Dodaj do ulubionych

europejka w egipcie... po lekturze watkow.

11.10.06, 09:24
hej hej,
przeczytalem sobie kilka watkow i szag mnie trafil....:)
panie narzekaja, jacy to paskudni sa cie arabowie, jak je podrywaja, jak im
nadkakuja i robie wszystko, zeby je do lozka zaciagnac..i ze sa tacy
chamscy...

ale zastanowilyscie sie panie kochane, ze po dla nich po prostu zachowujecie
sie i ubieracie jak...coz...nie czarujmy sie ..jak prostytutki?
zadna szaujaca sie dziewczyna i kobieta w egipcie nie zalozyla by mini
spodniczki i wogole sukienki powyzej kolan. zadna nie zalozylaby koszulki na
ramiaczka i nie wyszlaby do miasta. a juz NA 100000% zadna nie poszlaby sie
opalac w skapym staniczku i slipkach na plaze. Tak ubieraja sie prostytutki w
egipcie... pozatym filmy z krajow zachodnich pokazuja kobiety..co niestety
jest tez prowda, ktore po 2-3 randkach..a czem na pierwszej, wskakuja z
facetem do lozka. To sie nazywa wolnosc (tutaj), tam jest to czyste
kur..wstwo. I w ich oczach jestescy po prostu lepszymi i majacymi kase
prostytutkami. ZADEN szanujacy sie muzulmanin nie wzialby sobie za zone
dziewczyny, ktora biega po platy w stroju kapielowym - przynajmniej nie w
kraju arabskim, a juz wogole nie w otoczeniu jego znajomych.
No..wiec moze zastanowcie sie gdzie lezy wina takiego zachowania? i wobrazcie
soebi, ze nagle ulicamy warszawy lub sopotu lub...gdanska przechadzaja sie
masy mulatek, greczynek, murzynek... nago..lub tylko w bikin. wyzywajacych i
zachowujacych sie prowokujaco...!!! wow....panowie tez by dostawali malpiego
rozumu... nieprawdaz?

wiec moze PO PROSTU ZACHWUJCIE SIE JAK KOBIETY KULTURALNE a nie jak
prostaczki, ktore maja ciut wiecej pieniazkow i do "egiptu" leca... w
szpileczkach:))))
Obserwuj wątek
      • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 10:11
        coz..zawsze pozostaje urlop w jednym z krajow europejskich prawda?
        grecja
        wlochy
        hiszpania
        portugalia..

        nie ma arabow, nie ma cmokania... coz, tylko nie wyglada to juz tak egzotycznie
        i nie bedzie juz kartki "pozdrowienia z egiptu sle zosia. ch jaka szkoda, ze
        was tu nie ma. pewnie u was pada, a tu slonce, jestesmy na plazy i jest
        cudownie...

        zosia i tomek":) hehehehe
        • 5bella Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 10:39
          Sądzę,że camel nie chodzi o plażę, która należy do hotelu i tam turystka może
          się czuć w pełni bezpieczna. Jeszcze nie słyszałam, aby turystka w bikini
          została w jakikolwiek sposób zaatakowana lub obrażona na plaży. A jeśli tak się
          stało, to jeden telefon do menagera hotelu powinien załatwić sprawę.
          Dyskusyjny moim zdaniem pozostaje skąpy strój w hotelowej restauracji. I nie
          chodzi tu tylko o arabską obsługę, ale i o resztę gości. Nikt nie lubi, jak obok
          przy stoliku siada pan bez podkoszulka, czy pani prawie goła. Mało to estetyczne
          w jadalni, niestety (nie mam na myśli barków przy plaży!).
          Ale już wyprawa do miasta rządzi się swoimi prawami. I tutaj muszę przyznać
          rację camel. Krótko mowiąc, drogie turystki, jeśli jedziecie do arabskiego
          kraju, to zachowujcie się tak, jak jest tam przyjęte. Kiedy chodzicie w skąpych
          ciuszkach, z gołymi ramionami i nogami, albo i czesto brzuchem, to nie dziwcie
          się, że Was biorą za prostytutki, a co starszy Arab to nawet potrafi za Wami
          splunąć. Nie tylko nie jesteście w takim momencie dla nich kobietami, które
          trzeba szanować, a jedynie kawałkiem mięsa do łóżka. Wy ich po prostu obrażacie
          swoim widokiem. Pobożny Arab, a takich wbrew pozorom jest wielu, nie ma
          przyjemności w patrzeniu na Was. A ci co młodsi podrywają Was bez wyszukanych
          metod. Im to Allah nawet seksu z Wami przed ślubem jako grzechu nie policzy, bo
          z niewierną to nie grzech, bo ona nie człowiek.
          Chcecie być bezpieczne na ulicy w arabskim kraju? Załóżcie na wyprawę do miasta
          spodnie, tunikę z dlugimi rękawami, albo narzućcie na ramiona szal. Dobrze by
          było, jeśli byście też zakryły włosy jakąś kolorową apaszką. Zakryte włosy
          kobiety to dla Araba absolutny znak, że kobieta się szanuje i wie, czego chce,
          więc dla niego też jest godna szacunku. I zapewniam Was, że wtedy Arabowie
          przestaną dla was być bandą dzikusow, ale ludzmi, z którymi można fajnie
          porozmawiać. Na zasadach wzajemnego szacunku.
      • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 11:16
        to nie mialo byc agresywne. tylko tak wyszlo.
        przeczytalem kilka watkow i mnie ponioslo. Wszedzie sie mowi i pisze o tym,
        jaka jest kultura w krajach arabskich, jak sie powinno ubierac i zachowywac i
        wogole o szacunku do innych tradycji i kultur. Potem trafiasz na takie watki,
        ktore mowia, o tym ze egipt jestz piekny tylko arabowie sa okropni, bo
        traktuja "biale" kobiety jak mieso. No ale sa gdzies tego przyczyn prawda.
        Wiesz staralem sie brutalnie je wytknac. Tylko ze to niestety znow nie trafi.
        Bo pewnie znow wiele osob pojedzie w´do egpitu, worci i powie....cudowne
        plaze..ach och..tylko arabowie okropni bo starali sie zaciagna biala do lozka.
        scmokali i gwizdali.. prymitywni. tylko nikt sie nie zastanowi, ze moze sam
        prowokuje takie zachowanie.
        • pc_maniac W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 11:26
          Wiele razy pisywałem, że wychodząc poza teren hotelu (bo jednak hotel jest w
          pewnym sensie enklawa europejskości w tym kraju), nalezy zwracać uwagę na ich
          zwyczaje, ich poczucie estetyki, czy obostrzenia religijne, jakie tam panują.

          Oczywiście i tutaj nalezy brac pod uwagę zdrowy rozsądek i nie trzeba w
          miejscach przesiąkniętych ruchem turystycznym zastanawiać się czy [przykrywać
          włosy, czy nie, bo nie ma takiej potrzeby. Ale już wychodzenie w mini, czy w
          narzuconej na uda chuście jednak razi tubylców. A przecież to właśnie oni sa u
          siebie, nie my turyści.

          Szczególnie zaś jadąc do mniej uczęszczanych przez turystów regionów kraju,
          gdzie mieszkańcy sa bardziej konserwatywni, eksponowanie swojej Europejskości
          (choć dla nas całkiem normalne) powoduje często jeśli nie agresję, to na pewno
          niezdrowe zainteresowanie ze strony tubylców.
          • pc_maniac Ale możemy sobie tylko pogadać... 11.10.06, 11:29
            bo takie gadki jak moja, to jak rzucanie grochem o ścianę.
            Zaraz znajdzie się 10 adwersarzy, którzy pwoiedzą, że Rosjanki to dopiero...
            Więc Polki to nie tak bardzo... . Tyle, że my i tak jesteśmy przez nich
            wrzucani z Rosjanami "do jednego kotła".
          • pinia38 Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 11:38
            Zgadzam sie i nie zgadzam,bo:
            bylam z 14 letną córka ,oczywiscie znając "zwyczaje" na ulicy juz z pobytu w
            Tunezji ,zapakowalyśmy dlugie przewiewne spódnice i biale przewiewne długie
            spodnie oraz bluzeczki z rekawkami chociaż na nasze wyjscia na ulice czy
            wyjazdy na wycieczki i co?? Zaczepiali nas nadal bardzo nachalnie,chodzilysmy
            za rączke (córka jest blondynka ).Nie mozna bylo przejśc spokojnie, o spacerze
            mozna bylo zapomniec..Oni po prostu sa nachalni i namolni i tyle i każda
            normalna kobieta jadaca w celach turystycznych juz po kilku dniach jest po
            prostu zniesmaczona i zmęczona ..I jeszcze te ich oszukiwanie na każdym
            kroku,trabienie bez ustanne na kazdego turyste,żadanie bakszyszów ..
            generalnie byla to wycieczk naszego zycia ,spełnilysmy swoje marzenia,ale
            arabów nie polubilysmy. Oczywiscie byli mili np w recepcji gdzie nieraz pomogli
            rozwiazac jakis problem ale generalnie nie sa fajni..
            Acha szkoda że tylko bialy jak do nich jedzie ma cała liste jak ma sie
            zachowywac ,ubierac itp a nie idzie to w druga strone:)
            • camel_3d Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 11:45
              i znow wychodzi brak znajomosci kultury.
              oszukiwanie? jakie? ty dla nich jestes bogata, wiec mozesz sie "podzielic".
              kupujac cos na bazarze..targuj sie..tam jest to normalne, a nawet w dobrym
              tonie. Nikt cie nie oszuka, jak sie nie dasz oszukac. A na polskich bazarach
              jest inaczej?

              Nie wiem jak jest w tunezji, ale w wleu krajach arabskich kobiety wogole nie
              chodza same po ulicy. Zawsze w towarzystwie mezczyzny.

              Bakszysz jest forma napiswku za uslugu, nawet za drobna i oznaka buractwa jest
              go nie dac. To tak jakbys nie dala kelnerowi napiwku w restauracji.
              Oczywiscie bakszyszu za nic sie nie daje.

              a. jak bialy jedzie? arabowie sa zaliczeni rowniez do bialych...


              a jak w druga strone? co masz na mysli?

              nastepnym razem jedz do hiszpanii lub grecji.
              • pinia38 Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 11:50
                sluchaj znam to wszystko i wiem ,targowac sie umiem i lubie i potrafilam
                utargowac sukienke dla Mlodej z 44 USD na 11 USD,nie sa mi straszne arabskie
                bazary.Ale faktem jest ze oszukuja !! A co sie dzieje jak wymieniasz pieniadze
                w kantorze???I tak jest wszedzie ,jak zobacza ze jestes bialy nie opalony to za
                butelke wody żądaja 10 x drożej. Kupilam posążek a arab żada bakszyszu i tak
                ciągle i wszedzie.. Duzo podrózuje i jestm bardzo tolerancyjna ale arabow i ch
                mentalnosci nie polubilam ,moja corka tez aczkolwiek Egipt nam sie podobał...
                • camel_3d Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 12:05
                  jezu.. akto wymienia pieniadze w kantorach?!
                  po to sa bankomaty. sa nawet w tunezji:)
                  ee..mnie tez kiedys w kantorze oszukali..w warszawie.

                  loj..jak ktos chcial bakszysz za kupienie posazku..to musial cie za strasznie
                  naiwna wzaic.

                  >jak zobacza ze jestes bialy nie opalony to za
                  >
                  > butelke wody żądaja 10 x drożej.

                  coz. cene ustala sprzedawca. nabywca nie musi jej akceptowac. prawda?
                  nie kazdy musi lubic mentalnosc arabow. sam nie przepadam za nimi, ale to nie
                  ma znaczenia. jezeli nie podoba mi sie to nie jade tam gdzie sa arabowie. albo
                  po prostu musze to zaakceptowac i juz.
                  • pinia38 Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 12:13
                    camel_3d napisał:

                    > jezu.. akto wymienia pieniadze w kantorach?!
                    > po to sa bankomaty. sa nawet w tunezji:)
                    > ee..mnie tez kiedys w kantorze oszukali..w warszawie.
                    >
                    > loj..jak ktos chcial bakszysz za kupienie posazku..to musial cie za strasznie
                    > naiwna wzaic.
                    >
                    > >jak zobacza ze jestes bialy nie opalony to za
                    > >
                    > > butelke wody żądaja 10 x drożej.
                    >
                    > coz. cene ustala sprzedawca. nabywca nie musi jej akceptowac. prawda?
                    > .
                    >
                    >
                    >
                    hi hi wiesz co widze że szkoda z Toba dyskutowac ,Twoje argumenty sa na
                    poziomie 5 letniego dziecka :)
                    • annie2003 Re: W pełni zgadzam się ze zdaniem camel-3d 11.10.06, 12:32
                      a ja raz jeszcze grzecznie proszę, by nie generalizować.. owszem, są panienki,
                      które tylko czekają na okazję do "zabawy" z tubylcami, ale są i panowie, którzy
                      nawet nie prowokowani pchają łapki gdzie nie wolno i zdziwieni są, że "się nie
                      da".. oczywiście zgadzam się z opinią, że strój powinien być dopasowany i do
                      miejsca, w którym się znajdujemy - co innego plaża, co innego restauracja, i do
                      pory dnia i do kraju i jegu kultury - ogólnie mówiąc - do okoliczności, ale też
                      nie dajmy się zwariować.. trudno bardziej ciało zasłaniać, gdy w środku nocy
                      jest 35 stopni i pot z człowieka płynie, a i tak kiecka do ziemi nie chroni
                      przed tubylczymi zaczepkami..
                    • pc_maniac No i Piniu38 zdyskredytowałaś się sama 11.10.06, 13:04
                      No i Twoja wypowiedź właśnie zdyskredytowała CIę w oczach rozmówców, którzy
                      chcięli z Tobą dyskutować.
                      Bo jakże inaczej można odebrać takie Twoje słowa?:
                      "i każda normalna kobieta jadaca w celach turystycznych juz po kilku dniach
                      jest po prostu zniesmaczona i zmęczona ..".

                      Inaczej mówiąc, każda kobieta która nie myśli tak jak Ty, każda, która nie była
                      zaczepiana, nagabywana, jest poprostu w Twoich oczach nienormalna.

                      Widzę, że język PiSu i prezydenta przenika nawet do życia codziennego. Kto nie
                      myśli jak ja to wróg lub nienormalny.
                      • pinia38 Re: No i Piniu38 zdyskredytowałaś się sama 11.10.06, 13:14
                        ta ktora nie byla zaczepiana jest poprostu szczęsciarą..
                        tak się zaperzacie w obronie mentalnosci arabow ze nie czytacie ze
                        zrozumieniem,pisalam wyraznie ze bylysmy z córka zadowolone i ze byla to dla
                        nas wycieczka zycia ale mentalność tych panow jest dla mnie nie fajna :) i
                        mecząca..
                        Pisząc "normalna" moze sie niefortunnie wyrazilam ale widzialam jak niektore
                        kobiety bywaja tam w okreslonym celu i takie które byly zachwycone absolutnie
                        bezkrytycznie zaczepkami i dotykaniem..Podobnie jak poznalam wiele babek ktore
                        odbieraly to jako męczące i uciązliwe..
                        • pc_maniac Re: No i Piniu38 zdyskredytowałaś się sama 11.10.06, 13:29
                          > tak się zaperzacie w obronie mentalnosci arabow ...

                          A kto tu broni mentalnosci czyjejś?
                          A czy według Ciebie można zmienić mentalność dorosłej osoby?
                          Napisałem jednoznacznie, że pewne zachowania Arabów są w ich własnym kręgu
                          kulturowym normą, więc to my będąc u nich objawiamy się jako nienormalni
                          (kobiety nie zakrywające ciała, włosów, ubierające się na biało, czyli w
                          kolorze żałoby).

                          Jest od wieków takie powiedzenie - jesli wpadniesz między wrony-kracz jak i one.
                          Jeśli nie pasuje Ci ich mentalność, nie wybieraj się by ją zmieniać, bo to tak
                          jakbyś chciała całą Amerykę uczyć polskiego, bo przecież w Twoim kraju się tak
                          mówi!
                          Jesli zaś jesteś osobą otwartą na inne kultury to również nie musisz ich
                          przyjmować za swoją, ale należy się jednak zrozumienie dla ich odmienności.

                          Jak możesz biednego, analfabetę, który dorwał się do biznesu turystycznego na
                          stanowisku sprzątacza, oskarżać, że nie zachowuje się jak człowiek
                          cywilizowany? Bo co oznacza słowo "cywilizacja"? Przecież to słowo dla nich
                          oznacza coś zupełnie innego niż dla Ciebie!

                          Dla nich to my jesteśmy prymitywy.
                          Na szczęście i z jednej i drugiej strony trafiają się osoby trzeźwo myślące,
                          które rozumieja odmienność kultur i nie starają się żadnej ze
                          stron "cywilizować" siłą. lecz poprostu akceptują ten fakt.
                          • pinia38 Re: No i Piniu38 zdyskredytowałaś się sama 11.10.06, 13:38
                            o czym Ty do cholery piszesz??/ czy ja cos takiego twierdziłam?? napisalam
                            tylko ze ich zachowanie nie jest dla mnie fajne ,chyba mam prawo ?? Przeciez
                            nosilysmy dlugie kiecy i grzecznie odmawialysmy natretom..zupelnie nie rozumiem
                            dlaczego tak sie unosisz..
                            ja wiecej sie tlumaczyc nie bede bo nie mam z czego!Nie mam zamiaru tez w imie
                            ich "kultury,mentalności,tradycji" dawać sie zaczepiać,macac czy oszukiwac na
                            kazdym kroku..
                            Ich mentalność jest DLA MNIE nie do przyjecia ! Koniec kropka.
                        • camel_3d Re: No i Piniu38 zdyskredytowałaś się sama 11.10.06, 17:33
                          > tak się zaperzacie w obronie mentalnosci arabow ze nie czytacie ze
                          > zrozumieniem,

                          a moze my si enie zaperzamy, tylko takie proste turystki zaprzaja sie w obronie
                          wlasnej prostoty i braku kultuury?



                          >pisalam wyraznie ze bylysmy z córka zadowolone i ze byla to dla
                          > nas wycieczka zycia ale mentalność tych panow jest dla mnie nie fajna :) i
                          > mecząca..

                          No to przynajmniej wiesz, ze nastepnym razem pojedziesz do innego kraju bez
                          arabow.


                          > kobiety bywaja tam w okreslonym celu i takie które byly zachwycone absolutnie
                          > bezkrytycznie zaczepkami i dotykaniem..Podobnie jak poznalam wiele babek
                          ktore odbieraly to jako męczące i uciązliwe..

                          no to powinny podziekowac tym, ktore pokazaly wczesniej arabom, ze europejku
                          lubia byc zaczepiane.
        • marina_diana Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 12:27
          Camel
          rozumiem.wyraziles po prostu jasno i dobitnie,ze to forum rodzi agresje.I wiesz
          to jest clou programu.Niestety rodzi w Tobie, we mnie,w cudownej skad inad
          platynce.
          Mysle,ze wielu z nas zapomina,ze Arabowie to sa ludzie o kompletnie innej
          mentalnosci i kulturze.Ze beda probowali nas-Europejki dotykac,podrywac i co
          jest absolutnie obrzydliwe.I na to,ze tak postepuja pracowalo wiele pokolen
          Euriopejek,nie tylko tzw"puszczaniem sie",ale wlasnie odkrytym strojem i
          zachowaniem. Ze jestesmy odmiennych wyznan,z odmiennych kregow
          kulturowych.Cenna jest uwaga 5 belli,zeby zaslonic wlosy,tylko,ze nam sie nie
          chce..Wiec jadac do kraju arabskiego "wkalkulujmy" ich namolnosc i napastliwosc
          i nauczyc sobie dawac z tym rade.Ja mam te przewage, ze znam arabski wiec
          wielokrotnie mowie,ze to grzech "haram" i jesli nie dotykalby arabskiej kobiety
          w taki sposob,to mnie tez nie moze.Przewaznie dziala.
          Chetnym moge zacytowac cale sformulowanie.
          • moonbeauty Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 13:31
            Moje zdanie jest takie: jadę na wakacje, więc oczywiste jest że na plaży przy
            hotelu paraduje w kostiumie. Jadąc zwiedzić np meczet zakrywam ramiona, nie
            wkładam minispódniczki. To jest ok. Ale nie będę wieczorem ubierała tuniki,
            tylko normalną spódniczkę do kolan i bluzkę na ramiączkach (nawet bez dekoldu).
            Miejsca święte czyli jak już pisałam meczet, grobowiec szanuję, ale nie
            zamierzam zakrywać włosów czy ramion idąc po zwykłej ulicy! Oni tak czy tak nie
            będą Was szanować bo jesteście niewierne! A szczerze mówiąć czy oni respektują
            obyczaje w krajach europejskich? Muzułmanki we Francji czy Niemczech często
            zakrywają ciała i włosy, bo tak nakazuje ICH religia, ICH tradycja. Stosują
            swoje normy, wzorce. Dlatego nie intersuje mnie co pomyśli sobie o mnie jakiś
            Arab gdy wieczorem wyjdę na miasto z moim mężem w spódniczce i koszulce.
            Oczywiście dobry smak obowiązuje w każym kraju i nawet w Polsce nie idę
            przecież do restauracji z odkrytym brzuchem. Ale nie przesadzajcie z tą
            troskliwością o ich uczucia, bo oni o Wasze też by nie dbali. Prędzej nalezy
            zwracać uwagę na swoje zachowanie, czyli nie reagować na ich zaczepki, piękne
            słowa. Obojętność jest dobrą metodą.
            • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 17:30
              > zamierzam zakrywać włosów czy ramion idąc po zwykłej ulicy! Oni tak czy tak
              nie
              >
              > będą Was szanować bo jesteście niewierne!



              to polecam ci takie podejscie w emiratach arabskich. zobaczysz jak szybko cie z
              ulicy zgarna.
              to typowe podejscie "turystki" nowobogackiej.
              nie ma to jak szacuneg dla "domownikow" nie?

              >Muzułmanki we Francji czy Niemczech często
              > zakrywają ciała i włosy, bo tak nakazuje ICH religia,

              bo w Niemczech czy Francji zakrywanie wlosow nie jest oznaka braku kultury.
              Przeciez kobiety nosza tez kapelusze, nie?


              >ICH tradycja.

              Wow..to polska tradycja jest chodzenie w koszulce na ramiaczka? ;) heheheh

              >Ale nie przesadzajcie z tą
              > troskliwością o ich uczucia, bo oni o Wasze też by nie dbali.

              mysle, ze nie powinnas sie dziwic, ze oóni (jak to mowisz) traktuja europe
              zachodnia jak swiat dziwek i prostytutek. oni, nie biegaja u nas nago po
              ulicach. a ty wlasnie reprezentujesz podejsce takiej zwyklej turystki. "a co mi
              tam, niech sie ucza ze MY z europy to tak robimy".
              Jezeli ty nie bedziesz dbac o ich uczucia oni o twoje tez nie beda, a to
              wlasnie my goscie w ich kraju powinnismy pokazac kulture.. a nie "kulture".

              > słowa. Obojętność jest dobrą metodą.

              Nie...obojetnosc jets brakiem zastanowienia sie "czemu ktos nas tak traktuje".
    • aziza_kama Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 17:59
      camel_3d napisał:

      a juz NA 100000% zadna nie poszlaby sie
      > opalac w skapym staniczku i slipkach na plaze. Tak ubieraja sie prostytutki w
      > egipcie...

      Domyślam się, że Twoja dziewczyna wkładała na plażę niqab? Cóż, jeśli to Jej
      odpowiada, to ok. Ale nie uważam, aby wszystkie kobiety, które mają ochotę
      opalać się na plaży a nie siedzieć zakryte od stóp do głów od razu były uważane
      za prostytutki. Byłam kilka razy w Egipcie i nigdy nie zdarzyło mi się, abym
      została potraktowana przez Egipcjan bez szacunku. Z tym zaczepianiem to też
      gruba przesada. Często Egipcjanie usmiechają się i zagadują, bo po prostu chcą
      zachęcić turystów np. do zakupów w ich sklepie. A to, że niektórym dziewczynom
      się zdaje, że jak któryś się do niej uśmiechnie i zagada, to już pewnie
      zakochany - to juz inna sprawa. Fakt, że ja akurat na ulicy nie noszę szortów
      ani mini, ale nigdy też nie noszę chusty (no chyba że podczas zwiedzania
      meczetu) a na plaży opalam się tak jak wszystkie obecne tam kobiety - nigdy nie
      spotkałam Europejki zakrytej na plaży od stóp do głów, więc uważasz, że
      wszystkie te kobiety to prostytutki?





        • aziza_kama Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 18:21
          roxi32 napisała:

          > To odwiedz tez www.hurghada.pl i przekonaj sie jak to chca zaciagnac na
          > zakupy.Jestes ignorantka widze.Jeszcze sie sparzysz.

          Na czym niby miałabym się "sparzyć"? Że ktoś mnie napadnie, zgwałci, czy co?
          Bez zachęty ze strony dziewczyny to w Egipcie akurat nic takiego się nie
          zdarzy.Tzn pisząc o "zachęcie" nie mam na myśli, że to dziewczyny zaczepiają
          Arabów - chodzi mi o sposób zachowania się w sytuacji, kiedy to Egipcjanie
          zaczepiają - często widywałam wręcz wniebowzięte tym faktem panienki. Jeśli
          swoim zachowaniem dasz im wyraźnie do zrozumienia, że nie masz ochoty być
          zaczepiana ani tym bardziej dotykana - żaden Ci krzywdy nie zrobi.
      • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 18:09
        wiezs, pmoze nie do konca sformulowalem jak trzeba. plaza hotelowa...ok. po to
        w sumie sie jezdzi. ale bedac w egipcie widzialem dziewczyna na plazy
        publicznej w strojach, ktore sa u nas standartem na plazach:) stanik i
        slipki. No to chyba przesada prawda?



        > camel_3d napisał:
        >
        > a juz NA 100000% zadna nie poszlaby sie
        > > opalac w skapym staniczku i slipkach na plaze. Tak ubieraja sie prostytut
        > ki w
        > > egipcie...
        >
        > Domyślam się, że Twoja dziewczyna wkładała na plażę niqab? Cóż, jeśli to Jej
        > odpowiada, to ok. Ale nie uważam, aby wszystkie kobiety, które mają ochotę
        > opalać się na plaży a nie siedzieć zakryte od stóp do głów od razu były
        uważane
        >
        > za prostytutki. Byłam kilka razy w Egipcie i nigdy nie zdarzyło mi się, abym
        > została potraktowana przez Egipcjan bez szacunku. Z tym zaczepianiem to też
        > gruba przesada. Często Egipcjanie usmiechają się i zagadują, bo po prostu
        chcą
        > zachęcić turystów np. do zakupów w ich sklepie. A to, że niektórym
        dziewczynom
        > się zdaje, że jak któryś się do niej uśmiechnie i zagada, to już pewnie
        > zakochany - to juz inna sprawa. Fakt, że ja akurat na ulicy nie noszę szortów
        > ani mini, ale nigdy też nie noszę chusty (no chyba że podczas zwiedzania
        > meczetu) a na plaży opalam się tak jak wszystkie obecne tam kobiety - nigdy
        nie
        >
        > spotkałam Europejki zakrytej na plaży od stóp do głów, więc uważasz, że
        > wszystkie te kobiety to prostytutki?
        >
        >
        >
        >
        >
        • aziza_kama Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 18:14
          camel_3d napisał:

          > wiezs, pmoze nie do konca sformulowalem jak trzeba. plaza hotelowa...ok. po
          to
          > w sumie sie jezdzi. ale bedac w egipcie widzialem dziewczyna na plazy
          > publicznej w strojach, ktore sa u nas standartem na plazach:) stanik i
          > slipki. No to chyba przesada prawda?

          Dokładnie. Jeśli chodzi o plażę publiczną - zgadzam się z Tobą w 100%
            • moonbeauty Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 18:49
              Camel jeśli chcesz zakrywaj włosy, ramiona, noś spodnie i nie opalaj się w
              stroju. Szacunek zdobywa się zachowaniem nie strojem. Nie doczytałaś w mojej
              wypowiedzi, że odwiedzając ich miejsca związane z kultem religijnym czyli np
              meczety czy grobowce, należy zakryć ramiona, nogi. Ale jeżeli w miejscach
              turystycznych, na ulicy zamierzasz też tak robić to Twoja sprawa i Twój wybór.
              Ja mam prawo uważać inaczej. Oni wiedzą że zarabiają na nas turystach. I sorry
              ale my jesteśmy tak goścmi. My zostawiamy u nich pieniądze. Nie jestem
              nowobogacka. Zwiedziłam wiele krajów. I nie zamierzam rezygnować z mojego
              wycieczkowego stroju typu spodnie capri i koszulka, kupując pamiątki w sklepie.
              Mnie żaden facet w kraju arabskim nie obraził, pewnie dlatego że nie reagowałam
              na ich "hi darling" i zwracałam uwagę na swojego męża a nie obcego faceta.
              • pinia38 Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 19:41
                Do niej nie dociera to co piszemy..z jakiegos "powodu" każde spostrzezenie
                odbiera jako osobisty atak.
                Ja tez tlumaczylam ze na zewnatrz staralam sie stosownie ubierac i wygladać i
                tego samego wymagalam od córki przez wzglad m.innymi na ich kulture ,lub aby nie
                urazic czyis uczuć. jednak nachalne i wstretne zaczepki,robienie zdjęć
                ,naciaganie to takze brak szacunku do mnie i do mojej osoby! Ja saralam sie
                uszanowac ich tradycje i zwyczaje! I nie widze powodu do atakowania mnie tylko
                dlatego że zauwazylam pewne zle zwyczaje..
                • deoand Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 20:07
                  tym bardziej , że te zwyczaje zaczynają się od dzieciństwa ...
                  .. opisywałem to w skasowanym wątku ....

                  też byłem w Egipcie ze znajomą z 14 letnią córką , która .. okazało
                  się to błedem ... ale myślelismy Kair metropolia ... założyła krótkie
                  spodenki ... to w koncu dziecko ...
                  i została opluta ...po nogach na szczęście przez arabskie dzieci
                  pętające się koło hipermarketu i nastepnie jak wracaliśmy szły za
                  nami aż do hotelu ....
                  juz nie pamietam czy im wczesniej coś tam daliśmy ... chyba tak to
                  chciały jeszcze więcej
                  co juz mnie wkurzyło ostro ... no ale niech będzie taki kraj ....

                  trzeba o tym pamiętać ale niekoniecznie popierać

                  pzdr deo
                    • pinia38 Re: ^14 letnie dziecko???? 12.10.06, 10:05
                      Ty mozesz oddawac swoje 14 letnie dzieco w łapy arabów bo taka jest ich
                      tradycja i zwyczaje.
                      I wypraszam sobie wyzywania mnie od burakow i pierwszych lepszych tylko dlatego
                      że zauwazylam u egipcjan maniery ktore mnie rażą. Gdybym taka byl to raczej
                      wrociłabym zachwycona egipskimi facetami a nie zniesmaczona.
                      Szacunek i kultura idzie w 2 strony. Skoro ja szanuje ich i staram sie nie
                      urazic ich uczuc a oni mi umozliwiaja spedzenia wakacji w ich kraju,za nie male
                      pieniadze to powinni szanować równiez mnie. Skoro nie wolno dotykac ich kobiet
                      i robic np zdjęć to niech nie wyciągają lap i nie robia zdjęc telefonami kom
                      mnie i mojej córce..
                      My nastawilysmy sie na wspaniale wakacje ,na zwiedzanie i takie te wakacje byly
                      a to ze pod koniec bylysmy juz umeczone namolnościa egipcjan to chyba nie moja
                      wina..
                      • camel_3d Re: ^14 letnie dziecko???? 12.10.06, 11:09
                        oj tam, moze ty po prostu nie znasz tamtejszej kultury?
                        zrodzona i wychowana w Polsce, oraz dojzewajaca na dynastii i snatabarpbarze
                        nie mam pojedzia o tym, ze nasz kultura to tylko "mniejszosc" na ziemi. W
                        innych krajach mezczyzni okazuja inaczej zainteresowanie kobietami.. i juz. tam
                        robia to tak i koniec. to ze nam sie to nie podoba, nie oznacza ze maja sie
                        nagle zmienic. myslze ze przy aktualnym stanie rzeczy to raczej my sie bedziemy
                        musieli szybciej do ich warunkow dostosowac.

                        to ze placisz nie znaczy, ze maja ci nadskakiwac, a na pewno wycieczka nie byla
                        az tak droga. nie podchodz do tego jak profincjonalna kobitka..."place to kcem
                        tak jak kcem i tak ma byc". placisz za samolot, hotel i jedzenie, a nie za to,
                        ze rzad ci przerobi mieszkancow kraju na twoja modle.

                        > a to ze pod koniec bylysmy juz umeczone namolnościa egipcjan to chyba nie
                        moja
                        > wina..

                        twoja...bo trza bylo nie jechac... trzeba bylo si enajpierw dowiedziec co i jak
                        i skoro ogromna mas kobiet mowie, ze jest zmeczona ich namolnoscia to sie po
                        prostu nie jedzie..prawda?
                        • pinia38 Re: ^14 letnie dziecko???? 12.10.06, 11:27
                          Po raz kolejny mnie obrazasz.
                          Nie mam zamiaru dluzej z toba dyskutować bo nie ma z kim, ty po prostu nie
                          umiesz czytac ze zrozumieniem i wszystko przekrecasz tak aby obrazic,wyśmiać.
                          Nigdzie nie napisalam ze maja mi nadskakiwac a twoja pokrecona nadinterpratacja
                          jest smieszna i swiadczy jaki poziom prezentujesz zarzucajac innym wszystko co
                          najgorsze. Nastawileś sie na NIE i tej wersji sie trzymasz jak glupi ,nie
                          trafiaja do ciebie zadne argumenty..i zachowujesz sie tak jak przytaczanu tu
                          przez ciebie z wuelbieniem burak i prostak

              • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 22:34
                > Szacunek zdobywa się zachowaniem nie strojem.

                i tu sie mylisz. (czesciowo)..zarowno stroje jak i zachowaniem.

                > Ja mam prawo uważać inaczej. Oni wiedzą że zarabiają na nas turystach. I
                sorry
                > ale my jesteśmy tak goścmi.

                Restauracje tez zaraiaja na nas pieniedze, co nie znaczy ze mozesz zrobic kupe
                na srodku.


                >My zostawiamy u nich pieniądze. Nie jestem
                > nowobogacka. Zwiedziłam wiele krajów. I nie zamierzam rezygnować z mojego
                > wycieczkowego stroju typu spodnie capri i koszulka, kupując pamiątki w
                sklepie.


                podejsce typowe dla turystcznej "damulki".. place to robie co che. buraczane
                podejscie.
        • zyzyryx Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 19:37
          camel_3d napisał:

          > wiezs, pmoze nie do konca sformulowalem jak trzeba. plaza hotelowa...ok. po
          to
          > w sumie sie jezdzi. ale bedac w egipcie widzialem dziewczyna na plazy
          > publicznej w strojach, ktore sa u nas standartem na plazach:) stanik i
          > slipki. No to chyba przesada prawda?
          >


          Jezeli twoja kobieta nosi slipy to gratuluje. Inne kobiety nosza majtki.
          • astarso Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 20:20
            Elegancje wszędzie jest w cenie, tak jest też w Turcji, dalece i bez porównania bardziej postepowej niż Egipt. W turcji Turczynka w spódnicy w okolicach kolan się kończącej i bluzce na ramiączkach już chyba mało gdzie kogoś rusza, a w Egipcie cóż, lepiej spódnica za kolana, chocby tuż, a bluzka nie na ramiączkach, ajesli bez rękawów, to lepeij mieć na podorędziu szal. Co do bikini, na plaży owszem, ale już gdy rzechodzisz np. do baru czy wc na plażę, radzę okryć się jakimś pareo, i po kłopocie.
            • moonbeauty Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 11.10.06, 23:16
              Camel napisz proszę coś jeszcze - Twój post mnie ubawił - Ty chyba naprawdę nie
              jesteś zbyt inteligentna i nie znasz pojęcia ironii... Obrażając wszystkich na
              forum dajesz upust swojej frustracji - ciekawe czy w realu też jesteś taka
              pyskata. Możesz sobie pisać różne bzdury - chętnie się znowu pośmieję. Mimo
              wszystko pozdrawiam - no ale mnie inaczej wychowano.
              • cle_oo Re: do camel_3d 12.10.06, 09:20
                Jeśli jest tak jak piszesz że poza plażą i hotelem nosisz długie spodnie to
                chwała Ci za to, dobrze byłoby gdybyś chodził w nich również do hotelowej
                restauracji na posiłki:-)))
                Dużo mówisz o ubiorze i jak powinniśmy zachowywać się w kraju takim jak Egipt,
                dopuszczasz stroje kąpielowe na plaży, widziałam Arabki kąpiące się w morzu i
                basenie, ubrane były w leginsy i koszulki zakrywające ramiona. Może my turystki
                też powinnyśmy się tak ubierać żeby nikogo nie obrazić? A co z drinkami i piwem
                które sączymy, przecież Oni nie piją, czy jesteśmy źle wychowani? A jak to jest
                w okresie ramadanu czy nie powinniśmy szanując Ich wiarę dostosować się? Nie
                pić, nie jeść i nie palić?
                To są dwa różne światy i zarówno My jak i Oni musimy iść na kompromis.
                A teraz jestem ciekawa do której grupy mnie zaliczysz? Prostytutek?
                Nowobogackich? Buraków? Czy po prostu poradzisz mi wyjazdy w inne miejsca takie
                jak Włochy, Hiszpania i Grecja!???
    • nehti Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 12.10.06, 11:02
      Do Camel_3d

      Dlaczego Wy mężczyźni macie decydować o tym jak my kobiety mamy się ubierać?
      Kto Wam dał prawo do tego? Religia, kultura, wychowanie? Przez wiele pokoleń
      świat był zdominowany przez mężczyzn i to oni o wszystkich sferach naszego
      życia decydowali. Skoro nasze wdzięki i seksapil tak kłują w oczy, to może cała
      Wasza nacja powinna nosić opaski na oczach? Wtedy nie będzie zaczepiania i
      gwizdania itp. Najprościej ubrać nas w jakieś szmaty i po kłopocie.
      Eh….faceci….w każdym kraju jednakowi.
      A wracając do tematu, skoro już tak świat został poukładany….i nie mamy na to
      żadnego wpływu….to przynajmniej zróbmy wszystko żeby płeć przeciwna nas
      szanowała.
      Ubierzmy się stosownie do okoliczności. Nie tylko w Egipcie, ale na plażę w
      Międzyzdrojach też.
      Każda z nas ma lustro w domu a i mądrości życiowej też nam nie brakuje

      Przesyłam jesienne całusy wszystkim facetom i T.

      Ela
      • camel_3d Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 12.10.06, 11:27
        wow!
        alez skad ubierajcie sie jak chcecie-..tylko potem sie nie dziwcie ze ktos was
        bierze za mieso armatnie, a nie za kobiety z klasa:)


        a poza tym..swiat zawsze bedzie zdominowany przez mezczyzn, kulture, religie...
        jak dla mnie to mozesz chodzic nago. ale nie badz zaskoczona, jak ktos cie
        zwyzywa.
        przeciez w Polsce tez obowiazuja pewne kanony mody i kultury. Tylko naszym
        paniom trudniej zaakceptowac fakt, ze gdzies indziej ich wydumane ubiory wcale
        nie sa atrakcyjne.



        > Do Camel_3d
        >
        > Dlaczego Wy mężczyźni macie decydować o tym jak my kobiety mamy się ubierać?
        > Kto Wam dał prawo do tego? Religia, kultura, wychowanie? Przez wiele pokoleń
        > świat był zdominowany przez mężczyzn i to oni o wszystkich sferach naszego
        > życia decydowali. Skoro nasze wdzięki i seksapil tak kłują w oczy, to może
        cała
        >
        > Wasza nacja powinna nosić opaski na oczach? Wtedy nie będzie zaczepiania i
        > gwizdania itp. Najprościej ubrać nas w jakieś szmaty i po kłopocie.
        > Eh….faceci….w każdym kraju jednakowi.
        > A wracając do tematu, skoro już tak świat został poukładany….i nie mamy n
        > a to
        > żadnego wpływu….to przynajmniej zróbmy wszystko żeby płeć przeciwna nas
        > szanowała.
        > Ubierzmy się stosownie do okoliczności. Nie tylko w Egipcie, ale na plażę w
        > Międzyzdrojach też.
        > Każda z nas ma lustro w domu a i mądrości życiowej też nam nie brakuje
        >
        > Przesyłam jesienne całusy wszystkim facetom i T.
        >
        > Ela
        • nehti Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 12.10.06, 11:44
          > paniom trudniej zaakceptowac fakt, ze gdzies indziej ich wydumane ubiory
          wcale
          > nie sa atrakcyjne

          Wypowiadam się w imieniu kobiet z klasą. Taka kobieta zawsze potrafi odnaleźć
          się w rzeczywistosci i okolicznościach. Ma to we krwi. Klasę ma się we krwi
          tego nie można się wyuczyć. Kobieta z klasą nigdy nie założy na siebie
          wydumanego ubioru.
                • pc_maniac Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 13.10.06, 10:37
                  No i rozmowa zeszła z głównego tematu wątku.

                  Cała dyskusja była o kanonach obowiązujących w Egipcie (powtórzę dla tych,
                  którzy nie doczytali - W EGIPCIE!).
                  Kilka osób nie może pojąć, że gdzieś kanony dobrego smaku mogą być oparte na
                  zasadach religijnych.
                  Dla Polaka oburzające byłoby wypowiadanie się o naszej religii, że to religia
                  szatana, Papież to wysłaniik szatana i.tp. banialuki.

                  Czemu to piszę? Ponieważ Muzułmanie to z reguły bardzo wierzący i praktykujący
                  ludzie. Dla których kanony zachowania, postępowania, ubierania się (tak
                  ubierania się również!) wyznacza nie towarzystwo, nie trendy mody, nie opinia
                  znajomych, ale WYŁĄCZNIE RELIGIA, która jednoznacznie mówi iż - kobieta musi
                  mieć zakrytą szyję, ramiona, łydki WŁOSY, a kolor biały w stroju jest kolorem
                  żałoby.

                  I nawet jeśliby wiele oburzonych kobiet w tym wątku nadal protestowało, gdyby
                  nadal ten stan je irytował, drażniło, że wielu Egipcjan odbiera je negatywnie
                  lub bardzo negatywnie, to sytuacji tej ich oburzone posty nie zmienią, a to z
                  prostej przyczyny - w przeciwieństwie do Mułłów Uniwersytetu Al-Azhar (mam
                  nadzieję, że nie popełniłem w nazwie ortografa?!) nie jesteście dla Egipcjan
                  żadnymi autorytetami, mało tego, Europejczycy, jako wyznawcy religii
                  zagrażającej swoją ekspansją Islamowi, jesteście dla nich zagrożeniem tego co
                  przez setki lat im wpajano.

                  Więc o ile Muzułmanin z zasady jest cwaniakiem w interesach i postrzega Was
                  poprzez portfele (a raczej ichz awartości), z którymi tam przyjeżdżacie, o tyle
                  nawet Wasze pieniądze nie mają większego wpływu na zasady w jakich zostali
                  wychowani.
                  Najlepszym tego przykłądem są właśnie mieszane małżeństwa, gdzie przed ślubem
                  facet jest nad wyraz tolerancyjny, jednak choćby otoczenie, po ślubie zmiena go
                  zawsze jedynie w muzułmańskiego męża, z muzułmańskimi zasadami, w których
                  miejsca na tolerancję jest już znacznie, znacznie mniej, a czasem nie ma go
                  wcale.
                  • kkaminska Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 13.10.06, 20:16
                    > Najlepszym tego przykłądem są właśnie mieszane małżeństwa, gdzie przed
                    ślubem
                    > facet jest nad wyraz tolerancyjny, jednak choćby otoczenie, po ślubie zmiena
                    go
                    >
                    > zawsze jedynie w muzułmańskiego męża, z muzułmańskimi zasadami, w których
                    > miejsca na tolerancję jest już znacznie, znacznie mniej, a czasem nie ma go
                    > wcale.
                    >


                    Nie wiem jak dlugo jestes zonaty z Arabem ale to co piszesz to nie jest prawda
                    ostateczna. Ile ludzi tyle charakterow. Absolutnie nie zgodze sie ze kazdy
                    muzulmanin postepuje tylko tak jak nakazuje mu religia. To sa normalni ludzie,
                    ktorzy ogladaja telewizje, czytaja i podrozuja. Moge sie zgodzic ,ze na
                    wsiach , gdzie ludzie maja jeszcze troche ograniczone horyzonty (niekoniecznie
                    z ich winy , zreszta i na polskich wsiach tez sie tak moze zdarzac)Koran
                    dyktuje im jak maja zyc , myslec i oddychac. Na pewno nie robia tak ludzie
                    wyksztalceni, ktorzy widza ,ze swiat sie zmienia i idzie do przodu.

                    Z tym ubiorem europejek to tez przesadzacie ;) Generalnie w Hurghadzie niczyje
                    uczucia nie sa urazane.Nawet Rosjanki z dekoldem do pasa , czy Niemki z
                    piersiami wielkosci F opalajace sie bez stanikow ich nie ruszaja. Najwyzej sie
                    z nich smieja ;)

                    Mysle ,ze tu na forum (szczegolnie osoby uwazajace sie za alfe i omege w
                    sprawach Egiptu) za bardzo idealizujecie wyznawcow islamu. Oni wcale nie sa
                    tacy swieci ;)
    • delta_sharm Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 13.10.06, 12:50
      Przez dwa tygodnie podróżowania zarówno po Egicpie dolnym jak i górnym miałem
      okazje dobrze poznać życie Egipcjan. To ludzie którzy potrafią się cieszyć
      życiem pomimo że żyją bardzo skromnie . Jeżeli ktoś twierdzi że to są brudasy i
      zarzuca się im że niby napastują europejki to chyba nie był w egipcie albo nie
      wychodził z hotelowego pokoju. Zauważyłem natomiast sytuacje odwrotną. To
      właśnie panienki z europy robiły podchody do miejscowych. Egicpjanie to
      spokojni zrównoważeni ludzie opierajacy swoje życie na religii. Nie jest w ich
      interesie odstarszać od siebie turystów. Pisanie tekstów tego typu że są
      niecywilizowani tylko ich obraża.
    • grysia27 Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 13.10.06, 15:49
      Szanowny camel_3d
      Mam prosbę, bys na tym forum nie pisał podobnych bzdur!Wydaje mi sie, ze nieco
      przesadzasz z oceną arabskiej kultury, a do tego obrazasz wszystkie turystki
      wyjeżdżajace do Egiptu.
      Wyobraź sobie, ze lecąc do Egiptu na wakacje ze swoją partnerką, ona wchodzi do
      wody w 30 stopniowym upale w sukience do kolan i zamacza się tak by przypadkiem
      ubranie nie oplotło sie jej wokół ciał, bo arabscy meżczyźni dostana zawału na
      jej widok.
      Śmieszne, a zarazem obraźliwe jest dla mnie porównanie turystek do prostytutek
      lepszej klasy, bo europejki sa bogatsze.
      Osobiście byłam w Egipcie, chodziłam w spódniczkach mini i bluzkach na
      ramiączkach i nie miałam przykrych doznań ze strony obsługi czy mężczyzn
      mieszkających w Egipcie. Faktem jest że ich kobiety ubieraja sie i zachowują
      inaczej, jednakze oni doskonale zdaja sobie sprawe ze żyją praktycznie wyłacznie
      z turystów. I wiedzą że nasza kultura i sposób zycia sa odmienne,nie neguja tego.
      Co do ślubów muzułmanów z Europejkami, takich małżeńst jest na prawde wiele,
      kilkanascie znam osobiscie, polecam ci na przyszłość nie wypowiadac się w tak
      zenujący sposób.
    • mika_lip Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 19.10.06, 12:01
      mnie szczerze mowiac tez ruszyło, byłam w Hurghadzie w tym miesiącu zakochałam
      się w tym cudownym kraju i napewno pojade tam za rok. dziewczyny, które
      twierdzą, że są obrażane i obmacywane same się o to proszą. Mnie nic takiego
      nie spotkało, nie ubierałam się co prawda jak oni, ale chodziłam w lnianych
      spodniach i podkoszulkach, a na ulicach aż się roiło od panienek w mini, że
      ledwo co tyłek zasłaniało a zaczepki raczej sprawiały im przyjemność.....Uważam
      Egipcjan za przesympatycznych ludzi i nic nie miłego z ich strony mnie nie
      spotkało, komplementy owszem ale na wyższym poziomie niż w Polsce
      • roxi32 Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 21.10.06, 08:45
        mika_lip napisała:

        > mnie szczerze mowiac tez ruszyło, byłam w Hurghadzie w tym miesiącu
        zakochałam
        > się w tym cudownym kraju i napewno pojade tam za rok. dziewczyny, które
        > twierdzą, że są obrażane i obmacywane same się o to proszą. Mnie nic takiego
        > nie spotkało, nie ubierałam się co prawda jak oni, ale chodziłam w lnianych
        > spodniach i podkoszulkach, a na ulicach aż się roiło od panienek w mini, że
        > ledwo co tyłek zasłaniało a zaczepki raczej sprawiały im
        przyjemność.....Uważam
        >
        > Egipcjan za przesympatycznych ludzi i nic nie miłego z ich strony mnie nie
        > spotkało, komplementy owszem ale na wyższym poziomie niż w
        Polsce
        Co to za istota sie tu wypowiada ZIELONEGO pojecia nie majac o tym co pisze.
        • suomi77 Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 25.11.06, 15:59
          ja sie spotykam z szacunkiem,tzn.komplementy non stop,ale zadnego
          dotykania,cmokania,TYLKO SLOWA,kwiaty,prezenty(podrzucane jak nie patrze)
          hehe,no i podoba mi sie to,ze maja gust,bo na brzydkie badz starsze badz
          grubsze uwagi nie zwaracja jak Turcy czy Tunezyjczycy
          • megann.i Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 25.11.06, 16:59
            suomi77 napisała:

            i podoba mi sie to,ze maja gust,bo na brzydkie badz starsze badz
            > grubsze uwagi nie zwaracja j

            hihihi no nie do konca tak jest, bo jak bylam z ciotka i jej kolezanka obie
            starsze juz panie po 40 to wiesz jakie mialy powodzenie? inna rzecz ze
            wygladaja na mniej i sa szczuple no ale wiadomo, wiek juz nie ten hihihihi:) no
            i moja ciotke to raczej powazali, bo nie zwracala na nich uwagi wogole ale na
            disco dala sie namowic tyle ze z kolezanka poszla i z jakimis tez juz starszymi
            panami z Polski, ale jej kolezanka to bawila sie nawet z arabami, wiec to
            prawda, ze oni wyrywaja wszystko co sie rusza bez wzgledu na wiek! (sorki za
            brak polskich znakow ale mi sie "alt" zablokowal)
            • suomi77 Re: europejka w egipcie... po lekturze watkow. 25.11.06, 19:25
              a to sorki bo w hotelu w ktorym bylam,zaden piekny kelner nie spojrzal(a kiedys
              3 godziny obserwowalam przez ciekawosc)na kobiete nieladna,badz otyla badz
              starsza.Nie mam nic do straszych !!! ani grubszych,zeby to tak nie
              zabrzamialo!!!!
              tylko bylam dumna :)) co mowili mojej mamie o mnie,a co jej siostrze
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka