frati
07.03.07, 18:59
wrocilam wczoraj z sharmu, wyjazd ok natomiast obsluga BP Pegas daje bardzo
duzo do myslenia przede wszystkim na lotnisku zaraz po wylocie wreczono nam
wnioski do wizy i obcojezyczny przedstawiciel pegasa zniknal, wszytskich
informacji udzielil nam przedstawiciel alfa star okazalo sie ze i po odprawie
paszportowej nikt nie czekal na nas wiec razem z tlumem alfa star udalismy
sie w kierunku wyjscia gdzie czekala na nas rezydentka , ktora poinformowala
nas o tym, ze mamy autobus taki i taki mamy isc tam i tam i na miejscu przy
autokarze bedzie czekac pani agnieszka, dostalismy instrukcje obslugi karty
meldunkowej , pani milym glosem opowiedziala o tym, ze spotkanie bedzie o 14
(w innym hotelu o 9) i ze powinna na nas czekac pozna kolacja
w recepcji okazalo sie ze nie ma kolacji (zreszta nie zalezalo nam na niej,
przede wszystkim chceilismy klucze od pokoju , aby wreszczie polozyc sie -
wylot mial byc o 19, w sharm bylismy na 4!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
pomijam fakt ze do bungalowow szlismy po ciemku!!!! ale... po godzinie
czekania na bagaze sami po nie poszlismy a panowie z recepcji jeszcze nie
powiadomili boya ze trezba rozwiezc bagaze ,wiec sami przyniesli swoje bagaze
i..... przespalismy pierwsza noc w ubraniach na kocu, bo posciel byla
nieprzebrana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
na drugi dzien spotkanie z rezydentka, ze pokoje nie ten standard co na
zdjeciach, ze mialo byc zupelnie inaczej, ze brudne toalety , nieprzebrane
posciele, a ona tekst : bez urazy , ale ile Panstwo zaplaciliscie za te
wycieczki!!!!! no szlag czlowieka chcial trafic!!!!!!!!!!!!!!!! zalatwila
nam zmiane poscieli, ale o pokojach mielismy zapomniec (notabene , jak juz
posprzatali, i pan sprzatajacy dostal swoja kase od nas, to w pokoju bylo
calkiem przyjemnie codziennie blysk, kwiaty, swieze reczniki itp, ale
pierwsza noc byla koszmarna
rezydentka zaproponowala nam tylko wycieczki notabene nikt z nich nie
skorzystal po 1 dlatego ze ceny byly o blisko polowe drozsze niz w polskim
biurze w naama bay - ulotke dostalismy na lotnisku,
wiec jak nie skorzystalismy z wycieczek - to pani sie juz nie pojawila ani
razu!
dwa dni przed wylotem wsuneli nam kartke pod drzwi ze lot jest przesuniety z
14.30 na 7.30 (wyjazd z hotelu o 4.50 - bo 2 godz przed odlotem standardowo
na odprawie)!!!!! a wylecielismy dopiero o
10.30!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
naszej rezydentki juz nie zobaczylismy , przyslali kogos kto nie umial sie z
nami dogadac bo umial tylko po rosyjsku, a po angielsku ledwo kumal, ale
zapewnil ze rezydentka bedzie na lotnisku - oczywiscie nikogo nie bylo, dla
niej to i lepiej bo0 suchej nitki na niej bysmy nie zostawili nie wiem co w
ogole da napisanie reklamacji, ale wszyscy uczestnicy chca napisac swoja tak
ze moi drodzy odradzam
hotel b.fajny , miejsce bajka, ale rezydentki i cale biuro - zbiera sie na
mdlosci