samotna blondynka w Egipcie - jej pytania

24.07.07, 10:32
Jak radzicie - jechać czy sobie darować, tudzież szukać towarzyszki podróży?
Czy trzeba koniecznie dopłacać do pokoju jednoosobowego czy liczyć na
"szczęście" spotkania fajnej współlokatorki? Dużo kobiet jeździ tak do krajów
arabskich?
    • shark1sharm Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 16:45
      Dla obslugi hotelowej bedzie jasne, ze przyjechalas w jednym celu... po sex.
      Oni nie rozumieja, ze kobieta moze SAMA przyjechac do Egiptu po to tylko, zeby
      nacieszyc sie sloncem, morzem i cisza w pokoju lub np. aktualnie nie ma
      partnera/ki. Tak wiec wszelakiej masci sprzatacze, kelnerzy, podawacze
      recznikow, masazysci i inni nie beda ci dawac zyc (z pakowaniem sie do pokoju
      pod byle pretekstem, wlacznie).

      Dobra rada, znajdz sobie towarzystwo jeszcze przed wylotem. Liczenie na to, ze
      bedziesz miala wspaniala wspol- lokatorke z przypadku, to jak wrozenie z fusow.
      A jesli przy wykupowaniu wycieczki zadeklarujesz single room, to na 100%
      doplacisz.
      • pc_maniac Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 16:50
        shark1sharm napisał:
        ......

        Oj potwierdzam w całej rozciągłości.
    • fllowy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 17:42
      również potwierdzam!
      wróciłam niedawno z ssh ( hotel radisson sas), byłam tam sama z
      koleżanka...tragedia!
      -o 24 przynosili nam szlafroki do pokoju
      - w godzinach nocnych bardzo częste telefony również do pokoju...z pytaniami
      czy czegoś przypadkiem nie potrzebujemy
      - natarczywe zachowanie przy śniadaniu/kolacji
      - nawet dane które podawałyśmy w recepcji przy rejestracji..ujrzały "jakimś
      cudem" światło dzienne...
      itp itd...
      generalnie po małej interwencji i "olewczej" (ale nie angresywnej;) postawie co
      do obsługi hotelu...wiekszośc sie na nas "poobrażała" hehe i do końca pobytu
      miałyśmy święty spokój!

      pozdrawiam
    • kasiaaaa24 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 18:50
      Pomimo tego, że ja byłam z narzeczonym, przez 2 tygodnie nie miałam tam życia -
      począwszy już od personelu sprzątającego, po panów w recepcji, którzy przy moim
      narzeczonym pytali czy mogliby coś dla mnie zrobić i proponowali spotkania po
      ich pracy. Na stołówce pan który robił omlety jak tylko mnie zobaczył, już mu
      się robiła długa kolejka, bo ja musiałam mieć wszystko przypieczone, osobno
      obsmażał mi cebulke, a mój narzeczony zazwyczaj dostawał półżywego omleta bez
      dodatków, choć o nie prosił. I jeszcze jaki był dumny, jak wskazywał, że ten
      dla mnie, tamten dla niego. Nie wspomnę już co się działo na ulicach. Wszyscy
      pytali mnie kim on dla mnie jest, po czym traktowali go jak powietrze. Biedny
      cały pobyt się tyle nadenerwował. Nawet nie che mi się pisać co się działo jak
      przejeżdzał bus pełen arabów... Nie wyobrażam sobie samotnego pobytu w Egipcie.
      Po w moim przypadku to że nie odwracałam się i nie reagowałam na ich zaczepki
      nic nie dawało. Pomimo braku zainteresowania przez całe 2 tyg nikt nie dał mi
      spokoju. Decyzja należy do Ciebie :) ale myślę, że jeśli chcesz nie tylko leżeć
      na plaży, ale też zwiedzać, powinnaś pojechać. Przecież nie można uzależniać
      swoich wakacji od natarczywych facetów, którzy w gruncie rzeczy nie są
      niebezpieczni :)
    • fllowy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 19:17
      Jeszcze jedna rzecz ktora trochę mnie zdziwiła.
      idąc przez centrum naama z koleżanką..."istny szał ciał" ciągłe zaczepki itp itd
      wiadomo...za jakieś 15 min wracałam tą samą drogą tyle, że swoim
      rezydentem...ZERO jakiejkolwiek zaczepki( to akurat rozumiem) ,ale oni nawet na
      mnie nie spojrzeli NIC! jedynie panowie wymieniali między sobą "zwierzęce"
      spojrzenia. Więc się zapytałam go dlaczego "nikt na mnie nie patrzy?! ;) " to mi
      odpowiedział " może taka brzydka jesteś. " heh no i tyle sie dowiedziałam;) ,
      ale tak całkiem poważnie z perspektywy np.Europy jest to bardzo zaskakujące.
      Z tego wszystkiego chyba jakieś badania zrobię na ten temat tudzież jaką prace
      skrobnę " "
      Pozdrawiam

      ps. miejmy odrobinę dystansu do siebie ludzie :)
      • somiko Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 19:46
        Zaczepiać to będa bez wzgledu na to czy będziesz sama czy z kimś.
        Jak widac z poprzednich postów nie pomaga ani narzeczony, ani mąż.
        Biura z reguły niechętnie godzą się na dobieranie ludzi fo pary bo nigdy nie
        wiadomo na kogo się trafi.
        Pomyśl sobie, że możesz spędzić 2 tygodnie z osobą, którą znienawidzisz już po
        kilku godzinach. I z kimś takim trzeba dzielić pokój, łazienkę, uzgadniać
        wyjścia na posiłki lub na miasto bo przecież macie jeden klucz.
        Decyzja należy do Ciebie.
    • aeki Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 24.07.07, 21:29
      CHOLERA , że też mnie żadna sex - afera ani, w Polsce ani , w Czechosłowacji,
      ani w NRD nie spotkała. Facet jestem , Hetero , nie homofob , jak niektórzy
      premierzy
      • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 08:17
        Matko moja!!! Słabo mi się zrobiło jak to wszystko przeczytałam. Dziękuję za
        opinie i chyba poszukam jakiegoś towarzystwa, a tak chciałam jechać i zwiedzać
        :((( chyba odłożę to na jakiś czas.
        • kruszynka301 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 09:16
          więc może wybierz się na rejs po Nilu lub objazdówkę? Kiedy ja byłam, było sporo samych kobiet, ale zawsze chodziliśmy całą grupą, zarówno na zwiedzanie, jak i wieczorem na piwo. W hotelu też trzymaliśmy się razem.

          Co do zaczepek, to ja chyba nie jestem w typie Egipcjan (może przez piegi???), bo nie zauważyłam, żeby mnie zaczepiali, a często chodziłam sama;). O wiele więcej facetów mnie zaczepia w Polsce;).
          • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 09:20
            O wreszcie światełko w tunelu!!!
            Myślałam właśnie o "Egipt wzdłuż Nilu" z Rainbow - leżenie przy basenie zupełnie
            mnie nie interesuje. Czy Rainbow sam kwaterował te singielki w pokojach, czy
            raczej już się wcześniej "dobrały" np przed wyjazdem?
            • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 09:24
              Sorry było : > O wreszcie światełko w tunelu!!!
              > Myślałam właśnie o "Egipt wzdłuż Nilu" z Rainbow - leżenie przy basenie
              zupełnie mnie nie interesuje. Czy Rainbow sam kwaterował te singielki w
              pokojach, czy raczej już się wcześniej "dobrały" np przed wyjazdem? >

              A chciałam się zapytać z jakim biurem byłaś i czy kwaterowało....itd.

              ....
              Oj blondynka ;)
              • kruszynka301 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 09:31
                byłam z Triadą (ma najdłuższy rejs po Nilu, ponieważ płynie się tam i z powrotem, dużo biur z Assuanu wraca autokarem). Mieliśmy 15-osobową grupkę, i na 15 osób były 3 singielki - 2 zakwaterowano razem, jedna dopłacała do singla.
                • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 09:36
                  ślicznie dziękuję
                  • majamichalska Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 10:08
                    Na Twoim miejscu po prostu wrzucilabym na forum post-singielka
                    poszukiwana,podala termin/rejon/dlugosc wycieczki, ktore Cie interesuja i moze
                    sie ktos odezwie.w zeszlym tygodniu chyba jakas dziewczyna szukala tutaj
                    wspollokatorki.przeciez mozna sie dogadac...pozdrawiam i szczescia zycze!nie
                    warto rezygnowac z przygody z Egiptem!
                    • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 10:16
                      Tak i też zrobię !!!
                      • izelka1 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 13:58
                        A kiedy planujesz wyjazd? Też nie mam towarzystwa, a marzę o rejsie po Nilu.
                        • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 14:54
                          odpisałam na maila gazetowego :)
                          • izelka1 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:20
                            ja też:)
    • elgry Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 14:49
      Żadne darować sobie!!!!
      Jechać!!!!
      Pewnie, że raźniej z towarzyszką, no i taniej przede wszystkim.
      A czy towarzyszka będzie, czy też nie... żaden chłop Ciebie nie tknie, jeśli
      sama tego nie będziesz chciała. Takie niegroźne zaczepki i komplementy i tyle.
      Wystarczy stanowczo odmawiać (w wątku "egiptomaniacy podpowiadają" pisze, jak) -
      słownie, albo mrożącym spojrzeniem. Ignorować najlepiej i traktować, jako
      element folkloru.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=64630845&a=65195363
      Rejs po Nilu - cudowna sprawa!!! Jedź i nawet nie zastanawiaj się.

      PS. A telefony nocne? Wystarczy wyłączyć telefon.
      A szlafrokowy o godz.24? „Z klucza” przecież nie wejdzie w nocy - natychmiast
      wylatuje z pracy. Nie będzie ryzykował. Musiałabyś go wpuścić sama.

      • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 14:56
        Ojej jestem niezmiernie wdzięczna, bo tamte posty mnie przeraziły i już chciałam
        sobie odpuścić, a teraz się nakręcam coraz bardziej :))) Już się nawet
        potencjalna towarzyszka znalazła ;)
        • balbina66 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:00
          ja jezdze od lat sama ,tzn czasami z kolezanka ,czasami bez ,i od tej pory bylo
          zawsze ok.Jezeli masz ochote to mozesz sie do nas dolaczyc na pazdziernik ,leci
          bardzo duzo singielek,bedziesz mogla wybrac z kim chcesz byc na pokoju.P
          • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:06
            A lecicie na wypoczynek czy zwiedzanie? z jakiego biura?
            • balbina66 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:23
              leci nas bardzo duzo osob jedni na zwiedzanie drudzy na odpoczynek ,do wyboru do
              koloru,musisz skontaktowac sie z cameltravel, my wszyscy u niej wszystko
              zalatwialismy ,pasuje ci ten termin ?
              • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:36
                Na dzień dzisiejszy jeszcze nie wiem, ale jak się dowiem to poinformuję ;)
                Pozdrawiam.
        • elgry Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:13
          No to tym bardziej! We dwie będzie rażniej. Aczkolwiek na zaczepki nastawcie
          się, ale to nie będą gwałty, czy porwania :)
          Zresztą na zaczepki nastawić sie musi każdy turysta w Egipcie.
    • sandra55 Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:51
      niestety nie umiem tworzyć linków, ale znalazłam coś takiego może cię zainteresuje

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=66288343
      • kodekspracy Re: samotna blondynka w Egipcie - jej pytania 25.07.07, 15:55
        Ojej dziękuję !!!

        Już parę osób szukających sama znalazłam :)

        Ps. z 3,5 latkiem to się chyba ani odpocząć ani nazwiedzać nie da :) i konflikty
        gotowe, a przecież nie o to chodzi :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja