enito
03.09.06, 09:24
Rozpoczynam wątek!! (www.wakacje.pl)
Jest nas ponad 30 osób, które zostały oszukane przez Alfa Star.
Dołączy do nas jeszcze parę osób, które po drodze się z nami rozstały – jadąc
do Sharm, lub wybierając inne hotele w Hurghadzie).
To miała być wielka przygoda – no i faktycznie była!! Pierwszy raz na mnie
trafiły problemy z biurem, nierzetelność, lewactwo, wyciąganie pieniędzy,
nieuczciwość.
Z całą pewnością nie skorzystam nigdy z oferty tego biura i dołożę starań,
aby uprzedzić innych naiwnych.
Przylot – dwa dni w Hurghadzie, w hotelu Aida Verdi 4*. Hotel OK., co prawda
widzieliśmy masę pięknych hoteli, ale nasze dalsze przeżycia wpłynęły na to,
że z czasem Aida Verdi wydał nam się rajem.
Lekki koszmarek zaczął się na rzekomo 5* statku (rejs po Nilu). Statek
zapewne miał mocno przyklejone gwiazdki, bo mimo zapewne 30-letniego
użytkowania i braku remontów, żadna nie spadła. Jedzenie – no cóż, szkoda
opisywać. Dziwiło nas jedynie, że jesteśmy zupełnie inaczej traktowani niż
np. przebywający z nami Hiszpanie.
Podróż pociągiem – trudno to sobie wyobrazić!! ale powiedzmy, że to właśnie
miejscowy standard.
Hotel w Kairze, karaluchy witały nas rano wyskakując z płatków śniadaniowych,
pozostała część śniadania podobnie, pokoje również. Zwiedzając Kair
widzieliśmy tak szokujące obrazki, że być może to też standard!!! Dziwnym
trafem pierwszy obiad (speluna pod zdechłym koniem) znacznie różnił się od
tego, co zaproponowano nam na drugi dzień. Tak, więc sporo „szczęścia” można
zawdzięczać przewodnikowi, który sam decyduje gdzie jemy i do jakich sklepów
(wytwórni) zostajemy zaciągnięci. Wiadomo, ze nie jest to bezinteresowne.
Wszelkie niedociągnięcia tłumaczono nam, że to taki STANDARD!! Dowiedzieliśmy
się tez, ze gwiazdki hotelu (statku) niewiele mają wspólnego z stanem
faktycznym, a to za sprawą wszechobecnej korupcji.
Oczywiście większość hoteli ma odpowiednią do gwiazdek klasę, gdyż zazwyczaj
dobre biuro turystyczne wie, że musi „towar” sprawdzić, przed „wciśnięciem”
go klientowi.
No a teraz najgorsze:
Powrót do Hurghady po rejsie i 2 dniach w Kairze. Jesteśmy zmęczeni, głodni i
śpiący. Rano zwiedzaliśmy piramidy, następnie świątynie chrześcijańskie i
muzułmańskie, tak, więc marzymy o prysznicu. Opowiadamy sobie o wieczornym
wypoczynku w ogrodzie i……….
wywalają nas w centrum miasta pod hotelem „ROMA” jest po godzinie 21.
Hotel typowo miejski, blok z parterem a la centrum handlowe. Na piętrze basen
wielkości brodzika. Brud, zaduch. Część osób bierze pokoje, ponieważ za dwa
dni będą wracać do kraju. Większość z nas nie decyduje się na taki krok –
chcemy spędzić kolejne 5 dni na wypoczynku, a nie w takim hotelu.
Byliśmy wściekli, że statek odbiegał klasą od statku, na którym wypoczywała
druga grupa uczestników, że trafiliśmy na gorszego przewodnika, że pociąg był
koszmarem, że w Kairze również trafiły się problemy, ale to już przelało
czarę goryczy.
Mimo ogromnego zmęczenia nie chcemy, aby kolejny raz biuro wystawiało nas do
wiatru. Mieliśmy zagwarantowany pobyt 4* i statek 5-4*.
Ludzie, którzy wzięli klucze schodzą zaszokowani, klimatyzacja nie działa,
brudno, winda dochodzi do 4 piętra, a pięter jest 8. Brak papieru
toaletowego, ręczników. Mam nadzieję, że jeszcze się tutaj wypowiedzą.
Nie odbieramy kluczy. Słabo komunikatywny przedstawiciel biura Alfa Star jest
bezradny. Po dłuższym czasie przyjeżdża następny „rezydent”. Wyjątkowo
arogancki i chamski tubylec. Kolejny przyjeżdża już chyba przed północą.
Dalej żadnych konkretnych posunięć.
Jesteśmy straszeni policją itd.
W między czasie dowiadujemy się, że hotel ma 4*., ale faktycznie zasługuje na
słabe2*. Obsługa hotelu jest zdenerwowana, ale przecież to nie ich wina, że
biuro Alfa Star nie weryfikuje stanu hoteli, tylko ciągnie od nas kasę i na
tym kończy swoje zainteresowanie klientem.
Zaczyna się koszmarna noc przy recepcji. Zaduch – klimatyzacja kompletnie nie
chodzi. Nie zostaliśmy poproszeni na kolację.
Rano jesteśmy nieprzytomni. Biuro dalej przeciąga sprawę. Zaczyna się kolejny
szantaż, że zawiozą nas do hotelu z prawdziwymi 4*, ale mamy podpisać
oświadczenie, że jest super, że jesteśmy zadowoleni itd.
Nie wierzymy już w ani jedno słowo, żądamy albo znanego nam hotelu Aida
Verdi, albo powrotu do kraju, czy też kontaktu z ambasadą.
Ponieważ jest nas 28 osób i dołączyło do nas w nocy kolejne 8 osób (byli w
drugiej grupie na rejsie) – nie jest możliwym, abyśmy się poddali.
Zapewne głos jednej lub dwóch rodzin zostałby zlekceważony, ale skoro tyle
osób ma takie stanowisko, to nie wmówią nam że to opinia kilku histeryczek.
W końcu nasze żądania zostają spełnione, około 12.30 zostajemy przywiezieni
do hotelu Aida Verdi. Tutaj już do końca jest OK. Dziwi nas tylko, że nikt z
firmy Alfa Star nas nie przeprosił !! A wręcz dociera do nas, że możemy nasze
roszczenia sobie wsadzić …, bo racja jest po stronie biura.
Dodam, że podczas nurkowania słyszałam bardzo pozytywne opinie korzystających
z usług biura Triada, Ecco, Exim.
Trochę chaotyczne, ale wczoraj przyjechałam, reszta zjeżdża dzisiaj – no i
zgodnie z umową zgłaszam wątek.
Będę go zapewne jeszcze uzupełniać.
Czekam na wypowiedzi reszty poszkodowanych.
Pozdrawiam
Mama Rybki ;-)