Gość: Kaja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.11.05, 11:05
Jak to z tym jest:bedac w Egipcie kupilam wycieczke w lokalnym biurze(Luksor
35$/os. a u rezydentki był za 55$/os.)Zgłaszajac sprawe w recepcji(chcialam
dostac sniadanie na droge i ew.kolacje po powrocie)pan spytał mnie o nazwisko
i sprawdzil na liscie,ze nie kupilam tego u rezydentki.Oczywiscie nie
dostałam tego sniadania i kolacji po powrocie,(wiem, ze ten prowiant był
marny, ale chodzi mi o fakt),BO NIE KUPILAM WYCIECZKI U REZYDENTKI!!!Kopara
mi opadła,nie kłóciłam sie, bo nie chciałam awantury.I tu mam pytanie:czy oni
mieli prawo tak postapic?Czy powinnam sie b.stanowczo "wykłócać"?Chcialabym
wiedziec na przyszłosc,bo planuje jeszcze wyjazd do Egiptu.