mojakarolinka
31.10.06, 09:52
Witam,
Czy to w ogóle możliwe?
Kupiłam korale - zapewniał mnie, że najprawdziwsze - córeczka zrzuciła je
przez przypadek na ziemię, odpadł kawałek, okazało się, że to pomalowany
alabster czy coś takiego. Poszłam do tego jubilera, zrobiłam awanturę,
straszyłam policją turystyczną. O zwrocie pieniędzy nawet nie chciał słyszeć -
po długich bojach zgodził się zamienić "korale" na turkusy. W Polsce okazało
się, że wydałam 100$ na pomalowane turkusową farbką kamyki, które mogę kupić
za 50zł :( Jadę do Egiptu 3.11. - jak mam walczyć o zwrot kasy albo wymianę
na prawdziwe kamienie? (jestem wyedukowana jak i po czym rozpoznawać
naturalne korale i turkusy)
Jest coś czego oni się boją? Czy policja turystyczna na nich działa?
Czy też jestem bez szans?
pozdrawiam
k.