wakacje w Egipcie na własną rękę

06.02.06, 14:50
Kochani Forumowicze!
Potrzebuję Waszej porady :)

Chcę się wybrac do Egiptu (do Sharm), ale na własną rękę. Nie za bardzo wiem
jak się do tego zabrac, u kogo wykupic bilety lotnicze i gdzie na miejscu się
zakwaterowac. Dodam, że nie zależy mi wcale na 5***** i All Inclusive :) Może
byc nawet jakiś pensjonacik.
Wakacje mają byc ciekawe - czyli minimalne warunki mieszkalne (łazienka
by się przydała, chocby malutka :)), a za to większą kasę wydac na wycieczki,
przejazdy, zakupy i zabawę.
Oczywiście jest też problem wizy - czy osoba, która nie jedzie z wycieczką
nie ma problemu z jej dostaniem? Dodam, że wykupiłabym bilet lotniczy w obie
strony :))

Acha, no i ważne info - nie chcę jechac sama, jest nas 4-osobowa grupka. Czy
jest możliwośc dostania tam jednego pokoju? Bo z tego co słyszałam, to tylko
rodzice+2 dzieci mogą dostac 4-os pokój (a raczej 2 osobowy z 2 dostawkami),
a 4 dorosłe osoby muszą już miec 2 osobne pokoje. Jak to jest...?
    • pc_maniac Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 15:01
      Ponieważ byłem na takiej imprezce , czuję się wywołany do tablicy.
      Ponieważ nie ma rejsowych samolotów do Egiptu z Polski (jedynie przez inny kraj
      z przesiadką, alke to i tak cholernie drogo i jedynie do Kairu), masz do wyboru
      jedynie 2 opcje-
      1. Wykupujesz w superlast minute jedynie przelot do Hurghady lub Sharmu w
      jakimś BP, np z Sirocco Tours. Ceny bardzo atrakcyjne, jednak terminy to
      najczęściej na następny dzień, lub "pojutrze". Ceny wahają się nieco poniżej
      1000zł
      2. Znajdujesz najtańszą ofertę z hotelem i pobytem (np. w 2* lub 3* hotelu).
      Lecąc tam masz zapewnione lokum, gdzie pozostawiasz niepotrzebne rzeczy na
      szwendanie się po Egipcie (jak np. zimowe ubranie ;o). Ceny oscylują za 2
      tygodnie w granicach 1000-1200zł.
      No i sobie wyruszasz w trasę.
      Myśmy wybrali tę drugą opcję i praktycznie tydzień pokój stał pusty, zaś drugi
      tydzień odpoczywaliśmy sobie na plaży.
      • toya666 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 15:13
        No i właśnie o czymś podobnym myślę!! :)
        Dzięki, jesteś super :) SUPERMEN :)))

        Prawdę mówiąc nie przeszkadza mi termin "na jutro", bo jak już będę miała
        wolne, to będę spakowana i czekac będę tylko na samolot (a raczej na ofertę).

        A czy słyszałeś o czymś takim, że można sobie stanąc na lotnisku (tam chyba też
        są biura podróży) i takie już całkowite superextralastminute sobie wykupic, np.
        jak są jeszcze wolne miejsca (choc z czterema osobami będzie chyba ciężko...).
        Słyszałam, że tak znajomi (tzn. znajomi znajomych...) zrobili. Poszli spakowani
        już na lotnisko, i za 700 zł/os polecieli do Egiptu na wakacje.
        • pc_maniac Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 15:27
          Nie, sądzę, ze na lotnisku czegoś takiego nie kupisz. Poprostu biura bukują
          określoną ilość miejsc w samolocie czarterowym i przewoźnik Ci ich nie sprzeda
          nawet jeśli będą wolne. Tak samo jak przedstawiciel BP, który zjawia się na
          lotnisku przed odprawą nie jest upoważniony do tego.
          Musisz iść (lub dzwonić)ra i tam się dowiedzieć jak możesz sobie załatwić takie
          superlastminute przeloty.
          Ale tak jak Ci napisałem wcześniej, nie wiem, czy dla 200 zł warto pitolić się
          jedynie z przelotem, jeśli za tak niewiele więcej masz stuprocentowe lokum i
          jedzenie, które w razie czego możesz wykorzystać. Weź również pod uwagę, że we
          wniosku wizowym musisz podać miejsce pobytu jako adres zamieszkania, choćby
          tymczasowego.
          Przemyśl to bo naprawdę wersja ruga jest wygodniejsza.

          A co do przelotó z oferty superlastminute, to zajrzyj na forum "Kraje Arabskie"
          na forum Gazety, tam często Sirrocco Tours ogłasza, że ma takie tanie przeloty
          do krajów arabskich w tym Egiptu.
          • toya666 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 15:36
            Ooooo, dzięki :)

            Właśnie to wykupowanie na lotnisku wydało mi się podejrzane...

            Zrobię tak jak mówisz, ale do Egiptu wybieram się dopiero na przełomie
            września/października, bo na razie mam studia, muszę zaliczyc sesję (mam
            wieeelką motywację, aby zaliczyc wszystko w pierwszym terminie ;)), no i przez
            wakacje jeszcze trzeba sobie zarobic na odpoczynek :))

            Na razie zbieram info i marzę :)

            Pozdrawiam i dziękuję, SUPERMENIE :)
    • Gość: Gościówa Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: 195.94.206.* 06.02.06, 16:08
      Jeśli chodzi o wizę, podchodzisz do pana w okienku na lotnisku, np. w Kairze i
      mowisz, że chcesz wizę turystyczną. Dajesz panu 15 USD, dostajesz dwa znaczki,
      które wklejasz sobie do paszportu i Egipt stoi przed Toba otworem.
      Musisz uwazac tylko na walute. Bo ta wiza kosztuje tez 15 EUR lub 15 GBP.

      Ale jak polecisz czarterem z opcja zaproponowana przez kolegę powyżej, pewnie
      od razu z biletem dostaniesz wizę. A możesz też sobie kupić wizę w ambasadzie
      Egiptu w Polsce. Daja kazdemu, kto tylko przyniesie wypelniony formularz i
      zdjecie i 90 PLN. Czas oczekiwania 48 godzin. Wazna 1 miesiąc. Tu jest nieco
      klopotliwie, bo trzeba podac adres zamieszkania w Egipcie i niestety bywa, ze
      sprawdzaja (czego nigdy nie robia na lotnisku).
      • toya666 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 16:40
        Wiem, ze nie ma problemu z wizą jeśli ma się zakwaterowanie.

        Ale moja pierwsza wersja była taka, że wykupuję tylko przelot bez
        hotelu/pensjonatu i co wtedy z wizą. Ale teraz już wiem, ze nie jest to
        opłacalny pomysł, zatem wizę mam już odhaczoną ;)
        • Gość: Zbychu Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:08
          <Weź również pod uwagę, że we
          <wniosku wizowym musisz podać miejsce pobytu jako adres zamieszkania, choćby
          <tymczasowego.
          I w czym problem ? Piszesz co Ci tylko przyjdzie do głowy, nie ma problemu
          Poza tym jak znajdzie bilet za 450zł (były takie) to w żadnym wypadku nie
          wyjdzie to taniej . Chyba ,że się boi arabów "latających z nozami w zębach" ;)
          wtedy "ubezpieczenie" w postaci pokoju i żarcia , jak najbardziej wskazane ,
          ale to tylko dla Panikarzy, którzy potrzebuja pampersów jak zrobi się ciemno w
          Egipcie
          • toya666 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 17:24
            Zbychu, gdzie i kiedy zdarzały się bilety za 450 zł? I na jakich warunkach -
            tzn. co one zawierały?

            Możesz byc spokojny, do Panikar nie należę. Wiem jak wyglądają Egipskie
            Ciemności i wcale się nie boję ;) (1,5 roku temu byłam w Sharm, tylko, że
            wycieczka była nagrodowa i O NIC się nie musiałam martwic, nawet o głupi
            bakszysz, który również był opłacony).

            Arabó się również nie boję :)))

            Wierz mi, że gdyby mi dziś ktoś powiedział, że jest super ekstra last minute,
            bo wczoraj był jakiś zamach "gdzieśtam" w Egipcie i zostało mnóstwo wolnych
            miejsc, to z miejsca pakuję walizkę i lecę!
            • Gość: Zbychu Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 18:21
              > Zbychu, gdzie i kiedy zdarzały się bilety za 450 zł? I na jakich warunkach -
              > tzn. co one zawierały ?
              To co zwykle zawiera bilet ;) Czyli przelot w obie strony
              • Gość: toya666 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.lanet.net.pl 07.02.06, 10:16
                > > Zbychu, gdzie i kiedy zdarzały się bilety za 450 zł? I na jakich warunkac
                > h -
                > > tzn. co one zawierały ?
                > To co zwykle zawiera bilet ;) Czyli przelot w obie strony

                Zbychu, domyślam się, że bilet jest na przelot ;)
                Ale czasem bilet zawiera też np. opłaty lotniskowe, czasem ubezpieczenie... a
                czasem SAM przelot.
                Pzdr
                • Gość: Zbychu Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 10:20
                  Dobrze napiszę jaśniej, . Ja nie uznaję podawania cen brutto,netto, itp
                  sratadrata. Tylko takiej jaką mam do zapłacenia ze wszystkim. Ale ok, bilet
                  kosztował 1zł (słownie: jeden złoty) opłaty i inne piedoły 449zł. Razem to daje
                  450 zł , mam nadzieję ,że teraz już jasne
          • Gość: Gościówa Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.chello.pl 06.02.06, 23:08
            Problem w tym, w czym napisałam w następnym zdaniu :-) Bywa, że znudzony
            urzędnik w ambasadzie dzwoni pod wskazany adres do Egiptu i sprawdza
            wiarygodność wnioskodawcy. Choć zdarza się to bardzo rzadko, nie jest
            całkowicie nierealne. Przytrafiło mi się to raz, przy pierwszym wniosku
            wizowym. Podałam adres hotelu, w którym zamierzałam się zatrzymać w Kairze, ale
            nie zarezerwowałam sobie tam miejsca. Zadzwonili do tego hotelu (mimo iż
            wypasiony 5*****) i sprawdzili czy mam rezerwacje na ten sam czas co
            zaproszenie bylo wystawione (wiza biznesowa). W sumie na wize czekalam wtedy
            prawie tydzien.
            Przy dwoch nastepnych turystycznych juz nie kombinowalam i najpierw
            rezerwowalam hotel, potem skladalam wniosek :-)
    • aisza5 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 17:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=15259584
      -tutaj masz tanie loty do Egiptu, bilety czarterowe można kupować zawsze, nawet
      z długim wyprzedzeniem-HRG, Sharm lub Taba, wizę bez kłopotu dostaniesz na
      lotniskach w Egipcie (cena 15$)
      • aisza5 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 17:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=35878144&a=36312672
        -często taniej niż bilet lotniczy wyjdzie cały pobyt (999-już wszystko w cenie)
        • pc_maniac Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 06.02.06, 18:07
          No jeślibyś trafiłą sam przelot poniżej 800 zł, a jeszcze lepiej w takiej
          cenie, jaką podałą Ci Aisza, to ja naawet 5 minut bym się nie zastanawiał.
          To prawda, ze we wniosku wizowym możesz wpisać jakąkolwiek nazwę hotelu, jaką
          Ci ślina na język przyniesie.

          2 lata temu, kiedy myśmy z żoną jechali do Egiptu, by powojażować po nim bez
          opieki, niestety takich ofert cenowych nie było, a z tego co pamiętam, nawet
          GajaSirocco oferowała wtedy przeloty gdzieś w granicach 900-1000 zł, więc wtedy
          opłacało się brać wersję drugą.
          Cóz, jak widać nie jestem na bierząco w cenach, ale naprawdę szczerze polecam
          wyjazd na własną rękę. Jadąc z Hurghady do Luksoru zwykłym autobusem okazało
          się, że ponad 50% autobusu to ludzie z całej Europy, a co najciekawsze, sporo
          wśród młodych osób było z Rosji.
          Polaków, poza rezydentką, którą spotkaliśmy w Luksorze, wogóle nie widzieliśmy
          podróżujących w ten sposób. A szkoda.
          • Gość: Stiwi Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 12:31
            Na www.aero.pl były bilety czarterowe do Sharmu za 699pln + opłaty lotniskowe,
            teraz są po 799pln + opłaty, na www.biletyczarterowe.pl można kupić bilet do
            Hurghady ze wszystkimi opłatami za 1000pln.

            Tak jak napisał pc_maniac biura bukują miejsca w samolocie i przewoźnik ich nie
            sprzedaje. Przykładem jest CentralWings i chyba tylko AlfaStar, który sprzedaje
            na tego przewoźnika bilet trampingowy, myślałem że Fischer.com.pl będzie
            sprzedawał same bilety, chciałem kupić na 15go kwietnia, jeszcze do niedawna
            można było (bardzo mi pasował termin i godziny lotów świetnie ustawione), cena
            jednak wysoka 1300pln ze wszystkimi opłatami, jednak teraz już nie ma takiej
            możliwości - wyłącznie w pakiecie z hotelem.
            • gajasirocco Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 21.02.06, 23:33
              15-04-2006
              CO 611 z WARSZAWY
              07:20 do HURGHADY
              1 termin powrotu 23-04-2006
              z HURGHADY
              02:45 do WARSZAWY
              2 termin powrotu 30-04-2006
              06:25 w W-wie
              -takie bilety są w sprzedaży w Sirocco (bez pakietu)-na 15.04.
              • Gość: Stiwi Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:50
                Tylko chodziło mi akurat o przelot do Sharm :) Wiem, że AlfaStar leci do Taby
                15.04, ale Fischer miał znacznie dogodniejsze godziny lotów.
              • grzessol Re: wakacje w Egipcie na własną rękę 17.05.06, 16:00
                Witam ,
                potrzebne są mi bilety do Sharmu ( tam i z powrotem ) wylot z polski 10 lipiec (
                lub pare dni póżniej )na dwa tygodnie .
    • pc_maniac Basiu610 co rozumiesz przez indywidualną wycieczkę 24.02.06, 15:28
      > Polecam równiez uslugi lokalnych przewodników, jak na razie tylko Oni
      organizuja wycieczki indywidualne i to tańsze niż polecają rezydenci.

      Po pierwsze, ŻADEN REZYDENT nie organizuje indywidualnych wycieczek A JEDYNIE
      GRUPOWE po wyznaczonych odgórnie trasach.

      Po drugie, lokalne, biura choć w ofertach nie mają wycieczek indywidualnych, to
      na pewno takową by zorganizowały, lecz jej cena byłaby chorendalnie wysoka
      (będąc w Egipcie rozmawiałem o tym i wyszłoby to tak drogo, że nie warto byłoby
      nawet głowy sobie zawracać).
      Dlatego jestem zaskoczony Twoim postem, gdyż podważa on całkowicie możliwość
      dokonywania indywidualnych wycieczek po Egipcie, chociaż już na tym forum takie
      wyprawy odbyło przynajmniej 10 osób.

      Ostatnia Twoja informacja, podająca stronę internetową, sugeruje, że jesteś
      związana z branżą turystyczną i moze stąd ta próba wprowadzenia w błąd biednego
      zahukanego polskiego turystę, że jeśli wybierze się bez przewodnika po Egipcie,
      to "zgwałcą go, porwą, a w najlepszym przypadku ugotują i zjedzą sautee".

      Otóż, kochani forumowicze, cały post Basi610 to jedna wielka reklama, która z
      rzeczywistością ma tyle wspólnego co śnieg w Hurghadzie.
      • Gość: mabuuuu Re: Basiu610 co rozumiesz przez indywidualną wyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:48
        całkowicie cię popieram byłem w egipcie 1 raz i to jako zwykły turysta ale
        odrazu widać że w egipcie na własną reke można sobie najwyżej kupe zrobić
        • Gość: Marek Re: Basiu610 co rozumiesz przez indywidualną wyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:09
          > odrazu widać że w egipcie na własną reke można sobie najwyżej kupe zrobić
          A to co niby za bełkot bez ładu ,składu i logiki ? Bo o wartości merytorycznej
          już nawet nie wspominam, chyba ,że ja znowu coś źle zrozumiałem .........


          Obiecana stopka ;)

          "z wyjątkami gdzie jest płot itp i wejść się nie da." ROTFL
        • Gość: kangur Re: Basiu610 co rozumiesz przez indywidualną wyci IP: *.cable.wsm.wielun.pl 24.02.06, 16:27
          ale odrazu widać że w egipcie na własną reke można sobie najwyżej kupe zrobić

          Dokładnie, masz rację... Sporo obserwacji poczyniełeś tam nad Nilem, oj sporo...
          Człowieku nie kompromituj się.
          • Gość: basia610 Re: odpowiadam basia610 IP: 194.126.165.* 25.02.06, 21:39
            Panowie, bo chyba własnie Panowie odpowiedzieli na mój post. Informuję, że to co
            podałam nie ma nic wspólnego z Reklama Biur Podróży. Reklamuje Wam zwykłych
            ludzi, którzy sa tylko przewodnikami. Jednoczesnie z własnego doświadczenia
            wiem, ze nie łatwo poruszać się po Egipcie bez przewodnika, bo sa miejsca gdzie
            bez takowego nie wpuszczają, a nawet jeśli wpuszczą to obejrzcie sobie wielkie
            0. A wycieczki indywidualne to wycieczki, których w ofertach biur podróży nie
            znajdziecie, choćby dlatego, że nikt ich jeszcze nie wymyślił. Sami jesteście
            zatem moderatorami takowych, a jest co oglądać. Polecam przewodnik po Egipci
            dobrego wydawnictwa.
            Ciekawych prosze o kontakt pod adres: 102a@interia.pl, z dopiskiem dla Basi.
            Pozdrawiam
            • pc_maniac Re: odpowiadam basia610 25.02.06, 23:23
              >że to co podałam nie ma nic wspólnego z Reklama Biur Podróży.

              Brawo, brawo.
              Więc teraz ja przytoczę co w tych nie reklamach napisałaś:
              > "przepraszam za tę małą reklamę..."

              Małą? Toż walnęłaś identyczny tekst w kilkunastu kolejnych wątkach. To nie
              bezczelna reklama? Bardzo żałuję, że dotąd nie otrzymałąś bana za tak nachalne
              łamanie regulaminu tego forum.

              Kolejna sprawa to karygodne kłamstwa wypisywane, że niby "byłaś w Egipcie i
              korzystałaś z ...", a w innym poście piszesz, że mieszkasz w Egipcie.

              To jak to do cholery jest? Mieszkasz w Egipcie i jesteś turystką, która
              korzysta z lokalnych BP?
              A może od razu napisz, że Ty właśnie pracujesz lub nawet jesteś właścicielką
              takowego BP.

              Następna sprawa, którą już opisałem, ale przecież trzeba Ci przypomnieć, bo
              mądrej głowie dość po słowie, a tej drugiej trzeba w kółko klarować:

              > "Jednoczesnie z własnego doświadczenia wiem, ze nie łatwo poruszać się po
              > Egipcie bez przewodnika, bo sa miejsca gdzie bez takowego nie wpuszczają,
              > a nawet jeśli wpuszczą to obejrzcie sobie wielkie 0."

              Z jakiego doświadczenia? Sierotki Marysi? Gdzie to niby chciałaś być i Cię nie
              wpuścili?
              Byłem w Egipcie, łąziłem po zaułkach, do których żaden Europejczyk nie dotarł.
              Mało tego jeździłem w autobusach tamtejszej komunikacji międzymiastowej i
              połowa pasażerów to byli albo Europejczycy, albo Amerykanie.
              Tyle, że przez takich bezczelnych naciągaczy jak Ty poza mną i żoną, Polaków
              tam nie spotkałem.
              A wiesz czemu? Bo tacy cwaniacy jak Ty damulko, naszym rodakom wodę z mózgu
              robicie i wciskacie im takie banialuki, że włos się jeży na głowie.
              Czemuż to Amerykanie, Anglicy, Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Włosi, Rosjanie,
              Czesi, Serbowie, Słowacy, Japończycy, Koreańczycy i wielu innych obywateli nie
              będących Egipcjanami, może spokojnie podróżować po EGipcie idąc na dworzec
              autobusowy lub kolejowy TYLKO POLACY ROBIĆ TEGO NIE MOGĄ?!
              Właśnie przez takie naciągaczki, którym w głowie ich dolary, Polacy sądzą, ze
              to najbardziej niebezpieczny kraj na ziemi.

              Problem tylko, że to właśnie w Polsce człowiek czuje się dużo bardziej
              niebezpiecznie niż tam, to tutaj, a nie w kraju z którego piszesz, czychają na
              niego bandy wyrostków, pijaczkowie, złodzieje samochodów, kieszonkowcy, itp.

              Niestety Ciebie również zaliczam do tej grupy złodzieji i oszustów, bo czymże
              innym jest oszukiwanie i wyłudzanie pieniędzy od nieświadomych rodaków.
              Powiem Ci, jesteś mieszkanką Egiptu, jesteś mieszkanką Hurghady, jesteś żoną
              Egipcjanina, ale jesteś jeszcze większą hieną niż sami Egipcjanie, bo
              Egipcjanie starają się wyciągać pieniądze od obcych, Ty zaś bezczelnie starasz
              się wyłudzać je od własnych rodaków. Sorki, od swoich byłych rodaków. Bo mając
              takie podejście trudno już nazwać Cię rodaczką.

              A Egipcjanką NIGDY nie będziesz. Bo nigdy Cię tam nie zaakceptują jako swoją.
              Mam rację damulko?
              • Gość: kangur Re: odpowiadam basia610 IP: *.cable.wsm.wielun.pl 25.02.06, 23:45
                Ale pojechałeś pc_maniak.
                Ale muszę przyznać Tobie rację.
                Kobieta cynizm opanowała do perfekcji.
            • Gość: kangur Re: odpowiadam basia610 IP: *.cable.wsm.wielun.pl 25.02.06, 23:55
              Jednoczesnie z własnego doświadczenia
              wiem, ze nie łatwo poruszać się po Egipcie bez przewodnika, bo sa miejsca gdzie
              bez takowego nie wpuszczają, a nawet jeśli wpuszczą to obejrzcie sobie wielkie
              0

              To czytaj uważnie hieno bez honoru : Byłem w Egipcie na własną rękę przez 36
              dni. Objechałem cały Egipt (prawie) - od Aleksandrii, poprzez oazy aż do Abu
              Simbel. I do ku... nędzy nie korzystałem z pseudoprzewodników. Wiedzę na temat
              zabytków pozyskałem sam i stawiam monety przeciwko orzechom, że zobaczyłem
              więcej niż ci wszyscy przewodnicy razem wzięci byliby w stanie pokazać.
              Rozumiem, że nie wpuszczają bez przwodników, których akurat
              znasz/reprezentujesz (niepotrzebne skreślić).

              Ciekawych prosze o kontakt pod adres: 102a@interia.pl, z dopiskiem dla Basi.

              Ta adnotacja stawia ciebie w należytym świetle.
    • Gość: basia610 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: 194.126.165.* 27.02.06, 11:23
      Szanowni Panowi kangur i pc maniac!
      Poniewaz obydwaj macie o moim tekscie podobne zdanie, postanowiłam obydwu Panom
      odpowiedzieć w jednym poście.
      Po pierwsze: Nie mieszkam w Egipcie. Nie prowadzę ani tam, ani tu żadnej firmy
      turystycznej, a tym bardziej nie uważam sie za hienę naciągającą kogokolwiek.
      Po drugie: źle odczytaliście mój post. Może i był to przekaz reklamowy, tyle że
      absolutnie niezamierzony, choć po zastanowieniu przyznaję że absolutnie
      bezmyślne napisany, za co wszystkich Forumowiczów przepraszam. Nie wszyscy
      Polacy są tak samodzielni jak Wy, ja natomiast bez przewodników niestety nie
      jestem wstanie sobie poradzić i wiem że wielu innych turystów także. Chciałam
      pomóc tym mniej zaradnym, jak ja i nie spodziewałam sie że rozpętam taką burzę.
      Jeszcze raz przepraszam wszystkich, których mój post obraził.
      Pozdrawiam Barbara
      • Gość: Turysta Szanowna Pani Basiu610 IP: *.toya.net.pl 27.02.06, 11:42
        Szanowna Pani Basiu610, otóż, Twoje posty, jak sama przyznałaś, jednak
        reklamowe, informowały o Twojej dogłębnej wiedzy na temat zwiedzania w Egipcie
        i z góry dyskredytowały możliwość zwiedzania Egiptu na własną rękę.
        Mało tego, to właśnie w wątku dotyczącym zwiedzania na własną rękę, podważałaś
        możliwość takich wojaży po Egipcie.
        WIęc miej pretensje wyłącznie do siebie, ze jak gadasz brednie, to wylali na
        CIebie kubeł zimnej wody, że ... gadasz brednie.
        A, ze przy okazji reklamowałaś kogoś i to w sposób perfidny, bo co innego jest
        powiedzieć "byłam z biurem takim to a takim i było wspaniale, mogę ich z
        czystym sumieniem polecić", a co innego walić teksty reklamowe na całą stronę i
        tow 4 kolejnych wątkach.

        Tak czy siak, to co odwaliłaś na tym forum zdyskredytowało Cię na całej linii i
        nic tego nie zmieni.
        Proponuję zmienic forum lub nicka i zapracować na opinię forumowiczó o sobie,
        gdyż pod tym nickiem już pokazałaś tak wielką głupotę, że trudno byłoby teraz
        udowadniać, że głupia nie jesteś.
        • Gość: Turysta zareklamowałaś w 14 wątkach nie zaś 4 IP: *.toya.net.pl 27.02.06, 11:47
          No i zjadło mi jedną cyferkę podczas pisania.
          Faktycznie teksty reklamowe wkleiłaś w 14 kolejnych wątkach, nie zaś (jak
          napisałem powyżej) czterech.
    • Gość: basia610 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: 194.126.165.* 27.02.06, 11:51
      Szanowni Panowi kangur i pc maniac!
      Poniewaz obydwaj macie o moim tekscie podobne zdanie, postanowiłam obydwu Panom
      odpowiedzieć w jednym poście.
      Po pierwsze: Nie mieszkam w Egipcie. Nie prowadzę ani tam, ani tu żadnej firmy
      turystycznej, a tym bardziej nie uważam sie za hienę naciągającą kogokolwiek.
      Po drugie: źle odczytaliście mój post, ale uważam że częściowo macie rację i
      słusznie należały się mi Wasze słowa oburzenia. Nie miał to być przekaz
      reklamowy, tyle że rzeczywiście taki przypomina, bo napisany został idotycznie,
      za co przepraszam.
      po trzecie: Nie wszyscy Polacy są tak samodzielni jak Wy, ja natomiast bez
      przewodników niestety nie umialam sobie poradzić i wiem że wielu innych turystów
      także miało i ma z tym kłopoty (któryś z Panów był łaskaw stwierdzić "sierotka
      Marysia" no cóż miał rację). Chciałam pomóc tym mniej zaradnym, jak ja i nie
      spodziewałam sie że rozpętam taką burzę. Ale rozpętałam i już tego nie cofnę, a
      szkoda.
      Po czwarte: nikt z moich rad korzystać nie musi, przymusu nie ma, a jeśli komuś
      pomogą to wystarczy sie tylko cieszyć.
      Jeszcze raz przepraszam wszystkich, których mój post obraził.
      Pozdrawiam Barbara
      • Gość: Marek Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:07
        Co do "rad" na temat fakultetów, moze ok -rady są zawsze pomocne.
        Ale co do "rad" na temat samodzielnego poruszania się po Egipcie-proponuję
        nabyć trochę doswiadczenia w tej materii, a dopiero później się wypowiadać.
        Taka kolejność uwiarygodni to co masz dopowiedzenia na ten temat. Natomiast to
        co Ci się wydaje, czy słyszałas- nie masz prawa wypowiadać się na ten temat z
        takimi "argumentami", bo po prostu nie masz o tym pojęcia i wprowadzasz tylko
        ludzi w błąd. Zrozumcie- jedno głupie zdanie, dla piszącego jest w sumie niczym-
        dla czytającego, moze być źródłem poważnych kłopotów.
        Znowu podam przykład ;) - chłopak ostatnio przesiedział w pace w Chartumie 5
        dni, tylko dlatego ,że posłuchał głąba ,któremu się wydawało ,że coś wie.
        (Chodziło o wizę i jej zgłoszenie po przyjeździe). Gdyby nie pomoc konsula
        honorowego (na szczęście nie jest to polak--nasze konsulaty są tylko od brania
        kasy, niestety)to siedziałby chyba do tej pory
        • Gość: Turysta Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.toya.net.pl 27.02.06, 12:22
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Co do "rad" na temat fakultetów, moze ok -rady są zawsze pomocne.

          Masz rację, ale spójrz, w jakim wątku ta Basia się wymądrzała?
          W wątku o fakultetach?
          • Gość: Marek Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:38
            > ale spójrz, w jakim wątku ta Basia się wymądrzała?
            Lol, (sam z siebie się śmieję ;) ) , nie zwróciłem nawet uwagi ..... ;)
            A nawet co do fakultetów, to myślę ,że są tutaj tacy którzy więcej na ten temat
            powiedzą i lepiej doradzą , niż rzeczona Basia
    • Gość: Basia610 Re: wakacje w Egipcie na własną rękę IP: 194.126.165.* 27.02.06, 13:07
      Panowie, robicie burzę w szklance wody o coś co było głupie i już o tym wiem.
      Nie wiem tylko skąd ta tendencja do rozbierania tego co napisałam na czynniki
      pierwsze i wymawiania mi czegoś czego tam nie ma. Nawet przez chwilę nie miałam
      zamiaru sie wymądrzać. A co do dobrej rady Marka, nick już zmieniłam i więcej
      wygłupiać sie nie zamierzam. Jedynie na tej stronie używam starego nicka, żeby
      nie posądzono mnie o brak odwagi cywilnej. Cóż za głupotę i błędy sie płaci.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Basia610 Re: do moich przeciwników IP: 194.126.165.* 27.02.06, 14:40
      Pod tym nickiem będzie to mój ostatni post. Panowie tak mnie zaciekawiliście
      tymi atakami, że poczytałam Wasze wypowiedzi na Forum i jestem pod dużym
      wrażeniem.Jesteście na prawdę dobrymi znawcami tematu. Podobnie jak Wy jestem
      "chora" na Egipt, ale na Wasz sposób zwiedzania na razie nie mam odwagi i bardzo
      Wam zazdroszczę.
      Zgadza się narozrabiałam i ponoszę tego konsekwencje, ale proszę: UZNAJCIE MOJą
      GłUPOTE ZA 1-RAZOWY WYBRYK I PUśCIE Ją W NIEPAMIęć!!!!. Przy Waszej znajomości
      tematu i moim zafascynowaniu Egiptem niewyobrażalną głupotą byłoby dalsze z Wami
      polemizowanie. Wszyscy mieliście rację co do faktu, że postąpiłam głupio. Co do
      reszty wyjaśniam (tym razem dokładnie). Nie pracuję w Egipcie(choć bardzo bym
      chciała), nie pracuję w biurze podróży ani w niczym podobnym (więc kwestia
      wyłudzania pieniędzy od naiwnych raczej mnie nie dotyczy, ale informacja przeze
      mnie podana w owym nieszczęsnym poście jest rzetelna aczkolwiek na razie
      pozbawiona korzyści finansowych), a podany przeze mnie adres email jest moim i
      tylko moim adresem. Przypisek dla Basi miał poinformować mnie tylko, że
      wiadomość pochodzi z tego Forum. Mam nadzieję, że wyjasnienia te Panów
      satysfakcjonują i mam nadzieję, że możemy ogłosić zawieszenie broni i zakończyć
      dalszą wojne na Forum. Znacznie chętniej, z Wasza pomocą poglębiłabym swoją
      wiedzę o Egipcie, nie tym turystycznym ale tym codziennym.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja