donaw
19.08.07, 17:39
w 2005 roku we Wrześniu Alfa Star zawaliła z wylotem naszego samolotu z
Egiptu. 7 godzinne opóźnienie i lądowanie w Gdańsku a nie we Wrocławiu. Efekt
8 godzin w autobusie i następny dzień urlopu. Pozwałam ich do sądu. Odbyła się
1 rozprawa i nie mieli innego wyjścia jak ugoda na naszych warunkach
finansowych. Moje koszy były znikome, gdyż są organizacje pozarządowe które
pomagają w takich sytuacjach i pokrywają koszty złożenia pozwu.
Powodzenia w walce z BP.