Dla mniej odważnych ;)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 09:40
Nie jest to propozycja ścisle komercyjna, więc prosba o nieusuwanie ;) Pomoge
w drodze tym mniej odwaznym, którzy chcieliby pozwiedzać na spokojnie, nie
mają wymagań co do hoteli ( brak robali zapewniony ;), hotele raczej te
przyzwoitsze, al brak im odwagi czy też znajomości pewnych szczegułów typu
przejazdy, co z czym , jak , o której itp. Chciałbym zorganizować wyjazd a'la
tramping. Zasady równouprawnienia, decydujemy wspólnie co i jak, kiedy i
gdzie itp. Standardowo w takich wyjazdach nie ma mozliwosci zagwarantowania
noclegu czy tez konkretnych godzin , jak w przypadku fakultetów. "Obsówa"
jest zawsze mozliwa i chodzi o ludzi ,którzy zdaja sobie z tego sprawę.
Podobny wyjazd, tylko krótszy czasowo i "trasowo" oferują biura , pod
hasłem -wyjazd trampingowy, gdzie leci z nimi przewodnik ,bilety kupiuone i
wszystko zaklepane, ale to chyba nie to, prawda ? No i cena od ok 5,5 wzwyż.
Najchetniej 4 osoby , ze wzgl nieutrudnionego przemieszczania się itp
Przybliżony koszt przy trasie np Luksor-Kair-Aleksandria-Oaza Siwa (bez
wstepów, które w takim przypadku stanowia ok 1/4 kosztów- są relatywnie
drogie ) przy wielu zmiennych np koszt noclegu w Kairze i ilości tych
noclegów ,które są drogawe w stosunku do innych miast zalezy od waszej chęci
jak długo chcecie tam siedzieć i wynosi ok 2.700 zł od osoby na 21 dni.
wliczona jest już moja "pomoc" itp, ale przypominam -wyjazd na zasadzie
partnerstwa, decyzje wspólne ze wskazaniem na Was, ja ewent podpowiem, a w
szczególnych przypadkach mogę powiedzieć, że po prostu nie wiem ;) ale nie
zgubię nikogo i na pewno nie będziemy "buczeć na krawężniku. Daję swoją
znajomość realiów , mozliwości przejazdu, hoteli itp drobiazgów ;) Szczegóły
podam po ewentualnym odzewie, jak to odbieracie itp. Nie chce bvyc brany
za "sepa" żerującego na naiwnych, ale dla wielu jest to jedyna możliwość
zobaczenia prawdziwego Egiptu za relatywnie smieszne pieniadze. Dlatego
prośba do adminów-nie kasujcie tego tak od razu ,przynajmniej ;) Jeśli
miałbym z tego wyzyć , umarłbym z głodu ;) więc nie traktujcie tego jak
nastepna reklame a'la fakultet. Chcę pomóc "mniej odwaznym" a przy okazji
samemu wrócić do tego wspaniałego kraju . Szczegóły tak jak pisałem-podam po
ewent zainteresowaniu na priva i ocenie tej ,może i głupiej , propozycji,
ale jedyna mozliwość sprawdzenia -czy jest głupia czy nie, to wrzucenie tego
na forum. pzdr
    • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:44
      Dodam ,że jest to koszt pi razy oko. Po podaniu konkretnej trasy podam
      konkretna, myslę ,że atrakcyjną sumę jaka wyjdzie. Trasa ta liczy koło 3200
      km , więc koszty przejazdów mimo że w Egipcie tanie , po zsumowaniu zaczynaja
      tworzyc sporą sumę, ale wszystko do ustalenia. No i 3 tyg, czyli wychodzi kwota
      jak za hotel lepszej klasy 2 tyg na miejscu w Hrg. Naturalnie wliczony bilet na
      samolot, który stanowić moze nawet połowę tej sumy, ale wszystko ustalane pod
      maksymalna minimalizacje kosztów, chyba ,ze ktos ma inne oczekiwania i czhce
      sypiać tylko w 5*, wtedy tez nie ma problemu ;) pzdr I tak jak pisałem, nie
      zjadajcie mnie od razu- wpadł pomysł, moze kogos zainteresuje.
    • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:16
      Witaj MrCol!
      A ja mysle, ze to wcale nie jest glupi pomysl!
      Masz doswiadczenie, odwage, chcesz wziasc na swoje barki zalatwianie
      przejazdow, noclegow, dogadywania sie (nie ukrywajmy, wielu kiepsko mowi po ang)
      bierzesz odpowiedzialnosc za czyjes udane badz nie wakacje ;-) i... moze
      zdrowie lub zycie?? ;-)
      Dlatego powinienes napisac cos wiecej o sobie... moze znasz arabski?? Jakie
      masz dokonania trampingowe?? Czy wiesz jak to zalatwic? Jak uzyskac zgode na
      Policji? A moze potrzebujemy ochrone? :-)

      Ja bardzo chetnie bym sie zabrala z Toba do Egiptu-bo do Egiptu to ja zawsze i
      z kazdym ;-)

      Zdecydowanie i bez zalu moge sobie odpuscic Aleksandrie.
      Natomiast cala reszta mnie interesuje.

      Tak mi sie marzy. Moze czesc trasy obejmowala by oazy Egipskie??
      Np.taka trasa od oazy Siwa. Stamtad (musialbys zalatwic jakies jeepy 4X4 ;-)
      przejazd do oazy Al-Bahrija. Tam mozemy wejscie na jakas gore i obejrzec
      wschod/zachod slonca? Mysle, ze cos wymyslimy :-) Potem jadac przez Czarna
      Pustynie wjechac do Bialej Pustyni (tam zobaczyc te wapienne formy) Stamtad
      przejazd do oazy Al-Dachila. Po drodze mozemy stanac oazie Al-Farafira. Bedac w
      Al-Dachila mozemy sobie skoczyc do wiosek Ain Lebacha i Ad Dabadib. Podobno sa
      sliczne! Typowo karawanowe oazy. Potem jechac jeszcze do wioski do Al-Kasr (tez
      podobno sliczna) no i powrot do Al-Dachila. Potem jechac do oazy Al-Charidza
      (Swiatynia Ibisa!)
      Stamtad mozna by sie cofnac (ale inna juz droga) do Asjut i jeszcze wyzej do El-
      Amarny. A potem jadac juz w dol zobaczyc Abydos, Dandere, Luksor... az do Abu
      Simbel.

      No nie wiem. Pomyslcie. Mysle, ze to by bylo fajne :-)Kto jedzie? :-)

      Napisz MrCol co o tym myslisz, czy podolasz? ;-) jak sie na to zapatrujesz...
      Jaki bylby koszt calego wyjazdu itd...

      Pozdrawiam cieplutko :-)
      Iwonka
      community.webshots.com/user/Saruh2005GG1070925
      • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:22
        A jezeli chodzi o kwestie finansowa. Jak bys to widzial? Ze jada 4 osoby (w tym
        ty) i te 3 osoby placa kazdy za siebie+oplacaja wspolnie caly Twoj
        pobyt+pensja? :-)Czy Ty masz kase na pobyt, chcesz jechac tylko... chcesz, by
        Ci sie troszke zwrocilo? (ile to troszke?) :-)

        Cmokasy
        Iwonka
        community.webshots.com/user/Saruh2005
        • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:29
          To jeszcze ja :-)
          Mozna by sobie odpuscic Kair (choc niekoniecznie ;-) i zobaczy Sakkare,
          Daszur... moze Tanis lub dawna stolice RamzesaII Pi-Ramzess?
          Iwonka
        • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:30
          no wlasnie, to juz 4 osoby...a ja tez bym sie na to pisala, i co ? jaki byłby
          termin?przyblizony oczywscie, na pewno wielu ludzi zainteresuje ta ofrta, pzdr
          i czekam na wiecej info
          • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:38
            Hej Mrowka69. A co Ty na wstepny plan zwiedzania, jaki napisalam? Odpowiadalby
            Ci?

            Ciekawe jakby to bylo z przejzadem przez ten srodkowy Egipt...

            Buziaki, Iwonka
            • corrina_f1 Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 12:58
              Iwonko, jak możesz odpuszczać Aleksandrię ! ??
              Wiem, że jest bardzo "mało egipska", ale ja to miejsce wspominam z łezką w oku,
              pięknie tam, naprawdę pięknie..
              Tylko zajrzyj w moje deszczowe foty, może się przekonasz do tego miejsca. :)
              www.pbase.com/corrina/alexandria
              • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 13:12
                Piekne zdjecia Corrinko!
                I wiem, ze kochasz Aleksandrie. Jestes nia zuroczona.
                I wiem, ze jadac do Oazy Siwa trzeba przejechac przez Aleksandrie.
                Ale niestety-to miasto mnie kompletnie nie pociaga... Moze dlatego, ze dla mnie
                jest bardziej Greckie niz Egipskie? W ogole nie pasuje mi do starozytnego
                Egiptu. Nie pasuje mi do Egiptu w ogole! Nie wiem. Poprostu jestem na nie...
                Moze jezeli bym tam pojechala i zobaczyla-bym sie przekonala. Nie wiem... Jak
                na razie nie interesuje mnie, nie pociaga... Poprostu-miasto jak miasto.
                Buziaki
                Iwonka
                community.webshots.com/user/Saruh2005
                • corrina_f1 Do Platynki 17.11.05, 16:35
                  Mówiłam dokładnie tak samo jak Ty na temat Sharm, że nigdy, za żadne skarby. I
                  co ? Okazało się, że w Sharm podobało mi się o wiele bardziej niż w
                  Hurghadzie :)
                  Oczywiście, że to marne porównanie, i wiem również, jaką jesteś pasjonatką
                  STAROŻYTNEGO Egiptu. I przyznaję, w Alex tej starożytności za wiele nie
                  uświadczysz... Ale mimo wszystko gorąco polecam i polecac będę, a czy lubisz to
                  miasto, czy nie, przekonasz się dopiero, gdy tam kiedyś pojedziesz :) Czego z
                  całego serca życzę (jak już obejrzysz w Egipcie wszystko co się tylko da, Alex
                  zostaw na deser ;))

                  A tak z ciekawostek, oglądałam kiedyś w tv program o podwodnym Muzeum w Alex
                  (powstanie dopiero za kilka lat). Wiesz, że to wszystko, co zatopione jest w
                  M.Śródziemnym w tych okolicach pozostanie na dnie (dzięki Bogu nie będą tego
                  wyciągać) a jednocześnie będzie udostępnione do zwiedzania ?? Wiesz jak to
                  możliwe ? Mają podobno stworzyć specjalne podwodne szklane korytarze, którymi
                  zwiedzający będą spacerować jak po muzeum. Czy to nie fantastyczne ?? Może
                  wtedy dasz się namówić, bo całe starożyne dziedzictwo Aleksandrii spoczywa
                  właściwie pod wodą :))

                  Ach, i jeszcze jedno, nie wiem, jak bardzo jesteś zafascynowana egipską
                  kuchnią, ale w Aleksandrii jadłam najlepszy na świecie shish kebab (pisałam o
                  tym szczegółowo w Cairo Story) i nie ma on bynajmniej nic wspólnego z kebabami
                  z budek w chlebie, to był ten na szpadach jak ogromne szaszłyki. Co za
                  smak !! :)

                  Buziaki
                  Kasia
            • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 15:11
              powiem szczerze ze o opisanych miejscach nie slyszalam nigdy wczesniej, ale
              swiat nalezy do odważnych i jestem pewna ze taka wyprawa na pewno bylaby bardzo
              intersujaca :) duzo do zalatwiania i w tamtych rejonach jezyk wydaje sie
              niezbedny, pzdr seredzcznie
              • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 15:53
                ja uwazam, ze to jest swietny pomysl, przy zalozeniu, ze prowadzi to ktos, kto
                zna realia tego kraju i nie zostaniemy np. na zachodnim brzegu po godzinie
                17.00:)
                bedac w Egipcie myslalam wlasnie o czyms takim!
                ja chetnie pojechalabym w miejsca mniej znane, poza trasa wycieczek
                fakultatywnych. Luksor, Kair mozna zobaczyc z BP. Pustynie i delte Nilu - nie.
                • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 16:41
                  Co do "pensji", to nie tak ;) Powiedzmy ,że myślałem o formie, dla "nie
                  całkiem" samodzielnych, którzy nigdy w życiu na cos takiego sie nie odwazą. Tak
                  wiec wyjaz nie stricte zarobkowy z mojej strony, raczej jako "podpowiadacz" co
                  i jak w trasie którą opisałem.Powiedzmy ,że jadą 4 osoby ,które "rzucą" na
                  bilet na samolot, resztę naturalnie pokrywam sam, koszty do rozliczenia jak
                  najbardziej, płatności przy osobach towarzyszacych bez "egipskiego" kręcenia.
                  Nie jest to chyba duzo zważywszy na fakt ,ze również musiałem poswięcic
                  pieniążki na wczesniejsze (3) wyjazdy. Drążenie tematów co , jak ,gdzie ,za
                  ile, pukładanie wszystkiego w jedna w miare sensowna całość zajeło mi z
                  przerwami rok, co tez ma jakis realny koszt , chociazby w cenie prądu do
                  kompa ;) Wyjazd niskobudżetowy, baaaaaaardzo nisko budżetowy, dla chcących za
                  pieniądze nierealne w innej formie zwiedzania, które pozwolą zobaczyć Egipt. Z
                  tego wzgl wieksza grupa jest niemożliwa. Nie chce się platac w zezwolenia itp
                  czy robić konkurencji Sonii czy innym. Za duze koszta. W tym roku byłem w
                  Egipcie 2 razy co stanowi spory wydatek. Platynko , nie obraź się ,ale nawet w
                  przybliżeniu , nie dysponuje kwotami jakie pojawiaja się w Twojej relacji ;)
                  Chce połączyc przyjemne z pozytecznym. Pomoge komuś komu może brak odwagi, a
                  sobie jakąś wymierną korzyscią typu zwrot kosztów biletu , co przy 4 osobach
                  wyniesie ok 200-250 zł. I przy tym mozemy zostac, nawet bez wzgl na cenę
                  biletu. Pomysł w sumie powstał po powrocie z włóczegi, gdzie kilku znajomych
                  stwierdzilo, że powinienem za to brać pieniadze ;) Zabrzmiało to dla mnie na
                  poczatku głupio, że znaleźliby sie chętni na takie cos, ale po
                  przemysleniu/ .............. Stwierdziłem, dlaczego noe? Pomysl moge rzucić,
                  tylko jeszcze raz podkreślam- nie chcę żeby kogos moja propozycja uraziła, czy
                  tez obraziła. O mnie. Trzy razy w Egipcie, trasa jak podałem. Angielski
                  podstawy, ale nigdzie, podkreślam, nigdzie nie było problemów. Podstawy
                  arabskiego + niemiecki i to wystarczy. Na trasie ,która podałem bez problemów,
                  wszędzie gdzie spałem itp damy sobie rade. Z innych oaz proponowałbym
                  zrezygnowac, m.in ze wzgl na koszty. Jedynie do Bahariji jeździ autobus z
                  Asjutu i Kairu. Do innych trzeba jeepa, a to duze koszty. Nie ukrywam ,że
                  raczej interesowaliby mnie ludzie ,którzy nie maja duzych wymagań co do
                  noclegów, komfortu, dla których nie jest problemem jazda np na głodnego cały
                  dzień, czy gonitwa o 7 rano do autobusu. Chociaz jestem z natury leniwy i nie
                  lubię wczesnie wstawać ;)Dla których liczy się cena hotelu (niska) i jedynym
                  warunkiem jest w m.in np w moim przypadku brak robali ;) bo ich nie cierpię ;)
                  Chyba głupi pomysł w sumie ;( cleo-_1 o to właśnie chodzi, że możemy tam
                  zostac ,ale nikt nas nie zje ;) Damy sobie radę ,uwierz. Właśnie o to mi
                  chodzi ,ze gwarancji nanic nie dam ;) Nie chcę i nie będę stanowić konkurencji
                  dla chcących jechac na tramping (tak to określę, chociaż chyba z trampiniem
                  wtedy to wiele nie ma i traci urok ) z biurem podróży, czy też dla miejscowych
                  biur dla klientów tzw dewizowych , z grubym portfelem. Luźny plan, gdzie np w
                  Kairze (co nie jest jakimś wyczynem0 ale moze komuś samemu nie chce się szukac)
                  powiem Wam co i jak , zostawię namiary np telefon i wystarczy hasło ,że ktos
                  się zgubił i nie patrzc na koszt np taxi jade go szukać . Ale
                  odpowiedzialnosci ,za to co robicie niemoge wziąść. Mętnie ,ale próbuje
                  wyjaśnić o co mi chodzi. Radzę ( w miarę wiadomości itp) podpowiadam, ale
                  wyjazd po którym bez ściemniania powiecie ,że byliscie na trampingu, bez
                  przesadnego trzymania za raczkę. Sam nie twierdzę ,ze jestem góru, ale
                  dojechałem, wróciłem, dodam ,że z kobietą we dwoje, więc myślę ,że spokojnie
                  damy rade. Trochę chaotycznie, ale z tego co wiem, inne oazy oprócz Siwy,
                  zatraciły swój urok niedostepnych itp , wszedzie już są turysci z innych krajów-
                  pełna komercja. Natomiast Siwa, zgadza się , komercjalizuje się powoli, ale
                  jeszcze jest już chyba jedyna ostoją , gdzie turysta to ciągle jeszcze nie
                  źródło utrzymania dla całej miejscowosci. Jeszcze. W planach budowa lotniska,
                  tak wiec bedzie juz niedługo nieciekawie ;( Klimat jest niesamowity, polecam
                  kazdemu. W sumie już od El Alamein zaczyna sie inny świat, który jeśli jeszcze
                  nie pojechaliście gdziekolwiek sami, całkowicie Was zaskoczy .
                  Ten "prawdziwy "Egipt jest całkowicie inny, nie do tego stopnia przynajmniej
                  nasączony komercją. A w sumie taką wyprawe możecie sami zorganizowac przy
                  odrobinie odwagi. Szczerze mówiac coraz bardziej głupio brzmi mi moja
                  propozycja ;) Pzdr
                  • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 17:01
                    czekaj, czekaj...
                    Twoj pomysl wcale nie jest glupi. Wcale! Ja chetnie pojechalabym wlasnie w taki
                    sposob! Pod warunkiem, ze faktycznie bedziemy miec wplyw na trase. Troche
                    chaotycznie piszesz. Jesli dobrze zrozumialam, uczestnicy mieliby pokryc koszta
                    Twojego biletu lotniczego, tak? Dla mnie to jest do przyjecia.
                    Najlepszy termin: dla mnie kwiecien/maj. Ale wolalabym dwa tygodnie. Z trzema
                    bylby problem w pracy.
                    Jesli chodzi o hotele, dla mnie najwazniejsza jest czystosc i brak robali. Nie
                    znosze brudu w miejscu, w ktorym spie, jem, przebywam. Co do niewygod,
                    niewyspania, niejedzenia - wisi mi to.
                    Nie wycofuj sie, pisz dalej. Moze cos sie z tego wyklaruje.
                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:08
                    Koszty przy tej trasie (teraz dokładnie policzyłem ;) )Na DWIE osoby
                    Przejazdy + ewent taxi 1000 Le . Hotele przy założeniu Kair , Luxor 50 Le doba
                    + sniadanie Luksor łazienka w pokoju, Kair na korytarzu( nie jest to takie
                    straszne, za to centrum miasta , Siwa w pokoju ) Przy np 4 nocach w Kairze
                    (myslę ,ze wystarczy nawet "napalonym " ;) 3 w Luksorze + reszta w Siwie
                    (Aleksandrię mozna odpuscić- zgadzam sie całkowicie ;) -ok 700 Le Czyli ok 1700
                    Le na dwie osoby, co przy kursie $ 3.45 daje ok 300 $ + jedzenie ok 50 Le na
                    dzień na 2 osoby (to sporo, naprawdę, mozna zabrać zupki z Polski ;) bedzie
                    mniej, ale i z tych 50 Le zostanie-autopsja ;) ) = ok 1100 Le = ok 200 $ = ok
                    500 $ na dwie osoby + ewent wstępy, które są relatywnie drogie, w zależności od
                    kaprysu ;) , myslę ,że mozna doliczyc ok 150 $ wystarczy i tym "napalonym"=
                    ok 650 $ na dwie osoby + bilety na samolot = ok 5500 zł na 2 os z wliczoną już
                    oją "pomocą" Ale wychodzi zazwyczaj taniej. bo raz się nie doje ;) raz brak
                    sił, czy też ochoty na wejście do czegoś ;) to tyle z mojej strony ;)
                    • dlaczegodlatego Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 17:32
                      E, nierealne to wszystko.

                      Znasz chociaż - jak ktoś pytał - arabski?
                      Same wyliczenia finansowe o niczym jeszcze nie świadczą.
                      Generalnie wystarczy raz rzucić okiem na Twoje teksty, by skonstatować,
                      że dobry jesteś w obliczeniach na kartce papieru, a nie w podróży.
                      Niech się mylę, oczywiście:)
                      • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:43
                        Masz moze racje. Bilet jestem w stanie sam sfinansowac, a po co mi potem
                        komentarze i problemy. Czy jadąc do Etiopii, znasz swahili ?

                        > Generalnie wystarczy raz rzucić okiem na Twoje teksty, by skonstatować,
                        > że dobry jesteś w obliczeniach na kartce papieru, a nie w podróży.
                        Jesli "generalnie" tak uwazasz to ok, Twoje zdanie. Przejechałem ta trase ,więc
                        Twój komentarz jest ni w 5 ni 9. Chyba ,ze rozmawiam z gosciem ,który jezdził
                        po całej Afryce- w takim razie chylę czola i nie pozostaje mi nic innego jak
                        się zgodzić. Mam głupi- moze- zwyczaj słuchania bardziej doswiadczonych. W
                        każdej dziedzinie. Że pisze chaotycznie? Masz rację , ten pomysł powstał pod
                        wpływem chwili , i pod wpływem chwili został rzucony na forum. Niemniej jednak
                        dziekuje Ci za opinie , bo m.in z tego wzgledu tutaj go wrzuciłem- zeby
                        zobaczyc czy tylko ja uwazam go za głupi, czy tez w ten sam sposób odbiora go
                        tez inni. pzdr

                        P.S. Do zobaczenia w Egipcie ;)
                        • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:50
                          Na temat "madrości" tego pomysłu już wiem ;) W takim razie miłego wypoczynku w
                          Sharm lub Hrg . Pozdrawiam wszystkich "nawiedzonych" na punkcie Egiptu. Gdyby
                          ktos cos potrzebował - jestem w Siwie od ok 10 stycznia do maks. terminu, kiedy
                          wydam wszystkie pieniadze i bedę musiał wracac ;) pozdrawiam jeszcze raz
                          • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 18:46
                            Ej... ta osobka jest denerwujaca i ja tez-o maly wlos nie zrezygnowalam... Nie
                            daj sie! Jak widzisz, twoj pomysl zostal pozytywnie przyjety :-) Ludziska chca,
                            Ty chcesz... kwestia tylko dogadania sie :-)
                            Iwonka
                            GG 1070925
                      • pc_maniac Do dlaczegodlatego 17.11.05, 20:45
                        dlaczegodlatego napisał:

                        > E, nierealne to wszystko.
                        >
                        > Znasz chociaż - jak ktoś pytał - arabski?
                        > Same wyliczenia finansowe o niczym jeszcze nie świadczą.
                        > Generalnie wystarczy raz rzucić okiem na Twoje teksty, by skonstatować,
                        > że dobry jesteś w obliczeniach na kartce papieru, a nie w podróży.
                        > Niech się mylę, oczywiście:)

                        Wiesz, już sam fakt, że pytasz o znajomość arabskiego świadczy, że albo
                        martwisz się o konkurencję dla rezydentów lub lokalnych BP, albo najnormalniej
                        w Świecie nie byłeś samodzielnie nigdzie poza Hurghadą lub Sharmem.

                        Tak się składa, że ani ja ani moja żona nie znamy za dobrze arabskiego (jedynie
                        podstawowe zwroty, a potrafiliśmy dawać sobie radę nawet w miejscach, gdzie
                        turystów ze świecą by szukać.

                        Zaś co do wyliczeń założyciela wątku, to oczywiście nie mam możliwości odnieść
                        sie do wszystkich cen, ale wiele z cen przez niego podanych jest jak
                        najbardziej prawdziwa, jak choćby przejazdy, czy hotele w Luksorze lub Kairze.
                        Fakt, ze nie są one z tzw. górnej półki, ale dla globe-trotterów są jak
                        najbardziej wystarczające.
                        • dlaczegodlatego Re: Do dlaczegodlatego 17.11.05, 21:02
                          Ależ nie neguję możliwości założyciela tego wątku.
                          Chcę tylko podkreślić, że takie przedsięwzięcia "hurra hop"
                          są raczej nierealne. Nie znaczy, że się nie zdarzają. Lecz z całym szacunkiem
                          do Ciebie - nie wierzę, że załapałbyś się na taki "trip"; jesteś indywidualistą
                          i razej sam stworzysz sobie trasę (na którą być może wybierzesz się jeszcze z
                          większą grupą PRZYJACIÓŁ ew. bliskich znajomych). Natomiast małe szanse, by
                          udało się skrzyknąć grupę NIEZNAJOMYCH (mimo wszystko) z różnych polskich
                          miast. Znając życie, ludzie w końcu wybiorą biuro podróży.
                          Ja na przykład mam na koncie parę takich wypadów, ale po Europie. Jednak zawsze
                          z bliskimi.
                          Dlatego idę o zakład, że to przedsięwzięcie, tu rzucone przez tego człowieka,
                          nie dojdzie do skutku z wami w rolach głównych.
                          I proszę tego nie traktować jako złośliwości. To po prostu trzeźwa konstatacja.
                          (A jeśli się mylę, to szczęście tych, którym mimo kwękania takich sceptyków jak
                          ja - uda się...)
                          • pc_maniac Re: Do dlaczegodlatego 17.11.05, 21:09
                            Wiesz, jeśli ta grupa byłaby niewielka, a organizator z góry uprzedziłby (co
                            tenże moim zdaniem zrobił), ze warunki będą trampingowe, a niefakultatywne, że
                            całkiem realne jest demokratyczne reagowanie grupy na pewne losowe zdarzenia w
                            czasie trwania takiej eskapady (jak choćby znalezienie innego niż zakładany
                            hotel, bo w tym zakładanym okazuje się np. że nie ma chwilowo miejsc) to czemu
                            nie?!

                            Wiesz, moim skromnym zdaniem nawet małe wpadki w czasie trwania takiej eskapady
                            będą poczytywane później jako niezapomniane wrażenia, co w przypadku fakultetów
                            byłoby od razu WIELKIM POWODEN DO NARZEKAŃ.

                            Ale wszystko zależy od dobrania ludzi, a im więcej osób tym więcej
                            marudzenia ;o)
                        • dlaczegodlatego Re: Do dlaczegodlatego 17.11.05, 21:03
                          Pytanie o arabski zostało zadane tylko dlatego, że ktoś o to pytał,
                          a "zainteresowany" nie odpowiedział. CHodziło mi tylko o solidność odpowiadania.
                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 21:22
                    Gość portalu: MrCol napisał(a):

                    > Powiedzmy ,że jadą 4 osoby ,które "rzucą" na
                    > bilet na samolot, resztę naturalnie pokrywam sam, koszty do rozliczenia jak
                    > najbardziej, płatności przy osobach towarzyszacych bez "egipskiego" kręcenia.
                    Rewelacja! To mi sie podoba. Wg mnie jak najbardziej w porzadku. I do
                    zaakceptowania w 100%.

                    >Wyjazd niskobudżetowy, baaaaaaardzo nisko budżetowy, dla chcących za
                    > pieniądze nierealne w innej formie zwiedzania, które pozwolą zobaczyć Egipt.
                    Znowu jestem ZA

                    > Platynko , nie obraź się ,ale nawet w przybliżeniu , nie dysponuje kwotami
                    > jakie pojawiaja się w Twojej relacji ;)
                    Ej. Drugi raz prawdopodobnie nie pozwole sobie na taki wyjazd...chyba,ze...;-)
                    W Kazdym razie taki wyjazd jaki nam tu rysujesz-bardzo mi odpowiada.
                    I nie gniewam sie ;-)

                    > co przy 4 osobach wyniesie ok 200-250 zł. I przy tym mozemy zostac, nawet bez
                    > wzgl na cenę biletu.
                    Ej... Nie przesadzaj. Mozna sie umowic, ze skladamy sie na Twoj bilet i tyle.
                    Przeciez tyle chociaz Ci sie nalezy!


                    > z innych oaz proponowalbym zrezygnowac, m.in ze wzgl na koszty. Jedynie do
                    > Bahariji jeździ autobus z Asjutu i Kairu. Do innych trzeba jeepa, a to duze
                    > koszty.
                    Ej... nie rezygnuj tak szybko :-) Ja nie mam takiegj mozliwosci, ale moze Ty
                    bys sie zakrecil i dowiedzial, jaki to koszt? Paliwo jest tanie. Kwestia
                    wynajecia na jakies 4-5 dni kierowcy. Pomysl... wiele czytalam o tych oazach, o
                    bialej pustyni... Sa naprawde warte odwiedzenia.

                    > Nie ukrywam ,że raczej interesowaliby mnie ludzie ,którzy nie maja duzych
                    > wymagań co do noclegów, komfortu, dla których nie jest problemem jazda np na
                    > głodnego cały dzień, czy gonitwa o 7 rano do autobusu
                    Wierz mi. Jest tu wiele egiptomaniakow, dla ktorych komfort jest niewazny!
                    Wazne by byc w Egipcie! Ale realia (czytaj: brak znajomosci jezyka, brak odwagi
                    itd) powoduja, ze jezdzimy z BP.

                    > Trochę chaotycznie, ale z tego co wiem, inne oazy oprócz Siwy,
                    > zatraciły swój urok niedostepnych itp , wszedzie już są turysci
                    Ej... Kiedy to wlasnie Siwa jest najbardziej popularna! A pozostale 3 nie
                    bardzo. Przeciez to srodkowy EWipt-malo kto tam dociera! I to jest najbardziej
                    fascynujace :-)

                    Sluchaj. Ja jestem za. I Twoj pomysl nie jest glupi! I na pewno wiekszosc tak
                    uwaza. Pomysl nad tym... i nie rezygnuj :-)

                    I wez pod uwage reszte oaz :-)
                    Pozdrawiam cieplutko :-)
                    Iwonka
                    GG 1070925
                    community.webshots.com/user/Saruh2005
                • pc_maniac Do Cleo_1 17.11.05, 20:48
                  cleo_1 napisała:

                  > ja uwazam, ze to jest swietny pomysl, przy zalozeniu, ze prowadzi to ktos,
                  kto
                  > zna realia tego kraju i nie zostaniemy np. na zachodnim brzegu po godzinie
                  > 17.00:)


                  Chę?????
                  A niby co duchów się boisz?
                  Co ma z tym wspólnego znajomość realiów tego kraju?! Byliśmy na Zach Brzegu
                  dużo po 17:00 i żaden duch nas nie napadł. Mało tego Mieszkaliśmy na Zach.
                  Brzegu przez 3 dni i spokojnie sobie nocami spacerowaliśmy brzegiem (zachodnim)
                  Nilu i co najdziwniejsze - żyjemy! Klątwa nas nie dopadła do dzisiejszego dnia
                  (no może poza faktem, że nasze maleństwo nie daje się nam wyspać ;o).
                  • pc_maniac Re: Do Cleo_1 17.11.05, 20:53
                    Sorki, jednak pamięć już nie ta.
                    Żona właśnie mnie poprawiła, że nocowaliśmy na Zachodnim Brzegu w Guest House u
                    Egipcjanina 2 dni, a nie 3.
                  • cleo_1 Re: Do Cleo_1 18.11.05, 10:40
                    > Chę?????
                    > A niby co duchów się boisz?
                    > Co ma z tym wspólnego znajomość realiów tego kraju?! Byliśmy na Zach Brzegu
                    > dużo po 17:00 i żaden duch nas nie napadł. Mało tego Mieszkaliśmy na Zach.
                    > Brzegu przez 3 dni i spokojnie sobie nocami spacerowaliśmy brzegiem
                    (zachodnim)
                    >
                    > Nilu i co najdziwniejsze - żyjemy! Klątwa nas nie dopadła do dzisiejszego
                    dnia
                    > (no może poza faktem, że nasze maleństwo nie daje się nam wyspać ;o).

                    Maniaku
                    to byla przykladowa, zartobliwa sytuacja:)
                    Nie naleze do osob strachliwych. Nie naleze tez do odob wymagajacych (wyg i
                    komfortu), jesli decyduje sie na tego typu wyprawe.
                    Ale jednak pytasz: co ma go tego (pozostanie na ZB) znajomosc realiow tego
                    kraju?
                    Otoz ma. Bo jesli NIE PLANOWALBYS zostania, to musisz wiedziec, ze o 17.00
                    zamykaja jedyny most na Nilu i trudno sie przedostac (autem) na drugi brzeg.
                    Wlasnie po to ktos, kto wie, zna takie rzeczy, realia zycia w danym kraju.
                    • pc_maniac Re: Do Cleo_1 18.11.05, 11:29
                      Most owszem, jest zamykany. Jednak poza nim są jeszcze przynajmniej 2 promy, z
                      tego 1 przewożący pojazdy. Są również feluki, motorówki, łódki.

                      A o samochód bym się nawet nie martwił, bo szybciej ukradliby go w Polsce niż
                      tam.
                      Zresztą, kto się wybiera na Zach. Brzeg samochodem?! Lepiej pozostawić go na
                      Wschodnim, a Zachodni zwiedzać perpedes lub rowerem. Każdy z zabytków
                      znajdujących się tam oddalony jest od kolejnego o 100 m.

                      Ale masz rację, że bez znajomości realiów tego kraju (choćby zasad targowania
                      się i sposobó jak zrobić turystę w wała) trudno coś tam zorganizować.

                      I tu małe wtrącenie do Kardooma.
                      Owszem, jestem zwolennin\kiem takich pomysłó, jak założyciela wątku, jednak
                      nawet prywatnie na GG napisałem Platynce, że zasadą jest poznanie wcześniej
                      organizatora, jak również poznanie wcześniej uczestników wyprawy i z góry
                      ustalenie, że większość decyzji grupa podejmuje demokratycznie. Więc w pewnym
                      senise odpowiedzialnośc spada na całą grupę, choć oczywiście organizator jednak
                      zarządza wyprawą.
                      Potrzebne jest to choćby by uniknąć sytuacji, ze organizator daje sie gdzieś na
                      oczach całej grupy oszukać na np. transporcie, czy wynajęciu jeepa, choć cała
                      grupa widzi, że cenę można było zbić dużo więcej.
                      No i oczywiście spokojnie można ustalić, że kasę wykłądają uczestnicy w
                      momentach wydatków, nie zaś od razu całą z góry.

              • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 17.11.05, 20:34
                Znalazlam przyklad takiej trasy w necie (a raczej czesci-tu sa opisane same
                oazy)
                Cyt.:
                4 DZIEŃ SIWA
                Wyjazd na spotkanie z Pustynią Libijską, ciągnącą się na przestrzeni 800 km na
                zachód od Nilu i zajmująca 2/3 powierzchni kraju. Początek wędrówki szlakiem
                starożytnych karawan. Postój w oazie Siwa położonej na terenie depresji (18 m
                poniżej poziomu morza). Znajduje się tu ponad 300 źródeł wody pitnej oraz
                mineralnej o właściwościach leczniczych. Sama królowa Kleopatra zażywała tu
                zdrowotnych kąpieli. Zwiedzanie świątyni Amona, Wyroczni Aleksandra Wielkiego,
                Wzgórza Umarłych, kryjącego grobowce z okresu greckiego, Wyprawa na Wielkie
                Morze Piasku, gdzie wśród wydm znajduje się gorące źródło znane z leczniczych
                właściwości - Bir Wahid. Kolacja i nocleg w oazie Siwa.

                5 DZIEŃ BAHRIYA
                Przejazd z oazy Siwa do Bahriya (około 450 km), oazy zlokalizowanej na pasie
                depresji Qattara pochodzenia wulkanicznego o bardzo urozmaiconej rzeźbie
                terenu, ozdobionego urokliwymi gajami palmowymi.
                Po przyjeździe odpoczynek, a późnym popołudniem wejście na najwyższe wzgórze
                oazy i kontemplacja cudownego zachodu Słońca. Nocleg w Bahriya.

                6 DZIEŃ BAHRIYA - BLACK DESERT - WHITE DESERT
                Przejazd przez Czarną Pustynię pośród formacji skalnych zbudowanych z czarnego
                kwarcytu, żelaza i bazaltu do obozu na terenie Białej Pustyni - jednego z
                najpiękniejszych miejsc na Pustyni Zachodniej. Matka Natura stworzyła tu
                gigantyczne wapienne formy o nieskazitelnej bieli i tajemniczym charakterze.
                Nocleg w obozie na Białej Pustyni.

                7 DZIEŃ WHITE DESERT - AL FARAFIRA - AD DACHILA.
                Przejazd do oazy Ad - Dachila, ciągnącej się na przestrzeni 60 km. Po drodze
                postój w Al Farafira - romantycznej oazie otoczonej gaikami palmowymi, wizyta w
                lokalnym muzeum, a następnie safari na Wielkim Morzu Piasku! Przyjazd do oazy
                Ad Dachila na kolację i nocleg.

                8 DZIEŃ AD DACHILA - AD DABADIB
                Przejazd trudną drogą do zagubionych wśród pustyni wiosek Ad Dabadib i Ain
                Labacha. Są to typowe oazy karawanowe, położone wzdłuż szlaków Pustyni
                Libijskiej w sąsiedztwie źródeł lub studni, założone w czasach ptolemejskich i
                rzymskich. Kolejny przystanek w wiosce muzułmańskiej Al -Kasr (najstarsza
                zamieszkała siedziba w oazie Ad Dachila), gdzie zachowały się domy z pięknie
                rzeźbionymi drzwiami pochodzące z XVI w oraz meczet z przełomu XII i XIII w.
                (okres panowania Ajjubidów). Przyjazd na nocleg do Ad Dabadib.

                9 DZIEŃ AL CHARIDZA
                Przejazd do ostatniej na trasie wędrówki oazy Al. Chardiża Wędrówka po
                najważniejszej i największej (185 km) oazie Pustyni Libijskiej. Zwiedzanie
                wspaniałej świątyni Ibisa wzniesionej w czasach perskich przez króla Dariusza w
                stylu budowli starożytnego Egiptu, wizyta w Al. Badawat, wiosce założonej w
                okresie początków chrześcijaństwa, pamiętającej czasy cesarza Teodozjusza.
                Odpoczynek na plantacji daktyli .
                Nocleg w Al Charidża.

                IWONKA
                • kadrom Dla BARDZO ODWAŻNYCH 18.11.05, 09:23
                  Na obecnym etapie rozwoju tej dyskusji zatytułowałbym go raczej nie "dla mniej
                  odważnych" tylko "Dla Bardzo Odważnych!!!". Ja sam jestem równiez zauroczony
                  Egiptem. Do tej pory zwiedzałem go tylko jak to sie nazywa "komercyjnie". Nie
                  powiem - marzy mi się wyprawa w okolice inne niż te znajdujące sie na
                  tradycyjnej trasie turystycznej (powoli do tego dojrzewam). I nie twierdzę, że
                  umiejętności i doświadczenie MrCol'a dyskryminuja go jako "organizatota" takiej
                  wyprawy. W końcu go nie znam. Dziwi mnie tylko entuzjazm i natychmiastowa zgoda
                  na umowne "powierzenie" siebie komuś po napisaniu 4-5 postów, z których tak
                  naprawdę niewiele o tej osobie wiadomo. Dlatego za DUŻĄ ODWAGĘ uważam Platynko
                  Twój entuzjazm. Przeczytałem Twoje wspomnienia "od deski do deski" i wiem, że
                  odpowiedzialność w Tobie jest. Więc skąd ta natychmiastowa zgoda na wyjazd z
                  Nieznajomym ? Możesz krótko uciąć moje wypociny, jeśli powiesz że sprawę
                  omówiłaś już bardzo szczegółowo z MrCol'em poza forum, ale z postów to nie
                  wynika.Sama zauważyłaś różnice swoich opinii na temat egipskich oaz (nie będę
                  tu dyskutował, bo jestem zielony w tej kwestii). PC też szybko stał się dużym
                  zwolennikiem tego pomysłu. Chyba sama miłość do Egiptu to troche za mało aby
                  jechać na taka wyprawę bądź co bądź do kraju gdzie zwyczaje i panujące warunki
                  są diametralnie różne od naszych, a przyjazne nastawienie spotkanych
                  mieszkańców Egiptu to może być jednak troche mało.
                  MrCol ! Troche więcej informacji o sobie i swoich wcześniejszych wyjazdach!
                  Jeśli okaże się, że moje obawy są niczym nie uzasadnione: Chwała Ci ! Być może
                  kiedyś zgłoszę się do Ciebie z prośba o pomoc. Ale nie licz na mój entuzjazm
                  wyprawy z Tobą wyłącznie po przedstawieniu kalkulacji matematyczno-finansowych.
                  To wymaga odwagi !

                  I nie traktujcie proszę mojej wypowiedzi jako jakiejkolwiek formy złośliwości.
                  Rzadko wtrącam sie do dyskusji na tym forum, choć zaglądam tu praktycznie
                  codziennie. Napisałem bo do tej pory w dyskusji padły tylko poważne
                  głosy. "Gó..arskie" teksty na tym forum zniechęcają mnie do uczestnictwa w
                  dyskusjach. Kilka prób zakończyło się "kubłem pomyj" na moja głowę.

                  Pozdrawiam wszystkich pozytywnie i egipsko "palniętych".
                  Platynko! Gratulacje za wspomnienia. Kawał dobrej roboty. "Zazdraszczam" Ci
                  tych trzech tygodni.
                  • cleo_1 Re: Dla BARDZO ODWAŻNYCH 18.11.05, 09:45
                    Kadrom
                    Masz we wszystkim racje. Jesli ktos zdecyduje sie jechac z MrColem, to
                    zapewniam Cie, ze przeswietlimy go jak KGB, spotkamy sie, wypytamy o zwyczaje
                    zywieniowe i ewentualne rozruszniki serca:)
                    Na razie, to jest TYLKO pomysl. Czego oczekujesz, ze w kilku mailach napisze Ci
                    historie swego zycia od dnia urodzenia? Niby po co?
                    Rozumiem, ze jak przyjdzie co do czego, wszyscy przed wyprawa bysmy sie poznali!
                    A skad w Tobie taki brak zaufania do ludzi? Skad te obawy? Jesli nawet byloby
                    tak, ze zostalabym sama w Egipcie, na pewno, NA PEWNO dalabym sobie rade. No,
                    chyba, ze bylaby to pustynia, wtedy pewnie nie:)
                    pozdrawiam
                  • platynka.iw Re: Dla BARDZO ODWAŻNYCH 18.11.05, 10:06
                    Witaj Kadrom :-)

                    > Więc skąd ta natychmiastowa zgoda na wyjazd z Nieznajomym ?
                    To nie tak. Moze tak to wyglada z zewnatrz... ale moj entuzjazm nie swiadczy o
                    tym, ze dzis wplace kase i jutro z MrCol`em pojade :-)

                    Moj entuzjazm dotyczy pomyslu. I checi tego czlowieka. Bo ja-nigdy bym sie za
                    organizacje czegos takiego nie zabrala. I jezeli mam jechac znowu do Egiptu-to
                    na pewno nie po to, by powielac wydeptane juz sciezki. By siedziec w HRG.
                    Pewnie, ze KONIECZNIE musze odwiedzic Luksor i byloby super, gdyby udalo sie
                    wskoczyc do Asuanu i Abu Simbel.
                    Ale... napalilam sie na oazy i raczej bede sie tego trzymac. Nie kreci mnie
                    siedzenie 4 dni w Kairze... Wole 4 dni w Luksorze (po wczesniejszym
                    przejechaniu przez zachodni Egipt ;-)
                    Jezeli sie uda z tym czlowiekiem i teraz-super! Jezeli nie-oczekiwanie wzmaga
                    apetyt ( i ma sie wiecej czasu na zebranie kasy ;-)
                    I ma racje cleo, ze to jest zupelny wstep, powijaki... zeby do takiego wyjazdu
                    doszlo-trzeba sie spotkac kilka razy, poznac, zaufac sobie, zaplanowac wszystko
                    z mapa, kalkulatorem i wiedza...

                    BARDZO dziekuje Ci za trzezwy umysl i troske o forumowiczow :-*

                    >Przeczytałem Twoje wspomnienia "od deski do deski"
                    Dziekuje Ci BARDZO Kadrom :-*

                    > i wiem, że odpowiedzialność w Tobie jest.
                    Dziekuje :-*

                    > Platynko! Gratulacje za wspomnienia. Kawał dobrej roboty.
                    DZIEKUJE... znowu tyle milych i cieplych slow... jestes kochany :-*

                    Pozdrawiam cieplutko
                    Iwonka
                • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 09:36
                  Platynka, MrCol,
                  swietny pomysl! dobra trasa. Ja rowniez uwazam, ze nie powinnismy sie poddawac,
                  bo "trudno tam dojechac". Mozna wynajac jeepa, na 4 - 6 osob nie bedzie to
                  jakas fortuna, a jakie wrazenia. Ja jestem za. Jechac na taki trampingowy
                  wyjazd i rezygnowac z czego, bo trudno?
                  Ja znam angielski dobrze (rzeklabym - bardzo dobrze), wiec nie bedzie problemow
                  z porozumieniem sie z anglojezycznymi osobami. Dobrze by bylo, zeby ktos znal
                  choc podstawy arabskiego, ale jak nie, no to tez chyba nie zginiemy?
                  Podoba mi sie pomysl tego faceta. I to, ze mial odwage rzucic sie na zer tu, na
                  forum (na zer innym, takim jak dlaczegodlatego (bez urazy - ale marudzi
                  troche). Ja powtarzam: pisze sie na to. Jest nas dwie osoby - i chyba bylby to
                  dwie kobiety, bo moj facet nie dostanie wiecej jak tydzien urlopu, nie ma bata.
                  Moja siostra to egiptomaniaczka. pojdzie na cos takiego.
                  Dogadanie szczegolow to sprawa drugorzedna. Mielibysmy przeciez czas i na
                  rezerwowanie hotelu, i na dogadanie trasy i inne sprawy. Proponuje kwiecien
                  2006. Zima odpada dla mnie chocby nawet z tego wzgledu, ze musze uskladac kase.
                  Co Wy na to? Kto by chcial jechac w tym terminie? Czy byloby nas wiecej jak 4
                  osoby?
                  MrCol, nie zrazaj sie, bo sam widzisz, ze juz masz przynajmnoej 4 osoby chetne
                  (Iwonka z polowka pewnie, ja i siostrunia lub ew. swoim facetem)
                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 10:09
                    Hej cleo_1 :-)
                    Jezeli bym jechala, to chyba sama... choc jak juz wszystko bedzie w miare pewne-
                    bede pracowac nad Rzesiem. Radek na pewno zostanie w domu (przedszkole ;-)
                    hihihi)
                    Mnie by pasowal luty/marzec. Potem jestem uziemiona... ew. czerwiec-ale czy
                    wtedy nie bedzie za goraco??

                    Iwonka
                    • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 10:34
                      Marzec moze byc. Koncowka lutego chyba tez.
                      Czerwiec faktycznie juz za cieplo na takie wyprawy.
                      Ja juz sie napalilam:)
                  • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 10:22
                    tak czytam i czytam...i widze że jest całkiem duzo chetnych, więcej niż 4
                    osoby, bo ja tez bardzo chetnie i tez na 2 tyg, bo wiecej nie dostane, kwiecien
                    mysle jest dobrym miesiacem takze, bo jeszcze i upalow takich nie bedzie,
                    kolejna sprawa, to na arzie jest rzucony pomysl ,ale wlasnie od atkich pomyslow
                    tworza sie wielkie odkrycia (jak np Kolumb) mysle że wizja podrozy to bardzo
                    dobry poczatek. mysle ze jest sprawa wiadoma, ze jak juz beda jakies konkretne
                    postanowienia to dojdzie do spotkania osob zainteresowanych i to nawet nie do
                    jednego spotkania bo bylaby to podroz nad ktora tzrba by troche posodzec,
                    przestudiowac rozne pomysly, ogolnie obmyslec ramowy plan wszytskiego.
                    pomysl na formu ma dopiero 1 dzien i patrzcie jak szybko sie rozwija.
                    zaieteresowanie jest duze. tylko powsatej pytanie, jesli powiedzmy bedzie 10
                    osob chetnych to jakie bedzie rozwiazanie tego problemy, bo zdaje sobie sprawe
                    ze 4 os, to jest bardzo optymalna liczba. oczywiscie trzeba brac pod uwage ze
                    czesc osob sie wykruszy...ale czesc na pewno zostanie i podejrzewam ze z
                    biegiem czasu bedzie to wieksza ilosc niz jest dotychczas. i co wtedy?
                    takie moje male przemyslenia..pozdrawiam serdecznie
                    • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 10:36
                      Nie mam zielonego pojecia, co bedzie jak bedzie wiecej osob.
                      Nie wiem, czy ktokolwiek ma, na tym etapie...
                      Mysle, ze 4 to optymalna, ale 6 to tez OK. 8 to juz duzo.
                      Nie wiem.
                      Ale to chyba piesn przyszlosci?
                      • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 10:43
                        no niby tak, to przyszlosc ale lepiej być przygotowanym na taka opcję, bo co ,
                        będzie pozniej losowanie? moze lepiej mieć to na uwadze. to tylko taka moja
                        mała sugestia.
                        • cleo_1 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 11:04
                          Mrowko,
                          bardzo sluszna sugestia.
                          ale nie znam odpowiedzi.
                          pozdrawiam

                          mrowka69 napisała:

                          > no niby tak, to przyszlosc ale lepiej być przygotowanym na taka opcję, bo
                          co ,
                          >
                          > będzie pozniej losowanie? moze lepiej mieć to na uwadze. to tylko taka moja
                          > mała sugestia.
                          • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 11:33
                            a moze reszta cos wymyśli, może MrCol coś powie na ten temat? bo w sumie to od
                            niego zalezy...jakaś burza mozgów :)
                            pzdr
                            • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 12:44
                              <to musisz wiedziec, ze o 17.00
                              <zamykaja jedyny most na Nilu i trudno sie przedostac (autem) na drugi brzeg.
                              Cleo_1 - tylko musisz również wiedzieć, że są promy, prywatne łódki itp, które
                              pływaja nawet w nocy ;) W przypadku "wtopy" i pozostania tam dłuzej niż
                              przewidziano- są jeszcze inne mozliwości ;), moze tylko nieco bardziej
                              kosztowne ,ale i tak są to kwoty rzędu kilku Le ;)

                              Do Dlaczegodlatego :
                              <Ja na przykład mam na koncie parę takich wypadów, ale po Europie

                              W Europie byłem kilkadziesiąt razy ;) i zaufaj mi ,problemy które sie zdarzały
                              ucza zaradności i jednej podstawowej rzeczy, której nie lubię np. u mojej
                              żony ;) tzn nastawienie typu :
                              nie uda się ,to niemozliwe ,nie damy sobie rady, a jak nie przyjedzie autobus,
                              a jak nie bedzie hotelu itp. Zamiast tego wolę w druga strone: tzn damy radę,
                              jeśli jest problem- to nie :czy go rozwiażemy, tylko skupiamy się nad tym -JAK.
                              Jesli czegoś nie wiem, nie myslę : o boże ,co teraz, tylko jakie są mozliwosci
                              manewru i to jest istotne, a nie dywagacje które tylko dołują i powodują ,że
                              nawet jeśli mozna rozwiazać problem , to ktoś kto tak mysli , na 100 % go nie
                              rozwiaże bo skupia się nie nad tyn -JAK, tylko mysli o nieistotnych pierdołach
                              typu-NIE UDA SIĘ. Mętnie bo mętnie ,ale chyba rozumiesz o co chodzi ;)
                              Po Afryce ok, byłem tylko 3 razy z czego wczesniejsze wypady: 1 raz z biurem -
                              normalne, prawda? 2 raz mały wypadzik po którym nabrałem ochoty na więcej, 3
                              raz typowo plecakowo. Za duzo to nie jest ,zgadza się.Ale wrecz "studia" nad
                              tematem teoretycznym, potwierdziły się w praktyce. Mojej żony w podejściu -
                              zjedza nas i się nie uda- nie pobijesz ;) a mimo to stwierdziła ,że "obsuwy"
                              żadnej nie było -na żadnym etapie . Bo jesli piszesz ,ze jezdziłeś po Europie-
                              własnie nie rozumiem Twojego podejścia ;) A uwierz ,ze bardziej mam
                              w "spodniach" w tej "cywilizowanej" europie , niż w Egipcie . Przykład?
                              Osławiona Qena. I okazuje się ,ze ludzie są wspaniali, nic od Ciebie nie chcą ,
                              i przez całą podróż, nawet tam -mojej zonie nie przemknął nawet cień niemiłej
                              atmosfery. Nie mówie już o jakiejś rzeczywistej niemiłej czy niebezpiecznej
                              sytuacji, bo czegos takiego niegdzie nie było. Czy to w Qenie, czy np w starej
                              dzielnicy w Kairze, gdzie o 1 w nocy bylismy tam chyba jedynymi białasami, i
                              gdzie przy aplauzie i śmiechach całego rynku i połowy ulicy żona kupowała
                              buty ;) za 10 Le dodam- czyli cena "naciagnieta" najwyzej raz , albo i wcale ;)

                              <Dziwi mnie tylko entuzjazm i natychmiastowa zgoda
                              <na umowne "powierzenie" siebie komuś po napisaniu 4-5 postów, z <których tak
                              <naprawdę niewiele o tej osobie wiadomo.

                              Kadrom, propozycja ,która padła z mojej strony, nie ma być senostricte-
                              "przewodnik" w typowym tego słowa znaczeniu. Raczej dodawacz odwagi ;)
                              Pojechałem, wróciłe, i myslałem raczej o ludziach, któórzy w życiu sami się nie
                              odważą ,ale z takim powiedzmy "dodawaczem odwagi", tak. Platynka jest np tak
                              zaradna ;), ze własnie wydaje mi się ,że jadąc z taką Osobą jak Ona , moze byc
                              to doczytane jako chęć żerowania, na kimś kto sam da sobie rade ;) Z drugiej
                              strony jestem typem samotnika i po prostu wyjazd czysto towarzyski nie wchodzi
                              w gre. Z tego wzgl. pojawia sie propozycja jakiejś finansowej rekompensaty. W
                              ogóle fakultety itp rzeczy sprawiają wrazenie żerowania na naiwnych i nie lubię
                              tego. Ale jesli sa chętni do wyjazdów z fakultetami, które zdajecie sobie
                              sprawe -sa wyrzuceniem pieniedzy w błoto (też zależy- nikogo nie potepiam, sa
                              tacy którym to wystarcza i w porzadku) a na dodatek tworza kosmiczne sumy to
                              przy kilku osobach jakiś skromny datek ;) Włożyłem w to wszystko ok rok pracy z
                              przerwami naturalnie, zanim pojechałem i i tak nie da sie wszystkiego
                              przewidzieć i zaplanowac, ale jestes chociaż przygotowany na ewent problemy.
                              Tak jak Platynka ma dużą wiedzę o miejscach ciekawych- tak ja np skupiłem się
                              gdzie, jak, czym itp nie pomijając jednak całkiem tematu zabytków. Chociaz po
                              jakimś czasie zaczyna fascynować podróżowanie ,ludzie, droga-to mnie wciągneło.
                              Klimat miejsc i ludzi, , zabytki zaczeły się przemieszczac na drugi plan ;).

                              <Ale nie licz na mój entuzjazm
                              <wyprawy z Tobą wyłącznie po przedstawieniu kalkulacji <matematyczno-finansowych
                              Napisałem wcześniej jaka trasę zrobiłem.Nie palcem po mapie (chociaż
                              niezliczoną ilość razy przed wyjazdem -też ;) ) tylko w realu.
                              Nie jest to ekstrema ,zgadza się . Ale Kadrom- jeśli oczekujesz
                              przewodnika ,który zjeździł Afrykę , zaplanuje Ci program, załatwi bilety na
                              autobusy , hotele itp to jadąc z biurem na pseudo tramping szykuj ok 6 tys, a
                              przy "gościu" takim jak wymieniłem, który pojedzie tylko z Tobą- nie wiem czy
                              starczy Ci 10 tys na jego wynagrodzenie i koszty za 2-3 tyg.+ naturalnie Twoje
                              koszty. Wbrew temu co Ci się wydaje- wiedza praktyczna ma sporą cene- bo takie
                              wyjazdy są dla entuzjastów z kasa, którzy i tak zapłacą kokosy. Policz wczasy+
                              fakultety, oceń co widziałeś i jak (ty godzinę pod piramidami w biegu- ja cały
                              dzień na spokojnie. W piramidzie siedziałem godzinę żeby ogarnąć gdzie
                              jestem ,wyobrazić sobie to i wczuć się w klimat). Ja wydałem all- 3600 na dwie
                              osoby nie żałując sobie niczego- widzisz różnicę? Nie szukam kogoś kto ma góry
                              kasy, bo taki ktoś i tak nie ma tego bakcyla. Pan Fosset np, czy on sam uwaza
                              że to przygoda? chyba nie

                              co do jeepów. Wynajęcie to spory koszt, a płacenie za "cyrk" typu wioska
                              beduinów jest trochę bez sensu. Za wynajecie jeepa wołają pieniążki
                              porównywalne z ich zarobkiem przy weździe na pustynie z 8 osobową
                              grupą "fakultetów" (tj ok min 200$ za dobę ), boją się ,że wynajmując auto ktoś
                              zrobi sobie "boki" zabierając ekipę za kase na pustynie. Tak więc to odpada.
                              Jeździłem jeepem za "normalne" pieniądze, ale dopiero po stwierdzeniu ,że
                              najlepiej jak własciciel pojedzie ze mną i posiedzi sobie z tyłu. Cena zmieniła
                              się diametralnie kiedy zrozumieli ,że mam kaprys sam sobie pojeździć a nie po
                              cichu zarabiać na ich autku

                              <Mielibysmy przeciez czas i na
                              rezerwowanie hotelu,

                              To nie jest potrzene, i zabiera czas ,który można poswięcić na coś innego.
                              Hotele typu -0* nie przywiązyją wagi do rezerwacji, zrobisz ją a w dniu
                              przyjazdu okaże się ,że jest pełny ;)

                              <wypytamy o zwyczaje
                              <zywieniowe i ewentualne rozruszniki serca:)
                              ????????????????????
                              Jem wszystko, nie mam rozruszników ;) Nie lubie tylko czerniny ;)

                              <Ale... napalilam sie na oazy i raczej bede sie tego trzymac

                              Jak pisałem, za duży koszt się zrobi ;) Wyjazd baaaardzo niskobudżetowy, tylko
                              to co ważne- priorytet, małe pieniązki, komunikacja lokalna itp
                              Ale zbieraj ekipę i dasz radę ;)


                              <Więc w pewnym
                              <senise odpowiedzialnośc spada na całą grupę, choć oczywiście organizator
                              <jednak
                              <zarządza wyprawą.
                              <Potrzebne jest to choćby by uniknąć sytuacji, ze organizator daje sie <gdzieś
                              na
                              <oczach całej grupy oszukać na np. transporcie, czy wynajęciu jeepa, choć <cała
                              <grupa widzi, że cenę można było zbić dużo więcej.
                              <No i oczywiście spokojnie można ustalić, że kasę wykłądają uczestnicy w
                              <momentach wydatków, nie zaś od razu całą z góry.

                              Zgadzam się całkowicie

                              <choć oczywiście organizator <jednak
                              <zarządza wyprawą.

                              Też niekoniecznie, raczej chyba nie , nie pasuje mi zwrot "zarządza " ;)
                              "Organizator" , to też nie adekwantne do roli , nie do tego stopnia ;) ciężko
                              określić tą rolę ,ale na pewno nie pilot na fakultetach- podpowiadacz sugestii
                              raczej





                              <a moze reszta cos wymyśli, może MrCol coś powie na ten temat? bo w sumie <to
                              od
                              <niego zalezy...jakaś burza mozgów :)
                              Właśnie ode mnie nie zalezy w sumie nic ;) Propozycja rzucona, ale szczerze
                              mówiąc dalej mentlik w głowie co i jak ;)
                              Na dodatek coraz bardziej nie podoba mi się pomysł finasowania (częściowego)
                              tego przez Was, nie psuje m
                              • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 12:49
                                coś obcieło ;(
                                ..........nie pasuje mi to jakoś , czuję sie jak rezydent po przyjeździe do
                                hotelu, a z kolei natura wyklucza jazdę bez profitów ;) z grupa ;( nawet ze
                                znajomymi nie lubię ;)
                                Rzuciłem pomysł, ale akurat Wy ,(Ci entuzjasci ) jesteście w stanie sami dac
                                rade , tak to odbieram. Wy nie jestescie Ci -niezaradni ;) W takim
                                przypadku własnie jeszcze by to jakoś wyglądało. Przeprasam za ten elaborat ;)
                                trochę się rozpisałem. Z tego wszystkiego jeszcze sniadania nie jadłem ;)
                                • Gość: Grzesiek Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 13:52
                                  Sory - dawno nie byłem na tym Forum, ale zobaczyłem wątek, przeczytałem
                                  łapczywie - i mam kilka uwag:
                                  MrCol - Twoja propozycja nie jest dla mniej odważnych! Ci sobie siedzą po
                                  hotelach i jak pojadą na fakultet - to już są dumni z siebie! Ale każdy zna
                                  swoje możliwości odnośnie warunków i decyduje o sobie! Osobiście - bardzo by mi
                                  taki wyjazd pasował i WSZEDŁBYM W TO, ale nie wiem czy nie za późno, bo - jak -
                                  widzisz już wiele osób się zadeklarowało.
                                  Pomysł świetny, założenia i trasa (Chciałbym Abu, oazę choć jedną i jednak ta
                                  Alexandria też mnie nęci!) też ALE: do tego są potzrebne również kontakty, a
                                  może i większa niż "mapowa" znajomośc trasy! Ja latam do Egiptu jako singiel,
                                  płacę tu tylko za samolot, na miejscu za całą resztę - byłem w Egipcie 4 razy w
                                  tym roku, wybieram się piąty może pod koniec grudnia, mam trochę znajomych
                                  (Mogę NAPRAWDĘ pomóc załatwić np pobyt w bungalowach w ElGounie za porażającą
                                  kwotę 30$ dziennie za bungalow z zejściem do laguny samotnie, a 36$ za dwie
                                  osoby i to z wyżywieniem HB!!!), ale nie wiem czy wziąłbym na siebie
                                  odpowiedzialność - co innego jest się skrzyknąć, co innego być kimś w rodzaju
                                  organizatora. Bo jednak przydałaby się wiedza nie tylko przewodnikowo-cenowa,
                                  może ktoś z miejscowych ktoby pomógł? Mówię dlatego, że pomysł taki miała
                                  również Bożena (inny nick) egiptomaniaczka, bywalczyni równiez tego Forum, tyle
                                  że ona zaczynała od polecenia tam, rozeznania się na miejscu i nawiązania
                                  KONTAKTÓW z miejscowymi. A może by tak połączyć siły?
                                  I jeszcze jedno - przepraszam, nie chcę Cię urażać, ale sądzę że nasza wiedza o
                                  Egipcie (Twoja i moja) jest W ZASADZIE podobna, zatem - mimo że chętnie bym
                                  pojechał na coś takiego - NIE WIDZĘ POWODU dla którego miałbym Ci płacić, no
                                  chyba że wziąłbyś na siebie właśnie jakieś obowiązki SZEFA WYPRAWY, a o to -
                                  sądząc z Twoich wypowiedzi - chyba nie bardzo Ci chodzi!!!
                                  Pozdrawiam -
                                  Grzesiek
                              • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 13:22
                                Witaj MrCol :-)
                                > Zamiast tego wolę w druga strone: tzn damy radę, jeśli jest problem- to
                                > nie :czy go rozwiażemy, tylko skupiamy się nad tym -JAK.Jesli czegoś nie
                                > wiem, nie myslę : o boże ,co teraz, tylko jakie są mozliwosci manewru i to
                                > jest istotne, a nie dywagacje które tylko dołują i powodują ,że nawet jeśli
                                > mozna rozwiazać problem , to ktoś kto tak mysli , na 100 % go nie rozwiaże bo
                                > skupia się nie nad tyn -JAK, tylko mysli o nieistotnych pierdołach typu-NIE
                                > UDA SIĘ.

                                I PIEKNIE! Specjalnie nie kasowalam, bo swietnie to napisales! Oby wiecej ludzi
                                tak myslalo... To prawie caaala moja ideologia! :-)

                                > Mętnie bo mętnie ,ale chyba rozumiesz o co chodzi ;)
                                No Ba! :-) Ja rozumiem-i to swietnie :-) Poza stanami przed okresowymi ;-)
                                mysle tak caly czas :-)

                                > Platynka jest np tak zaradna ;),
                                Wlasnie, wlasnie ... ;-) To przymkniete przez Ciebie oko jest tutaj baaaardzo
                                adekwatne :-)

                                > ze własnie wydaje mi się ,że jadąc z taką
                                > Osobą jak Ona , moze byc to doczytane jako chęć żerowania, na kimś kto sam da
                                > sobie rade ;)
                                No, no, no... :-) I znowu prawidlowo przymkniete oczko :-)

                                I zostalam skasowana z listy jadacych :-( Tylko... nie wiem dlaczego?

                                Bo nie mozna porownywac wyskoczenia lodka na zachodni brzeg i zwiedzania
                                zabytkow taksowka, czy wykupionego poprzez sms lotu balonem, czy wyjazdu by
                                polazic na wlasna reke po Kairze z trampingiem... To sie do trampingu nawet nie
                                umywa!Wiec nie przesadzaj MrCol :-)

                                > Tak jak Platynka ma dużą wiedzę o miejscach ciekawych
                                Pewnie nie zasluzenie, ale... dziekuje :-*

                                > tak ja np skupiłem się gdzie, jak, czym itp
                                I tu (gdybys mnie tak od razu nie wywalil z teamu ;-) moglibysmy sie wspaniale
                                uzupelniac :-)

                                > co do jeepów. Wynajęcie to spory koszt,
                                Ej... nie trzeba sie poddawac :-) Mysle, ze przy takiej grupie takie koszta
                                mozna rozbic. Kosztem np. hoteli przez te 5 nocy (spanie u miejscowych) Mysle,
                                ze jest to do rozwiazania-o ile ktos widzi w tym sens i chce :-)

                                > płacenie za "cyrk" typu wioska beduinów jest trochę bez sensu.
                                Ej. Nie chodzi o cyrk=wioske Beduinow na pustyni za HRG. To sa prawdziwe
                                wioski, przy oazach... tam dociera garstka bialych! :-)Sa niesamowite,
                                nieskazone, egzotyczne, swojskie, dzikie, niedostepne! I dlatego warto je
                                zobaczyc :-)

                                > Jak pisałem, za duży koszt się zrobi ;) Wyjazd baaaardzo niskobudżetowy,tylko
                                to co ważne- priorytet, małe pieniązki, komunikacja lokalna
                                :-> Nie dogadamy sie w tej kwesti. Przeciez Oni sie przemieszczaja-moze warto
                                jechac stopem? ;-)
                                Zreszta tak jak napisalam-mozna wynajac auto kosztem czegos innego :-)

                                > zbieraj ekipę i dasz radę ;)
                                I znowu mnie wykopales z listy jadacych ;-) hehehe

                                Oj... milo mi, ale mnie przeceniasz. W zyciu bym nie zorganizowala takiego
                                wyjazdu (lenistwo, brak teori i doswiadczenia, luki jezykowe itd)

                                Nic to. Dotarlo, ze mnie nie chcesz ;-(
                                A serio. Gdybys kiedys jednak sie zdecydowal odwiedzic te oazy i zjechac
                                zachodnia czesc (albo ghdybys slyszal, ze ktos sie w te rejony wybiera) ... to
                                jestem PIERWSZA! :-)

                                Pozdrawiam cieplutko zyczac duuuzo zdrowka na jesienne dni i tylko wspanialych
                                eskapad!
                                Iwonka GG 1070925
                                community.webshots.com/user/Saruh2005
                                • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 13:40
                                  Ja napisalam ;-) chwile wczesniej:
                                  > Bo nie mozna porownywac wyskoczenia lodka na zachodni brzeg i zwiedzania
                                  > zabytkow taksowka, czy wykupionego poprzez sms lotu balonem, czy wyjazdu by
                                  > polazic na wlasna reke po Kairze z trampingiem... To sie do trampingu nawet
                                  > nie umywa

                                  Zebym nie zostala zle zrozumiana. Jestem strasznie zadowolona i dumna z tego,
                                  ze ruszylam tylek i na wlasna reke zwiedzilismy Asuan, Luksor, Kair... ze pewne
                                  rzeczy zalatwialismy sami poprzez dogadanie sie, sms, telefony (Jak Dandere,
                                  Abydos, Lot Balonem itd). .. W koncu-bylo to cos wiecej niz wplacenie w lobby
                                  hotelowym kase rezydentowi i czekanie na podstawiony autobus :-)
                                  Wczesniej czytalam forum, pytalam, siedzialam z przewodnikiem w rece itd. I to
                                  co kiedys ktos madrze napisal-planowac mozna wszystko, a na miejscu zycie i tak
                                  to zweryfikuje. Dlatego przesunela nam sie na inne czasy np.Petra.

                                  Jednak-nie mozna tego w zaden sposob porownywac do samotnego dreptania z
                                  plecakiem po Ziemi Faraonow :-)

                                  Pozdrawiam cieplutko :-)
                                  Iwonka
                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:11
                                    > Platynka jest np tak zaradna ;),
                                    <Wlasnie, wlasnie ... ;-) To przymkniete przez Ciebie oko jest tutaj <baaaardzo
                                    <adekwatne :-)
                                    Gdybym zostawił nie przymkniete napisałabyś ,że się nabijam, - odczytaj to
                                    normalnie tak jak napisałem- bez żadnych "oczek" ;)

                                    > tak ja np skupiłem się gdzie, jak, czym itp
                                    <I tu (gdybys mnie tak od razu nie wywalil z teamu ;-) moglibysmy sie
                                    <wspaniale
                                    <uzupelniac :-)
                                    Tak własnie miałem napisac ,ale nie wiedziałem jak docenić Ciebie ,nie robiac z
                                    siebie jednoczesnie "wszystkowiedzącego " ;), eee te oczka to sympatia raczej
                                    niż ukryte podteksty, których się doszukujesz :)
                                    Z teamu nie wywalona, to nie ja rządze, ale ja Ci nie jestem chyba potrzebny


                                    - i znowu się pewnie obrazi ;)

                                    <Kosztem np. hoteli przez te 5 nocy (spanie u miejscowych) Mysle,
                                    <ze jest to do rozwiazania-o ile ktos widzi w tym sens i chce :-)
                                    U miejscowych wcale nie jest taniej, a czesto warunki gorsze i mogą się tworzyc
                                    sytuacje wzajemności ,układów itp - nie ważne- lepsze gorsze, ale tutaj
                                    oszczędnosci nie będzie ;)

                                    <> płacenie za "cyrk" typu wioska beduinów jest trochę bez sensu.
                                    Ej. Nie chodzi o cyrk=wioske Beduinow na pustyni za HRG. To sa prawdziwe
                                    wioski, przy oazach... tam dociera garstka bialych! :-)Sa niesamowite,
                                    nieskazone, egzotyczne, swojskie, dzikie, niedostepne! I dlatego warto je
                                    zobaczyc :-)

                                    Tak mówi teoria ;) w praktyce są dostępne ale za grubą kasę, więc i nam ewent
                                    tylko to pozostaje (jeep z kierowcą),. więc chcąc nie chcąc bedziemy brali
                                    udział w cyrku, a nie wiem czy to ma sens. Ale naturalnie dotarcie w inny (jest
                                    kilka możliwości, ale to "dalsze" szczegóły ) sposób , jak najbardziej. Zaczyna
                                    mi się podobac ten pomysł. Tylko nie wiem jak Ty to widzisz , ale licze na
                                    wyjazd maks minimalistyczny finansowo, przynajmniej z mojej strony. Na
                                    zupkach ,bułach ,pitach itp. Naturalnei coś ciepłego tez ,ale żeby nie trwonić
                                    kasy po knajpach -ale z mojej strony tylko tak to wygląda. Najlepiej gdyby
                                    jadąc na 2 tyg zmiescić się w np max 1000 zł na osobę- chyba Tobie tez to
                                    pasuje? To i tak około jeszcze raz tyle ile wydałem.W sumie dosyć duze
                                    pieniadze z którymi i jeepy stają sie mozliwe I po ustaleniu kasy jaka każdemu
                                    pasuje do wydania, dopiero precyzować cele i na tej podst planowac co i jak ;)

                                    :-> Nie dogadamy sie w tej kwesti. Przeciez Oni sie przemieszczaja-moze <warto
                                    <jechac stopem? ;-)
                                    <Zreszta tak jak napisalam-mozna wynajac auto kosztem czegos innego :-)

                                    Dogadamy się . Ostatnie zdanie równiez jak najbardziej ;)


                                    <Nic to. Dotarlo, ze mnie nie chcesz ;-(
                                    Nie pokazuj tego mężowi- chce Cię ! Ale czy nie poczujesz się wykorzystana ;) W
                                    Twoim akurat przypaku naprawdę nie wiem jaką miałbym spełniać role , wiadomości
                                    przecież masz

                                    Cos reszta ucichła ;( Skomentujcie chociaż co o tym myslicie. Moze być nawet
                                    na noze ;) Lepsze w sumie nawet takie cos niż zero reakcji ;)
                                    • pc_maniac Mała propozycja 18.11.05, 14:24
                                      Kochani, aby to miało jakiś sens dobrze byłoby gdyby osoby chętne spotkały się
                                      wpólnie i wspólnie omówiły choćby trasę, czy ogólny termin, nawet rodzaj
                                      transportu do Egiptu jest tutaj ważny, czy będzie to czarter z najtańszym
                                      hotelem, który i tak będzie stał pusty.
                                      Bo obawiam się, że grupa 5-6 osobowa może nie znaleźć jakichś okazyjnych last
                                      minute samych przelotów. Co innego pojedyncze osoby.

                                      I tutaj moja propozycja dla Was, która praktycznie do niczego Was nie
                                      zobowiązuje - skrzyknijcie się na jakiś termin i może właśnie Wy będziecie tym
                                      zalążkiem II Ogólnopolskiego Zlotu Egiptomaniaków?!
                                      Spotkacie się tam z innymi forumowiczami, poznacie się nawzajem, możer inni Wam
                                      coś podszepną na takim spotkaniu?!
                                      • pc_maniac Re: Mała propozycja 18.11.05, 14:26
                                        Acha, znając życie nie ustalajcie z góry limitu, bo może się okazać, ze z tych
                                        6 osób,które na początku były chętne, czas i możliwości wygospodaruje np. 2.
                                        • mrowka69 Re: Mała propozycja 18.11.05, 15:40
                                          tak czy inaczej jakis termin i miejsce możemy zaproponowac, na pewno latwiej
                                          bedzie podyskutowac into face niz na forum, ja ze swojej strony proponuje
                                          warszawe, godziny popołudniowe, dzien- do ustalenia, ja osobiscie jestem
                                          otwarta na propzycje,
                                          pozdarwiam serdecznie
                                    • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:31
                                      <Mogę NAPRAWDĘ pomóc załatwić np pobyt w bungalowach w ElGounie za <porażającą
                                      <kwotę 30$ dziennie za bungalow z zejściem do laguny samotnie
                                      Grzesiu, nie oraź się , ale to mój budrzet na min 3 dni z hotelem i jedzeniem,
                                      bez przejazdów naturalnie ;)

                                      <Bo jednak przydałaby się wiedza nie tylko przewodnikowo-cenowa,
                                      <może ktoś z miejscowych ktoby pomógł?
                                      Właśnie o to chodzi ,żeby nie bawić się w układy z miejscowymi- finasowe
                                      głównie,(w miarę mozliwosci- sa rzeczy których się samemu nie przeskoczy) bo
                                      wtedy zamiast trampingu robią się fakultety i koszt tez juz nie jest
                                      trampingowy.

                                      <Bo jednak przydałaby się wiedza nie tylko przewodnikowo-cenowa,
                                      Bez obrazy ,ale zapytaj Pc- info cenowe z przewodników mozna sobie buty
                                      wsadzic ;) realia tez czesto odbiegaja od opisów , tutaj chyba najgorszy jest
                                      National- wydawnictwo typowo o zabytkach, reszta przede wszystkim cenowo ,nie
                                      relana dla przecietnego Polaka. A tak nisko oceniam ze wzgledu na spora cene ,
                                      gdzie korzysta się i tak tylko z opisów zabytków.

                                      <Mówię dlatego, że pomysł taki miała
                                      <również Bożena (inny nick) egiptomaniaczka, bywalczyni równiez tego <Forum,
                                      tyle
                                      <że ona zaczynała od polecenia tam, rozeznania się na miejscu i <nawiązania
                                      <KONTAKTÓW z miejscowymi. A może by tak połączyć siły?
                                      Grzesiu-po raz setny ;) Ja nie chcę być konkurencją czy biurem dla fakultetów,
                                      nie chcę układów, zezwoleń ,certyfikatów, bo to sa koszty . Dlatego grupa musi
                                      byc na tyle mała zeby nikt sie nie czepiał o papierki.Kurcze ja wiem ,ze
                                      głównie pisze się tutaj o fakultetach itp ale to ma być wyjazd nie dla krezusów
                                      sprawgnionych luksusów i majacych kupę forsy . Nie do Ciebie ta końcówka, tak
                                      ogólnie ;)


                                      <I jeszcze jedno - przepraszam, nie chcę Cię urażać, ale sądzę że nasza <wiedza
                                      o
                                      <Egipcie (Twoja i moja) jest W ZASADZIE podobna, zatem - mimo że chętnie <bym
                                      <pojechał na coś takiego - NIE WIDZĘ POWODU dla którego miałbym Ci <płacić, no
                                      <chyba że wziąłbyś na siebie właśnie jakieś obowiązki SZEFA WYPRAWY, a o <to -
                                      <sądząc z Twoich wypowiedzi - chyba nie bardzo Ci chodzi!!!

                                      <ZASADZIE podobna
                                      Też się nie obraź ,ale to jak w tej reklamie, niby to samo ,ale.......
                                      Hurghada Gresiu ,a Egipt - to jak ziemia i kosmos np ;) zapytaj Pc

                                      Co do płacenia tez przestaje mi to pasować, od poczatku tak mi to nie lezy.Więc
                                      sam widzisz ,ze nie o Ciebie mi chodzi ,ale o ludzi zielonych ,którzy sami nie
                                      pojadą nigdy, ale mając wsparcie duchowe itp już może tak. Jesli ktoś da sobie
                                      rade, w ogóle nie widzę problemu. Tak samo wyjazd grupą nie ma wtedy za duzego
                                      sensu- jedziesz sam- jestes wolny w kazdym tego słowa znaczeniu. A jesli tak
                                      jak piszesz- znasz reali- to pakuj plecak i w drogę , nikt i nic Ci nie jest do
                                      niczego potrzebny, naprawde ;)O nikogo się nie martwisz i masz
                                      problem :gdzie,kiedy dlaczego z głowy- sam decydujesz. Dobra , w założeniu
                                      było zobaczyc co o tym myslicie. Teraz wiem: Osoby samodzielne, nikt im nie
                                      jest potrzebny. Z kolei na rynek dla "dewizowców" nie mam zamiaru wchodzić, nie
                                      interesuje mnie to ;)
                                      Ok , do zobaczenia na szlaku. Iwonka , termin który podałas realny na
                                      spotkanie gdzies po drodze. Takie sa plany , ze własnie gdzieś, kiedyś, w takim
                                      własnie terminie ;) Dasz radę.Powodzenia dla odwaznych i tych mniej odwaznych


                                      • Gość: Grzesiek Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:52
                                        W zasadzie tak, tyle że: np do Muzeum kairskiego (a i kilku innych) bez
                                        uprawnień nie wejdziesz, stąd potzrebny miejscowy, co to załatwi i nie chodzi
                                        mi tu o fakltety, tylko prozę życia!
                                        Zgadzam się z Tobą, że cenami z przwodników mozna się "podetrzeć"! Przykładowo
                                        te z "Gazety" traktuję jako niedrogie albumy, bo jeśli chodzi o realia
                                        egipskie - złapałem ich na informacjach delikatnie mówiąc NIEAKTUALNYCH.
                                        Moja kumpela Bożena NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z BP ANI REZYDENCJAMI - jest taką samą
                                        miłośniczką Egiptu z imponującą wiedzą - stąd jej pomysł takiej wyprawy,
                                        bliźniaczy do Twojego!!!
                                        I na koniec - NIE SUGERUJ MI DO CHOLERY, ŻE WIDZIAŁEM TYLKO HURGHADE! Właśnie
                                        dlatego że latam sam i tu płacę tylko za bilet - mam duże możliwości - a chęci
                                        jeszcze większe!
                                        A tak wogóle, jeśli jesteś z Warszawy, to może by my się przy piwie w Sheeshy
                                        spotkali co?
                                        Pozdrowionka
                                        Grzesiek
                                        • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 15:00
                                          <I na koniec - NIE SUGERUJ MI DO CHOLERY, ŻE WIDZIAŁEM TYLKO HURGHADE!
                                          Nie denerwuj sie tak, nie sugeruję Ci niczego poza tym ,że wyobrażenia z
                                          fakultetów czy HRG a real to dwie różne rzeczy

                                          < tyle że: np do Muzeum kairskiego (a i kilku innych) bez
                                          uprawnień nie wejdziesz, stąd potzrebny miejscowy, co to załatwi i nie chodzi
                                          mi tu o fakltety, tylko prozę życia!

                                          Przy małej grupce własnie to omijasz. I sorry, ale mylisz pojęcia. Chcesz
                                          wyjazd jaki proponujesz? Z hotelami, biletami, wszystko załatwione przed? Po
                                          trasie ,która akceptujesz ,albo nie? Innych opcji nie ma? Biuro ok 6 tys za
                                          3tyg,. Zapłac mi 5 tys i nie ma problemu , pasuje Ci to? A jesli jeździsz
                                          sam ,to naprawde ,ani ja, ani towarzysze nie są Ci do niczego potrzebni ;)
                                          Beer nierealny , nie jestem z W-wy, ale dzięki za propozycje ;)
                                          Ale nie ma co bić piany ,bo temat nieaktualny. Wiem co chciałem wiedzieć
                                        • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 15:46
                                          > W zasadzie tak, tyle że: np do Muzeum kairskiego (a i kilku innych) bez
                                          > uprawnień nie wejdziesz, stąd potzrebny miejscowy, co to załatwi i nie chodzi
                                          > mi tu o fakltety, tylko prozę życia!
                                          z tym bym sie nie zgodziła, bo byłam w Kairze na własną reke i nie mialam
                                          zadnego problemu z wejsciem do Muzeum Kairskiego - 4 osoby bez przewodnika
                                          pzdr
                                          • Gość: MrCol Do Platynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 16:47
                                            Półka cenowa nie ta, a na wyzszą nie mam zamiaru wchodzić ;) Za słabe mam nerwy
                                            na takich turystów ;) A tacy jak Ty mnie nie potrzebują,
                                            ale............Słuchaj, jesli naprawdę uwazasz ,ze sobie nie poradzisz, czy też
                                            nie masz odwagi (chyba to drugie ,prawda ? ;) ) Nie bedę świnią ;) Gdzieś w
                                            kwietniu chyba bedę jechał, więc jesli plany z "ekipą" Ci nie wypala, mozemy
                                            jechać razem. Tak jak pisałem, jestem samotnikiem, wiec wieksza grupa odpada.
                                            Koszty kazdy za siebie , pasuje ? Moze Ci sie przydam, ale w takim przypadku
                                            na zasadach partnerstwa ( pod katem trasy ;) ) Trasa , kurde,,,,,,.....
                                            dobra, tez mozliwe korekty ;) Ze wzgl finansowych nie wiem nawet czy to dojdzie
                                            do skutku (inne trasy w planach-nie Egipt) ale bedziesz miała jakąś rezerwę .
                                            Pzdr ;)
                                            • platynka.iw Do MrCol`a 18.11.05, 20:42
                                              > Półka cenowa nie ta, a na wyzszą nie mam zamiaru wchodzić ;)
                                              Nie rozumiem. Przeciez tak jak kazdy tu napisal-wszystko jest kwestia dogadania
                                              sie.
                                              Nie patrz na mnie przez pryzmat wydanych 13 tys w Egipcie ... oki? ;-)

                                              >Gdzieś w kwietniu chyba bedę jechał
                                              To dla mnie odpada. Ja moge luty/marzec. Kaiwecien... nie za bardzo, bo w maju
                                              czeka mnie niezla przeprawa,

                                              > więc jesli plany z "ekipą" Ci nie wypala
                                              :-)
                                              Nie wypala na pewno. Nie wezme sie za organizacje czegos takiego, W ZYCIU! :-)

                                              > mozemy jechać razem.
                                              :->

                                              > Koszty kazdy za siebie , pasuje ?
                                              Pasuje... ale na bule dasz sie zaprosic?? ;-)

                                              > Trasa , kurde,,,,,,..... dobra, tez mozliwe korekty ;)
                                              Nio. I to rozumiem. Nie ma jak oazy i zachodni Egipt :D ;-)

                                              No to trzymaj sie i dbaj o siebie. I oby wszystkie Twoje plany wypalily.
                                              Pozdro dla zoneczki :-)

                                              Iwonka
                                              GG 1070925
                                              community.webshots.com/user/Saruh2005
                                        • corrina_f1 Zwiedzanie Muzeum w Kairze-Grzesiu, errata :) 22.11.05, 10:57
                                          Gość: Grzesiek 18.11.05, 14:52 + odpowiedz

                                          >W zasadzie tak, tyle że: np do Muzeum kairskiego (a i kilku innych) bez
                                          >uprawnień nie wejdziesz, stąd potzrebny miejscowy, co to załatwi i nie chodzi
                                          >mi tu o fakltety, tylko prozę życia!

                                          Może czegoś nie zrozumiałam, ale po co ten "miejscowy" ?? Do Muzeum Kairskiego
                                          oczywiście BEZ NAJMNIEJSZYCH problemów można wejść indywidualnie, lub w małej
                                          grupie (podejrzewam, że w większej też). Kupowałam indywidualne bilety w
                                          zeszłym roku i nikt nie namawiał mnie do przyłaczania się do jakiekolwiek grupy
                                          czy korzystania z lokalnego przewodnika.
                                          Jedyny problem może polegać na tym, że w żadnym wypadku nie można na własną
                                          rękę oprowadzać grupy świadcząc pseudo czy nawet rzeczywiste usługi
                                          przewodnickie, ponieważ do tego mają uprawnienia wyłącznie pracownicy Muzeum
                                          lub lokalni rezydenci (wliczając międzynarodowych, ale to już chyba na jakichś
                                          specjalnych upranieniach, nie znam do końca kwestii więc nie zagłębiam się w
                                          ten temat). Jedno jest pewne, że osoba bez uprawnień (dokumentu wydanego w
                                          Egipcie) na pewno oprowadzać wycieczki, nawet 2 osobowej nie może.
                                          W moim przypadku wspaniale sprawdził się przewodnik Lonely Planet Cairo a w
                                          niecałe 5 godzin zaspokoiłam przynajmniej częściowo głód oglądania tych cudów :)
                                      • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 15:38
                                        I znowu Witam Cieplutko :-)

                                        > Iwonka , termin który podałas realny na spotkanie gdzies po drodze. Takie sa
                                        > plany , ze własnie gdzieś, kiedyś, w takim własnie terminie ;)
                                        :-(
                                        hlip... hlip...hlip...
                                        Nio to ruszaj w droge, a jak wrocisz koniecznie sie odezwij i napisz jak bylo!
                                        Szkoda, ze rezygnujesz-bo jak widzisz chetni sa. Chetni, ktorzy naprawde sami
                                        sobie nie poradza. Ale to twoj pomysl (zreszta swietny) i Twoja "piaskownica"
                                        wiec... nie bede sie wpychac z moimi zabawkami ;-)

                                        > Dasz radę.
                                        Wrrrrrrr.....

                                        ;-)

                                        Pozdrawiam
                                        IWonka
                                    • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 15:32
                                      Nio witaj znowu MrCol :-)
                                      > Z teamu nie wywalona, to nie ja rządze, ale ja Ci nie jestem chyba potrzebny
                                      > - i znowu się pewnie obrazi ;)
                                      Buuu... znowu mi to robisz?? Bzidak! Nu, nu, nu! Masz szczescie, ze dodales
                                      CHYBA :-)

                                      >Ale naturalnie dotarcie w inny (jest kilka możliwości, ale to "dalsze"
                                      szczegóły ) sposób , jak najbardziej.
                                      To pisz czlowieku! Na co czekasz?? :-) Zwlaszcza, ze jak piszesz dalej...

                                      >Zaczyna mi się podobac ten pomysł.
                                      Nio! To superascie :-) Te tereny naprawde sa warte odwiedzenia i fatygi. Byles
                                      juz 3 razy w Egipcie-dlaczego chcesz znowu jechac np. do Kairu? I to (jak
                                      zrozumialam) na 4 dni? Nie lepiej cos nowego? Innego?
                                      (wiem-wredna jestem... nic tylko namawiam i namawiam ;-)


                                      > Tylko nie wiem jak Ty to widzisz , ale licze nawyjazd maks minimalistyczny
                                      finansowo, przynajmniej z mojej strony. Na zupkach ,bułach ,pitach itp.
                                      Byleby raz dziennie byla goraca herbata-reszta jest niewazna... i tak cale
                                      zycie jestem na dietach ;-) :P

                                      >>Nic to. Dotarlo, ze mnie nie chcesz ;-(
                                      > Nie pokazuj tego mężowi- chce Cię ! Ale czy nie poczujesz się wykorzystana ;)
                                      Mmm... a moze wlasnie o wykorzystanie mi chodzi? (nie pokazuj zonie!) ;-)
                                      hihihihihi

                                      A serio. Nie poczuje sie. Wierz mi. :-)Ty dajesz wiedze, doswiadczenie... ja to
                                      biore i za to place (hmmm... ale zabrzmialo ;-) hihihihihi. Nie pokazuj
                                      zonie! ;-)

                                      > Twoim akurat przypaku naprawdę nie wiem jaką miałbym spełniać role ,
                                      > wiadomości przecież masz
                                      Misiek-przestan ;-)
                                      Przeciez juz Ci pisalam, ze nie mam wiadomosci, jezeli chodzi o tramping! Bo to
                                      co zrobilam w Egipcie TO NIE TRAMPING. Owszem. Potrafie sie poruszac po
                                      nieturystycznych szlakach, wydaje mi sie, ze znam realia miejscowych, mam taki
                                      charakter-ze sie nie poddaje, nie ulegam zwatpieniu, potrafie (chyba) wszystko
                                      zalatwic, mam odwage i checi itd (WOW! Niech zyje skromnosc :P ;-) hihihi
                                      Ale to zbyt malo...

                                      Pozdrawiam
                                      Iwonka
                                      • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 20:18
                                        Co prawda ja nie wybieram sie na ten wyjazd, więc zainteresowani mogą
                                        powiedzieć żebym sie nie wtrącała, że jestem malkontentem... Ale jako osoba,
                                        która zna to forum od dłuższego czasu, i zna równiez różne życiowe sytuacje
                                        oraz możliwości niektórych osobników, które normalnym ludziom nie przychodza
                                        nawet przez myśl chcę tylko troszeczkę sprowadzić na Ziemię i jednak ochłodzić
                                        zapał wszystkich entuzjastów tej oferty celem BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                        BARDZO dokładnego sprwdzenia osoby oferującej tę dziwną "usługę - nie usługę".
                                        i to nie tylko w ramach jednego czy dwóch spotkań i posłuchania pieknych
                                        opowieści i bajerów całkiem realistycznie brzmiących. A dlaczego? A dlatego, że
                                        starzy bywalcy forum pamiętaja pewnego znawcę Egiptu, przwodnika, itp., który
                                        też oferował swoje usługi, przedstawiał atrakcyjne ofery i kosztorysy wyjazdów.
                                        Tylko jak sie okazało, żaden wyjazd z jego oferty do skutku nie doszedł a sam
                                        specjalista miał "bardzo silne poczucie cudzej własności" i niewypowiedziany
                                        dar bajkopisarstawa. Nie chcę przez to powiedzieć, że to ta sama osoba
                                        (zainteresowanym służe adresem stron internetowych z podobizną osobnika).Chce
                                        tylko przypomnieć, że oszołomów brzmiących całkiem prawdopodobnie naprawdę nie
                                        brakuje.
                                        • pc_maniac Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 20:26
                                          Abirko, do wszystkiego należy podchodzić zawsze z dystansem. Również i do tej
                                          propozycji.
                                          Jednak, tak jak wcześniej napisałem, jeśli grupa pozna się wcześniej, jak
                                          również będzie wykładać kasę w trakcie wyprawy na bierzące wydatki, to gdzie
                                          tutaj to BARDZO, BARDZO, BARDZO wielkie zagrożenie, które juz z góry widzisz?

                                          Ja również jestem nieco zdziwiony, że kolega wyskoczył z tą propozycją, choć
                                          nikt na forum go nie zna i nie produkował się tutaj jak dotąd, ale wszystko to
                                          jest kwestia ustalenia z góry.
                                          Bo widzisz, jadąc z jakimkolwiek biurem na fakultety, a szczególnie z lokalnym,
                                          masz dużo większe szanse, że nie tylko stracisz kasę, ale nawet nie pojedziesz
                                          z nimi, niz w wypadku 4-6 osób, które na zasadach wspólnoty podchodzą do
                                          okienka i kupują przejazd, bilety, czy nawet wykupują pokoje w hotelu. Bo masz
                                          nad taką grupą dokładnie taką samą kontrolę jak każda z pozostałych osób, zaś
                                          kupując cokolwiek od rezydenta, czy w lokalnym biurze, jeśli nawet nawalą, to
                                          możemy im za przeproszeniem "naskoczyć", a kasę dostaniemy spowrotem jak będą
                                          chcieli nam ją oddać.
                                          • pc_maniac Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 20:32
                                            Zapomniałem dodać, ze osoba o której wspominasz, oferowala nie wycieczkę
                                            wspólną, lecz najczystszy sposób oferty zorganizowanej, gdzie z góry należało
                                            wydać (całkiem spore) pieniążki, a dopiero na miejscu miało się okazać, czy ta
                                            oferta była prawdziwa czy też nie.
                                            Tutaj, z tego co przeczytałem, kwestia ustalenia zasad jest całkiem luźno
                                            postawiona i może nawet pomysłodawca poszedłby na układ, ze sfinansowanie jego
                                            przelotu w zamian za kierowanie grupą po nietypowych miejscach odbyłoby się np.
                                            na koniec imprezki?!
                                            Oczywiście to moja sugestia, nie zaś pewnik.

                                            Faktem jest, ze sam zacząłem się zastanawiać nad takim trampingiem
                                            kilkuosobowym w marcu. Tylko problem co z dzidzią, bo jest zdecydowanie za mała
                                            na takie eskapady.
                                            Może jakąś opiekunkę byśmy wzięli ze sobą do Egiptowa, a sami wyskoczyli z HRG
                                            do Oaz?! Kto wie, kto wie...
                                          • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 21:18
                                            Jak zwykle każdy z nas ma swoje zdanie na pewne kwestie. Ale podstawą jest
                                            uważne czytanie postów innych. Ja napisałam o: "BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                            BARDZO dokładnym sprawdzeniu" osoby a nie "BARDZO ..... wielkim zagrożeniu z
                                            góry widzianym". Nie przpisuj mi więc swoich tekstów bo BARDZO tego nie lubię.
                                            A nie wydaje mi sie żeby mój post był napisany aż tak niezrozumiale. jego
                                            przesłanie to uczulenie chętnych na wielka ostrożnośc w podejmowaniu decyzji,
                                            zachwytach i zaufaniu osobie oferenta oraz jednak współtowarzyszy, bo nie
                                            wiadomo tak naprawdę kto ostatecznie pojedzie. Oferta jeżdzenia po zakamarkach
                                            Egiptu złożona przez nieznaną nikomu osobę, która raz sobie pojeździła troche
                                            po Egipcie, a w sumie była w nim 3 razy, jest dla mnie jednak DUŻO mniej
                                            wiarygodna niż oferta lokalnego biura z fakultetami, z którego codziennie
                                            korzystają inni, których mogę zapytać o opinię. Dopasowanie atrakcyjności
                                            oferty do potrzeb chętnych to dla specjalisty w "bajkopisarstwie" żaden problem
                                            przecież. Szczególnie, że tak do końca to nie wiadomo jaka miałaby być jego
                                            gratyfikacja w odniesieniu do praktycznie żadnego konkretnego, niejasnego,
                                            nakładu pracy. A nastawienie do takich propozycji głównie wynika z doświadczeń
                                            zyciowych jakie maja chętni na ten wyjazd, i jakie mam ja...
                                            • pc_maniac Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 22:00
                                              Ja bardzo dobrze zrozumiałem co napisałaś, jdnak nie sądzę żebyś miała na myśli
                                              sprawdzanie czy ma łuszczycę, trypla, łupież itp., itd.
                                              A jeśli nie powierzasz swoich pieniędzy osobie którą chcesz BARDZO, BARDZO,
                                              BARDZO, BARDZO (dobrze policzyłem?) sprawdzać, to mogę jedynie podejrzewać Cię
                                              o paranoję.

                                              Wiem, że znów Ci się narażam, ale mam to gdzieś. Poprostu ostatnio zauważyłem,
                                              że przed swoimi niepowodzeniami na siłę próbujesz przestrzegać innych.
                                              O ile rozsądnie jest uczyć się na cudzych błędach, o tyle Ty nawet nie
                                              próbujesz zauważyć różnicy pomiędzy tymi sytuacjami jaką Ci próbowałem
                                              uzmysłowić.

                                              Ale to Twój problem i osób, które czytają naszą rozmowę.
                                              • pc_maniac A tak przy okazji, wycofuję się z tej dyskusji 18.11.05, 22:03
                                              • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 22:27
                                                Widzę, że lepiej niż ja sama znasz moje zycie, bo jedno doświadczenie (bycie
                                                okradzioną) rozmnozyłeś juz na liczbę mnoga niepowodzeń. Ale mimo tego nie mam
                                                paranoi, o która chcesz mnie podejrzewać tylko przeogromna ostrożnośc w
                                                stosunku do ludzi. I obserwując rózne sytuacje, jednie spokojnie sugerowałam
                                                chętnym na tę wycieczkę ostrożność. I jak wiem, nie ja jedna. Tyle że ja na
                                                podstawie konkretnego doświadczenia. Zrobiłam to pierwszy raz tutaj, bo
                                                pierwszy raz miała miejsce taka propozycja. Więc znowu chcesz przypisywać mi
                                                coś, co nie miało miejsca, a zaistniało najwyżej w Twojej nadinterpretacji, bo
                                                nie pierwszy już raz mam inny pogląd na sprawę niz Ty. Różnice widzę od samego
                                                poczatku bez Twojego uzmysławiania, ale ich obecnośc absolutnie nie podnosi
                                                wiarygodności oferty.
                                                Łupieżem tez się można zarazić, więc może wskazane jest jego sprwdzenie ;).
                                                Oczywiście przez tych, którzy nie wiedzą co faktycznie należałoby sprawdzić w
                                                stosunku do takiej osoby.

                                                Mój sceptycyzm nie oznacza oczywiście, że chętnym nie zyczę udanej eskapady.
                                                Wręcz przeciwnie: wielu cudnych wrażeń i realizacji marzeń.
                                            • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 22:12
                                              <Ja również jestem nieco zdziwiony, że kolega wyskoczył z tą propozycją, <choć
                                              <nikt na forum go nie zna i nie produkował się tutaj jak dotąd,

                                              Pc , tutaj sie pisze z regóły o fakultetach ,więc jakos nie było okazji ;)

                                              Wypowiedzi Abirki nie komentuję, to takie polskie. Sama nie pojade ale zeby
                                              czasem komus tez się nie udało. Wiesz, najczęściej dziury w całym i kręcenia
                                              szukaja Ci ,którzy mają z nim do czynienia na co dzień
                                              '

                                              > Półka cenowa nie ta, a na wyzszą nie mam zamiaru wchodzić ;)
                                              <Nie rozumiem. Przeciez tak jak kazdy tu napisal-wszystko jest kwestia
                                              <dogadania
                                              <sie.
                                              <Nie patrz na mnie przez pryzmat wydanych 13 tys w Egipcie ... oki? ;-)

                                              To nie tak,to było do żądnych wypoczynku w luksusach ,za sumę 5-6 tys ,która z
                                              pełną odpowiedzialnością ( w takim przypadku ) miałbym organizować a na ten
                                              poziom nawet nie zamierzam startować bo od tego sa fakultety.
                                              Do Ciebie była moja propozycja za free. ;)

                                              <Pasuje... ale na bule dasz sie zaprosic?? ;-)
                                              Jak najbardziej ;)

                                              <To dla mnie odpada. Ja moge luty/marzec. Kaiwecien... nie za bardzo, bo <w
                                              maju
                                              <czeka mnie niezla przeprawa,
                                              Sam tez nie wiem ,kiedy ,co i jak, ale dam Ci hasło ;)


                                              <jest dla mnie jednak DUŻO mniej
                                              <wiarygodna niż oferta lokalnego biura z fakultetami,
                                              Samo porównanie powoduje ,że Twoje wywody stają się śmieszne. Czy ja Cię
                                              obrażam? Dla mnie Ty też jesteś śmieszna ze swoim pojmowaniem Egiptu i
                                              przekonaniem ,że wiesz co to Egipt, ale nie wysmiewam Cię.

                                              <gratyfikacja w odniesieniu do praktycznie żadnego konkretnego, niejasnego,
                                              nakładu pracy.

                                              Jesli kiedys starczy Ci odwagi, zobaczysz ten niejasny ,zaden konkretny-jak to
                                              ujełas- nakład pracy. Kiedy od tego "praktycznie żadnego konkretnego,
                                              niejasnego,
                                              nakładu pracy" bedzie zależeć Twój wyjazd, bezpieczeństwo i na dodatek
                                              odpowiedzialność za kogoś innego. Nie obraź się ale reprezentujesz takie typowe
                                              polskie podejście- zeby tylko czasem ktoś sam nie pojechał ,bo co ja biedna
                                              pocznę ze swoimi fakultetami.
                                              Zauważ ,że moja propozycja była raczej sondą ,jak to widza inni,luźną i ze
                                              wszystkim do omówienia i ustalenia aż zeszła do formy pomocy wrecz
                                              bezinteresownej
                                              w przypadku Platynki, bo ja to fascynuje , i ujęła mnie swoim entuzjazmem, a
                                              tylko tacy ludzie cos osiągają. Strasznie zakłuło Cię to widze w oczy. Mozna
                                              tez bezinteresownie ,jak widzisz. Ale w Twoim pojmowaniu swiata widocznie nie
                                              ma czegos takiego jak chęć pomocy czy podzielenia się czymś wymiernym. Jedź na
                                              fakultety a w takich watkach nie zabieraj głosu ,bo nie dość ,że nie masz
                                              pojecia o czym piszesz, to zawiść (żeby czasem ktoś nie pojechał- a jeszcze
                                              wróci i powie ,że było ok ? ) aż kłuje z Twoich wypowiedzi. Powtórzę się- to
                                              takie polskie .
                                              • platynka.iw Dla MrCol`a 18.11.05, 23:03
                                                A tak sobie pomyslalam, ze Ci wysle ;-) :P Hihihi...
                                                images.google.pl/imgres?
                                                imgurl=www.shunya.net/Pictures/Egypt/Farafra/WhiteDesert04.jpg&imgrefurl=
                                                www.shunya.net/Pictures/Egypt/Farafra/WhiteDesert.htm&h=579&w=875&sz=132&
                                                tbnid=7SygZgJQVKQJ:&tbnh=95&tbnw=145&hl=pl&start=38&prev=/images?
                                                q=THE+WHITE+DESERT%2BEGYPT&start=20&svnum=10&hl=pl&lr=&sa=N"

                                                www.egypttreasures.gov.eg/oasis_in_egypt_WhiteDesert.html
                                                egyptphoto.ncf.ca/Egypt%20a%20Perspective18.htm
                                                images.google.pl/imgres?
                                                imgurl=davidcwood.com/interests/travel/egypt/backgrounds/white_desert2.jp
                                                g&imgrefurl=davidcwood.com/interests/travel/egypt/&h=768&w=1024&sz=79&tbn
                                                id=GWYaezX2PoQJ:&tbnh=112&tbnw=150&hl=pl&start=17&prev=/images?
                                                q=THE+WHITE+DESERT%2BEGYPT&svnum=10&hl=pl&lr=&sa=G"

                                                Nie, zebym drazyla temat ;-)
                                                www.sweb.cz/denisaanders/egypt/mapa_egypt1.jpg
                                                www.sas.upenn.edu/earth/vertebratepaleo/egypt/bahariyaphotos.html
                                                www.mesafreen.com/Html/Oasis/RegionsOasesMain.htm
                                                Dobra, wystarczy... nie bede wiecej draznic ;-) :P

                                                Choc... moze... ;-) hehehehe
                                                IWonka

                                                • platynka.iw Re: Dla MrCol`a 18.11.05, 23:06
                                                  Oj... cosik zle sie wkleilo, hej! ;-)

                                                  egyptphoto.ncf.ca/Egypt%20a%20Perspective18.htm
                                                  www.shunya.net/Pictures/Egypt/Farafra/WhiteDesert.htm
                                                  www.egypttreasures.gov.eg/oasis_in_egypt_WhiteDesert.html
                                                  davidcwood.com/interests/travel/egypt/
                                                  www.sweb.cz/denisaanders/egypt/mapa_egypt1.jpg

                                                  www.sas.upenn.edu/earth/vertebratepaleo/egypt/bahariyaphotos.html

                                                  www.mesafreen.com/Html/Oasis/RegionsOasesMain.htm

                                                  Iwonka :-)
                                              • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 18.11.05, 23:14
                                                Jak widzę zakuło to Ciebie, i to bardzo, moje ostrzeżenie. Bo to co sam robisz:
                                                obrażasz i oceniasz mnie absolutnie nic o mnie nie wiedząc, przypisujesz mi.

                                                > Wypowiedzi Abirki nie komentuję, to takie polskie. Sama nie pojade ale zeby
                                                > czasem komus tez się nie udało. Wiesz, najczęściej dziury w całym i kręcenia
                                                > szukaja Ci ,którzy mają z nim do czynienia na co dzień

                                                Masz rację, nie powinieneś jej komentować, bo poza zaleceniem ostrożności nie
                                                było w niej nic z tych rzeczy, które ty przypisałeś. ja sama jeżdzę co roku od
                                                4 lat w terminie dla mnie dogodnym i robie to, co mi odpowiada. Polecam wyjazdy
                                                wszystkim dookoła. I ci wszyscy wiedzą, że mam fioła na punkcie uczciwości.
                                                Więc ja powiem tak: czyżbyś próbował zarzucić mi to, od czego chcesz odwrócić
                                                uwagę u siebie?

                                                > jest dla mnie jednak DUŻO mniej
                                                > <wiarygodna niż oferta lokalnego biura z fakultetami,
                                                > Samo porównanie powoduje ,że Twoje wywody stają się śmieszne. Czy ja Cię
                                                > obrażam? Dla mnie Ty też jesteś śmieszna ze swoim pojmowaniem Egiptu i
                                                > przekonaniem ,że wiesz co to Egipt, ale nie wysmiewam Cię

                                                Pytanie co tutaj jest śmiesznego? Zresztą porównania tego dokonał PC a nie ja.
                                                Gdzie tutaj są epitety, które sa powszechnie uznawane za obraźliwe? Napisałeś,
                                                że ja dla Ciebie jestem smieszna, a dalej, że nie wysmiewasz mnie. To jedno
                                                drugiemu zaprzecza. A skąd wiesz jak ja pojmuję Egipt, co o nim sądzę i jakie
                                                mam przekonania? Jednoznacznie trzeba powiedzieć, że nie czytasz uważnie i
                                                przypisujesz mi dziwne rzeczy wzięte z sufitu, bo nigdy o moim pojmowaniu
                                                Egiptu i przekonaniach nie pisałam.

                                                > Kiedy od tego "praktycznie żadnego konkretnego, niejasnego,
                                                > nakładu pracy" bedzie zależeć Twój wyjazd, bezpieczeństwo i na dodatek
                                                > odpowiedzialność za kogoś innego. Nie obraź się ale reprezentujesz takie
                                                typowe polskie podejście- zeby tylko czasem ktoś sam nie pojechał ,bo co ja
                                                biedna pocznę ze swoimi fakultetami.

                                                Przeciez napisałeś w wyjaśnieniu oferty, że nie bierzesz za innych
                                                odpowiedzialności. Zdecyduj sie więc.
                                                Z jakimi moimi fakultetami? Człowieku, to że biuro z fakultetami jest dla mnie
                                                (i dla wielu osób) pewniejsze niz Ty to jest po prostu stwierdzenie faktu. Jak
                                                chcę to na nie jadę, jak chcę to jadę sama, a jak chcę to nigdzie sie nie
                                                ruszam. Ale jakie te fakultety sa moje? Co najmniej dziwne rozumowanie.

                                                > Zauważ ,że moja propozycja była raczej sondą ,jak to widza inni,luźną

                                                No własnie, sondą. Czyli naturalne sa odpowiedzi za i przeciw. Ale Ty chyba
                                                boisz sie nawet tychwypowiedzi, które wcale nie sa przeciw, tylko podpowiadaja
                                                ostrozność i dokładne sprawdzenie wszystkiego.


                                                > Strasznie zakłuło Cię to widze w oczy. Mozna tez bezinteresownie ,jak
                                                widzisz. Ale w Twoim pojmowaniu swiata widocznie nie ma czegos takiego jak chęć
                                                pomocy czy podzielenia się czymś wymiernym. Jedź na fakultety a w takich
                                                watkach nie zabieraj głosu ,bo nie dość ,że nie masz pojecia o czym piszesz, to
                                                zawiść (żeby czasem ktoś nie pojechał- a jeszcze wróci i powie ,że było ok ? )
                                                aż kłuje z Twoich wypowiedzi. Powtórzę się- to takie polskie .

                                                No własnie, powtarzasz się. Czyli nie masz do powiedzenia nic sensownego,
                                                będącego prawdziwą odpowiedzią na to co napisałam. Jedynie bezpodstawne zarzuty
                                                kogoś, kto nie wie kompletnie nic o osobie do kórej się zwraca i którą próbuje
                                                oczernić i zdyskredytować. Tylko jak dotychczas, to ja tutaj wykazywałam sie
                                                merytoryczna wiedzą w swoich postach (niezbyt licznych, bo nie mam mentalności
                                                Guru). Zaś za kilkuletnią bezinteresowną pracę spoleczną dostalam niedano
                                                nagrode :))) Więc to raczej Ty nie wiesz o czym mówisz, piszesz, co innym
                                                zarzucasz. Szczególnie w kwestii zawiści. Strasznie długo musiałeś sie jej
                                                doszukiwać ;))) I jak nic nie znalazłes to ją sobie wymysliłeś. Ale tylko Ty,
                                                bo nikt kto mnie choć odrobine zna na taki pomysł nie wpadłby.

                                                Zamiast wyszukiwać wyimaginowane zarzuty rozsądniej byłoby wykazać uczciwośc.
                                                Bo prezentowany przez Ciebie styl bezpodstawnego dyskredytowania kogoś
                                                ostrożnego i uczulającego innych nie tylko, że nie budzi zaufania, ale wręcz
                                                dyskredytuje Ciebie.
                                                • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 00:29
                                                  Dzieki Platynko, fajne stronki! ;)
                                                  Temat interesujacy, a na złość macicielom zaczynam mieć coraz wieksza cheć na
                                                  wyjazd z Toba na partnerskich zasadach. Taką mam nature , lubię robic na
                                                  złość ;)

                                                  Abirko- pokrzycz sobie i poawanturuj się gdzie indziej. Raz złamałem zasadę i
                                                  odpowiedziałem na Twój wręcz chamski post, więcej tego czynic nie zamierzam .
                                                  To co o mnie myslisz naprawdę mnie nie interesuje. No comments
                                                  • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 09:01
                                                    "Chamski: obelżywy, odnoszący sie do chama, właściwy chamowi, ordynarny,
                                                    grubiański, chamskie zachowanie, chamskie żarty" - Słownik Języka Polskiego.
                                                    Polecam Tobie jeszcze zapoznanie się z pojęciami "awanturowanie się"
                                                    oraz"krzyczenie". Bo jak widać używasz słów, określeń, których znaczenia nie
                                                    rozumiesz. A ponieważ nie masz merytorycznych argumentów do dyskusji, które
                                                    świadczyłby na Twoja korzyść, próbujesz imputować mi niemające absolutnie
                                                    miejsca postawy, zachowania i wypowiedzi. Klasyczzny przykład postawy osoby,
                                                    która nie ma nic rzeczowego i prawdziwego do powiedzenia, nie radzi sobie z
                                                    merytoryzna dyskusją.
                                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:56
                                                    <i zna równiez różne życiowe sytuacje
                                                    <oraz możliwości niektórych osobników, które normalnym <ludziom nie przychodza
                                                    <nawet przez myśl

                                                    Tutaj robisz ze mnie psychiatryka, który bredzi cos o rzeczach nierealnych i
                                                    nie do zrealizowania

                                                    <celem BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                                    <BARDZO dokładnego sprwdzenia osoby oferującej tę dziwną "usługę - nie
                                                    <usługę".

                                                    Tutaj w zawoalowany sposób robisz ze mnie złodzieja

                                                    <Tylko jak sie okazało, żaden wyjazd z jego oferty do skutku nie doszedł a <sam
                                                    <specjalista miał "bardzo silne poczucie cudzej własności" i niewypowiedziany
                                                    <dar bajkopisarstawa.

                                                    Tutaj juz wprost zostaję złodziejem , na dodatek sugerujesz ,ze jestem
                                                    mitomanem i fantazjuję nigdzie tak naprawdę nie bedac

                                                    <Chce
                                                    <tylko przypomnieć, że oszołomów

                                                    Tutaj rozumiem ,że mnie komplementujesz, bo przecież według Twojego mniemania
                                                    wszystko jest w porzadku- to tylko jeden Twój post

                                                    <Ja napisałam o: "BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                                    <BARDZO dokładnym sprawdzeniu" osoby a nie "BARDZO

                                                    Po Twoich postach dochodze do wniosku ,że to ja raczej powinienem sprawdzić
                                                    BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO ewent chetnych do wyjazdu, bo osoba taka jak
                                                    Ty nie dość ,że zawsze będzie miała muchy w nosie, to zepsuje swoimi humorami
                                                    wyjazd całej grupy

                                                    <która raz sobie pojeździła troche
                                                    <po Egipcie, a w sumie była w nim 3 razy, jest dla mnie jednak DUŻO mniej
                                                    <wiarygodna
                                                    Ty np dla mnie jestes w ogóle niewiarygodna.
                                                    I nie myl pojęć , to ja chcę zrobic przysługę tanim kosztem. Jeśli chcesz
                                                    gośćia który się tym zawodowo zajmuje ,to niech dotrze do Ciebie ,że watpie
                                                    żeby ktos Cie zabrał za mniej niż 5-6 tys , a i to tylko z większą grupą. Weź
                                                    pod uwagę ,że taki wyjazd np dla mnie nie jest aż tak wielką
                                                    przyjemnością ,żeby się użerać z Tobie podobnymi (Iwonka i reszta-to NIE do
                                                    was, chodzi mi tutaj o taki gatunek człowieka ;) ) za głupie 800 czy 1000 zł.
                                                    Dlatego odpuściłem. Wolę dołożyć bilet i jechać sam-bez jakichkolwiek
                                                    zobowiązań. A uczciwość nakazuje mi, nie wołać za takie coś po 5 tys ,bo musze
                                                    odpowiadać za all. Wcześnierj smarując kogo trzeba ,ubezpieczajac
                                                    się ,opłacajac kogo trzeba, a wtakim przypadku oprócz kosztów "fakultetowych"
                                                    zrobi się wyjazd nie majacy nic wspólnego z trampingiem. Z kolei uwierz ,ze mam
                                                    z kim jechać ,kogo wprowadzać w temat itp, ale najlepiej jeździ się samemu,
                                                    więc wpadła myśl jak połączyć obniżenie kosztów z dodatkowym obowiązkiem
                                                    (odpowiedzialność za innych) i wykorzystać praktyczną wiedzę

                                                    A z Tobą jest cos nie tak- zobacz swoje posty, te stare też. Pc grzecznie pisze-
                                                    wchodzisz mu na głowe, kazdy inny post z Twoim udziałem=awantura. Czy naprawde
                                                    potrzeba dowartościowania się ,musi odbywać się czyimś kosztem ?

                                                    Napisałem tylko dlatego ,zeby Ci uswiadomić ,że wbrew temu co Ci się wydaje,
                                                    Twoje posty nie są takie (sorry za wyrażenie ) "normalne"

                                                    Zarzut o "odwracaniu uwagi " :
                                                    <Szczegóły tak jak pisałem-podam po
                                                    <ewent zainteresowaniu na priva i ocenie tej ,może i głupiej , propozycji,

                                                    Dyskusja zatoczyła koło, nikt jeszcze nie jest w Kairze, nikt o priva nie
                                                    prosił. Co ciekawe osoby zainteresowane zabrały się do tego od właściwej strony-
                                                    co i jak mniej więcej, a "złodzieja" przed wyjazdem zdążą nie raz zobaczyć i
                                                    sprawdzić. Rozumiem ,ze przed kazdym wyjazdem, nie wiedząc nawet gdzie
                                                    jedziesz -przez pół roku grzebiesz w papierach biur,prezesów, właścicieli , a
                                                    fakultety w Hrg są prześwietlone do 10 pokolenia ;) Rotfl. Współczuje Ci
                                                    Twojego podejścia do ludzi i swiata. Co w takim razie robisz w Egipcie-kraju
                                                    gdzie nie "wydymany" białas jest cudem nad cudy?
                                                    Ostatniego watku juz nie mam nawet siły komentowac ,to komplementy w Twoim
                                                    mniemaniu. Wszyscy w Twoim otoczeniu to głupki i analfabeci. Dobra , niech tak
                                                    bedzie

                                                    Mimo wszystko pozdrawiam. I usmiechaj się częściej, życie wtedy nie jest pasmem
                                                    udręk i meczarni a fajna przygodą ,którą kazdy z nas ma-niestety- tylko jedna ;)
                                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 10:25
                                                    Iwonko, mały rewanż ;) Nie najciekawsze i nie najlepszej jakości, ale taki
                                                    aparat niestety ;( Akurat Tobie nie musze pisac skąd to jest ;) pzdr
                                                    community.webshots.com/myphotos?action=viewAllPhotos&albumID=507357693&ran=14670
                                                  • dlaczegodlatego A NIE MÓWIŁAM ??? 19.11.05, 11:14
                                                    (I wcale mnie to nie cieszy)

                                                    Ale jak było do przewidzenia już na samym początku, organizowanie wyjazdu
                                                    z obcą osobą jest raczej skazane na porażkę. I dlatego szkoda mi było waszego
                                                    czasu (to nie Schadenfreude) na zbędne dywagacje.
                                                    Co pozostało ze wspólnej eskapady? MrCol wymienia się linkami do zdjęć
                                                    z Platynką...

                                                    Podkreślę - nic nie mam do MrCol'a. Ani do innych chętnych. Tylko zauważcie -
                                                    każdy ma swoje życie i naprawdę to niezwykle trudne zorganizować taką zgraną
                                                    eskapadę. Co innego - zlot egiptomaniaków.
                                                    Zaraz pewnie MrCol odpisze mi z drwiną, że cieszy mnie taki tok sprawy. Wcale
                                                    jednak nie. A PC_Maniac, jak zauważyłam na początku, niepotrzebnie się napalił,
                                                    bo było jasne, że i tak się na to nie zapisze. On sam nie wie, jaki jest:)

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: MrCol Re:Mówiłaś, mówiłaś ;)wiele osób lubi ten zwrot .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 11:38
                                                    ale on do niczego nie prowadzi ;)
                                                    <> Co pozostało ze wspólnej eskapady? MrCol wymienia się linkami do zdjęć
                                                    > z Platynką...
                                                    Niekoniecznie ;) czasu jeszcze jest dużo
                                                    A że plany ,jak i propozycja w tej chwili zmieniły się całkowicie? Cóż ,taki
                                                    był zamiar, porozmawiać ,przemysleć , itp Do lutego czy marca wszystkim
                                                    nam,wszystko moze się, i na pewno zmieni. Pod wieloma wzgledami-finase,praca,
                                                    sprawy osobiste. Zobacz, że to nie jest dzień przed wyjazdem, tylko baaaardzo
                                                    luźny plan, który powstał kilka dni temu. Wszystko zalezy od pieniedzy
                                                    niestety, bo jesli chodzi o mnie ,mając sponsora za kilka godzin mogę wsiadać w
                                                    samolot ;)

                                                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 11:56
                                                    We're sorry...
                                                    ...due to a high volume of page requests, this Webshots page is not available
                                                    right now.

                                                    If you are looking for a photo, it is possible that the photo has moved or no
                                                    longer exists.

                                                    I tak od rana.... buuuu... :-(
                                                    I.
                                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 12:06
                                                    community.webshots.com/user/MrCool137
                                                    Moze to bedzie ok, na szybkiego zakładany ,wiec nie wiem co tam było nie tak.
                                                    Jesli tez nie da rady masz priva: mrcol@vp.pl , przesle Ci normalnie ,
                                                    zmniejszone do ok 35-50 kb tak więc spokojnie. W sumie proponuje adminom
                                                    skasowanie tego wątku, a Iwonkę jesli dalej jest "napalona" na "trampowanie ,
                                                    dyskusje itp .przenieśmy się na priv. W sumie temat dotyczy juz tylko ewent
                                                    Ciebie ;) pzdr
                                                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 12:36
                                                    Zdjecie SUPER!
                                                    I przyznam sie-nie wiedzialam skad sa! Przypuszczalam, ze oaza Siwa (po tym
                                                    wzgorzu) ale pewnosci nie mialam... dopiero napis na "kafejce" internetowej
                                                    mnie upewnil :-)
                                                    Suuuuperowe zdjecia, tylko... dlaczego tak malo?????
                                                    :->

                                                    Nielubie pisac e-maili..
                                                    I tu jest problem jezeli chodzi o priva.
                                                    Chyba, ze GG. To zawsze :D
                                                    To jak??
                                                    Zapraszam!
                                                    GG 1070925
                                                    I.
                                                  • mrowka69 Re: Dla mniej odważnych ;) 21.11.05, 09:59
                                                    no coż w takim razie szkoda bardzo bo się niejako napalilam na ten wyjazd, ale
                                                    skoro już tylko ewentualnie Iwona wchodzi w grę...pozostaje tylko zapakac i
                                                    liczyc ze ktos kiedys moze...pzdr
                                                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 21.11.05, 18:40
                                                    Hej mrowka_69 :-)

                                                    > skoro już tylko ewentualnie Iwona wchodzi w grę...
                                                    Ej. Nie pisz tak. Nie czytalas widac dokladnie moich wypowiedzi. Ja nie wchodze
                                                    w gre rowniez! Poniewaz ja bede sie upierac przy oazach, a MrCol z nich
                                                    rezygnuje, wiec... przegadalismy temat, dogadalismy sie i -nie jedziemy razem.
                                                    No, chyba ze MrCol zdecyduje sie na zachodni Egipt :-)
                                                    I nie smuc sie... :-)

                                                    > > liczyc ze ktos kiedys moze...pzdr
                                                    Ej. Spokojniutko. A moze razem cos wymyslimy? :-) (ale oazy musza byc ;-) :P )

                                                    Pozdrawiam cieplutko :-)
                                                    IWonka
                                                  • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 12:54
                                                    Gość portalu: MrCol napisał(a):

                                                    > <i zna równiez różne życiowe sytuacje
                                                    > <oraz możliwości niektórych osobników, które normalnym <ludziom nie prz
                                                    > ychodza
                                                    > <nawet przez myśl
                                                    >
                                                    > Tutaj robisz ze mnie psychiatryka, który bredzi cos o rzeczach nierealnych i
                                                    > nie do zrealizowania>

                                                    Jesli chcesz podejmować jakąkolwiek dyskusję z kimkolwiek, to przede wszystkim
                                                    musisz czytać ze zrozumieniem to co jest napisane. To jest tutaj Twój
                                                    podstawowy problem skutkujacy imputwaniem mi niestworzonych rzeczy. A prawda
                                                    jest taka, że na podstawie autopsji zasugerowałam chętnym daleko posunietą
                                                    ostroznośc, która jak widać Ciebie BARDZO drażni i nie podoba się Tobie.
                                                    Pytanie tylko czemu? Jesli nie rozumiesz okreslenia "niektórych" czy sam
                                                    przypisujesz sobie jakies cechy cechy:

                                                    > <celem BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                                    > <BARDZO dokładnego sprwdzenia osoby oferującej tę dziwną "usługę - nie
                                                    > <usługę".
                                                    >
                                                    > Tutaj w zawoalowany sposób robisz ze mnie złodzieja>

                                                    to miej pretensje do siebie a nie do kogoś, kto nie wpada w zachwyt nad Twoja
                                                    propozycją. Powtarzam jeszcze raz: przypisujesz mi stwierdzenia, których nie
                                                    napisałam, które co najwyżej chciałes wyczytać. Albo:

                                                    > <Tylko jak sie okazało, żaden wyjazd z jego oferty do skutku nie doszedł a
                                                    > <sam
                                                    > <specjalista miał "bardzo silne poczucie cudzej własności" i niewypowiedzia
                                                    > ny
                                                    > <dar bajkopisarstawa.
                                                    >
                                                    > Tutaj juz wprost zostaję złodziejem , na dodatek sugerujesz ,ze jestem
                                                    > mitomanem i fantazjuję nigdzie tak naprawdę nie bedac>

                                                    w tragiczny sposób pokazujesz, że nie rozumiesz co czytasz, posługujesz sie
                                                    fragmentami wyrwanymi z kontekstu, które nie opisywyały Ciebie tylko osobe,
                                                    której wielu zaufała, a która dopuściła się niecnych postepków (mówiąc
                                                    najdelikatniej) i na tej podstawie sugerowałam ostrożność.

                                                    > <Chce
                                                    > <tylko przypomnieć, że oszołomów
                                                    >
                                                    > Tutaj rozumiem ,że mnie komplementujesz, bo przecież według Twojego mniemania
                                                    > wszystko jest w porzadku- to tylko jeden Twój post>

                                                    A może Ty po prostu chcesz zostać męczennikiem ;))) skoro w każdym stwierdzeni
                                                    tyczącym złych ludzi (podoba sie Tobie czy nie, ale faktem jest, że ich pełno)
                                                    doszukujesz sie opisu siebie.

                                                    > <Ja napisałam o: "BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO
                                                    > <BARDZO dokładnym sprawdzeniu" osoby a nie "BARDZO
                                                    >
                                                    > Po Twoich postach dochodze do wniosku ,że to ja raczej powinienem sprawdzić
                                                    > BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO BARDZO ewent chetnych do wyjazdu, bo osoba taka
                                                    jak
                                                    >
                                                    > Ty nie dość ,że zawsze będzie miała muchy w nosie, to zepsuje swoimi humorami
                                                    > wyjazd całej grupy>

                                                    Osoba taka jak ja uwielbia się śmiać, bawić, podróżować, przestała jeździć z
                                                    wiecznie niezadowolona marudą i nie jeździ na eskapady z nieznanymi sobie
                                                    ludźmi. Ale ma odwagę wyrażać swoje zdanie odmienne od innych, wie, że ma do
                                                    tego pełne prawo.

                                                    > <która raz sobie pojeździła troche
                                                    > <po Egipcie, a w sumie była w nim 3 razy, jest dla mnie jednak DUŻO mniej
                                                    > <wiarygodna
                                                    > Ty np dla mnie jestes w ogóle niewiarygodna.
                                                    > I nie myl pojęć , to ja chcę zrobic przysługę tanim kosztem.

                                                    I z tego powodu wszyscy powinni łapać Ciebie pod kolana, całowac po rękac i o
                                                    nic nie pytać, nad niczym się nie zastanawiać?


                                                    > gośćia który się tym zawodowo zajmuje ,to niech dotrze do Ciebie ,że watpie
                                                    > żeby ktos Cie zabrał za mniej niż 5-6 tys , a i to tylko z większą grupą. Weź
                                                    > pod uwagę ,że taki wyjazd np dla mnie nie jest aż tak wielką przyjemnością


                                                    Jeżdżę za tyle, na ile mnie stać. Większe grupy wcale nie sa przeszkodą. A np.
                                                    10 osób to żadna duża grupa dla mnie, bo dla Ciebie widać tak, skoro optimum to
                                                    4 osoby.

                                                    żeby się użerać z Tobie podobnymi (Iwonka i reszta-to NIE do
                                                    > was, chodzi mi tutaj o taki gatunek człowieka ;) ) za głupie 800 czy 1000
                                                    zł.

                                                    Człowiek (ludzie) nie dzieli się na gatunki. Jesli 800 - 1000 zł to dla Ciebie
                                                    głupia kwota, to czemu jej oczekujesz od uczestników? Użerać się? Może to z
                                                    Toba będa musieli skoro na wstępie negujesz propozycje zainteresowanych?

                                                    > Dlatego odpuściłem. Wolę dołożyć bilet i jechać sam-bez jakichkolwiek
                                                    > zobowiązań. A uczciwość nakazuje mi, nie wołać za takie coś po 5 tys ,bo
                                                    musze
                                                    > odpowiadać za all. Wcześnierj smarując kogo trzeba ,ubezpieczajac
                                                    > się ,opłacajac kogo trzeba, a wtakim przypadku oprócz kosztów "fakultetowych"
                                                    > zrobi się wyjazd nie majacy nic wspólnego z trampingiem. Z kolei uwierz ,ze
                                                    mam
                                                    >
                                                    > z kim jechać ,kogo wprowadzać w temat itp, ale najlepiej jeździ się samemu,
                                                    > więc wpadła myśl jak połączyć obniżenie kosztów z dodatkowym obowiązkiem
                                                    > (odpowiedzialność za innych) i wykorzystać praktyczną wiedzę>

                                                    Skoro masz z kim jechac, a jeszcze lepiej jeździć samemu, to tym bardziej
                                                    zakladanie wątku jest dla mnie niezrozumiałe i nielogiczne. 1000zł to marne
                                                    pieniądze. Więc znowu nie rozumiem po co. Od odpowiedzialności, jak juz
                                                    pisałam, odciołeś sie przecież. Czyzby zmiana zdania?

                                                    > A z Tobą jest cos nie tak- zobacz swoje posty, te stare też. Pc grzecznie
                                                    pisze
                                                    > -
                                                    > wchodzisz mu na głowe, kazdy inny post z Twoim udziałem=awantura. Czy
                                                    naprawde
                                                    > potrzeba dowartościowania się ,musi odbywać się czyimś kosztem ?>


                                                    Ja znam swoją wartośc, dowartościowywać się nie muszę w zaden sposób. PC ma
                                                    swoje zdanie i pisze a ja swoje i tez je wyrażam. Bywa odmiennne od jego
                                                    opinni, więc nie podoba mu sie to i sie czuje urażony. ale nie tylko ja mam
                                                    zdanie odmienne niz PC w różnych kwestiach. Nie wszyscy natomiast podejmuja z
                                                    nim polemikę (po prostu śmieja się z tej guru-mądrości). Awantur z moim
                                                    udziałem nie przypisuj mi bo ich nie ma (kolejna próba dyskredytacji mnie). Ja
                                                    bardzo konkretnie wyrażam swoje zdanie, potrafie go bronić za pomoca faktów i
                                                    konkretnych argumentów a nie przypisywania innym wyimaginowanych, nieprwdziwych
                                                    wypowiedzi czy cech, dyskredytowania, itp.

                                                    > Napisałem tylko dlatego ,zeby Ci uswiadomić ,że wbrew temu co Ci się wydaje,
                                                    > Twoje posty nie są takie (sorry za wyrażenie ) "normalne"

                                                    Nawet w opinni psychologów nikt nie jest w 100% normalny ;)))))))))))))
                                                    Pytanie, czy Ty i, jak sam pisałes Twoje metne tłumaczenia, sa normalne?

                                                    > Zarzut o "odwracaniu uwagi " :
                                                    > <Szczegóły tak jak pisałem-podam po
                                                    > <ewent zainteresowaniu na priva i ocenie tej ,może i głupiej , propozycji,

                                                    Jaki priv ma związek z odwracaniem uwagi?

                                                    > Dyskusja zatoczyła koło, nikt jeszcze nie jest w Kairze, nikt o priva nie
                                                    > prosił. Co ciekawe osoby zainteresowane zabrały się do tego od właściwej
                                                    strony
                                                    > -
                                                    > co i jak mniej więcej, a "złodzieja" przed wyjazdem zdążą nie raz zobaczyć i
                                                    > sprawdzić. Rozumiem ,ze przed kazdym wyjazdem, nie wiedząc nawet gdzie
                                                    > jedziesz -przez pół roku grzebiesz w papierach biur,prezesów, właścicieli , a
                                                    > fakultety w Hrg są prześwietlone do 10 pokolenia ;) Rotfl. Współczuje Ci
                                                    > Twojego podejścia do ludzi i swiata. Co w takim razie robisz w Egipcie-kraju
                                                    > gdzie nie "wydymany" białas jest cudem nad cudy?
                                                    > Ostatniego watku juz nie mam nawet siły komentowac ,to komplementy w Twoim
                                                    > mniemaniu. Wszyscy w Twoim otoczeniu to głupki i analfabeci. Dobra , niech
                                                    tak
                                                    > bedzie>

                                                    Biura staram się sprawdzić, w Hurgadzie nie byłam nigdy ;))) Podejście ostrożne
                                                    mi odpowiada, Tobie nie musi, ale To nie upoważnie Ciebie do zarzucania mie
                                                    niestworzonych rzeczy. W Egipcie spędzam wakacje, odpoczywam, nurkuję, bawię
                                                    sie. Oceny wszystkich jak zwykle dokonałeś Ty i przypisałes mi ją. Więc
                                                    podkreslam: to jest Twoja a nie moja ocena otoczenia. Ja otaczam się ludźmi
                                                    przede wszystkim uczciwym. I u
                                                  • kadrom Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 13:33
                                                    Rany julek! MrCol - jesteś strasznie wrażliwy. Co Cie tak ubodło w poście
                                                    abirki? Jeżeli wolno mi wyrazić swoje zdanie wypowiedzi abirki są bardzo
                                                    rzeczowe i konkretne. Niezaleznie od tego czy sie z nimi zgadzam czy nie.
                                                    Abirka wyraziła swoją opinię, ale Ty reagujesz bardzo ostro na Jej
                                                    zachowawczość i ostrożność. Czy wychodzisz z założenia "nie będę tolerował
                                                    braku tolerancji"? Piszesz o "muchach w nosie", ale to właśnie Ty pokazujesz
                                                    obrażalstwo jak tylko ktoś wyrazi zdanie odmienne. W moich oczach (powtarzam
                                                    tylko moich) to Cię dyskryminuje jako friend'a do wspólnej podróży. Gdzieś na
                                                    początku tej dyskusji ja również wyraziłem swoje zdanie o konieczność
                                                    zachowania ostrożności. Platynka bardzo ładnie nawet podziękowała mi
                                                    za "troskę" o forumowiczów. Ładnie - prawda ? Dlaczego Ty tak strasznie się
                                                    obruszasz na zdanie odmienne od Twojego i tak szybko oceniasz innych? Przecież
                                                    nie znasz dobrze ani abirki, ani mnie...
                                                    Jeżeli rzeczywiście byłeś wszędzie tam gdzie opisujesz - bardzo Ci zazdroszczę.
                                                    Mi też "znudził" się już Egipt typowo turystyczny. Ale odrobina znajomości
                                                    realiów egipskich jakie poznałem pozwala mi się zorientować, że po Egipcie nie
                                                    podróżuje się tak jak po Bieszczadach. Mam rację ? Nie wątpię, że dysponujesz
                                                    wiedzą jak to zrobić. Ale pozwól innym wyrazić swoje wątpliwości i przekonaj
                                                    nas, że jesteś DOBRY. Dyskutuj rzeczowo, tak jak abirka. Nie obrażaj się. Pokaż
                                                    klasę.
                                                    Jak zwykle dyskusja odbiegła od podstawowego tematu, ale taki to juz urok tego
                                                    forum. Grunt, żeby dyskutować bez tych durnych impertynencji.

                                                    Jak zwykle moc pozdrowień dla egipto-postrzelonych.
                                                  • abirka Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 17:56
                                                    Kadrom, dziękuję Tobie BARDZO. Cieszę się, że dostrzegłeś zasadnicze różnice w
                                                    wypowiedziach moich i mojego adwersarza i potrafisz to docenić, bez względu na
                                                    wspólne czy też nie, poglądy. jeszcze raz gorąco dziekuję i gratuluję, że tez
                                                    masz odwagę wyrażać swoje zdanie nawet, jeśli jest odmienne od większości
                                                    pozostałych opinii.
                                                  • pc_maniac Do Kardom 19.11.05, 18:50
                                                    Widzisz
                                                    Twoje stanowisko w tej kwestii było jak najbardziej wyważone, Abirki zaś
                                                    nacechowane tym, co właśnie mnie zarzuciłą - przemądrzalstwem.
                                                    Bo jeśli nawet, jak sama pisze, raz jej się zdarzyło zostać oszukaną, to w
                                                    świetle jej zachowania wygląda to na traumę, nie zaś ostrożność. Bo ja nie mogę
                                                    sobie inaczej wyobrazić sytuacji, ze facet nie chce się z nią ożenić i mają
                                                    jakieś między sobą nierozliczone sprawy finansowe, a nawet po 2 latach zamęcza
                                                    tym tematem wiele osób na czacie (tak, wiele, bo wiele osób, szczególnie
                                                    właśnie kobiet żaliło się, że ile można o tym słuchać w kółko).

                                                    A już szczytem braku samokrytyki jest pisanie, ze ktoś inny nie czyta ze
                                                    zrozumieniem, gdy sama, jak wskazują jej wypowiedzi chyba czyta co 2 zdanie. Bo
                                                    jak wyjaśnić jej zdanie o moim hurra optymiźmie, jeśli pisałęm wyraźnie, że dla
                                                    mnie istotną kwestią takiej wyprawy jest takie dogadanie wszystkiego by
                                                    uniknąć możliwości niedomówień, czy możliwych okazji do szustwa.
                                                    Abirka reprezentuje stanowisko, ze najlepiej ostrzegać, bo raz się na facecie
                                                    sparzyła. Ja reprezentuję stronę, ze poza ostrzeganiem przed zrobieniem
                                                    czegokolwiek, dać przykłady co zrobić by uniknąć takich sytuacji, nie
                                                    odmawiając sobie wszystkiego całe życie.

                                                    Cóż ona w swoim zadawnionym gniewie nie pojmuje, że można zabezpieczać się
                                                    przed popełnianiem błędów, ona uważa poprostu, ze obcych ludzi należy unikać
                                                    jak ognia, bo każdy z nich to potencjalny złodziej i kobieciarz.

                                                    Jak inaczej można zrozumieć jej stanowisko w tejże kwestii, jeśli ja piszę, że
                                                    można niebezpieczeństwa oszustwa uniknąć, jeśli osoby te będą płaciły w czasie
                                                    wyprawy na bierząco z własnego portwela, a na koniec poprostu wpłacą ustaloną
                                                    gratyfikację organizatorowi, bo jakby on nie pisał o tym przedssięwzięciu, to z
                                                    uwagi na samo rzucenie pomysłu organizatorem jest i basta.
                                                    Abirka przestrzega przed popełnieniem błędó, ja zaś staram sie podpowiedzieć co
                                                    zrobić by wykluczyć możliwość popełnienia błędu. Ona stara się obnosić i
                                                    afiszować ze swoją sytuacją, ale czy tak naprawdę ma się czym chwalić? Przecież
                                                    pomimo, że jak sama o sobie pisze, jest osobą ostrożną, myślącą, doświadczoną,
                                                    dała się oszukać osobie, która już z daleka pachniałą blagą na kilometr. No bo
                                                    jak nazwać faceta, który opowiada, ze walczył w Korei, Zatoce Perskiej,
                                                    studiował na Uniwersytecie Jagielońskim, służył w elitarnej jedostce wojskowej
                                                    i był na Wzgórzach Golan?! Przecież gdyby to wszystko miał zaliczyć, to byłby
                                                    stary jak Święty Mikołaj?!
                                                    Więc jakby na to nie patrzeć, to bez urazy Abirko, ale Twoje doświadczenie
                                                    życiowe, funta kłąkó nie warte. Więc nie dziel się nim z innymi, bo to im może
                                                    jedynie zaszkodzić, a nie pomóc.
                                                  • pc_maniac przepraszam za ortografa 19.11.05, 18:55
                                                    oczywiście portfela, a nie "portwela"
                                                  • abirka Re: Do PC_maniaca 19.11.05, 21:29
                                                    Posłuchaj moopolisto wiedzy i mądrości całego świata: Niezyczę sobie i nie masz
                                                    prawa robić publicznych wypowiedzi o moim zyciu prywatnym, tym bardziej
                                                    fałszywych. A zrobiłes to juz 2 raz. To zachowanie właśnie Ciebie
                                                    zdyskredytowało, a nie mnie jak próbujesz to robić wypisując wstrętne bzdury na
                                                    mój temat. Jesteś zły, że nie uznaje Twoich mądrości i mówie o tym głośno.
                                                    Informowanie publiczne kim jestem z zawodu bez mojej zgody było naduzyciem, ale
                                                    przemilczałam to. Tym razem nie zamierzam przemilczeć Twoich bredni.

                                                    pc_maniac napisał:
                                                    > Widzisz
                                                    > Twoje stanowisko w tej kwestii było jak najbardziej wyważone, Abirki zaś
                                                    > nacechowane tym, co właśnie mnie zarzuciłą - przemądrzalstwem.

                                                    I kto tu mówi o przemądrzalstwie. Zapomniałes juz jak ludzie mieli dośc Twojej
                                                    wszędobylskiej obecności we wszystkich wątkach i na każdy temat aż zaczeli Ci
                                                    dogryzać. I tylko ktos zarozumiały nie jest w stanie zrozumieć dlaczego.

                                                    > Bo jeśli nawet, jak sama pisze, raz jej się zdarzyło zostać oszukaną, to w
                                                    > świetle jej zachowania wygląda to na traumę, nie zaś ostrożność. Bo ja nie
                                                    mogę
                                                    > sobie inaczej wyobrazić sytuacji, ze facet nie chce się z nią ożenić i mają
                                                    > jakieś między sobą nierozliczone sprawy finansowe, a nawet po 2 latach
                                                    zamęcza
                                                    > tym tematem wiele osób na czacie (tak, wiele, bo wiele osób, szczególnie
                                                    > właśnie kobiet żaliło się, że ile można o tym słuchać w kółko).

                                                    Wg Ciebie o złodziejstwie i daleko posuniętym oszustwie nalezy zapomnieć i
                                                    przejśc nad tym do porządku dziennego. No to gratuluje poczucia uczciwości,
                                                    moralności. Przynajmniej wiem teraz skąd ten zwyczaj przypisywania komus
                                                    niepowiedzianych tekstów, wypisywania bzdur na mój temat i wybiórczej pamięci w
                                                    stosunku do siebie (o tym dalej). Kiedy to na czacie ostatni raz rozmowy
                                                    prowadziłam? Pamiętasz? Może przypomnieć Ci? Ja nie mam wybiórczej
                                                    pamięci.Dementi najwazniejsze: 1)jak nazwał to PC: nierozliczone sprawy
                                                    finansowe to zostanie okradzioną (fajna nazwa dla złodziejstwa); 2) z nikim
                                                    ślubu nie miałam nigdy zmiaru brać bo jestem zdeklarowana singielką więc
                                                    wymysły PC to kolejne przekręcenie faktów i zwykłe chamskie wypisywanie bzdur o
                                                    czyimś (w tym wypadku moim) życiu. A może to odreagowywanie swojego nieudanego
                                                    małżeństawa. Pytanie czemu Twoja pierwsza żona uciekła od Ciebie? Czemu obecna
                                                    żona pojechała z dzieckiem do Egiptu mimo Twojego sprzeciwu, przesunęła termin
                                                    wyjazdu nie informując Ciebie o tym? Zbulwersowany? Dobrze. Ja tylko zeszłam do
                                                    Twojego poziomu. Z ta tylko róznicą, że ja piszę prawdę.

                                                    > A już szczytem braku samokrytyki jest pisanie, ze ktoś inny nie czyta ze
                                                    > zrozumieniem, gdy sama, jak wskazują jej wypowiedzi chyba czyta co 2 zdanie.
                                                    Bo
                                                    >
                                                    > jak wyjaśnić jej zdanie o moim hurra optymiźmie, jeśli pisałęm wyraźnie, że
                                                    dla
                                                    >
                                                    > mnie istotną kwestią takiej wyprawy jest takie dogadanie wszystkiego by
                                                    > uniknąć możliwości niedomówień, czy możliwych okazji do szustwa.
                                                    > Abirka reprezentuje stanowisko, ze najlepiej ostrzegać, bo raz się na facecie
                                                    > sparzyła. Ja reprezentuję stronę, ze poza ostrzeganiem przed zrobieniem
                                                    > czegokolwiek, dać przykłady co zrobić by uniknąć takich sytuacji, nie
                                                    > odmawiając sobie wszystkiego całe życie.

                                                    Odkad kiedyś wyraziłam zdanie odmienne od Twojego, cokolwiek napisze Ty to
                                                    negujesz i przekręcasz. Sprawa jasna - zinterpretujesz to oczywiście jako cos
                                                    skrajnie złego.

                                                    > Cóż ona w swoim zadawnionym gniewie nie pojmuje, że można zabezpieczać się
                                                    > przed popełnianiem błędów, ona uważa poprostu, ze obcych ludzi należy unikać
                                                    > jak ognia, bo każdy z nich to potencjalny złodziej i kobieciarz.

                                                    Dla Ciebie pamięc o złych wydarzeniach to zadawniony gniew. Jak zwykle masz
                                                    oryginalna nadinterpretacje.

                                                    > Jak inaczej można zrozumieć jej stanowisko w tejże kwestii, jeśli ja piszę,
                                                    że
                                                    > można niebezpieczeństwa oszustwa uniknąć, jeśli osoby te będą płaciły w
                                                    czasie
                                                    > wyprawy na bierząco z własnego portwela, a na koniec poprostu wpłacą ustaloną
                                                    > gratyfikację organizatorowi, bo jakby on nie pisał o tym przedssięwzięciu, to
                                                    z
                                                    >
                                                    > uwagi na samo rzucenie pomysłu organizatorem jest i basta.
                                                    > Abirka przestrzega przed popełnieniem błędó, ja zaś staram sie podpowiedzieć
                                                    co
                                                    >
                                                    > zrobić by wykluczyć możliwość popełnienia błędu. Ona stara się obnosić i
                                                    > afiszować ze swoją sytuacją, ale czy tak naprawdę ma się czym chwalić?

                                                    Doszliśmy do tego co Ciebie najbardziej drażni: skoro ja czy ktokolwiek inny ma
                                                    zdanie inne niz Twoje, dostrzega inne kwestie czy też wyraża pogląd w inny
                                                    sposób to ma się zamknąć i nie ma prawa do głosu bo Ty mówisz inaczej.
                                                    Zjedziesz każdego, kto się osmieli Tobie przeciwstawić. I to w każy, nawet
                                                    najprymitywniejszy sposób byle dokopać i pokazać swoja pseudo wyższość i niby
                                                    kulturę. Bo nie można nazwać klasą i kultura wchodzenia z butami i publicznego
                                                    wywlekania czyjegos zycia i to w przedstawiając niepradziwe fakty. Napiszesz,
                                                    ża ja tez to zrobiłam. Tak, świadomie, z pełna premedytacja zeszłam do Twojego
                                                    poziomu skoro Ty nie rozumiesz innego. Ale teraz, w odpowiedzi na te bzdury
                                                    przez Ciebie pisane. Nie, mamy prawo mówić, pisać bez względu jak bardzo Tobie
                                                    to się nie podoba. Ale ja nigdy nikogo nie obrażałam, nie pisałam o jego zyciu -
                                                    do teraz. Ale zrobiłam to pierwszy i ostatni raz bo mam nadzieję, że więcej
                                                    Tobie podobnych efekciarzy tutaj nie ma.

                                                    > pomimo, że jak sama o sobie pisze, jest osobą ostrożną, myślącą,
                                                    doświadczoną,
                                                    > dała się oszukać osobie, która już z daleka pachniałą blagą na kilometr. No
                                                    bo
                                                    > jak nazwać faceta, który opowiada, ze walczył w Korei, Zatoce Perskiej,
                                                    > studiował na Uniwersytecie Jagielońskim, służył w elitarnej jedostce
                                                    wojskowej
                                                    > i był na Wzgórzach Golan?! Przecież gdyby to wszystko miał zaliczyć, to byłby
                                                    > stary jak Święty Mikołaj?!
                                                    > Więc jakby na to nie patrzeć, to bez urazy Abirko, ale Twoje doświadczenie
                                                    > życiowe, funta kłąkó nie warte. Więc nie dziel się nim z innymi, bo to im
                                                    może
                                                    > jedynie zaszkodzić, a nie pomóc.

                                                    O połowie z tych przeżyć tego człowieka nie słyszałam - to juz informacje jakie
                                                    miał o nim PC. Doświadczenie i ostrożność to własnie wynik spotkania kogos
                                                    takiego. Tylko ja wbrew temu co pisze PC nie wypieram sie tego, że zostałam
                                                    okradziona, bo własnie nie byłam podejrzliwa. Ale najciekawsze w tej megalomani
                                                    i bezkrytycyźmie w stosunku do siebie u PC jest to, że zarówno on jak i jeszcze
                                                    kilka osób znających osobiście wspominana tu osobę równiez utrzymywało z nim
                                                    kontakty, wpuszczali do siebie do domu, wierzyli w jedo opowieści. No cóż,
                                                    mieli prawo. Tylko kiedy ja własnie na czacie ostrzegłam ich przed nim,
                                                    opowiedziałam prawdę o jego kłamstwach, oszustwach i kradzieżach to odzegnali
                                                    mnie, i na czacie i na forum, od czci i wiary. Bronili go jak przysłowiowe
                                                    lwice i za absolutnie nie chcieli dać się przekonać, że ich pogląd jest
                                                    fałszywy. W końcu jedna osoba sprawdziła te bezkrytycznie przyjmowane (przez
                                                    PC i spółkę) jego rewelacje na swój temat. I sprawa sie rypła ;))) Tylko wtedy
                                                    wszyscy, z PC na czele, zamilkli, nabrali wody w usta, doznali zbiorowej
                                                    amnezji tego jak mu ufali, jak wrzeszczeli na mnie, że bezpodstawnie kogoś
                                                    oskarżam. Absolutnie nie padło nawet jedno słowo: przepraszam, miałas racje,
                                                    głupio wyszło. Za to na wspomnienie całego zajścia PC twierdzi, że to właśnie
                                                    on pierwszy poznał się na nim, ostrzegał przed nim i dementował jego rewelacje.
                                                    Nie ma to jak obiektywizm w stosunku do siebie i rzetelna, a nie wybiórcza,
                                                    pamięc wydarzeń... Krotko mówiąc zwykła zyciowa uczciwośc. Wiadomo teraz
                                                    dlaczego moja pamięć o tych kwestiach jest dla niego taka niewygodna i skąd te
                                                    jego zarzuty. Bo jak napisał Kadrom; o co tyle krzyku? Każdy napisał swoje
                                                    zdanie. I po sprawie. Ale 2 osobom: autoro
                                                  • abirka Re: Do PC_maniaca 19.11.05, 22:01
                                                    Ale 2 osobom: autorowi wątku i PC, mój post był potwornie nie w smak i robią
                                                    wielki szum posuwając się do imputowania mi wszystkiego najgorszego, robienia
                                                    ze mnie frustratki i idiotki. Po co, dlaczego? Czy idiotka pisze rzetelnie,
                                                    bardzo konkretnie czy mętnie, niejasno, niezrozumiale, mąci? Lepiej niech to
                                                    będzie pytanie retoryczne.

                                                    A do Ciebie PC: nie zyczę sobie, wręcz zabraniam Tobie (a niestety mam do tego
                                                    prawo nawet na forum) wypowiadania się na mój temat bo mówisz nieprawdę,
                                                    przeinaczasz fakty i stosujesz ich wybiórcze przytaczanie. Tym bardziej jak już
                                                    napisałam, dotykanie w jakikolwiek sposób mojego czy tez czyjegokolwiek życia
                                                    prywatnego. To jest zwykłe chamstwo i prostactwo. Polemiki z Toba (czyli
                                                    odpowiedzi na mój post) także sobie nie zyczę. Ponieważ nie ma nic cenniejszego
                                                    niż zycie ludzkie, szanuje ludzi nawet jeśli robia cos nie tak. Ale Ciebie
                                                    własnie przestałam. Ustawiłes się w jednym szeregu z omawianym tutaj
                                                    złodziejem. Nie twierdzę absolutnie, że ty jesteś kims takim. Podkreślam,
                                                    ustawiłes się z nim w jednym szeregu.
                                                  • pc_maniac Do Abirki - mam tego dosyć, ale zostałem wywołany 19.11.05, 22:52
                                                    Do Abirki - mam tego dosyć, ale zostałem wywołany do tablicy, Twoimi
                                                    kłamstewkami, więc odpowiadam.

                                                    > A do Ciebie PC: nie zyczę sobie, wręcz zabraniam Tobie (a niestety mam do
                                                    tego
                                                    > prawo nawet na forum) wypowiadania się na mój temat bo mówisz nieprawdę,
                                                    > przeinaczasz fakty i stosujesz ich wybiórcze przytaczanie. ...


                                                    Kochana, tak się składa, że gazeta, swoje forum umieszcza po roku
                                                    zarchiwizowane, więc bardzo prosto cofnąć się do TWOICH nie zaś moich
                                                    dziesiątek wątków, gdzie nie tylko nie zabraniałaś wypowiadania sie na temat
                                                    w/w sytuacji, ale nawet trąbiłaś o niej jak najęta.

                                                    Więc miej pretensje do siebie, ze zrobiłąś z niej na tym forum popisówkę,
                                                    zamiast teraz mieć pretensje, ze przypomniałem Ci o niej.
                                                    Nie dawniej jak 2 tygodnie temu miałaś do mnie pretensje, ze od początku nie
                                                    poparłem Cię w wojnie z tym panem. Dlaczego odpowiedziałem Ci powyzej.

                                                    Co zaś się tyczy "nabierania wody w usta" to również jesteś kłamczuchą, gdyż
                                                    właśnie ten pan próbował swoje przedsięwzięcie uprawdopodobnić moją osobą, na
                                                    co nie pozwoliłem, i właśnie ja przestrzegłem forumowiczów przed jego ofertą.
                                                    Na co na sczęście mam świadka w osobie Voya, z którym Ra.Kr. chciał otwierać
                                                    biuro turystyczne.
                                                    Więc przestań bredzić jak powalona, a zacznij zachowywać się jak osoba dorosła
                                                    i odpowiedzialna za swoje słowa.

                                                    Czy to ja nagłośniłem całą aferę? Może Corrina_f1 i jeszcze parę osób z tego
                                                    forum, którym zawracałaś głowę sprawą Ra.Kr. osądzi.
                                                  • obser Re: Do Abirki - mam tego dosyć, ale zostałem wywo 19.11.05, 23:11
                                                    Witam Jestem już na forum od dawna.Nieczęsto zabieram głos,co nie znaczy że nie
                                                    obserwuję uważnie wszystkiego.Tak mówiąc bezstronnie o historii abirki
                                                    wielokrotnie czytałem i to oficjalnie.Nie obraź się,ale nie wiem dlaczego tak
                                                    się wkurzasz jeśli sama o tym opowiadałaś.Co do PC,to nie przypominam sobie,aby
                                                    kiedyś upubliczniał swoje sprawy rodzinne,a tą wiedzę którą dziś przekazałaś
                                                    ogółowi pozyskałaś z innych źródeł (nie daj Bóg jak od niego prywatnie).I
                                                    proszę Was skończcie tę dyskusję.Macie skrzynki priv i tam sobie
                                                    odpisujcie.Niczemu dobremu to nie służy.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • abirka Re: Do Abirki - mam tego dosyć, ale zostałem wywo 20.11.05, 00:36
                                                    Skoro napisanie wprost, że nie zycze sobie polemik z Tobą nie dociera do Ciebie
                                                    i nie rozumiesz, że swoim zachowaniem tylko pokazałes swój prawdziwy poziom to
                                                    tylko dlatego zabieram głos aby jeszcze raz napisać dobitnie: PRECZ OD MOJEJ
                                                    OSOBY KŁAMCO PRZEKRĘCAJACY FAKTY. Nie możesz zdierzyć, że powiedziałam prawdę,
                                                    której nie można obalić, nie można jej zatuszować, to odwołujesz sie do
                                                    kolejnych swoich wyimaginować.

                                                    pc_maniac napisał:

                                                    > Kochana, tak się składa, że gazeta, swoje forum umieszcza po roku
                                                    > zarchiwizowane, więc bardzo prosto cofnąć się do TWOICH nie zaś moich
                                                    > dziesiątek wątków, gdzie nie tylko nie zabraniałaś wypowiadania sie na temat
                                                    > w/w sytuacji, ale nawet trąbiłaś o niej jak najęta.

                                                    Ja nie doznaję amnezji, wiem co i w jakim kontekście mówilam, nie trąbiłam,
                                                    więc nie musze wyszukiwać tego. Swoje rady zastosuj do siebie. Wielu odetchnie
                                                    z ulgą. Wszystkie moje wypowiedzi w postach dotyczyły przestrzegania przed nim
                                                    i na wasze zyczenie zawierały konkretne opisy jego wyczynów zdemaskowanych po
                                                    kilku miesiącach.

                                                    > Więc miej pretensje do siebie, ze zrobiłąś z niej na tym forum popisówkę,
                                                    > zamiast teraz mieć pretensje, ze przypomniałem Ci o niej.

                                                    Popisówką to są Twoje wieczne wtrącania się do wszystkiego bez względu czy masz
                                                    coś do powiedzenia czy nie i czy Ciebie chca słuchać, czytać, czy nie. Oraz
                                                    kolejne kłamstwa i interpretacja faktów jak Ci pasuje. Nazywasz wyprawą
                                                    krzyżową fakt ostrzegania ludzi przed złodziejem. Acha, no tak, Tobie nic nie
                                                    ukradł więc jest ok. Puknij sie w głowę. Samo to pokazuje juz Twoja moralnośc.
                                                    Z niczym sie nie afiszowałam. Ale w wątkach z nim związanych zawsze ostrzegałam
                                                    przed nim. Raz na czacie i forum przedstawiłam fakty, które wam nie podobały
                                                    się, więc rozpętaliście na forum dysputę oczerniająca mnie. Była burzliwa,
                                                    dyskredytująca mnie, więc czytało ja wiele osób. Nie prosiłam Ciebie o żadne
                                                    poparcie, mało tego, sam brałes udział w różnych kpinach kiedy on pojawiał się
                                                    na czacie i forum. A teraz chcesz mi przypisać jakieś "trabienie". No tak, to
                                                    iscie w Twoim stylu: przypisac innym cos czego nie robili, nie mówili, ale co
                                                    Tobie do sytuacji i wizerunku w danej chwili pasuje.

                                                    > Nie dawniej jak 2 tygodnie temu miałaś do mnie pretensje, ze od początku nie
                                                    > poparłem Cię w wojnie z tym panem. Dlaczego odpowiedziałem Ci powyzej.
                                                    >
                                                    Kolejna nieprawda wstrętna. Tuz po wejściu na czata ( a było to miesiąc temu a
                                                    nie 2 tygodnie - to w kwestii mówienia prawdy) czepiłes sie mnie zanim zdążyłam
                                                    do konca odpowiedzieć na zadane mi pytanie. W trakcie rozmowy przypomniałam Ci,
                                                    że to czepianie za odmiennośc poglądów to nie pierwszy raz i jest to juz gruba
                                                    przesada, której mam dośc. Oto cytaty:
                                                    [21:32:14] Abir: przypomnijcie sobie obrzucanie mnie błotem kiedy 1,5 roku temu
                                                    powiedziałam prawdę o ra.kr. która była odmienna od waszego mniemania o nim
                                                    21:40:12] *pc_maniac* półtora roku temu to ja CIę nie atakowałem, lecz prosiłem
                                                    o konkrety, gdy je otrzymałem (a sporo to trwało) to sam pierwszy poparłem
                                                    Twoje zdanie dot. Radka - koniec cytatu.
                                                    Piszesz, że ujawnienie konkretów sporo trwało? No to jak to się ma do
                                                    twierdzenia o "trąbieniu jak najęta o w/w sytuacji". Nie da się zachować
                                                    konsekwencji, jeśli manipuluje sie prawdą i faktami.
                                                    Oczywiście ataków się wyparłes bo to teraz niepasuje skoro okazało się, że
                                                    miałam rację i mówiłam prawdę.
                                                    I gdzie tuatj mowa o jakiejkolwiek prośbie o popieranie? Widać więc jaka jest
                                                    prawda, kto przekręca fakty, słowa, wmawia mi coś czego nie powiedziałam,
                                                    dopasowuje interpretacje do swoich aktualnych potrzeb.

                                                    > Co zaś się tyczy "nabierania wody w usta" to również jesteś kłamczuchą, gdyż
                                                    > właśnie ten pan próbował swoje przedsięwzięcie uprawdopodobnić moją osobą, na
                                                    > co nie pozwoliłem, i właśnie ja przestrzegłem forumowiczów przed jego ofertą.

                                                    W jaki sposób uprawdopodobnić? Przestrzegłes przygotowując mu strone
                                                    internetową :))) Oczywiście możesz je robić wszystkim, Twoje prawo. Tylko jak
                                                    juz wykazałam, nie przypisuj sobie zasług tam gdzie ich nie ma, czyt. nie
                                                    przeinaczaj prawdy. Bo ona jest tylko jedna. Ale jak sam przyznajesz, to Ty
                                                    później "trąbiłes" o jego poczynaniach na forum a nie ja. Jak mówiłam, prawdy
                                                    nie da się przerobić na swoją modłę.

                                                    > Na co na sczęście mam świadka w osobie Voya, z którym Ra.Kr. chciał otwierać
                                                    > biuro turystyczne.

                                                    I Voy juz po moich ostrzeżeniach zaczął go sprawdzać... po czym obwieścił
                                                    rewelacje na temat waszego ulubienca na czacie uprzedziwszy wcześniej Ciebie i
                                                    parę innych osób.

                                                    > Więc przestań bredzić jak powalona, a zacznij zachowywać się jak osoba
                                                    dorosła
                                                    > i odpowiedzialna za swoje słowa.

                                                    Tutaj nic dodać nic ująć tylko zmienić formę z żeńskiej na męska. Bo cały czas
                                                    pokazuję, że to jednak Ty bredzisz i nie jestes odpowiedzialny za słowa.

                                                    > Czy to ja nagłośniłem całą aferę? Może Corrina_f1 i jeszcze parę osób z tego
                                                    > forum, którym zawracałaś głowę sprawą Ra.Kr. osądzi.

                                                    Ach zawracałam głowę przestrzegając ludzi, przed potencjalnym zaufaniem
                                                    oszustowi i złodziejowi. No tak, można to i tak nazwać. Bo oczywiście wszystko
                                                    jest kwestia posiadanego poziomu uczciwości i empatii. Z tego wynika, że
                                                    powinnam zastosować pogląd: skoro mnie okradł to i was niech okradnie i
                                                    nie "zawracać główek" intensywnie zaprzątnietych popisami znajomości Egiptu po
                                                    spędzeniu w nim 2 tygodni ;))) No i przestrzeganie forumowiczów przed nim (jak
                                                    sam sobie przypisałeś) nie jest juz nagłasnianiem sprawy. To dopiero jest
                                                    zdrowa logika. Ale Einstein z pewnością wolałby swoja ;)))
                                                    Tylko po co ja to piszę skoro PC_ maniac ma własna pradę, logike, uczciwość i
                                                    fakty. I te prawdziwe w zyciu mu nie przeszkadzaja, chyba że nadadzą sie do
                                                    szkalowania i napastliwości na innych. Nie chcę kogos takiego ogladać jak
                                                    również czytać. Dyskusja z osobnikiem nie mającym za grosz honoru i uczciwości
                                                    uwłacza przyzwoitym ludziom dlatego jeszcze raz odwołuje sie do tego co
                                                    napisałam we wstępie. Czy zrozumie? WĄTPIĘ, ba nawet NIE WIERZE.
                                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:51
                                                    <dostrzegłeś zasadnicze różnice w
                                                    > wypowiedziach moich i mojego adwersarza i potrafisz to docenić
                                                    Dlaczego adwersarza ? Sama stawiasz sprawe Ty - Twój wróg. Napisałaś ,ze nie
                                                    interesuje Cie taka propozycja , ok. Moze macie racje , ostrożność jest
                                                    wskazana jak najbardziej. Kadrom, ja nie neguje w zaden sposób Twojej
                                                    sensownej i rzeczowej wypowiedzi, tylko ,ze tak jak napisał Pc , mozna wszystko
                                                    rozliczyc PO, sprawdzić przed , i nie szukać , jak na razie w planach -
                                                    złodzieja. A tak odebrałem post Abirki. Tym bardziej ,ze sama woli pozostać
                                                    przy fakultetach . Jak najbardziej poddałbym sie sprawdzeniu, w sumie nie wiem
                                                    nawet jakiemu ;), ale to naprawde nie jest problem. W sumie po rozmowach ze
                                                    znajomymi , uwazam ,ze ta propozycja jednak ma sens i dla niektórych wiedza na
                                                    temat realiów ma jakaś wymierna wartość jak i staje się szansą na tanie
                                                    zwiedzenie kraju w realu, a nie matrix typu -fakultety. Z tego wzgledu ponawiam
                                                    jednak propozycję , tylko ze względu na kilka jeszcze innych planów wyjazdowych
                                                    ( finanse) , propozycje Platynki (oazy ) nie wchodza w grę (finase - moje w tym
                                                    przypadku, których brak ;( ) a trasa ,którą podałem na np 2 tygodnie tez
                                                    wystarczy, przesyt starozytnością jest normalny i sczerze mówiąc na dwa
                                                    tygodnie taka trasa jest optymalna. Powiedzmy 5 osób + ja - trasa jak podałem
                                                    Moga być panie, ale 1 facet wskazany ze wzgl na koszty noclegu- pani chyba nie
                                                    bedzie chciała ze mną spać;) Co do rozliczeń finansowych , wszystko jest do
                                                    uzgodnienia, tak jak napisał Pc np 1,2 czy 3 osoby ida ze mna i sa przy
                                                    wszystkich transakcjach. Mój bilet czy tez jakas okreslona suma tak jak pisałem
                                                    np 1000 zł all, do zapłaty po powrocie np na Okęcie , no problem. Prawda jest
                                                    taka ,że jesli ktos ma ochote na tramping a nie ma odwagi- to kwota która
                                                    proponuje jest smieszna. Nie jest to jakaś ekstrema, ale jesli ktos nie ma
                                                    odwagi- to uwazam ,ze moge np kogos kto chce takie coś zorganizować (np, biuro
                                                    podróży) za np 6 tys uwazać za zdzierców żerujących na naiwnych. Ktoś kto
                                                    pojedzie na taka "imprezę" zobaczy ,ze to nie jest trudne. Wiem ,ze np Iwonka
                                                    da sobie rade wszedzie i koszt np 200 zł od osoby bedzie smieszny za dodanie
                                                    odwagi. Juz po 1, 2 , czy 3 dniu na pewno stwierdzi -to takie proste po co
                                                    płaciłam. Ale uwierzcie- ja tez płaciłem- za wyjazdy , przewodniki,
                                                    przygotowania, drazenia tematu itp. Iwonka za free, tak jak obiecałem.
                                                    Potrzebne jeszcze 4 osoby ,którym potrzebny jest "dodawacz odwagi" i które
                                                    maja ochotę pojechac i zapłacic powiedzmy po 250 zł- to cena jednego fakultetu
                                                    tak naprawde, a w zamian otrzyma pewność siebie ,która pozwoli na
                                                    zaoszczędzenie sporej kasy, gdyz nastepne wyjazdy zorganizuje sobie sama, tego
                                                    jestem pewien.

                                                    Iwonka- mało bo to są te lepsze , z całego chłamu , tak naprawdę wychodzi kilka
                                                    do pokazania. Ale w wolnej chwili wrzuce wiecej
                                                  • kadrom Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 19:26
                                                    MrCol
                                                    Nie przekonałeś mnie.
                                                    W dalszym ciagu nie wiem na czym ma polegać "dodawanie odwagi".
                                                    Zdaję sobie sprawę, że pieniądze które płaci sie na fakultetach i innych
                                                    formach zorganizowanych podczas tradycyjnych wyjazdów turystycznych to
                                                    płacenie "z górką". W zasadzie z tego żyją instytucje które organizują te
                                                    imprezy. I tak samo jest w Egipcie i wszędzie indziej. I wiem, że można to
                                                    zrobić taniej samodzielnie.
                                                    Ale jak chcesz (w zasadzie nie wiem czy chcesz ?) mnie przekonać że Ty
                                                    dokładnie wiesz jak, gdzie i kiedy to zrobić ? Czy ktoś jest w stanie
                                                    potwierdzić Twoją wiedzę ? Spójrz na to tak. Ludzie na tym forum opisuja różne
                                                    doświadczenia związane z biurami podróży. Raz lepsze, raz gorsze. Ale po ich
                                                    przeczytaniu mogę sobie ukształtować jakieś zdanie. Skąd mam wiedziec coś o
                                                    Tobie ? Chyba należy mi sie ta wiedz jeśli mamy spędzić ze sobą dwa-trzy
                                                    tygodnie, które chciałbym póxniej miło wspominac do końca życia ?

                                                    PC
                                                    Ty mnie też nie przekonałeś. Nie znam kompletnie abirki. Twoich postów troche
                                                    sie naczytałem.
                                                    Zdecydowanie więcej agresji widze jednak w Twoim głosie. Skąd te teksty o
                                                    jakimś nieudanym małżeństwie ? A fuj. Obyśmy tylko nie zabrnęli w inwigilacje
                                                    historii naszych dziadków ... To już było.
                                                    Może były jakieś wczesniejsze zatargi między Wami, ale czy to upoważnia Cię do
                                                    wyciagania takich rzeczy na forum, które jak samo często piszesz służy do
                                                    wymiany informacji o Egipcie? Jak dla mnie strzeliłeś sobie "samobója".
                                                    Zwyczajnie "dałeś plamę".
                                                    Nadal upieram się, że abirka wypowiedziała się bardzo klarownie i rzeczowo. A
                                                    czy się z nią zgadzam to juz inna sprawa.
                                                  • pc_maniac Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 20:03
                                                    Kadrom, poczytaj posty Abirki sprzed dwóch lat, a zrozumiesz.
                                                    Ponieważ to właśnie Abirka tą sprawą obnosiłą się wszem i wobec tak na tym
                                                    forum jak na czacie egipskim, więc chyba to ona zrobiła z tej kwestii sprawę
                                                    publiczną, ja ją jedynie tutaj przytoczyłem, jako przykład, że Abirka nie jest
                                                    osobą (jak to stara sie wszystkim wykazać) ostrożną.
                                                    Bo dać się oszukać, to jedno, dać się oszukać tak naiwnie, przez takiego
                                                    blagiera to drugie, a jeszcze sie tym wszem i wobec chwalic to trzecie.
                                                  • pc_maniac Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 20:09
                                                    A wracając do jakiegokolwiek zatargu pomiędzy mną i Abirką w przeszłości, to
                                                    cóż, Ona to tak odbiera, ze gdy wszystkich ostrzegałą przed Ra.Kr, to ja
                                                    napisałęm, ze ja do niego nic nie mam, gdyż jako przewodnik był rewelacyjny i
                                                    wywiązał się z nawiązką ze swojej pracy.
                                                    To, ze takie postawienie przeze mnie sprawy jej się nie podobało i ze ją w tej
                                                    wyprawie "krzyżowej" przeciw niemu nie chciałem poprzeć, to jej (nie mój)
                                                    problem.
                                                    Mnie nie oszukał i nie odtrącił, więc czemu miała prawo uważać, że będę
                                                    wypisywać przeciw niemu kalumnie?
                                                    A to, ze facet miał nad wyraz wybujałą wyobraźnię... cóż to nie grzech, może
                                                    taka jest jego postawa wobec życia, co zresztą i tak mu wypomniałem osobiście i
                                                    otwarcie powiedziałem, że i bez tych blag jest interesującym człowiekiem z
                                                    racji wykonywanego zawodu i swojej wiedzy. I ubarwiać swojej postaci wcale nie
                                                    musiał.
                                                  • Gość: MrCol Re: Dla mniej odważnych ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:00
                                                    Skąd mam wiedziec coś o
                                                    Tobie ? Chyba należy mi sie ta wiedz jeśli mamy spędzić ze sobą dwa-trzy
                                                    tygodnie, które chciałbym póxniej miło wspominac do końca życia ?

                                                    Jeśli już stwierdzisz ,ze cos takiego Cie interesuje, masz prawo pytac do
                                                    woli ;) Jak najbardziej. Ale jesli pytasz tylko przez ciekawość- to rozczaruje
                                                    Cię .Wydaje mi sie ,że moja propozycja jest na tyle interesująca i śmiesznie
                                                    tania -całość ,to ok koszt w miare przyzwoitego hotelu na dwa tygodnie (ale
                                                    tylko hotelu- i nic wiecej) ,że uważam ,ze trochę przesadzasz. Weź pod
                                                    uwage ,ze finansowo ryzykujesz tylko mój kosz podzielony na ileś osób. To samo
                                                    mogę powiedziec o Tobie . Jaką mam gwarancję ,ze na Okęciu nie odwrócisz się na
                                                    pięcie i powiesz ,że np w Kairze hotel Ci nie pasował ,więc nie uwazasz za
                                                    stosowne mi zapłacic? Pomyśl o tym tez w tą stronę, chociaż szczerze mówiąc
                                                    takie coś mi nawet na mysl nie przyszło. Ja nie jestem biurem ,które bierze
                                                    kokosy za wyjazdy i z tego wzgledu masz prawo prowadzić śledztow a'la KGB.
                                                    Chociaz nic nie mam przeciwko temu ;) Ale tak jak pisałem, nie od tej srony
                                                    nalezałoby zacząc. Tworzenie postów wyjasniających kazdemu kto ma ochotę ,
                                                    chociaz nie zamierza brać w tym udziału,kto,jak , po co ,dlaczego itp również
                                                    do niczego nie prowadzi , -poza strata czasu.
                                                  • platynka.iw Do Abirki i pc_maniaca 19.11.05, 21:38
                                                    Wybaczcie mi, ale to staje sie niesmaczne... prosze-idzcie prac swoje brudy na
                                                    priva. Prosze. Zaczyna sie to robic nie ciekawe, nie wspomne o tym-ze juz dawno
                                                    odbieglo od glownego watku.
                                                    Nie chcialam miedzy Was wchodzic-to wasza prywatna sprzeczka i na prywatnym
                                                    gruncie powinna byc przeprowadzona.
                                                    Zastanowcie sie, co Wam to daje... Przespijcie sie, uspokojcie nerwy...
                                                    Pozdrawiam cieplutko :-)
                                                    IWonka
                                                    P.s. Swieta niedlugo... :-)
                                                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 21:50
                                                    Marhaba :-)

                                                    > propozycje Platynki (oazy ) nie wchodza w grę
                                                    Tos mnie zranil... zranil okrutnie... :-(

                                                    > Moga być panie, ale 1 facet wskazany ze wzgl na koszty noclegu- pani chyba
                                                    nie bedzie chciała ze mną spać;)
                                                    A moze to Ty wolisz, by mezczyzna z Toba spal?? ;-)
                                                    (To za moje oazy, a co! ;-) :P)


                                                    > Wiem ,ze np Iwonka da sobie rade wszedzie
                                                    :->
                                                    Really????
                                                    Przeceniasz mnie! Ale widze ze, im bardziej Ci przekonuje-tym bardziej idziesz
                                                    w zaparte :-) Uparciuszek z Ciebie :-)

                                                    > Iwonka za free, tak jak obiecałem.
                                                    Mmmm.... miluchno!
                                                    Ale skoro nie ma oaz-to ja raczej odpadam... ;-( I co?? Taka okazja mi kolo
                                                    nochala przechodzi... :-(
                                                    Ale ja tez chce dotrzymac danego slowa!!
                                                    Co z ta bula?? :->

                                                    > Iwonka- mało bo to są te lepsze , z całego chłamu , tak naprawdę wychodzi
                                                    > kilka do pokazania. Ale w wolnej chwili wrzuce wiecej
                                                    To ja prosze juz na priva platynka.iw@gazeta.pl
                                                    Bardzo prosze... :-)
                                                    I wszystkie! Na pewno nie sa gorsze od tych a te sa super!

                                                    Pozdrawiam cieplutko :-)
                                                    IWonka
                                                  • platynka.iw Re: Dla mniej odważnych ;) 19.11.05, 21:52
                                                    eee... na koniec mialo byc
                                                    Masalema :-)
                                                    IWonka

                                                    hihihihihi ;-)
                                                  • egipt-hotele Re: Dla mniej odważnych ;) 20.11.05, 08:56
                                                    I tutaj choć często się nie zgadzałem z pc_maniakiem to Jemu przyznaję 102%
                                                    racji,nikt sobie nie może robić biznesu na forum , Pc masz farta,choć pewnie i
                                                    tak Cię będę krytykował bo masz coś w sobie takiego co powoduje iż nadajesz na
                                                    innych falach,ale co racja to racja.
                                                  • kadrom Re: Dla mniej odważnych ;) 20.11.05, 11:08
                                                    O rany !
                                                    Ale się narobiło. Po trosze czuje się winny, więc nie mieszam już więcej i
                                                    przepraszam za mój udział w tym zamieszaniu. Nie było moja intencją wywołanie
                                                    takiej burzy... Jeszcze raz sorry.

                                                    Do MrCol
                                                    W zaszadzie nie chodziło mi o ryzyko mojej kasy. Miałem raczej na myśli
                                                    bezpieczeństwo swoje i innych potencjalnych uczestników. Chyba przyznasz mi
                                                    rację, że to dość ważny aspekt takiej wyprawy.
                                                    No ale ponieważ nie wezmę udziału w tej imprezie (przynajmniej nie w tym i
                                                    przyszły roku) nie zadaję więcej pytań.
                                                    Życzę Wam sukcesów i najwspanialszych dni w Egipcie. Liczę, że jeśli wyprawa
                                                    dojdzie do skutku przeczytamy cos o tym na forum. Życzyłbym sobie zjeżdżenia
                                                    tych wszystkich miejsc. Jakiś czas temu dotarło do mnie, że do "drewnianej
                                                    jesionki" lepiej zabrać wspomnienia niż banknoty.

                                                    Jeszcze raz pozdrawiam, a za mój ewentualny udział w wywołaniu tej nieładnej
                                                    dyskusji powyżej przepraszam. Szkoda, że do tego doszło.
                                                  • Gość: Grzesiek Do dyskutantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:36
                                                    Ło matko!Miała być rzeczowa dyskusja na temat rzuconej propozycji, a wyszły
                                                    pyskówki i to nie jedna, a kilka!
                                                    Dorośnijcie do cholery! Żadne z Was (a większość znam, szanuję i cenię) nie
                                                    chce ustąpić i występuje efekt mickiewiczowskiego "golono-strzyżono"; inaczej
                                                    mówiąc chłop swoje-baba swoje! Może po prostu powinniście się ignorować?
                                                    Skądinąd Was lubię (z osobna oczywiście) ale po co bijecie pianę? Ktoś musi być
                                                    mądrzejszy i ustąpić, he he!!!
                                                    Ponadto temat zamienił się w istną "randkę w ciemno"!!!
                                                    W pełni popieram "Kadroma" (no może nie w pełni, bo niektórzy "logiczni" też
                                                    biją pianę), bo założyciel tego wątku istotnie dyskredytuje rozmówców, którzy
                                                    mu się nie podobają! Wprawdzie stwierdził, ze nie chce mnie obrazić, ALE zaraz
                                                    po chwili stwierdzał z wyższością, że "Egipt to nie Hurghada" i zaliczał mnie
                                                    do gości wyłącznie korzystających z fakultetów. A przecież nie wie nic o mnie
                                                    poza ,tym co sam napisałem - że w samym tym roku byłem 4 razy w Egipcie!!!
                                                    To nie metoda na zachęcanie ludzi do wyjazdu. Poza tym dalej upieram się, ze
                                                    czasem miejscowa pomoc przydaje się - w szeroko rozumianym zakresie. I szkoda,
                                                    że "MrCol" tak podchodzi do tematu, bo ja w dalszym ciągu myśle o wyjeździe
                                                    tego typu (tym bardziej, ze co do podróży samodzielnych po Egipcie jednakowoż
                                                    mam pewne doświadczenie, he he), ale myślę że z osobami mającymi więcej
                                                    otwartości i tolerancji dla wszystkich, a nie tylko dla jednej korespondentki!
                                                    Grzesiek
                                                    Niech mnie tylko nikt nie wywołuje do odpowiedzi, bo mi się nie chce - swoje
                                                    powiedziałem!!!
                                                  • mrowka69 Re: Do dyskutantów 21.11.05, 15:22
                                                    tak Grzesiu, popieram, tzreba bedzie w takim razie pomyslec o nowej ekipie,
                                                    skoro MrCol nas nie chce ;(, pomysł dobry, czuję się zdyskryminowana, no coż
                                                    może tak mialo byc, trudno,pozdarwiam serdecznie
                                                  • pc_maniac Do Grzesia 21.11.05, 15:58
                                                    Masz rację, dlatego też napisałem na GG do Miriam, by rozważyła skasowanie tych
                                                    naszych durnych kłótni, pytając wcześniej o zgodę oczywiście Abirkę.
                                                    Cóż, czasem człowiek tak ma, że wkurzy się i w złości pisze wredne teksty, z
                                                    czego wcale nie jestem dumny.

                                                    Zaś co do TWojej informacji, że pomoc miejscowych jest w takich wyprawach
                                                    rónież wskazana także popieram, nawet rozmawiałem o tym z Platynką, że jej
                                                    pomysł na wyprawę do kilku Oaz samochodem, jest nieco nierealny, a to z prostej
                                                    przyczyny, że bez miejscowego, który będzie czymś w rodzaju "męża zaufania" na
                                                    pierwszej blokadzie policyjnej samochód z Europejczykami zostanie zarzymany i
                                                    nie przepuszczony bez konwoju, aniestety pomiędzy Oazami konwojó nie ma. Z tego
                                                    co wiem, nawet bezpośrednich połączeń nie ma. Do jednych dojazd jest z
                                                    Aleksandrii, Kairu oraz z Queny, więc bardzo problematycznie widzę przejazd z
                                                    jednej Oazy do drugiej.
                                                    Oczywiście jest możliwość wyjazdu całkowicie na pałę, ale:
                                                    1.w takich wyprawach na skróty powinno sie korzystać nie z jednego pojazdu,
                                                    2. wymagałoby to zezwolenia bezpośrednio otrzymanego z Ministerstwa Turystyki
                                                    lub czegoś w tym rodzaju.

                                                    Więc albo Platynka zdecydowałaby się (tak jak my to planowaliśmy) na przejazdy
                                                    komunikacją międzymiastową, albo trzebaby tak czy siak załatwić jakiegoś
                                                    Egipcjanina, który by z nami (za odpowiednią opłatą) jeździł). I jedno i drugie
                                                    ma swoje plusy i minusy.
                                                  • Gość: MrCol Re: Do dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 16:19
                                                    <W pełni popieram "Kadroma" (no może nie w pełni, bo niektórzy <"logiczni" też
                                                    <biją pianę), bo założyciel tego wątku istotnie dyskredytuje <rozmówców, którzy
                                                    <mu się nie podobają

                                                    Grzesiu, i Kadrom, jesli tak to odebraliscie to sorry. Być może w tekscie
                                                    pisanym "od ręki" ,poleciało kilka niefortunnych zwrotów ,których nie
                                                    powinniście brać do siebie. Każdy moze mieć gorszy dzień, i "podłe " podejście
                                                    do świata, co mnie nie usprawiedliwia, ale moze trochę wytłumaczy.

                                                    <stwierdzał z wyższością,
                                                    To też moze wina niezbyt sensownej składni i zwrotów uzytych przezemnie, nie
                                                    czuję się "wywyzszony" jesli tak to odebrałeś mogę jedynie przeprosić
                                                    że "Egipt to nie Hurghada" i zaliczał <mnie
                                                    <do gości wyłącznie korzystających z fakultetów.
                                                    Patrz wyzej ;) Chodziło bardziej o przykład, jesli jeździłeś sam, chylę czoła,
                                                    wiesz w takim razie o co chodziło z tym "porównaniem". Zwrot "fakultety", nie
                                                    miał nikogo obrażać (każdy sam wybiera jaki sposób zwiedzania mu odpowiada )
                                                    tylko na "szybko" bez zbednych słów okreslić wyjazd zorganizowany. Nie traktuj
                                                    tego zwrotu w sposób obraźliwy.

                                                    <Poza tym dalej upieram się, ze
                                                    <czasem miejscowa pomoc przydaje się

                                                    Jak najbardziej masz rację . Chodziło mi o 'moją" trase i koszty- miałby to być
                                                    wyjazd "dla kazdego". Są ludzie dla których koszt całości powiedzmy ok 1600-
                                                    2000 max za całość jest szczytem wydatków. Suma jaką podałeś za nocleg w Hrg,
                                                    to (znowu się nie obraź) kosmos i niepotrzebny wydatek, co za różnica gdzie się
                                                    śpi ? ;) Ważne za ile (co nie wyklucza zachowania pewnych standardów ) Takich
                                                    ludzi szukam, którzy mają ochotę na taką trasę, wbrew pozorom jest to
                                                    spory "program" za takie pieniądze, niedostepny finansowo w inny sposób dla
                                                    tych ludzi. Codzi mi o cenę np dwu dniowy Kair + 2 dni Luksor i w sumie cały
                                                    ten wyjazd wyjdzie porównywalnie, tylko ,ze wiele więcej za porównywalne
                                                    pieniądze z 4 dniami w biegu ;) Ten "szczyt wydatków" spowodowany jest jeszcze
                                                    2 duzymi trasami ?(nie Egipt ) które uwazam za priorytet do realizacji. Z tego
                                                    wzgl traktuję się jak , baaaardzo "niskobudżetowca) . A pomysł jest spowodowany
                                                    brakiem pewnych widoków ,realiów ,ludzi ,których w polsce mi brak. Pomoc komuś
                                                    (no zgadza się , nie tak całkiem bezinteresowna-ale to i tak zaoszczedzone
                                                    pieniadze + dużo więcej w kieszeni- jesli jechaliby z "fakultetami) więc chyba
                                                    w miarę sprawiedliwie ;)

                                                    <tak Grzesiu, popieram, tzreba bedzie w takim razie pomyslec o <nowej ekipie,
                                                    <skoro MrCol nas nie chce

                                                    Grzesiek , wydaje mi się ,że ma nastawienie na trochę lepsze warunki (tylko
                                                    znowu mnie nie "dobijaj " ;) )
                                                    Ale jesli Mrówka ma ochotę to jak najbardziej;) Znajomi też wyrazili , na razie
                                                    przynajmniej "zaciekawienie" i być może uzbiera się grupka, dla której
                                                    obciążenie finansowe (tzn ja ;) ) będzie przy jej liczności mało uciążliwe ;)
                                                    Dawaj dalej Kadrom i Gresiek- weryfikacja "pacjenta" jest jak najbardziej
                                                    wskazana .
                                                    Co do bezpieczeństwa- uwierz bardziej niebezpiecznie jest chociazby w
                                                    Niemczech, Francji itp , gdzie w sumie jest bezpiecznie, ale w porównaniu z
                                                    Egiptem- niekoniecznie . Jestem w stanie zagwarantować 100% bezpieczeństwo.
                                                    Żona nie odczuła chociazby cienia nieprzyjemnej czy niemiłej sytuacji. Więc
                                                    myslę ,że możesz poczuć się niepewnie (róznie bywa) ale bezpiecznie- to jestem
                                                    Ci w stanie zagwarantować. Można trase zaplanować pod kontem maksymalnej
                                                    minimalizacji tego typu rzeczy, tzn np podróże tylko w dzień, noclegi
                                                    załatwione tez już za dnia, no problem ;)
                                                  • Gość: Grzesiek Re: Do dyskutantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:28
                                                    Sory - lubię tak rzeczowy klimat. Masz rację - wycofuję zarzut. Natomiast
                                                    widzisz - to nie to że oczekuję lepszych warunków (zdarzyło mi się i spac na
                                                    kerimacie pod gołym niebem w oczekiwaniu na busa), tylko jak do tej pory było
                                                    tak, że mam zaprzyjaźniony hotel w ElGounie, w którym mam "mój" bungalow (z
                                                    bezpośrednim zejsciem do wody z własnego tarasu, he he) i on stanowił dla mnie
                                                    zawsze bazę do wypadów. Ponieważ ZAWSZE zatrzymuję się w tym hotelu - wciągnęli
                                                    mnie na listę VIPów, bo byłem pierwszym gościem, który był u nich trzy razy. To
                                                    nie polega na snobizmie z mojej strony, tylko ponieważ zdarza sie że nie mogę
                                                    planować urlopu z dużym wyprzedzeniem - wysyłam maila bądż sms-a do managera
                                                    hotelu, np ze przyjeżdżam pojutrze - i bungalow czeka!!! Przy podróżowaniu w
                                                    pojedynkę przyznasz, że to dobry sposób! A jak na El Gounę, to ta cena 30$ za
                                                    dobę za własny bungalow z wyżywieniem HB jest niska! Przy dwóch osobach jest
                                                    jeszcze lepiej: wypada 18$ dziennie! Nie znaczy to że jestem sybarytą - nie
                                                    przerażają mnie warunki (to co Ty - brak robactwa i prysznic powinien być),
                                                    tylko pytanie - bywałem na takich wycieczkach (zresztą nie tylko w Egipcie - ja
                                                    z kolei zjeździłem tak Gruzję po wojnie domowej!) i wiem, ze bywają one czasem
                                                    dość męczące; dlatego też wymyślane przez BP 7+7 naprawdę nie są głupie!
                                                    Możnaby zrobic np 11+3, coby przez 3 dni byczyć się w jednym miejscu i mieć
                                                    wszystko gdzieś!
                                                    To takie moje przemyślenia - co Ty na to?
                                                  • pc_maniac Re: Do dyskutantów 22.11.05, 10:45
                                                    Wiesz, Grzesiu, ale El Gouna do wypadó w trasę, którą obmyślają w tym wątku
                                                    forumowicze jakby trochę nie pasuje.
                                                    Owszem, by zaaklimatyzować się, złożyć bagaże przed trampingiem i po nim wrócić
                                                    i owszem.
                                                    Ale trasa ta wymaga niestety opuszczenia na dłuzej wogóle rejonów Morza
                                                    Czerwonego i kwaterowania na trasie.
                                                    Nie wiem czy jest jakakolwiek możliwość wykupienia samego przylotu AŻ 4-6
                                                    osobom, ale z tego co się zorientowałem przez te 3 lata to małe szanse. W takim
                                                    przypadku, sam przelot bez last minute wyniósłby wycieczkowiczów porównywalne
                                                    (jak nie większe) pieniądze niż bylejaki hotel w Hrg + przelot + posiłki (z
                                                    których i tak skorzystają jedynie na początku i na końcu).
                                                    Myśmy w zeszłym roku z żoną wykupili w ten sposób wyjazd za 1150zł + opłata
                                                    lotniskowa + wiza, a hotel traktowaliśmy jako przechowalnie bagaży. Jeśli uda
                                                    Wam się dla całej grupy znaleźć coś tańszego to warto, jeśli nie, to rozważcie
                                                    właśnie takie rozwiązanie.
                                                  • Gość: Grzesiek Re: Do dyskutantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:04
                                                    Tu się z Tobą zgadzam - pisałem na forum Agnieszki, ze aktualnie takie coś to
                                                    hotel Sea View (osobiście średnio lubię, ale cóż...)i w ramach promocji z HB
                                                    kosztuje tydzień 1120 (w tym opłata lotniskowa!), dokładasz tylko wizę!!! Sądzę
                                                    ze tego typu oferty się będą powtarzac (bo np Sea View nie leży bezpośrednio
                                                    nad wodą i może miec mniejsze obłożenie!)Ale mówię o odpoczynku PO na jakies 3
                                                    dni - wtedy (niezależnie od tego gdzie bagaże) bym sobie skoczył do ElGouny do
                                                    mojego ukochanego Bungalowu!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Grzesiek
                                                    PS
                                                    Nawiasem: Po drodze nie po drodze - pojecie względne; zależy dokąd - do
                                                    północnych osad czy klasztorów jak najbardziej!
                                                  • cameltravel Re: Do dyskutantów 22.11.05, 12:15
                                                    hmmmmmm zajżałam na prośbe Grześka
                                                    poczytam podumam - ale słuchajcie nie kumam jak można odrzucic pomoc egipcjan
                                                    skoro nie zna się arabskiego i w dialekcie egipskim czy nubijskim ani be ani
                                                    me - oni po polsku nie mówić !
                                                    angielski Niet
                                                    hmmmm ysle że choćby z racji wojsca i panującego tam stanu wojny domowej
                                                    powinien ktoś z tubylców być - poza tym ceny ... ahh szkoda gadac pomysł fajny -
                                                    ale na taki tramping w wersji soft zapraszam w marcu ! około 15 - resztę
                                                    napisze jak dogram szczegóły na miejscu papap
                                                    Ewa
                                                    PS kenia za 250 USD z Egiptu !!!
                                                    PS 2 jutro wyjeżdżam i pojutrze wylocik!!!
                                                  • Gość: MrCol Re: Do dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:44
                                                    Szczerze mówiąc nie mam pojęcia o czym Ty piszesz. Albo to jakis matix, albo
                                                    jestem wyjatkowo tępy. Ale moze ktos zrozumiał ,o czym Ty piszesz.

                                                    <> ale na taki tramping w wersji soft zapraszam w marcu ! około 15 - resztę
                                                    > napisze jak dogram szczegóły na miejscu papap
                                                    Ale chociaż cene pi razy oko mozesz podać, chociazby dla porównania.
                                                    Dobra uciekam, bo do niczego sensownego widzę, że to nie prowadzi. Powodzenia
                                                    w realizacji pomysłów. Naturalnie watek mozecie "przechwycić", tyle chociaż
                                                    będzie dobrego z moich wypocin, a jesli jeszcze uda Wam się coś zorganizować ,
                                                    będę miał chociaż satysfakcję ,ze moze kogoś "zmusiłem" do przemysleń i
                                                    samodzielnego wyjazdu.Pzdr dla wszystkich i miłej zabawy.
                                                  • Gość: MrCol Re: Do dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:46
                                                    <Albo to jakis matix

                                                    Matrix , naturalnie ;)
                                                  • mrowka69 Re: Do dyskutantów 22.11.05, 12:48
                                                    swoja droga ta z ta Kenia za 250 $...niezla cena :)
                                                  • Gość: Grzesiek Kenia z Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:53
                                                    No to podkupujemz watek!!! Ewciu, jak to sobie wyobrazasz? To moze byc niezle i
                                                    tanie!!!
                                                  • mrowka69 Re: Kenia z Egiptu 22.11.05, 12:59
                                                    dokaldnie i 2 miejsca za jednym zamachem ;) chciec to móc, bardzo dobry pomysł
                                                  • Gość: Turysta Re: Kenia z Egiptu IP: *.toya.net.pl 22.11.05, 13:24
                                                    Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

                                                    > No to podkupujemz watek!!! Ewciu, jak to sobie wyobrazasz? To moze byc niezle
                                                    > i tanie!!!

                                                    Nieźle - tak
                                                    Tanie - wątpię.
                                                  • Gość: heniek Re: Kenia z Egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:02
                                                    Nieźle? tak
                                                    Tanie? nie
                                                    realne ? NIE
                                                    Palcem po mapie? TAK
                                                  • Gość: Grzesiek Re: Kenia z Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:21
                                                    Sluchajcie Malkontenci! Przy wyprawie do Kenii najdrozszy jest samolot. Jesli
                                                    wykupujesz najtansze last minute do H+dy za np 1100 zl, to byc moze
                                                    rzeczywiscie trasa H·da Mombassa jest tansza duzo od W=wa Mombassa!
                                                  • Gość: heniek Re: Kenia z Egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:57
                                                    ja nie pisałem o kosztach, tylko o odwadze,i kosekwencji w realizacji .
                                                    Pomysł goscia wyzej był dla was nierealny , a za chwilę zaczniecie planować
                                                    wyprawe na marsa
                                                  • mrowka69 Re: Kenia z Egiptu 22.11.05, 15:49
                                                    "Pomysł goscia wyzej był dla was nierealny , a za chwilę zaczniecie planować
                                                    wyprawe na marsa"


                                                    i tak Ci to przeszkadza? ucinasz skrzydła zanim zaczną latac? co z Tobą? a
                                                    jeśli nawet i na Wenus- TO CO?dlaczego jesteś taki na NIE?nie lepiej mysleć
                                                    pozytywnie? świat jest wtedy piękniejszy, naprawde, uwierz na słowo. ja to
                                                    mowie z autopsji. pzdr
                                                  • Gość: heniek Re: Kenia z Egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 16:32
                                                    Masz rację , mysleć , -zawsze mozna. Realizacji też zycze jak coś ,a nie od
                                                    razu za wywrotowca mnie , i takie tam ..... ;) A rzuciłem tylko moje głupie
                                                    obserwacje
Pełna wersja