Dodaj do ulubionych

Znowu się jakieś biuro popisało...

28.07.07, 12:58
... pospołu z przewoźnikiem.

220 Polaków utknęło w Egipcie
220 osób nie może wrócić do Polski z Egiptu. Biuro turystyczne odstawiło ich
na lotnisko w Hurghadzie, choć było wiadomo, że samolot z powodu awarii nie
wystartował nawet z Warszawy - poinformowało radio RMF FM.
Z lotniska przewieziono ich do najbliżej położonego hotelu, ale nie mają tam
żadnych informacji o tym kiedy będą mogli wrócić do Polski.

Nasze bagaże zostały na lotnisku. Praktycznie mam ze sobą tylko paszporty(…)
Nie mamy żadnej informacji, kiedy odleci samolot - powiedział RMF FM jeden
uczestników wycieczki.

wiadomosci.onet.pl/1579888,11,item.html
Obserwuj wątek
      • briesen Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 16:41
        wp2007 napisał:

        > Wolałbyś lecieć niesprawnym samolotem? Czy którekolwiek biuro ma wpływ na stan
        >
        > techniczny samolotów? To sa tylko maszyny , które czasami ulegają awarią.
        > Szczęście ,że ktoś wyłap[ał usterkę na lotnisku w Hurg. wp2007

        A czytać ze zrozumieniem nie nauczyli wp2007?

        Samolot nie wystartował z Wa-wy wogóle, to po pierwsze.
        Po drugie NIE wolałbym lecieć niesprawnym samolotem, ale WOLAŁBYM dowiedzieć
        się o takim przypadku w hotelowym pokoju, a nie czekając Bóg wie jaki czas na
        walizkach w holu lotniska, tym bardziej, że było wiadome iż samolot wogóle nie
        wystartował z Wa-wy.
        Więc popisały się biura podróży, przewoźnik i Ty, który nie potrafisz czytać.
        • wp2007 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 18:31
          A gdybyś nawet wiedział to co? Powinni zostawic jasnie pana w hotelu? Przeciez
          twoje miejsce zarezerwował ktos kto przyleciał lub przyjechał do Hurg. A
          transport na lotnisko to tez jest na gwizdek? Przecież autobusy wożą nie tylko
          twoja dupkę. Setki tysięcy turystów przewija sie przez biura podróży , lotniska
          i autobusy . I co nie moga mieć wtopy ? A ty to jesteś skończenie doskonały?
          Poczytaj umowe . czy twoje biuro odpowiada za awarę przewoźnika a potem odtrąb
          larum. wp2007
          • pawel_zet Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 18:43
            Co to za durnoty? W hotelu mogę sobie wynająć pokój i siedzieć spokojnie,
            czekając na informację z BP. Biorę za pokój rachunek (jeśli nie chce mi go
            opłacić przewoźnik lub BP) i zwracam się o zwrot już w kraju. To normalna
            praktyka. Wywiezienie mojej dupki na lotnisko, mimo że wiadomo, że samolotu nie
            będzie, to zwykłe chamstwo.
            Oczywiście nikt nie jest doskonały, jeśli ja zawalę, to liczę się z tym, że
            będę musiał ponieść konsekwencje. Biuro też powinno się z tym liczyć. Z tego
            powodu może też sobie wykupić OC.
            BTW: dla jakiej firmy pracujesz, jeśli można spytać? Powiedz, będzie wiadomo,
            kogo unikać.
            • wp2007 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 19:14
              A moze w hotelu byly zajete wszystkie pokoje? A co obchodzi egipskiego
              przewoźnika ,że polski samolot ma problem? Miał zabrać ludzi o powiedzmy 15.30
              i zabrał. Moze o 18 miał kurs do Kairu? Powtarzam , poczytaj umowe a potem
              warguj.I jeszcze . Kiedy pokazują zachodnioeuropejskie lub amerykańskie
              lotniska gdzie w czasie jakiegoś zdarzenia opóźnia sie odlot to nikt nie szuka
              winnych tylko stara sie zrozumieć zaistniałą sytuację . A ty raz na rok lub
              rzadziej korzystasz z samolotu i robisz wielkie halo bo nastąpiła niezgodność
              oczywiście nie z winy biura podróży . Po co kłapiesz? Pisz skargę. Pracuję w
              innej branzy i nienawidze upierdliwych ludzików. Gdybyś wiedział cokolwiek o
              turystyce to nie wyjeżdzałbys z durnymi tekstami. Nie chcesz to nie jedź. A
              moze wymienisz choć jedna firme turystyczna , której nigdy nie przygarzyła sie
              wtopa? Gdybyś byl konsekwentny w tym co piszesz juz nigdy nie pojechałbys już
              na wakacje - ponieważ takiej firmy nie ma na świecie. Sa tylko upierdliwi
              turysci. Pomyśl ,czy twoje biuro zrobiło to celowo?wp2007
                • pc_maniac Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 19:24
                  Swoją drogą, my tu możemy sobie zlewać takie sytuacje, ale w tamtejszych
                  upałach, gdy nie masz już kasy, nie masz dostępu do bagażu, a co szczególnie
                  wnerwiające, nie możesz porozumieć się z rezydentem, może wnerwić pod niebiosa.
                  Bo jeśl spędzisz tam 12 godzin o suchym pysku, bez picia, jedzenia, a tym
                  bardziej z dziećmi, to czasem ci ludzie mieliby ochotę zlinczować organizatora.

                  A organizator odpowiada ca cały pobyt w tym kraju, jak również przelot do
                  Polski.
                  • wp2007 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 19:36
                    A cóż jest winny organizator ,że sie samolot popsuł? Typowe zdarzenie losowe
                    które moze przydazyć sie każdemu i w kazdej sytuacji. Nie wiem jak wygląda
                    treść umowy ale czarno widze pozytywnie rozpatrzenie ewentualnych reklamacji.
                    wp2007
                • wp2007 Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:29
                  Przecież rzeczy potrzebne zawsze mamy w podręcznym a kase przy sobie. Z
                  bagażem głównym żegnamy sie w Egipcie a witamy w Polsce.Oczywiście ,że stała
                  się rzecz nie przyjemna , ale to nie dowód ,żeby ciskać gromy na bogu ducha
                  winnych np. rezydentów. wp2007
                  • pc_maniac Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:35
                    Now iesz, wydaje mi się, ze to właśnie rezydent, a nie ktoś inny powinien
                    zapewnić tym ludziom posiłek, napoje i jakieś miejsce do umycia się czy z
                    czystą toaletą.
                    W bagażu podręcznym nie da się niestety wsadzic większości rzeczy dla
                    dzieciaków, lecz jedynie te niezbędne na przelot. Wyobraź sobie, że lecisz z
                    półtorarocznym brzdącem, musisz mu zapewnić picie, jedzonko, pieluchy,
                    zabawki...

                    Wydaje mi się, że rezydent powinien zjawić się wna lotnisku i jakoś tą sytuację
                    z nadanymi bagażami rozwiązać, a często nawet tylko jego obecność pozwala
                    ludziom odczuć, ze ich los kogoś obchodzi.

                    Wiesz, o ile uważam, ze Polacy z każdą duperelą niepotrsebnie lecą do
                    rezydenta, to ta sytuacja jest nietypowa i tutaj jednoznacznie rezydent
                    powinien był być z nimi.
                    • janka76 Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:40
                      Wirtualna Polska : Turyści zakwaterowani przez przewożnika w hotelu w
                      Hurghadzie na jego koszt. Mają zapewnione wyżywienie i są informowani o
                      sytuacji. Polski konsul jest w kontakcie z grupą Polaków. Linie PC szukają
                      maszyny na całym rynku europejskim. Brak samolotów Gosia.
                      • hukster Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:45
                        a za kilka dni otrzymamy sto postów znów triada oszukała klientów, dostanie się
                        też rainbow ( czy jak się to pisze) - prima charter dziadostwo ale tanie i takie
                        są kwiatki - oszczędzają biura na transporcie i zjednują sobie klientów...
                        • wp2007 Re: do hukster 28.07.07, 19:51
                          Ależ nikt ci nie każe wykupywać wczasów w Triadzie i latac liniami Prima
                          Charter. Jezeli dokonałeś takiego wyboru to ewentualne reklamacje mozesz
                          składać sam sobie. Mialeś wybór . Neckerman , Tui , Orbis - po kiego lecialeś z
                          Prima Charter a teraz placzesz? wp2007
                    • wp2007 Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:45
                      Teoretycznie masz racje . A praktycznie ? Zapewne wiesz ,że rezydenci maja pod
                      soba setki turystów / roszczeniowców/. Z TYMI DZIECIAKAMI TO TAK
                      TROSZKE ...POPULISTYCZNIE , CO NIE ZNACZY ,ŻE NIEPRAWDZIWIE. A moze wspominając
                      doswiadczenia z podobnymi przypadkami , poprostrezydent się zakamuflował. Czy
                      mozesz sobie wyobrazić sytuacje na tym lotnisku? On i rozwćieczina horda
                      turystów obwiniających rezydenta o wszystkie egipskie plagi? Ja tak i wcale sie
                      nie dziwie ,że nie pojawił sie na lotnisku. wp2007
                      • briesen Re: do pc-maniac 28.07.07, 19:58
                        Tak naprawdę, to mnie jako turystę g...o obchodzi, czy się zepsuł samolot,
                        autobus, czy pilot dostał sraczki. Zapłaciłem za pobyt w danym miejscu od...
                        do... I jeżeli BP pospołu z przewoźnikiem nie potrafi tego zorganizować, żeby
                        było tak jak w umowie, to z tego powodu ja mam stać 12, 20 czy 100 godzin na
                        lotnisku?
                        Mało tego, w tym konkretnym przypadku, zakrawa to na co najmniej kpinę z
                        klientów, bo BP, a przez nie i zapewne rezydenci, wiedzieli, że ów nieszczęsny
                        samolot nie wyleciał wogóle z Wa-wy, jednak mimo to zbierali ludzi z hoteli. Po
                        co?
              • pawel_zet Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 28.07.07, 20:09
                Ja nie wiem, co może było, ale to chamstwo stawiać ludzi w takiej sytuacji, że
                lądują w holu hotelowym bez bagaży. Można im było dać jakiś wybór już w hotelu.
                Jeśli by na mnie padło wziąłbym lotniskową limuzynę, pojechał do jakiegoś
                drogiego hotelu, wziął rachunek i po powrocie przedstawił go temu genialnemu
                biuru podróży.
                Jeśli mówisz o nieszukaniu winnych, to byłem na różnych lotniskach i gdy lot
                się opóźnia, każdy i pod dowolną szerokością geograficzną szuka winnych. Kiedy
                w końću zrozumiecie, że umowa obowiązuje? "Wy", bo uważam, że kłamiesz i
                pracujesz dla jakiejś rodzimej firemki turystycznej. Zdradzają Cię Twoje
                teksty, typowe dla kiepskich rezydentów polskich biur.
                Wiem bardzo wiele o turystyce i o prowadzeniu biznesu w ogólności. Oczywiście
                każdemu może zdarzyć się wtopa, ale jeśli np. pęlnie mi rura w mieszkaniu to
                staram się zminimalizować jej skutki, a nie udaję, że nic się nie dzieje. Czuję
                się również w obowiązku zwrócić moim sąsiadom koszty remontu. Uważam więc za
                normalne to, co wiele polskich touroperatorów uważa za nienormalne.
                A tych bzdur o kierowcy to już zupełnie nie rozumiem. Co mnie obchodzą problemy
                kierowcy? Zawarłem z pewną firmą umowę obejmującą transfer z hotelu, a jak
                firma to zrobi w razie dużego opóźnienia lotu, to jej sprawa. Ja w to nie
                wnikam, do głowy przychodzi mi jednak wiele sposobów.
                BTW: dwa lata temu byłem z małym dzieckiem w Egipcie z pewnym biurem, polską
                filią niemieckiego biura. Niestety, zdarzyła im się "wtopa". Kierowcy
                egipskiego autobusu coś się pozajączkowało i nie przyjechał do mojego hotelu.
                Byłem jedynym gościem, który miał być stamtąd zabrany. Wykonałem telefon do
                polskiej centrali (było pół godziny po terminie transferu z hotelu). Zostałem
                zignorowany ("panie, może się trcohę spóźnia po prostu"). Ale byłem
                niespokojny, więc zadzwoniłem jeszcze raz do przedstawicielstwa (niemieckiej
                centrali) w Hurghadzie. Zareagowali błyskawicznie. Powiedzieli, że mam wziąć
                taksówkę na ich koszt na lotnisko. Mało co bym się spóźnił na samolot -
                zwłaszcza gdybym posłuchał tego idioty, do którego się na początku dodzwoniłem.
                Okazuje się jednak, że można jakoś zapewnić transport ludziom na lotnisko na
                koszt firmy w sytuacjach awaryjnych.
                Ludzie mają prawo do postawy roszczeniowej. Zapłacili w końcu i wymagają.
                • wp2007 Re: do paweł_zet 28.07.07, 21:00
                  Po co wargujesz i rabisz a siebie twardziela? Mogłeś wziąć taxi , zanieszkac
                  na ta chwilke w Hiltonie albo wynająć awionetkę. I przedstawić rachunek. Z tym
                  szukaniem winnych jezeli lot nie odbywa sie o czasie to oczywiście twoje
                  wymysły. Tam poprostu samolotami lataja normalni ludzie , którzy wiedza ,że
                  spóźnienie samolotu nie jest robieniem na złość turyście tylko wyższą
                  koniecznością. Co do mojej roboty to też pieprzysz bzdury . Praca wśród
                  polskich turystów - toz to katorga a nie robota. Spójrz na rezydentów - to
                  zazwyczaj młodzi ludzie , ktorzy po paru latach przebywania w roszczeniowym
                  towarzystwie moja zapewne dość tej fuchy. Od zwracania kosztów remontu jest PZU
                  A NIE TY - A CO MYŚLISZ ,ŻE JAK CI PEKNIE RURA TO NIE USŁYSZYSZ OD SASIADA PARĘ
                  CIEPLYCH SŁÓWEK - pomimo ,ze to nie twoja wina - sytuacja jest analogiczna. A
                  co ty chcesz od kierowcy ? Przeciez o umówionej godzinie zawiózł cie na
                  lotnisko, a że samolotu nie było ? Co do kompetencji ludzie i ludziska
                  mieszkaja na całym swiecie - to żadne odkrycie. Ludzie oczywiscie maja prawo
                  aby wczasy przebiegły zgodnie z umową tylko spróbój to wytłumaczyć latającym
                  maszyną. Biura jeszcze nie zajęły stanowiska . A może będzie jakis bonus? ty
                  już wykrzyczałeś swoje racje , daj sznse innym / napewno nie celowym
                  winowajcą/. Pretensje o celowe nie dopełnienie umowy to by było wtedy , gdyby
                  wkórzony rezydent dał ci po mordzie lub wyrzucił z autobusu.wp2007
                  • pawel_zet Re: do paweł_zet 28.07.07, 23:16
                    Straszne bzdury wypisujesz. Nikt nie ma pretensji do samolotu, tylko do tego,
                    że ludzi zawieziono na lotnisko i kazano im się odprawić, mimo że biuro miało
                    świadomość, że samolotu nie ma i nie będzie. Rozumiesz?
                    A że samolotu nie ma i nie będzie, to również nie jest żadna okoliczność
                    wyższa, tylko - podobnie jak przypadek z rurą - zdarzenie nie wywołane zapewne
                    przez nikogo celowo, za które jednak biuro ponosi odpowiedzialność. Jeśli biuro
                    jest ubezpieczone od tego typu zdarzeń (podobnioe jak ja mogę sobie wykupić
                    ubezpieczenie OC), to tym lepiej, ale jeśli nie, to i tak ponosi
                    odpowiedzialność. Rozumiesz?
                    Nie wiem, co biuro ma zamiar zrobić z daną sytuacją, ale to, w jaki sposób
                    zachowało się na początku, zasługuje na naganę.
                    O ile mi wiadomo, rezydenci to nie są młodzi ludzie wzięci w jasyr, ale młodzi
                    ludzie pracujący na podstawie jakiejś umowy o pracę czy umowy-zlecenia. Jeśli
                    im się praca nie podoba, to niech zrezygnują. Jeśli zaś chcą pracować, to
                    powinni pracować dobrze, Co to za gadanie, że należy zrozumieć, że olali
                    klientów, bo ci pewnie by ich zmieszali z błotem? Nikt nie mówi, że praca z
                    klientem jest lekka, ale za to w końcu bierze się pieniądze.
                    • ewa_wroc Re: do paweł_zet 29.07.07, 00:13
                      Wydaje mi sie ze w artykule sa bledy. To we Wrocławiu chyba zepsul sie samolot.
                      Wczoraj wrocilam z HRG o 19.00 do Wrocławia. O 20.05 samolot ten zabieral
                      kolejną grupe do HRG. Więc jak mogl sie zepsuc w Warszawie? Podaje ponizej
                      rozklad lotu:

                      warszawa 9.30 - hurgarda 14.35
                      hurgarda 15.35 - wroclaw 19.05
                      wroclaw 20.05 - hurgarda 1.05
                      hurgarda 2.05 - warszawa 5.30

                      Z tego wynika, ze samolot lata non stop. Ale dlaczego napisali ze Polacy
                      czekaja na lotnisku w Warszawie? Juz nic nie rozumiem ;))
                      • moza_79 Re: do paweł_zet 29.07.07, 12:21
                        Drodzy forumowicze! Właśnie wróciłam z Hurghady i opowiem w skrócie jak to
                        wygladało. Wyjazd z hotelu ok 01:15 w nocy z piątku na sobotę (zależy z jakiego
                        hotelu). Odprawa na lotnisku trwała ok pół godziny - więc według mnie poszło
                        sprawnie.Samolot miał odlecieć 03:30, bording time 02:45. Ok 02:20 przyszedł
                        pan, który poinformował nas, że samolot miał usterkę w Warszawie i jeszcze nie
                        wyleciał, nie wiadomo kiedy wyleci i czy w ogóle wyleci. Przepisy regulują, iż
                        w przypadku lotów z opóźnieniem większym niż 5 godzin pasażerowie nie mogą
                        pozostać na lotnisku, w związku z tym, linie lotnicze zapewniają nocleg w
                        hotelu. Zapytał, czy chcemy zabrać bagaże czy zostawić już odprawione na
                        lotnisku - wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że nie zabieramy bagaży, pewnie
                        liczyliśmy na to, że potrwa to może kilka godzin, max 12. Przez jakiś czas (nie
                        potrafię określić jaki) czekaliśmy na lotnisku na autokary. Był z tym pewien
                        problem, ponieważ większość autokarów jest wykorzystywana przy wycieczkach typu
                        Kair, Luksor. Czekaliśmy może 40 min może godzinę, nie niestem pewna, mogę się
                        mylić. Na lotnisku pytano czy ktoś jest głodny albo może chce się czegoś napić.
                        Zostaliśmy przewiezieni do hotlu Magawish, żadna rewelacja, ale w takiej
                        sytuacji każdy marzył o tym żeby się położyć spać, zwłaszcza, że w grupie było
                        sporo rodzin z małymi dziećmi, dla których samo czekanie na wylot o 3 rano było
                        już wystarczająco męczące. W hotelu - błyskawicznie jak na tak wielką grupę,
                        zakwaterowano nas w pokojach, zapewniono kanapki i napoje. Umówiliśmy się z
                        przedstawicielem przewoźnika na godzinę 10 rano, ale wtedy okazało się,że może
                        to jeszcze potrwać, trwają poszukiwania nowego samolotu, który w pierwszej
                        kolejności dowiezie turystów z Warszawy do Hurghady. W ciągu dnia mieliśmy
                        zapewnione wyżywienie: śniadanie, lunch oraz kolację, jak również napoje. Cały
                        czas mieliśmy dostęp do pokoi, byliśmy informowani o której godzinie będzie
                        następne spotkanie informacyjne, więc nie bardzo rozumiem skąd określenie
                        koszmaru. Prawdopodobnie niektórzy z uczestników musieli zgłosić się do pracy w
                        sobotę, stąd to zdenerwowanie, ale mieliśmy prawo skorzystania z 2 min
                        bezpłatnej rozmowy telefonicznej do Polski, a linie lotnicze wystawiały
                        zaświadczenia o zaistniałej sytuacji. Ok 18 dowieziono nasze bagaże z lotniska
                        i wtedy też dowiedzieliśmy się, że samolot startuje z Warszawy ok 20 a my
                        wyruszamy z hotelu o 23:30. Lot był przewidziany na godzinę 02:30. W
                        międzyczasie można było się doprowadzić do porządku i przespać. W wielu
                        przypadkach winni są sobie sami turyści. Ja rozumiem, że ktoś się wybiera w
                        podróż z Egiptu czy do Egiptu w szpilkach i miniówie ale potem niech taka osoba
                        ma pretensje tylko do siebie. Skoro się tak ubrała, to znaczy, że tak jej
                        wygodnie. Generalnie nie było źle. Szkoda mi było tych małych dzieci, bo im
                        pewnie, a raczej ich rodzicom było najciężej. Gorzej mieli Niemcy, którzy mieli
                        lot opóźniony o 3 godziny i w tym czasie siedzieli na lotnisku. Pozdrawiam
                        • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 12:48
                          Jak zwykle wyszło na moje. Zanim zaczniecie kopac leżącego / no moze kogoś kto
                          soe potknął/ moze troszke wstrzemiężliwosci. Po co wypisywac niestworzone
                          rzeczy o biurach , przeważnikach , rezydentach - siedzac w m3 na 10 pietrze ,
                          marząc o wakacjach w tucholi. Ciekawe czy ktos z tych domorosłych ekspertów ,
                          którzy zapene nigdy nie byli na lotnisku wzniesie sie na wyzyny i napisze
                          przepraszam . Moze Triada , Rainbow , Prima Charter i inni tzk zaciekle
                          szalowani przez pseudoekspertów zrozumieja i odpowiedzą NO PROBLEM. WP2007
                        • kirki sprostowanie 30.07.07, 17:58
                          Ja też tam byłam, więc mogę coś dorzucić:

                          1. Telefon nie był tak znowu za darmo: owszem powiedziano, że 2 minuty na koszt
                          przewoźnika, ale chyba moza nie usłyszała wszystkiego: za ten telefon trzeba
                          było zapłacić samemu, a o zwrot kasy wystąpić w Polsce - no i poczekać. Ludzie,
                          którzy nie mieli już pieniędzy - nie mieli prawa do tego telfonu. Jak ktoś nie
                          miał komórki to mógł być wściekły, ale żeby nie było przekłamań to trzeba to
                          wyjaśnić.

                          2. Spotkania - wcale nie były tak rzadko,jak chciało się dobrze wszystko
                          wiedzieć, to człowiek nie mógł się dobrze przespać. pierwsze było o 10.00
                          (śniadanie od 7 do 10), a do sowich domków (bo to hotel z bungalowami
                          rozrzuconymi po dość dużym terenie) dotarliśmy tak między 4 a 5. Następne
                          spotkanie o 13 (lunch 13-15), potem o 15, potem o 19. Te spotkania nie trwały 5
                          minut tylko dłużej, a przedstawiciel linii nie był znowu tak punktualny. Więc
                          w praktyce wyjmowały co najamniej pół godziny. Lepiej było być osobiście i
                          usłyszeć na własne uszy, bo potem można było usłyszeć różne kwiatki, jak np. o
                          tych bezpłatnych telefonach.

                          3. W naszej sprawie zaczęło się wiećej dziać dopiero jak jeden z uczestników z
                          mojej grupy zadzwonił do konsula i do mediów (konkretnie do TVN). Na nastęne
                          spotkanie przedstwiciel linii przyszedł już milszy i zaznaczył, że wie, że
                          skontaktowaliśmy się z władzami i mediami, i że w Polsce nasze władze już
                          skontaktowały się z miejscowym polskim biurem. Wcześniej odmówił wykonania na
                          jego koszt telefonu do ambasady polskiej czy konsula (tzn. można było na tej
                          zasadzie, że się zapłaci).

                          4. Ogólnie ja oceniam, że nie było źle, ale fakt pozostaje faktem: biura nas
                          wyrzuciły na lotnisku (a nas z hotelu zabrano o pólnocy, więc raczej średnio
                          byliśmy wyspani, a nawet wcale). Przedstwiciel linii migał się dopóki go nie
                          przyciśnięto. Ja byłam tam z rainbow, ale faktycznie bardziej wściekli byli
                          ludzie z Triady, i to oni się awanturowali najbardziej, bo i z ich wycieczką
                          ogólnie podobno było średnio. Nasz pilot z rainbow jak przyjechał do nas do
                          hotelu, to mówił, że im się akurat nie dziwi, a co przewoźnika, to że mu się to
                          opłaca, bo dostanie pieniądze z ubezpieczenia.

                          5. Z kolei Na lotnisku był bałagan w dużej mierze dlatego, że miejsca w
                          samolocie były nienumerowane i ludzie się tratowali, żebby być pierwszymi w
                          samolocie.
                        • mradzisz Re: do paweł_zet 03.08.07, 12:36
                          moza_79 napisała:
                          > Generalnie nie było źle. Szkoda mi było tych małych dzieci, bo im
                          > pewnie, a raczej ich rodzicom było najciężej.

                          dokładnie tak było - jak napisałaś. Też tam byłem i w 100 % prawdziwy opis.
                          Nasze dzieci jakoś przeżyły :)
                          tak jak napisałaś podstawowy minus - rezydencie wiedzieli o tym, że samolot nie wyleciał i mimo to zawieźli nas na lotnisko i wepchnęli w ręce przewoźnika.
                          To jest też mój największy zarzut. Reszta była tak jak opisałaś, żaden koszmar, bagaże można było zabrać od razu, nikt nie chciał, więc o co pretensje ? Jedzenie, picie, hotel do przyjęcia więc też zero pretensji o te rzeczy z mojej strony. Zastanawiające są tylko te częste awarie samolotów Prima Czarter, miałem informację, że te awarie związane są z tym, że biura spóźniają się z płatnościami za cały miesiąc latania dla nich ...
                          jak prima nie ma kasy, pojawia się awaria ...
                    • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 11:48
                      Onet napisał- Do czasu podstawienia samolotu turyści dostali na koszt
                      przewoźnika żarełko i spańko . To samo w W-wie . Zanim zaczniesz obrzucać kogoś
                      błotem to sprawdź najpierw fakty. Nie napisałem ,że rezydenci olali klientów
                      tylko ,że mogli sie wystraszyć karczemnej awantury i w kolo macieju tych
                      samych pytań na które nie znali odpowiedzi. Ty też komentujesz w sieci nie
                      sprawdzone informacje i co Prima Charter ,Triada czy Rainbow powinny cie
                      skarżyc za rozpowszechnianie na ich temat plotek? Przez twoja antyreklamę
                      również mogą stracic sporo kasy. Czy moze uważasz jednak ,że prawo moze działać
                      tylko w jedna stronę? wp2007
                      • pawel_zet Re: do paweł_zet 29.07.07, 17:20
                        Mój drogi, ja nie rozgłaszam niesprawdzonych plotek. Bardzo proszę, zacytuj
                        miejsce, w którym to zrobiłem. Od dłuższego czasu dyskusja ma charakter czysto
                        teoretyczny. Mianowicie Ty, będąc przedstawicielem drugiej styrony barykady,
                        tj. touroperatorów i biur podróży, twierdziłeś, że organizator wypoczynku nie
                        ponosi żadnej odpowiedzialności za odwołanie lotu, ludzie powinno przyjąć ten
                        fakt z pokorą i grzecznie siedzieć na lotnisku, należy zrozumieć rezydentów,
                        którzy nie chcąc dyskutować z wkurzonymi ludźmi itd. itp.
                        Ja natomiast się z tymi opiniami nie zgadzam, uważam je za bzdurne i sądzę, że
                        powinieneś w końcu ujawnić, dla jakiej firmy pracujesz, żeby ludzie wiedzieli,
                        z czyich usług nie korzystać.
                        • 1web ogólnie 29.07.07, 18:29
                          touroperator ponosi odpowiedzialnośc. Klienci mają składać reklamacje na
                          opóźnienie 24 godzinne i stratę 1 doby hotelowej. Dostaną odszkodowanie /jedni
                          na miejscu w dodatkowych świadczeniach, inni gotówkowe po powrocie/. Kasę na to
                          zciągnie od prima charter. To raz.
                          Po drugie - w Warszawie decyzja o wylocie przeciągała się do północy, a wtedy
                          już klienci jechali w HRG na lotnisko.
                          Po trzecie - wszystko odbyło się tak, aby było jak najmniej stresujące dla
                          klentów. Wszyscy dostali pokoje hotelowe, posiłki. Ci z HRG mogli na koszt
                          przewoźnika dzwonić do domu. Czyli wykonane zostalo zgodnie z obowiązującym prawem.

                          rady na przyszłość: jeżeli lot jest odwołany z powodu awarii, to:
                          - nie liczymy, ze kolejny samolot pojawi się wcześniej niż po 14 do 24 godzin
                          - bierzemy swoje bagażę, zawiadamiamy rodziny i używamy życia.
                          - nerwy, krzyki nic nie pomogą - samolot to nie taksówka. Nie dość, że trzeba
                          znależć wolny to potrzeba do niej pilotów po odpowiedniej przerwie w pracy.

                          wp. najwięcej wrzasku to ty uczyniłeś, większość spokojnie informowała o rozwoju
                          sytuacji.

                          ktoś pisał, że trzeba podróżować tylko z NEC i TUI. Pewnie nie wie, że w tym
                          sezonie chartery z KTW na Costa del Sol i do Maroka obsługuje tylko prima
                          charter:)))

                          pozdrówka
                          • wp2007 Re: ogólnie 29.07.07, 20:11
                            Winny sie znalazł. A nie sądzisz ,że ci którzy wrzeszczeli / spokojnie
                            informowali / razsiewając niesprawdzone informacje powinni uderzyć sie w pierś?
                            Czy to wp. ukrzyżował Triade Rainbow i Prima Charter bo wypięli sie na turystów
                            i pozostawili bez jedzenia , picia i noclegu samopas na lotnisku? Czy to wp.
                            pisał jak dochodzić swoich prawod od turoperatorów? Kiedy NAOCZNY ŚWIADEK
                            sprowadził krzykaczy do parteru to krzykacze znalźli sobie innego chlopca do
                            bicia. Twoje rady mogą sie przydać na przyszłość- ponieważ pechowi tyryści
                            zostali dokładnie według twojej INSTRUKCJI obsłuzeni./ post pechowego
                            pasazera/ wp2007
                        • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 19:57
                          Ktoś napisał- to chamstwo zostawiać ludzi bez bagazy- Nieprawda -
                          wycieczkowicze mieli wybór , zawieziono ludzi na lotnisko i zostawiono samopas -
                          nieprawda dostali żarełko i spańko, biuro zachowało sie nagannie- tak
                          zaproponował złe hotele i niedobre żarełko . Słuchaj jesteś poprostu
                          pieniaczem , który wystrzelił kula w płot i nie potrafi przyznać sie do błędu .
                          To właśnie tacy jak ty zazwyczaj psują wakacje innym turystom a zwłaszcza
                          rezydentom . Nie pracuje w żadnym biurze podróży / za mało placą i za dużo
                          godzin do przepracowania / ale nawet gdyby - TO CO TO ZMIENIA. Czy ja bronie
                          biura podróży , przewoźników . Bronie odrobiny przyzwoitosci i przestrzegam
                          przed takimi bezmyślnymi krzykaczami jak ty. Zanim wystrzelisz z armaty sprowdx
                          czy jest załadowana prawidłowym materiałem wybuchowym . wp2007
                          • pawel_zet Re: do paweł_zet 29.07.07, 20:13
                            Jedynie komentowałem pierwsze informacje, które doszły do nas - vide pierwszy
                            list w wątku. A i to w aspekcie czysto teoretycznym, bo sprawa mnie nie
                            dotyczy. Podtrzymuję wszystkie swoje dotychczasowe opinie i chciałbym
                            podkreślić, że organizator zachował się tak, jak ja napisałem, że powinien się
                            zachować, a nie tak jak Ty napisałeś, że powinien się zachować. Organizator
                            odpowiada za zdarzenie, więc powinien zminimalizować jego skutki, a nie olać
                            turystów, co sugerowałeś. Niestety, podtrzymuję swoje podejrzenia co do Twojej
                            osoby. Stajesz tak zdecydowanie po stronie firm turystycznych nienależycie
                            wypełniających swoje obowiązki, że po prostu musisz być ich pracownikiem. Przy
                            okazji odszkodowań, to raczej Ciebie dobrzy touroperatorzy powinni zaskarżyć o
                            straty, ponieważ czytanie Twoich tekstów przekonuje mnie, że dobrze robię, nie
                            korzystając z oferty touroperatorów i jeżdżąc na ogół wszędzie na własną rękę.
                            Tym samym śmiem przypuszczać, że Twoja aktywność na forum skłania różne osoby
                            do rezygnacji z korzystania usług touroperatorów, skoro pracują dla nich osoby
                            o Twoich poglądach, a zatem Twoja działalność przynosi im straty.
                            • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 20:38
                              Rozumiem , teraz idac rakiem nie wiedząc w którą stronę - twierdzisz ,że
                              tylko/ tak zaciekle/ komentowałeś plotki . Fajne. Organizatorzy zachowali sie
                              tak jak zachowac sie powinni/ post pechowej turystki/ i nie z powodu twoich
                              krzykliwych postów tylko dlatego ,że tak zachowac sie należało. Ponieważ za
                              nich oczywiście odpowiadają. Pisze po raz setny - nie jestem pracownikiem biura
                              podróży. A nawet gdyby , to co to zmienia. Twoim zdaniem turoperator nie
                              nalezycie wypełnia swoje obowiazki bo nie dopóścił do lotu niesprawny samolot?
                              Ciekawa teoria. To ,że nie korzystasz z oferty turoperatorów to znacze ,że co
                              latasz do Afryki na rowerze a w razie draki to do kogo masz pretensje? I od
                              kogo chcesz egzekwować nieprawidlowosci? Moja aktywność na forum pokazuje
                              różnym osobą ,żeby nie słuchały sie oszołomów , krzykaczy i podżegaczy , którzy
                              głośno żywią siebie i innych plotkami.W przeciwieństwie do ciebie , forowicze
                              mogą wyrobić sobie zdanie ,że biura p[odróży to nie bezduszne fabryki pieniędzy
                              tylko przedsiębiorstwa do których klienci wrócą za rok. I jeszcze raz -
                              PECHOWYMI TURYSTAMI ZAOPIEKOWALI SIE ODPOWIEDZIALNI ZA NICH TUROPERATORZY.
                              Reszta to pierdoły pisane przez rozsiewaczy plotek. wp2007
                              • pawel_zet Re: do paweł_zet 29.07.07, 22:49
                                Jak łatwo zauważyć, jedynie zaciekle komentowałem bzdury wypisywane przez
                                Ciebie. Niestety, wiem dobrze, na czym polega różnica pomiędzy poziomem obsługi
                                w Polsce a w Niemczech. I nie wynika to z tego, że Niemcy sami z siebie są
                                tacy świetni - po prostu tam konsumenci wiedzą, czego chcą i potrafią
                                wyegzekwować swoje prawa. U nas ruch konsumencki dopiero raczkuje, a
                                konsumentów zewsząd atakują przedstawiciele usługodawców, którzy wciskają im
                                taki kit, jaki Ty wciskałeś. Dlatego poziom usług jest niski.
                                Ponieważ Twoje poglądy na temat obowiązków organizatora wypoczynku w razie
                                wystąpienia trudności są dla mnie szokujące i z pewnością nie chciałbym zetknąć
                                się z firmą, której pracownicy uważają, że właściwą reakcją w razie awarii
                                samolotu jest ukrywanie się rezydenta/pilota przed klientami, jeszcze raz
                                wzywam Ciebie, byś napisał jasno, dla kogo pracujesz.
                                To, że nie korzystam najczęściej z usług touroperatorów, oznacza, że
                                najczęściej kupuje sobie i rodzinie bilety lotnicze w normalnej linii, która ma
                                zazwyczaj odpowiednią ilość samolotów zastępczych i która gwarantuje poziom
                                obsługi w standardzie europejskim.
                                • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 23:21
                                  Tak Niemcy potrafią wyegzekwawać ALE bez gardłowanie jeżeli biuro celowo
                                  zawaliło.Nie wciskam nikomu kitu . W każedej , nawet najmniejszej mieścinie w
                                  tym kraju urzęduje Rzecznik Ochrony Konsumentów - porady bezpłatne. Poziom
                                  usług organizatora , który zapewnił turystom żarcie i spańko - jest dla ciebie
                                  szokujący. A nie uważasz ,że szokujące są twoje Hiobowe wieści / plotki/
                                  rozsiewane po internecie ? Jeśli chodzi o mojego pracodawcę to JESTEŚ NUDNY ,
                                  ale dla świętego spokoju możesz sobie wybrać Orbis , tui , Triada , Neckerman i
                                  jeszcze ze 100 innych . No to co ,że kupujesz drogo - to przecież twoja
                                  sprawa.Nie wiem czy wiesz , ale w tym kraju większość ludzi nie jest
                                  ubesławolniona i posiada maturę i dlatego kupują gdzie chcą i latają z kim
                                  chcą bo taki mają kaprys. A swoja drogą , kupują bilety w normalnej lini,
                                  omijając turoperatora to rzeczywiście robisz dobre interesy. Ale to twoja
                                  kasa. wp2007
                                  • pawel_zet Re: do paweł_zet 29.07.07, 23:38
                                    Znowu bzdurzysz o celowym zawaleniu. Czy jeśli mi rura pęknie w domu, to jestem
                                    zobowiązany usunąć skutki zalania sąsiada tylko wtedy, gdy sam ją uszkodziłem?
                                    Rzecz jasna - nie. I tak samo jest w przypadku imprez turystycznych. Celowo,
                                    niecelowo - mnie to niewiele obchodzi. Mam dostać to, za co zapłaciłem. To
                                    całkiem normalna postawa, a nie żadne "gardłowanie", jak to przedstawiają
                                    przedstawiciele niektórych kiepskich touroperatorów - np. Ty. Spośród
                                    wymienionych przez Ciebie firm najgorzej kojarzy mi się Triada. Serio dla nich
                                    pracujesz?
                                    Poza tym oczywiście, że na wielu destynacjach taniej wychodzi, gdy kupi się
                                    samemu, niż wtedy, gdy korzysta się z pośrednika.
                                    • wp2007 Re: do paweł_zet 29.07.07, 23:57
                                      Jeżeli rura ci pękła to dzwonisz po ekipe która usówa problem wystawia
                                      rachunek z którym idziesz do PZU. To samo zrobili turoperatorzy . Zepsuł się
                                      samolot - obsł€żyli profesjonalnie turystów a potem pójdą do PZU. Przecież
                                      dostałeś to za co zapłaciłeś / a nawet z nawiązką- jeden dzień dłużej w
                                      Egipcie/. TAK PRACUJĘ DLA TRIADY./ dla swiętego spokoju/ dla Rainbow i Prima
                                      Charter nie / jak sobie życzysz/. Jeżeli uważasz ,że dokopywanie leżącemu lub
                                      temu który sie potknąl jest - całkiem normalne - jesteśmy z innej bajki i
                                      dobrze ,że spędzasz wakacje na własną rękę. A może przyjaciół zabrakło? wp2007
                                      • pawel_zet Re: do paweł_zet 30.07.07, 09:51
                                        Jakie PZU? Nie wiem, czy PZU ubezpiecza pęknięte rury, na pewno ubezpiecza od
                                        odpowiedzialności cywilnej z tytułu pękniętej rury i jeśli ktoś wykupił u nich
                                        takie dobrowolne ubezpieczenie, to dobrze. Pęknięcie rury będzie musiał w takim
                                        razie opłacić z własnej kieszeni. PZU zwróci mu najwyżej za malowanie ścian u
                                        sąsiada. Gdyby nie miał ubezpieczenia, to by musiał zapłacić z własnej kieszeni
                                        sąsiadowi, mimo że rury nie uszkodził celowo. Radzę zapoznać się z podstawami
                                        obowiązującego w Polsce kodeksu cywilnego przed rozpoczęciem udzielania
                                        ludziom "światłych" rad. Jeden dzień dłużej w Egipcie to faktycznie doskonały
                                        prezent, zwłaszcza jeśli ktoś miał w danym dniu iść do pracy. Rzeczywiście
                                        jesteśmy z całkiem innej bajki. Cieszę się, że nie mam wśród znajomych osób
                                        Twojego pokroju.
                                        To co? Dla kogo pracujesz?
                                        • wp2007 Re: do paweł_zet 30.07.07, 10:09
                                          No właśnie ,gdybyś miał ciut większa wyobraźnie to może byś skumał że chodzi
                                          mi o UBEZPIECZYCIELA. Moze twój ubezpieczyciel nie placi za wypadki losowe
                                          dotyczące nieruchomoci . Moja polisa uwzględnia takie przypadki. Ty jesteś
                                          jednak niereformowalny. Rozgłaszasz plotki ,że Polacy koczują na lotnisku -
                                          jest źle , kiedy okazuje sie ,że turyści z powodów niezależnych od nikogo ,
                                          musza zostać dzień dłuzej w Egipcie - to jeszce gorzej bo spóźnią sie do
                                          roboty. Fajne. Chyba ich obawa wynika z tego ,że maja szefa twojego pokroju i
                                          awaria samolot nie usprawiedliwia nieobecności w pracy . Fajne. A ty to masz
                                          jeszcze jakichkolwiek znajomych ? No chyba tych anonimowych z forum .Skleroza?
                                          Przecież już USTALIŁEŚ ,że pracuję dla Triady. wp2007
                                          • pawel_zet Re: do paweł_zet 30.07.07, 10:44
                                            Nie chcę ciągnąć tej bzdurnej dyskusji, zatem przyznaję Ci pełną rację. Tak,
                                            masz rację. Jeśli przewoźnikowi zepsuje się samolot, ludzie powinni położyć się
                                            pokotem w hali odlotów i grzecznie czekać. Masz rację: rezydenci powinni olać
                                            sprawę i uciec z lotniska, bo po co mają tracić zdrowie, by wysłuchiwać
                                            pretensji turystów, którym coś się nie podoba.
                                            Pragnę jednak sprostować nową dziwaczną informację przez Ciebie przekazywaną:
                                            nieobecność w pracy spowodowana awarią samolotu przy powrocie z wakacji nie
                                            jest usprawiedliwiona zgodnie z polskim kodeksem pracy.
                                            • wp2007 Re: do paweł_zet 30.07.07, 11:35
                                              Nieprawda - ludźmi powinni / tak jak w/w przypadku zaopiekować się
                                              zainteresowane biura podróży. A czy do czasu załatwienia sprawy położą sie
                                              pokotem na lotnisku czy będą gardłować to ich sprawa . Napewno wrzaski ,
                                              kłutnie , nerwy itd nie prześpiesza naprawy samolotu a mogą odbić sie na
                                              zdrowiu turystów. Nie znam dobrze kodeksu pracy , być może tak jest , ponieważ
                                              ten & musiał opracowywać ktoś taki jaki ty. Czy słyszałeś o przypadku ,w którym
                                              wyrzucili kogoś z pracy z powodu awari autobusu , pociagu czy samolotu? Cos
                                              bradzisz. Powinieneś w razie zaistnienia takiej sytuacji i ewentualnej
                                              dyscyplinarki - skarżyc biuro za poniesione straty. Fajne. wp2007
    • mwiha1 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 29.07.07, 20:24
      A ja sie tylko zastanawiam czy biuro dostałoby po uszach rowniez w momencie
      opoznienia lotu z powodu burzy albo proby zamachu...Ja rozumiem zdenerwowanie i
      wogole, pewnie tez bym to jakos przezyla. Ale to chyba domena Polakow bo sama
      bylam swiadkiem jak na dworcu kolejowym w Niemczech nastapilo ogromne
      opoznienie z powodu jakies awarii i tylko Polacy sie rzucali.Niemcy oraz
      podrozni z innych krajow pokiwali tylko glowami, ze no szkoda, ze traca
      czas,ale zyje sie dalej...A i rezydenci polscy sa chyba za malo cierpliwi do
      ciaglych krzykow Polakow, ze wszytstko jest ZNOWU zle...
      • wp2007 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 29.07.07, 20:47
        To chyba jest sedno sprawy. Ogólnie , nie potrafimy zachowac sie , nie
        potrafimy zrozumieć innych ogólnie rzecz biorąc nie za bardzo ''nadajemy sie
        do życia''. Pokazywali , jak z powodu mgły nie mogły odlecieć samoloty z
        Londynu. Ludzie p[olozyli sie na ławkach i kimali . Nikt sie nie darł,
        gorączkował wymachiwał swoimi prawami - wiesz dlaczego ? Poniewaz tam
        mieszkaja normalni ludzie i tacy którzy tą normalnosć przeniesli na swój grunt.
        wp2007
      • mwiha1 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 29.07.07, 21:03
        Jestesmy narodem szukajacym sensacji, nie umiemy z pokora przyjać zycia takim
        jakie jest. Unosimy sie, klocimy a potem swiat sie z nas smieje....Buńczuczni
        i tyle :-)Teraz tez roztrzasamy temat a słonce czeka na kolejnych turystow
        zadowlonych z urlopu i usmiechnietych nawet jak nie wsyztsko idzie cacy. Na
        codzien pracuje z ludzmi z powaznymi problemami zyciowymi i dlatego kilkunasto
        godzinny pobyt na lotnisku z powodu opoznienia to przy ich problemach to
        jeydnie zyciowa przygoda a nie zadna tragedia... Wiecej radosci zycze :-)
        • pc_maniac Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 30.07.07, 00:31
          Fakt jest faktem, dla zrobienia sobie publicity RMF FM, któego tutaj
          informację kilkukrotnie cytowano, podało wiadomości delikatnie mówiąc
          naciągane. Albo było jak w naszym przypadku, ze dopiero zainteresowano się nami
          właśnie po reakcji mediów?!

          Wypowiedziałem się na podstawie tej informacji, jak również dlatego, że sam
          wraz z rodziną byłem świadkiem (i pechowym uczestnikiem) sytuacji, gdy
          musięliśmy koczować na lotnisku 48 godzin, gdzie NIKT, ani BP, ani obsługa
          lotniska nie interesowała się naszym losem.
          No możnaby powiedzieć, że BP zainteresowało się nami po tych 48 godzinach, gdy
          naszą sytuację opisały 3 gazety i 2 radia. Wtedy i owszem, łaskawie zaoferowano
          nam miejsce w hotelu.
          Ale te 48 godzin i tak koczowaliśmy na lotnisku (bo nawet za własne pieniądze
          nie mogliśmy wykupić hotelu, gdy informowano nas, że już za kilka godzin będzie
          samolot).

          Podejrzewam, że porządne biuro zareagowało od razu gdy okazało się, że coś jest
          nie tak z wylotem z Egiptu tych 220 osób, ale czy jednak przypadkiem nie
          dopiero po audycji RMF FM?!
    • malini Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 30.07.07, 10:42
      To nie "jakieś" biuro tylko Triada. Mnie to spotkało w czerwcu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=64804312&a=64804312
      Wygląda na to,że co chwila "psują się samoloty" firmy Prima Charter. Tymczasem
      samolot, na który mieliśmy bilety POLECIAŁ DO WARSZAWY. A nam mówiono,że ma
      usterkę. Też słyszeliśmy hasło,które to jedna osoba na forum
      prezentuje "Dobrze,że usterkę wykryto na miejscu, a nie podczas lotu" To w
      mojej ocenie zwykła socjotechnika.Te zebrania w hotelu, to też socjotechnika.Na
      nich się nic nie dowiadujesz,ale robią wrażenie, że pracują nad problemem
      powrotu do domu, co więcej, zebrania są tak często organizowane,że nie można
      odespać zarwanej nocy,kiedy się bezskutecznie czekało na lotnisku i ludzie są
      coraz mniej zdatni do dyskusji,a coraz bardziej wdzięczni za wszystko,co się
      niby dla nich robi. Podziwiam dobry nastrój osoby, która to przeszła,ale w
      naszej grupie też było kilka osób zachwyconych wszystkim, co się im dzieje i
      radośnie akceptujących wszelkie propozycje typu "pociągiem do domu" przez
      kraj,którego nazwy nawet nie pamiętam.Te osoby miały gdzieć fakt,że to my "
      pieniacze" za ciężkie pieniądze dzwoniliśmy do konsulatu RP,który interweniował
      w naszej sprawie, fakt wypłaty po 200 funtów, o którą ja się użerałam też
      był "łaskawością firmy".
      Czy na 100% bagaże zostały na lotnisku? Coś mi się nie zgadza ta informacja. W
      naszym przypadku nasze bagaże poleciały do Polski bez nas i bez naszej zgody.
      Kolejna sprawa - nie dano nam możliwości wykonania telefonów,mimo prośby. Nie
      chciano nam zapewnić środków higieny osobistej itd. Wysłano nas do domu po
      dzikich bojach.
      • wp2007 Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 30.07.07, 11:41
        Jezeli to wszystko co piszesz jest zgodne z prawdą -to czy dochodziłaś w
        Triadzie rekompensaty za zaistniałą sytuację? Czy triada olała cie i
        odpisała ,że takiego zdarzenia nie było? Wtopa może zdarztć sie kazdemu . A
        jezeli jakies biuro obsługuje kilkadziesiat tysiecy turystow to te wtopy będą
        występowały też proporcjonalnie częściej. WP2007
        • malini Re: Znowu się jakieś biuro popisało... 30.07.07, 12:15
          Wtopa albo i nie.Mnie to wygląda na zaplanowane działanie.
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4349943.html
          Oczywiście,że dochodzę rekompensaty. Aktualnie oczekuję na odpowiedź Triady.
          Będę o tym pisać na forach.
          Zaznaczam,że już otrzymałam odpowiedź Triady,że hotel,w którym byłam
          zakwaterowana był jednak 4****, mimo tego, że był 3*** (mam zdjęcia recepcji z
          nazwą i z wyraźnym oznaczeniem kategorii + oferty innych biur wskazujące na
          3***).Ktoś tu na forum pisał,że zareklamował fakt braku plaży,na co dostał
          informację,że plaża była....No więc może i ja się dowiem,że wróciłam do domu
          zgodnie z planem,samolotem,w sobotę rano zamiast autokarem,wieczorem w
          niedzielę. wszystko możliwe.
        • moza_79 Re: A tak w ogóle to polecam wątek 30.07.07, 17:20
          Witam ponownie. Ktoś tu na forum nazwał mnie pechową turystką, a ja się tak nie
          czuję. Spędziłam dodatkowy dzień w Hurghadzie a każdy kto kocha to miejsce wie
          co mam na myśli. Może mam do tego wyjazdu i zaistniałej sytuacji inne podejście
          niż inni, ponieważ już wiele razy byłam w Hurghadzie i poprostu kocham to
          miejsce. Chcę tylko podkreślić, że nikt nie koczował na lotnisku. Lot był
          przewidziany na 03:30 a my o 02.20 dowiedzieliśmy się, że jedziemy do hotelu,
          bo samolot nie wystartował z Warszawy. Jeżeli możemy mieć pretensje to może do
          rezydentów, którzy mimo, iż wiedzieli, że samolot jest opóźniony (nie wiedzieli
          rzezkomo, że w ogóle nie wystartował) zabrali nas z hoteli na lotnisko.
          Sytuacja wyglądała w ten sposób, że nasza doba hotelowa kończyła się o godzinie
          12 w południe w piątek i większość osób w naszym hotelu mając świadomość, że
          lot jest w sobotę rano, wykupiła dodatkową dobę. Tak więc zamiast jechać na
          lotnisko, moglibyśmy sobie spokojnie czekać na informację przy drinku w
          hotelowym barze. To jest mój jedyny zarzut. Bo nawet jeśli wiedzieli, że lot
          jest opóźniony o 2 godziny, to według mnie, mogli nas poinformować, że zabiorą
          nas później. Jakoś przecież moglibyśmy się dogadać z osobami, które takiej
          dodatkowej doby nie wykupiły i mogłyby skorzystać z naszych pokoi do czasu
          wyjaśnienia sytuacji. Rozumiem, że biura poszły tutaj na łatwiznę, ponieważ był
          zamówiony transfer i łatwiej było wszystko zwalić później na przewoźnika -
          łatwiej zapanować nad taką wielką grupą, jeśli umieści się ją w jednym miejscu.
          Jeśli natomiast chodzi o spotkania informacyjne, to nikt nie mówił,że mają się
          zgłaszać wszyscy z całym ekwipunkiem gotowi do drogi. Proszono tylko o wysłanie
          przedstawicieli poszczególnych grup. Spotkania nie były też co godzinę. O ile
          dobrze pamiętam to pierwsze ok 10 rano po śniadaniu, drugie ok 13 w porze
          lunchu, a trzecie o 19 ale już ok 18 kiedy przyjechały bagaże wiadomo było, że
          wyjeżdżamy z hotelu ok 23.30. Nie wiem jak inni, ale ja nie miałam złudzeń, że
          potrwa to ok 12 godzin, naiwnym byłoby myślenie, że podczas spotkania o 10 rano
          od razu się dowiemy, że ok, już jest samolot i pędzimy na lotnisko. Przecież
          ten samolot musiał najpierw zabrać turystów z Warszawy. Coś tam nawet mówili,
          że może uda się zciągnąć jakiś samolot z Kairu lub Asuanu, ale raczej
          przekazano tę informację tylko na uspokojenie.
          Ja podczas tego dnia zdążyłam pojechać do miasta, porobić tam zdjęcia,
          posiedzieć w knajpce i wypić pyszny sok z guawy, przespacerować się,potargować
          zadzwonić do domu, a potem na miejscu poleżałam na plaży i z pewnością nie
          marnowałam tego dnia na czekanie w recepcji czy gdziekolwiek.
          Prawda jest taka, że we wszystkim można znaleźć minusy jak się tylko człowiek
          uprze, a my Polacy to chyba mamy genetycznie uwarunkowane.
          To chyba tyle w tym temacie. Może inni uczestnicy mają inne spostrzeżenia. Mnie
          brakowało bagażu, pewnie byłoby bardziej komfortowo siedzieć na plaży w
          kostiumie, ale za to pojechałam do miasta i spędziłam fajnie dzień. Narzekać
          mają prawo rodzice z dziećmi, które umęczyły się podwójnie ze względu na to, że
          oba loty były zaplanowane na godziny nocne, poza tym pewnie ciężej im było niż
          nam ze względu na brak ubrania na zmianę czy może pieluch lub innych
          potrzebnych rzeczy. Ale podejrzewam, że w momencie spotkania o godzinie 10
          rano, kiedy dowiedzieliśmy się, że tak naprawdę nie wiadomo kiedy polecimy,
          można było poprosić o bagaż i wtedy by go dowieźli. Rozumiem, że formalności na
          lotnisku mogły trochę potrwać przez co bagaż nie dojechałby od razu ale było to
          jakieś rozwiązanie, jeśli ktoś był w potrzebie. Uważam za pozytywne, że nikt
          nam nie mydlił oczu na każdym spotkaniu, ze samolot już jest i leci, a 10
          godzin później okazywało by się,że nadal leci i tak dalej. Przedstawieciel,
          który się nami zajął od razu powiedział, że nie ma zamiaru przekazywać nam
          informacji nie potwierdzonych na 100%, za co jestem mu wdzięczna. KIedy byliśmy
          już na lotnisku ten sam pan zajmował się grupą Niemców, która też miała
          opóźniony lot i czekała na lotnisku. Organizował im jedzenie i picie a w między
          czasie jeszcze przekazywał nam informacje, np, że nasz samolot już jest, ale
          musi zostać zatankowany itp. Dla tego faceta była to conajmniej 24 godzina
          pracy, więc zastanówmy się, czy my mieliśmy na co narzekać. Pozdrawiam
          wszystkich, którzy kochają Egipt tak samo jak ja, i mam nadzieję, że ci, dla
          których była to pierwsza przygoda z Egiptem, nie zrażą się do niego po tym
          incydencie.
          • wp2007 Re: do poza_79 30.07.07, 17:43
            Cos tu nie gra . Przeciez paweł_zet/ który zaciekle komentował plotki/
            pisał ,że było dokładnie odwrotnie. Nie mówiac juz ,że Burzysz jego spojrzenie
            na relacje biura- przewożnik- turysta. wp2007
            • moza_79 Re: do poza_79 30.07.07, 17:56
              Widocznie jestem pracownikiem biura podróży lub, co lepsze, przewoźnika :)))
              Pewnie byłabym zła, gdybym na ten lot musiała czekać w Warszawie i miała o
              jeden dzień krótsze wakacje. Kocham Egipt i 15 dni to dla mnie za mało, gdyby
              ktoś jeszcze skrócił ten wyjazd pewnie byłoby mi przykro, ale przecież mogę się
              później domagać zwrotu części kosztów. Ale ten wątek dotyczy innej sytuacji.
              Uważam, że nie jest to powód do robienia karkołomnej awantury niczemu
              niewinnemu człowiekowi, który stara się nam pomóc. Sama pracowałam kiedyś z
              klientami przez 5 lat, co prawda w zupełnie innej branży, ale klient to klient,
              tak więc wiem, że zadowolony, nie zdenerwowany pracownik postara się bardziej
              niż ten którego na wstępie obrzuci się błotem. Mnie osobiście zawsze
              przyjemniej i łatwiej było się zaangażować, kiedy miałam do czynienia z osobą
              kulturalną i sympatyczną niż z krzykaczem. U mnie krzykacz może sobie tylko
              pokrzyczeć a ja na pewno mu nic nie ułatwię :)))
              • wp2007 Re: do poza_79 30.07.07, 18:13
                Prawda jakie to proste? Osobiście ze wzglądu na temperament nie mógłbym
                pracowac w turystyce. Przeciez na kazdej imprezie znajdzie sie conajmniej jedej
                krzykacz, wątrobiarz, cham , wszystkowiedzacy , znajacy swoje prawa- mozna by w
                nieskonczoność. Rozmawiajac czesto z rezydentami dowiedzialem sie ,że zazwyczaj
                tacy klienci sa ignorowani i ''załatwiani słuzbowo''. A przecież rezydent to
                tez czlowiek i zna wiele skrutów, kruczkow o ktorych niekoniecznie mozna
                przeczytac w przewodnikach albo dowiedziec sie w oficjalnej informacji . Czy
                Polak Polakowi zawsze musi być wilkiem? wp2007
                • pawel_zet Re: do poza_79 30.07.07, 18:35
                  Nie mógłbyś pracować w turystyce w dobrej firmie, ponieważ masz olewający
                  stosunek do klienta. Cieszę się, że firma, która była inkryminowana w pierwszym
                  poście w tym wątku, zachowała się w sposób z mojego punktu widzenia
                  profesjonalny. Czyli zachowała się odwrotnie do tego, co Ty uznajesz za
                  właściwe w takiej sytuacji (olanie klienta, ucieczka rezydentów z lotniska i
                  pozostawienie ich samym sobie). Spokojnie jednak możesz być pracownikiem
                  jakiejś kiepskiej firmy.
                  • wp2007 Re: do poza_79 30.07.07, 18:43
                    Ale przeciez tych firm juz nie ma . Zostaly przec ciebie powywieszane na
                    suchych gałęziach i puszczone z torbami . Przeczytaj poprzedni post , co
                    forowiczka sądzi o takich krzykaczach jak ty.Widze że zmiana pogladów to twoja
                    specjal;nosć. Zawsze lepiej trzymać z wygranymi . Nawet twój poglad co do mojej
                    pracy błuskawicznie uległ zmianie. Typowa polityczna chorągiewka. wp2007
                      • wp2007 Re: do paweł_zet 30.07.07, 22:58
                        Jeżeli prostaczkowi brakuje merytorycznych argumentów lub jeśli został
                        argumentami zapędzony w kozi róg - to jedyny argument który mu pozostał to -
                        jesteś troll . A dlaczego jestem troll? ....no bo jesteś. Milych wakacji,
                        najlepiej wśród takich upierdliwców jak ty - wp2007
          • malini do mozy.U nas to trochę inaczej było. 31.07.07, 10:49
            Moza.Z tego co piszesz,jesteś twardsza od stonki i to nie jest złośliwość.No,
            ale u nas było trochę inaczej.
            Zacznę od tego,że nie dokupiliśmy pokoju, bo uznaliśmy,że skoro o godz.1:00 w
            nocy z piątku na sobotę i tak już jest transfer,to nawet się nie
            położymy.Woleliśmy zamiast płacić kilkadziesiąt euro ekstra Triadzie za coś,co
            powinno być w ramach już opłaconego pobytu (ten pierwszy dzień powinni
            przenieść zwyczajnie na koniec, czyli pierwszego dnia od razu transfer na
            statek),wykupić sobie całodniową wycieczkę, wieczorem zaszaleć w Hard Rock
            Cafe, a przed samym wylotem skorzystać tylko z pokoju kąpielowego i przebrać
            się już w ciuchy na podróż.Pewnie mili forumowicze zaraz napiszą,że
            byliśmy "naiwni" itd. Nie,my zwyczajnie traktowaliśmy firmę Triada i Prima
            Charter nieco poważniej,niż na to zasługują. Warto przy tym zaznaczyć,że i tak
            okazało się,że tylko nieliczni mogą sobie wykupić dodatkową dobę,bo pokoje już
            były zarezrewowane dla następnych turystów!

            Co do lotniska,to mieliśmy też mieć ten lot o godz. 03:30. Niestety dopiero o
            godz.8:00!!! powiedziano nam,że jedziemy do hotelu (Triada się nie pokazała). I
            tak podobnie jak w Twoim przypadku, zaoszczędzono na noclegu dla nas
            (wyjaśniam,że to nie jest tak,że to turyści w takim przypadku mają z własnej
            kieszeni zapłacić za nocleg, a ci,których nie stać,przekimać się u nich na
            podłodze - to firma organizująca zawalony lot powinna zapewnić hotel ,ew.my
            płacimy za hotel i bierzemy rachunek, za który nam zwraca Triada-centrala, a
            potem sobie odzyskuje kasę od Primy).Informacją w mojej ocenie całkowicie
            fałszywą,tj.że samolot ma opóźnienie, przetrzymano nas do samego rana na
            lotnisku.Wpuszczano też między turystów jakieś plotki typu: trzej panowie są
            pijani i w związku z tym cała grupa nie może lecieć.Mydlenie oczu było od
            początku do końca maksymalne.
            Co ciekawe - nasze bagaże poleciały samolotem do Warszawy,do którego również
            mieliśmy wsiąść,a z jakiś przyczyn nie wpuszczono wszystkich pasażerów
            (oficjalna informacja była taka,że są dwa samoloty,z czego jeden się zepsuł,ale
            my bilety mieliśmy na samolot,który poleciał,miejsca numerowane,do tego bagaże
            przecież wsadzono do jednego samolotu,więc ja sądzę,że albo był zbyt mały
            samolot,albo zrobiono jakiś kant z naszymi miejscami,nie bez przyczyny
            przedstawiciel Prima Charter odebrał nasze karty pokładowe z numerami miejsc i
            nie chciał wydać zaświadczeń o sytuacji).
            Po dokonaniu licznych formalności z oficjalnym powrotem do Egiptu i
            zalogowaniem się w hotelu, mieliśmy coś zjeść i pójść spać czy kto gdzie
            chciał.Nic z tego!
            Hotel mimo pozorów luksusu, nie był przygotowany na wydanie posiłku dla tak
            dużej grupy jednocześnie, a posiłek to były jakieś zaschłe bułeczki z kawałkami
            żółtego sera i plastrem starej mortadeli (chyba wysypali to z
            niewykorzystanych "lancz boksów").Obok stołów, gdzie mogliśmy przycupnąć,
            przygotowywano śniadanie dla "normalnych" klientów hotelu. Niektórzy
            zezłoszczeni tą sytuacją turyści, przełamali żywą blokadę personelu kuchennego
            i dorwali się do śniadania przygotowanego dla gości hotelowych. Ja odpuściłam
            sobie tą żenującą sytuację i postanowiłam głodna iść spać. Niestety wybiła
            wtedy godz.10:00 i przedstawiciel Prima Charter postanowił zrobić pierwsze
            zebranie (zebrania organizował co kilka godzin aż do godz.21:00-22:00, nie wiem
            jak można było cokolwiek w tym czasie sobie zorganizować poza siedzeniem w
            hotelu).
            Nie było też mowy o tym,że nie mamy się wszyscy na nich stawiać, co więcej, za
            każdym razem zapowiadano, że na następnym zebraniu będziemy już na 100%
            wiedzieć o godzinie wylotu (cały czas kitowali nam,że naprawiają samolot i
            czekają tylko na szybę,którą trzeba wymienić).W końcu ktoś nie wytrzymał na
            zebraniu nr 3 i powiedział,że trochę się zna na sprawie technicznej i według
            jego wiedzy nie jest możliwe wstawienie nowej szyby do samolotu i
            natychmiastowe z niego skorzystanie.Wtedy okazało się, że szukają innego lotu
            dla nas i o tym właśnie locie będą nas informować na kolejnym zebraniu....
            Litości...Ja trochę już żyję ta tym świecie i wiem,że nie jest problemem dla
            ludzi z branży w ciągu godziny ustalić, w których samolotach do Polski są
            jakieś wolne miejsca i poutykać w nich 43 osoby! Kiedy padła informacja od
            rezydentki Triady,że najbliższy lot może być w kolejną sobotnią noc, a na moje
            pytanie,czy jest pewna,że się zmieścimy z turystami planowo mającymi nim
            lecieć, nie potrafiła odpowiedzieć,postanowiłam zadzwonić jednak do Konsulatu
            RP.
            Zaznaczam,że większość zebrań polegała na użeraniu się z facetem z Prima
            Charter i rezydentkami (które wreszcie postanowiły się przywlec do swoich
            turystów) o to,co powinno być z miejsca zapewnione, więc w mojej ocenie te
            zebrania podwójnie nie miały sensu.
            Po Twoim opisie widzę,że to standard działania,Ty masz do tego jednak łagodne
            podejście (dla mnie to marnowanie nam czasu i zwykły zabieg socjotechniczny).
            Gdyby nie te zebrania i brak rzeczy osobistych,tudzież skąpstwo Triady i Prima
            Charter (powinniśmy dostać choćby środki higieniczne, o możliwości zadzwonienia
            do domu nie wspomnę),to moglibyśmy spędzić miło dzień. Może nie pobiegłabym na
            plażę,ale przynajmniej się wyspała. Niestety nie było nam to dane aż do nocy z
            niedzieli na poniedziałek,kiedy to wreszcie dotarliśmy do własnych domów.
            Po wakacjach byłam bardziej zmęczona niż przed wakacjami!
            Gdyby nie to mydlenie oczu i cyrk, z pewnością zgodzilibyśmy się na propozycję
            Triady zafundowania nam nawet kolejnego tygodnia w Egipcie i uważalibyśmy tą
            sytuację za opłacalną dla nas.
            Oczywiście to z naszej strony.W naszej grupie były osoby w nieciekawej sytuacji
            w związku z niemożliwością załatwienia ważnych spraw w sobotę i niedzielę
            (np.adwokaci,którzy mieli się stawić w poniedziałek na rozprawie, młody sędzia
            piłkarski,który miał nieprzekładalny w czasie egzamin w sobotę itd.).Tym
            ludziom nie byłoby jednak trudno zapewnić szybkiego powrotu i stosownych
            rekompensat.No ale takie coś,to tylko w Neckermanie...
        • tutliputli_alejuzniepanna do wp2007 31.07.07, 12:58
          Tak sobie czytam i czytam wp2007 to Twoje śmieszne powtarzanie w kółko tych
          samych tekstów... i myślę sobie że: albo nigdy nigdzie nie latałeś albo tak jak
          ktoś już to napisał (i to jest na 99%) masz lub miałeś coś wspólnego z którymś
          ze "wspaniałych BP".
          Owszem samolot ma sie prawo popsuć a kierowca mieć sraczkę i takie tam inne, ale
          tylko nieprofesjonalna naciągająca klienta firma zostawi go w takiej sytuacji na
          lodzie. Według ciebie klient nieuczciwego biura, które zlewa swoich klientów (bo
          przecież kasę już zainkasowało i nic sie już nie wyciągnie a jeszcze trzeba
          dopłacić ) ma siedzieć cicho prażyć sie na lotnisku nie wiadomo jak długo (może
          kilka dni?) i w doope całować biuro jak mu raczy podstawić transport do domciu?
          Rezydenci są od tego by być w razie kłopotów razem ze swoimi podopiecznymi do
          końca, z przewoźnikiem też podpisuje umowę BP nie pojedynczy klient i to w
          gestii tego BP jest "chamranie" sie z nim w razie kłopotów. Co do BP na własne
          oczy widziałam jak klienci znanego wszystkim z kłopotów biura byli pykani na
          każdym kroku po kieszeni, olewani przez rezydentów w razie problemów ze zdrowiem
          itp. Owszem w BP wszystko pięknie wygląda przed zakupem a później nagle nie ma
          winnych. Dziwne ale jakoś wiele innych biur jakoś potrafią zapewnić godziwe
          warunki pobytu swoim klientom i nie ma tam wiekszych skandali! Jeśli już coś
          dzieje sie złego to ciągle powtarzają sie nazwy tych samych biur.
          Swojego czasu mój kuzyn podróżujący samodzielnie po Indiach (bez biura) utknął
          na lotnisku bo tez samolot był opóźniony i wyobraź sobie ze to przewoźnik
          zapewnił mu hotel i pobyt do momentu aż sprawa nie zostanie rozwiązana, tak
          przynajmniej dzieje sie w cywilizowanym świecie. I gadanie ze Polacy sie lubią
          czepiać to zwykły populizm... zresztą czepiają sie bo widocznie mają o co, jakoś
          nie słychać by turyści z innych państw i porządnych biur mieli tak często problemy.
          ... i tak sobie myślę czemu tak zacięcie bronisz czegoś co nie powinno mieć
          wcale miejsca. (Wysyłanie ludzi na lotnisko wiedząc ze nie odlecą to skandal i
          tyle) Klienci powinni mieć zapewnione warunki pobytu od początku do końca.
          Niedawno wróciłam z Hurghady i wyobraź sobie ze rezydent z biura w którym
          wykupiłam wczasy był dostępny nawet w środku nocy. Tak sie zdarzyło że
          zachorowało mi dziecko i nie dość, że została mi podstawiona pod hotel taksówka
          z asystentem lekarza, która zawiozła nas do oddalonego 20km centrum gdzie o 2 w
          nocy przyjął nas świetny lekarz, dokładnie zbadal wypisał i dał leki , nastepnie
          odwieziono nas z powrotem i nic dosłownie nic nas to nie kosztowało. Natomiast
          znajomi mieszkajacy w tym samych hotelu wysłani tam ze "sławetnego BP" sami
          musieli sie męczyć i kupować leki, szukać lekarzy, nie mówiąc o tym że ich
          rezydent nie miał czasu bo obskakiwał z 5 hoteli i dostepny był tylko jak trzeba
          było jakies fakultety wcisnac. Wiec jak sie to ma jedno do drugiego?
          Sorry ale dla mnie dziadostwa, krętactwa i braku profesjonalizmu i braku zwykłej
          ludzkiej życzliwości w razie kłopotów nic nie usprawiedliwia!!! Pozostaje mi
          życzyć Ci tylko abyś sam doznał wspaniałych wrażeń ...kiedyś na lotnisku w
          obcym kraju, czekając z cierpliwością i uśmiechem i bez krzty skargi na ustach
          na powrót do domu z wystraszonym, jęczącym, znudzonym, zmęczonym a czasami i
          chorym dzieckiem ("zemsta" w Egipcie bywa dosyć częsta, może Tobie sraczka na
          lotnisku też sie trafić). Mam nadzieje ze z taka sama beztroską, (jak wszystkie
          twoje posty tutaj) opiszesz nam wtedy swoje fantastyczne wrażenia.
          • malini właśnie - wp2007 jesteś podejżany 31.07.07, 13:18
            www.rmffm.pl/fakty/?id=121276
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4349943.html
            to są artykuły o wtopie Triady tylko z ostatnich 2 dni!Schemat działania Triady
            jest przy tym zawsze ten sam (nie będę się powtarzać).
            A Ty masz jeszcze odwagę zaprzeczać oczywistym faktom i wmawiać nam-
            skrzywdzonym ludziom,że BP jest ok,że to MY JESTEŚMY MARUDNI, że ja miałam
            PECHA???? JAKIEGO PECHA????!!!!
            A uprzedzając twoje pytanie - tak napisałam do właściwych instytucji.Jeszcze
            coś napiszesz na ten temat,czy wreszcie dasz sobie siana?
            • wp2007 Re: do malni 31.07.07, 13:52
              Oczywiście ,że nie miałaś pecha. Miałaś szczęście ,ze samolot nie
              wystartował./ Dzieki profesjonalnemu podejściu przewoźnika do spraw
              bezpieczeństwa/.Co do faktów - fakty tworza ludzie . Ty piszesz ,że było źle
              inna forowiczka pisze ,że do zaistniałej sytuacji podeszła a przymróżeniem
              oka. Jezeli napisałaś reklamacje / będzie uzasadniona , dostaniesz
              zadośuczynienie/ to po twój krzyk na forum? wp2007
              • malini Wp2007 31.07.07, 15:30
                Nie będziesz mi tu opowiadał, co mi się "zadziało" a co nie i sugerował,że mam
                przestać pisać o wtopach Triady! Fakt,że pisze o tym również prasa,czy
                informacje o tym podają inne media doskonale świadczy o wadze tego problemu i
                zainteresowaniu nim innych ludzi.
                Zatem oczywiste jest,że będę na forum podawać jak najwięcej informacji,możesz
                nie czytać,jak ci to przeszkadza,ale twojej aktywność nie świadczy,abyś w
                rzeczywistości nie był zainteresowany tym,o czym piszę.
                Raczej jesteś zainteresowany tym,abym nie pisała negatywnie o Triadzie.Podobnie
                traktujesz wypowiedzi innych ludzi.Jesteś wręcz niewiarygodny przez swoją
                nadaktywność w tej materii.
                Inna forumowiczka napisała o podobnej sytuacji,ale nie takiej samej.Nie wszyscy
                zresztą mogą i chcą podchodzić z przymrużeniem oka do takich sytuacji.
                • wp2007 Re: do malni 31.07.07, 22:33
                  To wlaśnie ty jesteś nieobiektywna. Ktos z forowiczów napisał ,że pechowi
                  turyści to tylko w 30% klienci Triady . Pozostali to klienci Eximu , Alfy ,
                  Scan i innych bp. Zrezstą , jak leciałem w czerwcu to Prima Charter obsługiwał
                  głównie klientów Eximy. Triada i Alfa - były w mniejszości. Bijemy Triade - ale
                  dlaczego ...no bo wszyscy bija. wp2007
          • wp2007 Re: do tuttlilutli_alejużniepanna 31.07.07, 13:44
            A wiec od nowa . Czy turyści mieji mozliwość zabrania swoich bagaży? Tak .
            Czy zostali zakwaterowani ? Tak Czy dostali posiłki > Ta. Więc o co sie
            dopieprzesz.Czy wrzaski i gardłowanie na rezydenta to europejski standart? Czy
            wrzaski i gardłowanie na rezydenta przyśpieszą naprawę samolotu? Dziecko Ci
            zachorowało współczuję . A tak na marginesie - po co brać dzieci do Afryki ?
            Nieprawdopodobne upały, monotonne żarcie, zmiana flory bakteryjnej,
            klimatyzacja , guzik z fakultetów itd. No ale za darmo , albo za 50% - i jak
            tego nie wykorzystać. Pisalem o mgle w Londynie i o lezącym pokotem
            międzynarodowym towarzystwie i co czy ktos gardłował , krzyczał , dochodził
            swoich praw? Bo normalni ludzie wiedza ,że przez gardłowanie mgła szybciej nie
            opadnie. Co do porzadnych biur , nie ma przymusu latać z biurami nieporządnymi
            jak i z porządnymi.O swoim pobycie juz pisalem , ale. W tzrecim dniu pobytu
            chwyciło mnie cos za żołądek . Zgłosilem rezydentce , która mnie i jeszcze
            innych pechowców zapakowała do taxi i razem z nami pojechała do lekarza.Tez do
            Sakali. Dostalem dwa zastrzyki i faraonik zniknął.Przed wizytą wypełnilismy
            jakies druczki potrzebne do rozliczeń pomiedz biurem a lekarzem. Tak mnie jak
            innych pacjentów taxi odwiozło bezplatnie do poszczegolnych hoteli. Co do
            fakultetów - oczywiście na spotkaniu rezydentka zaproponowała ,że JEST
            MOŻLIWOŚĆ , pojechać lub popłynąć tu i tam. Większosć uczestników skorzystała.
            Ja nie . Dlaczego ? Poniewaz na przeciwko naszego hotelu było ze 6 egipskich
            biur , których ofeta bardziej mi odpowiadała.Nikt mnie za to nie skrócił o
            głowę. Rezydentka podała numer swojej komórki/ czynny całą dobę/ , 3 razy w
            tygodniu ''przyjnowała petentów'' w hotelowym holu - slowem nic do zarzucenia.
            Rezydentaka to Pani Ania Warzech reprezentująca firme TRIADA/pozdrawia pan ,
            ktory tak palmował u pani doktor/. Wszystko było O.K. a problemy były
            rozwiazywane od reki . A wiesz dlaczego - ponieważ zazwyczaj chodze
            usmiechniety/ nawet w czasie zemsty/ , uzywam często słów przepraszam ,proszę i
            dziekuję - A NIE DRĘ RYJA. wp2007
            • malini Re: do tuttlilutli_alejużniepanna 01.08.07, 09:15
              Wp2007 i znowu te twoje "haha, mam ostatnie słowo"
              W czerwcu w grupie osób pozostawionych na lotnisku było tylko 2 pasażerów spoza
              Triady.Jaki procent przy 43 osobach to daje?
              Cieszę się,że miałeś dobre wakacje z Triadą. Jak będziesz jednak spadał w
              samolocie Primy do morza przy następnej okazji lub siedział 2 dni w tych samych
              gatkach w temt.40 st.C w cieniu,czekając na obiecany transport, to może
              pomyślisz "ona miała jednak rację,szkoda, że ją i innych tak zakrzykiwałem".
              • wp2007 Re: do malni 01.08.07, 11:33
                A spotkałaś kiesdys samolot charterowy- ryrystyczny który ma ...45 miejsc na
                pokładzie?Myśli troszeczke to nie boli. Za życzenie rychłej katastrofy
                lotniczej i brudnych majtek - UPRZEJMIE DZIEKUJĘ . Te ostatnie argumenty
                przekonały mnie , że racja lezy po twojej stronie i że z wariatami nie ma o
                vzym gadać. wp2007
                • 1web Re: do wp 01.08.07, 11:49
                  zdaje się, że malini pisała, że te 45 osób nie zmieściły sie do samolotu. Tak
                  więc przyganiał kocioł garnkowi:)

                  PS. szanuj rozmówcę swego - możesz mieć gorszego.
                  • malini dzięki 1web :) 01.08.07, 14:00
                    Dzięki 1web:) dokładnie tak było,ale wp2007 jak jesteś zainteresowany tematem,
                    to polecam kontakt z Triadą i Primą, które twierdziły że "nasz samolot się
                    zepsuł". Można wyciągnąć wniosek,że dla nas był jakiś maleńki samolocik
                    przyszykowany na tą podróż hehehhehhe :))))) (no bo tylko nasza grupa została
                    zatrzymana przy wchodzeniu na płytę lotniska,a poza nami więcej ludków już nie
                    było z innymi wejściami włącznie).
                    • wp2007 Re: dzięki 1web :) 01.08.07, 14:36
                      Twoje problemy to tak nie zabardzo mnie interesują . Spędziłem z Triadą fajne
                      2 tyg, w Egipcie - to po kiego mam dzwonić i pytać? Jeżeli uważasz ,że Triada
                      zawaliła to bierz ich do galopu . Mnie w to nie mieszaj bo moje wczasy odbyły
                      sie zgodnie z programem.wp2007
                      • malini Re: dzięki 1web :) 01.08.07, 15:00
                        1. WP 2007.Wobec tego będę zobowiazana jak nie będziesz odpowiadał na moje
                        posty.
                        2. Może nie zauważyłeś, ale nie jest to wątek pt. triada na plus, skoro taki
                        został założony, to czemu cię tam jeszcze nie ma? Od dłuższego czasu zapewniasz
                        o swoim niezainteresowaniu tematem,a do wszystkich moich wypowiedzi oraz
                        wypowiedzi innych ofiar Triady masz jakieś swoje bełkotliwe uwagi.
                        3. Dzięki za podkręcanie dyskusji.
                        • wp2007 Re:do malini 01.08.07, 17:25
                          Ale też nie jest to wątek Triada na minus. Forwicz napisał ,że triada stanowi
                          30-40 % klientów feralnego lotu. Dla ciebie wszystkim egipskim plagą winna jesr
                          Triada . Oczywiscie ,że nie jestem zainteresowany tempieniem Triady- bo niby
                          dlaczego? A twoje posty oczywiści komentować będę. Zapłaciłas za wakacje
                          gó..ane pieniadze a chcesz być traktowana jak ksieżniczka.Jak sie nie ma
                          miedzi to sie w domu siedzi. Ofiarą to jestes ty ,ale - ofiarą losu.WP2007
                          • malini Re:do malini 02.08.07, 10:29
                            Rozumiem twoją teorię - za marne pieniądze nie możemy wymagać niczego
                            więcej.Zgadzam się z tobą,ale ja nie zapłaciłam gó...pieniędzy tylko sporą
                            sumkę (dla porównania,w Neckermanie miałabym za nią konkretny,dobry hotel z
                            opcją All, tyle że akurat w Egipcie mają moim zdaniem słabą ofertę, więc TYLKO
                            DLATEGO zdecydowałam się na Triadę).Według twojej własnej koncepcji, powinniśmy
                            zatem dostać to,za co zapłaciliśmy: płacę za dobry standard=mam prawo wymagać
                            dobrego standardu.TAK?!
                            Nie jest zatem tak,że "kupiłam tani dom przy lotnisku i awanturuję się,że mi
                            samoloty latają".Czy po tym wyjaśnieniu tu się zgadzamy?

                            Druga i odrębna sprawa to Prima Charter+Triada. Tu nawet płacąc gó...pieniądze
                            mam absolutne prawo do: bezpieczeństwa lotu i choćby minimum komfortu (np.jak
                            ktoś zwymiotował w samolocie,to trzeba to sprzątnąć przed wprowadzeniem
                            następnej grupy pasażerów), terminowości usługi i postępowania wg. przepisów
                            prawa i obowiązujących procedur w przypadku,gdy coś pójdzie nie tak.
                            Czy uważasz, że takie uznanie jest "robieniem z siebie księżniczki"?
                            Z pewspektywy "księżniczki" (choć dla większości i tak byłaby to normalna
                            perspektywa), to ja mogę pisać o braku poduszek dla osob,które chcą się
                            zdrzemnąć,braku poczęstunku,braku filmu na dvd umilającego lot, gazet i
                            schludnie wyglądających stewardes.No ale przecież o tym nie piszę.

                            A piszę akurat o Triadzie, bo w innym biurze mi się takie kuku nie
                            zdarzyło.Uczciwe?

                            Komentuj,ale bez komunikatu "ty" jeżeli rozumiesz o co chodzi.To,że piszesz na
                            forum nie daje ci prawa do mówienia nieznanym ci osobom że są takie albo
                            siakie.Skup się na problemie a nie na ludziach.
                            • maya28 Re:do malini 02.08.07, 10:48
                              Najwyrazniej Twojego rozmówce bardzo bolą Twoje negatywne doświadczenia z
                              Triadą i na siłę stara sie wszystkich przekonac ze wynikaja one z
                              przewrazliwienia i oczekiwania zbyt dużo za marne pieniadze jakie
                              zaplacilas.Cóz dodac? Chyba mu za to placa.
                              Ja Ci dziękuję za te informacje, bo rozwazajac rozne oferty do Egiptu pomine
                              oferty Triady. Bo ja nie wierze w taki przypadek ze akurat tylko to 45 osob
                              zostalo na lodzie. A ze ktos mial udana wycieczke z Triada? widocznie czasami
                              im sie udaje. Ale moim zdaniem to jakas polityka oszczednosciowa. Tak samo z
                              tym procederem ze w danym hotelu nie ma miejsca, jest inny. Chyba maja jakas
                              opcje ze wykupuja miejsca w kilku hotelach po nizszych cenach i jak nie ma w
                              tych, to wypada na inny. Mnie tak zalatwili z Eximu, ale ja akurat bylam
                              zadowolona z tego nowego. Aczkolwiek po co tracilam czas na wybieranie hotelu
                              skoro i tak nie wiadomo bylo jaki dostane? Od razu moglam wykupic forme Fortuna
                              i zobaczyc gdzie mnie los rzuci. Z reszta z nami wyladowali jeszcze inni
                              wczasowicze. Ja slyszalam nawet ze powinnam byc szczesliwa ze w ogole
                              pojechalam a nie marudzic, ze mi hotel zmienili. Albo ze stalam na lotnisku
                              parenascie godzin bez slowa wyjasnienia od kogos z BP kiedy wyjedziemy i czy w
                              ogole. Moim zdaniem jezeli bedzie sie pisalo wlasnie na takich forach o
                              przekretach BP to moze jakos zaczna sie w koncu liczyć z pasazerami. Na razie
                              jednak preferuje TUI. Drozej, ale bez takich dodatkowych atrakcji. A jak
                              wybieram z biur niemieckich, to relatywnie wcale nie tak duzo wiecej place. W
                              Polsce BP nastawione sa na wyzysk klientów. W Niemczech juz tak nie pograja.
                              Pozdrawiam
                              • malini Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 09:22
                                No dzięki.Właśnie do takich osób jak Ty adresuję te informacje.
                                Tłumaczenie 4 razy kolesiowi,który jak mantrę powtarza"cieszcie się,że awaria
                                miała miejsce na ziemi", iż NASZ SAMOLOT POLECIAŁ, A NAM TYLKO KITOWANO, że się
                                zepsół, staje się męczące, bo jak słusznie tu wszyscy zauważyli włącznie z
                                tobą, ten rozmówca jest bardzo emocjonalnie zaangażowany w firmę T.
                                Z tego co piszesz wynika,że BP nie liczą się z Polakami. Jestem ciekawa,czy w
                                Niemczech coś zrobiono, aby takich jak opisywane, numerów nie było.
                                Jestem też ciekawa, kiedy i czy ockną się firmy ubezpieczające BP, że są
                                zwyczajnie naciągane.
                                • maya28 Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 11:31
                                  Niemcy by sobie na takie traktowanie nie pozwolili, a niemieckie sądy
                                  wyciagneły konsekwencje. Utracona reputacja jest utraconą itd. To nie chodzi o
                                  pieniactwo ale szanowanie siebie. W Polsce jednak duzo osób jest tak
                                  zafascynowane samym faktem wczasów w egzotycznym miejscu, ze to, ze biuro dalo
                                  im inny niz wybierany hotel, ze poczekali kilkanascie godzin na lotnisku bez
                                  jakiejkowliek informacji i wiele innych akcji nie robi na większości wrazenia.
                                  Natomiast Ci co chca sie szanowac sa przez nich jescze nazywani
                                  rozpieszczonymi, 'we lbach sie takim poprzewracalo' albo 'ale preciez i tak
                                  bylo fajnie bo bylo cieplo a w lazience byla woda'. Jeszcze co najmniej jedno
                                  pokolenie i sytuacja sie i u nas zmieni.
                                  • malini Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 12:10
                                    Kurcze,no faktycznie może coś w tym jest.Przypominam sobie,że na spotkanie z
                                    naszą rezydentką przyszła grupą bardzo niezadowolonych turystów (też z
                                    Triady),ale z innego rejsu niż ja byłam.Bardzo emocjonalnie opowiadali o swoich
                                    przeżyciach, na co ja widząc,że rezydentka tylko tego wysłuchuje opowieści
                                    powiedziałam,że właśnie mogą złożyć pisemną reklamację i dodałam,że jeżeli tego
                                    nie zrobią teraz,później nie zbiorą się tak łatwo w tym celu, co wiem z
                                    własnego doświadczenia, jako że ja zawsze piszę w końcu reklamacje jako
                                    singiel.Na to jedna z osób,która dość głośnio wykrzykiwała o skandalu,
                                    skierowała swoją agresję na mnie i ryknęła, że to nie prawda,że można teraz
                                    złożyć reklamację.Na to o dziwo zareagowała rezydentka mówiąc,że mam rację. I
                                    wiesz co? Grupa ucichła...popatrzyli na siebie i ktoś bąknął "tak, tak, złożymy
                                    reklamacje na 100%,ale nie mamy przy sobie kartki".Tamując śmiech zauważyłam,że
                                    jesteśmy obok recjepcji i mogą poprosić o kartkę miłego pana recepcjonisty.
                                    Zabili mnie wzrokiem.....
                                    Szkoda,gdyby ludzie sami siebie bardziej szanowali,my wszyscy na tym byśmy
                                    skorzystali.
                                    • wp2007 Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 13:10
                                      Własnie . Tacy sa POLSCY TURYŚCI . Zamiest składac reklamacja to będą się
                                      pluc , gardlowac , itd na forum - ŻE JA IM JESZCZE POKAŻĘ. Co to za
                                      argument ,że ktoś źle na mnie spojrzał , ryknął czy cokolwiek. Albo sa podstawy
                                      do reklamacji i piosze skargę albo nie. Argument ,że pani krzywo na mnie
                                      spojrzała jest śmieszny.wp2007
                                      • maya28 Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 13:52
                                        Problem polega na tym, ze aby móc zlożyć reklamację, trzeba mieć potwierdzenie
                                        sytuacji od rezydenta, co nie zawsze okazuje sie mozliwe itd.
                                        I wybacz, ale forum turystyczne sluzy temu by wymieniac opinie o BP, hotelach
                                        itp. Jeżeli ktos chce ostrzec innych jak byl obsluzony przez BP to tu jest do
                                        tego wlasciwe miejsce. I jak na razie to Ty sie najbardziej plujesz na tym
                                        forum, jezeli juz mam uzywac Twojego slownictwa. chcesz dalej jezdzic z TRiada
                                        to jezdzij, ale nie krzycz na kogos kto wyraza swoja opinie i innych ktorzy
                                        dziekuja za ta opinie. Troche kultury. I nie rozumiem tw0ojego zywego
                                        zainteresowania tym watkiem, skoro jestes zadowolony z uslug Triady, a uwagi
                                        umieszczane tu uwazasz za bezpodstawne.
                                        • wp2007 Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 15:38
                                          Cos ściemniasz. Gdyby to była prawda co wypisujesz to nigdy nikt nie mógłby
                                          złozyc rekalmacji na jakieś biuro gdyż pracownik tegoz biura mogłby iść w
                                          zaparte i nie podpisywac reklamacji.Chcesz ostrzegać - ostrzegaj , ale nie
                                          zabraniaj wyrażać opini ludziom zadowolonym. Czytający powinien poznac opinie
                                          za i przeciw i sam podjąć decyzje.I takie właśnie opinie za przewijają sie w
                                          moich postach. Ja noc nie uwazam . Mozesz wypisywać co ci sie rzewnie podoba ,
                                          a co do kultury to mogłabys sobie juz dac spokuj z obrabianiem tyłeczka
                                          Triadzie. Co do rozumu - widze że nierozumiesz jeszcze wielu rzeczy. wp2007
                                  • wp2007 Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 13:02
                                    A polskie sady to nie wyciągają konsekwencji , jeśli ktoś złoży uzasadnoiną
                                    reklamacje? Jezeli korzystasz z niemieckich biur podróży to twoja sprawa. Z
                                    polskim biurem / Exim . Alfa , Triada / za tę samą cenę spędzisz o tydzień
                                    dłużej.Nie należę do tych których należy w czasie wakacji nosić w lektyce, chcę
                                    aby został zrealizowany według umowy program.Ani ja ani nikt z rodzinki na
                                    nosil nigdy -dupy wyzej głowy. Zwsze staramy sie wyciągac z wczasoe to co
                                    najlepsze a nie SZANOWAĆ SIE i szukać dziury w całym. Przecoez w hotelu w
                                    ktorym mieszkałem odpoczywali równiez holendrzy , anglicy , czesi, węgrzy i co
                                    dlanich są inne warynki a polaków zamykaja w gettach? A zresztą szkoda godać .
                                    Proponuję BUŁKĘ PRZEZ BIBUŁKE I do niemieckiego biura podrózy. wp2007
                                    • mradzisz Re:do malini do maya :))) 03.08.07, 13:10
                                      wp2007 napisał:

                                      > Jezeli korzystasz z niemieckich biur podróży to twoja sprawa. Z
                                      > polskim biurem / Exim . Alfa , Triada / za tę samą cenę spędzisz o tydzień
                                      > dłużej.
                                      niekoniecznie. w naszym hotelu lillyland byli polacy ze słubic. za ten sam hotel i ten sam czas wycieczki zapłacili w biurze w berlinie po 1500 zł mniej za osobę. przy 4 osobach to 6000 zł ! ten sam hotel, też 14 dni, tyle że wylot z berlina...
                  • wp2007 Re: do 1 web 01.08.07, 14:29
                    Odczytalem post malni jako negatywna selekcje - wszyscy lecą tylko nie klienci
                    Triady. Moze nadajemy na innych częstotliwościach? wp2007

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka