a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był?

24.05.07, 17:56
Wybieram się do tego cudownego miejsca i jak widze wśró uczestników forum
raczej nikt się wypowiada na ten temat. baaaaaardzo proszę niech ktoś się do
mnie odezwie, jak tam jest? Czy to przypomnia kurorty w sharmie lub
Hurghadzie? Jakie są wycieczki? Bo słyszałam, że organizują wycieczkę do
Sudanu. :)
    • sharmdiver Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 24.05.07, 23:26
      Miejsce/rejon bardzo drogie.
      Miasto nędza - ale nie przejmuj się.
      Marsa Alam to też oznaczenie REJONU...
      Wygląda to tak: co jakiś czas na pustyni są rozlokowane "resorty" czyli bardzo
      rozbudowane hotele. Hotele w większości BARDZO DOBRE. Są dyskoteki, animacje
      itp... Jeśli Ci odpowiada spędzenie pobytu w jednym miejscu (hotel) to idealne
      miejsce dla Ciebie...
      • elsalvador1 Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 25.05.07, 13:47
        Pisałem sporo o tym miejscu.Wpisz w wyszukiwarkę.Pozdrów al-Qusajr po
        drodze.Pozdrawiam.Sali.
      • kate310 Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 26.05.07, 10:55
        a czy jest jakies miejscowe biuro podrozy? prosze napisz cos wicej
        • sharmdiver Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 26.05.07, 14:07
          Ależ oczywiście ! Nie kupuj nic u rezydenta!
          Są setki "ulicznych" tanich biur podróży dla polaków - zasada jest taka - im
          dalej w pustynię tym taniej.
          Szczególnie polecane jest biuro " Ślepy Ali Baba " - zwiedzanie kopalni i "Pod
          kulawym wielbładem" - wycieczki po pustyni. Dobre jest też "JEP Syfari"
          Możesz tez kupić sobie wycieczkę do Kairu - być w Egipcie i nie widzieć piramid?
          Także do Luksoru - być w Egipcie i nie być w Dolinie Królów ? (wycieczka
          szczególnie polecana latem)
          W sklepach możesz sobie kupić fantastyczne pamiątki którymi będziesz mogła
          pochwalić się przed znajomymi...
          Obowiązkowo "ręcznie malowane" papirusy - im większy tym lepszy, piramidki,
          "ręcznie" rzeźbione i unikalne figurki (również tu rozmiar się liczy),
          niesamowite wschodnie pachnidła (kup też duzo - bo przestają pachnieć po poł
          godzinie), nie zapomnij też o przyprawach... Są wprawdzie troszkę zwietrzałe od
          leżenia na słońcu ale kto by na to zwracał uwagę... Arabi też z słyną ze złotych
          wyrobów przecudnej urody. No i oczywiście niesamowity wielbłąd z PRAWDZIWEJ
          skóry (jak by pieniążków "nie stykało" można plastikowego z żaróweczką w
          pyszczku - świetna lampka nocna... Nie zapomnij też kupić setki pocztówek i
          wysłać ich do absolutnie wszystkich kogo znasz... Oczywiście można też wysyłać
          masowe sms-y do wszystkich z DELIKATNYM zaznaczeniem, że jesteś właśnie w Egipcie...

          Miłego zwiedzania i zakupów..
          • kate310 Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 27.05.07, 10:28
            Wiesz co? nie takich wiadomości potrzebuje. napisałes do mnie jak do idiotki,
            nie jade tam na zakupy, w egipcie nie będę pierwszy ale szóśty raz więc daruj
            sobie wycieczki do kairu i luksoru. chciałalm poważnych info, bo słyszałam że z
            marsa el alam można pojechac do sudanu? czy to prawda? widzę tez że jest
            niedaleko do asuanu, jak jest z połączeniami lokalnych busików?
            I porszę cię nie rób ze mnie idiotki, jak masz jakieś dobre wiadomości to się
            podziel a jak nie to po co się odzywasz? pozdrawiam
            • sharmdiver Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 27.05.07, 13:31
              Dlaczego się złościsz? Ja tylko nie mogłem sobie darować zacytowania haseł
              reklamowych agentów z tej listy... Co do "pamiątek" - mam prawo się śmiać - sam
              nakupiłem tego "tonę" jak byłem pierwszy raz - większość poszła do kosza, reszta
              ("cudne papirusy") leży gdzieś w kącie... A ,że nie mogę wyjść z podziwu jak
              ludzie jadą na drugi kontynent i pół pobytu marnują na kombinacji jak oszczędzić
              dwa dolary???
              Wycieczki o których pisałem (Luxor, Kair) rzeczywiście się odbywają..
              Z Sudanem -ciężko bo bez przerwy się piorą i granica zamknieta - jak jest
              aktualnie dowiesz się po prostu dzwoniąc do ambasady Sudanu czy Egiptu. Możesz
              tez do hotelu w Marsa. Masz "SKYPE" ...
              Są regularnie organizowane wyprawy na nurkowania do Sudanu tzw. Deep South
              Safari statkiem/hotelem tzw. "statkiem safari" ale trwają one tydzień/dwa i są
              nastawione wyłącznie na nurkowania.
              Są połaczenia "zwykłymi" autobusami do Asuanu. Można też podjechać do El Quseir
              i z tamtąd dalej..
              • kate310 Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 28.05.07, 21:17
                no jak się mam nie złościć kiedy piszesz do mnie takie cuda? co miałam kupic to
                kupiłam za pierwszym razem :) kair i luksor widziałam za każdym razem, pora na
                odmianę. jedziemy kilku osobowa grupą, część pojedzie na sfari nurkowe, a
                reszta nie nurkująca chce coś pozwiedzać. mam obawę, że wyjeżdżając w tamte
                tereny trafię na mega dziurę (na dodatek z tego co słyszę cholernie
                snobistyczną i drogą) i nie zobaczę nic oprócz plaży hotelowej :) próbuje się
                jak najwięcej dowiedzieć. Byłeś w Marsa el Alam? Może znasz kogos kogoś, kto
                mógłby mi polecić miejscowe biuro lub osobe, z któą można się skontaktoać na
                miejscu? zanim się na miejscu zorientuję w sytuacji może minąć trochę czasu :)
                a tego bardzo mi szkoda
                • sharmdiver Re: a co z Marsa el Alam-czy ktoś tam był? 28.05.07, 23:42
                  Tak byłem w tym rejonie i to długo.
                  Przeczytaj to co Ci napisałem w pierwszym poście - NIC się od tej pory nie zmieniło.
                  W swoim ostatnim też moim zdaniem sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.

                  Zadzwoń do Katany: Katana +20.12.2518091 Języki angielski, niemiecki, włoski,
                  francuski, arabski, suahili, (he, he). Pomoże Ci.
                  To szef dużej bazy nurkowej więc nie pytaj go proszę gdzie taniej kupić orzeszki
                  ziemne...

                  Pozdrowienia

                  sharmdiver
Pełna wersja