7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem !

05.07.06, 14:57
No jak by co, to ewentualnie co nieco ...
    • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 05.07.06, 15:48
      To opowiedz nam o swoich przeżyciach. Ja sporo opisałam o swoich przygodach w
      wątku poniżej
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=40265449&v=2&s=0
      Jak tam wrażenia z przejść granicznych - a zwłaszcza z przejścia syryjskiego? ;-)
      • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 05.07.06, 20:39
        Hej Brygidka! Masz pozdrowienia od przewodniczki Ani Ł. Najdłużej staliśmy na
        granicy jordańskiej ok. 3.5 godz. w temp. 47 st. Syryjską przekroczyliśmy po
        ok. 3 godz. Nikogo nie cofnęli. Były dwie osoby, które uważały, że za
        bombonierkę i koniaczek przejdą syryjską granicę z wizą izraelską, ale po
        namowach zostały jednak w Ammnnie. Lecę się rozpakowywać!
        • staniwaw Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 05.07.06, 22:00
          Pisz ,wszystko jest dla nas ciekawe i pouczające.Jak z alkoholami,czy zwraca
          ktoś na nie uwagę,oczywiście kilka butelczyn na twarz? Co robią Ci
          nieszczęśnicy pozostający w Ammanie,na czyj koszt? Co jest powodem tak długich
          odpraw na Jordanii?Jak to oceniasz
          • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 15:12
            Odprawy trwają długo, bo oni nie mają czytników do paszportów i przepisują
            wszystko ręcznie, a przy ich szwej-szwej trochę to trwa. My mamy zegarki, a oni
            czas - jak mawiała nasza przewodniczka.Co do przewożenia alkoholu, to mogę
            tylko powiedzieć, że nie było takiej sytuacji żeby przyczepili się do kogoś o
            bagaż. Jedzenia też nie wolno wwozić do Jordanii, a każdy miał coś ze śniadania
            w Nuwejbie na "zaś". Nie mam pojęcia na czyj koszt osoby, które nie jadą do
            Syrii zostają na dwa dni w hotela w Ammanie. W tym hotelu zostaje też większość
            bagaży, żeby nie wozić ich do Syrii. Po objeżdzie Syrii wraca się do tego
            hotelu na jedną noc.Sama impreza jest OK. Pisała już o tym Brygidka. Warto
            skorzystać z fakultetów. Koniecznie weżcie szczelne pojemniki na błoto z Morza
            Martwego, bo u nas jest bardzo drogie, a faktycznie czyni cuda ze skórą.
            Pozdrawiam.
            • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 15:45
              Dziękuję za pozdrowienia od Ani. Też ją serdecznie pozdrawiam :-)

              Nasz postój na granicy jordańskiej nie trwał aż tak długo - ok. 1-1,5 godz.,
              jeśli dobrze pamiętam. I to prawda - trzeba przyjąć do wiadomości, że oni tam
              nie znają słowa "pośpiech" - w zasadzie mi się to podoba.

              To bardzo dobrze, że w Waszej grupie udało się przekonać osoby "z feralnymi
              pieczątkami" do pozostania w Ammanie. Na granicy Syrii nie byłoby żadnej
              dyskusji na temat ulgowego potraktowania i przepuszczenia. Mogłaby na tym
              ucierpieć cała grupa i nie wjechać na teren Syrii. A byłoby naprawdę szkoda, bo
              tam naprawdę jest co obejrzeć.

              Jak tam noc w hotelu w Ammanie? Czy była pobudka z minaretu o 4 rano?

              Pozdrawiam.
              • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 16:51
                brygidka05 napisała>

                > Jak tam noc w hotelu w Ammanie? Czy była pobudka z minaretu o 4 rano?

                I w Ammanie i w Damaszku miałem takie pobudki, ale ja lubię te klimaty. Dla
                mnie to egzotyka. W Sharm mi tego brakowało!
    • meggi1001 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 16:34
      Jadę Tam 1 sierpnia i mam małe pytanko - czy te dwa fakultety: Morze Martwe i
      Palmiry nie są przypadkiem w tym samym czasie?
      I może coś do "koszyczka" dobrych rad?;)
      • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 16:42
        Nie ma takiej możliwości, ponieważ oba miejsca znajdują się w dwóch różnych
        krajach ;-) Palmira jest starożytną krainą w Syrii, zbudowaną dla królowej
        Zenobii - wycieczka fakultatywna odbędzie dnia następnego po przyjeździe do
        Damaszku.

        Z kolei wyprawa nad Morze Martwe odbędzie się zaraz po zwiedzeniu góry Nebo (2
        dni po Palmirze). Po prostu będziecie zjeżdżali po stromej i krętej drodze coraz
        niżej aż do tego najniżej położonego miejsca na Ziemi.
        • meggi1001 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 18:44
          Ale ze mnie gapa...
          A możesz napisać coś więcej o wejściu na góre Monastir w Petrze? bardzo
          ciężkie? Polecałaś je wytrwałym...
          • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 23:03
            Na tej górze znajduje się druga bardzo znana budowla Petry - tzw. Deir
            (Klasztor), określany w języku angielskim jako monastery (lub lokalnie
            monaster). Wspinanie trwa ok. godziny. Na szczyt prowadzą stopnie, miejscami
            kręte, a na ostatnim etapie nieco strome, dlatego należy uważać. Polecam tę
            wyprawę wszystkim, którzy mają w sobie choć trochę uporu i wytrwałości, gdyż
            wędrówka odbywa się w trudnym do zniesienia upale, a niewiele jest tam miejsc
            ocienionych. Radzę więc zaopatrzyć się w odpowiednio duże zapasy wody (nie tylko
            do picia). Jest jeszcze jedna przeszkoda - mało wolnego czasu, gdyż sama
            wspinanie się i zejście zajmie ok. 2-2,5 godziny (w solidnym tempie), a o ściśle
            określonej godzinie trzeba stawić się u bramy Petry na zbiórkę.

            Przed wyruszeniem na szczyt pojawi się przed Wami z tuzin chętnych przewodników,
            którzy służą pomocą i zaoferują "taxi" lub "metro" (czytaj odpowiednio "jeden
            osiołek" lub "dwa osiołki") - oczywiście za odpowiednio wygórowaną cenę. W ciągu
            zaledwie 2 minut potrafili spuścić cenę z 10$ do 2$ (wykazaliśmy kompletny brak
            zainteresowania propozycją). Przewodnicy towarzyszyli nam przez pewien etap
            wspinaczki w nadziei, że może któraś z dam będzie "tired" (zmęczona) i poprosi o
            podwiezienie ;-)

            Mimo wszystko bardzo polecam tę wspinaczkę - tych widoków wprost nie da się opisać!
      • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 16:45
        Te fakultety nie naskładają się, bo jeden jest z Damaszku, a drugi z Ammanu.
        Rady? Nie wymieniajcie żadnych pieniędzy w Jordanii i Syrii- wystarczą dolary.
        Jordania jest bardzo droga. Syria wręcz przeciwnie. Jak już pisałem pojemnik na
        błoto się przyda, bo upychanie go w butelkę po Coca Coli jest dość trudne i
        bardzo zabawne. Puszka tego spesyfiku w polsce kosztuje do 200 zł. Koszt
        fakultetu 25$ ( 45 min. drogi z Ammanu). Trzeba się też liczyć z tym, że
        zrobicie dużo zdjęć.
        • annie2003 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 17:03
          rzeczywiście upychanie błotka do butelek jest zabawne, przeszłam przez to w
          zeszłym roku w Izraelu :) jak rozumiem, pierwszy mieliście objazd? w jakim
          hotelu mieszkaliście w Nuweibie, Regina Style? czy są jakieś postoje w Izraelu?
          jak w ogóle nastroje w Izraelu? tam się robi teraz gorąco politycznie.. jaką
          linią lecieliście? czy mieliście powrót do kraju przesunięty o jeden dzień do
          przodu i musieliście na własną rękę dopłacać do przedłużonej doby hotelowej?
          mnie ta opcja wcale się nie uśmiecha i szczerze mówiąc, mam zamiar o to się
          pokłócić w biurze.. zobaczymy z jakim skutkiem..
          • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 06.07.06, 23:53
            W Izraelu się nie zatrzymaliśmy. Jest to odcinek 13 - 15 km. W Nuwejbie
            spaliśmy w tym właśnie hotelu dwa razy. Najpierw był objazd.Grupa, która jest
            od wtorku na objeżdzie jechała po pobytówce. To chyba tak co drugi raz się
            trafia pierwszy objazd. Wyjazd oczywiście opóżniono. Wylecieliśmy zamiast 4-
            tego, to 5-tego o 4.20. Hotel mieliśmy do 12.Poinformowała nas pani rezydent,
            że możemy dopłacić 18$ i mieszkać do wyjazdu + kolacja 5$. Po czym kazano nam
            opuścić pokoje o godz.17. Ze względu na awantury czas ten przeciągnął się do
            21. Grożono policją. 3 osoby zamknęły się w pokoju i nie wyszły do 1.30. Pani
            rezydent nawet się nie pokazała. Przysłała SMS, że takie są prawa hotelu, mimo,
            że dzzien wcześniej powiedziała, że wszystko jest załatwione i mamy płacić jak
            chcemy. Każdy płacił, bo przecież to 14 godzin czekania! I tak Zapłaciliśmy 18$
            za 5 godz. Hotel nazywa się ZOUARA Jest na końcu świata (lub środku pustyni). W
            internecie figuruje jako 3 gwiazdkowy. Tam jako 4. Do Centrun Sharm ok. 30
            km.Bus hotelowy jeżdzi tam wieczorem i kosztuje 4$/os. Busik zwykły ciężko
            złapać, bo nie zapuszczają się tak daleko. Z każdej strony hotelu jakaś budowa.
            Do sklepu czy apteki parę kilometrów. Na miejscu woda 2X droższa niż w Scharm,
            bo i tak nie ma gdzie kupić. Plaża daleko (dowożą) i beznadziejna. Bez rafy. Na
            rafę trzeba iść na rafę innego hotelu (15min), no i kombinować żeby nie
            wyrzucili. NIE POLECAM !
            • staniwaw Re: do rygidki05 i ob.serwator_1 07.07.06, 07:43
              Bardzo Wam dziękujemy za informacje,wszystkie jak widać moga być przydatne
              innym.Ja nadal drążę temat paszportów,choć już prawie wszystko wiadomo,to jednak
              w każym turnusie znajduja się ludzie posiadający trefne wizy izraelskie w swoich
              paszportach.Czy posiadacie wiedzę na ten temat?Otóż jeżeli Triada "trąbi" i my
              na forum,a jednak...sa pechowcy!!! Może wbito im te pieczątki podczas
              przekraczania granicy na tej imprezie,bo nie wyobrażam sobie takiego "kamikadze"
              lecącego z Polski i świadomego posiadania "robaka" w swoim paszporcie,marzącego
              jednocześnie o wjeździe do Syrii.Gorzej jest gdy wjazd do syrii został
              spowodowany posiadaniem w paszporcie pieczątek też "niepożądanych" czyli
              egipskich z Taba,bo i przed posiadaniem takich Triada ostrzega!!!Ja w każdym
              razie paszport mam nowiutki,żeby się czuć dobrze. TRIADA niedostatecznie
              informuje,żaden z nas nie powinien informować się w ambasadach,to jest praca dla
              organizatora.Całe szczęście,że jest FORUM i dobrzy ludzie,więc bardzo Wszystim
              raz jeszcze...dzięki.Jak wrócę sam napiszę.
            • annie2003 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 07.07.06, 07:58
              Zouara to rzeczywiście porażka. na szczęście będę w Holiday'u więc się nie
              martwię warunkami. jeśli chodzi o wykwaterowanie, to niestety wszystko jest
              zgodne z umową i nawet informacjami w katalogu.. w cenniku jest rozkład lotów,
              na którym zaznaczono, iż wyloty powrotne od 20/06 są realizowane nie we wtorek
              wieczorem a w środę bladym świtem. wg zapewnień pracownicy biura,
              wykwaterowanie jest o 12 (co jest standardem każdego hotelu, także w Polsce),
              zaś biuro zapewni jeden pokój dla grupy (w zeszłym roku było nas 7 osób więc
              luz) gdzie można zostawić bagaże lub skorzystać z łazienki. jeśli ktoś nie lubi
              dzieliś się pokojem z innymi wtedy rzeczywiście może sobie na wlasną rękę dobę
              wydłużyć, o ile w hotelu będą wolne pokoje. autokar przyjeżdża o północy. więc
              teoretycznie nie ma co pyszczyć, bo wszystko jest zgodne z planem i normalnymi
              procedurami, tylko nie wiem jakim cudem wszystkim fakt późniejszego wylotu aż
              tak umknął.. oby tylko nieszczęsny Fischer nie nawalił to będzie dobrze, zawsze
              to kilka godzin dłużej na plaży, których i tak bym nie spędziła w pokoju..
              • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 07.07.06, 08:31
                Nie wiem na czym to polega, że Syria "łyka" jakoś pieczątkę wyjazdową z Taby
                (przecież wiadomo, że na teren Izraela), a nie "trawi żadnych oznak fizycznych
                pobytu w tym kraju. Izraelczycy na prośbę "no stempl" stemplują wizy na
                osobnych kwitkach, które po przejściu odbierają. Jeden z kolegów ku wielkiej
                uciesze i zdumieniu pani w okienku poprosił w drodze powrotnej o pieczątkę do
                paszportu, bo i tak go wymienia. Całkowity koszt imprezy w dolarach to 205$.
                Bez fakultetów. Triada upiera się , żeby kupować wizę po 18$ mimo, że kosztuje
                15$. Zbierają na nią pieniądze (te 205 to z wizą). Po wylądowaniu w przypadku
                objazdu w pierwszej kolejności stęplują "only Sinai", z wiza kupowana jest po
                powrocie. W przypadku pobytu wiza najpierw. Ja nadal się upieram, że dla ludzi,
                którzy nie opuszczają Synaju jest to zbędny wydatek, ale pani przewodnik to nie
                przekonało i zapłacili wszyscy. Warto by to wyjaśnić tzn. i ceny i zasadność.
                Pozdrawiam!
                • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 09.07.06, 19:51
                  Czy w Sharm można kupić (tak jak w Hrg) wizę za 15$ w innym okienku?
                  3$ to nie taki straszny wydatek, ale wolę przeznaczyć je na np. bakszysz.
                  Lecę 18 lipca i również nie mogę się doczekać.
                  Napisz proszę jeszcze, czy hotel Zouara miałeś wykupiony, czy może z
                  rozdania "traf".
                  Ja mam właśnie "traf" 4* i trochę się boję, że "trafi" mi się byle co.
                  Oczywiście wiem, że zrobiłam błąd za duże pieniądze, ale...
                  Niemniej jednak, po powrocie opiszę to ku przestrodze innych.
                  • miriam_73 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 09.07.06, 20:26
                    W ub. roku Triada ładowała cały 4* Traf właśnie w Zouarze. Jak dla mnie -
                    perspektywa "ratuj się kto może"... Ja już Zuarę obsmarowałam po swoim powrocie.
                  • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 09.07.06, 23:22
                    Zouarę miałem z oferty traf. Najpierw poinformowano nas, że będziemy w Country
                    Club, a już w autobusie w Nuwejbie (wracaliśmy z Jordanii i Syrii)
                    dowiedzieliśmy się o zmianie hotelu. Wizy po 15$ można kupić na lotnisku, bo
                    widziałem kantory. My jednak otrzymaliśmy wpis "sinay only" i pojechaliśmy w
                    pbjazd. W trakcie objazdu zebrano od nas pieniądze za imprezę w tym 18$ za wizę
                    i nie było możliwości, żeby kupić ją samemu w Tabie, bo wszystko załatwiła
                    przewodniczka. Uważam, że dla ludzi nie opuszczających Synaju wystarcza "Sinay
                    only". To taka darmowa wiza na 15 dni pod warunkiem, że nie jedzie się np. do
                    Kairu czy Luksoru. Pani przewodnik upierała się jednak, że zapłacić trzeba i to
                    18, a nie 15$. Uważam, że trzeba to w końcu wyjaśnić w Triadzie. Tak więc
                    wszystko zależy od tego, czy będziesz kupowała wizy w Sharm. Jeżeli tak, to wal
                    prosto do kantoru ceny mają na szybie.Znaczki sama wklej i idż do odprawy
                    paszportowej. W Sharm polecam zamiast fakultetów biura podróży firmę Aba Sharm.
                    jest najtańsza i bardzo solidna. W dodatku nie trzeba ich nigdzie szukać, to
                    oni znajdą Ciebie. Ceny to np. Góra Mojrzesza i Klasztof św. Katarzyny 25$, a w
                    Triadzie 40. Przesympatyczna polska przewodniczka dobry klimatyzowany autokar
                    co trzeba więcej. Namiar: www.taniewycieczkisharm.com
                    • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 10.07.06, 15:10
                      Dzięki za informacje.
                      Ja pewnie też trafię do Zouary.
                      Z Aaba Sharm kontaktowałam jakieś dwa tygodnie temu i napewno skorzystam z ich
                      oferty. Reklamują się na tym forum i rzeczywiście mają normalne ceny.
                      Fajnie, że wspomniałeś o pojemniku na "błoto" - już przygotowałam.
                      Może masz jeszcze jakieś cenne rady?
                      Ja mam zwyczaj zabierać ze sobą polskie smaki - czyli kabanosy (których tym
                      razem raczej nie wezmę bo będą chodziły same w tym upale), ale np.uwielbiam
                      rosołki Knora oraz - lubię napić się herbaty w pokoju - zawsze mam grzałkę i
                      herbatę. Czy mogą przyczepić się do tego "sprzętu" na granicy (mam na myśli
                      Jordanię i Syrię)?
                      Czy przepatrują bagaże?
                      Jak radziliście sobie w czasie kilkugodzinnego czekania na granicach?
                      Czy trzeba siedzieć w autokarze, czy może są jakieś bary?
                      • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 10.07.06, 15:53
                        Taki sprzęt radzę zapakować do głównego bagażu. Na granicy izraelskiej mogą to
                        zakwalifikować do jakiegoś rodzaju broni (i wtedy może powtórzyć się incydent z
                        żelazkiem z pierwszych turnusów - ob.serwator pewnie też o nim już słyszał). ;-)

                        Podczas postoju na granicy jordańskiej można usiąść w cieniu pobliskiego sklepu
                        lub obejrzeć pamiątki, jakie tam oferują. Sytuacja wygląda nieco gorzej na
                        granicy syryjskiej. Można siedzieć w autokarze, albo szukać cienia na tarasie
                        przed wejściem do biura służb granicznych. Po drugiej stronie ulicy są dość
                        osobliwe toalety (otwór w podłodze i "słuchawka" do spuszczania wody).

                        Bagaże przeglądali tylko w Tabie i Eilat.
          • meggi1001 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 07.07.06, 21:49
            Gapa jestem z tymi fakultetami... Nie mogę się już doczekać swojego wyjazdu :)
          • meggi1001 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 10.07.06, 16:26
            No i czemu nikt nie pisze??? :)
            • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 10.07.06, 17:07
              Piszemy...!!!
              • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 10.07.06, 18:18
                Ja chcę do Egiptu! Tu jest za gorąco! Grzałkę weż, to w Ammanie i Damaszku
                można sobie coś przyrządzić, bo tylko tam na trasie całego objazdu woda nadaje
                się do przegotowania, no i jeszcze w Petrze. Rób sobie napoje na drogę, bo
                Jordania jest bardzo droga 1 dinar = 60 centów. W Syrii 1$ = 2 ichniejsze
                (nazwy nie pomnę). Historia z żelazkiem jest taka, że je podobno na granicy
                Izraelskiej zdetonowano. W mojej grupie pani miała żelazko i nie przyczepili
                się do niej. Na granicach wyrywkowo zaglądają do bagaży. Licz się z tym, że w
                powrotnej drodze próbkę błota będą sprawdzać w komputerowym analizatorze na
                granicy Jordańsko - Izraelskiej. Spoko, puszczają wszystkich. Przygotuj bagaż
                tak, by w Ammanie móc zostawić jego część, i w objazd po Syrii zabrać tylko
                rzeczy na dwa dni.Po powrocie wracacie do tego samego hotelu a bagaż jest
                bezpieczny. Mała ilość bagaży znacznie usprawnia przejście granicy z Syrią.
                Pozdrawiam i służę radą.
                • annie2003 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 08:33
                  a pamiętasz może jeszcze nazwy hoteli na objeździe? :)) i jaka jest ich
                  lokalizacja? jaki był najdłuższy transfer na całej trasie? jak z jakością
                  autokarów?
                  • brygidka05 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 10:29
                    Ja pamiętam trzy hotele z mojej objazdówki:
                    Regina Style - Nuweiba (Egipt)
                    Al Patra - Damaszek (Syria)
                    Sela Hotel - Wadi Musa k. Petry (Jordania)
                    a hotel z Ammanu - pamiętam tyle, że recepcja znajduje się na 4. piętrze i
                    sąsieduje z dwoma minaretami (pobudka więc zapewniona) ;-)
                • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 10:42
                  Jeszcze raz dzięki.
                  Sprawdziłam hotel Zouara (jak znam moje zezowate szczęście napewno tam trafię)
                  i ...
                  W jednych BP jest to 3* w innych 4*. Odległość od plaży w każdym BP jest inna.
                  Rzeczywiście usytuowany jest gdzieś na pustyni. Przeczytałam też twoją opinię
                  o hotelu na stronie "wakacje.pl"
                  Trudno... damy radę.
                  Najbardziej przeraża mnie zabranie małej ilości bagażu do Syrii. Nie można
                  zabrać wszystkiego?
                  Wiem, że to głupie, ale lecę sama i zabieranie kolejnej torby jest prawie
                  niewykonalne.
                  I również proszę abyś napisał w których hotelach mieszkaliście na terenie
                  Jordanii i Syrii.
                  Pozdrawiam.
                  • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 14:20
                    Witam! Hotele te same, które opisała powyżej Brygidka. W Damaszku w centrum
                    miesta, w Ammanie zdecydowanie z boku. Z ammanu do Syrii możesz oczywiście
                    wziąć cały bagaż, ale znacznie wygodniej będzie tylko z podręcznym. Na dwa dni
                    niewiele trzeba. No i bądż przygotowana na dużą ilość zdjęć.Ja (nie licząc
                    kilkudziesięciu podwodnych) zrobiłem ich ok. 700.
                    • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 17:15
                      Jeszcze raz wielkie dzięki.
                      Z ubiegłorocznej, trzytygodniowej podróży po Egipcie przywiozłam ok. 800 zdjęć.
                      Tym razem jestem przygotowana na 2 razy tyle.
                      Już nie mogę się doczekać.
                      Zastanawiam się nad wycieczką do Kolorowego Kanionu i Izraela z biurem Aaaba
                      Sharm. Ta pierwsza będzie miała (chyba) sens jeśli wyjedziemy bladym świtem, a
                      druga - kiedy przestaną strzelać.
                      Byłeś na którejś z nich?
                      Pozdr.
                      A może dopisze się ktoś, kto również leci 18 lipca na te fantastyczne wakacje?
                      • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 18:40
                        Byłem na "Górze Mojrzesza z Klasztorem św. Katarzyny" i "Wielkim safari Abu
                        Galum". Na Izrael przeznaczę sobie tydzień w przyszłym roku - nie lubię
                        namiastki. W Kolorowym Kanionie o tej porze roku jest bardzo gorąco, a wyprawa
                        zaczyna się od zwiedzania Klasztoru św. Katarzyny. Wiem, bo jest to część
                        wspólna obu imprez: Góra.. i Kanion. Tak więc wspólnie z uczestnikami wyprawy
                        do Kanionu zwiedzałem Klasztor. Po czym oni wsiedli do Jeep-ów i pojechali do
                        Kanionu, a my w autokar i do Sharm. Mogło to być około godz. 10-30. Pytałem ich
                        póżniej jak było, powiedzieli, że da się przeżyć. Ja jednak mam jeszcze świeżo
                        w pamięci Petrę, a Kanion zostawiłem sobie na kiedy indziej. Czekam, aż ktoś
                        będzie organizował wyprawy na pustynię Wadi Rum - takie dwudniowe z noclegiem
                        w "hotelu pod milionami gwiazd". Może ktoś wie, kto to organizuje? Interesuje
                        mnie też rejs po Jeziorze Nassera ze zwiedzaniem Sudanu.
                        • annie2003 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 19:55
                          jeszcze jedno pytanie organizacyjne - jakimi liniami lecieliście i czy były
                          jakieś potknięcia czasowe? wizja lotu z Fischerem mnie przeraża, ostatnio
                          zaliczyli spóźnienie.. półtoradniowe..
                          • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 20:03
                            A kiedy wylatujesz?
                            • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 11.07.06, 22:58
                              Lecieliśmy z...Fischerem! Bez zastrzeżeń. Tyle tylko, że na prośbę Triady nie
                              serwowano darmowych napojów i kanapek, aby, jak tłumaczono obniżyć koszt
                              imprezy.
    • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 08:07
      Napisz jeszcze proszę, czy w pobliżu hotelu Zouara jest sklep gdzie można kupić
      np. wodę i jake są ceny piwa i wody w hotelu.
      Oraz: czy na terenie Jordanii i Syrii płaciłeś $ czy "ichnimi"?
      I oczywiście najważniejsze: czy nie czepiali się do butelki z "płynem
      wzmacniającym" i czy wiesz gdzie w Sharm jest bezcłowy?
      Ja mogę udzielić info nt. Hrg i Safagi.
      • mariuszgr Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 08:50
        Zouara to rzeczywiscie porazka, potwierdzam tylko to ze to nie hotel 4 tylko 3*
        polozony na strasznym za....u.Woda w hotelu kosztuje 1USD, mala cola bodajze
        7Le.Jednym z niewielu + sa sklepiki z pamiatkami i olejkami.Ceny tych ostatnich
        sa sporo nizsze nic w Naama Bay. Niedaleko hotelu /kilkaset metrow/ jest
        market.A bezclowka w jest w Naama Bay, odbijasz w jedna z bocznych uliczek,
        bodajze za Hard Rock Caffe i na koncu uliczki masz sklepik. Swoja droga tu
        Triada Zouary nie umiescila w katalogu tylko Holiday,Country,Norie i Sharm, ale
        na Trafie moze to byc oferta spoza katalogu wiec pakuja tam ludzi. Szkoda.
        • ob.serwator_1 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 09:29
          Mariusz!? Dobrze że jesteś, przecież mnie tu zamęczą! ;-) Większy sklep
          samoobsługowy jest też na terenie hotelu Laguna Vista przy jezdni, nazywa się
          Golden Market. Najlepiej jadąc hotelowym busem na plażę wysiąść przy drugim
          rondzie i pójść prosto ok.400m. Sklep jest po lewej stronie. ceny niższe niż w
          hotelu. Na temat cen alkoholinic nie wiem, a w drodze nie zauważyłem, żeby ktoś
          miał z tego powodu problemy. Ja nie piję nawet piwa więc nie mogę służyć
          radą.Natomiast ładna rafa jest ok. 15 min. drogi (pieszo plażą) w prawo od
          plaży Zouary przy bardzo długim pomoście w morze. Zouara ma maleńką namiastkę
          rafy (3 kamienie wystające z wody), ale właśnie tam "mieszkają" skrzydlice. Jak
          chcecie je sfotografować, to szukajcie ich w zacienionych niszach. Są piękne!
          Mariusz pozdrów rodziców. Pozdrawiam - Krzysztof.
          • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 11:10
            Jeszcze raz bardzo dziękuję.
            Mam nadzieją, że jeśli coś sobie jeszcze przypomnę - będę mogła zapytać.
            Ja ze swojej strony nie omieszkam podzielić się moimi wrażeniami z podróży.
            Pozdrawiam.
          • mariuszgr Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 11:40
            Ale my chyba nie mielismy okazji sie spotkac.Ja wyladowalem w Zouarze rok temu
            po objazdowce z Izraela.W tym roku planuje Syrie, ale jak sie dowiedzialem o
            tym hotelu to nie wiem czy nie lepiej wziasc konkretny hotel.Np Country jest
            drozszy o 100 zl od trafu.
            • pillowbook Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 12.07.06, 13:56
              Mnie ten "traf 4*" kosztował tyle, że miesiąc temu w Triadzie kupiłabym
              konkretne 5*.
              Mądry Polak po szkodzie.
              Jednak obiecałam sobie i pani której dałam się nabrać, że po powrocie opiszę tę
              sytuację ku przestrodze innym.
              A póki co pozdrawiam wszystkich.
      • miriam_73 Re: 7+7 Egipt, Jordania, Syria - wróciłem ! 14.07.06, 09:17
        Jeszcze o Zouarze:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14938&w=14533192&v=2&s=0
        Ten hotel nie ma nawet 3* - w ub. roku zarząd hotelu ani Triada nie potrafiły
        przedstawić jakichkolwiek dokuemntów dotyczących kategoryzacji (normalnie hotel
        ma takie rzeczy na recepcji pod ręka, często decyzja wisi po prostu w ramkach
        na ścianie).
        Z wędrówkami do marketu z hotelu byłabym ostrożna - w ub. roku napadnięto po
        drodze jednego z naszych wczasowiczów idącego z wnukami do sklepu i okradzono.
    • melaihesia Głupie pytanie, ale... 14.07.06, 07:41
      W jakim stanie jest ubranie (kostium) po kąpieli w Morzu Martwym i błotku???
      • ob.serwator_1 Nie ma głupich pytań! 14.07.06, 10:07
        Z kostiumem nic się nie dzieje. Natomiast ze skórą tak i to od razu. Trzeba
        tylko bardzo uważać na oczy i wszelkie ranki. bo piecze nie do wytrzymania.
        Srebrna biżuteria czarnieje, złota nie. Można się też przekonać, czy to co
        sprzedano nam jako złoto złotem jest naprawdę! Depilacja, czy golenie przed
        kąpielą odpada lepiej to zrobić po, lub kilka dni wcześniej. W razie czego jest
        się gdzie spłukać. Weż też jakąś gazetę, żeby przy czyjejś pomocy zrobić sobie
        z nią zabawne zdjęcia, jak czytasz ją leżąc na wodzie! Nogi trzymaj szeroko, bo
        będziesz się przewracała na bok. Ręczniki wzięliśmy z hotelu. Po 3 - 4
        zabiegach ciemnieją rozstępy, a już po pierwszym skóra jest jak aksamit! Ech!
        żeby tak jeszcze włosy odrastały:-(( Miłego taplania!
Pełna wersja