Dodaj do ulubionych

Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chętnych!

06.02.07, 16:50
Witajcie podróżnicy! Planuję wyjechać ze znajomym do Sharmu na Synaju i
szukamy dwóch osób,które by nam towarzyszyły na dobre i złe. Na miejscu
planujemy zatrzymać się na 2 tygodnie w wybranym hotelu i pozwiedzać
okoliczne miejsca (jak się uda to również pojechać do Kairu,Luksoru itp.) Nie
jesteśmy ludźmi,którzy nie potrafią się obejść bez luksusu,jesteśmy
tolerancyjni,nie jesteśmy wybredni no i jesteśmy trochę zwariowani (Jaś i
Tomek z Katowic).
Przeczytaliśmy wiele opisów wypraw w różne dalekie miejsca swoim autem i
zadecydowaliśmy też się porwać na coś takiego. Czytaliśmy właśnie relację z
podróży z Krakowa do Dakaru (Cinquecento) więc sądzimy,że i my mamy duże
szanse powodzenia.
Jeśli znajdą się ochotnicy proszę o odpowiedzi na tym forum. Szukamy osób
odważnych,śmiałych,nie mających problemów zdrowotnych i nie mających obaw
przed tego typu podróżą.
Wybieramy się Fiatem 126p,który jest po przeglądzie,w pełni sprawny i
stosunkowo niskim przebiegiem.
Obserwuj wątek
    • gkmail Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 06.02.07, 18:40
      jo bych pojechoł ino razem z psem,bo bez niego nikaj sie nie ruszom. Łodpowiedz
      mi,chopie,czy byś sie na to zgodził. Bych ci mógł coś tam dopłacić,wezma nieco
      żarcia i popitki,nawet pół litra bych mógł wzionść,po drodze by sie dokupiło.Na
      Słowacji majom taniej. A kaj bych mioł tam mieszkoć u tych arabów? są tam
      jakieś fajne kobitki i dobry browarek?
      • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 07.02.07, 01:57
        Podaj swoje namiary to się spotkamy.My chcemy wyjechać wiosną.
        A czy twój pies dobrze znosi dalekie trasy? jeżeli nie to trzeba mu podać
        awiomarin.I będziesz go musiał czymać na kolanach,bo inaczej byśmy się nie
        zmieścili.Poza tym będziesz musiał zabrać jego papiery: kartę
        szczepień,paszport itp.bo go nie przepuszczą na granicy.Czy ten pies już
        podróżował,dobrze znosi ciepły klimat? A jak ma na imię?
        Musiałbyś sie dołożyć na paliwo,my bierzemy ze sobą 2 karnistry benzyny żeby
        było taniej.Polak potrafi:-) My jesteśmy takim typowym obrazem polaka,sprytny i
        inteligentny.
      • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 07.02.07, 15:53
        To wszystko jak najbardziej prawda. A dlaczego miałabyś być przerażona?
        Przecież granice są otwarte (jeszcze są,niewiadomo jak długo tak pozostanie
        przy rządach Kaczyńskich) więc nic nie stoi na przeszkodzie,żeby se pojechać
        autkiem na wakacje.
        A Egipt to fascynujący i ciekawy kraj - tam są te wysokie piramidy,świątynie i
        pałace władców sprzed setek tysięcy lat,można tam też zobaczyć faraonów. Zawsze
        mnie to pociągało a teraz mam możliwość zrealizowania tego marzenia,bo pojechać
        tam to nie to samo co obejrzeć se zdjęcia czy filmik na trawel tv. Tym bardziej
        że mam już swoje autko.A koszty podzielę pomiędzy dwóch innych ludzi.
    • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 07.02.07, 19:43
      Buahahahahahahaha...
      Nio wszystko fajnie, wiec....eeeee....tego, no-powodzenia jak to mowia ;-)

      A teraz moje zelazne punkty Waszej wyprawy ;-)))))))
      -chcecie jechac maluchem do Sharm ale nie chcecie go transportowac... wiec
      powodzenia w przeplywaniu Morza Srodziemnego <rotfl>
      -Chcecie z Sharm zobaczyc Luksor... to bardzo madre, by wlasnie za punk
      dolcelowy wybrac Synaj <rotfl>
      -Jadac do Egiptu szczepicie sie na choroby afrykanskie-a jakie i po co? <rotfl>
      -Zabieracie z soba 2 kanistry benzyny do kraju, gdzie ropa jest tansza od wody
      ;-) <rotfl>
      -chcecie egipskich straznikow, ktorzy w 99% sa Muzulmaninami przekupywac flaszka
      <rotfl>

      Jezeli to nie sa zarty (a nadal twierdze, ze sobie robisz z nas niezla polewke
      wypisujac te steki bzdur i glupot) to bardzo Ci wspolczuje.

      I jak to napisales?? Jestes typowym obrazem polaka-sprytny i inteligentny <rotfl>

      Dawno sie tak jasiu nie usmialam, dziekuje Ci! To bylo mi potrzebne, ta sesja
      mnie wykonczy!

      ahahahahaahahha...

      Iwonka

        • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 08.02.07, 03:24
          A ja jestem dobrej myśli.Myślę,że się uda.A teraz odpowiedzi na twoje myślniki:
          1) Po co mam transportować auto skoro pojade przez Turcję,Liban i
          Izrael.Czytałem na wcześniejszych wątkach,że są ludzie którzy tam jadą autem a
          nawet rowerem.Na dobrą sprawę możnaby tam dotrzeć rikszą,tylko musiałoby się
          mieć więcej czasu,wiesz?
          2) Z Szarmu możemy pojechać przecież do Luksoru przez Kair i autostradą na dół.
          3) Chcemy się zastrzepić,żeby nie przywlec do domu malari,choroby tse-tse i
          AIDS.Fruwają tam moskity,które przecież przenoszą choróbska,babeczko.
          4) Bierzemy karnistry żeby po drodze wlewać bęzyne a nie na miejscu.
          5) Damy strażnikom flaszki to się tym bardziej będą cieszyć,bo u siebie w domu
          im nie dają i zakazują pić.Czytałem że ponoć nawet w sklepach nie mogą kupić
          alkoholów.Dlatego my im przywieziemy.
          i ostatnie 6) Ja jestem sprytny bo inaczej bym się nie wybierał tak
          daleko.Jestem żądny wiedzy o świecie,histori,kulturze i obyczajach różnych
          ludów.
          Życzę powodzenia w sesji i proszę żebyś bardziej tolerowała to co piszę i moj
          plan,bo jest on przemyślany (razem z kolegą)

          • mariuszgr Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 08.02.07, 08:22
            A ja mam w planie ekspedycje na pustynie, brakuje nam jeszcze 2 osob do
            kompletu.Gdybyscie byli chetni to zapraszam. W dodatku jak pojedziemy
            maluszkiem to byloby taniej, oszczedzilibysmy na 1 jeepie. Tu macie przykladowy
            program.

            Pola śmierci

            KAIR / OAZA BAHARIJA/ CZARNA PUSTYNIA/ PUSTYNIA KRYSZTAŁOWA/ BIAŁA PUSTYNIA/
            OAZA FARAFRA/ OAZA DAKHLA/ ABU BALLAS/ CZERWONE LWY/ DOLINY WSCHODNIEJ CZĘŚCI
            PŁASKOWYŻU GILF KEBIR/ PRINCE KEMAL EL-DIN/ STREFA KRATERÓW (CLAYTON, PETER-
            PAUL)/ SUDAŃSKA GRANICA/ DOLINA KARKUR TALH/ DOLINY GEBEL UWAYNAT/ WYDMY
            ARKENU/ DOLINY ZACHODNIEJ STRONY GILF KEBIR - WADI SORA (GROTA PŁYWAKÓW-
            SWIMMERS CAVE, FOGGINI CAVE)/ EL- AQABA PASS/ SZCZYT PŁASKOWYZU GILF KEBIR/
            DOLINA WADI HAMRA/ POŁUDNIOWE WIELKIE MORZE PIASKU/ STREFA KRYSZTAŁU
            LIBIJSKIEGO - SILICA GLASS/ CENTRALNE WIELKIE MORZE PIASKU/ PÓŁNOCNE WIELKIE
            MORZE PIASKU/ OAZA SIWA/ KAIR


            Czas trwania:
            15 nocy i 16 dni
            Dzień 1

            * przylot do Kairu
            * transfer do Oazy Baharija
            * zwiedzanie Oazy:
            o grobowce Bawiti: Zed-Amun-Efankh i Bannantiu
            o świątynia Ain Muftella
            o świątynia Aleksandra Wielkiego
            o muzeum mumii
            o Czarne Wzgórze
            * nocleg w hotelu w Oazie

            Dzień 2

            * mroczny karajobraz Czarnej Pustyni
            * Pustynia Kryształowa
            * księżycowe pejzaże Białej Pustyni
            * Oaza Farafra
            * Oaza Dakhla
            * nocleg w Oazie w hotelu

            Dzień 12

            * powrót do Oazy Dakhla
            * nocleg w Oazie w hotelu

            Dzień 3-13

            Ekspedycja na pustkowia pustyni Uwaynat na tereny graniczne do płaskowyżu Gilf
            Kebir i Gebel Uwaynat na granicy Egiptu z Sudanem i Libią. Przekraczanie wydm
            wielkiego morza piasku na całej jego długosci od płaskowyżu Gilf Kebir do Oazy
            Siwa.

            * Abu Ballas
            * Czerwone Lwy
            * Gilf Kebir - doliny wschodniej strony płaskowyżu:
            o Wadi Mashi
            o Wadi Mashi
            o Wadi Maftuh
            o Wadi Bakht
            o Wadi Gazayir
            o Wadi Wassa
            o 8 Bells
            * Prince Kemal El-Din
            * strefa kraterów (Clayton, Peter-Paul)
            * sudańska granica
            * Karkur Talh
            * doliny Gebel Uwaynat
            * wydmy Arkenu
            * doliny zachodniej strony Gilf Kebir - tereny graniczne z Libią:
            o Wadi Sora (Grota Pływaków, Foggini Cave)
            o El-Aqaba Pass (przejście na szczyt płaskowyżu)
            * szczyt Gilf Kebir
            * Wadi Hamra
            * południowe Wielkie Morze Piasku
            * strefa Kryształu Libijskiego (Silica Glass)
            * centralne Wielkie Morze Piasku

            Dzień 14

            * powrót do świata ludzi
            * północna krawędz Wielkiego Morza Piasku na obrzeżach Oazy Siwa

            Dzień 15

            * zwiedzanie Oazy Siwa
            * nocleg w Oazie w hotelu

            Dzień 16

            * transfer do Kairu
            * kolacja pożegnalna na luksusowym statku na Nilu, połączona z występami
            artystycznymi i muzyką lokalną
            * bazar Khan El-Khalili
            * transfer na lotnisko
              • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 08.02.07, 17:32
                Dzięki za wasze zdania i opinie. Mariuszu,ty nie masz szans się wybrać maluchem
                na taką ekspedycję po pustyni.Przecież by od razu ugrzązł w piachu.Do takich
                wypraw nadaje się tylko dżip.
                Ja zawsze wolę dmuchać na zimne więc pojadę tam tylko autostradami,więc nie
                powinny mnie spotkać żadne problemy.Auto będzie przygotowane,klimatyzacja
                zrobiona - samemu ją zaprojektowałem,będą chodziły wiatraczki z każdego rogu i
                będzie można regulować ich obrotami.
                Ten facet z psem to chyba jaja sobie robił,bo już się ani razu nie odezwał.Ja
                szukam poważnych ludzi a nie takich,którzy stroją sobie żarty z poważnych
                tematów.Jeszcze ktoś wprowadzi mnie z czymś w błąd:-( a po to sobie założyłem
                internet,zeby mieć okno(ekran) na świat,poszerzać swe horyzonty,pogłębiać
                wiedzę i się dokształcać.
                • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 08.02.07, 23:25
                  Ale trzepiacie się słówek,zamiast człowiekowi pomóc i go wesprzeć.Ja potrzebuję
                  rad a nie krytyki:-(
                  Ogólnie pisałem o szczepionkach na zakaźne choroby.Miałem na myśli
                  malarię,febrę,cholerę,ospę czarną itp. Wogóle to trzeba uważać w Afryce na AIDS
                  żeby się nie zarazić dlatego tam to najlepiej wogóle się nie wdawać z nikim w
                  seks. No chyba że się kogoś bardzo dobrze zna i się mu ufa.Ja tam napewno nie
                  będę chodził do domów publicznych tak jak wiele turystów robi na
                  wakacjach.Jeżdżą tam tylko chlać wódę,imprezować i się giździć.
                    • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 02:05
                      No wiesz,nie każdego stać na mercedesa czy beemwu.Ja jestem szczęśliwy z tego
                      co mam i nie narzekam.Pojadę do Egiptu Fiatem 126P i jestem z tego dumny a
                      nikogo tam na siłę nie ciągnę.Jak ktoś chce jechać to pojedzie (mój kolega
                      Rafał postanowił jechać).
                      Wybieramy się prawdopodobnie w maju kiedy nie ma tam tak ciepło,pogoda w sam
                      raz.Weźmiemy ze sobą dokumenty,kanapki,picie i bęzynę.Napewno dojedziemy
                      szczęśliwie i będziemy tam sobie wypoczywać w cieniu palm kokosowych,leżąc na
                      plaży w bikini i podziwiając zachód słońca nad morzem. Cały rok ciężko pracuję
                      w hucie więc należy mi się chyba jakaś porządna podróż i wypoczynek.
        • elsalvador1 Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 18:14
          jacek672 napisał:

          > A ja Go podziwiam za poczucie humoru i za nick ,jest wreszcie coś poczytać na
          > forum bo ostatnio nic nie było ciekawego ,a mnie tak tam (do Egiptu) ciągnie
          że
          > pojechałbym i maluchem.Pozdrawiam.
          Dokładnie.Tak czytam i zastanawiam się jak gość ma wielkie poczucie chumoru i o
          zgrozo-potrafi wkręcać.Proponuję zżutkę na paliwo do tego ;-))) pojazdu,co Wy
          na to????
          • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 18:31
            Ja jestem radosnym i wesołym człowieczkiem,to fakt,mam też poczucie chumoru,ale
            nie stroję tu sobie z nikogo żartów i poważnie podchodzę do spraw podróżniczych.

            Szukałem ambasady egipskiej żeby zamówić sobie wizę i odnowić paszport,ale nie
            znalazłem,nie wiem na jakiej ulicy stoi(chyba jest w Warszawie).Mam nadzieje że
            nie wszyscy tam mówią po egipsku i że nie używają hieroglifów zamiast naszego
            pisma.Oby szło się jakoś z nimi dogadać.
            Czy jest tu na tym forum jakiś dyrektor? kto zarządza tymi wypowiedziami?Może
            ten człowiek mi dopomoże i udzieli rad,bo jak narazie żarty sobie ze mnie
            stroją:-( i tylko zamieszczają jakieś kurdupsle zamiast wartościowych
            wypowiedzi i porad.Ja zadaję sobie wiele trudu i oferuję innym swoją dobroć i
            otwartość.Chcę zabrać ze sobą dwóch pasażerów,ale jakiś poważnych ludzi na
            których można polegać i pozostawić auto jak będę chodził po drodze siku.A nie
            żeby w połowie drogi mi wysiadł i powiedział baj baj.
              • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 18:47
                Elsalwador,wydajesz się miłym człowiekiem z dobrym sercem:-*
                Jeżeli chcecie mi przelać jakieś pieniąszki to podam wam swój adres(ale musicie
                wysłać poleconym,żeby nigdzie nie zginęły).Napewno kupie wam jakieś pamiątki w
                Egipcie (np.widziałem takie pluszowe,wypchane wielbłądki z hieroglifami od
                znajomego-tylko on je przywiózł z Tunezji,ale to nie ma znaczenia).
                A może chciałbyś się ze mną wybrać (ale miejsce z przodu już jest zajęte,bo
                kolega chce regulować radiem po drodze.
                • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 18:57
                  jasiu-likes-cunnilingus napisał:
                  > A może chciałbyś się ze mną wybrać (ale miejsce z przodu już jest zajęte,bo
                  > kolega chce regulować radiem po drodze.
                  No jak Salvador ma jechac z tylu to ja tez sie zapisuje!! Moge siedziec za
                  Toba.... albo jak sie Salvador zgodzi za kolaga co bedzie regulowal radio.
                  I obiecuje, ze jak pojdziesz siku to bede siedziec w srodku, zeby nikt Ci
                  "kaszlaka" nie ukradl.
                  A z czym robicie kanapki?
                  Moge zabrac do termosu zupe na droge, jaka lubicie?

                  W ogole napiszcie cos wiecej o sobie i swoich planach w Egipcie.

                  A jak mnie zabierzecie to bede sobie mogla szybke uchylac z tylu?? Tam jest taka
                  uchylna, prawda?? Bo niby w maju nie jest goraco, ale zawsze to 30 stopni no i
                  silnik za plecami...

                  Mowisz, ze chcesz spedzic 14 dni w Egipcie-to ile wczesniej musimy wyjechac z
                  Polski, zeby tam dojechac? Wiesz, nie wiem ile zupy zrobic by starczylo nam do
                  Egiptu...

                  A i bagaznik... duzy jest?? Ile termosow z zupa i kanapek wejdzie?? Co zabieramy
                  w trase?? Masz juz pomysl??

                  Pozdrawiam wszystkich forumowiczow :-)
                  I.
                • cameltravel Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 19:22
                  kochani arabski ymteligent wrócił i daje ciałka teraz tu
                  o sprawie seksu i aids pewno masz sporo do powiedzenienia
                  odpuśćmy

                  to prowokacja :)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24864&w=49339124&v=2&s=0
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24864&w=48050178&a=48079837
                  jakos znajomo mi ten styl wygladał .......


                  kochany uwazaj bo jak zlamiesz raczke jak pan K. to nie będziesz mógł się bawić

                  Ewa
                  • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 09.02.07, 19:33
                    CamelTrawel,zapewniam cie że nie jestem arabskim inteligentem.Te wątki,które
                    załączyłaś do swojej wypowiedzi są okropne.Tamten pan jest żenujący i ochydny
                    pod każdym względem i nie chce aby mnie z nim kojarzono.
                    Moj jedyny wątek na innym forum to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=22626&w=57054088
                    Odpowiem na twoją ofertę odrobinkę później,bo teraz jestem zajęty (lecą
                    wiadomości na jedynce).Wszelkie oferty i rady są przeze mnie mile
                    widziane.Ciepła zupka się bardzo przyda,szczególnie w nocy jak będzie
                    zimno.Okienko uchyla się tylko w dwóch przednich,bocznych szybkach a z tyłu
                    możesz przecież ściągnąć na dół okienko takim wichajstrem,wiesz?
                    Wrócę za niedługo,kochani.
    • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 12.02.07, 03:17
      Tu ponownie ja. Poczułem się dogłębnie urażony i zniesmaczony tamtą
      odpowiedzią od wielbłądzicy (cameltravel),bo posądzała mnie że jestem
      inteligentem a ja nim nie jestem! Jak można oskarżać niewinne osoby i zarzucać
      im coś o czym nie ma się pojęcia i na co nie ma się żadnych dowodów,no jak tak
      można? Wstyd! Och,wielbłądzico,rodzice powinni nauczyć cię dobrych
      manier,wstydziłabyś się i tyle.Kisi kisi
      Powracając do setna sprawy.Teraz piszę do niewiasty,która zaoferowała wzięcie
      udziału w zorganizowanej przeze mnie wyprawie do Szarmu.Musimy zorganizować
      miejsce z tyłu w bagażniku bo zabieramy przecież ze sobą dwa karnistry
      benzyny.Opakuje je w jakieś gazety żeby nie naszło jedzenie smrodem.Tam gdzie
      będzie miejsce upchniemy kanapki,picie i twoją zupkę.Ja lubię barszczyk i
      ogórkową (bo pytałaś) ale jak ugotujesz ogórkową to ma być ze śmietanką.Ja
      zrobię kanapki więc będziemy kwita.Kolega kupuje bęzyne i zabiera kocyk zeby w
      nocy nie bylo zimno. Ktoś coś pokiełbasił-nie pisałem że z tyłu uchyla się
      okienko tylko z przodku,trąbko.
      Pierwszy postój na noc planujemy zrobić w Konstantynopolu,który wg mojej mapy
      jest zaraz na początku Turcji.Tam znajdziemy jakiś hotelik.Chcesz mieć
      pojedynczy pokój czy będziesz spała z nami?
      Pytaj się dalej,ja ci odpowiem na pytania które cie gryzą i nie dają ci spokoju.
      Acha,nie możesz zapomnieć wziąść paszportu i prawa jazdy,bo będziemy się
      zmieniać.Czekam na odpowiedź.Potem sie spotkamy żeby omówić bliższe szczegóły.
        • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 13.02.07, 01:18
          Oj,Salwadorku,coś mi się wydaje że zagadujesz tak o tym wyjeździe bo chcesz się
          z nami zabrać.Jesteś pewnie nieśmiały i dlatego nie zapytasz się wprost o moje
          pozwolenie.Jestem poniekąd psychologiem i wyczuwam to z twojego pisma.A więc
          moja odpowiedź: możesz z nami jechać:) ale pamiętaj,że będziesz siedział z tyłu
          bo kolega chce regulować z przodu radiem i nastawiać po drodze stacje.
          Hm,majonezu kieleckiego nie wezmę bo on jest dosyć ostry (jak już to zabiorę
          Helmansa) i szkodzi mi na przewód pokarmowy.Jak go zjem to potem puszczam puki
          a nie chce tego robić w moim samochodzie (żeby wam nie było nieprzyjemnie).
          To decydujcie się,bo za niedługo zamykam listę chętnych.Proszę o ostateczne
          decyzje od ciebie,Salwadorze i niewiasty od zupy.Wtedy będziemy mieli już
          komplet.A co ty mi zaproponujesz jako oznakę wdzięczności?
          • karrlos Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 13.02.07, 12:50
            Gdybym nie miał 190 cm wzrostu to bym się skusiła nto tylnie siedzenie.
            Chyba że wywiesze nogi za okno z przodu, ale wtedy będzie wiało.
            No chyba że ta Pani od ogórkowej nie będzie miała nic przeciwko to usiądę w
            poprzek.

            A tak na serio to ile twój maluch wyciąga i na ile dni jedziecie?
            Bo biorąc pod uwagę ze jest to pewnie z 5000 km w jedną stronę.
            średnia prędkość to 80km/h
            auto potrzebuje przerw, wy musicie spać to podróż po 12 godzin trwać będzie 5-
            6 dni.
            5-6 dni na powrót.
            razem 12. W hucie masz pewnie 20 dni urlopu płatnego. Więc pozostaje 8 dni na
            miejscu.
            No chyba że weźmiesz L4 , ale jako uczciwy Polak nie powinieneś.
            • cameltravel Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 13.02.07, 13:11
              bagażnik w maluchu z tyłu ??
              hmmmmmm 2 kanistry sie tam zmieszczą i jeszcze zupka ?? hmmmmmm bagażnik dachowy ??
              ty chyba naprawde lubisz cunnilingus - tylko że w takim układzie będziesz lizał
              rany
              po poparzeniach hahahahaha
              ale powodzenia słonko
              z tym, że na granicy egipskiej
              Przy wjeździe prywatnym samochodem potrzebne są:

              * Carnet de Passage (do nabycia w Polskim Związku Motorowym: za cenę 305 zł
              -5 kartkowy (tzn. można przekroczyć 5 granic, na których jest wymagany) lub 480
              zł - 10kartkowy. Do tego należy wpłacić kaucję w wysokości 10.000 zł za 1 samochód

              * Międzynarodowe prawo jazdy

              W przypadku braku Carnet de Passage konieczne jest wpłacenie kaucji w wysokości
              wartości pojazdu, która przy wyjeździe zostanie zwrócona. Obowiązkowe jest
              również ubezpieczenie.

              oraz
              Opłaty celne za samochód:

              * Samochód zwolniony jest z opłat celnych jeśli okazany zostanie list
              gwarancyjny od banku (którego oddział znajduje się w Egipcie, np. Citibank).
              Konieczne są w tym przypadku tylko opłaty za pojemność silnika;
              * Posiadanie carnet d’passage ze związku motorowego również zwalnia z opłat
              celnych za samochód;
              * Naukowcy jadący do pracy w Egipcie, mający zaproszenie rządu egipskiego
              oraz list gwarancyjny z instytucji, która ich wysyła
              * Osoby wyjeżdżające na studia bądź do szkoły do Egiptu
              * Wyjazd do Egiptu własnym samochodem trzeba bardzo dokładnie przemyśleć,
              nie jest to bowiem przedsięwzięcie łatwe. Oprócz restrykcji przy wjeździe na
              podróżujących indywidualnie będą również czekały niedogodności w postaci
              zezwoleń wymaganych na przejazd niektórymi, mniejszymi drogami, a także
              obowiązek poruszania się w konwoju m.in. między Hurghadą a Luksorem.

              Opłaty: (za każde 3 miesiące)

              * Samochód z silnikiem o pojemności do 1600 cc – 250 funtów egipskich;
              * 1600-2000 cc – 500 funtów egipskich;
              * silniki powyżej 2000 cc – 1000 funtów egipskich


              to tyle
              ewa
              • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 13.02.07, 20:14
                Kule bele,tyle tych formalności że łeb boli.. Napewno znajdzie się na to
                wszystko jakąś radę. A co to jest cunnilingus? Mój kolega założył mi takie
                konto gdzie muszę te słówko za każdym razem wpisywać.To chyba jakieś
                dystyngowane słowo z łaciny (jak veni vidi vici?).
                Z tymi opłatami to rzeczywiście bardzo dużo (nie mam tyle i co teraz?),ale to
                nic,pójdę do szefa i poproszę o podwyżkę (albo przynajmniej wyciągnę pożyczkę z
                banku) na ten cały carnate d'pasagge. Postaram się być stanowczy i walnąć
                pięścią w stół - normalnie taki nie jestem,bo każdy mówi że ze mnie łagodny
                baranek,ale jak trzeba to trzeba.
                Pójdę do PKO żeby wydali mi list gwarancyjny na Fiacika,wtedy będę zwolniony z
                tych pierońskich opłat celnych a opłata za pojemność mojego silnika będzie
                malutka.
                A ubezpieczę się w Hesti albo Warcie,wezmę najtańszą opcję i już.
                Prawo jazdy mam ważne,jak co to dam je przetłumaczyć do jakiegoś
                zaprzysiężonego tłumacza i już będzie międzynarodowe,
                Na zaproszenie z rządu egipskiego chyba nie mogę liczyć,bo nie znam tam
                nikogo.Chyba że w między czasie poznam na jakimś czacie ale z drugiej strony
                chyba nie,bo nie znam egipskiego,ale może oni będą umieć po polsku?
                Och,ciągle kładą biednemu człowiekowi kłody pod nogi:-( ale ja się nie poddam.
                Raz w życiu chce kajś pojechać i tego dokonam choby nie wiem co.Będzie
                bęzyna,jedzenie,kocyk,co jeszcze człowiekowi potrzeba? Powolutku pojedziemy do
                celu i już.Nie zastanawiałem się ile czasu to potrwa,ale na urlopie nie chcę
                być uzależniony od zegarka.Napewno będzie dobrze.
                Salwadorku i kobieto od zupki,napiszcie mi czy oficjalnie deklarujecie się na
                podróż ze mną czy jeszcze potrzebujecie czasu na ten pierwszy raz ze mną.
                • agaethe Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 13.02.07, 21:59
                  Jasiu,ty jesteś cudowny,wręcz boski!! Pokochałam internet dzięki takim osobom
                  jak Ty. Poprawia mi się humorek i wciąga do czytania dalej.
                  Całe forum jest za Tobą,Jasiu,popieramy Cię w pełni i podczas Twojej dziewiczej
                  podróży będziemy Cię wspierać duchowo! A póki co planuj dalej i sporządzaj
                  dalsze przygotowania.
                  Szkoda,że dla mnie już się nie znajdzie wolne miejsce,mogłoby być nawet z tyłu:(
                  • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 14.02.07, 01:19
                    Ja dalej oczekuje poważnych decyzji ze strony osób,które zgłosiły że są
                    chętne.To będzie podróż waszego życia więc sie nie wahajcie,kochani.Ja
                    chciałbym wiedzieć bo się niecierpliwię.
                    Co do konwojów to ja się wymknę milicji wcześnie rano,jak będą jeszcze spali i
                    pojade sam do Luksoru tzn.z moimi towarzyszami.Po co mam dodatkowo płacić za
                    konwój? Niektórzy potrafią być jakoś bezmyślni,brakuje ludziom sprytu i trochę
                    inteligencji.
                    • werciula Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 14.02.07, 01:59
                      Jasiu..
                      Nie lubię tego walentynkowaego szaleństwa, ale dla Ciebie zrobię wyjątek!

                      I właśnie w tym dniu (w sumie jeszcze nocy, hihi) powiem to: jesteś cudowny!!

                      Jesteś uosobieniem prawdziwego mężczyzny, który trudów się nie boi!
                      Mimo krytyki pewnie zmierzasz do celu!
                      Przeciwności losu są dla Ciebie wyzwaniem (np. mógłbyś mieć jeepa, a nie masz, Egipt mógłby graniczyć z Polską, itd.)
                      Już Ciebie widzę Jasiu...tak...widzę... gdy po trudach podróży odpoczywasz...pośród gór Synaju...noc chłodzi Twego maluszka, sorki, Fiacika...Ty po dniu pełnym wrażeń spokojnie spoglądasz na góry...jest pełnia Księżyca..Twoja twarz oświetlona chłodnym światłem...przykurzona...bez baseników hotelowych...spokojnie przeżuwasz kolejną kanapkę...i niepotrzebne Ci all inclusive...w skupieniu myślisz o kolejnym dniu...a na Twej twarzy nie brakuje oznak zmęczenia...ale i satysfakcji...

                      Echhh Jasiu, już nigdy nie zapytam: gdzie te chłopy!
              • derduch Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 14.02.07, 02:45
                Czego Ewuniu człowieka straszysz?
                Widzę że bez moich rad nic z tego nie będzie! Po pierwsze primo mam prawo jazdy
                międzynarodowe, to taka książeczka podobna do dawnej legitymacji
                ubezpieczeniowej, czuje się więc zaproszony do wyjazdu.
                Po drugie primo aby zredukować koszty paliwa proponuje doczepić do maluszka
                przyczepkę campingową:
                www.karawaning.pl/images/stories/hst/n126r2.JPG
                i juz nas się mieści więcej.
                Co do opłat i kaucji za pojazd to mam na to sposób prosty i łatwy, doczepiamy
                tak na lipe po bokach pedały i udajemy ze to taki nietypowy rower, ewentualnie
                przekraczamy granice ciągnięci wynajętym wielbładem. Celnik jak się doczepi to
                się podniesie maske z przodu i się sam przekona że tam żadnego silnika nie ma,
                nie jest to więc samochód. Sprytne, co?
                Z kory palmowej Egipcjanie robią dachy, my zrobimy sobie zakładane na koła
                gąsienice! Kurde normalnie jak czołg będziemy śmigać przez pustynie!

                Jakby jakieś problemy to jak zwykle chętnie pomocą służe.

                A! I o najważniejszym bym zapomniał! Jakiej firmy zupki w proszku będą?
                • elsalvador1 Jestem Jasiu 14.02.07, 10:39
                  Wybacz drogi Organizatorze,żem tak długo zwlekał z odpowiedzią/jestem ostatnio
                  z dala od netu/.Więc sprawa ma się tak;z tą przyczepą to miała być alternatywa
                  dla mnie ale jak już wiesz jestem nieśmiały więc wprost nie
                  zaproponowałem.Piszę się jak najbardziej a jak pytasz co proponuję wzamikan
                  więc oświadczam wszem i wobec odstąpię Ci mojego drogiego drucha i
                  kompana,który napewno przyda się w drodze powrotnej-to arabskokrwisty wielbłąd
                  o imieniu Oskar.
                  • veronica3d Re: Jestem Jasiu 15.02.07, 11:33
                    najdrozszy Jasiu!jako swiezo upieczona absolwentka psychologii stwierdzam iz w
                    bialy kaftan zakuc Cie nalezy i pigulkami kolorowymi nafaszerowac!pozdrawiam
                    przyszlych pacjentow
                      • platynka.iw I ja jestem Jasiu 15.02.07, 15:21
                        Przepraszam Kolego, ale troche zajeta jestem ostatnio... Jezeli chodzi o
                        Oscara-to wspaniale zwierze, mysle, ze pokochasz go jak my wszyscy!

                        Tak sobie mysle... zebys sie nie dal zwiesc Salvadorkowi. Ja tez moge udostepnic
                        nam mojego oddanego, cudnego mula (osla) o imieniu Leopold. Ale jak
                        widzisz-zupke robie. Moze by Salvador polepil na droge pierogi?? Albo nasmazyl
                        nelesnikow??

                        A powiedz Jasiu-masz juz jakies konkretne plany? Terminy? wyliczyles koszty?

                        I.
                        • amon-re Re: I ja jestem Jasiu 15.02.07, 15:25
                          platynka.iw napisała:

                          > Przepraszam Kolego, ale troche zajeta jestem ostatnio... Jezeli chodzi o
                          > Oscara-to wspaniale zwierze, mysle, ze pokochasz go jak my wszyscy!
                          >
                          > Tak sobie mysle... zebys sie nie dal zwiesc Salvadorkowi. Ja tez moge
                          udostepni
                          > c
                          > nam mojego oddanego, cudnego mula (osla) o imieniu Leopold. Ale jak
                          > widzisz-zupke robie.
                          Iwonka, to teraz przyjeżdżaj biegusiem do mnie do biura czyścić mi klawiaturkę
                          i monitor, które to byłem zaplułem pudrem z pączka czytając ten post :-
                          ))))))))))))
                                • jasiu-likes-cunnilingus Re: ???????????? 16.02.07, 03:17
                                  Już jestem spowrotem,kochani. Wyobraźcie sobie że ja wcale nie spędziłem miło
                                  Walentynek,bo miałem termin u dentysty i później mnie bolał ten ząbek:-(
                                  dlatego też nie miałem głowy do otwarcia komputera,napewno rozumiecie i wiecie
                                  jak to jest.
                                  Dziś już jest lepiej więc piszę i dalej planuję.Dziękuje niektórym z was że
                                  jesteście tacy kochani,otaczacie mnie opieką i uchylacie mi swoje serce (mam tu
                                  na myśli głównie Wierciulkę z uwagi na życzenia walentynkowe i komplementy).
                                  Polubiłem też bardzo salwadorka,platynkę i derduszka.Widząc wasz nieposkromiony
                                  entuzjazm,pasję podróży i pozytywne nastawienie do wyjazdu jestem przekonany,że
                                  uda nam się wyjazd i będziemy go wspominać do końca naszych dni.Wyobrażam sobie
                                  jak będę w przyszłości opowiadał nasz pierwszy postój na granicy
                                  egipcjańskiej,wspólne posilanie się zupkami i pierożkamy,nasze wspólne śmiechy
                                  w blasku księżyca,ekscytująca podróż moim maluszkiem po całym Egipcie..
                                  ach,przyjemnie się marzy,ale już niedługo,bo gdzieś w środku maju,jedziemy w
                                  świat!
                                  A jak tam u was z urlopami? Ja mam już załatwiony u szefa,ale o podwyżce mu
                                  jeszcze nie zagadałem (nie wszystko naraz,bo to starszy człowiek).
                                  Zastanawiałem się nad przyczepką,wtedy rzeczywiście możnaby dorzucić do wyprawy
                                  jeszcze derduszka i innych chętnych.Ale musiałaby to być nieduża przyczepa,żeby
                                  nie nadwyrężała za bardzo samochodu,tym bardziej w ciepłocie
                                  egipskiej.Wielbłądy i osiołki znajdziemy na pastwiskach w Egipcie więc nie
                                  musimy ich przecież tachać z Polski:/ Tam autko postawimy sobie na jakiś czas w
                                  garażu a pojedziemy zwiedzać atrakcje Egiptu relaksując się na różnych
                                  zwierzątkach.Napewno to ciekawe przeżycie,nie to samo co jadąc autem lub
                                  autobusem.Dziękuje za podsunięcie pomysłu.
                                  Cieszę się że mam tylu chętnych na przygotowania jadełka,to ważne bo w końcu
                                  coś trzeba jeść a na restauracje mnie nie stać.
                                  Acha,derdusiu,zupki będą w termosie,nie w proszku,bo to by było niezdrowe a ja
                                  jestem zwolennikiem zdrowej żywności.W butelkach będą natomiast napoje i
                                  również trochę procentów żeby w nocy było czym się rozgrzać.Naleśniki z
                                  powidłami zawiniemy w papier śniadaniowy i siup do siatki.Jak będziemy chcieli
                                  je podgrzać to położymy je na masce samochodu.
                                  Co do kosztów to jeszcze całkiem nie przeanalizowałem,ale nie będzie źle,bo wy
                                  mnie napewno też wesprzecie.Wiem że mogę na was liczyć,kochani,bo jesteście
                                  takim pasjonatami podróży jak ja. A co do dokładniejszych planów trasy to na
                                  pierwszy dłuższy postój zatrzymujemy się w Konstantynopolu.Pojedziemy przez
                                  Czechosłowację a potem dalej na dół.
                                  Uff,ale się napisałem,muszę iść już spać,bo późno jak diabli.
        • amon-re Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 16.02.07, 16:38
          elsalvador1 napisał:

          > No widzisz Stary,pogrzebano ich żywcem a i Twój niechybnie trafi w to samo
          > miejsce.Aż żal serce ściska.
          Nie damy się !! Skopiowałem cały wątek do Worda i będę go wklejać dopóki mnie
          nie zabanują ... a potem dalej będę go wklejać :-))))))))))
          • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 16.02.07, 19:41
            jasiu-likes-cunnilingus napisał:
            > Przecież jest tu moderujący dyrektor tego forum i on decyduje czy skasować
            > jakieś posty czy nie a myślałem,że tego dyrektora dobrze znacie?
            Tak to juz jest Drogi Jasiu z tymi Ojcami Dyrektorami-ze malo kto ma dostep do
            nich.... nie mozna sie do nich zblizyc a tym bardziej ich poznac...

            Pozdrawiam-Iwonka
                • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 17.02.07, 16:10
                  Ja mam zaledwie 182 cm.wzrostu (w sam raz) a mój kolega też coś koło tego.Już
                  wyźsi ludzie jeździli maluchami,zapewniam was.Miałem dawniej duży samochód,ale
                  dźwięk jego silnika mi się nie podobał,brakowało mi tej głębi tak jak to się
                  np.słyszy w Harlejach.To był Zaporożec.Jak go sprzedałem to miałem do wyboru
                  dwie marki samochodu: wspaniały,czerwony Fiat 126P lub pastelowy Trabant.Jak
                  widzicie wybrałem pierwszy.
                  Teraz zastanawiam się ile was się pomieści do przyczepy.Będę musiał dokupić do
                  niej krzesełka żebyście mieli gdzie siedzieć.Myślałem o takich plastikowych z
                  kawiarenek,przywiązałoby się je sznurkami do czegoś żeby w trasie się nie
                  wywracały z wami.Co o tym sądzicie? Oddacie mi za te krzesełka i wynajem
                  przyczepy? Dajcie znać,kochani.
                  • elsalvador1 Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 17.02.07, 17:19
                    Jasio,z tymi krzesłami to strzał w dziesiątkę bo pomyśl,gdzie siedzielibyśmy w
                    czasie postoju?.Jeszcze stolik na sześć osób i coraz lepiej wygląda ta wyprawa
                    w moich oczach.Co do trabanta to zdecydowanie lepszego wyboru dokonałeś
                    Jasiu.Gratulacje.Acha czy wspomniałeś już jaki kolor ma Twój fiat 126p "ful
                    wypas" ?.Sali.
                    • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 17.02.07, 18:33
                      elsalvador1 napisał:
                      > Jasio,z tymi krzesłami to strzał w dziesiątkę bo pomyśl,gdzie siedzielibyśmy w
                      > czasie postoju?.Jeszcze stolik na sześć osób i coraz lepiej wygląda ta wyprawa
                      tez mi sie podoba!! A w stoliku zrobimy otwory na szklanki.... ja wezme karty,
                      co sadzicie??


                      > acha czy wspomniałeś już jaki kolor ma Twój fiat 126p
                      No wiesz?? Nie jestes uwazny, a fe Robsonie! Przeciez nawet zdjecie Jasiu
                      zamiescil. Piekny czerwony kolor! I ta glebia! Prawie jak metalic!

                      Ja tak sobie mysle, zeby za przyczepka wywiesic 2 kije a miedzy nimi sznurek...
                      mozna by w trasie skarpety czy majty przeprac i powiesic-podczas jazdy by sobie
                      pranie schlo, co myslisz Jasiu?? czy to nie bedzie ujma dla twojego "zelaznego
                      potwora szos"??

                      Moge wziasc dla wszystkich troche proszku w sloiku-ale kazdy swoje majty i
                      skarpety pierze sam!

                      Pozdrawiam, Iwcia
                      • werciula Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 17.02.07, 21:32
                        Jasiu!! Cierpiałeś!!!:(( Łojoj!!
                        Mam nadzieję, że już ząbek w porządalu!:) A Ty na pewno ból zniosłeś dzielnie, nie wątpię....wrrrrrr!!!!!!! hmhmhmhm!!;P

                        A czy dla mnie znajdzie się miejsce w przyczepce?
                        Jeśli dostąpię zaszczytu, to dorzuciłabym skromną sugestię..
                        może by tak raczej w przyczepce ina arabic style wnetrze urządzić, hm?
                        Możnaby wtedy uwalić się na poduchach.. na środku stolik i sheeeesha!! I tak sobie pykać, pyk, pyk:)) Co na to reszta towarzystwa?:)

                        Aha, tak, Platynko, zdecydowanie jestem za praniem skarpetek.
                        Uściślę, że pranie a wietrzenie skarpetek, to coś zupełnie innego:PP


                        Aha..od tej sziszy to możnaby węża podciągnąć też do kierowcy, nie?:)
                        Musimy dbać o Jasia!




                        • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 18.02.07, 18:35
                          Ze przymocowaniem kijka i sznureczka nie będzie żadnego problemu.Będzie można
                          wyprać swoje ubranka w zajezdniach i wziąść je ze sobą do autka i przyczepy.Tam
                          wywiesimy je i przymocujemy żabkami i jihaa!! dalej w podróż:-)
                          Krzesełka kupię ale muszę wiedzieć ile dokładnie.Wiem już że jedzie
                          Iwcia,Werciulka(jasne że możesz z nami jechać,cała przyjemność po mojej stronie)
                          Derduś,Salwadorek,Rafał(mój kolega od regulacji radiem)no i chyba też Januszek
                          Amir.Fajnie że jest nas coraz więcej,bo będzie weselej.
                          Dziś w nocy tak leżałem i sobie planowałem.No i wpadłem na kolejny genialny
                          pomysł.Weźmiemy ze sobą satelitę i przyczepimy ją do dachu mojej
                          przyczepki.Będzie z niej podwójna korzyść:
                          - będziemy mogli korzystać z interneta na tych małych,przenośnych komputerkach
                          (słyszałem że jest coś takiego jak internet satelitarny) Możemy wtedy być w
                          kontakcie z naszymi przyjaciółmi z forumu egipskiego i wklejać im naszę zdjęcia
                          z wyprawy
                          - w czasie jazdy będziecie mogli oglądać kanały satelitarne,popijać sobie
                          napoje,palić sziszke no i będzie fajnie.
                          Super pomysł no nie? Ino nie wiem dokładnie jak to wszystko podłączyć,z
                          satelitką wezmę też tą skrzynke na której zmienia się kanały,te coś prostokątno-
                          okrągłego przy satelicie co odbiera chyba sygnał no i kabelki.Napewno jakoś się
                          to podłączy.Trzeba będzie też kupić napewno specjalny kabelek żeby podłączyć
                          satelitkę z komputerkiem.
                          Sziszy niestety nie mam,ale może ktoś z was ma? możemy wtedy po drodze się
                          sztachać a w nocy,jak będzie chłodno,rozgrzewać się procentami.Coraz lepiej to
                          wszystko widzę,kochani,coraz lepiej:-)
                          Co mam jeszcze przygotować na wyjazd? Jedzonko i napije jest omówione,sprawy
                          formalne prawie też no i jesteśmy w trakcie omawiania wyposarzenia samochodu z
                          przyczepką.
                          • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 18.02.07, 21:29
                            Acha,zapomniałem że skoro zabiorę antene sat.to musi też być telewizor żeby
                            było na czym ją oglądać:/ Ekstra by było gdyby można przyczepić taki wielki
                            telewizor plazmowy na jedną ze ścian przyczepy.. Byśmy se oglądali filmy i
                            programy na plaźmie i to na pustyni. Ale problem w tym,że nie mam tyle
                            pieniążków:-( chyba że ktoś z was zabierze ze sobą plazmę. Ale nie LCD bo ponoć
                            na plaźmie jest lepszy obraz.
                            Jest też kwestia nagłośnienia.Ja mam tylko 2 głośniczki z przodu maluszka,ale
                            one są zarezerwowane dla Rafałka.Co sugerujecie? Piszcie bo czas ucieka.Do maja
                            jeszcze tylko dwa i pół miesiąca.
                            • elsalvador1 Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 19.02.07, 18:28
                              Zaraz zaraz,Jasiu widzę,że trzeba Ci załatwiać biegusiem drugą przyczepkę.Chyba
                              to nie problem.Jak myślisz da radę na dwie?.Z tą satelitą to chyba nie wypali
                              bo pomyśl jak szybko ktoś musiałby popędzać obok Fiata 126p koloru czerwonego z
                              kabelkiem zasilającym,żeby się nie poplątał o dzewa po drodze a potem
                              oczywiście o palmy.Ale myślę,że jakieś dynamo dało by radę tylko trzeba ustalić
                              dyżury kto będzie pedałował i ile/rowerek stacjonarny rozwiąże sprawę/.To już
                              na Twojej głowie.Iwcię zwolnimy to może będzie prać te skarpety jak
                              myślisz?.Pozdrawiam.Sali.
                              • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 19.02.07, 19:15
                                elsalvador1 napisał:
                                > Iwcię zwolnimy to może będzie prać te skarpety jak
                                > myślisz?
                                Chlopcy-czekalam na to! Na moment w ktorym pozwolicie mi sie dorwac do Waszych
                                calodniowych, przepoconych skarpet! Uwielbiam prac takie skarpety komus. A majty
                                tez mi dacie?? prosze...

                                Sali-JUZ NIE ZYJESZ!
                                08 maja w SSH KILIM CIE!

                                Bez cmokasow ;-), I
                                wcia
                                • aeki nowość 19.02.07, 20:00
                                  zaśmiecacie sobie i nam forum glupotami . a są tu ludzie zieloni i chcą
                                  prawdziwych wiadomości.
                                  PS humor dobry : ale tutaj ludzie wymiany informacji chcą
                                  • elsalvador1 aeki 19.02.07, 20:36
                                    Czemu Ci to przeszkadza,może zobacz w tytule "zwariowany..." więc nie musisz
                                    czytać i prawić morały,jeżeli Ci to nie odpowiada pomiń tą fore.Jesteśmy ludzmi
                                    szalonymi i skąd przypuszczenie,że Jasio ;-))) nie mówi poważnie a my nie
                                    chcemy się do Niego przyłączyć.A tak na marginesie to nie przepadam
                                    za "ułożonym i akuratnym" światem i ludzmi bez poczucia chumoru.Wybacz ale to
                                    było nie na miejscu.Pozdrawiam.Sali.
                                    • cle_oo Re: aeki 19.02.07, 21:02
                                      A ja bardzo chętnie czytam i zaglądam na ten wątek, mimo że się z nimi nie
                                      wybieram:-)))
                                      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was!!!
                                      • derduch Jak to nie wybierasz??!?!?!!? 19.02.07, 22:48
                                        Tutaj ludzie noce zarywają zeby atrakcyjny w treści plan podróży przyciągnął
                                        chętnych i sponsorów, nie wyklucza się możliwości wypuszczenia akcji i debiutu
                                        na giełdzie, kolejki chetnych do wyjazdu sparaliżowały ulice, a Ty masz czelność
                                        pisac "nie wybieram się"????? To jest prowokacja grubymi nićmi szyta i my wiemy
                                        lep czyjej propagandy kryje sie za tymi nićmi.
                                        • cle_oo Re: Jak to nie wybierasz??!?!?!!? 20.02.07, 08:25
                                          Obawiam się, że macie już nadkomplet.

                                          Widzę przygotowania idą pełną parą, a i sponsorów nie brakuje to może
                                          zorganizujecie drugi turnus. No i jeszcze zgodę musiałby wyrazić kierownik od
                                          kierownicy, zastępca od gałek i oczywiście pozostali członkowie załogi.
                                          • elsalvador1 Re: Jak to nie wybierasz??!?!?!!? 20.02.07, 12:16
                                            cle_oo przecież nic nie stoi na przeszkodzie podczepić trzecią przyczepkę.Tylko
                                            obawiam się,że to już będzie za dużo dla "fiata 126p czerwony-full wypas".O to
                                            trzeba spytać Jasia ale widzę,że znowu go gdzieś "wcieło".Najwidoczniej pomaga
                                            Kartoflowi z Dorniakiem ;-)))
                                            • jasiu-likes-cunnilingus Re: Jak to nie wybierasz??!?!?!!? 21.02.07, 00:58
                                              Już jestem,moi drodzy towarzysze.Przepraszam że musieliście tyle czasu czekać
                                              na kolejną wypowiedź swojego organizatora i przewodnika wyprawy.Byłem zajęty
                                              pracą naukową i nie chciałem żeby internet mnie rozpraszał.
                                              Czytałem książke o Egipcie i analizowałem mapki żeby być dla was dobrym
                                              kierowcą i nie wjechać z wami przez przypadek do innych landów niż
                                              Egipt.Mierzyłem odległości linijką na atlasie więc już wiem ile skąd jest
                                              kilometrów.To dobry sposób bo pisało że 1 cm = 250 km,wyszło mi kilkanaście
                                              centymetrów ze Śląska do Szarmu więc wyciągłem kalkulator no i zabrałem się za
                                              obliczenia.
                                              Zanim zacznę informować was o dalszych szczegółach chcę też wspomnieć o tym
                                              człowieku o imieniu "aeki".Ma czelność pisać że nasza wyprawa i przygotowania
                                              to głupoty,nas wszystkich tym obraża! Skąd wziął się wogóle taki zatwardziały
                                              ludź który uważa podróże za głupotę:-( to tylko źle o nim świadczy a z resztą
                                              po co wogóle włazi na nasze forum?? Z kolei dziękuję niewiaście z góry za czułe
                                              i miłe słowa.Przyznam że ostatnio często dostaję pochleby i komplementy pod
                                              moim adresem.Kto wie,może w przyszłości zmienię zawód i stanę się podróżnikiem
                                              i przewodnikiem? kto wie..
                                              A teraz do setna sprawy: co do drugiego turnusu to myślę że moj samochod da
                                              radę.On jest wyjątkowy i mam z nim wspaniałe relacje,nawet z nim czasami
                                              rozmawiam jak siedzę w środku.Problem będzie z urlopem,bo już drugiego w tym
                                              roku nie dostanę:-( Ale cieszę się,kochani,że mam tyle chętnych i pomocnych
                                              dusz.
                                              Co do przyczepienia drugiej przyczepy to chyba nie najlepszy pomysł,bo wtedy
                                              nie moglibyśmy rozwijać wysokich prędkości na autostradach i wtedy mój maluszek
                                              by się męczył i za bardzo grzał a tego chyba nie chcemy.
                                              Z tym prądem do sprzętu audio-wideo to wiem że nikt nie będzie za nami jechał
                                              lub biegnął i dostarczał nam prądu (tak za darmo).Ale ja miałem inny
                                              pomysł,żeby pociągnąć jakiś kabelek z akumulatora i tym zasilić nasz sprzęt.Nie
                                              jestem pewien czy tak można,ale jeśli nie to trudno.Przeżyjemy bez satelity i
                                              telewizorka.W każdym razie radyjko mam z przodu,marki Unitra,takie stylowe
                                              koloru czarnego z potencjometrem,czy jak to się nazywa.
                                              Teraz jest jeszcze kwestia klimatyzacji przyczepy.Chyba też zakupię i
                                              przyczepie z każdej strony wiatraczek (tak jak w maluszku) z regulowanymi
                                              obrotami.Krzesełka już wam kupiłem (narazie 4)i przywiąże je jakoś sznurkiem
                                              żebyście nie latali mi po przyczepie w trakcie jazdy.
                                  • agaethe Re: nowość 20.02.07, 20:13
                                    Jestem normalnie zbulwersowana tym co napisał niejaki AEKI.. :[
                                    To chyba jakiś sztywniak bez kszty inwencji twórczej,inicjatywy i chęci do
                                    przygód.Powiem ci coś AEKI,czasem trzeba się po prostu oderwać od codziennej
                                    rutyny zajęć,obowiązków i problemów,uciec od szarej rzeczywistości i np.wybrać
                                    się w podróż swojego życia.Dla mnie zawsze priorytetem były podróże po
                                    świecie,często szalone ale dzięki temu o wiele ciekawsze i bardziej ekscytujące
                                    od np.wycieczek organizowanych przez biura.Wtedy wszystko jest takie
                                    przewidywalne:( od początku do końca ustalone jest wszystko co do minuty,pod
                                    piramidami 20 minut,zwiedzanie meczetu alabastrowego 35 minut,w hotelu 45
                                    min.przerwy itp itp.. AEKI,nie każdy lubi takie wycieczki. Podróżnik z ciebie
                                    żaden,no chyba że masz coś koło 70-80tki,wtedy przywracam honor.
                                    Prawdziwym przykładem podróżnika z pasją, eksploratora, globtrotera i
                                    jednocześnie pasjonata obcych państw,kultur i obyczajów jest nasz JASIO.
                                    Ja jestem już w nim prawie zakochana.. :* :* :* :* (dla mojego Jasiunia)
                                    • aeki Re: nowość 21.02.07, 08:07
                                      Nie jestem sztywniakoem okolo 70-80 lat. mam mniej lat. Podróżnik ze mnie może
                                      nie wielki, ale duży. Byłem parę razy na wczasach z FWP w Kołobrzegu i
                                      Międzyzdrojach. Więc wiem co to morze. Bylem nawet na wycieczce zorganizowanej
                                      przez radę zakladową w Czechosłowacji i NRD. Więc znam też świat.
                                      Miłosne wyznania - oh tu to nie przystoi.

                                      Z POWAżANIEM AEKI
                                      • elsalvador1 Re: nowość 21.02.07, 10:45
                                        No i aeki załapał klimat ale co muszę powiedzieć to zazdroszczę Ci tej
                                        Czechosłowacji i NRD oj zazdroszczę.To może się załapiesz na drugi turnus
                                        Jasia,jak wspominał jedzie przez Czechosłowację ;-)))).Pozdrawiam.Sali.
                                        Ps.Jasiu a jakiego koloru stołeczki bo nie lubie zielonych.
    • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 21.02.07, 17:01
      No,aeki,może takie złe stworzenie z ciebie w końcu nie jest.Chyba zastanowiłeś
      się nad tym co napisałeś i mając wyrzuty sumienia ponownie napisałeś.Ja ci
      wybaczam,bo z natury ze mnie dobroduszny człowiek ze złotym sercem.
      Stołeczki są koloru białego,salwadorku,takie jak w kawiarenkach co na zewnątrz
      stoją.Znam pewną Genowefę,która pracuje w barze i załatwiła mi po znajomości
      krzesełka (taniej niż w sklepach).Ja je tylko umyłem ludwikiem,przygotowałem
      sznurki i teraz czekam tylko na przyczepkę.Janusz Amir chyba nie jedzie,bo się
      już nie odezwał,może brakło mu odwagi.W takim razie mam jeszcze jedno wolne
      miejsce,ale komu je przyznać? zrobić jakiś przetarg albo co?
      My będziemy mieli na 100% najciekawszą relację z podróży i wygramy te
      empetrójki,ale czy każdy z nas czy tylko organizator wyprawy(czyli ja).
          • platynka.iw Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 23.02.07, 08:51
            Jasiu.... wszyscy sledzimy Twoje kroki i boimi sie wystapic przed szreg, zebys
            nas z wyprawy nie wykluczyl... No ja tez mam zakrecone dzni ostatnio.... tez sie
            pakuje bo w sobote znikam z kaczystanu... ale bede o naszej wyprawie myslec.
            Poniewaz ekipa sie powieksza, zakupilam dodatkowy termos na zupke.
            I popieram derduszka-ciepla wodka?? Fuuujjj.... Jasiu-musisz cos pomyslec, o
            jakiejs lodoweczce.
            A! Jeszcze jedno. Nie daloby sie w maluszku wywiercic dziury i zrobic
            szyberdach?? Nie ma to jak powiew swoezego, cieplego powietrza od pustyni... co
            o tym myslisz??
            A radyjko masz na kasety?? Bo mam niezla kolekcje disco polo na kasetach, wiesz
            bajer fuel i te sprawy... moze wezme i kolega od radia cos by wlaczal.... ilez
            mozna sluchac wiadomosci po arabsku??
            Buziaczki, lece sie pakowac :-*
            Iwcia
              • cle_oo Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 24.02.07, 16:45
                Jasiu skoro nie dostaniesz urlopu żeby zorganizować drugi turnus to proszę o
                wpisanie mnie na listę rezerwowych (nikomu nie życzę aby musiał zrezygnować z
                wyprawy, ale w życiu różnie bywa)

                Moim wkładem byłaby (uprzedził mnie Derduch, ale może on jej nie ma) lodówka
                turystyczna. Wzięłabym również ze sobą druty i szydełko, a to po to żeby
                rozwiązać Wasz problem ze skarpetkami:-))) Wszystkim zrobię codziennie po
                jednej parze skarpetek ciepłych (na wypadek zimnych nocy), lub przewiewne
                ażurkowe na szydełku. Brudne będziecie wyrzucać i po problemie.

                Nadal trzymam kciuki i czekam na obszerną relację z Waszej wyprawy.
                • cameltravel Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 24.02.07, 20:28
                  więc albo zostało mne wezwac lekarza ! Czy jest na forum lekarz albo przyłączyć
                  sie !
                  dobra jade z Wami weźmiecie mnie??
                  ja mam doświadczenie w rabatach - zawsze wiem jaki dekolt dopasować do
                  potrzebnego rabatu no i wiem jak sie wymienia koło w maluchu !!

                  weźcie mnie bo lekarz na nartach !!

                  Ewa
                  • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 25.02.07, 03:45
                    O jak mi miło,że mam tylu chętnych,aż w serduszku mnie ściska i się rumienię:-)
                    Wyobraźcie sobie,że ostatnio wkradły mi się do komputera wirusy i przez dwa dni
                    je tępiłem a one się ciągle mnożą i mnożą:-( Nie ma na nie rady..
                    Lodóweczkę turystyczną mam,ale bez wkładów - gdzieś mi się zapodziały,ale to
                    nic,bo zamiast nich włożę do lodówki kilka serii kostek lodu i one będą
                    chłodziły nasze jadełko i picie.No a jak będziemy robić przerwę w zajezdniach
                    to tam pójdziemy do baru i poprosimy,żeby wrazili nam te kostki do ich lodówki
                    i zamrozili je. Potem lodóweczka będzie znowu chłodziła jak diabli,to chyba
                    dobry pomysł.
                    To fajnie,że planujecie się udzielać w trakcie wyjazdu i służyć sobie nawzajem
                    pomocą,to dobry uczynek.Ja też będę pomagał no i prowadził samochód.Za wystrój
                    wnętrza (przyczepki) też jestem odpowiedzialny,napewno będzie ładna.Mam już
                    wstępny koncept,ale nie chcę zdradzać szczegółów żebyście byli mile
                    zaskoczeni.Pomaluje wnętrze na ładny,oczołagodzący kolor,postawie stolik,na nim
                    obróz zrobiony przez moją babcię,stołeczki będą przywiązane no i będzie radyjko
                    i magnetofonik na baterie i to alkaliczne,nie te zwykłe żeby w trakcie jazdy
                    nam nie eksplodowały,podobno z tymi zwykłymi tak się dzieje:-/
                    Poza tym na wieczór będziemy mieć świeczuszki żeby panował uroczy nastrój.
                    Procenty będą oczywiście w lodówce turystycznej,ale ja nie będę mógł za dużo
                    pić w trakcie jazdy żeby było bezpiecznie i żebym was nie wywalił:-( to znaczy
                    przyczepy z wami.
                    Co tam jeszcze miałem wam napisać.. acha,wkleiłem sobie do paszportu nowe
                    zdjęcie,bo na starym miałem 12 latek.Załatwiam też konto w banku i kartę
                    czipową żeby móc po drodze wyciągać pieniądze.Kupię też jakieś czeki żeby czuć
                    się jak profesjonalny podróżnik zachodnio-europejski,tak jak podróżnicy z RFNu.
                    Kończę,kochani,i was gorąco pozdrawiam.Udanej niedzieli życzę (nie zapomnijcie
                    iść do kościółka i pomodlić się do Bozi).
      • jasiu-likes-cunnilingus Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 03.03.07, 20:18
        Witajcie,moi przyjaciele,ja jeszcze żyje.Tylko jestem zapracowany a jak wracam
        do domu to się kładę ze swoim misiem i drzemie.A jak wstaje to już późno i
        trzeba iść spać,i tak jest dzień w dzień.Dopiero w łikend mam trochę wolnego.
        Tak sobie myślałem i wolałbym chyba pracować na uniwersytecie jako wykładowca
        niż w hucie,bo profesorowie ponoć wyjeżdżają często za granice żeby udzielać
        wypowiedzi i wykładów w innych placówkach szkolnych na świecie.Ja też bym tak
        chciał.Ciekawe gdybym ja tak chciał zostać profesorem czy by mi się udało.Ja
        już dzwoniłem do uniwersystetu śląnskiego ale powiedzieli,że najpierw muszę
        zdobyć odpowiednie wykształcenie,podstawówka nie wystarczy a nawet szkoła
        średnia.Oni już powariowali z tymi wymaganiami:-( Trzeba iść na studia,po
        czasie człowiek staje się tam doktorem rehabilitowanym a jeszcze później
        profesorem no i już można rajzować po świecie,fajnie nie? Ino najpierw trzeba
        tyle czasu siedzieć w szkole,no nic,pomyślę nad tym,czy będę miał tyle zaparcia
        i motywacji żeby dotrwać do chwili kiedy mianują mnie profesorem.Jak myślicie
        dam sobie radę?
        Co do wyjazdu to coraz więcej mam załatwione.Przyczepkę już stroję,świeczki na
        noc kupiłem,napoje,mam też dwie flaszki:-) no i trochę jedzenia w
        zamrażarce,takie puszki z konserwami,śledziami,trochę fasoli i
        grochu,szczypiorek,dwa bochenki chleba,zupki mamy załatwione od uczestniczki
        wyprawy a mięso kupie przed wyjazdem żeby się nie popsuło.No i tak moje dzieci
        zbliżamy się coraz bliżej do wyjazdu.Acha,przed wyjazdem wartałoby też
        zatankować.A co u was nowego słychać? Salwadorku,dalej jesteś w Egipcie?
        Acha,a co z noclegami bo o tym zapomniałem? Wolicie spać w hotelu czy
        przyczepce?
        • elsalvador1 Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 06.03.07, 14:32
          No Jasiu,po pierwsze to wyrazy podziwu za ambicje,popieramy Cie na c ałej linii
          a dobrze by było mieć profesora na wycieczce więc nie gadaj bzdur tylko weż się
          za robote bo czasu masz naprawdę mało.Myślę,że te śledzie zjedz sobie teraz a
          coś po drodze złowimy i może nawet upolujemy-zabierz jakąś procę.Ja osobiście
          to śpię w przyczepce,nie wiem jak innia a co do flaszek to chyba dwie za dużo
          nie uważasz?.Oj Jasiu od tej strony Cie nie znałem.Pozdrawiam.Sali.
        • aggi20 Re: Zwariowany plan wyprawy do Egiptu-szukam chęt 06.03.07, 23:16
          Choć nie należę do tej wycieczki :-((((, popieram Was całym sercem i z uwagą
          śledzę przygotowania. Zamiast noclegu w hotelu proponuję namiot - taniej i
          będziecie bardziej niezależni. Z kupowaniem chleba i szczypiorku raczej się
          pospieszyłeś, chyba,że masz szczypiorek w puszce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka