do Egiptu- co brac koniecznie, czego nie?

31.08.06, 14:46
Jakie macie doswiadczenia, co sie przydaje, co nie, a co jest konieczne?
Bo jade pierwszy raz i nie wiem...
Pozdawiam!
P.S.Jak wiecie o jakis zwyczajach, ktore warto znac, co robic, czego nie, w
jakich sytuacjach, to tez napiszcie:-))))
Np. jak jest z napiwkami - ile i komu?
    • seatac Re: do Egiptu- co brac koniecznie, czego nie? 31.08.06, 14:54
      Zobacz wyżej <ABC Forum Egipt> na czerwono.
      To powinno wystarczyc na początek.
      Pozdrowienia.
      Tomek
    • barrrbarrra Re: do Egiptu- co brac koniecznie, czego nie? 03.09.06, 21:40
      zajrzyj do słowniczka na stronie www.egiptdreamland.com - tam masz o napiwkach i
      ciekwaostkach zwyczajowych, a nadto weź podstawowe środki opatrunkowe na drobne
      skaleczenia, czyli wodę utlenioną, plastry wodoodporne różnych rozmiarów (ranki
      nieosłonięte długo sie goją). Miłego pobytu
    • marta11 Re: do Egiptu- co brac koniecznie, czego nie? 03.09.06, 22:40
      Napewno leki na zemste faraona, czapki, kremy do i po opalaniu. Bez tego nie ma
      co sie ruszac do Egiptu ;)
      • repoczek Leki polskie na zemstę nie działają skutecznie! 04.09.06, 13:42
        Jak wyżej. Coś wiem, bo w ostatnią (sic!) noc pobytu moją żonę
        dopadło...Chociaż łykaliśmy 3 tyg, przed wyjazdem Triclac i mieliśmy Nitrofura-
        coś tam (moja żonka to specjalistka w lekach :)).
        Nic nie pomogło, więc - lekarz egipski, kroplówka, 15min i po problemie.
        Dostała leki na 3 dni łykania (biegunka, wymioty, antybiotyk miejscowy). Nie ma
        ich nawet w polskim Pharm-Indeksie. Już jest po wszystkim (wróciliśmy w piątek).
        Pozdrawiam
        I życzę spokoju żołądka
        Adam
        P/S Najlepiej działa mocny alkohol :))) - wiem z autopsji....
        • ag_ula Re: Leki polskie na zemstę nie działają skuteczni 04.09.06, 15:33
          Branie leków do Egiptu przeciwko problemom żołądkowym można porównać do
          jechania z drewnem do lasu. Tamtejsze leki są skuteczniejsze na tego typu
          dolegliwość pod warunkiem, że są zażywane TYLKO wówczas, gdy jest taka
          konieczność. Łykanie ich (jak również polskich odpowiedników typu nifuroksazyd)
          zapobiegawczo podowuje przyzwyczajenie organizmu do tego leku i gdy naprawdę
          będzie on podtrzebny, organizm nie zareaguje. Tego typu leki robione są na
          bazie antybiotyków i stosuje się je tylko wówczas, gdy jest taka potrzeba - to
          nie są witaminy, żeby je łykać profilaktycznie.

          Życzę miłego pobytu i zapraszam na nurkowanie :)
          Aga
          www.imeidivers.com/
          • repoczek Re: Leki polskie na zemstę nie działają skuteczni 04.09.06, 16:05
            W zupełności się zgadzam. Nifuroksazyd mieliśmy zapobiegawczo (nie braliśmy!),
            a Triclac łykaliśmy przed wyjazdem - co gorąco polecam. Myślę, że moja córka (7
            lat) między innymi dzięki temu uniknęła problemów.
            Pozdrawiam
            Adam
            • shark1sharm Re: Leki polskie na zemstę nie działają skuteczni 04.09.06, 16:17
              Jak bedziesz w Egipcie i dopadna cie "historie zoladkowe", to lec do miejscowej
              apteki i kupuj Antinal. Tylko pamietaj, ze kosztuje 5 LE (funtow egipskich) za
              jedno opakowanie, czyli 12 kapsulek. Wez 2 kapsy natychmiast i dwie nastepne po
              2 godzinach. To dawka uderzeniowa. Podtrzymujace z reguly nie sa potrzebne.

              Nie daj sie robic w konia jak aptekarz rzuci ci 50 LE za ten lek (mialem
              turystke, ktora w swojej nie wiedzy zabulila 120 LE). Kosztuje tylko 5 LE i
              jest to napisane po arabsku na pudelku. Jak aptekarz bedzie cos pekal, to rzuc
              mu to pudelko w twarz i powiedz: "myT nek" (he he he, ciekawe jak sie
              zapieni). :-))))))
              • repoczek Re: Leki polskie na zemstę nie działają skuteczni 04.09.06, 21:21
                Tak, też o tym wiedzieliśmy, tylko jak się jest w takiej enklawie jak Makadi Bay
                - 20km od Hurghady, gdzie jest tylko apteka hotelowa (b.droga) to nie za bardzo
                jest wybór :)). Poza tym o północy przed wyjazdem, gdy są ciągłe wymioty branie
                tabletek to pomyłka.
                Adam
              • zushka Re: Leki polskie na zemstę nie działają skuteczni 08.09.06, 17:33
                ludzie zlitujcie się...ręce opadają. Nifuroksazyd brać zapobiegawczo!!!!!!
                Po raz 1856 napiszę..nifurkosazyd robi spore spustoszenie we florze bakteryjnej, to nie jest witamina. W razie powaznych problemów układu pokarmowego nie pomoże nic. Wzywamy lekarza, podłącza do kroplówki by uzupełnuć płyny i elektrolity i to jest jedyny sposób. Mówię o powaznych problemach z goraczką i mocnym odwodnieniem orgaznizmu. Wszelkie zaburzenia typu lekkie biegunki spowodowane sa zmianą klimatu i pożywienia-wystarczy smecta.
    • maciek20001 w Egipcie 05.09.06, 15:28
      nie wolno jeść owoców zakupionych na bazarze--biegunka gwarantowana.Najlepiej
      wcale nie jeść owoców.Tanie i smaczne są soki ananasowe--piłem je
      litrami.Wszelkie napoje lepiej pić tylko oryginalnie kapslowane.
      Do morza wchodź w obuwiu ,bo w wodzie są jakieś "jeżozwierze", a zakłucie daje
      bolesne obrzęki.
      Przyjemnych wrażeń z pobytu
      • ag_ula Re: w Egipcie 06.09.06, 09:18
        Nie do końca się zgodzę z tą wypowiedzią. Owoce nie są szkodliwe. Można jeść je:
        - w hotelu - bez oporu
        - ze straganu - warunkiem jest dobre ich umycie (np. z wodzie mineralnej). Nie
        trzeba tak dokładnie szorować owoców, które są obierane ze skórki. Resztę
        myjemy jak cytrny - "zaglądamy" w każdy zakamarek.

        Te "jeżozwierze" w morzu to jeżowce, czyli zwierzęta posiadające często bardzo
        długie igły. Jest to drapieżnik, więc potrafi się także bronić. I jak przystało
        na drapieżne zwierzę morskie, w kolcach posiada jad. Jeśli już się komuś "uda"
        zostać pokłutym przez niego badź innego stworka wodnego (i w ranie nie
        pozostaną żadne fragmenty zwierzęcia/ryby) miejsce to można posmarować maścią
        Betaderm - jest rewelacyjna.

        Uważajcie na siebie,
        Aga
        www.imeidivers.com
        • marina_diana Re: w Egipcie -Owoce nie są szkodliwe! 06.09.06, 09:42
          Przylaczam sie do tej wypowiedzi!Jedzmy owoce w Egipcie,surowki,salaty -sa tam
          pyszne!Przestrzegajmy po prostu zasad opisanych przez Age-ule-w hotelu
          swobodnie,z targu-umyjmy.
          Przestanmy szerzyc zabobony na temat owocow i warzyw.Tak samo -tyle razy tu
          walkowalismy-unikniecie zemsty faraona nie jest zwiazane z zapobiegawczym
          braniem Trilacu czy piciem alkoholu, a juz nie wolno brac zapobiegawczo lekow
          typu Nitrofuroksasid..Oczywiscie czasowe branie Trilacu-nie zaszkodzi,picie
          alkoholu-przez doroslych-sic!(bo slyszalam,ze otrzymywaly tez 'zapobiegawczo'
          dzieci!).Dzieci zreszta rzadziej lapia zemste niz dorosli..
          I prawda jest,ze lepiej dziala Antinal -"egipski" odpowiednik leku
          Nitrofuroksasid ,bo ma 2x wieksze stezenie.
          Konieczne oczywwiscie w Egipcie-jak napisano sa
          -kremy do opalania(na pocztek z wysokimi faktorami)
          -buty do plywania
          -maski z rurka
          -podstawowe leki (w niektore jak w Antinal warto sie zaopatrzyc zaraz po
          przylocie w aptece-syrop dla dzieci/tabletki dla doroslych)
          • repoczek Re: w Egipcie -Owoce nie są szkodliwe! 06.09.06, 14:27
            Nie przesadzajcie z tym Triclac'iem!!!
            Lek bez recepty, polecany przez specjalistów na "wyprostowanie" flory
            bakteryjnej układu pokarmowego.
            Zresztą podobnych jest wiele - różnych firm.

            ---------------------
            www.nianiafrania.pl
            • marta11 Re: w Egipcie -Owoce nie są szkodliwe! 08.09.06, 20:03
              W sumie to trzeba ze soba wziac umiar i rozsadek po prostu. Jesc wszystko
              (myte) ale nie naraz w pierwsze dni. Bo po 1 sie znudzi szybko (dla tych co na
              2 tygodnie), ja po powrocie mialam na wiele miesiecy przesyt jajek z tego
              powodu ze mlecznych rzeczy nie jadam a tam na sniadanie oprocz nich tylko jajka
              i nedzna wedlina; po 2 mozna sobie niezle namieszac w ukladzie pokarmowym
              jedzac od razu duzo roznych surowych rzeczy. Bylam dwa razy w Egipcie i nigdy
              mi nic nie bylo, nawet troche. Za to whisky nigdzie tak nie smakuje jak
              wieczorem w Egipcie, oczywiscie z umiarem.
              Ja do Egiptu wzielam ( do Tunezji zreszta tez) czajniczek i kawe, herbate. Po
              sniadanku kawka (woda ze sklepu) na balkoniku przed ruszeniem w dzien to cos
              cudownego, to jedno z milszych wspomnien.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja