potrzebuje rady...chodzi o sylwester

20.11.07, 20:36
Mam takie pytanko. Wybieramy się na sylwestra do Hurghady (Hotel Sea
Gull) no i pytanie mam takie. Jakiego rodzaju są tam organizowane te
kolacje sylwestrowe i CO TRZEBA NA SIEBIE ZARZUCIC??? ;) Elegancko
(sukienka, szpile, itp.) czy bardziej na luzie???

Bede wdzieczna za wszelkie rady i porady ;)
    • cameltravel Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 20.11.07, 20:42
      sa tacy co w smokingu wyskakują
      są panie w balowych sukniach - jak kopciuszki
      a są tacy - do których należę ja IGNORANTKA - w jeansach i bluzie polarkowej :)

      Ewa
      • yoshi25 Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 20.11.07, 20:46
        Hi hi już Cię lubie;) Też bym chętnie wskoczyła w jeansy;) Ale wole
        popytac i zebrac info... Może wtedy w jakąś kieckę wskoczę;)
        Pozdrawiam i czekam na dalsze informacje.
        • cameltravel Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 20.11.07, 20:57
          hahah powaznie - ze znajomymi w jeansach idziemy zwlaszcza, że te kolacje to
          żadne wystawne bale - owszem - jedzenie na poziomie, sztuczne ognie itd ale ...
          jednak wygodniej w jeansach :)
          Rosjanki wioda prym w modzie sylwestrowej - nawet jak wypożyczysz kreację za 10
          000zl - bądź pewna że one Cie przebiją ... naprawdę jest na co popatrzeć :)

          a ten Make up!

          zieleń w takich odcieniach, a czerwień i fiolet ...kochana nigdy takich barw
          nawet u pawia nie widziałaś hahahaha

          zabawne jest obserwowanie tych szpilek tonących w piasku i tych wdzianek -
          czesto w 95% przezroczystych - na tle arabskiego klimatu w dzień sylwestrowy.

          Ewa
          • deoand Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 20.11.07, 22:04
            Eeeeee...no

            w jeansach ... na Sylwestra to nasze Europejskie święto a
            nie Arabów ...

            no moze w jeansach i topless jeszcze ... a na nogach białe
            kalosze ...

            Kobieta , powinna miec cos tam , aby wygladac jakos tam ...
            szczególnie na Sylwestra ...

            gorzej z mężczyzną w Egipcie ... wypadałoby mieć jednak
            marynarkę ... więc chyba trzeba ja załozyc na siebie do
            samolotu .. bo gdzie ja schować ???

            pzdr deo
            • egiptdreamland1 Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 21.11.07, 07:31
              Sylwester to nie święto, a tradycja, a zatem popieram Ewę - dżinsy i polarek. Po
              kiego marznąć i męczyć się w kieckach i szpilach, skoro przy rosjankach królową
              balu masz niewielkie szanse zostać. Ostatniego sylwestra spędziłam w autobusie z
              Jerozolimy, w dżinsach i kurtce puchowej, w okolicach Nuweiby chłeptaliśmy Don
              Perignion - to dopiero był czad.
              • cameltravel pochodzenie sylwestra 21.11.07, 09:20
                trzecia od góry po wrzuceniu w google - wyskoczyla mi taka oto legenda:
                Dzień 31 grudnia, który jest wigilią Nowego Roku nazywamy Sylwestrem. Nazywamy
                tak również wszystkie nocne zabawy,
                bale i wznoszone o północy toasty.
                Pochodzenie tej nazwy tłumaczy legenda. Według proroctwa Sybilli w 1000-nym roku
                miał nastąpić koniec świata, za sprawą latającego potwora, ognistego smoka
                Lewiatana. Legenda głosiła, że potwór ten, śpiący w lochach Watykanu, uwięziony
                tam przez papieża Sylwestra I (pontyfikat a IV w.), zakneblowany papieską
                pieczęcią, zbudzi się w nocy z 999/1000 rok, skruszy Pieczęć Rybaka, zerwie
                łańcuchy i ziejąc ogniem i siarką spali niebo i ziemię. Kiedy więc nastał rok
                999, a kolejny papież przybrał imię Sylwestra II,
                w Rzymie i całej chrześcijańskiej Europie zapanowało wielkie przerażenia, stan
                który historycy nazwali kryzysem milenium. Zdesperowani ludzie kryli się domach,
                z płaczem czynili pokutę w oczekiwaniu na koniec świata i nieuchronną śmierć w
                płomieniach.
                Kiedy jednak nastała północ, a Lewiatan nie ukazał się na moście św. Anioła, a
                Watykan, Rzym i inne miasta pozostały nienaruszone, rozpacz i przerażenie
                przemieniły się w szaleńczą radość. Tłumy Rzymian wyległy na ulice i place,
                tańcząc, śmiejąc się, tańcząc w blasku rozpalonych pochodni i ognisk, ściskając
                się i pijąc wino. Zaś papież Sylwester II (tak jak później wszyscy jego
                następcy) udzielił błogosławieństwa urbi et orbi - miastu i światu: na nowy rok,
                rozpoczynający się nowy wiek, na nowe tysiąclecie. Dlatego ostatni dzień roku i
                wszystkie nocne, szaleńcze zabawy, maskarady i uczty nazywamy Sylwestrem.


                Tradycja ...

                czy musimy byc jej wieźniami ?

                Ewa
                • deoand Re: pochodzenie sylwestra 21.11.07, 10:23
                  Kobiety dziela się na kobiety eleganckie i kobiety -garkotłuki ..

                  Kobieta elegancka wie jak sie ubrać na każdą okazję i w
                  zależności od okoliczności ...

                  Osobiście nie podobają mi się kobiety w jeansach na przyjęciu w
                  eleganckiej restauracji hotelowej chyba , że blask ich
                  dekoltu oślepi mnie całkowicie ...

                  co zrobi autorka to zrobi .. jej sprawa ...

                  pzdr deo ...



                  • janusz.amir Re: deoand 21.11.07, 10:40
                    I w tym temacie zgadzam się z Tobą w 100% !!
                    Spędziłem wiele Sylwestrów za granicą w tym 2 w Egipcie.
                    Nie wyobrażam sobie innego stroju jak garnitur u panów i odpowiednia kreacja u pań.
                    Przy okazji zamieszczę parę fotek z moich sylwestrów w Hurghadzie i Alexandrii.
                    Janusz

                    A w dżinsach i polarku to sobie można iść na bazar w Daharze a nie na bal
                    Sylwestrowy.
                    • cameltravel do Panów 21.11.07, 10:53
                      kochani

                      o co te spory, kłotnie :)
                      toż kwestia ubrania jest dowolna

                      ale ja spędzałam tam sylwestry w róznych hotelach, zwykle dzieje sie to pod
                      namiotem przy plaży na trawniku, piachu...
                      jeszcze marynarkę zrozumiem ale suknia wieczorowa + szpileczki ... no chyba
                      tylko po to aby wygrac kamere ze śmiechu warte :)
                      co innego przyjęcie gdzieś na balu ... ale nie w hotelu ... ale to już inna story.


                      Ewa
                      PS: największy tłok jest zawsze i tak na krewetkach, kamlarach i przy rekinie :)
                      i te utytłane kiecuchny .. oj widok wart wielu złotóweczek

                      PS2: jestem garkotłukiem :)
                      • casic Re: do Panów 22.11.07, 11:31
                        Ja tez BARDZO często nim bywam:)
                      • nehti Kochana Ewciu 22.11.07, 12:13
                        Uważam, że kobieta powinna byc odpowiednio ubrana w każdych
                        okolicznościach.
                        Ponieważ impreza sylwestrowa nie jest zwykłym grillem w ogródku przy
                        domu więc polar nie pasuje. Jest imprezą na plazy w takim wypadku
                        szpileczki i sukienka też odpada. Myślę że najlepsze mogą być
                        płaskie sandałki, eleganckie ale wygodne spodnie i jakaś fajna
                        ciepła i również elegancka bluzeczka.
                        Będę przekorna i powiem że nie zaliczam się do garkotłuków ;-)
                        Ela
                        • derduch Droga Elu! 22.11.07, 12:22
                          Generalnie zgadzam się z Tobą, dodam tylko że kobieta musi być dobrze ubrana
                          także po to żeby móc byc następnie elegancko rozebrana.

                          A ja i tak jestem najelegantszy i najcudowniejszy, czy ktoś zaprzeczy, he?
                          Oczywiście ktoś z tych co mnie zna, reszta niech w bólu i płaczu se leży :-)))
                          • casic Re: Droga Elu! 22.11.07, 12:35
                            Na statku miałaś prawie najeleganszy strój :)
                            pierwszy był mój mąż ;)a zaraz potem Ty!
                            • derduch Re: Droga Elu! 22.11.07, 13:08
                              casic napisała:

                              > Na statku miałaś prawie najeleganszy strój :)
                              > pierwszy był mój mąż ;)a zaraz potem Ty!

                              Wiem i rozumiem, nie możesz prawdy napisac bo się męża boisz, nie ma sprawy wiem
                              jak jest.
                              W sumie chyba jako jedyny pływałem bez krawata, a jak wiadomo powszechnie klient
                              w krawacie jest mniejawanturującysię!
                              • casic Re: Do Derducha 22.11.07, 14:33
                                No kto by się męża nie bał?? ;))
                                Byłeś w ogóle nie awanturujący się! a nie tylko mniej:)
                                no jeszcze bohaterski byłeś!!!a to też się chwali:)
                        • cameltravel Elciu 22.11.07, 13:21
                          Te sylwestry to naprawdę nie jest takie bal jak wam sie wydaje ...
                          no i jeszcze jedno jeśli idziesz tam i liczysz na dobra zabawę ... jestes w błędzie

                          nie da rady wysiedziec w sukieneczkach - zapalenie oskrzeli gratis + owiane
                          nereczki

                          zresztą polecam próbuj - walcz może jak rosjanki jestes odporna na zimno - ja
                          nie więc - zjadam kolacyjke bo opcji wyboru nie ma - i znikam ...

                          Ewa
                        • cameltravel Re: Kochana Ewciu 22.11.07, 13:31
                          a widzicie ja teznei czytam do końca i ze zrozumieniem hahahah
                          Ela napisała że kiecki odpadają - i racja !
                          spodenki moje kochane i to ocieplane bo ... zimno jak 150 !!
                          i bluze ciepluchną - POLAR lub WINDSTOPPER


                          Te imprezy Sylwestrowe - serioza - żadna rewelacja - owszem ZARŁO jak to ujął w
                          wyksowanym juz poście - dobre, ale czy warte az takich dopłat - nie wiem.
                          w Każdej knajpie na mieście za tę kwotę można OBEŻREĆ sie pod dwa korki i
                          zaszaleć na prawdziwym balu.

                          zwłaszcza jak wieje ten ichni zimowy wiaterek a nasze ciałka sa po całodziennej
                          słonecznej kąpieli - można oszaleć i jedyne o czym sie myśli to klima w pokoju
                          na 35 stopni :)

                          ale jak sie jest ciepło ubranym to można wytrzymać ...

                          Ewa - garkotłuk :) przy garach zawsze ciepło :) :P
                          • cameltravel ps 22.11.07, 13:35
                            u mnie w biurze dziś całe 17 stopni .... a jak sie drzwi otworzy to i mniej ...
                            ogrzewanie siadło a za oknem - szaro i zimno - wybaczcie nastrój zimowy
                            a ja oczywiście w japoneczkach i t-shircie - a co ... niech widza opaleniznę ;)

                            hahaah a
                            miłego poczycia humoru wam wszystkim zmarznięta do szpiku ... Garkotłuk ?
                            • derdofun Re:kobieta dobrze ubrana 22.11.07, 13:54
                              Generalnie zgadzam się z Tobą, dodam tylko że kobieta musi być
                              dobrze ubrana
                              także po to żeby móc byc następnie elegancko rozebrana.
                              cyt derduch ..

                              całkowita zgoda .. tyle tylko , że dla ciebie to w czym dama
                              jest ubrana - nie gra roli bo przecie ty " ociemniały " -
                              ważne aby plecy były na ekspress i dały sie rozsunąc -
                              jednym ruchem - białą laseczką ...

                              w takim eleganckim See Gulfie ... nie ma normalnego balu
                              sylwestrowego ....

                              eee to kiepskawo ...

                              • derduch Re:kobieta dobrze ubrana 22.11.07, 15:20
                                myk i kolejny klon Deo niknie w czeluściach... nie masz ambicji chłopie.
                          • casic Re: Kochana Ewciu 22.11.07, 14:28
                            > Ewa - garkotłuk :) przy garach zawsze ciepło :) :P

                            Bo od kuchenki i gazu grzeje ;))))))
    • yoshi25 Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 22.11.07, 19:56
      No teraz to mam mętlik połączony z pomieszaniem i poplątaniem;) Ale
      dzięki za info;) Chłop postanowił krótko: kupimy kiecke, którą
      bedziesz mogła wrzucić potem w lato, a jak bedzie ci zimno to
      wskoczymy do pokoju i zarzucisz polarek i spodnie;) I jak tu Go nie
      kochać?? Pozdrawiam:)i dzięki!!!
      • deoand Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 22.11.07, 20:13
        Bo mężczyźni zawsze sa inteligentni a przez to kochani - z
        małymi wyjątkami ...

        nie wiem jak wygląda Sylwester w Egipcie ale wiem jak wygląda See-
        gull ... więc jak będzie bal albo uroczysta kolacja w
        środku to suknia ... a jak na piasek to polarek ...

        pzdr deo ...

        bravo inteligentnego masz chłopa ...
      • buterfly5 Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 22.11.07, 20:15
        Ja sylwestra w Egipcie jeszcze nie spędzałam (niestety) ale
        niezależnie, czy tego dnia szaleję na balu, na prywatce, czy z mężem
        pijemy szampana w domu - zawsze ubieram się elegancko i seksownie.
        Jest to wyjątkowa noc więc chcę czuć się wyjątkowo. W Polsce
        temperatury w grudniu są zdecydowanie niższe niż w Egipcie, jednakże
        nie przyszłoby mi do głowy wyskoczyć w polarku... Pończoszki,
        sukienka, szpilki! I czyż są w stanie kolorowe rosjanki popsuć mi
        zabawę, jeśli ja będę czuła się super w swojej skórze?
    • pinballer Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 24.11.07, 02:54
      Byłem na Sylwestra w Egipcie. Kolacja sylwestrowa to jest...dłuższa forma
      kolacji z dyskoteką (ew.program animacji lokalnych). Jeżeli myślisz, że trwa do
      rana to ostudzę Twój zapał. O godzinie 1 jest koniec zabawy (i mój hotel -
      Tropicana Grand Oasis - nie był wyjątkiem)- to jest kraj arabski i nie ma
      tradycji imprezowania "po europejsku" :-) . Oczywiście, jak jedziesz z
      towarzystwem (lub poznasz na miejscu) to można się bawić dalej ;-))np. w pokoju.
      Jeżeli chcecie się napić szampana za nowy rok to zalecam kupić go na początku
      kolacji sylwestrowej. Rosjanie mają swojego Sylwestra godzinę przed egipskim i
      cały szampan znika z barów hotelowych. Tak było również w 3 innych hotelach
      (łacznie z Radisonem 5*). Co do ubrania to dzinsy odpadają (chyba ,że sylwek na
      łodzi). Na naszym Sylwestrze było ok 400-500 osób. Proporcja ciuchy
      wieczorowe/ciuchy casual była mniej więcej 50%/50%. Polacy (w mniejszości) byli
      ubrani raczej eleganko ale nie przesadnie (w porównaniu do Rosjanek). Ja
      preferowałem (wraz z żoną) styl casual :-). Jak będziesz chciała dod. info to
      pisz - postaram się pomóc.
      • riwiera_turecka Re: potrzebuje rady...chodzi o sylwester 27.11.07, 16:27
        pinballer - masz rację , w zeszłym roku spędziłam sylwka w hotelu Sharmie, okolo
        2.00 było już po zawodach, wkroczyła ekipa sprzątająca i wyganiała niedobitków z
        sali gdzie organizowana była kolacja...na mieście za wejście do klubu życzyli
        sobie mega-kaskę...ale jak tylko obkręcaliśmy się na pięcie z tekstem, że nie
        wchodzimy to raptem wejście robiło się za darmo ;-) czekali chyba więc na
        jeleni, co i tak zapłacą !!! kreacje na kolacji : od tiuli, fraków i smokingów,
        po polarki, t-hirty itp. W tym roku będziemy spędzać Sylwka w Hurghadzie, w
        hotelu Sea Gull i myślę że będzie bardzo podobnie - kolacja zakończy się około
        2.00, a stroje - no coż - co kto lubi !!! pozdrawiam, Asia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja