lama - Empire

23.01.08, 15:54
Jednego wieczoru zaproponowano nam do jedzenie kawał pieczeni. Leżało
zwierzę z wystającym iżebrami, gdzie kucharz odkrawał porcje.
Ponieważ lubię eksperymenty, ale chcę wiedzieć co jem , zadalem pytanie.
Usłyszałem LAMA.
W pierwszym odruchu nie zareagowałem, lecz potem przyszła refleksja. Lamy
żyją w am . płd.

To może ktoś wie co jadłem.

Na wielbłąda było chyba za małe, ale osioł ???
Osioł jadł osła ?? od salami odbiegało.

CO JADŁEM ???

    • janan2 Re: lama - Empire 23.01.08, 16:22
      Na pewno lamę,oni to hodują,to z rodziny wielbłądów tylko andyjskich.Mięso jest
      w miarę jadalne ale piekielnie gąbczaste niektóre części nie do przeżucia,jak
      podeszwa zaczniesz gryżć rano a wieczorem jest to samo.To chyba ich pułapka na
      staruszków.Miałem ten sam dylemat w Tunezji,ale dopytałem szczegółowo i oni to
      uwielbiają chyba ze względu na wrażenie że ciągle się coś żuje i je.
      • aeki Re: lama - Empire 23.01.08, 17:25
        Wierzę bo muszę , ale nigdzie w necie nie znalazłem egipskich lam.

        Dajcie link

        A co jedliście ciekawego ???
        Jak te małe, wielkości paznokcia, małże się nazywają i jak się je jada??

        Ja zwyczajnie połykałem.

        Była profanacja ???
        • konstancja15 Re: lama - Empire 23.01.08, 20:06
          Aeki, wyluzuj!;)
          Egipskim przysmakiem sa faszerowane GOŁĘbIE!
          Skąd te wszystkie gołębniki?

          • aeki Re: lama - Empire 24.01.08, 09:30
            Luzuję. Gołębia faszerowanego podali mi na statku na Nilu.

            Ale co to było za zwierzę ?? Rzeczywiście długo się żuło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja