Horror Rezydentów

26.10.06, 22:52
Rezydenci !!
Dosyć już pomiatania, plucia w twarz, popychania, szarpania w recepcjach
ubliżania i wyzywabia od "dziwek" "Kurew""sku..eli" itp....na miejscu w
hotelach i na forum.
Jak się czuje Pani Beatka Kamińska po napluciu w twarz jednej z rezydentek?
A jak się czuje Kamil Bartłomiej biegający nago po hotelu i ubliżający
wszystkim pracownikom hotelu i bijący w twarz - kobietę rezydentkę?.
A czemu to niektórzy turyści podając z nazwiska i imiona rezydentow sami
boją się podpisywać? Boją się wstydu? Opiszcie swoje zachowanie - zachowanie
ludzi chamskich, bezczelnych, ignoranckich na wyjazdach. Czemu tylko na nas
wieszacie psy i wyszczekujecie wyzwiska na forum .
Wy turyści zachowujecie się czasem jak zwierzęta - i czego oczekujecie od
rezydentów - posłuszeństwa jak psy?
A i owszem zapłaciliście za opiekę ale nie za chamskie zachowanie, ubliżanie
i znęcanie się - bo o tym nie piszecie.
Zastanówcie się nad sobą - zanim coś napiszecie .
Pozdrawiam
ps. Nie podane są prawdziwe nazwiska - ale jak to sie nie skonczy - podawanie
nazwisk i imion na forum - my również zaczniemy podawac imona i nazwiska
    • cameltravel Re: Horror Rezydentów 27.10.06, 00:14
      cóż - odpiszę
      ostatnio to mnie zwymyślała rezydentka do moich klientów - trafiło na moich
      przyjaciół - nagrali to na dyktafon i kamerę - ubaw miałam niezły
      postanowiłam nie wysyłaś więcej z tą firmą ludzi do tego miasta

      moje prywatne zdanie jest takie - jeśli nie udało sie wam rozwiązac problemu na
      miejscu to informacja o nim może byćpomocna innym
      ale jeśli problem został rozwiązany i i jedna i druga strona może spojżeć
      drugeij stronie w twarz to opsanie problemu nie powinno byc samo w sobie problemem

      a jeśli jest innaczej to coś nie zagrało

      - owszem często polacy zachowują sie okropnie
      są chamscy i oczekują złotych gór
      ale jako turystka odpowiem, ze tylko raz mogłam liczyć na pomoc rezydenta - był
      to rezydent Kopernika
      był problem z jezowcem i rezydent stanął na wyskości zadania

      raz tez miałam przyjemnośc być pod opieką rezydenta który interesował sie nami i
      interesowało go czy wszystko będzie jak trzeba i czy się nam podoba - był to
      rezydent Alfy Star - AIman - o którym zresztą było tu już na forum

      o reszcie pisac nie będe bo szkoda aby odebrali moją wypowiedż jako atak - a
      przecież mogło to być poprostu gorsze samopoczucie danej osoby

      myśłę że nie ma powodu abyś denerwowąła sie tak bardzo że wymieniono cię tu z
      nazwiska i imienia

      kliknij na wątku aby admin go usunął
      to wszystko co możesz zrobić - możesz też nastepnym razem postarać sie
      rozwiązać konflikt od a do z - nawet gdybyś miala być jakoś stratna - bo
      przeciez chodzi o to aby wszystko iędzy nami turystami a wami rezydentami było
      tip top

      i nie odbieraj tego prosze osobiście - bo przeceż ja nie wiem czy ty byłas
      winna czy może ten turysta ale ne o winę tu chodzi a o dokładanie wszelkich
      starań aby kli8ent i mój i twój był zadowolony prawda ?? no bo skąd brały by sie
      nasze wynagrodzenia jak nie z ich wpłat ??

      Ewa
    • komar02 Re: Horror Rezydentów 27.10.06, 08:45
      :)
      chyba jednak Pani rezydentko (? - nie wiem, ale tak wynika z postu) nastapilo
      pewne pomylenie wartosci i pojec :) mianowicie jest Pani pracownikiem biura
      turystycznego , ktore zyje , podobnie jak Pani z wysylania turystow na
      wczasy :) podobnie jak sprzedawca w sklepie z klientow, taksowkaz z pasazerow
      etc :) i jak slusznie juz zauwazyla (i rozumie;) camel.. , sens Pani istnienia
      i pieniazki na to placa Pani Ci wlasnie turysci :) rowniez "dzialek" od
      wlascicieli roznorakich "instytutow papirusa" i innych podobnych instytucji nie
      dostanie Pani jesli nie przyprowadzi grupy (jak slusznie czestokroc , Pani
      zauwazyla) turystow-ignorantow :) <uzylem ogolnika , jesli Pani "nie z tych" to
      PRZEPRASZAM :) > . staje Pani ZA KAZDYM RAZEM-TURNUSEM wobec grupy ludzi za
      ktorych ma Pani obowiazek byc odpowiedzialna na terenie obcego kraju, za ich
      bezpieczenstwo, komfort za jaki zaplacili i ma Pani niesc pomoc w przypadku
      takiej potrzeby :) PO TO BIURO PODROZY Pania zatrudnilo . jesli oprócz
      powyzszego , biuro liczac na Pani uczciwa prace oferuje tymze turystom program
      wycieczkowy , to rowniez po to Pani jest rezydentem by spelnic oczekiwania
      turystow n/t wiedzy (przynajmniej elementarnej) i opieki w trakcie takowej
      eskapady . i na Pania , w kazdej chwili Pani pracy patrzy i liczy grupa
      turystow , ktorzy za to wlasnie zaplacili :) i bylo by dobrze gdyby ich nie
      traktowac jak stado durnych kur znoszacych zlote jajka. dobrze obsluzony klient
      odwdzieczy sie dobrym slowem , towarzystwem , a nawet kolejnym jajkiem w
      przyszlym roku :) klient ktorego Pani potraktowala 'per noga" lub gorzej
      obsmaruje Pani dupe , bo tylko tyle moze :) niestety zaplacil Pani z gory i
      tego juz nic nie zmieni , ale prosze sie nie dziwic , ze nie ktorym smarowanie
      nie wystarcza :))) i w koncu i im puszczaja nerwy :) tyle ogolnikow ;)
      naturalnie rozne bywaja okolicznosci konfliktow miedzy 2 osobami . w grupie
      kilkunastu/-dziesieciu osob (turystow) moga sie rowniez znalezc chamscy
      brutale, ktorzy nie tylko rezydentce , ale rowniez w domu potrafia robic
      pieklo :) ale tu Pani umiejetnosc radzenia sobie w konflilktowych sytuacjach
      (rozne bywaja sytuacje w pracy kazdego z nas-nie rezydentow) ,a jesli bedzie to
      sprowokowane przez krewkiego turyste , ZAWSZE MOZE PANI LICZYC NA POPARCIE
      GRUPY :) naturalnie jesli Pani byla wczesniej w stosunku do nich OK :)
      jesli Pani sobie na spokojnie przemysli to co w zalążku staralem si
      eprzekazac , to Pani praca zacznie panią lubic i ...odwrotnie :))) a do tego
      beda do Pani lgnac cale chmary wdziecznych turystow , jesli jednak uzna Pani ze
      pisalem glupstwa to .... bardzo Pani wspolczuje :)))
      pozdr.
      turysta - mim
      • jooasiaa Przeciez ten temat juz był 27.10.06, 09:48
        Jak wszystko.Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki;)
      • camuss Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 17:18
        By uzupelnic Twoja wypowiedz, komar02 dodam ze klient moze znacznie wiecej - nie
        tylko "obsmarowac" na forum; moze wniesc reklamacje do biura podrozy badz
        zazalenie (sa takze stosowne instytucje w zaleznosci od "rangi incydentu")

        Ja osobiscie staram sie placic za wycieczki / hotele karta kredytowa - w
        przypadku jesli hotel badz biuro podrozy nie wywiaze sie ze swoich deklaracji -
        anuluje zaplate. Uprzednio oczywiscie kontaktuje sie z w/w biurem badz hotelem i
        uprzedzam o tym. W 90% jestem przepraszany i nastepuje rekompensata ewentualnych
        niedogodnosci, ktore mnie spotkaly.

        fakt, jak sie placi gotowka to mozna pocalowac... klamke lub przyjac
        "standardowe przeprosiny" od biura podrozy - niestety, niektorym to nie starcza
        i w pelni rozumiem ich rozzalenie na forum.

        kamil
        • lozinsky Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 18:51
          Witaj Camuss - wydaje się, że Twój sposób płatności za wycieczki stwarza pewne
          możliwości. Proszę opisz dokładniej jak wygląda procedura wycofania takiej
          płatności, do ilu dni wstecz można ro zrobić i czy tylko z kartami kredytowymi
          czy może z debetowymi również to działa? Będę wdzięczny za info.

          Pozdrawiam
          • moonbeauty Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 19:01
            Właśnie napisz proszę więcej na ten temat. Twój sposób wydaje się bardzo dobry.
          • camuss Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 20:45
            nie chce nikogo wprowadzac w blad wiec jesli sie myle, prosze by mnie ktos
            poprawil a nie atakowal.

            Wydaje mi sie, ze w gre wchodza tylko i wylacznie katy kredytowe - ktora, jak
            sama ich nazwa mowi (robisz zakupy na kredyt); karta debetowa - popij woda.

            Wystarczy przeczytac umowe z bankiem i znalezc punkt w ktorym jest napisane o
            "anulowaniu transakcji". Zwykle od momentu otrzymania rachunku mamy 53 dni na
            zaplacenie rachunku ale wciagu dwoch tygodni mozna zglosic "nieprawidlowosc"

            Powiem szczerze, ze jeszcze ani razu nie zdarzylo mi sie, bym musial anulowac
            taka platnosc. Wystarczyl zawsze list do biura podrozy badz hotelu i wyrazenie
            swojego niezadowolenia + w sposob dyplomatyczny zakonczenie, ze w zwiazku z nie
            wywiazaniem sie przez Panstwa uslug/obietnic/deklaracji anuluje owa platnosc.

            Zawsze skutkuje - nie moze byc tak, ze stoi sie na "straconej" pozycji tylko
            dlatego, ze pieniazki wplacilo sie z gory. Pomine milczeniem fakt, ze istnieja
            instytucje typu Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumenta ale to niestety biurokracja.

            Anulowanie transakcji takze wymaga od nas kilku papierkowych krokow - zwykle
            trzeba podac jakis powod. Ale jesli jestesmy klientami banku, ktorym nigdy
            wczesniej taka sytuacja sie nie zdarzyla to dlaczego mieliby byc nie po naszej
            stronie?

            Ale powtorze- zwykle list skierowany do managera danego biura podrozy / hotelu
            wystarczal. W kazdym razie w moim wypadku - oczywiscie nie otrzymalem pelnego
            zwrotu ale zawsze przeprosiny i na przyklad (w przypadku hotelu - weekend za
            darmo badz voucher do restauracji na okreslona kwote) Niby nic, ale zawsze cos
            wiecej niz samo "przepraszam"

            Z drugiej strony, porzadne firmy dbaja o swoich klientow - przypomniala mi sie
            sytuacja, w ktorej moja dziewczyna zatrzymala sie w hotelu Jan III Sobieski.
            Sama zrobila sobie rezerwacje ale w miedzy czasie ja zarezerwowalem i oplacilem
            Jej hotel przez internet. Pani w recepcji nie pofatygowala sie nawet, by
            sprawdzic tylko upierala sie, ze to tylko rezerwacja (i miala racje) ale moja
            dziewczyna takze miala racje mowiac, ze hotel oplacony (bo byl; de facto dwie
            rezerwacje byly) Po okolo pietnastu minutach osobiscie manager przeprosil moja
            dziewczyne, dostala lepszy pokoj za te sama cene a po po wrocie do domu...
            niespodzianka - list z przeprosinami za zaistniala sytuacje.

            Kiedys umiescilem tutaj watek na temat biura podrozy Ultra Tours z Hurghady i
            wiele osob zarzucalo mi, ze jestem pieniaczem (program nie byl realizowany). Ale
            jesli bedziemy "popuszczac" to niedlugo to my bedziemy prosic biura podrozy o
            to, by laskawie sprzedaly nam wycieczke a nie odwrotnie - paranoja.

            Juz dzis biura podrozy dzien wylotu i przylotu licza jako pobyt (i moglbym nawet
            zrozumiec ich polityke) ale az lzy sie cisna do oczu same z bezradnosci jesli
            wylot nastepuje na przyklad o godzinie 23:50. A powrot z samego rana.

            Kamil
            • kruszynka301 Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 20:59
              Nie wydaje mi się, żeby anulowanie transakcji kartą kredytową było proste - miałam sytuację, gdzie sprzedawca zrobił "czeski błąd" - w rezultacie bank obciążył mnie wyższą kwotą.
              Kiedy zadzwoniłam do banku, konsultant spytał się, czy podpisałam wydruk. Jeśli wydruk był podpisany, prawidłowo, bank musi mnie obciążyć, nie można anulować podpisu.
              Bank mnie obciążył błędną kwotą, tłumaczyli się, że nie mogą inaczej, a zawyżoną sumę z przeprosinami zwrócił mi sklep w gotówce.
              • camuss Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 21:09
                W moim przypadku, jak wspomnialem - nie mialem jeszcze okazji sprawdzania tego
                sposobu. raz tylko dostawszy wydruk nie zidentyfikowalem transakcji i
                zadzwonilem do banku - po dwoch dniach dostalem "ankiete" i w momencie wyslania
                jej procedura zostala by rozpoczeta. Na szczescie przypomnialo mi sie, ze
                bookowalem bilet koledze.

                Na pewno jesli podpisalas rachunek to byloby trudniej. Aczkolwiek jesli to byl
                ewidentny blad to na pewno otrzymalabys rekompensate.

                Nie jestem specjalista od kart kredytowych ale co powiesz na taka sytuacje -
                skradziono mi karte kredytowa, ktora uzywano i bookowano na przyklad bilety
                lotnicze, wycieczki? Sadzisz, ze to ja wszystko bym oplacal z wlasnej kieszeni?

                Zreszta, powtorze - zazwyczaj list, w ktorym wspomnialem o mozliwosci anulowania
                transakcji skutkowal. jeszcze nigdy nie mialem okazji anulowania transakcji ale
                raz dzwoniac do banku powiedzialem tylko, ze nie moge zidentyfikowac transakcji
                i yslano mi formularz zwrotu. Moze wyjasnieniem zagadki bedzie fakt, ze na co
                dzien mieszkam za granica - w bardziej "cywilizowanym kraju" ale wierze, ze
                takie kwestie jak banki czy chociazby karty kredytowe nie znaja granic...
                czyzbym sie mylil?
                • kruszynka301 Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 21:20
                  ja miałam sytuację, kiedy podpisałam wydruk - i wtedy bank miał związane ręce, rekompensatę otrzymałam bezpośrednio w sklepie, konsultant powiedział, że nic nie może zrobić - bo ma mój podpis.

                  Faktycznie, pewnie o wiele łatwiej jest unieważnić transakcje internetowe - ale i tak wiem, że jest to bardzo trudne, szczególnie w Polsce. Z drugiej strony, gdyby to było takie łatwe, nie byłoby kradzieży internetowych.

                  W przypadku kradzieży karty ja mam o tyle dobrze, że jeśli zrobiłabym jakąś niepasującą do mnie transakcję, albo wydałabym sporą kwotę, to bank albo dzwoni do mnie, albo blokuje kartę.

                  Np mojemu bratu zablokowali kartę, kiedy płacił piąty raz za paliwo w tym samym dniu (tankował samochody służbowe) - to wydało im się podejrzane;). ale dzięki takiemu systemowi jestem spokojniejsza.
                  • camuss Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 21:45
                    wiec trzeba znalezc metody, by kupujac wycieczke w biurze podrozy takze czuc sie
                    spokojnym. Powiem Ci, ze ostatnio jak lecielismy do egiptu z rodzina to wolalem
                    wykupic stad (londyn) wycieczke - nie dosc, ze o wiele latwiej negocjuje sie
                    ceny (duza konkurencja) to obsluga na medal... niestety, cenowo czasami mozna
                    przeplacic

                    teraz wlasnie rozwazam mozliwosc by leciec cala rodzina z Polski ale
                    sprawdziwszy ceny - widze, ze z londynu nawet taniej ;)) ta sama wycieczka, ten
                    sam hotel :)
                • swt22 Re: Horror Rezydentów 28.10.06, 22:16
                  Camuss teraz ja się nietytowo rozpiszę,bo rzedko to robię.
                  Nie sądzę,aby taki sposób coś zrobił.Błąd w polskiej turystyce jest
                  systemowy.Jak sobie teraz poprzemyśliwałem jest to jedyna branża w Polsce,która
                  jest niby koncesjonowana,a zostawiona na pastwę losu,lub zarządzana
                  jakąś "grupą trzymającą ...".
                  Koncesja ma na celu ograniczenie,a także pełną kontrolę przez organa Państwa na
                  wykonywaną działalność.Każda firma (ja także posiadam koncesję jednego z
                  najważniejszych ministerstw w Państwie)posiadająca wydaną koncesję najbardziej
                  boi się decyzji cofnięcia tego dokumentu.Prosty przypadek-sprzedaż %
                  nieletniemu-udowodnią-handlujesz wodą sodową.Kupisz złom od niezydentyfikowanej
                  osoby-kupuj od teraz makulaturę itp.Kombinujesz na transporcie-sprzedaj tabor i
                  kup samochód na wędkowanie.
                  W turystyce zapisy np.zmiany godzin czarterów-zgoda,dość nieprzewidywalne.
                  Ale więszość ofert już z założenia nie ma prawa spełnić warunków,tyklo bronią
                  tego pogmatwane i niezgodne z prawem umowy.W mojej branży np. taki nr jaki
                  zafundowało mi w tamtym roku pewne BP skończyłby się napewno conajmniej
                  zawieszeniem koncesji.
                  Z grubsza tak;dzoni panienka,że kiedyś interesowała mnie Hrg,a teraz mają dobrą
                  ofertę,ale wylot pojutrze rano.Pytanie o konkrety-cena super mi się
                  podobała,ale najbardziej godziny rejsów (wylot Okęcie bodajże przed 6
                  rano,wylot Hrg ok.19).Dla mnie baja (pełnych 7 dni).5 godzin po wykwaterowaniu
                  akurat na spacerek,piwko itp.Po zapłaceniu (kartą) i przesłaniu regulaminu i
                  rezerwacji już po 2 h telefon,że wylot przesuniety na 11.Ok.W przeddzień
                  telefon,że jednak wylot coś koło 19.Mówi się trudno.Horror żeby przejechać
                  Warszawę,ale w ostatniej chwili dojechaliśmy i wylot.Pobyt ok.(byłem już tam z
                  kilkanaście razy).W przeddzień dowiaduję się,że powrót nie 0 19,a bodajże o 10.
                  To już było za wiele.Afery nie było co tam robić,bo nic by nie zmieniło,ale po
                  powrocie się uparłem.Ustaliłem u przewoźnika iż takich terminów jak mi
                  poprzednio podawano nigdy nie było w rozkładzie.Ale trudno każdemu się
                  zdaża,więc wystąpiłem do owego biura myślę z rozsądną propozycją - zwrot 2/7
                  sumy za urlop.Nie chce mi się dalej pisać,ale powiem krótko-wyśmiano mnie
                  twierdząc,że wszystko zgodne z umową.
                  Do wiadomości moją skargę przesłaem do organu wydającego zezwolenie i Rzecznia
                  Obrony Praw Konsumenta i też nic.
                  Wiadomo,że uregulowanie pełnej odpowiedzialności organizatora spowoduje wzrost
                  cen,ale dość już chyba sprzedawania marzeń i nabijania sobie kasy w imię
                  prawa.Walczyłem też na tym forum o prawne uregulowanie obowiązku podawania w
                  ofertach pełnych i kompletnych cen za imprezę (za analogię mogę przytoczyć
                  uchwaleniem ustawy przed kilku laty o podawaniu konsumentowi cen brutto-można
                  było to zrobić).Dopłatą mogą być tylko nieobowiązkowe i dodatkowe
                  fakultety.Horrorem,a nawet przestępstwem skarbowym jest coś co w w opisie jest
                  podane "cena nie obowiązuje i dopisek obowiązkowe)
                  Uffffff,ponad moje siły.Jak zanudziłem,to sorry
    • veronikamaj Re: Horror Rezydentów 31.10.06, 14:04
      Witam
      jestem za tym by nazwiska tych turystow ktorzy wyzywaja i podnosza reke tez
      znalazly sie na forum. nikt nie zaplacil za swobodne obrazanie innych ludzi.
      kazda sprawe mozna zalatwic na spokojnie ale niestety wielu polskich turystow
      od pierwszego zdania w rozmowie z rezydentem uzywa slow bardzo niecenzuralnych
      i tak by bylo slychac w calym hotelu. mamy listy przylotowe, wiemy kto obraza,
      grozi, pluje ... Jestem ze tym by kazda sprawe zalatwic na spokojnie ale tego
      musze chciec obie strony a niestety bardzo czesto polscy turysci zachowuja sie
      tak jakby wykorzystywali okazje ze wreszcie moga sie na kims bezkarnie wyzyc,
      zwyzywyac, obrazic itd. jesli ktorys z turystow podnosi reke na rezydentke,
      pluje czy wyzywa niech ma swiadomosc ze jego nazwisko tez moze sie tu pojawic
      • miriam_73 Re: Horror Rezydentów 31.10.06, 15:09
        Nie masz do tego prawa. Póki co dane klienta sa poufne, bo zostały udostepnione
        i sa przetwarzane wyłacznie w jednym określonym celu. To tak w kwestii
        formalnej.

        Co do samego zjawiska, cóż... Sama byłam w ubiegłym roku świadkiem wulgarnej
        napaści słownej jednego z klientów na rezydentkę. Fakt, panna (nie pierwszy
        raz zresztą) się nie popisała bo zamiast pogonic i opieprzyć to "głaskała po
        głowce". Dwie pary turystów kazały na siebie czekać dwóm autokarom (ok. 80 osób
        w drodze na lotnisko o 2 nad ranem)przez ponad 20 minut, bo biedactwa "nie
        mieli czasu" przez cały wieczór uregulować rachunków w hotelu. Wszyscy zdążyly,
        tylko oni nie. I jak zwykle w takich sytuacjach - był problem z terminalem do
        kart.
        Facet wsiadł na rezydentkę i tych spóźnialskich w sposób bardzo wulgarny i
        ordynarny. Fakt można się było mocno wkurzyć zwłaszcza że człek zmęczony i
        rozespany ale nie usprawiedliwia to wulgarności. No, ale sa turyści
        i "turyści".... Dla takich jednak, groźba ujawnienia danych raczje nie będzie
        specjalnym straszakiem. Tym bardziej, że w świetle prawa nie wolno tego zrobić.
    • justyna19674 Re: Horror Rezydentów 31.10.06, 21:19
      Witam
      Wrociłam w Sobotę z Hurghady i napiszę tylko tyle,że było mi wstyd za rodaków
      lecących z nami do Wrocławia.Po opuszczeniu hotelu musieli ich szukać i prosić
      o uregulowanie rachunków za mini bar.Kwoty były tak śmieszne,że wstyd jeszcze
      większy.Ponadto młody człowiek ciamkający gumą do żucia,żeby nie było czuć
      odoru po przepiciu pozwala sobie na glupie komentarze dotyczace niskiego
      poziomu inteligencji ludzi o innej karnacji i to w towarzystwie egipskiego
      rezydenta znającego dobrze język polski.Innych sytucji dziejących sie na
      terenie hotelu juz nie będę opisywać, ale w podsumowaniu dodam,że wystarczy
      kilku takich pseudo inteligentów a opinia o Polakach jest okropna.Szkoda,że nie
      można podawać ich nazwisk.Pozdrawiam.
      • moonbeauty Re: Horror Rezydentów 31.10.06, 21:22
        Ja się wstydziłam za niektórych rodaków w Tunezji: pili wódkę na pokładzie
        samolotu...z butelki oraz w autobusie na wycieczkę...wstyd mi było, na
        szczęście nie było ich w tym hotelu co ja.
Pełna wersja