Fakultety i jedzenie na drogę...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:05
Jak to z tym jest:bedac w Egipcie kupilam wycieczke w lokalnym biurze(Luksor
35$/os. a u rezydentki był za 55$/os.)Zgłaszajac sprawe w recepcji(chcialam
dostac sniadanie na droge i ew.kolacje po powrocie)pan spytał mnie o nazwisko
i sprawdzil na liscie,ze nie kupilam tego u rezydentki.Oczywiscie nie
dostałam tego sniadania i kolacji po powrocie,(wiem, ze ten prowiant był
marny, ale chodzi mi o fakt),BO NIE KUPILAM WYCIECZKI U REZYDENTKI!!!Kopara
mi opadła,nie kłóciłam sie, bo nie chciałam awantury.I tu mam pytanie:czy oni
mieli prawo tak postapic?Czy powinnam sie b.stanowczo "wykłócać"?Chcialabym
wiedziec na przyszłosc,bo planuje jeszcze wyjazd do Egiptu.
    • miriam_73 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 25.11.05, 11:39
      Jest to bezprawne. Mnie dokładnie to samo Triada usiłowała zrobić w ostatnie
      wakacje. Jako że opłaciłam w biurze pobyt na okreslony czas z HB, nie widziałam
      powodu do tego aby opłaconego posiłku nie dostać. rezydentka usiłowała wmówić,
      że jest to zgodne z prawem, bo Triada napisała cos takiego w katalogu w
      sekcji "Inne informacje" czy cos takiego. Biedna, nie wiedziała tylko że
      katalog to nie umowa która podpisałam, a w OWU nie ma takiej klauzuli.

      Więc ja się "wykłóciłam", dwukrotnie, ponieważ dwa razy wyjeżdżałam z hotelu o
      6 rano, w pozostałe dni na szczęście później. Podobnego cyrku nie było w innych
      hotelach, gdzie byli ludzie mojej wycieczki (nie jest więc wykluczone, że była
      to "inwencja własna" rezydentki - nb. panna wmawiała też ludziom przed
      sprzedażą wycieczek, że na wycieczkach fakultatywnych spoza Triady nie
      obowiązuje ubezpieczenie - to już kiedys było na forum maglowane), nigdy
      przedtem także nie spotkałam sie z czymś takim w innych biurach. Więc na
      przyszłość, na Twoim miejscu byłabym stanowcza.

      Sugerowałabym napisac o tym do biura z którym byłaś, a ponato pchnąć kopie
      pisma do UOKiKu i ewentualnie właściwej Izby Turystyki (jesli biuro jest
      zrzeszone).
    • Gość: nefre82 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.tdt.pl 25.11.05, 11:56
      mi zdazyło się to samo z tym że po powrocie poszłam na kolację (na pewniaka)
      pokoju (powiedziałąm sobie najwyżej zapłacę) i nie było żadnych problemów ale
      suchego prowiantu nie dostałam.
      mówią że mogą tak zrobić ale podejrzewam że przy większe awanturze by dali
      prowiant.
    • evadom Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 25.11.05, 12:55
      Z przykrością stwierdzam, że jest to praktyka powszechnie stosowana przez
      Triadę. Moja przyjaciólka miała te same problemy z tym, że wykłócanie się w
      recepcji nie mogłoby pomóc z powodu nieznajomości przez nią j. angielskiego i
      według mnie do tego m. inn. potrzebni są rezydenci. Kilient nie musi znać
      języka obcego, dlatego jedzie z biura podróży, a nie indywidualnie. Niestety
      rezydentka z Triady absolutnie nie chciała jej pomóc w tym zakresie, bo
      fakultet był wykupiony w lokalnym biurze. To jest denerwujące
      • Gość: Kaja Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 13:25
        Dzieki z adpowiedzi.Byłam z bp Alfa Star.Teraz wiem,ze mam prawo walczyc o
        swoje i bede tak robic przy najblizszym pobycie w Egipcie...
    • platynka.iw Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 25.11.05, 13:32
      To jest skandal!
      Masz w HOTELU wykupiona, za wlasne pieniadze, okreslona ilosc posilkow.
      I jezeli z JAKIEGOKOLWIEK powodu nie jestes w stanie byc na sniadaniu czy
      kolacji nalezy Ci sie zastepczy posilek tzw. suchy prowiant. O nikt nie ma
      prawa Ci tego odmowic. Masz prawo na wlasna reke jechac gdziekolwiek i robic
      cokolwiek-nie jestes niewolnica BP! I w takim przypadku ZAWSZE masz dostac
      suchy prowiant.
      Nigdy mi sie nie zdarzylo, by mi w hotelu odmowili. Jak juz w ktoryms z watkow
      pisalam-nie tlumaczylam sie. Zawsze dzien wczesniej mowilam "nie bedzie mnie
      jutro na sniadaniu i prosze o suchy prowiant" Koniec. Na pytania dla czego,
      gdzie i z kim odpowiadalam-ze to moj biznes. Tyle. Jedynie raz na statku
      prosili, bym napisala z kim i gdzie jade i o ktorej planuje powrot-bo o 21
      bylo odplyniecie i gdybym nie wrocila, chcieli miec namiary gdzie mnie szukac.
      Ale suchy prowiant oczytwiscie dostalam.
      Nie rozumiem, jak mozna sobie dac wmuwoc glupote "nie ma pani na liscie
      wytjazdu z BP do kairu wiec nie dostanie Pani suchego prowiantu"
      A moze ja ide do znajomych do hotelu obok, by od switu pilnowac ich dziecka?
      A moze lece skoro swit na plaze robic zdjecia wschodu slonca i potem juz tam
      zostane?
      A moze nikt nie bedzie sie wtracal w moje sprawy co robie na wczasach?
      Ludzie... nie dajcie sie robic, prosze.
      Pozdrawiam cieplutko :-)
      Iwonka
      • cairo7 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 25.11.05, 14:01
        Jest dokladnie tak jak pisze platynka.....tylko trzeba mowic w jakims jezyku....
      • miriam_73 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 25.11.05, 14:05
        Platynko, ja też sie nie tłumaczyłam. Rzecz w tym, że w moim hotelu wygladało
        to tak, że poszłam poprzedniego dnia do recepcji i powiedziałam panu
        recepcjoniście, że poprosze o lunch box bo o 6 jade do Abu Galoum. Pan na to
        pogrzebał w komputerku i spytał/ stwierdził - ale to nie jest faktultet z
        Triady... Ja: no i co z tego? Pan: mamy zabronione żeby przygotowywac lunch
        boxy jesli nie jedzie sie z Triada/Eagletours.

        Z panem juz nie dyskutowałam, tylko poszłam do rezydentki, która miała pecha
        być pod ręką. Probowała się powoływać na te "informacje dodatkowe", ale ją
        wyśmiałam i zapowiedziałam tylko krótko, że jesli rano lunch boxu nie bedzie,
        to bedzie dym.

        Rano lunch boxu nie było. Więc pani rezydentka miała pobudke o 5.45 i usłyszała
        w dośc mocnych słowach co myślę o niej i jej firmie. Lucnch box znalazł sie w
        ciągu 5 minut. Moze to niezbyt uprzejme, ale Triada wtedy mi ugotowała cały
        pobyt więc jedna scysja z tą firma wiecej juz mi naprawde nie robiła różnicy.

        Co do Alfy - mam wrażenie że to jest lokalna inwencja rezydenta - ja byłam z
        Alfą w hotelu Sharm Holiday rok temu i nie bylo żadnego problemu z boxami.
        Natomiast dokładnie w tym samym czasie w El Diwan - i owszem - ale stała za tym
        konkretna rezydentka, o ktorej swoego czasu na forum było troche pisane.
        • Gość: Kaja Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:41
          Powinnam byc bardziej stanowcza,ale nie chcialam robic awantury.Drugi raz na
          pewno nie dam sie zbyc.Dzieki za Wasze odpowiedzi.Pozdrawiam...
        • platynka.iw Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 26.11.05, 12:47
          Witaj miriam_73 :-)
          Napisalas:
          > że poszłam poprzedniego dnia do recepcji i powiedziałam panu recepcjoniście,
          > że poprosze o lunch box bo o 6 jade do Abu Galoum.
          I Abu Galum za duzo. Moglas poprostu nic nie mowic.
          A swoja droga-co za banda z tymi BP, ze tak sobie w recepcjach zalatwiaja...
          Normalnie, jakby to powiedziala Balcerkowa "To wszystko granda" ;-)

          Dobrze, ze postawilas na swoim i w koncu otrzymalas suchy prowiant!

          Do Kaji-masz racje. Na drugi raz musisz byc twardsza!

          Pozdrawiam cieplutko :-)
          Iwonka
          P.s. Ale syf za oknem...brrr.... :(
          • madzia112 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 26.11.05, 20:49
            Czytam o Waszych perypetiach i nóż mi się w kieszeni otwiera. Na całe szczęście
            nie miałam podobnych problemów - nikt nie pytał o biuro, breakfast boxy
            dostałam bez problemu ( byłam z Sun&Fun ). Nie lubię się wykłócać o pierdoły
            ale jak czytam coś takiego to szlag mnie trafia i napewno bym tak tego nie
            zostawiła. Przecież płacimy za cały pobyt przed wyjazdem a w tym wliczone są
            również wszystkie posiłki w hotelu ( przecież ktoś może teoretycznie nigdzie
            sie nie ruszać poza hotel ). Tępmy więc podobne procedury bo mi to pachnie
            szantażem i karaniem za niekorzystanie z droższysch wycieczek fakultatywnych.
            • cairo7 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 26.11.05, 21:21
              Masz racje,ale te przypadki 'szantazu'bardzo czesto sie zdarzaja plus wez poprawke,ze jezdzi duzo ludzi
              bez znajomosci jezyka obcego i zaczynaja sie schody.....
              • Gość: AAgata Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 17:57
                Ja bylam w Sultan Beach nie mialam problemu z suchym prowiantem na droge do
                Kairu i Luxoru, po powrocie dostalismy jeszcze kolacje a wycieczki kupowalam w
                miejscowym biurze turystycznym po drugiej stronie ulicy.
        • Gość: kaktus Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 10:06
          z tego co gdzieś wcześniej wyczytałem to byłaś w Zouarze ... czy tak ??
    • emma65 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 07.12.05, 16:08
      Mi również zdarzyło się nie otrzymać suchemgo prowiantu. Pan w recepcji hotelu
      Empire stwierdził, że jeśli nie kupiłam wycieczki w Koperniku, ale na mieście,
      to nie przysługuje - układ rezydent-recepcja, albo biro podróży-recepcja ? A
      feeee!
      • Gość: bk Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 18:54
        Ja też nie dostałam suchego prowiantu na wycieczkę kupioną w lokalnym biurze a
        nie u rezydenta Kopernika. Było to w hotelu Horizon w Sharm El Sheik.
        • cameltravel Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 08.12.05, 00:45
          zapewne byliście w Hotelu empire a rezydentką była agnieszka i leciałaś z ALFĄ
          STAR??
          to u nich norma!!!!!!!
          ale ja i moja koleżanka mimo zakupu gdzieś indziej fakultetów dostałyśmy
          breakfast boxy :D
          otórz Pani Agnieszka sama zarządza takimi decyzjami i pomimo składanej
          reklamacji do alfy star nie uzyskałam do dziś odpowiedzi na nią - sprawdziłam
          to sama i wiem, że trzeba mocno przydusic panią age lub OLAĆ alfę i leciec z
          innymi np selectoursem, kopernikiem, sun & fun, clicks travel, Best reisen,
          eximem ........... wybór ogromny prawda ??
          pozdrawiam ewa
          • Gość: Anka Do wtórnej analfabetki cameltravel IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.12.05, 09:27
            Kobieto, czy Ty umiesz czytać? Przecież emma65 napisała czarno na białym, że to
            było w Empire z biurem Kopernik. I przestań się wreszcie reklamować bezczelnie
            udając, że sygnaturka to nie reklama.
            • cameltravel Re: Do wtórnej analfabetki cameltravel 08.12.05, 12:42
              sorki nie przeczytałam odpowiedzi przeczytałam tylko głównego posta :( moja
              wina!!!
              milej by było gdybyś zachowała epitety dla siebie. Jesli musisz ich uzywać użyj
              w stronę lustra :D
              juznie raz wyjaśniełam kim jestem i co robię nie zamierzam tego ukrywać jak
              masa ludzi na tym forum. Jestem nie tylko agentem ale tez pomagam różnym
              ludziom w najdziwniejszych tematach związanych z egiptem. Sporo z nich zna mnie
              już face to face.
              NIC NIE UDAJĘ
              sygnaturka to kontakt na mnie bo nie uzywam konta gazetowego
              Pozdrawiam Ewa
              • Gość: Grzesiek Re: Do wtórnej analfabetki cameltravel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 13:16
                Ewa - "Camel": tak trzymaj, zgodnie ze starym egipskim przysłowiem "psy
                szczekają, karawana idzie dalej"! jeszcze kilka osób na tym forum nie
                zgłupiało!!! A tak nawiasem widziałem z Twojej strony nie reklamę, a konkretną
                odpowiedź na zadawane pytania, a tego NIKT NIE MA PRAWA CI ZABRONIĆ, he he!!!
                Pozdrawiam
                Grzesiek
        • Gość: JarekH. Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.szczecin.mm.pl 13.12.05, 15:26
          Witam. Ja także będąc z Triadą nie dostałem breakfast boxu w hotelu Horizon w
          Sharmie. Nie do końca uważam że to wina Triady tylko rezydenta chcącego się
          odgryźć za brak zarobku. Złożyłem pisemną reklamację do Triady 04.10.2005. Do
          dziś nie mam odpowiedzi. Po wielu próbach w końcu dziś pani obiecała mi że w
          ciągu tygodnia dostanę info. Nie ukrywam, że dziadowanie ze strony rezydenta
          obniża poziom biura. A rezydentem był zarozumiały Pan Radek, który oprócz
          odbierania/wysyłania na lotnisku i sprzedaży wycieczek niewiele w hotelu robi
          (je, pije, i śpi). p[ozdrawiam
    • agusha7 Re: Fakultety i jedzenie na drogę... 08.12.05, 18:09
      Hotele Empire, Roma i Palacio nie chcą wydawać śniadań osobom, które wykupiły
      wycieczki "na mieście". Z resztą hoteli nie ma problemu: wystarczy zgłosić
      wyjazd na wycieczkę nie w recepcji, nie u rezydenta, a na stołówce przy kolacji.
    • Gość: grooby Re: Fakultety i jedzenie na drogę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 14:26
      byliśmy w hotelu jasmin,, wycieczki wykupiliśmy u agi z www.hurghada.pl
      (polecamy!!) i tak jak aga nam doradziła wyjazdy na wyiceczki zgłaszaliśmy przy
      kolacji i zawsze na nas czekały tak jak póznijsza kolacja
Pełna wersja