Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania

30.06.06, 14:58
- Co powinnam przygotować na lot (oprócz wózka parasolki, jedzienia i picia,
zabawek na podróż)?
- czy w pierwszym tyg. października jest upalnie?
- czy oprócz słoików, pieluch, kaszek i czajnika powinnam jeszcze coś zabrać?

dziękuję za odpowiedzi.
    • cameltravel Re: Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania 01.07.06, 02:00
      Czajnik wex jeśli musisz ale mały
      pieluchy, słoiki kupisz na miejscu
      kup jakiś sprawdzony w polsce krem z dużym filtrem - nawet powyżej 40
      w pierwszej połowie października jest jeszcze bardzo ciepło
      a maluch może sie uczulic na coć co kupisz na miejscu

      weź pieluszki tetrowe - przydadzą sie do róznych celów a to kapelusik zastąpią
      a to kocyk a to znowu ślinaiak .....
      koniecznie jakiś buty do wody i leki na ból głowy malucha i odkażacze aby je
      miec pod ręką
      do samolotu koniecznie butelka z piciem na czas startu i lądowania do picia nie
      zatkają sie uszki wtedy i nie będzie pisku .
      weź ze dwie paczki ulubionych chrupek i herbatników i ze 2 kilo cierpliwości 3
      tony uśmiechu i będzie super:)
      Ewa
    • annsa Re: Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania 01.07.06, 17:47
      Jesli maluch juz chodzi zabierz koniecznie jakies dobre buty antyposlizgowe bo
      przy basenach jest slisko i dzieci sie przewracaja.Krem z filtrem ok 50,i mysle
      ze przydadza sie pływaczki na basen i leki na biegunke.Radze zabrac
      przynajmniej 2 kapelusze ze sporym rondem.
      Własnie dzis wróciłam z dwulatkiem ,zadnych problemów:))
      • gaja26 Re: Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania 01.07.06, 20:25
        Ansa, a gdzie byłaś? Podobał Ci się hotel? Czy miał foteliki do karmienia w
        restauracji? Napisz coś więcej w wolnej chwili.
        dzięki
        • annsa Re: Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania 02.07.06, 18:03
          Bylismy w Hurgadzie w hotelu Titanic.Jest to hotel z parkiem wodnym wiec z
          mnóstwem atrakcji dla dzieci,moja rodzinka jest bardzo zadowolona.Dzieci nie
          wychodziły z wody,nawet moja dwulatka siedziala na zjezdzalniach.Gorzej było z
          jedzeniem choc był duzy wybór moje młodsze dziecko jadło własciwie tylko frytki
          i piło cole:))Foteliki oczywiscie były w restauracji.Nie było żadnych problemów
          żoładkowych pomimo jedzenia lodów i owoców.Jeden dzien podawałam małej
          nifuroksazyd ze wzgl na małe rozluznienie ale to chyba od duzej ilosci coli:))
          Egipcjanie uwielbiają dzieci wiec zaczepiaja je na kazdym kroku.
          Urlop bardzo udany
          Ania
          • amon-re Re: Z rocznym dzieckiem jesienią - pytania 02.07.06, 20:26
            annsa napisała:

            > Egipcjanie uwielbiają dzieci wiec zaczepiaja je na kazdym kroku.
            To jest wprost przerąbane - moja Julka zaprzyjaźniła się z połową Kelnerów i
            wszystkimi masażystami. Najchętniej tańczyła z panem który łódź podwodną
            reklamował :D
            Wakacje były super udane.
Pełna wersja