Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 14:16
    • Gość: "Lajkonik" Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 22:09
      Witam,
      Z jakim biurem jechałeś? Jakie wrażenia? Co powinieniem wiedzieć ;)
      Ja jadę 8 lipca z Ecco.

      Pozdrawiam
      Bartek
    • Gość: Ktoś Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 22:19
      Podziel sie wrażeniami. Jak było, jaki hotel, czy fajna obsługa, czy nurkowałeś
      i z jakim biurem, jak plaża, jakie pokoje.
      Na forum piszą wiele dobrego o tym hotelu.
      • Gość: VALDO Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 09:22
        Jechałem z Ecco. Ogólnie na 3+. Z pokojem nie było żadnego problemu. Czysto,
        choć dla mnie łazienka mogła być trochę lepsza, ale przecież w pokoju siedzi się
        tylko wieczorem. Po przyjeździe do Hurgady naganiają Ciebie Egipcjanie z
        tabliczkami Ecco do kupna wizy za 20 $. Trochę dalej przy kantorach za 15$.
        Dostajesz wniosek o wizę (koniecznie miej długopis w bagażu podręcznym).
        Odbierasz bagaż. Idziesz za Egipcjanami z tabliczkami Ecco do autokarów, które
        zawiozą Ciebie do Menaville w ciągu 40 minut (55 km od lotniska). Po przyjeździe
        do hotelu do recepcji. Meldunek. Na bagażu napisz numer pokoju gdzie Ciebie
        zameldują to bagażowi dostarczą Tobie do pokoju bagaż (oczywiście bakszysz). Ja
        miałem pokój 610. Nie polecam pokoi 607-610. Powód. Widok z okna na drugi
        budynek. Obsługa w hotelu bardzo miła i nigdzie nie chcieli bakszyszu. Sam
        zostawiałem w pokoju co drugi dzień 1-2 LE i codziennie miałem wymieniane
        ręczniki, sprzątany pokój i co drugi dzień jakaś figurka z pościeli. W
        restauracji i na plaży osbługa nie chciała (!) bakszyszu. Nawet jak ludzie im
        dawali to odmawiali. Co innego poza hotelem. Zgroza. Dosłownie za wszystko chcą
        bakszysz. A już najgorzej to jest na lotnisku w Hurgadzie, gdzie nawet przy
        kiblach stoją i wyłudzają (nawet w strefie, gdzie nie powinni mieć dostępu).
        Wycieczki fakultatywne - w Polsce zarezerwowałem sobie wycieczki u Sonii. Ale
        oczywiście po przyjeździe do Safagi, jak się z nią kontaktowałem znudzona
        zaczęła dodawać ile to trzeba jeszcze dopłacić. W Polsce oczywiście mowy o tym
        nie było. Także zrezygnowałem i korzystałem z usług Ecco. Drogo, fakt, ale nie
        ufam Egipcjanom i ja ich nie polecam. Co ciekawe, Niemcy wycieczki w te same
        miejsca mieli taniej. Byłem w Luksorze, Kairze i na Jeep Safari za 140$ za
        osobę. Dodatkowo nurkowałem z Andrzejem, który na pewno będzie na Waszym
        spotkaniu informacyjnym w hotelu. Koszt 50$ + 3$ za wstęp do Parku + 10$ za
        zdjęcia jeżeli chcesz. Wrażenia - super. Choć nurkowania nie polecam dla osób,
        które mają problemy z uszami (trzeba pod wodą regulować ciśnienie; sami się
        dowiecie o co biega). Na spotkaniu było mówione, że przed nurkowaniem będzie
        rozmowa, czy nie jesteś na coś chory i takie tam, ale oczywiście nie było. Ja
        miałem "przygodę" pod wodą: zabrakło powietrza w mojej butli z tlenem. Na
        szczęście Twój przewodnik pod wodą zrobi co trzeba, choć trochę wody wypiłem.
        Oczywiście na statku mówili, że to niemożliwe...
        Wycieczka na Jeep Safari - dla mnie super, choć najlepiej w Jeepie usiąść z
        przodu przy kierowcy, wtedy coś zobaczycie
        Luksor - piekło, około 50 stopni bez wiatru. Masakra, szczególnie w Dolinie
        Królów. Weźcie ze sobą duuużo wody. Nastawcie się na mega zaczepki ze strony
        sprzedawców pamiątek. Wycieczkę miał prowadzić Polak, był Egipcjanin
        polskojęzyczny, ale bardzo dobry, biorąc pod uwagę co było w Kairze z Gosią,
        która zwiedzanie ogranizowała na zasadzie czasu wolnego. Poczytała trochę w
        autokarze z kartki. A potem idzcie zwiedzać. Także w autokarze do Kairu było
        strasznie zimno, a prośby o zmiejszenie klimy nie pomagały. Strasznie wieje w
        autobusie, także weźcie coś ciepłego. Mówią, że jedzie się do Kairu 7 h. My
        jechaliśmy 9 h do Kairu i 5 h z powrotem. Mieliśmy także 5 przesiadek. I
        czywiście nie zapomną Wam powiedzieć, żebt zostawić bakszysz kierowcom. Ogólnie
        ogranizacja wycieczek Ecco na minus. Jedzenie w hotelu bardzo dobre i
        zróżnicowane. Nie było tak, że jak przyjdziesz później już nic nie będzie.
        Śniadanie (w restauracji): 7-10. Obiadokolacja (na zewnątrz) 19-22. Polecam
        opcję All Inclusive. Ja tego nie miałem i porównywalną cenę wydałem na picie.
        Obsługa bardzo miła i uczynna. Naprawdę wystarczy uśmiech i miłe słowo, a zrobią
        wszystko, zeby Ci pomóc. Na plaży leżaki z materacami i jeżeli chcesz
        ręcznikami. Dodatkowo duży parasol. Na szczęście mocno mieje od morza i da się
        wytrzymać. W wodzie płytko. Kilka metrów od brzegu rafa i fuul rybek. Niektóre
        naprawdę duże. Sklep spożywczy kilkadziesiąt metrów od hotelu. Blisko apteka i
        telefon. I uwaga. Ja Faraona dostałem ostatniego, 14 dnia. Przez 3 dnia miałem
        biegunkę. Myślę, że to przez herbatkę u sprzedawców pamiątek przed hotelem.
        Hotel spełnił moje wymagania. Epipt jako kraj straszny. Szczególnie Kair. Jeżeli
        jeszcze czegoś potrzebujecie piszcie.
        • Gość: VALDO Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 09:23
          I jeszcze starsznie brudno i nachalnie przy Piramidach i Sfinksie.
          • Gość: Bogna Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.06.06, 12:18
            A ja mam pytanie o samą miejscowość Safaga. Czy jest tam coś w rodzaju
            deptaczka z knajpkami, sklepikami, żeby można sobie wieczorkiem pospacerować?
            Nie zależy mi na jakiejś olbrzymiej ilości atrakcji, (w średnim wieku jestem;P
            i dziecię mam 5-letnie oraz małżona, więc szaleć nie będę), ale czy można wyjść
            sobie spokojnie z hotelu na spacerek??
            Pozdrawiam!
    • Gość: pluton33 Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.messer.pl 01.06.06, 11:39
      A czy jest tam plaża z piaskiem - chodzi mi czy jest to plaża która dla dzieci
      się nadaje?
      • Gość: "Lajkonik" Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.crowley.pl 01.06.06, 11:45
        Dzięki za informacje. Mam pytania w kwestii personalnej:
        Kto to Sonia, Gosia etc. Jak i kiedy wymieniać najkorzystniej pieniadze.
        Jak wyglada mozliwosc placenia kartami.
        Goście jakich narodowości przeważają w hotelu?

        Pozdrawiam
        Bartek
        • Gość: baku Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 12:10
          Plaza dla dzieci super,szeroka ,piaszczysta.Dla dzici to raj.Jak ja bylam to
          byly animacje po polsku,nie wiem czy jeszcze sa.Dzieciaki byly zadowolone,a
          wieczorem nawet pol godz.dla nich wystepow na estradzie podczas kolacji n
          aswiezym powietrzu.
          • Gość: VALDO Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:00
            Odnośnie Safagi - hotel jest 5 km od Safagi. Można tam pojechać prywatnymi
            busikami, które kosztują 1 LE w jedną stronę. Tam gdzie jest Menaville poza
            jednym sklepem, kilkoma blokami, hotelami i meczetem, dwoma aptekami i
            posterunkami policji nie ma nic prócz pustyni.
            Na plaży jest piasek, żwir i kamienie - są, ale bardzo malutko przy wejściu do
            morza. Ale uwaga: ostatniego dnia jak wstałem na wschód słońca na brzegu pełno
            było nor krabów, a i same kraby były. PO kilku godzinach śladu nor i krabów nie
            było. Nie wiem, czy czasem pracownicy hotelu nie zasypują ich.
            CO do kasy - możesz wymienić w hotelu (mniej opłacalne) lub na lotnisku
            (bardziej opłacalne). Są 2 bankomaty. Jeden w hotelu, który przez pierwszy
            tydzień nie posiadał kasy, poźniej posiadał. Jest też bankomat w hotelu Holiday
            Inn - 15 minut pieszo od Menaville. Tam też raz wypłacałem kasę.
            Sonia to osoba, która sprzedaje wycieczki na stronie
            www.hurghada-wycieczki.com.pl. Gosia to przewodnik w trakcie wycieczki do Kairu.
            Waszym rezydentem prawopodobnie będzie Ela. Ma codziennie 2 dyżury po 30 minut
            oprócz niedzieli, kiedy jest raz i soboty, kiedy nie ma w ogóle. ALe można ją
            spotkać codziennie. Bierze udział/organizuje pokazy folklorystyczne o 21:00
            • Gość: Bogna Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.06.06, 13:04
              Valdo, a w tej Safadze (po dojechaniu busikiem) jest co robić i gdzie
              pospacerować?? Jakiś deptak, czy cóś???:)

              • Gość: VALDO Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:31
                Nie wiem, nie byłem w Safadze.
                • Gość: Bogna Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.06.06, 14:15
                  A jeszcze Cię pomęczę - czy warto brać opcję All Inclusive w tym hotelu? (500
                  zł za dwa tygodnie od łba)
                  • Gość: xxx Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:03
                    Menaville to hotel w ktorym jestem "zakochana". Byłam tam kilak razy i zawsze
                    będę wracała.
                    W Safadze nie ma deptaków, ani fajnych sklepików. To stara wioska rybacka,
                    brudna,nudna i napewno nie do spacerów. Wprawdzie rozbudowuje się i za kilka
                    lat będą tam depatki, ale teraz nie radzę.
                    Lepiej po wyjściu z hotelu iść w prawo - i tam po 15-120 min zaczyna sie
                    malutkie centrum.
                    Hotel jak najbardziej polecenia.
                    A jeśli chodzi o kraby, to rzeczywiście kiedy już turyści pójdą sobie -
                    biegają po plaży.
                    Radzę wziąć lornetkę - warto.
                    Mam nieprawdopodobna ilość ich zdjęć oraz piaskowych kulek przez nie wyplutych.
                    Obsługa hotelu nie zazypuje dziurek gdzie schowały sie kraby. Ich tam już nie
                    ma.
                    Proście o pokój w ostatnim budynku, trochę daleko do "paśnika",ale spacer
                    plażą,a wieczorem oświetlonymi alejkami to sama przyjemność.
                    Miłych wakacji
                    • Gość: xxx Nie po 120 min.!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:29
                      Oczywiście nie po 120 min, ale po 20 min.
                      Przepraszam
                  • Gość: VALDO Re: Wróciłem z Menaville - odpowiem na pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 08:43
                    Warto
Pełna wersja