objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport

18.06.07, 13:27
Witam

Właśnie wróciliśmy z objazdówki Egipt (Taba) + Jordania + Izrael z Alfa Star.
Jeśli chodzi o objazdówkę to program bardzo ciekawy. Jordania to piękny kraj
(nawet się nie spodziewałam) Petra – zapiera dech w piersiach. Przy takich
monumentach człowiek czuje się naprawdę malutki ;-). W Amanie polecamy małą
wycieczkę na własną rękę Down Town. Będzie to okazja do popodziwiania
miejscowego folkloru.
Jeśli chodzi o hotele w Jordanii to przyzwoite - Stela w Petrze i Abdali w
Amanie (w Abdali kiepskie jedzenie).
Z Jordanii pojechaliśmy do Izraela. Oczywiście przekraczanie tych granic jest
trochę męczące (od Egiptu przekracza się je kilka razy) ale nie
demonizowałabym tej kwestii. To prawda nie jesteśmy przyzwyczajeni do widoku
młodych, ślicznych i uzbrojonych po zęby dziewczyn ale Panowie z naszej
wycieczki nie narzekali… ;-)
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Betlejem w Autonomii Palestyńskiej a później po
przejechaniu muru granicznego wjechaliśmy do Jerozolimy. Dla mnie miasto
piękne i urzekające – wrażenie robi wielokulturowość i wielość religii. No i
dzięki temu że mieszkaliśmy w hotelu na Górze Oliwnej mogłam nacieszyć moje
oczy przepiękną panoramą Jerozolimy.
Na koniec przejechaliśmy przez Betanię i Jerycho do Morza Martwego – to
dopiero doświadczenie – trzeba to poczuć na własnej skórze i języku :-), bo
opisać to się nie da.
Ogólne wrażenia dotyczące Jordanii i Izraela są dobre. Dla tych którzy mają
wątpliwości, czuliśmy się bardzo bezpiecznie (w tej chwili nie mieli byśmy
wątpliwości wybierając się w tamte rejony na własną rękę) tam po prostu toczy
się życie a gotowość militarna nie rzuca się wcale tak bardzo w oczy.
Mieszkańcy przemili, praktycznie wszyscy anglojęzyczni (miła odmiana od
Polskich realiów).
CDN...
    • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 13:30
      Zdecydowanie gorsze wrażenie zrobiła na mnie natomiast nasza przewodniczka
      Maja – jej uwielbienie do faktów historycznych najprawdopodobniej zanika na
      rzecz uwielbienia do napojów wyskokowych. Generalnie Pani bywała często na
      bani. A najśmieszniejsze było to, że mieliśmy w grupie teolożkę która to co i
      raz przyłapywała P. Maję na opowiadaniu kompletnych bzdur. Mam takie dziwne
      wrażenie że dla przewodniczki Mai głównym celem nie było pokazanie i
      opowiadanie nam jak najdokładniej (bądź co bądź) o wyjątkowych dla nas
      miejscach, tylko przeciągnięcie nas po jak największej liczbie (wybranych przez
      nią) sklepów. Organizowała wycieczkę zdecydowanie pod siebie a nie pod grupę.
      Moim zdaniem Alfa powinna poważnie zastanowić się nad rezygnacją z usług Pani
      Mai bo mam wrażenie że w naszej grupie nie tylko my byliśmy niezadowoleni z jej
      roboty
      • sidhi_b Powrót do Egiptu 18.06.07, 13:34

        Po zakończeniu wojaży wrzucono nas do 4* Hotelu w Tabie – Sol y Mar Sea Star –
        hotel jest naprawdę ok., czysto, sprzątają, jedzenie smaczne (wiadomo powtarza
        się i po dłuższym czasie może się trochę znudzić ale kucharze starają się jak
        mogą ) dobre ciasta i wystarczająca ilość owoców (dokładają). W hotelu głównie
        Anglicy, Czesi i Polacy. Ogólnie atmosfera przyjazna, sprzyjająca kontaktom
        towarzyskim.
        I jeszcze jeden plus tego hotelu – pracownicy – przemili, przyjaźni.
        Dwóch animatorów – Walid i Kacper – naprawdę „wesołe chłopaki”, potrafili
        rozbawić towarzystwo.
        Basenowi – przystojniak Asch i drugi (którego imienia nie pamiętam) – bardzo
        sympatyczni, można było z nimi pogadać
        Barman (też nie pamiętam imienia, taki grubszy) – który robił bardzo fantazyjne
        drinki
        i kelnerzy – szczególnie przemiły Ali
        (co prawda skład jest co jakiś czas zmieniany, trudno przewidzieć na kogo się
        trafi ale mi trafiliśmy świetnie)
        • sidhi_b zakończenie 18.06.07, 13:36
          To co dały mi te wakacje (oczywiście poza wszystkimi wrażeniami historyczno –
          estetycznymi) to jeszcze większy szacunek i sympatia (zawsze je miałam) do
          innych kultur i narodowości.
          A na koniec korzystając z możliwości jakie daje forum – pozdrowienia
          - dla Oli i Adama :-)
          - dla wszystkich uczestników objazdówki, którzy tutaj zajrzą :-)
          - dla Marcina , Justyny i ich przyjaciół (ze Śląska) – szacuneczek za komórkę
          dla Ascha
          - dla pracowników Sol y Mar Sea Star, którzy pewnie nigdy tego nie
          przeczytają :-( … a może ktoś im przekaże …
      • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 15:24
        no niestety kiepski pilot potrafi lubiącym zwiedzać - zepsuć całą imprezę i to
        głównie złą organizacją czasu.
        mam pytanie co do ilości turystów głównie w izraelu, wybieramy się 03.07 na
        objazd z rainbow tours ziemia św +izrael, czy przy zwiedzanych obiektach nie
        jest zbyt tłoczno
        • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 15:51
          Współczuję pilota..........Wygląda na to że byliśmy na pobytówce w tym samym
          czasie i hotelu. Naszą przewodniczką była pani Monika K. i wszyscy uczestnicy
          naszej grupy byli zadowoleni z jej wiedzy i umiejętności przekazania nam tego
          wszystkiego.

          Yrec61
          Raczej nie licz na luzy w zwiedzanych obiektach w Izraelu, jedynym takim mało
          tłocznym miejscem była góra Nebo w Jordani, ale może mieliśmy trochę szczęścia
          że właśnie tak trafiliśmy:-)))
          • kadrom Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 16:11
            cle_oo

            Czy mozna liczyc na jakiś szerszy opis Twojej objazdówki ?
            Jadę na tę sama impreze z Alfą w lipcu i chętnie poczytam troche przydatnych
            informacji.
            Jeżeli wolisz - prosze na maila gazetowego.

            pzdr
            Marcin
            • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 16:20
              cle-oo, jeśli nie masz przed nami tajemnic to prosimy opisuj na forum
              • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 18:47
                Nie potrafię pięknie opisać tego co widziałam i słyszałam, rozumię jednak Waszą
                ciekawość i postaram się co nieco skrobnąć na ten temat.

                Na lotnisku w Tabie czekał na nas pracownik biura podróży Alfa Star, który
                poinformował że wizę mają wykupić turyści, którzy chcą skorzystać z wycieczki
                do Kairu. Turyści stacjonarni i na objazd wypisują Synai Only. Transfer do
                hotelu i zakwaterowanie było sprawne, może to zasługa położenia naszego hotelu
                Soly Mar Sea Star (byliśmy pierwszą wysiadającą grupą). W poniedziałek o 5.3o
                mieliśmy zbiórkę na wyjazd (część bagaży zostawiliśmy w recepcji), jak się
                okazało nasza pilotka pani Monika K. mieszkała w tym samym hotelu, co w
                późniejszym terminie okazało się że jest to bardzo duży plus. Granicę Egipską
                przekroczyliśmy szybko i sprawnie. Po przejściu kilkudziesięciu metrów granica
                Izraelska i tu już trwało trochę dłużej, po sprawdzeniu kilku bagaży i zebraniu
                się grupy podjechał autokar, który podwiózł nas do granicy Jordani i tu
                spędziliśmy najwięcej czasu z przekraczanych granic. Nie mieliśmy żadnej okazji
                do porobienia zakupów w strefie bezcłowej, za to w drodze powrotnej można było
                i w Jordanii i w Izraelu. A i jeszcze jedno po wylądowaniu w Tabie też z
                takiego dobrodziejstwa nie skorzystacie, więc lepiej zaopatrzyć się na lotnisku
                w Polsce. Po formalnościach granicznych powędrowaliśmy do następnego autokaru,
                który był wynajęty z Palestyńskiego biura podróży z którym Alfa współpracuje na
                tym terenie. Wyruszyliśmy na zwiedzanie i choć w ofercie mieliśmy widok na Wadi
                Rum (cokolwiek to znaczy) nas poinformowała pani Monika że biuro nam dało w
                prezencie tą wycieczkę bez dodatkowych opłat i wyruszyliśmy podziwiać wiekowymi
                jeepami piękne widoki (między innymi górę w kształcie piramidy). Następnie
                udaliśmy się do hotelu Petra Inn (kiepski hotel, ale przecież w nim
                spędziliśmy tylko jedną noc, ważniejsze było to co na nas czekało poza nim) i
                po zameldowaniu wyruszyliśmy na zwiedzanie kamiennego miasta oraz grobowca z
                czerwonego piaskowca Khazneh (skarbiec). W cenie była przejażdżka koniem
                kilkaset lub kilkadziesiąt metrów dokładnie nie pamiętam odległości, z naszej
                grupy nie było chętnych więc ruszyliśmy dziarsko za Moniką. Nieco gorzej było z
                powrotem, bo cały czas pod górę, spokojnym krokiem wszyscy dają sobie radę, a w
                razie jakichkolwiek wątpliwości można wynająć małą dwuosobową bryczkę po 10$ od
                osoby ( przypuszczam że można, a nawet pewna jestem że trzeba się jeszcze
                potargować jak to w arabskich krajach bywa). Po powrocie do hotelu i
                obiadokolacji mieliśmy czas wolny. My jeszcze przeszliśmy się po mieście, ale
                niedaleko bo droga tam była raz w górę raz w dół i trzeba było zaoszczędzić
                siły na następne dni zwiedzania.
          • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 19:10
            my przylecieliśmy do Taby 2.VI, 4.VI pojechaliśmy na objazdówkę a później od 9
            do 16 już w hotelu a Wy jak?? może się skojarzymy
            w hotelu się podobało??
            • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 19:44
              My byliśmy tam 3 tygodnie, od 26 maja do 16 czerwca. Nasz objazd był tydzień
              przed Waszym przyjazdem no i mieliśmy bardzo fajną pilotkę Monikę K. ona wraz z
              mężem mieszkała w naszym hotelu, a jej mąż jeździł na jednodniową Jerozolimę,
              może skojarzycie ich.
              Hotel nie był zły jestem zadowolona, mieszkaliśmy na drugim piętrze w budynku
              głównym i zawsze chodziliśmy na plażę, tylko w dniu wyjazdu korzystaliśmy z
              basenu głównego. Przed wyjazdem siedzieliśmy z młodymi, którzy przylecieli na
              tydzień do Taby zaraz po swoim ślubem. Może coś z tego kojarzysz:-)))
              • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 20:11
                my chodziliśmy i na plażę i na basen - tak na zmianę taka z nas zwykła para ja
                mniejsza on większy ;-), trzymaliśmy się z taką jeszcze jedną polską parą Olą i
                Adamem (czasami grywaliśmy z nimi wieczorami w grę karcianią przy stolikach
                przy budynku gł)a przed wyjazdem do ostatniej chwili siedzieliśmy na basenie (a
                potemlatałam w kostiume po recepcji). Chyba się mijaliśmy...
                Może powstawiam jakieś zjęcia na fotoforum...
              • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 20:12
                ale Wam zazdroszczę tych 3 tygodni ...
                2 to zdecydowanie za mało ;-)
        • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 19:03
          tłoczno jest i to bardzo - szczytem jest Betlejem Bazylika Narodzenia Pańskiego-
          - co 5 min zmieniające się duże grupy turystów, i Bazylika Grobu Bożego tłum
          totalny - aby wejść bezpośrednio do grobu czeka się w 0,5 godz kolejce.
          Natomiast przeście przez drogę krzyżową to po prostu przeprawa przez bazar (ale
          to akurat ma dla mnie swój urok). Ale o chwili zadumy w miejscach świętych to
          raczej zapomnij bo raczej nie mamy takich zdolności jak Żydzi któży po mimo
          tłumu turystów zapadają pod ścianą płaczu w modlitewny trans
          • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 20:23
            jak jest tłok to będziemy się przeciskac - dzięki za już, a zapytam jeszcze czy
            jest gdzieś całkowity zakaz fotografowania lub filmowania
            • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 20:32
              hehe nam próbowała zabronić fotografowania nasza przewodniczka bo się jej do
              sklepu śpieszyło...
              a tak serio to my się nie zetkneliśmy z takim zakazem, co prawda trochę trudno
              dobrze skadrować w takim tłumie ale jest to możliwe - trochę cierpliwości i my
              mieliśmy taki sposób, że albo wpadaliśmy pierwsi albo czekaliśmy aż wszyscy
              wyjdą - wtedy jest łatwiej
              • cetkac Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 18.06.07, 23:56
                To Wam powiedzieli, że wycieczka przez pustynię to prezent od firmy? Nam nasza
                kochana Maja sprzedała to jako własne zaangażowanie!

                A zwiedziliście w Jerozolimie kościół/meczet Wniebowstąpienia i Ecce Homo?

                Nam Maja powiedziała, że nie ma już budżetu na wejście do kościoła
                Wniebowstąpienia, a kościół Ecce Homo tylko wskazała palcem, że można się
                przejść dalej po schodach...

                A Monika proponowała Wam dodatkowe wycieczki?

                Coraz bardziej żałuję, że nie zadzwoniłam z wycieczki do biura Alfa Star z
                reklamacją. Jestem pewna, że jeszcze wrócę do Jerozolimy i zobaczę więcej i bez
                durnot wygadywanych przez Maję...
                • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 19.06.07, 13:57
                  Witamy znajomych :-)
                  • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 19.06.07, 17:36
                    Co do Wadi Rum to tak jak napisałam.....Monika powiedziała, że to prezent od
                    Alfy.
                    Byliśmy w obydwóch miejscach czyli i w Ecce Homo i Wniebowstąpienia, nigdy
                    Monika nie wspomniała o dodatkowych kosztach i słowem nie wspomniała o
                    bakszyszach dla kogokolwiek.
                    Mieliśmy zaproponowane dwa fakultety dodatkowe, ale one były organizowane w
                    czasie wolnym od zwiedzania. Była wycieczka do Jerash za 25$ od osoby, z naszej
                    grupy nie pojechała tylko jedna starsza pani, a druga to Jerozolima nocą za 10$
                    od osoby. My nie skorzystaliśmy z niej ponieważ na forum wcześniej wyczytałam
                    że nie warto, a po powrocie nasza grupa potwierdziła to więc nie żałowaliśmy.
                    W Jerozolimie dostaliśmy czapeczki z daszkiem, dzięki nim i ona i my szybko
                    orientowaliśmy się w którym kierunku poszła grupa, dostaliśmy też mapę
                    pielgrzyma i od kierowcy każdy uczestnik dostał krzyż Jerozolimski z drzewa
                    sandałowego.

                    Wiem że Monika jest teraz w Polsce na urlopie, bo wracała z nami. Moniko jeśli
                    czytasz to forum to chciałabym jeszcze raz podziękować w imieniu całej naszej
                    grupy, za wszystko co nam przekazałaś, pokazałaś, jak również za opiekę.
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 19.06.07, 19:59
                      no to Maja postanowiła na nas trochę zarobić bo dla nas Jerash było za 30 $...
                      bez komentarza. My zrezygnowaliśmy z tego fakultetu na rzecz poszwędania się po
                      Ammanie. Za to - niestety - daliśmy się namówić na Jerozolimę nocą - brrrr - to
                      to dopiero było wyciągięcie kasy, nawet nas z autokaru nie wypuścili w
                      dzielnicy hasydów. To my w takim razie również pozdrawiamy P Monikę za
                      profesjonalizm (znaczy jak się chce to można...)
                      • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 20.06.07, 18:04
                        Ależ jestem jeszcze zakręcona, jedną część opisałam w tym wątku, a drugą w
                        innym, dlatego postanowiłam przenieść to tutaj żeby było w jednym miejscu,
                        przepraszam...........już sama nie wiem gdzie jestem, jeszcze w Egipcie czy już
                        w domu:-)))

                        Drugi dzień po śniadaniu i zapakowaniu się do autobusu, zaczęliśmy zwiedzanie
                        od miejsca, w którym Mojżesz uderzył laską w skałę i wypłynęła woda, czyli od
                        Źródła Mojżesza. Następnie przejechaliśmy do Madaby, gdzie w w greckim kościele
                        ortodoksyjnym podziwialiśmy mozaikę przedstawiającą mapę Ziemi Świętej wraz z
                        Dolnym Egiptem. Następnym punktem programu była Góra Nebo, gdzie po drodze
                        można zobaczyć kamienny monument upamiętniający wizytę Jana Pawła II, a na
                        szczycie drzewko oliwne zasadzone przez papieża. Z tej właśnie góry Mojżesz
                        zobaczył Ziemię Obiecaną, dzisiejszy widok może rozczarować, zmiana klimatu,
                        nadmierny wypas zwierząt, wycinanie lasów spowodowało zmianę tego niegdyś
                        urodzajnego obszaru w pustynny krajobraz. W IV w.n.e został tam wybudowany
                        kościół, w którym można podziwiać świetnie zachowane mozaiki bizantyńskie. Na
                        skraju wzgórza stoi odlana z metalu laska Mojżesza, opleciona dwoma wężami,
                        które u góry układają się w ramiona krzyża. Po zwiedzeniu tego miejsca
                        wyruszyliśmy do hotelu w Ammanie stolicy Jordanii ( niestety nie pamiętam jego
                        nazwy). Hotel już lepszy niż w Petrze z imponująco dużym basenem, ale na
                        uboczu, osobiście wolałabym w centrum. W Ammanie są dzielnice, w których woda
                        płynie z kranu raz na tydzień, współczuję mieszkańcom z tego powodu. Jeszcze w
                        drodze do Ammanu Monika zaproponowała nam dodatkowy fakultet do Jerash w cenie
                        25$ od osoby. Z naszej grupy nie pojechała tylko jedna starsza pani, po
                        zameldowaniu się i zostawieniu bagaży wyruszyliśmy do pięknie zachowanych ruin
                        rzymskiego miasta. Jest tam między innymi świątynie, teatry, forum o owalnym
                        rzadko spotykanym kształcie, kościoły, targowisko, ulice z wyraźnymi śladami
                        kół po rydwanach. Jestem bardzo zadowolona że pojechaliśmy tam i nie żałuję ani
                        jednej minuty tam spędzonej. I tą właśnie wycieczką zakończyliśmy drugi dzień
                        naszej objazdówki.
                        • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 09:37
                          wcześniej zauważyłem że piszesz w obu wątkach, ale nic nie mówię tylko z
                          zainteresowaniem śledzę twoją wyprawę. 03.07 już blisko
                          • lida12 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 11:49
                            Yrec61, widzę że lecimy w tym samym czasie. Będziecie w SSH czy w Tabie?
                            • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 12:22
                              lecimy z wrocka na objazd izrael+ egipt, zaczynamy od objazdu a następnie pobyt
                              w sharm hotel sharm cliff
                              • lida12 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 13:07
                                My z wawki z Alfą. pobyt - objazd( Jordania, Izrael) -pobyt (3 tygodnie) w
                                Hilton Waterfalles.
                                Wy chyba z innym biurem?
                                • yrec61 Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 15:16
                                  tak, my z rainbow tours
                        • sidhi_b Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 10:44
                          hehe po powrocie faktycznie trochę trudno się zorganizować bo człowiek jeszcze
                          w innym świecie żyje... ja też jakoś z trudem powracam do rzeczywistości...
                          • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 21.06.07, 19:03
                            Wspomnę jeszcze raz o kontaktach w Amanie, do GÓRNEJ dziurki wkładamy klucz z
                            pokoju, po czym podłączyć ładowarkę, po tej czynności klucz można już wyjąć lub
                            go zostawić, jak kto woli.

                            Wyruszamy do granicy z Izraelem, po drodze zatrzymaliśmy się przy Górze
                            Kuszenia. Gdy naszym oczom ukazał się zawieszony nad przepaścią klasztor grecki
                            nasunęło mi się jedno pytanie, jak oni tego dokonali. Mimo iż podziwialiśmy go
                            z dołu i tak dało się odczuć jego potęgę, niesamowite musicie sami zobaczyć i
                            się przekonać na własne oczy. Ruszamy dalej, droga do granicy wiedzie przez
                            pustynie, gdzie niegdzie mijamy kamienie poukładane jeden na drugim, to groby
                            Beduinów i już wiem dlaczego Monika zwróciła nam uwagę w Wadi Rum, żebyśmy szli
                            za nią po wyznaczonej ścieżce. Wówczas nie zauważyłam tych kopczyków, ale
                            szczerze mówiąc nie rozglądałam się, moje oczy widziały co innego. Mijamy góry,
                            pustynie i docieramy na granice, tu żegnamy się z naszym kierowcą, po drugiej
                            stronie czeka na nas autokar z palestyńskiego biura. Monika mówi nam, że jakby
                            nas pytali gdzie jedziemy to mamy nie wspominać o Betlejem, celem naszej wizyty
                            jest tylko Jerozolima.Bagaże główne oddajemy do prześwietlenia i odbieramy je
                            po drugiej stronie, bagaż podręczny bierzemy ze sobą (też jest prześwietlany).
                            Wspominam o tym bo zdarzyło się że jedna pani z naszej grupy miała w podręcznym
                            jakiś mały nożyk i wzięli ją na kontrolę osobistą. Nie zapomnijcie też odebrać
                            bagażu z drugiej strony, tak jak to zrobił jeden pan i gdy już siedzieliśmy w
                            autobusie nagle padło od niego pytanie: a kiedy przyniosą nam bagaże? Mało tego
                            nie wziął nawet podręcznego po prześwietleniu. Może był zmęczony, może
                            zestresowany nie wiem. Z uśmiechem od ucha do ucha powitał nas kierowca i
                            ruszamy prosto do Betlejem. Podjeżdżamy do muru i po sprawdzeniu dokumentów
                            przejeżdżamy przez żelazną bramę, którą chyba na noc zamykają (dokładnie nie
                            wiem, mogę się mylić). Podjeżdżamy do sklepu z pamiątkami (w Jordanii byliśmy w
                            jednym z mozaikami) i dobrze bo możemy je poświęcić w Bazylice Narodzenia
                            Pańskiego. Wejście jest zaniżone, ponieważ muzułmanie wjeżdżali do tej świątyni
                            na koniach. Po poświęceniu zakupionych wcześniej pamiątek, czyli modlitwie przy
                            gwieździe i zwiedzeniu całej Bazyliki wyruszyliśmy do hotelu na Górze Oliwnej.
                            Niewątpliwie położenie tego hotelu to duży plus, mogliśmy do woli robić fotki
                            pięknej panoramie Jerozolimy, i to nie tylko w dzień. Po obiadokolacji chętni z
                            naszej grupy pojechali na zwiedzanie Jerozolimy nocą, po 10$ od osoby. Jak już
                            gdzieś wspominałam my nie pojechaliśmy, na tym forum wyczytaliśmy że nie opłaca
                            się, co też potwierdzili ludzie z naszej grupy.
                            Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.
                            • cle_oo Re: objazdówka Izrael_wróciliśmy_raport 22.06.07, 23:42
                              Jak ten czas szybko leci, mam wrażenie że dopiero żeśmy wyruszyli z Egiptu, w
                              rzeczywistości jest to nasz przedostatni dzień naszej wędrówki. Poprzedniego
                              dnia dostaliśmy od kierowcy czapki z daszkiem (prezent od palestyńskiego BP),
                              które przydały się przy zwiedzaniu Jerozolimy. Dzięki nim nasza grupa
                              wyróżniała się z pośród innych zwiedzających i szybko można było się
                              zorientować, w którą stronę zmierza grupa.
                              Po wyjściu z hotelu mamy chwilę na zrobienie fotek z tarasu widokowego,
                              następnie wsiadamy do autobusu by po chwili jazdy wysiąść. Dzisiejsze
                              zwiedzanie zaczynamy w miejscu gdzie Jezus nauczał Apostołów modlitwy „Ojcze
                              nasz” dziś stoi tu kościół Pater Noster. W krużgankach umieszczone są tablice z
                              tą właśnie modlitwą w 62 językach w tym po polsku. Tablica ta została
                              ufundowana przez żołnierzy 8 Brygady Strzelców. Następnie pieszo idziemy drogą,
                              którą wjechał Jezus na osiołku do Jerozolimy. Wchodzimy do Ogrodu Oliwnego, są
                              tu drzewa mające 2tyś lat, czyli pamiętające czasy Chrystusa. Pnie drzew grube,
                              wyglądają jak rzeźby, po prostu piękne. Niestety tu dowiadujemy się że jedna
                              uczestniczka naszej grupy poślizgnęła się schodząc w dół, noga spuchła jak
                              bania. Monika zostawia nas na jakiś czas by zająć się poszkodowaną, a my
                              oglądamy, podziwiamy i robimy w tym czasie fotki. Po powrocie do hotelu
                              dowiedzieliśmy się, że pani ma nogę w gipsie i na tym zakończyła zwiedzanie.
                              Warto więc zastanowić się nad wyborem obuwia, w którym mamy zamiar zwiedzać.
                              Wraca Monika i udajemy się do Kościoła Narodów, tuż obok Ogrodu Oliwnego.

                              Jeśli są na forum osoby które to czytają to przepraszam Was, nie wiem czy jest
                              sens opisywania dalszej części. Mój „kapownik” został w hotelu w Jerozolimie i
                              nie pamiętam co było najpierw zwiedzane, a co później. Nawet sobie teraz
                              przypomniałam że zwiedzanie Jerozolimy nocą było właśnie w tym dzisiejszym
                              opisywanym dniu, nie poprzednim. Jeśli ktoś znajdzie w hotelu zeszyt z polskim
                              pismem, to pewnikiem mój, muszę pomyśleć o jakiejś nagrodzie za zwrot:-)))
                              Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.
Pełna wersja