wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie

25.08.06, 23:10
Wczoraj wróciłam z hotelu Palm Beach,w najblizszych dniach opisze swoje
wrazenia na forum o hotelach,a jessśli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem:)s
    • pracuj Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 26.08.06, 16:16
      Ja lecę do Palm Beach 7 września ze Scana.
      Ty też byłaś ze Scana?
      Jakie wrażenie zrobił na Tobie hotel?
      Napisz też proszę czy byłaś na wycieczkach fakultatywnych i jeśli tak to ile
      płaciłaś.
      • evappp Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 26.08.06, 17:55
        też byłam ze Scana-jak dla mnie biuro się wywyiązało pierwszorzędnie,choć
        zapewne każdy turysta ma indywidualne odczucia.wszystko było zorganizowane
        tak,że nie miotałam się na lotnisku/a leciałam po raz pierwszy w
        życiu/,rezydent to Artur Kamiński/o ile nie pomyliłam nazwiska/ zawsze
        przychodził na swoje dyżury /były w soboty i poniedziałki/,bez problemu pomagał
        załatwiać rozmaite sprawy-jednym słowem 5 z plusem:)
        jeśli chodzi o hotel to wrażenia tylko pozytywne,wszystko sie zgadzało z
        katalogiem ,a nawet wygląda to lepiej na żywo:)sa 2 baseny,2 plaże,obsługa
        przesympatyczna.w hotelu pracuje też polka -ma na imię Sara-przemiła i bardzo
        pomocna osoba.
        jeśli chodzi o wycieczki to korzystałam ze Scana-bo uważam ze wcale nie były
        drogie,a miałam pełną gwarancję że wszystko będzie w porządku.podaję ceny
        wycieczek:
        luksor/1 dzień/-65 USD
        kair/1 dzień/ -60USD
        /2 dni/-140 USD
        zachód słońca na pustyni quad-63 USD
        jeep-40 USD
        nurkowanie głebinowe -55 USD
        snorkling -25 USD
        obie powyższe pozycje są realizowane przy współudziale polskiego centrum
        nurkowego
        pozdrawiam
        • pracuj Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 27.08.06, 08:50
          Bardzo dziękuję za info.
          A jak oceniasz all inclusive?
          Wiem, że jeden z barów jest osobno płatny.
          A czy z leżakami nie było problemów?
          I ostatnie pytanie: zemasta faraona czy Cię dopadła?
          • max19640904 Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 27.08.06, 10:32
            Czekam na wieści z pierwszej ręki pytania j.w.Pokoje ok?W hotelu da sie spać -
            jest w miarę cicho?Z wycieczek zadowoleni?Jechac na tydz czy jednak 2?Też
            wybieram się po raz pierwszy
            • pracuj Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 27.08.06, 12:42
              A kiedy jedziesz?
            • evappp Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 27.08.06, 19:07
              pokoje śą naprawdę w porządku i wg mnie o wile lepiej prezentują się w
              rzeczywistości niż na zdjęciach.ja zaznaczałam w biurze ,żę proszę o pokój z
              balkonem i taki dostałam:)w hotelu jest cicho -nie ma obok żadnej budowy i jest
              położony z dala od miasta. zaznaczam ,że nie znam pokoji w głownym budynku.
              co do wycieczek to uważam ,żę były standardowe -ani mnie nie powaliły z nóg ani
              nie mam negatywnych odczuć,ale chyba bez nich zanudziłabym się na śmierć.
              gorąco polecam wypad do aqua parku w hotelu titanic -można tam pojechać na cały
              dzień od 10 do 18 lub na 4 h od 14 do 18/ ceny 24 lub 12 USD dla osoby
              dorosłej ,dzieci do 12 lat zniżka/.zjeżdżalnie niesamowite jakich nie spotkałam
              do tej pory w Polsce:)warto poświęcić z raz te parę dolarów.
              jak dla mnie to polecam 2 tygodnie jeśli ktoś chce korzystać z wycieczek bo
              wtedy można sobie przeplatać dni słodkiego lenistwa z wycieczkami,ale jeśli
              ktoś tylko na plackowanie na leżaku to swobodnie wystarczy tydzień.
              pozdrawiam
          • evappp Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 27.08.06, 18:58
            jeśli chodzi o all to trudno mi cokolwiek porównywać bo wcześniej nie
            korzystałam z tych opcji.ogólnie nie mam nic do zarzucenia,przy sprzątaniu
            zostawiano butelkę wody na glowę, w barach wydają napoje w kubeczkach
            plastikowych ,drinki w szklankach,są automaty z wodą gdzie można sobie nabrać
            do butelek zapas wody,wszędzie jest tez dostępna kawa i herbata.
            w trakcie pobytu zmienili trochę formułe wydawania wody bo wcześniej przy
            kolacji można było wziąść dowolną ilość butelkowanej wody do pokoju ,a obecnie
            tylko z automatu,która wg mnie jest odrobinę gorsza w smaku-ale być może to
            indywidualne odczucie:).
            jedzenie po jakimś czasie robi się odrobinę monotonne pomimo duzego wyboru -
            sami się zresztą przekonacie-a może to dlatego ,że byłam aż 3 tygodnie:)
            bary przy basenach są czynne od 10 rano do poznych godzin nocnych ale z przerwą
            na all od 18 do 20-nie za bardzo wiem skad ta przerwa bo wtedy albo ma się
            swoje picie albo trzeba iść na kolację od 18:30 i wtedy zamiawiamy picia do
            wyboru-jak dla mnie to było troche niedogodne.co do baru płatnych nie mogę
            służyć pomocą bo za dużo tych z tych drinków ja akurat nie korzystałam:)
            wiem ,że zarówno w restauracji jak i w barach można zamówić dodatkowo płatne
            dania jak hamburgery czy pizze.w ramach all przy dużym basenie wydawali obok
            kamiennego grilla w godz.od 12 do 17 frytki z odrobiną miesa mielonego czy
            parówek w dowolnej ilości,pieczywo i owoce.
            mi nie zdarzyło sie abym nie miała leżaka mimo ,że czasem wychodziłam o 10 z
            pokoju,ale jeśli komuś zależy na mijscu obok basenów to trzeba raczej położyć
            tam recznik od godz.8. wspominalam na wakacyjnym forum o plażach w hotelu więc
            radzę tam również zerknąć.jeśli wychodziłam z pokoju o 10 to kirowałam sie
            raczej tylko już do plaży za betonowym molem gdzie miejsca zawsze były,bo plaża
            główna też była w miarę szybko zapełniana.w sumie nie zdarzyło sie nigdy abym
            nie miała kompletnie gdzie się podziać:)
            zemsta dopadała mnie i syna w dość łagodnej wersji:czyli tylko rozwolnienie
            trwające koło 1,5 dnia bez konieczności siedzenia w pokoju na kibelku.od razu
            aplikowałam sobie 3 tabletki nitrofuroksazydu co 5 godzin i jakos
            przechodziło ,ale w sumie zużyłam podczas pobytu 4 op. po 21 tabletek.w sumie
            sporo jak podliczyłam:)wiem jednak ,że niektórzy polacy mieli silne bloleści
            brzucha oraz temperaturę.wszystko więc zależy od indywidualnej odporności
            człowieka.dodam tylko ,że myłam zęby w normalnej wodzie kranowej ,choć
            absolutnie ją nie piłam.w recepcji można nabyć lek na tą dolegliwość -
            antinal.ceny niestety nie znam bo miałam swoje tabletki.
            • pracuj Re: wróciłam z hotelu Palm Beach w Hurghadzie 28.08.06, 12:35
              Jeszcze raz dzięuję za wyczerpujące info.
Pełna wersja