maciek_admin
03.07.07, 14:31
Witam
Pierwszy raz do Egiptu lecimy w składzie: Rodzice + 3 letnia Córka.
Wylot liniami Air Cairo z Katowic Pyrzowic w sobotę 16 czerwca o godzinie 8
rano. Samolot Airbus A320 trochę wysłużony ale w sumie OK. Lot przebiegał
sprawnie, pilot informował gdzie jesteśmy od momentu wlecenia nad Afrykę. Na
pokładzie dostaliśmy małe karteczki do wypisania - nazwijmy je wnioskami
wizowymi.
W samolocie było dość chłodno - leci
Lądowanie w Hurghadzie doskonałe, port lotniczy sprawiał wrażenie wymarłego.
Na lotnisku zakup wiz po 15$ od osoby - nie należy podchodzić do naganiaczy-
wyłudzaczy tylko odrazu do okienek opisanych bodajże jako Bank Of Egypt.
Później przejście po bagaże, na lotnisku pojawia się rezydent Alfa Star
niejaki Girgis Kamal. Szybciutko udajemy się do autobusów które rozwożą nas
do hoteli. Krajobraz za okanmi dziwny - przynajmniej dla nas. Aha, pierwsza
próba wymuszenia bakszyszu przy ładowaniu bagaży do busika (klimatyzowany
Coster) - nie wiadomo skąd pojawił się jakiś człowiek wrzucił jedna walizkę
do busa i wyciagał rękę po bakszysz. Nieświadomy jeszcze do końca jak działa
bakszysz powiedziałem mu "Later" i schowałem się do busa :-)
Jedziemy sobie busem, Girgis doskonałą polszczyzną mówi o tym i o owym -
dziwimi się skąd tak dobrze zna język polski.
Podjeżdzamy pod hotel Golden 5, wysadzamy pierwszych turystów i szybciutko
jedziemy do Desert Rose - tu wysiadamy tylko my we trójkę.
Opaski na rękę, karty na ręczniki, klucz do pokoju 662. Wiemy że w okolicach
pawilonu 600 trwa jakaś budowa, więc gadka z recepcjonistą i dostajemy
jeszcze klucz do pokoju w pawilonie 100 - niestety ten pokój nie ma balkonu.
Generalnie decydujemy się na pawilon 600 - okna i balkon wychodzą na basen,
prace budowlane trwają po drugiej stronie pawilonu.
Pokój jest bardzo ładny, czyściutki, łazienka, prysznic, umywalka, suszarka,
prysznic. W pokoju są dwa łóżka - wieczorem po rozmowie na recepcji
dostawiają nam składane łóżko turystyczne jako dostawkę dla dziecka.
Szyciutko przebieramy się - na dworze jest bardzo ciepło, ale wieje wiatr od
morza, wiec jest w miarę przyjemnie. Udajemy się do baru, zimne piwko lane do
grubych plastikowych szklanek, kawa, fanta, cola, sprite, woda - można pić do
oporu. Podobnie z drinkami, ale tych akurat nie piłem - piwo świetnie gasiło
pragnienie (szkalneczka zawierała 0,2l)
Po wizycie w barze idziemy pobrać ręczniki (oddajemy karty - pobieramy
ręczniki) Białoniebieskie ręczniki plażowe są wydawane w kilku miejscach na
terenie hotelu. No i hop do basenu.
I to tyle pierwszej części. Jutro ciąg dalszy.