Prawo jazdy w Egipcie

28.12.05, 14:56
Czy ktoś wie,jak w Egipcie zdobywa się prawo jazdy.Nie,żebym tam chciał robić
kurs.Broń mnie Panie Boże.Ale tak zastanawiam się jak oni się tam uczą ,a
właściwie kto ich uczy.Czy są jakieś szkoły,czy jest wolna amerykanka taka
jak na drogach.Czy są u nich jakies zasady ruchu.Czy tylko zasada :"nie ma
zasad".Sami widzicie jak oni tam jeżdżą.
Bardzo duzo jeżdżę samochodem i nie wiem dlaczego,ale dzisiaj nasunęła mi się
taka refleksja.Czy dałbym tam radę.
Nie wiem czy to nie jest temat zastępczy,ale może ktoś coś wie.
    • Gość: olivia Re: Prawo jazdy w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 15:44
      tez konczy sie kurs ale nie tak powazny jak u nas...przepisy sa..tyle ze ich
      nikt nie przestrzega...jak sam zreszta wiesz i widziales:)nie mniej jednak
      kosztuje to tam bardzo malo i nie jest to tak skomplikowane jak u nas...

      a czy dalbys rade???wszytskim byloby trudno:)))))pozdro!
      • bubusia Re: Prawo jazdy w Egipcie 28.12.05, 18:32
        Kolega opowiadal ,ze widzial jak sie zdaje egzamin.Zdajacy musi pojechac 500 m.
        prosto tyle samo do tylu i po dwa skrety w prawo i w lewo.I to caly
        egzamin.Poza tym nie ma czesci pisemnej.Efekty mozna zobaczyc gdy sie jest na
        wakacjach!!!
        • pc_maniac Re: Prawo jazdy w Egipcie 28.12.05, 19:38
          Wiesz, jechałem autobusem liniowym i kierowca nie tylko znał przepisy rucho
          drogowego, ale nawet je przestrzegał, co było dla mnie większym zaskoczeniem
          niż gdybym znalazł w Egipcie nowy grobowiec Faraona.
          Więc sądzę, że w przypadku kursów (szczególnie na zawodowe prawko) wkuwanie
          przepisó jest podobne do naszego.
          Inna sprawa to egzekwowanie ich przestrzegania w praktyce ;o)
        • chaladia Exactly! 28.12.05, 20:54
          bubusia napisała:
          "Kolega opowiadal ,ze widzial jak sie zdaje egzamin.Zdajacy musi pojechac 500 m.
          prosto tyle samo do tylu i po dwa skrety w prawo i w lewo.I to caly egzamin.
          Poza tym nie ma czesci pisemnej.Efekty mozna zobaczyc gdy sie jest na
          wakacjach!!!"

          Zdawałem taki "egzamin" w 1987 roku w Asjut. Na pick-upie. Dla
          ułatwienia "położyłem" sobie klapę tylną, żeby lepiej widzieć, gdzie jadę.
          Był też egzami ustny. Pozwolili mi zdawać po angielsku, pytali o podstawowe
          znaki drogowe.
          Zdałem i miałem to prawko do 1997 roku. Służyło mi dobrze, także w Sudanie.
          Potem wyekspirowało... szkoda!

          Przy okazji - sądziłem, że po 20 latach coś tam się zmieniło, ale widocznie nie.
    • Gość: scorpio1956 Re: Prawo jazdy w Egipcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 21:25
      Dzięki,
      Teraz już coś wiem.Fajnie by wyglądał samochód z "L" na dachu np. w Hurghadzie.
      • ania_vs_explorer Egipskie prawo jazdy najzwyczajniej się kupuje. 02.01.06, 21:36
        I to wcale nie jest, tak jak w PL, opłata za wystawienie dokumentu. To jest
        autentyczna opłata za nabycie uprawnienia, tyle wiem w przypadku osobówek.
    • Gość: ika Re: Prawo jazdy w Egipcie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.06, 00:48
      Zastrzegam , że znam sprawę tylko ze słyszenia : w Kairze wsiadasz i jedziesz
      przez 20 min. - jesli nie stuknąłes nikogo i nikt ciebie - masz zdane!
      • cameltravel Re: Prawo jazdy w Egipcie 04.01.06, 09:57
        Ja słysząłam kilka wersji - ponoc można sobie kupic koszt 300 LE

        a egzamin raczej taki jak opisujecie ale sie zdaje przed jakimiś policjantami
        czy coś takiego.
        umawia sie poprostu na komisariacie.


        do chaladia: może źle to oodam ale: el salaamu alleikum we rachmetullach we
        barakatuchu !

        POzdro Ewa
        moje gg 5468279
        • Gość: zona Re: Prawo jazdy w Egipcie IP: *.pl / *.smsnet.pl 05.01.06, 16:43
          Hej,

          moj maz jest Egipcjaninem i zdobyl prawko w nastepujacy sposob...przejechal 1 m
          do tylu i do przodu.Do egzaminu podchodzi sie wlasnym autkiem,czyli jest bardzo
          zroznicowanie.Mimo iz dla nas Europejczykow wydaje sie,ze Arabowie jezdza jak
          szalency i nie przestrzegaja przepisow ruchu drogowe,co wcale nie musi isc w
          parze z umiejetnosciami za kierownica.Wydaje mi sie,iz doswiadczony polski
          kierowca mialby ogromne problemy ,aby wyruszyc na podboj Kairu samochodem.
          Poza tym np. owe halasy klaksonow maja pewne znaczenie,to niczym alfabet
          morsa,dlugosc i charakter dzwieku przekazuje pewna informacje dla
          kierowcy,nawet przeklenstwa maja swoje zarezerwowane dzwieki;)
          • cameltravel Re: Prawo jazdy w Egipcie 05.01.06, 16:54
            o sygnałach dżwiękowych i świetlnych słyszałam i widziała, znam też sygnały
            ręczne.
            Na rondzie w El Dahar widziałam też tablice z informacją, że przestrzeganie
            przepisów drogowych przez wszystkich przybliża nas do cywilizacji czy jest
            oznaką cywilizacji - jednak trudno nie zauważyć, że Egipskie prawo ruchu
            drogowego i polskie to dwie różne skrajności. Warto też wspomnieć o znikomej
            ilości wypadków drogowych w stosunku do "ucywilizowanej" Polski
            Ewa
            • Gość: zona Re: Prawo jazdy w Egipcie IP: *.pl / *.smsnet.pl 05.01.06, 17:11
              i jeszcze jedno...zazwyczaj taki kontrolowany balagan jest w Kairze,w innych
              miastach ,jak Aleksadrania,czy Ismailiyah kierowcy przestrzegaja,straja sie
              przynajmniej,znaki drogowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja