Gość: centralna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:32 byl ktos moze w nim i moze cos napisac? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tavla Re: sea view Hurghada = co to za hotelik ? IP: *.plusgsm.pl 11.01.06, 16:37 jedziesz z TT? ja bralem ten hotel pod uwage, ale stanelo na sultan beach.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aiwlys Re: sea view Hurghada = co to za hotelik ? IP: *.zprae.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 10:53 Hey - nie wiem czy to ten ale ten ma chyba 2* wiec nie licz na duzo... z tego co pamietam to jest w starej Hurgadzie z "przepieknym" widokiem na brudna ulice i jakies budowy - wiec uwaga na rozczarownaie z rsezta w opisie tego hotelu jest zaznaczone ze widok na ulice i dlaeko do plazy.Wyglada jak schronisko - ostatnio chcialam jechac jaknajtaniej ale nawet na niego sie nie zdecydowalam - wiec zastanow sie zanim podpiszesz umowe.A za ile masz go miec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: centralna Re: sea view Hurghada = co to za hotelik ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:51 dzieki za odpowiedzi,ja tez juz z niego zrezygnowalam.Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: sea view Hurghada = co to za hotelik ? IP: *.adm.us.edu.pl 13.01.06, 13:02 Mieszkałam w nim w sierpniu 2004 tydzień i chyba ma jednak wiecej wad niż zalet. Hotel ofijalnie ** Pokoje nieduże, czyste, toalety OK, klima czasowa wylączana automatycznie w ciagu dnia, lodówki tylko w niektórych pokojach. 2 piętra brak windy, latem wdrapanie sie z bambetlami na samą góre to udręka. Jedzenie bardzo cienkie, monotonne i bylejakie, tylko na urodziny syna szefa bylo przez 2 doby światowo;-)Obsluga raczej bez zastrzeżeń. Największa moim zdaniem wada to fatalne polożenie przy glównej ulicy w dzielnicy El Dahan w kierunku Sakkali, zatem caly dzień i noc hałas trąbia busy i samochody. Widok z okna w daleką dal piekny bo widać morze i rafy ale w bliższej perspektywie po odrugiej stronie ulicy tuż przy plaży stoi jakis tajemniczo wyglądajacy i mocno zaniedbany ośrodek wypoczynkowy ;-) chyba dla egipskiej armii. Nastepna wada to brak wlasnego basenu nie mówiąc już o plaży. My korzystalismy z plaży hotelu Sand Beach albo Geisum, obie w sezonie były przepełnione i niezbyt czyste no i jakieś 10 minut drogi od hotelu, co w upale jest okropnie męczące i zanim człowiek dojdzie do domu to jest pieknie zakurzony i spocony. Słowem ja do tego hotelu juz więcej nie wróce, bo do Egiptu i owszem, trafiłam tam w ofercie last minutes fortuna*** ale to nie był dar od losu. W zeszłym roku w maju spędziłam 2 tygodnie w hotelu Safir i ten polecam. ma wszystko to czego nie ma Sea Viev i nie jest drogi. pozdrawiam dd. Odpowiedz Link Zgłoś