Oszustwa!!!

IP: 213.76.11.* 18.08.03, 21:49
Gorąca zachęcam do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez
wszystkie osoby, które, przed złożeniem oświadczenia woli o zawarciu umowy
o świadczenie usług turystycznych – wyjazdu do Egiptu (tj. podpisaniem
formularza umowy), zostały zapewnione przez pracownika organizatora turystyki
(albo pośrednika turystycznego, czy agenta turystycznego) o tym, iż w
przypadku biura podróży, z którym mają zamiar wyjechać, nie dochodzi do zmian
hotelu, w stosunku do wskazanego w umowie, natomiast potem zmieniono im hotel
i nie były z tego powodu zadowolone.
Ponieważ większość polskich biur podróży nagminnie umieszcza swoich
klientów w innych hotelach w Egipcie niż te, które zostały określone w
umowach, dlatego też osoby zawierające w ich imieniu (lub pośredniczące w
zawarciu) umów doskonale wiedzą, iż do zmian hoteli dochodzi – ze skarg
klientów, ale również z innych źródeł (co łatwo wykazać w procesie –
chociażby przez przeprowadzenie dowodu z dokumentacji biura podróży
dotyczącej skarg klientów i przesłuchania w charakterze świadków pracowników
biur, odnośnie obiegu informacji). Osoby te zapewniając klientów, że do zmian
hoteli nie dochodzi, będąc świadome tego, iż informacje ta jest niezgodna
rzeczywistością i czyniąc tak by skłonić klientów do zawarcia umowy,
popełniają przestępstwo.
Wyżej opisane zachowanie wyczerpuje dyspozycję art. 286 § 1 k.k., zgodnie
z którym: kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę
do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6
miesięcy do lat 8 (oszustwo).
Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż przez niekorzystne rozporządzenie
mieniem należy rozumieć takie rozporządzenie, które jest niekorzystne z
punktu widzenia osoby dokonującej rozporządzenia lub innej osoby
pokrzywdzonej, a powstanie szkody w mieniu nie jest koniecznym warunkiem do
przyjęcia, że doszło do tak pojmowanego niekorzystnego rozporządzenia (zob.
wyrok Sądu Najwyższego z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 267/00, OSNKW 2000/9-
10/85; glosa aprobująca J. Satko OSP 2001/3/51). Powyższe oznacza, iż już w
momencie zawarcia umowy obarczonej ryzykiem zmiany hotelu, którego to ryzyka
świadoma była osoba działająca w imieniu biura, a o którego braku zapewniła
klienta, dochodzi do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez klienta, w
rozumieniu art. 286 § 1 k.k., albowiem klient poprzez wprowadzenie w błąd i
w konsekwencji zawarcie umowy, pozbawiony został możliwości przeznaczenia
swoich środków na zakup innej usługi turystycznej – rzeczywiście pozbawionej
ryzyka, o którym mowa. Dla bytu przestępstwa stypizowanego w art. 286 1
k.k., nie ma żadnego znaczenia, czy umowa o świadczenie usług turystycznych
lub ogólne warunki obowiązujące w danym biurze, zawierają zapis o tym,że
biuro jest uprawnione do zmiany hotelu, jeśli klient uzyskał od osoby
informację od osoby reprezentującej biuro, że do takich zmian nie dochodzi.
Powyższy apel ma na celu zastopowanie skandalicznej praktyki świadomego
wprowadzania w błąd klientów biur podróży, przez osoby działające w imieniu
tych podmiotów, nie tylko niedopuszczalnej etycznie, ale i sprzecznej z
prawem. Czas skończyć z działaniem według założenia: najpierw umowa i
pieniądze od klienta, a potem się zobaczy, coś „wykombinuje”. Realne
niebezpieczeństwo procesu karnego i w konsekwencji wyroku skazującego
(przekreślającego, w obecnej rzeczywistości gospodarczej, szanse na
utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia i znalezienie nowego, aż do zatarcia
skazania) powinna wywrzeć odpowiedni wpływ na osoby zawierające z klientami
umowy o świadczenie usług turystycznych, tak by udzielały rzetelnych
informacji – również dotyczących innych kwestii, niż możliwość zmiany hotelu –
a siłą rzeczy i na działalność samych biur.
Trzeba także zwrócić uwagę, że w odniesieniu do czynów popełnionych po
wejściu w życie, z dniem 28 listopada 2003 r., ustawy z dnia 28 października
2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod
groźbą kary (Dz. U. nr 197, poz. 1661), prawomocne orzeczenie sądu karnego
stwierdzające winę osoby zawierającej w imieniu biura umowę o usługi
turystyczne, jak również prawomocne orzeczenie o umorzeniu postępowania z
powodu okoliczności wyłączających ściganie sprawcy, otworzy możliwość
pociągnięcia do odpowiedzialności karnej także podmiotu zbiorowego, jakim
jest biuro podróży, a tym samym orzeczenia wobec biura kary pieniężnej w
wysokości do 10 % przychodu za rok podatkowy poprzedzający orzeczenie o
ukaraniu.
Złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa – najlepiej w
prokuraturze rejonowej, w obszarze właściwości której podpisano umowę, ale
również w jakiejkolwiek innej jednostce organizacyjnej prokuratury,
ewentualnie, w ostateczności na Policji – pisemnie albo ustnie do protokołu –
– w żaden sposób nie wpływa na możliwość dochodzenia roszczeń od biura
podróży na drodze procesu cywilnego.
Przy tej okazji, jedynie na marginesie, pragnę zwrócić uwagę, iż
większość umów zawieranych z klientami, zwłaszcza jeżeli chodzi o
postanowienie umowne należące do ogólnych warunków umów o świadczenia usług
turystycznych – które to ogólne warunki ustala indywidualnie każde z biur –
zawiera zapisy sprzeczne z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach
turystycznych (tekst jednolity Dz. U. z 2001 r. Nr 55, poz. 578). Wedle zaś
art. 19 ust. 1 i 2 wyżej powołanej ustawy postanowienia umów zawieranych
przez organizatorów turystykiz klientami mniej korzystne dla klientów niż
postanowienia niniejszej ustawy są nieważne, a w miejsce postanowień umowy
mniej korzystnych dla klienta obowiązują przepisy ustawy.
Nie jest zatem tak, jak podają biura w umowach zawieranych z klientami,
że ustawa o usługach turystycznych znajduje zastosowanie w przypadkach
nieuregulowanych umową z klientem (także ogólnymi warunkami), ale tak, że to
umowa i ogólne warunki obowiązują jedynie w takim zakresie, w jakim nie
zawierają postanowień mniej korzystnych dla klienta. Tytułem przykładu można
wskazać art. 11a i art. 11b ustawy o usługach turystycznych,które określają
dopuszczalny zakres wyłączenia odpowiedzialności organizator turystyki za
niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług
turystycznych. Wszelkie dalej idące wyłączenia odpowiedzialności,
wykraczające poza zakres określony w powołanych przepisach – a takie znajdują
się praktycznie w każdych ogólnych warunkach – są nieważne, z mocy art. 19
ust. 1 ustawy o usługach turystycznych.

Pozdrowienia dla wszystkich uczestników forum!

PS Jestem prawnikiem praktykiem – etatowym aplikantem sądowym, na rok przed
egzaminem sędziowskim, a także doktorantem na jednym z wydziałów prawa.
Wybieram się w tym tygodniu do Egiptu z polskim biurem podróży, do
pięciogwiazdkowego hotelu. Niech się modlą, by się w pełni wywiązać z umowy,
bo inaczej nawet najlepszy adwokat nie pomoże!
    • Gość: eva Re: Oszustwa!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 22:39
      no wlasnie...przestanmy sie dawac nabijac w przyslowiowa butelke...o swoje
      nalezy umiec walczyc.
    • Gość: lawyer 2 Może nie oszukają ???? IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.11.* 18.08.03, 23:01
      No Panowie aplikanci to tacy bojowi, a jakie piekne konstrukcje teoretyczne
      tworzą. Musi Pan aplikant tylko wiedziec, że na sali sądowej trochę mniej
      bojowości się przydaje a więcej ugodowości - to jest dopiero sztuka kończyć
      sprawy tak żeby wszyscy wyszli zadowleni. Tacy bojownicy gotowi z góry do walki
      na śmierc i życie, bo cos tam przeczytali i wymyślili sobie, że mają rację
      tylko tracą. Podobnie w życiu gwarantuję Panu aplikantowi, że gdy rzuci się do
      gardła bezbronnej rezydentki z cała swoją agresją, to niekoniecznie wywalczy
      sobie lepszy hotel.... A przy okazji jak jedziesz Panie aplikancie taki
      nabuzowany na wakacje to każda rysa na ścianie w hotelowym pokoju wywoła twoją
      wsciekłość, nawet jeżeli będzie to ten z umowy.
      A jak już parę lat Panie aplikancie popracujesz, jesli znajdzie się dla Pana
      aplikanta etat asesorski i sedziowski to zrozumiesz, że więcej pomóc może
      zaprzyjaźniony dziennikarz niż straszenie sądem i stanowiskiem na razie niezbyt
      wysokim.

      Z przyjemnością czekam na dalszy ciąg gdyby jednak zmienili Panu hotel, także w
      przypadku gdyby prokuratura równie ciekawie uzasadniła swoje postanowienie o
      odmowie wszczecia lub umorzeniu postępowania. Poproszę o zamieszczenie w tym
      wątku ciągu dalszego - najmniej ciekawy będzie oczywiście jezeli jednak nie
      zmienią hotelu - czego jednak Panu aplikantowi życzę, bo udane wakacje są
      ważniejsze niz szlifowanie swoich umiejętności. I trochę więcej luzu przeciez
      to sa wakacje nie egzamin sędziowski.

      Z pozdrowieniami od ładnych kilka lat starszego stażem kolegi, który miał już
      bardzo udane wakacje, nikogo nie musiał straszyć, nie musiał myśleć o pracy na
      wakacjach ani chwalic się tam, że jest prawnikiem.

    • Gość: andrzej Re: Oszustwa!!! IP: *.espol.com.pl 19.08.03, 00:39
      teorię to Ty masz opanowaną. jak opowiesz arabskim kontrahentom o orzeczeniach
      sądu najwyższego, pospadają z krzeseł i przeżyją duchową przemianę. po
      pięcioletnim procesie dostaniesz 200 pln odszkodowania + odsetki. o ile będzie
      jeszcze istniało biuro podróży, które niebawem będzie miało okazję przekuć
      Twoją wybitną znajomość teorii na realia...
      poza tym: przeczytaj sobie ostatnie trzy zdania swojej wypowiedzi. słowo BURAK
      jest najłagodniejszym jakie przychodzi mi na myśl.
      pzdr i życzę udanego wypoczynku. Tobie i tym, którym przyjdzie się z Tobą
      zetknąć.
      • Gość: Lawer Re: Oszustwa!!! IP: 213.76.11.* 19.08.03, 03:05
        Gość portalu: andrzej napisał(a):

        > teorię to Ty masz opanowaną. jak opowiesz arabskim kontrahentom o
        orzeczeniach
        > sądu najwyższego, pospadają z krzeseł i przeżyją duchową przemianę. po
        > pięcioletnim procesie dostaniesz 200 pln odszkodowania + odsetki. o ile
        będzie
        > jeszcze istniało biuro podróży, które niebawem będzie miało okazję przekuć
        > Twoją wybitną znajomość teorii na realia...
        > poza tym: przeczytaj sobie ostatnie trzy zdania swojej wypowiedzi. słowo
        BURAK
        > jest najłagodniejszym jakie przychodzi mi na myśl.
        > pzdr i życzę udanego wypoczynku. Tobie i tym, którym przyjdzie się z Tobą
        > zetknąć.

        Szanowny Andrzeju! :)
        1)Nie będzie mnie zupełnie interesować stanowisko "arabskich kontrachentów",
        bowiem nie z nimi, w razie nienależytego wykonania umowy, będę rozmawiał, lecz
        z przedstawicielem polskiego biura podróży, jako że to ono ponosi
        odpowiedzialnośc za wywiązanie się z umowy, którą ze mną zawarło.
        2) Koledze udało mi się uzyskać od jednego z biur podróży częściowy zwrot
        kosztów wyjazdu, bez potrzeby wstępowania na drogę sądową - siła argumentów
        popartych wiedzą, czasem wystarczy. :)
        3)Większość biur podróży ma gwarancje ubezpieczeniowe.
        4)Jeśli jakieś biuro upadnie i nie dostanę mimo gwarancji ubezpieczniowej
        chociażby częściowego zwrotu poniesionych kosztów wyjazdu, to trudno. Będę
        cieszył się z tego, że nie będzie dłużej stwarzać zagrożenia dla innych
        klientów.
        5)Post Scriptum miało zostać zakończone "buźką", taka jak ta ;) Przez nieuwagę
        nie zostało.
        6)Jeśli trzy ostatnie zdania mojej wypowiedzi zdenerwowały Cię do tego stopnia -
        nawet przy uwzględnieniu tego, iż nie zostały opatrzone "buźką" - że nie
        wahałeś się nazwać mnie "burakiem", przy czym było to najłagodniejsze z
        określeń jakie przyszło Ci na myśl, to szczerze współczuję Ci niumiejętności
        zachowania nerwów na wodzy. To znacznie poważniejszy deficyt, niż zupełna
        ignorancja prawna. :)
        7)Serdeczne dziękuję za życzenia udanego wypoczynku! Przyjmuję je za szczere!
      • Gość: Piter Re: Oszustwa!!! IP: 213.25.39.* 19.08.03, 12:13
        A ja się z tobą absolutnie solidaryzuję. Dość już oszukiwania klientów
        przez "geszefty" zwane biurami podróży. Naoglądałem się w Egipcie dziesiątków
        turystów koczujących w holu hotelowym i próbujących walczyć o swoje.
        (płaczące kobiety i wściekli panowie, którzy zamiast do wymarzonego hotelu
        trafili tam gdzie biuru udało się ich upchnąć)
        A do was Andrzeje, zołzy i inne Kasie - to przez takich ja wy, zgadzających się
        na bylejakość, mamy takie biura podróży jakie mamy.
        „Bylejacy” ludzie akceptują bylejakość.
    • oryginal Re: Oszustwa!!! 19.08.03, 01:29
      O, widzę że Pan Lawyer (po polsku: Prawnik;) jest perfekcyjnie przygotowany do
      podróży i wakacji. Przezorny zawsze ubezpieczony.
      Pozostaje tylko...życzyć udanych wakacji i oby tak starannie przygotowana
      teoria pozostała li tylko teorią. Niech się nie przydaje w praktyce...
    • Gość: Lawyer Re: Oszustwa!!! IP: 213.76.11.* 19.08.03, 02:42
      Odpowiedź na opinię Lawyer 2

      Szanowny Starszy Stażem Kolego! Jak mniemam, Sędzio? Ma Pan oczywiście
      rację, że sztuką jest kończenie spraw w taki sposób, by wszyscy byli
      zadowoleni! Posiadając jednak wspomniany przez Pana staż, zdaje sobie Pan
      zapewne również sprawę z tego,iż w wielu wypadkach takie skończenie sprawy nie
      wchodzi w grę, ze względu na niemożliwe do pogodzenia stanowiska procesowe
      stron. Zawsze jednak największą sztuką jest wydanie wyroku zgodnego ze swoją
      wiedzą i sumieniem, a nie o takiej treści, by zminimalizować prawdopodobieństwo
      złożenia wniosku o jego uzasadnienie oraz apelacji. To tytułem wstępu.

      Odnosząc się do poruszonego przez Pana problemu stosowania w praktyce
      konstrukcji teoretycznych, pozwolę sobie zauważyć, iż argumentum ad personam,
      polegające,z grubsza, na lżeniu przeciwnika w dyskusji, należy nielojalnych i
      niewybrednych chwytów erystycznych i jest niedopuszczalne pomiędzy ludźmi
      kulturalnymi. Spór powinien być prowadzony suaviter in modo, fortiter in re, to
      znaczy, delikatnie co do formy, a mocno co do treści, nigdy zaś odwrotnie.
      Jeśli posiada Pan, jako doświadczony prawnik, odmienny pogląd prawny odnośnie
      poruszonej przeze mnie sprawy, zapraszam do dyskusji – która niewątpliwie
      będzie z pożytkiem dla wszystkich uczestników forum, w tym dla mojej skromnej
      osoby.
      Jedynie, by zachować odpowiednią kompozycję tekstu, zmuszony jestem
      zauważyć, iż pewna część wyroków, przede wszystkim Sądów pierwszej instancji,
      cierpi na rażący brak owej, wcześniej wspomnianej, podbudowy teoretycznej, zaś
      opartych jest na pewnej praktyce postępowania w danym wydziale, przyjętej, np.
      ze względu na stanowisko określonego wydziału odwoławczego (pół biedy), ale
      czasem również, o zgrozo, „widzi mi się” grupy sędziów, bez dokonania starannej
      wykładni obowiązujących przepisów, czy też analiz orzecznictwa Sądu Najwyższego
      i Sądów Apelacyjnych oraz poglądów doktryny albo chociażby gruntownego
      przemyślenia problemu. Ten stan rzeczy znajduje niestety nazbyt często smutne
      potwierdzenie w uzasadnieniach orzeczeń Sądu Najwyższego.
      Na marginesie, ciekaw jestem, czy również za Pana czasów na aplikacji,
      wybitni Sędziowie prowadzący zajęcia dla aplikantów, pękali ze śmiechu albo – w
      zależności od konkretnego przypadku – płakali ze zgrozy, słysząc od aplikantów
      o niektórych poglądach sędziów i praktyce w wydziałach Sądów, gdzie owi
      aplikanci odbywali praktykę? Wspomnę także, by zachować równowagę, że podobne
      reakcje budzą również wypowiedzi i czynności przedstawicieli innych zawodów
      prawniczych.

      Odnośnie, jak Pan pisze, „równie ciekawego” uzasadnienia o postanowienia
      o umorzeniu postępowania przygotowawczego albo postanowienia o odmowie jego
      wszczęcia, nasuwają mi się dwie uwagi.
      Po pierwsze, ze względu na ogromny wpływ spraw do prokuratur znajdujących
      się w dużych ośrodkach miejskich – a w takich zawierane są zazwyczaj umowy o
      świadczenie usług turystycznych, nadziej na otrzymanie „równie ciekawego”
      uzasadnienia może, choć nie musi, okazać się płonną. Piszę te słowa bez
      najmniejszego wyrzutu, czy też pretensji. Idę bowiem o zakład, że znam trudną i
      odpowiedzialną pracę prokuratorów oraz problemy z jakimi prokuratorzy się
      borykają, nie gorzej niż Pan Sędzia i to od wewnątrz.
      Po wtóre zaś, na postanowienie o umorzeniu postępowania
      przygotowawczego,jak i postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania
      przygotowawczego służy zażalenie, które, w razie jego nieuwzględnienia przez
      prokuratora nadrzędnego, rozpoznaje Sąd właściwy do rozpoznania sprawy w
      pierwszej instancji, a w okolicznościach, o których mowa w art. 55 § 1 k.p.k.,
      odmowa wszczęcia postępowania albo jego umorzenia otwiera pokrzywdzonemu drogę
      do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Proszę wybaczyć, że wspominam o
      rzeczach tak elementarnych, ale być może wśród osób, które zapoznają się z
      niniejszym tekstem znajdą się również takie, które nie są karnistami i dzieli
      je od egzaminu sędziowskiego (innego kończącego aplikację) jeszcze dłuższy
      stażu, niż Pana Sędziego, nie wspominając o laikach ...

      Nie jest natomiast pozbawiona zupełnie racji wzmianka o pomocy
      dziennikarza. Oczywistym jest jednak, iż dziennikarze, ze względu na wymogi
      rynku, zajmują się najchętniej tematami sensacyjnymi. Trudno uznać za taki
      temat zmianę hotelu na inny, jeśli z tym wydarzeniem nie są związane szczególne
      niedogodności dla turysty, czy też nie wynika ono z dramatycznej sytuacji
      finansowej biura podróży, bądź nie ma innej otoczki, sprawiającej, że staje się
      medialnie nośne.
      Inaczej zapewne rzecz się ma w przypadku zaprzyjaźnionego dziennikarza,
      ale najpewniej, choć mogę się mylić, nie każdy uczestnik forum takowego
      posiada ... Ponadto, może budzić poważne wątpliwości, czy zawsze korzystanie z
      pomocy – przysługi przedstawiciela czwartej władzy daje się pogodzić z
      imperatywami postępowania związanymi z zajmowaniem określonych stanowisk. To
      jednak już temat na zupełnie inną okazję i miejsce.

      Wreszcie na koniec – jestem przyzwyczajony do pisania nocą, ale dzisiaj
      sen mnie wyjątkowo morzy – nie jestem „bojownikiem gotowym z góry do walki na
      śmierć i życie”, „nabuzowanym na wakacje”, co z największą łatwością można
      stwierdzić przy uważnej lekturze mojego poprzedniego tekstu. Poza pierwszym
      zdaniem oraz częścią dotyczącą oceny praktyk biur podróży, nie zawiera on
      żadnych fragmentów chociażby o zabarwieniu emocjonalnym. Natomiast użycie, we
      wskazanych częściach, zdań o zabarwieniu emocjonalnym stanowi, rzecz jasna,
      tylko zabieg retoryczny, a nie projekcję moich emocji. Przedmiotowy tekst
      napisałem jedynie po to, by pobudzić dyskusję i skłonić uczestników forum do
      zadbania, także w opisany przez mnie sposób, o interesy swoje własne i nas
      wszystkich, pozostające – jak wskazuje otaczająca rzeczywistość – w konflikcie
      z interesami biur podróży. Wzmianka o moim zawodzie służyła jedynie temu, by
      zaznaczyć, iż w opisywanej materii nie jestem laikiem – zarówno jeśli chodzi o
      teorię, jak i praktykę, nie zaś autoprezentacji. Uwagę o modlitwie opatrzyłem
      natomiast „buźką” i nie przypuszczałem, by kogokolwiek rozsądny, potraktował ją
      poważnie.
      Chcą rozwiać zawczasu wątpliwości mogące powstać u niektórych
      czytelników,po lekturze niniejszego tekstu, pozwolę sobie wyjaśnić – za co
      gorąco przepraszam wszystkich tych, którzy doskonale wiedzą to i bez moich
      wyjaśnień – iż tekst ten ma w przeważającej części ton żartobliwo – kpiarski i
      jest podszyty szyderstwem.


      Poetyckiego sformułowania, „że gdy rzuci się do gardła bezbronnej
      rezydentki z cała swoją agresją” – zachowuję pisownię oryginalną – nie
      skomentuję. Szanowny czytelnik może wybrać:

      1. z względu na „spóźnioną porę” – który to zwrot można spotkać
      w postanowieniach o odroczeniu/przerwaniu rozprawy;

      2. z litości.




      • Gość: zołza Re: Oszustwa!!! IP: 89.0.1.* 19.08.03, 08:23
        CHROŃ NAS BOŻE OD TAKICH TOWARZYSZY PODRÓŻY. AMEN
      • Gość: Marcin Re: Oszustwa!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 10:31
        Czy na pewno używacie Panowie dobrego forum?
        Pozdrawiam wszystkich maniaków którzy w trakcie urlpou myślą o pracy.
    • Gość: andrzej Re: Oszustwa!!! IP: *.espol.com.pl 19.08.03, 08:45
      niestety nic nie zrozumiałeś. gdy znajdziesz się 3500 km stąd, na pustyni,
      wśród znanych ze współczucia dla turystów Egipcjan, obok przyzwyczajonego do
      takich sytuacji zobojętniałego rezydenta, będziesz mógł wsadzić sobie swoją
      dogłębną znajomość teorii prawa w swoje poharatane egipską sraczką dupsko.
      potem w Polsce biuro podróży dla świętego spokoju (i uniknięcia sądowej
      konfrontacji z taką przyszłą gwiazdą palestry) wypłaci Ci 2-3 stówy
      odszkodowania (co zresztą zostało wcześniej wkalkulowane w cenę wycieczki).
      PS. moje nerwy są w jak najlepszej formie. po prostu reprezentujesz typ
      człowieka, który wywołuje u mnie i nie tylko u mnie reakcje alergiczne. słowa
      BUFON, BURAK, itp. najlepiej oddają cechy Twojej osobowości. bez obrazy.
      poza tym popracuj nad ortografią. nie wypada, żeby doktor praw i przyszły
      sędzia popełniał proste byki (kontrahent pisze się przez "h").
      co by sobie przestępcy pomyśleli...
      • Gość: Lawyer Re: Oszustwa!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 11:00
        Drogi Andrzeju! :) Dziękuję za uwagę odnośnie ortografii. Rzeczywiście muszę
        nad nią intensywnie popracować, skoro popełniłem błąd o trzeciej nad ranem, po
        napisaniu kilku stron tekstu - vide odpowiedź na list Lawera 2 - nie
        korzystając z edytora.
        O ile twoja pierwsza wiadomość, stanowiąca reakcję na mój tekst, mogła budzić
        wątpliwości co do tego, czy reprezentujesz interesy jakiegoś biura podróży, czy
        też przemawia przez Ciebie zwykła uprzejmość, to druga wiadomość te wątpliwości
        zupełnie rozwiewa. Zapewne jest tak, jak twierdzisz - pewnie wiesz najlepiej -
        że biura podróży w cenę wkalkulowują 200 zł lub 300 zł, na poczet zaspokojenia
        ewentualnych roszczeń klienta. Grubo się jednak mylisz, jeśli myślisz, że do
        takiej kwoty ograniczają się odszkodowania zasądzana w procesach. Tak się
        składa, że doskonale wiem co piszę, bo byłem świadkiem, jak w pewnym wydziale,
        pewnego sądu rejonowego, biuro podróży przegrywa z kretesem dwa procesy w ciągu
        miesiąca. Jeśli jednak już mowa o procesach cywilnych, to z przykrością trzeba
        skonstatować, iż nawet w zupełnie ewidentnych przypadkach naruszenia ich praw,
        decyduję się na nie jedynie niewielka liczba klientów, Mam nadzieję, że ze
        względu na rosnąca świadomość prawną społeczeństwa i coraz sprawniej działające
        sądy już wkrótce się to zmieni.
        Jeżeli chodzi o nazywanie mnie "BUFONEM" i "BURAKIEM", to gorąco polecam
        lekturę drugiego akapitu mojego tekstu zamieszczonego w tym wątku o godzinie
        2:42. Ze względów wyłuszczonych tamże, nie nazwę Cię agentem spryciarzem,
        kombinatorem, czy też parszywym oszustem, którego miejsce jest w więzieniu i
        gdzie mam nadzieję wkrótce trafisz wraz ze sporą grupą kolegów. :)
        Dla wyjaśnienia, tego co piszę, proszę w żadnym razie nie traktować, jako ataku
        na całe środowisko osób, które pracują w usługach turystycznych, z których, jak
        wierzę, większość rzetelnie wykonuje swój zawód.
        Odnośnie tego, że najwyraźniej myślisz Drogi Andrzeju, że mam zamiar w Egipcie
        dochodzić swoich praw od rezydentów lub tubylców, to nie skomentuję. Po prostu
        szkoda słów.

    • vivawawa Re: Oszustwa!!! 19.08.03, 08:45
      cudowny bełkot prawniczy, kocham takie teksty !!!

      życze cudownych wakacji w Egipcie

      jak jedziesz do Egiptu z BigBlue lub Alfa Star - to może być bardzo ciekawe
      doświadczenie dla tych biur :-))))))

      PS
      korzystam z usług TUI i ScanHoliday - zawsze wszystko było zgodnie z opisem
      zawartym w katalogu oraz nie zmieniono wcześniej zarezerwowanego hotelu
      • Gość: Kasia Re: Oszustwa!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 10:38
        Współczuję Ci....
        Jeszcze nie wyjechałeś a już zatruwasz sobie życie.
        Ja byłam z BIG Blue w Egipcie... wróciłam 14.08,03 i jestem bardzo zadowolona.
        Miałam super wakacje. Jedyne minusy to osoby do Ciebie podobne... szukające
        dziury w całym.
        Miłych wakacji
    • Gość: zołza Re: Oszustwa!!! IP: 89.0.1.* 19.08.03, 10:49
      Gość portalu: Lawyer napisał(a):

      > Gorąca zachęcam do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez
      > wszystkie osoby, które, przed złożeniem oświadczenia woli o zawarciu umowy
      > o świadczenie usług turystycznych – wyjazdu do Egiptu ................

      Proponuje abyś juz dzisiaj złozyl takie zawiadomienie, jak wrocisz z urlopu to
      bedzie jak znalazl, a napewno znajdzisz sobie jakis punkt do ktorego mozesz sie
      przyczepic np. dostales poparzenia slonecznego, sraczki, woda w hotelu byla za
      drtoga, morze bardzo slone, rafa cie poparzyla, morze nie oswietlone itp. itd.
      • Gość: M Re: Oszustwa!!! IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 11:52
        O Boże, ale słowotok. Nie wygrałeś jakiegoś konkursu na najdłuższe przemowy?
        Pewnie napiszesz, że jest to prawdziwa, dobra mowa adwokacka :)))
        Zastanów się, czy nie kochasz siebie i swoich przemów za bardzo? Czeka Cię
        przyszlość narcyza, a może już nim jesteś?
        • Gość: zołza Re: Oszustwa!!! IP: 89.0.1.* 19.08.03, 12:35
          Biedanczynka jakos sie musi dowartosciowac przed wakacjami, tam go przeciz nikt
          nie zna. Juz mu wspolczuje tego wyjazdy ale juz niedlugo pazdzienik i znowu
          bedzie mogl "zablysnac'.
          • Gość: Lawer Re: Oszustwa!!! IP: 213.76.11.* 19.08.03, 12:56
            Cóż ... każdy ma jakieś słabe strony. ;) Odrobina samouwielbienia chyba jeszcze
            nikomu poważnie nie zaszkodziła! ;)Jako narcyz nie czuję potrzeby
            dowartościowania. ;)

            Gorące pozdrowienia dla zołzy i M!

            PS Wbrew, jak widzę dość powszechnemu, przekonaniu, nie jestem osobą, która
            czepia sie byle czego, a tym bardziej taką, której łatwo zepsuć wakacje ...
            Proponuję jednak, mimo wszystko, przeczytać:

            www.lastminut.pl/opinie_info2.phtml?id_opinie=3122&id_dest=
            • Gość: zołza oszustwa? IP: 89.0.1.* 19.08.03, 13:15
              Czlowieki masz zle podejscie do wakacji, a tak wogole to nie jest wina biura
              tylko hotelu (nazywa sie to "overbooking") hotele wola turystow z niemiec,
              wloch, francji itp ktorzy nie okladaja 3 razy kazdego funta przed daniem
              napiwku i nie przyjezdzaja z wlasnym wiktem, kazdy chce zarobic. Poza sezonem
              takie rzeczy sie nie zdarzaja bo wtedy kazdy gosc jest cenny.
              Pozdrawiam rowniez i zycze wybranego hotelu
              P.S. nie jestem z branzy turystycznej
            • Gość: M Re: Oszustwa!!! IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 13:19
              Gość portalu: Lawer napisał(a):

              > Cóż ... każdy ma jakieś słabe strony. ;) Odrobina samouwielbienia chyba
              jeszcze
              >
              > nikomu poważnie nie zaszkodziła! ;)Jako narcyz nie czuję potrzeby
              > dowartościowania. ;)
              >
              > Gorące pozdrowienia dla zołzy i M!
              >
              Bardzo proszę, nie pozdrawiaj mnie gorąco, mam alergię na prawników :)))
              Jeszcze dostanę wysypki.
              Baw się dobrze w Egipcie i nie dopasowuj paragrafów do wszystkiego co tam
              zobaczysz /niektóre są w kodeksie polskim nie ujęte/ :)))))
            • Gość: misiek Re: Oszustwa!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 14:16
              Gość portalu: Lawer napisał(a):

              > Cóż ... każdy ma jakieś słabe strony. ;) Odrobina samouwielbienia chyba
              jeszcze
              >
              > nikomu poważnie nie zaszkodziła! ;)Jako narcyz nie czuję potrzeby
              > dowartościowania. ;)
              >
              > Gorące pozdrowienia dla zołzy i M!
              >
              > PS Wbrew, jak widzę dość powszechnemu, przekonaniu, nie jestem osobą, która
              > czepia sie byle czego, a tym bardziej taką, której łatwo zepsuć wakacje ...

              To dlaczego nie wybierzesz wakacji z biurem, które jest w 100% wiarygodne?. A
              ogóle co to za podejście do urlopu, żeby już przed wyjazdem się denerwować?! W
              imię czego? Kilkuset złotych?
        • Gość: monika Re: Oszustwa!!! IP: 217.97.164.* 19.08.03, 13:32
          z jakim biurem lecisz do Egiptu,na który hotel się zdecydowałeś?pozdrawiam
          • Gość: lawyer 2 do lawyera IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.11.* 19.08.03, 15:42
            Pieknie Pan pisze, tak żartobliwie i kpiarsko i jeszcze z
            maksymkami łacińskimi. Cóż ja mogę więcej dodać,
            poprzednicy napisali juz wszystko. Przepraszam ale
            dla mnie wakacje i wpomnienia o nich będa się wiązały
            wyłącznie z luzem i wypoczynkiem, nigdy z pracą.
            Wpaniałe tegoroczne już są niestety wspomnieniem , ale za
            to na szczęście się nie spotkamy.
            Pozdrawiam i na tym kończę.
    • Gość: Marek Re: Oszustwa!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.08.03, 19:43
      w zupełności popieram!!!
    • Gość: iwka Re: Oszustwa!!! IP: *.wroc.zigzag.pl 19.08.03, 20:12
      Ja popieram twórcę wątku!
      Odrobina fachowej wiedzy w starciu z oszustami każdemu może się przydać.
      Sama, po wpłacie pełnej kwoty otrzymałam informację, że biuro nie gwarantuje
      mi, że znajdę się w hotelu który widnieje na umowie i który starannie i długo
      wybierałam. Na pocieszenie (?) Pani powiedziała , że tego hotelu jeszcze w tym
      sezonie turystom nie zamieniali na inny.
      Cieszę się, że uzyskałam tu informację jakich argumentów użyć w ewentualnym
      sporze z nieuczciwym biurem . Przezorność nie jest wadą.
      pzdr.
      • Gość: Lawyer Re: Oszustwa!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 14:37
        Gość portalu: iwka napisał(a):

        > Ja popieram twórcę wątku!
        > Odrobina fachowej wiedzy w starciu z oszustami każdemu może się przydać.
        > Sama, po wpłacie pełnej kwoty otrzymałam informację, że biuro nie gwarantuje
        > mi, że znajdę się w hotelu który widnieje na umowie i który starannie i długo
        > wybierałam. Na pocieszenie (?) Pani powiedziała , że tego hotelu jeszcze w
        tym
        > sezonie turystom nie zamieniali na inny.
        > Cieszę się, że uzyskałam tu informację jakich argumentów użyć w ewentualnym
        > sporze z nieuczciwym biurem . Przezorność nie jest wadą.
        > pzdr.

        Serdeczninie dziękuję Ci za poparcie! Liczę na więcej takich głosów rozsądku!
    • Gość: fiesta Re: Oszustwa!!! IP: *.espol.com.pl 19.08.03, 21:24
      Lawyer, jedź już człowieku na te wakacje. Może jak się wygrzejesz w słoneczku,
      poleżysz na plaży i popatrzysz na przepiękne rafy i ryby, to trochę
      poluzujesz. docenisz uroki życia i piękno tego świata. może nauczysz się
      mówić/pisać krótszymi zdaniami. Twoje przydługie wywody są nieco męczące - to
      jest forum o wakacjach, a nie konkurs krasomówczy! Miłych wakacji! Na pewno są
      Ci potrzebne.
    • Gość: andrzej Re: Oszustwa!!! IP: *.espol.com.pl 19.08.03, 22:11
      Elementarna logika, którą wpajano Ci do głowy na I roku prawa powinna wyraźnie
      podpowiedzieć Ci, po analizie moich wypowiedzi, że nie tylko nie mam nic
      wspólnego z żadnym biurem podróży, ale że wręcz mój stosunek do nich jest
      raczej niechętny (z przyczyn oczywistych dla każdego kto kiedykolwiek
      wyjeżdżał za granicę). To, że 2 tygodnie temu wróciłem z Sharm nie ma w całej
      tej dyskusji specjalnego znaczenia. Celowo nie wychylam się z informacją z
      jakim biurem byłem (żeby nie robić im niepotrzebnej reklamy) i w jakim hotelu
      (żeby przypadkiem w przyszłym roku nie trafić tam na mutantów Twojego rodzaju).
      Zdecydowałem się odpisać na Twój prawniczy bełkot powodowany śmiechem,
      litością i trwogą. Jeżeli świadomość, że u 10% populacji wzbudzasz podziw, a u
      90 litość, jest dla Ciebie satysfakcjonująca, to życzę szczęścia.
      Kończąc pogawędkę pożegnam Cię słowami Neo do Architekta:
      - jeżeli byłbym Tobą, modliłbym się, żebyśmy się nigdy nie spotkali...
      • Gość: Lawyer Re: Oszustwa!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 14:47
        Drogi Andrzeju! :)

        Zdaje sobie sprawę z tego, że język prawniczy jest trudny i niezrozumienie
        tekstu napisanego w tym języku, pomimo ogromnego, zważywszy na możliwości,
        wysiłku intelektualnego – czego mam świadomość, przez odbiorcę nie
        posiadającego minimum odpowiedniego przygotowania (które jest niezbędne by w
        miarę sprawnie funkcjonować we współczesnym, rozwiniętym społeczeństwie), może
        być źródłem frustracji. Muszę Ci jednak zwrócić uwagę, że niezrozumienie
        komunikatu, z przyczyn leżących po stronie odbiorcy, nie uprawnia do określenia
        tego komunikatu „bełkotliwym”. Na takie miano zasługuje natomiast w pełni
        sformułowanie, cytuję: „(...) wręcz mój stosunek do nich jest raczej niechętny
        (...)”. Stwierdzi to z łatwością każdy, kto potrafić prawidłowo formułować i
        werbalizować myśli, a umiejętności te wyniósł z porządnej szkoły albo – co
        niestety ostatnio coraz rzadsze – z domu.
        Jeśli chodzi o to, czy masz coś wspólnego z którymś z biur podróż, to mam
        nadzieję, Ty też powinieneś, iż moje wnioskowanie w tym przedmiocie było jednak
        słuszne. W przeciwny razie, należałoby uznać, że jesteś psychopatą, który
        odnajduję przyjemność w lżeniu bliźnich, bez żadnej po temu przyczyny, czego –
        przyznaję – dotąd nie brałem pod uwagę.
        Zgodzić mi się z Tobą wypada w jednym! Zdecydowanie nie chciałbym Cię nigdy
        spotkać – choć nie śmiałbym się o to modlić do Boga. Takie spotkanie mogłoby
        być bowiem zabawne jedynie na bardzo krótką metę – w końcu, ileż można
        naigrywać się z osoby o horyzontach tak szerokich, że swoją wypowiedź podpiera
        cytatem z pseudofilozoficznej, komiksowej, komercyjnej opowiastki, jaką
        jest „Matrix Reaktywacja” – nie neguję przy tym wartości pierwszej części tego
        cyklu.
        Na pożegnanie – jutro wylatuję do Egiptu, w trosce o bezpieczeństwo Twoje
        i osób, którym mógłbyś spaść na głowę, proszę Cię: nie próbuj latać, jak Neo.
        Uwierz mi, to był tylko trik filmowy. Dodam jeszcze – mam świadomość, iż być
        może w ten sposób zabijam twoje marzenia, a prawie wszystkim marzenia należy
        szanować, jednak względy bezpieczeństwa muszą wziąć górę – to że w filmach o
        Supermanie widziałeś, jak główny bohater lata, również było zasługą efektów
        specjalnych.
        Na wszelki wypadek, Drogi Andrzeju, gdybyś nie posłuchał mojej rady,
        życzę Ci lądowań co najmniej równie udanych, jak te, które były udziałem
        Kojota w kreskówkach wytwórni Warner Bros – ten fragment starałem się
        dostosować do poziomu adresata, by niepotrzebnie, dodatkowo nie pogłębiać jego
        frustracji.
        • Gość: zołza Re: Oszustwa!!! IP: 89.0.1.* 20.08.03, 15:40
          Chwala Bogu, ze jedziesz juz jutro.
          mam nadzieje ze stosowne zawiadomienie juz lezy w prokuratorze i czeka na twoj
          powrot. AMEN
        • vivawawa Re: Oszustwa!!! 20.08.03, 15:47
          o bosh ....
          niech faraon będzie z Tobą !!!

          miłego wypoczynku
          i owocnych poszukiwań niedociągnięć biura podróży :-))))
          oj współczuje biedne będzie to biuro
          albo tak zauroczy ciebie egipt, że nie zauważysz "oczustwa"
    • Gość: piter Re: Oszustwa!!! IP: 213.25.39.* 20.08.03, 16:21
    • Gość: piter Re: Oszustwa!!! IP: 213.25.39.* 20.08.03, 16:22
      A ja się z tobą absolutnie solidaryzuję. Dość już oszukiwania klientów
      przez "geszefty" zwane biurami podróży. Naoglądałem się w Egipcie dziesiątków
      turystów koczujących w holu hotelowym i próbujących walczyć o swoje.
      (płaczące kobiety i wściekli panowie, którzy zamiast do wymarzonego hotelu
      trafili tam gdzie biuru udało się ich upchnąć)
      A do was Andrzeje, zołzy i inne Kasie - to przez takich ja wy, zgadzających się
      na bylejakość, mamy takie biura podróży jakie mamy.
      „Bylejacy” ludzie akceptują bylejakość.
      • Gość: PIOTREK Re: Oszustwa!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.03, 19:32
        LUDZIE, O CO WAM KURWA WSZYSTKIM
        CHODZI?????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!! NIE ZAUWAZYLISCIE TEGO CO SIE DZIEJE W TYM ROKU Z EGIPTEM.
        ILE POLAKOW LECI DO EGIPTU. JAK BARDZO SPADLY CENY. CHYBA POLOWA POLSKI
        LECI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O CO WAM CHODZI?????!!!! PRZECIEZ
        TO NORMALNE, ZE POWSTAJA TAKIE SYTUACJE Z TYMI ZMIANAMI HOTELI!!! A JUZ
        NAJBARDZIEJ TO CHYBA WIDAC W SIERPNIU!! JA BYLEM 7 LAT TEMU NA MAJORCE TO
        SYTUACJA BYLA PODOBNA. I TAK MIALEM SZCZESCIE ZE WYLADOWALEM W HOTELU CHYBA -
        MINUS 2* BO EKIPA Z DANII WYLADOWALA W DOMU
        STARCOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TAKZE DAJCIE JUZ SPOKOJ I
        CIEZCIE SIE SAMYM EGIPTEM!! A WLASNIE WROCILEM Z EGIPTU Z HOTELU HOR PALACE.
        NIE BYLO REWELACJI ALE BARDZO WYPOCZALEM I ZA ROK WRACAM DO
        EGIPTU!!!!!:)




        POZDRAWIAM WSZYSTKICH GORACO!!! PA PA !!
        • Gość: BP Re: Oszustwa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 20:17
          A ja tak czytam te wywody i zastanawiam się nad umysłami naszych rodaków.
          Jeszcze nie polecieli, a już jest źle, polecieli do 3* a mysleli ze bedzie 5*,
          nie sa w stanie się niczym cieszyć na wakacjach, tylko komentują: pokoje,
          łazienki, reczniki, posciel ( podejrzewam że we własnych mieszkaniach maja 1/4
          tego co oferuje hotel ), jadą na wczasy nie dla wypoczynku, ale dla hotelu. Na
          forum opowiadaja ze mogli dopłacić żeby były lepsze warunki, ale są to istne
          kłamstwa, oszukuja sami siebie. Ja prowadzę biuro podrózy od lat i wiem jak
          reaguje klient na hotel droższy cyt. " mnie na luksusach nie zalezy, chcę
          tylko mieć się gdzie przespać, umyć i coś zjeść " . Po powrocie piszą
          reklamacje i wciskaja ze chcieli lepsze warunki, tylko pan w biurze powiedział
          że to co kupują jest wystarczające. Wstrętni oszuści są ci klienci i jeszcze
          maja czelność obsmarowywać biura na forum. Zaczynam już się brzydzić
          mentalnością i postępowaniem moich rodaków.
          • miriam_73 Re: Oszustwa!!! 21.08.03, 15:47
            Z całym szacunkiem, szanowny Panie! Jeśli na długo przed urlopem wybieram w
            biurze konkretny hotel, z konkretnymi "facilities" (typu określony standard i
            wyposażenie, wyżywienie, otoczenie hotelowe itp) a biuro na miejscu mówi mi, że
            sobie ten hotel mogę narysowac, a zakwateruje mnie w innym wedle swego widzi-mi-
            się, zwykle poniżej zakontraktowanego stadardu, to nie ma nic z przesady w tym,
            że człowiek zaczyna się ciskać. Sama jestem ciekawa, czy rzeczywiście trafię do
            hotelu za który zapłaciłam, niemało i jeszcze z dopłatą za singla. I jeśli cos
            będzie nie tak, też nie mam zamiaru sobie 'odpuścić". Nie jadę na urlop po to
            żeby się denerwować. Wybrałam określony hotel dlatego, żeby nie martwić się
            właśnie o "pierdoły" typu pokój, ręczniki itp. bo wedle mojego rozeznania dany
            hotel powinien mi to gwarantować. Dla jasności - wybrałam sieciowy
            pięciogwiazdkowiec. Chcę mieć na urlopie określone usługi, ładną plażę,
            restaurację i jedzenie na miejscu. I nie chcę wylądować poniżej tego, co mam w
            umowie. I nic więcej.

            Gość portalu: BP napisał(a):

            > A ja tak czytam te wywody i zastanawiam się nad umysłami naszych rodaków.
            > Jeszcze nie polecieli, a już jest źle, polecieli do 3* a mysleli ze bedzie
            5*,
            > nie sa w stanie się niczym cieszyć na wakacjach, tylko komentują: pokoje,
            > łazienki, reczniki, posciel ( podejrzewam że we własnych mieszkaniach maja
            1/4
            > tego co oferuje hotel ), jadą na wczasy nie dla wypoczynku, ale dla hotelu.
            Na
            > forum opowiadaja ze mogli dopłacić żeby były lepsze warunki, ale są to istne
            > kłamstwa, oszukuja sami siebie. Ja prowadzę biuro podrózy od lat i wiem jak
            > reaguje klient na hotel droższy cyt. " mnie na luksusach nie zalezy, chcę
            > tylko mieć się gdzie przespać, umyć i coś zjeść " . Po powrocie piszą
            > reklamacje i wciskaja ze chcieli lepsze warunki, tylko pan w biurze
            powiedział
            > że to co kupują jest wystarczające. Wstrętni oszuści są ci klienci i jeszcze
            > maja czelność obsmarowywać biura na forum. Zaczynam już się brzydzić
            > mentalnością i postępowaniem moich rodaków.
    • Gość: Katia Re: Oszustwa!!! IP: *.wsd.com.pl 21.08.03, 15:06
      Witam wszystkich,
      poczytałam, poczytałam, trochę się pośmiałam a później zadzwoniłam do biura
      podróży z którym wybieram się do Egiptu. Cóż może autor wywołanej burzy trochę
      przesadził ale ma wiele racji. Rozumiem też inne osoby, które twierdzą że ceny
      spadły i to powoduje takie sytuacje. Ale sorki, jeśli płacę 2000 zł za pobyt w
      hotelu 4* to nie widze powodu żeby mnie zakwaterowano w dużo niższej kategorii.
      Ja na te wakacje zbierałam pieniądze dość długo, i jeśli za coś płacę to
      wymagam.
      Dlatego z całym szacunkiem dla problemów z zakwaterowaniem w Egipcie,
      przeładowaniem turystami i takie tam. Moi drodzy BIURA PODRÓŻY NA NAS
      ZARABIAJĄ - DLACZEGO MAM ZAPŁACIĆ ZA 4* A MIESZKAĆ W 2* - ŻEBY KOMUŚ NABIĆ
      KIESZEŃ MOIMI CIĘŻKO ZAROBIONYMI PIENIĘDŻMI? Sorry mnie manna z nieba nie spada.

      pozdrawiam i życzę wszystkim udanych wakacji
      • Gość: Sylwia Do Katii IP: *.puls.pl 21.08.03, 15:52
        Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Osobiscie nie doswiadczyłam zmiany hoteli.
        Wszystko było jak najbardziej Ok zgodne z ofertą a nawet powyzej oczekiwan i
        zapewnien.
        Jesli juz zdarzy sie zmiana hotelu to z tego co słyszałam to zazwyczaj są to
        zmainy na lepsze (bardziej dogodne)hotele i miejsca pobytu (ale tylko słyszałam)
        Nic mi nie wiadomo aby kogos kto zapłacił za 4 gwiazdki kwaterowali w 2
        gwaizdkach (chyba takich hoteli w Egipcie nawet nie ma /?)
        • Gość: darek Niech nas (sorry) ruchają bez mydła. IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 21:43
          Ciekawe...
          Ten Piotrek ma w adresie "jgora". Czy aby Big Blue nie pochodzi z Jeleniej
          Góry? Być może to tylko zbieg okoliczności.
          A tak z drugiej strony, to zastanawia mnie fakt, że polscy turyści (z tego
          forum) z tak wielką radością godzą się na (przepraszam) tzw. ruchanie bez mydła.
          Czyżby ci wszyscy, którzy tak głośno protestują przeciwko Lawyer'owi nie znali
          praktyk stsosowanych przez naszych kochanych operatorów usług turystycznych?
          O nie. Nie uwierzę. Nigdy.
          Ci, którzy protestują, to nie są (przepraszam)"wyruchani" klienci polskich biur
          podróży. To są albo przedstawiciele tych niesolidnych biur albo skończeni
          idioci. Nie ma innego wyjścia.
          Pozdrowienia dla Lawyer'a
          • Gość: PIOTREK Re: Niech nas (sorry) ruchają bez mydła. IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.08.03, 23:59
            Gość portalu: darek napisał(a):

            > Ciekawe...
            > Ten Piotrek ma w adresie "jgora". Czy aby Big Blue nie pochodzi z Jeleniej
            > Góry? Być może to tylko zbieg okoliczności.
            > A tak z drugiej strony, to zastanawia mnie fakt, że polscy turyści (z tego
            > forum) z tak wielką radością godzą się na (przepraszam) tzw. ruchanie bez
            mydła
            > .
            > Czyżby ci wszyscy, którzy tak głośno protestują przeciwko Lawyer'owi nie
            znali
            > praktyk stsosowanych przez naszych kochanych operatorów usług turystycznych?
            > O nie. Nie uwierzę. Nigdy.
            > Ci, którzy protestują, to nie są (przepraszam)"wyruchani" klienci polskich
            biur
            >
            > podróży. To są albo przedstawiciele tych niesolidnych biur albo skończeni
            > idioci. Nie ma innego wyjścia.
            > Pozdrowienia dla Lawyer'a




            Pochodzi pochodzi, ale z nimi jeszcze nie lecialem. Sa za drodzy!!!


            Pozdrawiam!
    • Gość: Muszka Re: Oszustwa!!! IP: *.classcom.pl / 192.168.204.* 21.08.03, 22:57
      Brawa dla Lawyer'a!!! Nie mogę się nadziwić skąd w ludziach (poczatkowe
      posty) tyle agresji pod adresem kogos, kim kieruje zyczliwosc dla innych, kto
      pragnie wskazac droge dochodzenia swych praw. Czyzby zazdroscili mu
      wyksztalcenia? Nie ma powodu wyszydzac go za podanie swego zawodu, to przeciez
      uwiarygadnia jego wypowiedz, a nie jest powodem do wywyzszania sie (oj,
      kompleksy niektórych rozwscieczonych forumowiczów!).
      Zastanawiajaca jest ta "dobrotliwosc" i spolegliwosc wobec nieuczciwych
      kontrahentow i wmawianie ludziom, ze to drobiazg, jesli przyjezdzajac za ciezko
      zapracowane pieniadze na wymarzony urlop nie maja sie gdzie podziac albo
      upycha sie ich z trudem w innych, niz zakupili, miejscach. Oczywiscie, że
      bywaja drobiazgi nie warte zachodu i mozna pewne niedociagnecia "odpuscic".
      Ale wakacje maja byc okresem wypoczynku i radosci, a nie walki o prztrwanie czy
      respektowanie podstawowych warunkow zawartej umowy. Jesli biuro oferuje
      konkretne warunki, to ma je spelnic i koniec."Pacta sunt servanda" - ta
      podstawowa zasada prawa rzymskiego jest swietą zasadą wszelkich zobowiazan (dla
      niezorientowanych i sfrustrowanych swoja niewiedza posiadaczy wielkiej forsy -
      "umowy maja byc dotrzymane" - ja takze - o zgrozo! - jestem prawnikiem, az
      strach sie przyznac). Wyprowadzają mnie z rownowagi wypowiedzi forumowiczow,
      ktorzy broniac nieuczciwych biur, uzywaja stwierdzen, że "za tak male pieniadze
      nie mozna niczego wymagac". To grube nieporozumienie. Przeciez to biuro
      podrozy oferuje konkretna cene, ktora wszak wynikac musi z wczesniejszej
      kalkulacji. Klient tylko te oferte przyjmuje i spelniajac warunki biura,
      oczekuje wywiązania sie z umowy. W koncu przeciez kazdy placi tyle, ile biuro
      od niego żąda. Żadne biuro nie jest zmuszone do realizacji zachcianek klientow
      wg.wymyslonej przez tychce klientow ceny, więc nie robi nikomu łaski.
      Mam nadzieje, ze jadowite ataki niektorych nic nie rozumiejacych osob nie
      (pozdrowienia dla p.Andrzeja, zoły-prawdziej! i Kasi) nie zepsuja urlopu
      Lawyer'owi. Popieram go w calej rozciaglosci i jestem wdzieczna za udzielone
      wszystkim rady. Pozdrawiam go serdecznie.
Pełna wersja