Dodaj do ulubionych

wycieczki fakultatywne

27.06.06, 15:03
Lecimy w tym roku z mężem do Egiptu po raz pierwszy i od pewnego czasu
zastanawiamy się z czyjej oferty wycieczkowej na miejscu skorzystać.Niestety
im dłużej czytam opinie na różnych forach tym bardziej przekonuje mnie zakup
wycieczki u własnego rezydenta.Mam wrażenie że lokalne biura nie zachowują
zasad bezpieczeństwa i idą na zwykłą masówkę.Gdy czytam post na temat biura
pani Agnieszki której usługami byliśmy na początku zainteresowani i znajduje
info że organizuje ona wyprawy na quady nie objęte ubezpieczeniem a wręcz
zakazane nabieram poważnych wątpliwości.Jeśli kosztem kilku zaoszczędzonych
dolarów mam ryzykować to chyba jednak zrezygnuje z tej oferty.Mam wątpliwości
dotyczące kilku istotnych spraw:czy obejmuje mnie ubezpieczenie podczas
wycieczek z lokalnym biurem?czy mam gwarancje że przewodnik będzie
polskojęzyczny?czy biorąc pod uwagę że żadne z nas nigdy nie nurkowało ani
nie jeżdziło na quadach lokalne biuro zapewni nam bezpieczeństwo?Jeśli ktoś z
forumowiczów jest w stanie rozwiać moje wątpliwości bardzo proszę o radę.Z
góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • woyzeck1 Re: wycieczki fakultatywne 27.06.06, 15:33
      Korzystałem w tym roku z biura p.Agnieszki przy wjeździe do Luksoru i na
      nurkowanie (intro). Nie mam żadnych zastrzeżeń, a cenowo było znacznie taniej
      niż u rezydenta czy w ofercie hotelowej. Jeżeli chodzi o Luksor to
      przewodnikiem był sympatyczny Egipcjanin mówiący łamaną polszczyzną ale
      zrozumiale. Natomiast przed nurkowaniem instruktarz teoretyczny na stateczku
      przeprowadził Polak, natomiast samo nurkowanie odbywało się w towarzystwie tego
      Polaka lub Rosjanina (zależy kto na kogo trafił). Moim zdaniem było to
      całkowicie bezpieczne.
    • kruszynka301 Re: wycieczki fakultatywne 27.06.06, 16:00
      A z którego biura lecisz? Pytam, bo znajomi mieli nieszczęście wykupić fakultety z Ecco Holiday, i jeszcze tak wściekłych ludzi (na przewodniczkę) nie widziałam (nie raczyła nawet wysiąść w Luksorze z autokaru, ludziom tylko wskazała kierunek, gdzie iść). Pytałam się innych osób z innych biur, jak zachowywali się ich przewodnicy w Luksorze - w każdym przypadku przewodnik chodził z nimi i objaśniał.
      • marta11 Re: wycieczki fakultatywne 27.06.06, 21:37
        Lokalne biura sa o wiele tansze i jako takie mozna polecic. Bylismy (2 lata
        temu) w Kairze dwa dni, Luksor, jeep safari, giftun. Safari, giftun przewodnik
        angielski. Kair i Luksor polski. Zastrzezenia mam do Luksoru. Jesli Bog da i
        pojade w tym roku do Egiptu (planuje wrzesien)to pojade jeszcze raz do Luksoru
        i albo sama albo z wycieczka zakupiona u rezydenta. Nie pokazano nam Doliny
        Krolow tylko Krolowych! Przewodniczka pod swiatynia Hatszepsut zostala w
        autokarze a my sami szlismy ja ogladac.
        Jesli chodzi o quady, ja po poczytaniu paru wpisow i mozliwych urazach wybralam
        jeep. tez emocjonujaco, przynajmniej nam wystarczylo.
        Pozdrawiam.
    • maat7 Re: wycieczki fakultatywne 28.06.06, 14:46
      Niestety, ale poziom fakultetów bardzo zależy od przewodnika i biura. Jeśli
      rezydent czy też przedstawiciel Waszego BP może Wam coś powiedzieć o
      przewodniku wycieczki to lepiej zapłacić więcej i też więcej się dowiedzieć na
      miejscu (często tego typu fakultety prowadzone są przez Przewodników -
      Archeologów lub pasjonatów, przynajmniej ja miałam takie szczęście:) Poza tym
      kupując w biurze lokalnym ryzykujesz, iż zostaniesz oprowadzona w języku obcym
      (zależy kto zdominuje wycieczkę) - jeśli będzie dużo Niemców czy Rosjan to ten
      język wygrywa i informacje np. w jęz. angielskim są szczątkowe. A Luksor, Kair
      to skarbnica wiedzy i szkoda każdej kasy na oglądnięcie beznamiętne
      przepięknych ruin bez bogatej informacji na ich temat. I jeszcze jedno -
      Egipcjanie to świetni bajarze, wymyślają chwytliwe opowiastki i anegdoty aby
      rozbawić i uprzyjemnić pobyt (to jest nawet miłe i sympatyczne, ale
      historycznie mają się one do realiów tak jak zbudowanie Sfinksa przez
      kosmitów :) Natomiast śmiało można wykupić sobie safari-jeep czy łódkę podwodną
      (akurat na to szkoda kasy)itp. w lokalnych biurach. Co do nurkowania to zależy
      czy hotel ma dobrą bazę czy nie, czasami wystarczy podejść do hotelu obok i tam
      wykupić sobie nurkowanie. Mój mąż raz skorzystał z oferty hotelu i było cudo,
      potem wykupił nurkowanie powierzchniowe w lokalnym biurze i trafił na ten sam
      program ALE również i na przepełnioną łódkę i niesprawny sprzęt ;)
      Podsumowując - ja bym dokonała takiego stopniowania:
      1. tam gdzie liczy się wiedza i jest dużo zabytków wybrać opcję BP jeśli
      przewodnik nie da ciała
      2. tam gdzie zdrowie i życie się nie naraża (a jeepy są bezpieczne) to lepiej
      zaoszczędzić, a tam gdzie można stracić uzębienie i mocno się poturbować to
      odpuściłabym sobie całkowicie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka