IZRAEL - wycieczki

29.08.06, 16:22
Czy ktoś był ostatnio na wycieczce w Izraelu? Prosze coś napisać o
organizacji i pobycie.Podobno na przejściu granicznym Żydzi okropnie traktują
Polaków. Potwierdzi to ktoś ?
    • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 29.08.06, 17:08
      Co to znaczy, że "podobno na przejściu granicznym Żydzi okropnie traktują
      Polaków"? Byłam w Iraelu wielokrotnie, ostatnio w czerwcu, i nigdy, poza faktem
      po prostu szczegółowej, drobiazowej i czasochłonnej, niestety, kontroli
      żadnego "okropnego traktowania" nie doświadczyłam. Zresztą Taba/Ejlat przy Ben
      Gurionie w Tel Avivie to małe miki. I bynajmniej nie dotyczy to specjalnie
      Polaków. Kwestia procedur bezpieczeństwa, szczegółowości pytań, tego że część
      osób jest sprawdzana drobiazgowo łącznie z bagażem, no ale takie są procedury.
      Te dzieciaki w mundurach mają swoje rozkazy, procedury i muszą się ich trzymać
      bo inaczej ryzykują problemy dyscyplinarne. Najlepiej przyjąć to z
      przysłowiowym "stoickim spokojem" i będzie ok.
    • abirka Re: IZRAEL - wycieczki 29.08.06, 20:35
      Nie wiem o jakie przejście graniczne i jaki zakres wycieczki Tobie chodzi. Ja
      byłam teraz w sierpniu, przekraczałam granicę w Tabie i nie odczułam niczego
      szczególnie antypolskiego. Fakt, że trwa to trochę długo i opóźnia wycieczkę.
      Tylko z powodu wojny nie da się już uniknąć ich pieczatki w paszporcie. Byłam
      nad Morzem Martwym, w Jerozolimie i w Betlejem. Wszędzie spokój. O trwającej
      wojnie wiadomo było z mediów a nie z obserwacji otoczenia. Wg mnie wycieczka
      udana i bez zgrzytów, wykupiona w Eximie bo tylko oni jeździli do Betlejem. A
      to warto i trzeba zobaczyć. Nie tylko ze względów historyczno - religijnych.
      Ale równiez po to aby zobaczyć jak jeden naród traktuje drugi w XXI wieku przy
      braku porządnego, głosnego protestu ze świata. Dla mnie skojarzenie było jedno:
      Życi są dobrymi uczniami, odebrali na sobie samych świetna edukację od Hitlera
      jak traktować innych. Zamiast dialogu, wzajemnego szacunku i pomocy, 8-metrowej
      wysokości mur - to też trzeba zobaczyć, nie tylko zabytki.
      • gwa1 Re: IZRAEL - wycieczki 29.08.06, 20:55
        Po przeczytaniu Twojej opinii,stwierdzilem ,ze moja zona przestala podpisywac
        sie jako B a uzyla Twojego nica .Od naszego powrotu z Jerozolimy i Betlejem tj
        od 9.07. doszlismy to takiego samego wniosku jak Ty co do kwestii Palestynskiej
        i bardzo wspolczujemy Palestynczykom. zgadzamy sie ze wycieczka-pielgrzymka to
        wspaniale przezycie natomiast to co zobaczylismy w drodze do Betlejem ,na
        ziemiach palestynskich wola o reakcje swiata .
        Natomiast na granicy w Tabie nie zauwazylismy antypolskich nastrojow ,chodz
        rzeczywiscie odprawa trwa troche dlugo ,ale takie maja zasady.
        • tut_ets Polecam link 30.08.06, 18:17
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25695&w=46000160&v=2&s=0
      • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 10:02
        Wiesz Abirko, łatwo osądzac z dystansu... Pomieszkaj tam trochę.
        • abirka Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 15:47
          Jeśli Tobie zabieranoby to, co przez wieki było Twoje, wyrzucano z miejsca,
          gdzie przez setkli lat mieszkała Twoja rodzina to też reagowałabyś agresją i
          walczyła o swoje wszelkimi metodami (których to oczywiście nie pochwalam w
          pełnej rozciągłości, ale jestem w stanie zrozumieć). Nic nie usprawiedliwia, a
          wręcz wielokrotnie potępiono w innych przypadkach (Getta Żydowskie, rezerwaty
          Indian), zamykania ludzi w swoistych gettach czy obozach. A dokładnie to ma tam
          miejsce. Czy tez odpowiadanie zniszczeniem kraju i zabiciem setek cywilów w
          odwecie za porwanie 2 zołnierzy (nie popieram tego porwania) zupełnie nie
          podejmując drogi dyplomatycznej. Użycie w stosunku do ludności cywilnej bomb
          fosforowych to czyste,niczym nieuzasadnione i nieusprawiedliwione, beztialstwo.
          I to są właśnie powody, dla których ten naród jest, mówiąc delikatnie,
          nielubiany na całym świecie. I zakończmy dyskusje polityczne bo to forum to nie
          miejsce ku nim szczególnie, że Twój jednostronny pogląd, sympatia i
          zapatrywania są znane.
          • derduch Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 18:06
            To co napisałas o nauce od Hitlera to zwykłe ku..two i draństwo, nie
            spodziewałem się tego po Tobie.
            • abirka Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 19:32
              Nie, to zwykłe skojarzenie jakie nasuwa sie na podstawie historii. Każdemu może
              sie nasunąć inne bo każdy ma prawo do najrózniejszych, dowolnych skojarzeń, co
              absolutnie nie oznacza nieczego złego, tym bardziej popierania czegoś. A Ty nie
              masz prawa określać tego wulgaryzmami.
            • lizol1 Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 20:07
              Może rzeczywiście porównanie warunków w terytoriach palestyńskich do żydowskich
              gett organizowanych przez nazistów nie było najszczęśliwsze, ale przyznam, że
              gdy to zobaczyłem na własne oczy to miałem bardzo, ale to bardzo nieprzyjemne
              wrażenie.

              No i moja pierwsza myśl była taka, że kto jak kto, ale akurat Żydzi powinni
              unikać takich rozwiązań.
          • tut_ets Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 18:34
            a CO, TWOJA RODZINA NIE ZOSTALA WYPEDZONA ZE LWOWA??

            A zatem, nie masz zielonego pojecia o czym mowisz...

            Historii Bliskiego Wschodu widcznie nie uczyli cie ani w szkole, ani na
            uniwerku. Ale wiesz co?? W latach 48-49, kiedy powstal Izrael arabowie sami
            ucieki oz dojny i mieli nadzieje na powrot. Coz. Nie chcieli mieszkac w Izraelu.
            Ich strata. Ci, ktorzy zostali, za pelnoprawnymi mieszkancami Izraela. I tak
            samo gineli w czasie ostatniej wojny. Tylko na ironie, Swiat, a szczegolnie
            Arabski zapomnial o ich ofiarach. Z 60 cywilow 20 bylo arabami. I NIKT glosu w
            ich imieniu nie podnosil, oprocz Irzaelczykow nikt IM NEI WSPOLCZOL.

            Wiec sie nie odzywaj, jak faktow nei znasz.

            Przeczytaj takze, co dziennikarz CNN mowi o Hezbollachu i o tym, kto komu
            zabrania co pokazywac i za jaka cene... Ok?? A potem zobacz linki do ponizszych
            ston pokazujacych falszowanie zdjec...

            A potem do jaznej zielonej pisz cokolwiek. Poszukaj faktow.

            Cytuję z transkryptu CNN, ktory mozna znalezc tutaj:

            transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0608/06/rs.01.html

            KURTZ: Richard Engel in Lebanon, let's talk a little bit about your efforts to
            cover Hezbollah. Have you had instances in which Hezbollah guerillas have tried
            to interfere with your reporting?

            ENGEL: Yes and no; and the reason I'm giving you that answer is that until now
            Hezbollah has been very difficult to cover. We've come into town several times
            and only found Hezbollah fighters. They don't want to be on film. They will talk
            to us off camera, but when the cameras come out they suddenly go quiet.

            They've not tried to stop us filming other events while we're in the field, but
            they have, on several occasions, threatened reporters here in Tyre, south
            Lebanon. From the location where we're standing right now, we've been able to
            see, today and on other days, outgoing Katyusha rockets. And on more than one
            occasion people from Hezbollah have come and said, "Do not film the locations of
            these rockets when they're being launched."

            At one time, when we were talking and having a conversation with this Hezbollah
            representative, he said, "Look, we're serious, we will kill you if you film
            these outgoing rockets." So it is a threat, but when we've been out in the
            field, we've not had situations where they told us to stop filming.

            KURTZ: You, like other correspondents, a couple of weeks ago got a guided tour
            of one of the bomb-damaged areas of Lebanon by Hezbollah people. My question is
            when something like that happens, do you feel used at all? And how much
            responsibility do you have to tell the viewers that we're operating under very
            tight restrictions here, folks. We can't just go into any building and
            investigate for ourselves their claims that these are purely civilian areas?

            ENGEL: I think it is clear that we have a lot of freedom, certainly much more
            than we do in Baghdad. We can go to the front line villages. In that report you
            aired a clip from, earlier today, we organized a convoy, reporters did, and
            slipped behind the Israeli front line. And we were hearing the artillery being
            fired from Israel into Lebanon, going over our heads.

            So we have a great deal of mobility, but it is difficult to report on Hezbollah.
            There are certain restrictions that they put on us, particularly about filming
            the outgoing Katyusha rockets. And there's obviously the dangers; it would not
            be wise to try and join up with the Hezbollah unit, or watch them launch
            rockets, or to just rush into any of these frontline villages. So we have to be
            careful.

            We hear reports all of the time about families trapped in a house that collapsed
            on them in a village, where the fighting is underway, in this area where Israel
            and Lebanon are fighting over a buffer zone. But just to go into the middle of
            the night and try and verify that would be very difficult.

            So I don't think that the restraints or our inability because of the danger, or
            anything at this stage, that would require us to put serious qualifications on
            our reporting, but we have been able to move around quite a bit, but there
            obviously are dangers and risks like any frontline environment.

            KURTZ: Right. Especially since Hezbollah is known to hide some its rocket
            launchers in civilian areas. Richard Engel stay with us. We're going to get a
            break here, when we come back, more on the fighting in the Middle East, and
            we'll talk about the Iraq war.

            eureferendum.blogspot.com/2006/08/stretcher-alley.html
            Po co w końcu być fotografem?? I dlaczego iść na wojnę, skoro i tak można to
            samo zrobić siedząc w domu, oddalonym o tysiące kilometów od konfliktu?? Czyż
            nie mijamy się tu z celem? Fotografie mialy być dowodem prawdy. Mialy pokazywać
            prawdę...

            Więcej o dzieciach na zdjęciach z Libanu:
            eureferendum.blogspot.com/2006/08/qana-directors-cut.html
            eureferendum.blogspot.com/2006/08/alright-explain-this-one.html

            I o "pomagającym cywilu" - czyżby?? A może jednak bojownik Hezbollchu? Zobaczcie
            sami...
            www.rightwinged.com/2006/08/photos_green_helmets_friend_wh.html

            I adresy stron pokazyjących ewidentne falszerstwo fotografów na opowyższych i
            innych zdjęciach:

            mypetjawa.mu.nu/archives/184203.php
            mypetjawa.mu.nu/archives/184206.php
            bartoszweglarczyk.blox.pl/2006/08/Afera-zwiazana-z-oszustwami-dziennikarzy-Agencji.html
            religiapokoju.blox.pl/2006/08/Kolejne-falszerstwo-medialne-Hezbollahu.html
            littlegreenfootballs.com/weblog/?entry=21956_Reuters_Doctoring_Photos_from_Beirut&only
            theshapeofdays.com/2006/08/another_faked_photo_by_adnan_hajj.html
            hotair.com/archives/top-picks/2006/08/05/the-worst-photoshop-ive-ever-seen/
            www.metagfx.com/sanctuary/itemdetail.asp?ID=128
            www.floppingaces.net/2006/08/05/the-latest-msm-doctored-photo/
            dreadpundit.blogspot.com/2006/08/green-helmet-identified-as-mortician.html
            drinkingfromhome.blogspot.com/2006/08/another-pic-of-beiruts-unluckiest.html
            strata-sphere.com/blog/index.php/archives/2201

            A tutaj, po sześciu latach od podania nieprawdziwych informacji (strzaly w
            stronę dziecka padly sposród tlumu, znajdujacego się za kamerzystą) Francuzi
            przyznają się do falszerstwa:
            jewishworldreview.com/david/gelernter091205.php3
            worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=46286
            • abirka Re: Pomieszkaj tam 30.08.06, 22:38
              Sama postulowałam zakończenie dyskusji politycznych jako niezgodnych z
              tematyką. Ale skoro nie znjąc mnie zarzucasz chyba mi, że nie mam zielonego
              pojęcia o czym mówię i że nie nauczono mnie historii to w takim razie ja Ciebie
              zapytam (a własciwie powinnam zarzucić nieznajomośc prawdziwej historii):
              - czy wiesz skąd wzieli sie Żydzi na terytorium Palestyny w latach 40-tych?
              Otóż przybyli tam jako część Armii Andersa i odłączyli sie od niej.
              - dlaczego Palestyńczycy uciekali? Bo byli pacyfikowani w okrutny sposób przez
              przybyłych Zydów chcących zajmować tereny i rządzić a nie wspólnie pokojowo zyć.
              - czy wiesz jaki język obowiązywał początkowo w Knesecie? Język polski.
              Jesli nawet czegos w szkole nie uczą, bo nie muszą wszystkiego, to mozna wiedzę
              uzupełnić samemu. Ale jesli już sie to robi, to niech ona będzie zgodna ze
              stanem faktycznym i faktami historycznymi a nie z wersją silniejszego agresora
              i tego z kim sympatyzujemy. Ja nie popieram walki jako takiej. Ale rozumiem,
              skąd sie bierze postępowanie Palestyńczyków (mimo, podkreslam, że nie popieram
              go).Ale tym bardziej, znając prawdziwą historie tego konfliktu, potępiam
              postepowanie Izraela.
              I to był mój ostatni głos w dyskusji politycznej dotyczacej Izraela, bedącej
              jakby nie było, złamaniem zasad tego forum. Postuluje raz jeszcze temat
              zakończyć.
              • kakauko Re: Pomieszkaj tam 07.09.06, 16:47
                Abirka kola kawot - brawo !!! Rzeczowy i wywazony poglad. Popieram !!!!!
      • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 17:39
        Haha!! a kiedys sie w ogole dalo "uniknac" pieczatkli w paszporcie na przejsciu
        z Izraelem... :) Nei sadze... :)

        nawet Izraelczycy musza odstac swoje po pieczatke...
      • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:09
        Haha!! Co, Palestynczycy pokazali wam swoje gry... Super... MAcie pewnosc, ze
        odroznialiscie mundury?? :)))

        Ah... To po jakie grzechy w ogole sie wybieraliscie do Izraela?? Chyba mam juz
        moja odpowiedz w poscie powyzszym: "Życi są dobrymi uczniami, odebrali na sobie
        samych świetna edukację od Hitlera
        > jak traktować innych."

        Hmmm.... Szkoda, ze wasi arabscy przewodnicy nie pokazali wam, jak zabijaja
        wlasne dzieci, jak nie udzielaja wlasym potomkom pierwszej pomocy w wypadkach w
        domu, lecz czekaja na jakis incydent w regionie, po to ,aby wyniesc trupa
        (WLASNE DZIECKO!!!) i pokazac je dziennikarzom i fotoreporterom jako ofiare, i
        twierdzic,ze zostalo zabite prrez Izraelczykow. Wasz przewodnik chyba zapomnial
        takze powiedziec wam, ze kiedy Izraelczycy przeszukuja domy domniemanych
        terrorystow, kaza CALEJ ROZDINIE OPUSCIC DOM, i czesto i gesto przeszukujac go
        natrafiaja na niemowlaki pozostawione wewnatrz domu przez wyrodne matki, po to,
        aby potem mialy o co oskarzyc Izrael. Zapomnieli wasi przewodnicy powiedziec
        wam, takze, ze

        >Zamiast dialogu, wzajemnego szacunku i pomocy,"

        Przyklad z zycia wziety. Mojego osobistego.
        Poznalam kilka lat temu przesympatycznego czlowieka. Araba. Palestynczyka.
        Pochodzil z wioski kolo Jeninu. Pracowal w Izraelu od ponad 25 lat. Mial 2 zony
        i ponad 10-ro dzieci. Wszyscy, w miejscu gdzie mieszkalam, znali go, lubieli i
        szanowali. Czesto zapraszali go, szczegolnie pochodzacy z Maroka i Jemenu, na
        kawe przy muzyce arabskiej.
        Ja osobiscie mialam okazje pracowac z nim przez 2 m-ce. Bardzo zyczliwy i
        uczynny. Moja szefowa zawsze o nim mowila: "moj najlepszy pracownik." Nie
        powiedzial nigdy, przynajmniej oficjalnie, ani jednego zlego slowa na wioske, na
        Izrael, na Izraelczykow. Zawsze podkreslal przyjazn i wspolprace...

        A w kwietniu tego roku JEGO SYN wysadzil sie na starej stacji autobusowej w Tel
        Avivie.

        Powaznie.

        Ciezko mi bylo sie pogodzic z faktem, ze znalam ojcazamachowca... Dziwne uczucie...

        Mimo to nadal uwazam, ze jego ojciec to wyjatkowa osoba...

        Aha, i w programie "modelki" oczywiscie, wiekszosc Izraelczykow, glosowalam za
        Arabka, muzulmanka z Hajfy. Wygrala, oczywiscie...
        Przyjezdzacie na chwile do Izraela, a raczej do na terytorium autnomii
        palestynskiej, pokazuja wam tylko jedna strone i juz macie opinie. Trzeba
        zobaczyc tez druga strone, aby poznac prawde. I nei macie kompletnie racji


        >8-metrowej-wysokości mur - to też trzeba >zobaczyć, nie tylko zabytki."

        Tylko wiecie co, mala pomylka... Trzeba zobaczyc tem mur i zobaczyc ile zyc on
        URATOWAL...

        Wy sie czepiacie, ze Izrael sie odgradza murem od mordercow swoich dzieci (co z
        99% skutecznoscia zminimalizowalo ilosc zamachow samobojczych fanatykow na
        terenie Izraela). I zadacie od Izraela pomocy dla autonmomii, ktora zamiast
        lozyc kase z Unii Europejskiej na rozwoj edukacji, na budowe szkol, na bidowe
        fabryk, rozwoj agrykultury i gospodarki kupije bron, majaca sluzyc do zabijania nas.

        Dwa lata temu, gryby nie ten mur, koloesie z Jeninu mieliby tylko pol godziny
        jazdy w okolice mojej miejscowosci i wysadzili by sie w jednej ze szkol
        podstawowych... Ale dzieki murowi - musieli jechac 100 km dalej, aby go obejsc.
        Zostali zlapani, zanim wkroczyli do Izraela.

        I jezeli sadzicie, ze Palestynczycy chca pokoju z Irzraelem - ogromna pomylka.
        Izrael jest naiwny, ze idzei na to. ALe coz, staramy sie zadowolic zapyzialy
        swiat, wierzy temu, co chce wierzyc i zawsze staje przeciw nam. Ponizej oto, co
        Hamas (jak dla was - partia polityczna - powinni wejsc do polskiego parlamentu,
        zobaczylabym co byscie wowczas powiedzieli) twierdzi:

        www.ict.org.il/Articles/Hiz_letter.htm
        Po polsku(ale niecaly kawalek) - za religiapokoju.blox.pl/html

        "Widzimy Izrael jako awangardę Stanów Zjednoczonych w naszym islamskim świecie.
        To jest znienawidzony wróg który musi być zwalczany póki nie otrzyma tego na co
        zasługuje. Ten wróg jest największym niebezpieczeństwem dla przyszłych pokoleń i
        przyszłości naszej ziemi (... ) Naszym najważniejszym celem jest walka przeciwko
        Izraelowi (...) Nasza walka skończy się kiedy ten byt zostanie wymazany. Nie
        uznajemy układów politycznych, wstrzymania ognia ani układów pokojowych,
        oddzielnych czy kompleksowych"
      • lizol1 Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 20:02
        Ja byłem w II połowie lipca, przekraczałem granice w Tabie i zgadzam się, że
        wszyscy turyści traktowani sa równo, tzn. dość ostro - bez względu na
        narodowość.

        Z tą pieczątką w paszporcie to sie nie zgodzę, bo ja jej nie dostałem.
        Wystarczyło poprosić zeby nie wbijali i dawali taką dodatkową karteczkę.

        Nie tylko Exim jeździ do Betlejem, bo ja byłem z Triadą na 7+7 Izrael/Egipt i
        wszystkie noclegi w częsci izraelskiejimprezy mielismy właśnie w Betlejem, z
        którego wyjeżdżaliśmy do poszczególnych miejsc, które zwiedzialiśmy.

        Poza tym - zgadzam się z Twoim postem - także co do wrażenia na temat muru.

        A propos - kilka zdjęć:

        images1.fotosik.pl/124/3cd2024d98c4ec44.jpg
        images3.fotosik.pl/116/3025d1fcf4daa6ca.jpg
        images1.fotosik.pl/124/d43d554501ad2f0a.jpg
        images3.fotosik.pl/116/2c6104c627d00291.jpg
        images3.fotosik.pl/116/990e18ea1187efe0.jpg
        images1.fotosik.pl/124/6f020df4b24e1104.jpg
        images3.fotosik.pl/116/6c91d74445a8ee24.jpg
        images2.fotosik.pl/116/8dac340807c7d8bd.jpg
        images4.fotosik.pl/79/5db2e04dee00bf24.jpg
        • tut_ets Re: Izrael i Betlejem-dla niewierzacych? 30.08.06, 21:44
          No, jasne.
          polecilabym zatem wybrac wycieczke do samego Izraela (ew. z wypadem do betlejem
          i jesrycha).
          jest bowiem w calym izraelu mnostwo zabytkow starozytnej - rzymskiej i greckiej
          i nie tylko - architektury, jak np w Akko (napoleon tam dotarl i zostal pokonany
          w walce pod akko), Beit Shean i Cezarea (przepiekne amfiteatry), goroce zrodla i
          pozostalosci po lazniach rzymskich w Hamat Gader (najgoretsze zrodlo ma tam 52
          stopnie Celsjusza), Masada (palac Heroda, i miejsce zbiorowego samobojstwa
          jednej z sekt zydowskich) a także piekno natury - rafy koralowe w Eilacie, Morze
          Martwe i blotniste kuracje, piekno pustyni - wawozy, wsponaczka na pustyni
          judzkiej i pustyni negew...

          Dla kazdego sie tu cos znajdzie...
          • platynka.iw Re Izrael i Betlejem-dla niewierzacych?Do tut_ets 30.08.06, 22:41
            No tak... wszystko ladnie :-)
            Tylko, ze ja pytalam o zwiedzanie w kontekscie wycieczki
            zorganizowanej/jednodniowej jakie oferuje BP z SSH. Nie maja zamiaru sami przez
            kilka dni biegac po Izraelu ;-) wiec poprostu nie zrozumielismy sie :-)

            Wiec jeszcze raz. Teraz konkretny przyklad. Jedzie sobie pielgrzymka do np.
            Louvr. I jako, ze sa wierzacy-wszystko im sie podoba! Kosciol, ksieza,
            otoczenie...sa zachwyceni!-bo przepelnieni pokora, wiara, nadzieja itd...

            Jada niewierzacy-nie padaja od progu na kolana, tylko ogladaja zabudowania,
            obrazy, otoczenie-pod wzgledem jego piekna odlaczonego od otoczki wiary, pod
            katem historii itd.... bez tej calej eufori "O rany! Tu sie stal cud!"

            Hmmm... mysle, ze teraz jasno to wytlumaczylam :)

            Oni zwiedzaja np. Meczety i z calym szacunkiem dla tej wiary-poprostu podziwiaja
            te miejsca, ale nie w kontekscie wiary-tylko miejsca jako kawalka historii,
            fantastycznej architektury itd.

            Czy jadac na wycieczke do Izraela/Betlejem skorzystaja cos??

            P.S. Nic gorszego jak cos znajomym zalatwiac ;-/ ;-)
            • miriam_73 Re: Re Izrael i Betlejem-dla niewierzacych?Do tut 31.08.06, 09:45
              Iwonka, mysle, że mimo wszystko skorzystają, choc musza zdecydowanie brać
              poprawke na to, że program takich wycieczek jest ustawiany pod
              katem "chrześcijańskim". A to może być meczące (mówię to z własnego
              doświadczenia sprzed kilku lat). To jest gros miejsc jakie się oglada (poza
              Kotelem).

              Jedyne co przychodzi mi do głowy to zasugerować, żeby kupili sobie dobrą mapę,
              umówili z przewodnikiem, o której autokar będzie odjeżdżał (na 99% z parkingu
              na Syjonie, bo tam parkuje większość busów turystycznych) i poszli w Stare
              Miasto sami (bardzo zachęcam do tego, bo to naprawde nie jest trudne, stara
              Jerozolima nie jest duża, jest kilka "punktów odniesienia" i w sumie nie da się
              porządnie zgubić): Bramy, mury, Cytadela (warto wydac te 30 szekli dla samych
              widoków z tarasu widokowego), dzielnica żydowska, Kotel, stare uliczki w części
              arabskiej, zwłaszcza okolice Bramy Damascenskiej. Via Dolorosa i Bazylikę mogą
              sobie wtedy obejrzeć sami czysto "krajoznawczo", na tyle na ile bedą mieli chęć
              i siły. Można sobie samemu bez trudu zaplanować ciekawy spacer na kilka godzin
              i wtedy nie ma problemu z tym, o czym piszesz.
        • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 21:50
          > Poza tym - zgadzam się z Twoim postem - także co do wrażenia na temat muru.

          Ale nie masz pojecia po co ten mur... :(

          Gdyby nie on, to mielibysmy co tydzuien, jak nei 2 razy w tygodniu zamachy
          samobojsze fanatykow islamskich, ktorzy mie moga zniesc faktu, ze izrael istnieje...


          MAly przyklad edukacji dzieci...
          www.youtube.com/watch?v=FlCxj8EW-7A
          • lizol1 Re: IZRAEL - wycieczki 01.09.06, 10:10
            Mam, mam.

            I w dyskusjach na ten temat z innymi podnosiłem ten sam argument co i ty przed
            chwilą.

            Niemniej - mimo tego, że do pewnego stopnia to rozumiem - jednak w tym
            kontekscie skojarzenia są dość nieprzyjemne.
      • estera5 Re: IZRAEL - wycieczki 31.08.06, 11:16
        Dziewczyno,zastanów się co mówisz!!!!Ciesz się życiem,bo dzięki właśnie tym murom
        Żydzi chronią między innymi i turystów przed zamachami bombowymi.Liznęłaś nieco
        widoczków,popatrzyłaś na mury i chuzia na juzia,Żydzi to potwory,tak?Widać że
        niewiele wiesz,więc nie oceniaj i nie zabieraj głosu w takich kwestiach.Zamilcz
        lepiej,jak masz bzdury wypisywać!!!!
        • abirka Re: IZRAEL - wycieczki 01.09.06, 12:16
          Jak widać wiem więcej niż znawczyni i mieszkanka Izraela, która nie wie, że
          mozna było przed wojną z Libanem uniknąć pieczatki izraelskiej w paszporcie. W
          Twoim przypadku sprawdza sie powiedzenie"każda sroczka swój ogonek chwali".
          Żaden Żyd nie chronił mnie w Autonomii, a nikt nawet gestu złego nie zrobił w
          moja stronę-bo ja ich nie wyrzucam z ich domów. A poza tym licz się ze
          słowami. Zamilknąć możesz kazać co najwyżej sobie i o swojej wypowiedzi
          stwierdzić bzdury, skoro nie wnosi ona nic do meritum wątku i forum.
          • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 01.09.06, 13:06
            Abirko, "mieszkanka i znawczyni" Izraela wcale nie musi wiedzieć, że można
            uniknąć pieczątki w paszporcie przy przekraczaniu granicy z tym krajem, bo śmiem
            twierdzić, że większość mieszkańcow tego kraju o tym nie wie (rozmawiam z nimi i
            znam te zdziwione reakcje). Mało tego, takie złagodzeniu przepisów (pieczątka na
            osobnej karteczce) to jest kwestia ostatnich lat, rozwoju turystyki i DOBREJ
            WOLI urzędników Izraela, ktorzy turystom idą na rękę. Bo w gruncie rzeczy, to co
            ich to obchodzi, że masz zamiar za chwilę odwiedzić terytorium ich wroga, czyli
            Syrię, która nie chce pokoju z Izraelem. Nic. Twoja sprawa, twój paszport.
            Powiedz na jakimkolwiek innym przejściu granicznym na świecie, że nie chcesz ich
            pieczątki, a zobaczymy, czy wjedziesz do tego kraju.
            A w kwestiii palestynskiej, to cofnęłaś się raptem o 40 lat ze swoim przykładem,
            kto kiedy i gdzie i uważasz, że to załatwia sprawę? Cofnij się, proszę, o ponad
            2 tysiące lat i sprawdż, KTO i PO CO?!! powołał do istnienia coś takiego jak
            PALESTYNA.
            A co do bezpieczeństwa turystow w Betlejem? jak będziesz tam następnym razem, to
            porozmawiaj proszę z Ojcem Lubackim, jak się zachowuje wobec niego i turystów
            Hamas. Na przykłąd opowiadał mi w maju, jak przyjechali do niego pod bronią i
            zarządali zamknięcia restauracji, bo się tam alkohol sprzedaje (zapewniam Cię,
            że często gośćmi pijącymi alkohol są muzułmanie!!) i straszyli demolką. Oo.
            Lubacki powiedział im krótko, że teren na którym stoi restauracja należy do
            Włoch i nic Hamasowi do niego. Możesz także pogadać z wlaścicielami sklepów z
            dewocjonaliami, bo chociaż są palestyńczymai, to są chrześcijanami z dziada
            pradziada (tak dobrymi i wiernymi, że Polacy mogą im buty czyścić w tym
            względzie), I posłuchaj, jak bardzo oni są zastraszani przez wladze Autonomii.
            Dlaczego? Bo są innowiercami i pracują, żeby ich rodzinom było coraz lepiej.
            Kształcą swoje dzieci. To nie jest w smak Hamasowi, który woli rządzić
            nieuświadomionym i biednym tłumem tłumem. Pozdrawiam z upalnego Eliatu :)
        • kakauko Re: IZRAEL - wycieczki 07.09.06, 16:50
          Niech wiec Izrael odgrodzi sie caly wielkim murem. Na zdrowie . Szalom. I niech tam pozostanie.
    • adamsia1 Re: IZRAEL - wycieczki 29.08.06, 21:53
      Mam małe pytanie czy wystarczy jeden dzień na zwiedzenie Jerozolimy i Betlejem?
      • platynka.iw Re: IZRAEL - wycieczki 29.08.06, 21:56
        czy mozecie polecic sprawdzone BP w SSH na wyjazd do Izraela?? Jakich cen za
        taki wyjazd sie spodziewac? I co powinno byc w programie wycieczki??
        Kolezanka poszukuje info i nie chce by przeplacila, badz-by cos jej umknelo (BP
        nierwaz wycinaja cos z programu, by bylo taniej-a my nawet nie wiemy, ze cos nam
        przepada).

        Pozdrawiam cieplutko, Iwcia
        • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 09:57
          Iwonka: George Aaba.
          To jest wycieczka, którą oferuje Exim. W programie jest przejazd najpierw od
          Ejlatu do En Boqueq - tu postój na ok. godzinę na popływanie w Morzu Martwym na
          plaży publicznej, potem jednym ciągiem do Jerozolimy i tam: Góra Oliwna,
          zejście do kaplicy Dominus Flevit i ogrodu Gethsemane, potem mały podjazd busem
          i dalej piechota przez Stare Miasto (Ściana Płaczu, El Wad od III Stacji do
          Bazyliki Grobu, sama Bazylika, potem spacerem trochę okrężnie koło Bramy jaffy,
          mórów Cytadeli przez dzienicę ormiańską do Bramy Syjońskiej, tam Wieczernik i
          Grób Dawida. Z parkingu na Syjonie przejazd do Betlejem, obiad, zakupy w
          sklepie z pamiątkami i potem Plac Żłóbka, Bazylika i Grota Narodzenia, krypta i
          cela św. Hieronima i Kościół Św. Katarzyny. Jak byłam w czerwcu za przewodnika
          trafił się nam bardzo fajny franciszkanin, więc nawet chodzenie w grupie nie
          było uciążliwością i z przyjemnoscią się go słuchało.
          Wyjazd męczący bo długi - mnie odbierali z Palmyry jako ostatnią o godz. 1 rano
          w niedzielę a wróciłam do hotelu o 3.30 w poniedziałek. Niemniej warto.
          • platynka.iw Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 20:23
            miriam_73 napisała:
            > Iwonka: George Aaba.
            dziekuje miriam za odpowiedz ale-AABA nie ma w ofercie betlejem-a jak juz tam
            byc-to i betlejem przydaloby sie zobaczyc...
            Buzka!
          • platynka.iw Izrael i Betlejem-dla niewierzacych? 30.08.06, 20:26
            Mam takie pytanko... Ci znajomi sa katolikami (zostali przez rodzicow ochrzczeni
            itd) ale... Ona jest niepraktykujaca, a On wrecz twierdzi, ze jest Ateista.
            Uwielbiaja podroze itd ale maja lekka obawe czy w w/w miejscach-beda mieli co
            ogladac? Bo Oni patrzac np. na Klasztor na Janej Gorze nie podniecaja sie sw.
            obrazem itd tylko patrza-jak na zabytek, historie... mam nadzieje, ze mnie
            zrozumiecie :-)
            jednym slowem-czy te wycieczki sa rowniez dla niewierzacych?
        • abirka Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 15:34
          Info z sierpnia tego roku: w Abba wycieczka kosztuje 95$ ale nie wjeżdzają do
          Betlejem, niestety :((( tylko Morze Martwe i Jerozolima. W Eximie za 126$ jest
          Morze Martwe, Jerozolima i Betlejem. Z tego co wiem na ten czas to tylko Exim
          miał tę wycieczkę łącznie z Betlejem. Inne biura nie wjeżdzały do Betlejem.
          • amla Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 16:35
            Ja w chwili obecnej zapłaciłam z góry w Biurze Alfastar wykupując 2-tygodniowe
            wczasy za wycieczkę do Jerozolimy 99 USD
            jest w niej zwiedzanie Jerozolimy,Betlejem i Morze Martwe a więc to samo co
            oferuje Exim.
            Pozdrawiam
            • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 16:42
              To prawda. Do Betlejem podczas jednodniowych wycieczek do Izraela wjeżdżają
              teraz dwa polskie biura – Exim i Alfa Star.
              • annie2003 Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:16
                Betlejem można też zobaczyć przy okazji 7+7 Triady, w tym roku grupy mieszkają
                głównie w Betlejem..
      • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:12
        nie, nie wystarczy... Na jerozolime i 3 dni byloby za malo...:) Jest tu tyle
        rzeczy do zwiedzania - 4 dzielnice starego miasta, targ, gora oliwna, sciana
        placzu, meczet i wzgozre siatynne, dzielnica zywcem wzieta z 17-wiecznego
        sztetla, gora herzla, kneset, kopula ksiegi, yad vashem, muzeum izarela itd... :)
      • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 21:39
        1 dzień, a właściwie to kilka godzin wystarcza tylko na króciótką przebieżkę.
        Na Jerozolime potrzeba bardzo dużo czasu, dni, tygodni... Ostatnim razem jak
        byłam nasz przewodnik powiedział, że pirwsza wizyta w mieście jest
        takim "zachłyśnięciem" się widokami miejsc które wszyscy doskonale znają, mają
        opatrzone poprzez zdjęcia, filmy, reprodukcje. Dla chrześcijan to doświadczenie
        religijne, przejść się po miejscach tak dobrze znanych z kart Ewangelii... A
        potem się wraca i "oswaja", wchodzi się głębiej, poznaje.
        • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 31.08.06, 11:25
          sorry za obrzydliwego ortografa. Oczywiście króciutki a nie króciótki.
    • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 17:38
      Haha... zartujesz... Nie, nie traktuja polakow w zaden inny sposob niz
      wszystkich innych turystow. Jak jesziesz z grupa, traktuja grupy zorganizowane
      nieco inaczej niz pojedynczych pasazerow i raczej nie zadaju tk wielu pytan...

      Ale jak jestes piekna atrakcyjna, dlugonoga blondynka i jedziesz tu sama, moga
      sie przewalkowac z obawy o to, ze jeste tu na "trafficing"...

      Poza tym - nei ma problemu. :)
      • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 17:58
        Wiesz, nie musi być aż tak piękna i długonoga. Wystarczy, że jest sama, dość
        młoda (przepisy izraelskie określają, że do 45 roku życia) i przekracza granicę
        między Izraelem i którymś z krajów arabskich, a już jest pod specjalnym
        obstrzałem służb granicznych. Po prostu istnieje podejrzenie, że dała się uwieść
        jakiemuś Arabowi i teraz dla swojego ukochanego zrobi wszystko – czytaj: wysadzi
        się w Izraelu publicznym miejscu.
        • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:15
          ahh.. to fakt... :))

          Nie pomyslalam o wjezdzajacych z krajow arabskich. Na Ben Gurionie mi nigdy
          problemow nei robili. Znajomym pieknosciom rowniez nie. Ale slyszalam, ze
          rosjanki potrafili zatrzymac i wyslac spowrotem wlasnei w podejrzeniu o
          traficing... :)

          Dlatego tez w Tabie daja wize tyljko na miesiac, co?? :)
          • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:30
            No jasne, że Rosjanki tak! W końcu to one głównie parają się tym zajęciem, nie
            tylko zresztą w Izraelu, prawda :)
            Na Ben Gurionie oczywiście nie ma żadnych problemów. Uśmiech, pieczątka i miłego
            pobytu! W Tabie nadal jest trochę inaczej, mimo że od czerwca weszły złagodzone
            przepisy wobec turystów. Ale nie zapominajmy, że Izrael otworzył sie na
            turystykę dopiero niedawno i wcześniej na tym przejściu pracownicy mieli głównie
            do czynienia z Arabami! Jak się jeszcze dwa-trzy lata temu wjeżdżało
            turystycznie, to patrzyli jak na wariata i pytali: A PO CO chcesz odwiedzić nasz
            kraj? Pamiętam awantury, jakie tam się odbywały między pracownikami różnego
            szczebla, żeby nie tarmosić tak turystów, nie zniechęcać ich do odwiedzania
            Izraela, bo przecież zostawiają tam pieniądze!
            • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:36
              Heh! :))

              W Tabie jeszcze granicy nei przekraczalam, ale znajomi nigdy sie na nic nie skarzyli. Podobnie na przejsciach z Jordania... Nikt sie nie skarzyl na zle traktowanie turystow wszelkiej masci i religii... :)
              • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 18:44
                I większośc ludzi nie ma problemu na obu tych granicach. Ja też na szczęście się
                do nich zaliczam :). Ale się zdarza, że pracownicy przeszukują dokładnie bagaż,
                biorą na osobistą albo trzymają paszport 2 godziny i nie mówią, dlaczego. Trzeba
                to przyjąć ze spokojem i tyle. Mają do tego prawo.
                • tut_ets Re: IZRAEL - wycieczki 30.08.06, 19:46
                  Jasne...Jak nie masz niczego na sumieniu, nie ma sie o co obawiac... :)
                  Chyba ze masz... :))

                  A bagaz tez kiedys musialam caly otwierac. SZczerze powiedziawszy - najgorsza
                  odprawa jaest w warszawie, jak lecisz do Izraela, przez pracownikow Polakow...
                  Ci potrafia byc nieprzyjemni. ale na lotnisku w Izraelu - nic takiego.. :)
                  • zielonamysz Re: IZRAEL - wycieczki 31.08.06, 07:35
                    CZy ktores z wymienionych wyzej biur oferuje moze wycieczki do Petry?
                    • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 31.08.06, 09:48
                      Tak, oferują. Z tym, że Petra z SSH busem to szalenstwo, samolt jest droższy,
                      ale zdecydowanie wygodniejszy. I zdecydowanie warto:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=15602683&a=15602683
                  • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 31.08.06, 11:46
                    Oj, to prawda z tą odprawą w Warszawie! Dlatego błogosławię sobie od roku loty
                    czarterowe do Taby – ja mam stamtąd już żabi skok do domu :).
    • ojejkuniu Re: IZRAEL - wycieczki 02.09.06, 19:06
      ja byłam 27.08
      nikt mnie okropnie nie potraktował.
      pozdrawiam.
    • synaj2 Re: IZRAEL - wycieczki 03.09.06, 15:15
      Może mielismy pecha, ale było tak:
      Autokar który przyjechał po nas został odprawiony przed nami.
      Całość odprawy po stronie izraelskiej trwała grubo ponad godzinę.
      Funkcjonowały tylko dwa okienka /z 4-rech dostępnych/
      Odprawa odbywa się w pawiloniku, stoi się w "rurowym" zawijasie
      /żadnego krzesełka aby usiąść /
      po godzinie nawet młodzi ludzie mieli już dosyć.
      Interwencje nic nie dały, protest zakończył się tym że z dwóch pracujących
      okienek jedno zrobiło sobie przerwę /!/.

      Nie mam pojęcia czy takie powitanie dotyczy tylko Polaków
      czy każda grupa to przechodzi .../?/

      Prosze o komentarze
      Pozdrawiam Jurek
      • izraelczykejlat Re: IZRAEL - wycieczki 04.09.06, 19:52
        witam
        Dawno mnie tu nie bylo ale z tego co widze znalazlo sie kilku znawcow Izraela po
        jedno czy 5 dniowym pobycie. Co do procedur granicznych to w sierpniu podczas
        wojny z Libanem bylo dokladniejsze sprawdzanie ale wszystko wrocilo do normy.
        Pieczatka Izraelska jest obecnie obowiazkowa i nic na to nie poradzicie wytyczne
        z Tel Aviv, co do czasu oczekiwania to ktos kto pisal ze pracowaly tylko 2
        okienka, to powody moga byc 2, 1 byla durza grupa wyjezdrzajaca z Izraela, 2 nie
        mieliscie przewodnika Izraelskiego ktory podobnie jak w wiekszosci krajow jest
        obowiazkowy, niestety wiekszosc polskich BP nie kozysta z uslug licencjonowanych
        przewodnikow i stad biora sie klopoty i nie chodzi mi o pilota jadacego z Wami z
        Egiptu ale przewodnika Izraelskiego, druga sprawa zalezy rowniez kto jest
        kontrahentem BP w Izraelu jesli jest to BP prowadzone przez palestynczykow a np.
        Exim kozysta z uslug palestynskiego OS travel kontrola moze potrwac dluzej ze
        wzg. bezpieczenstawa. A co do robienia sobie przerwy to hmm nie spotkalem sie z
        czyms takim po stronie Izraela a jestem tam 2 lub 3 razy w tygodniu jako
        przewodnik, nawet w czasie zmiany o 7:00 rano czy 19:00 turysci sa obslugiwani
        normalnie.conajwyzej dziwczyny moga byc troche zmeczone i pracowac wolniej po 12
        godzinach sluzby to chyba normalne to tylko ludzie. Po dzisiejszym komunikacie o
        12 czlonkach Al Kaidy ktorzy wg. Egipskich zrodel ukrywaja sie na Synaju
        wzmozono srodki bezpieczenstwa ale tylko te dotyczace turystow indywidualnych
        arabskiego pochodzenia wjezdrzajacych z terytorium Synaju. Na przejsciu wszyscy
        sa traktowani rowno Izraelczycy Polacy czy ktokolwiek inny dokladniej i bardzo
        szczegolowo sprawdzani sa Rosjanie i osoby u ktorych zachodzi podejzenie o
        nielegalna prace w Izraelu w najblizszym czasie zacznie sie dokladne sprawdzanie
        Pilotów Polskich Biur Podróży ponieważ pracuja nielegalnie oprowadzajac
        wycieczki po Izraelu
        Pozdrawiam
        David
        • platynka.iw Re: IZRAEL - wycieczki 04.09.06, 21:23
          izraelczykejlat napisał:
          > Po dzisiejszym komunikacie o 12 czlonkach Al Kaidy ktorzy wg. Egipskich zrodel
          > ukrywaja sie na Synaju
          A moge prosic cos wiecej?? Skad masz takie info??
          Pozdrawiam, iwonka
        • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 05.09.06, 09:14
          Za to ty Radeczku, czy też Dawidzie jesteś fachura i znawca że hej....
          Przynajmniej niektórzy nie mają schozofrenii i nie udaja kogoś kim nie są.
          • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 05.09.06, 11:36
            Doprawdy, Miriam, nie udają? Mnie zawsze zastanawiają Twoje posty, w których
            nawołujesz, aby pomieszkać w Izraelu, a potem dopiero się o nim wypowiadać.
            Jeśli sama uzurpujesz sobie prawo do wypowiadania się w sprawiach Izraela, dając
            przy tym do zrozumienia, że znasz ten kraj, bo tam mieszkałaś i pracowałaś, to
            dlaczego jeździsz tam tylko zawsze z wycieczkami jako uczestnik? Nie umiesz sama
            przekroczyć granicy i zwiedzać, tylko potrzebujesz kogoś, kto Ci to zorganizuje.
            Dziwne, bardzo dziwne... Mnie to wygląda na lekkie rozdwojenie jaźni – bardzo
            chcesz być postrzegana jako znawczyni Izraela, a wiesz o nim tyle, co ci jakiś
            przewodnik powiedział.
            A co do wzmożonych kontroli na granicy Izraela, to sama byłam świadkiem w
            niedzielę rano, jak służby graniczne cofnęły tym razem nie tylko polską
            przewodniczkę z Alfa Staru (panią Majkę), ale i całą jej grupę, jako osoby
            łamiące izraelskie prawo. Pewnie, że turyści na tym ucierpieli, ale może to
            wreszcie przekona polskie biura turystyczne, żeby nie łamały izraelskiego prawa,
            które stanowi, że grupę po ich kraju MUSi prowadzić izraelski przewodnik, który
            ma do tego odpowiednie uprawnienia. Jest to z korzyścią dla turystow, ktorzy
            mają kompetentnego przewodnika . No i Izraelczycy mają prawo u siebie pracować i
            zarabiać, a nie siedzieć na pupie i patrzeć, jak obcokrajowiec im robotę zabiera.
            • miriam_73 Re: IZRAEL - wycieczki 05.09.06, 12:12
              Dlaczego TERAZ jako uczestnik? Bo teraz pracuję pełnoetatowo i mieszkam w
              Polsce i mam całe oszałamiające 26 dni urlopu rocznie i ani dnia więcej. A
              korzystam z każdej okazji, żeby wyskoczyć na Bliski Wschód jak tylko mogę. I
              staram się każdorazowo chociaż krótko, ale zahaczyć o Izrael, nawet jesli
              miałoby to być tylko na kilka godzin. Zaś jazda z grupą jest o tyle wygodna, że
              nie muszę się martwic o dojazd (przywiozą, zawiozą, nie trzeba się martwić o
              rezerwację)i nie tracę czasu. Proste, prawda? Zazwyczaj jednak na miejscu
              chadzam własnymi ścieżkami.

              Ostatnio również miałam się zobaczyć ze znajomą, ale coś jej wypadło więc nie
              mogłyśmy się spotkać, więc z przyjemnością po prostu pochodziłam po
              mieście, "utartymi" szlakami. I owszem z przewodnikiem, bo nigdy jeszcze nie
              chodziłam po Jerozolimie z katolickim księdzem. Bardzo ciekawe doświadczenie.
              Widzisz w tym cos niezwykłego? Bo ja nie.

              Nigdy i nigdzie nie kwestionowałam koniecznosci obecności przewodnika przy
              grupie, nie wiem skąd ten atak na mnie. Znam izraelskie przepisy, jeden z moich
              przyjaciół, Palestyńczyk jest zawodowym przewodnikiem po Izraelu i wiem
              dokładnie jak to wygląda. Swoją drogą co do duchownych to jest spór czy
              mogą/nie mogą prowadzić grupy. Wiele osób na miejscu twierdzi, że nie i że jest
              to naruszanie przepisów. Co nie zmienia faktu, że pielgrzymki en masse (nie
              dotyczy to tylko polskich) korzystają własnie z duchownych, a nie z
              licencjonowanych przewodników izraelskich.

              Ponadto, w przeciwieństwie do niektórych, ja nie mam problemu z podpisywaniem
              się kilkoma nickami, autokreacją co do tego kim jestem i co robię. Nie oburzaj
              się Bello, bo nie zwracam się do Ciebie. Osoba, której to dotyczy, wie
              doskonale o co chodzi. Nota bene niedawno straszyła mnie swoimi koneksjami w
              Szin Bet. Już sie boję...

              Nigdy i nigdzie nie pisałam, że potrzebuję asysty do przekraczania granicy,
              jakoś dotąd nie miałam z tym problemu, ani w Tabie ani na lotnisku w Tel
              Avivie. Więcej, ostatnim razem musiałam sie mocno w Tabie tłumaczyć z faktu
              odwiedzania Eretzu wielokrotnie - zwróciło to uwagę tych dziewczyn na
              odprawie. Następnym razem będę znowu przekraczać granicę na własną rękę, nie
              wiem jeszcze tylko czy przez Tabę czy Tel Aviv w okolicach przyszłorocznego
              Pesach. Może miałabyś ochotę wpaść do Netanyi w tym czasie? Porozmawiamy sobie
              wtedy oi "sprawach Izraela" - może zdołam cie przekonać, że nie mam
              schizofrenii (w przeciwienstwie do niektórych)?
            • ojejkuniu Re: IZRAEL - wycieczki 05.09.06, 13:39
              o kurcze
              a ja tydzień temu w niedzielę z panią Majką z Alfa Star jechałam
              i jak już pisałam było bezproblemowo...
              • 5bella Re: IZRAEL - wycieczki 05.09.06, 16:10
                Miriam, jeśli chodzi o przewodników, to atak oczywiście nie był skierowany do
                Ciebie. Choć przyznaję, że z powodu inwokacji na początku postu mógł być tak
                odebrany, za co przepraszam. Dotyczył wypowiedzi Dawida na temat wzmożonych
                kontroli przewodników polskich i był tylko moją luźną relacją z tego, co się
                działo w niedzielę na granicy. Tak naprawdę miał na celu zwrocenie uwagi
                turystow, że prawdopodobnie będą teraz ponosili konsekwencje łamania prawa
                przez biura turystyczne. Co jest oczywiście przykre, gdyż z reguły nie zdają
                sobie sprawy, że jest ono łamane, ale może późniejsze reklamacje usług
                nieuczciwych biur te ostatnie czegoś nauczą. Bo jak do tej pory bawią się z
                izraelską policją turystyczną w kotka i myszkę na zasadzie – raz nam się uda
                przejechać granicę a raz nam cofną przewodnika, to sobie potem i tak nowego
                sprowadzimy i zaczniemy zabawę od nowa.
                Tak wlaśnie bylo tydzień temu, gdy jedną grupę Alfy prowadziła p. Majka, a drugą
                bodaj właśnie Dawid. W tym tygodniu pani Majka już nie wjechała.
                Co do księży przewodników, to większośc z nich MA pozwolenie na pracę w Izraelu.
                Wiem, że np. Pallotyni i Franciszkanie wymagają od swoich przewodników tej tzw.
                żółtej książeczki (nie mylić z czerwoną książeczką Mao :)). Jeśli któryś z
                księży nie ma, to powinien wynająć miejscowego przewodnika i w sumie przecież
                nikt mu nie broni prowadzić swoją grupę pielgrzymkową tak jak chce i mówić im
                to, co chce. Miejscowy przewodnik na siłę nigdy się nie wtrąca, ale zgodnie z
                prawem JEST. Święcenia kapłanskie nie zwalniają od przestrzegania prawa, prawda?
                Co do Twojego zaproszenia do spotkania, gdy następnym razem będziesz w Izraelu
                to dziękuję, ale nie obiecuję, bo dzisiaj nie znam swoich planów na kwiecień :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja