Sharm - Royal Paradise, Sharming Inn czy Maxicana?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 10:54
Witam!

Ponieważ nareszczie zaczyna zbliżac się październik - czyli wymarzony
urlopik - mam coraz mniej czasu na podjecie decyzji - i chciałabym Was
poprosic o pomoc.
Ze względów "klimatycznych" wybrałam Egipt - a z "ekonomicznych" powinnam się
zdecydować na jeden z trzech hoteli w Sharm:
Royal Paradise
Maexicana
Sharming Inn
Niestety - mimo że przeszperałam i forum i pogooglowałam - trudno mi się
zdecydować ;-(
To czego oczekuje to w miarę czysty hotel z przyjemną plażą w niezbyt
dalekiej odległości - najlepiej z rafkami do pooglądania. Zależy mi też na
tym, żeby jedzonko było smaczne - i nieuropejskie. Jesli jeszzce hotel
położony byłby wśród zieleni, nie w sąsiedztwie budowy - to byłoby super :-)
Który z hoteli 4* w Sharm spełnia te wymagania?
Liczę na Wasza pomoc - zwłaszca tych, którzy odwiedzili w tym roku Sharm i są
jeszzce na świeżo :-)
Z góry dziękuję za pomoc :-)

Mika

PS
A propos Royal Paradise - to wg Eximu jest połozony przy plaży i ma ****+.
Natomiast wg. Alfy to hotel **** i z dala od plaży - czy są dwa hotele o tej
samej nazwie, czy któreś biuro się pomyliło?
    • Gość: Sylwia Re: Sharm - Royal Paradise, Sharming Inn czy Maxi IP: *.puls.pl 04.09.03, 17:00
      Witam
      ja moge sie wypowiadac co do Mexicany bo spedziłam tam urlop i naprawde z ręka
      na sercu powiem REWELACJA (ma 4 gwiazdki a dałabym mu nawet 4,5)
      co do hotelu wprawdzie z tego co napisałes moze wyniknac jeden problem
      Hotel jest polożony jakies 1- 3 km od plaż (własciwie zaden hotel 4 gwiazdkowy
      nie lezy przy plaży) ale dowoża na nia bezpłatnie busy i na Diamond Beach
      (lepsza i ciekawsza, łada rafa) i na Sharm Beach w starym Sharmie.
      Z jedzeniem w hotelu jest tak ze masz i zarełko europejskie ja byłam w sierpniu
      wiec gotowali troche pod włochów ale bardzo dobrze im wychodzi gotowanie
      Hotel miły czysty bardzo bardzo przyjemny, 2 baseny
      Do Nama Bay tez kursuja busy hotelowe a taxi kosztuje ok 12-15 funtów i zabiera
      jaies 6-8 osob
      Hotel godny polecenia.
      Udanego urlopu
      p.s Widziałam z zewnątrz Sharm Royal (blisko Nama buy za to w sąsiedztwie
      stacji benzynowej)- okropienstwo
    • oryginal Re: Sharm - Royal Paradise, Sharming Inn czy Maxi 05.09.03, 00:57
      Royal Paradise ma oficjalnie 4**** ale zasługuje na 3. Nie należy do
      najbardziej zadbanych hoteli, pokoje są w miarę ok ale już łazienki bardzo
      kiepskie. Restauracja też do najczystszych nie należy, a menu jest dzień w
      dzień takie same więc idzie się zanudzić. I nie jest to bynajmniej kuchnia
      warta czterech gwiazdek.
      Natomiast ogromnym plusem tego hotelu są 2 duże, czyste baseny i niezła plaża.
      Właśnie gdzieś czytałam, że trzeba na nią dojeżdżać busem ale to bzdura. Plaża
      jest bliziutko hotelu, wystarczy przejść przez wewnętrzną hotelową uliczkę i
      jest się prawie na plaży. Na skarpie jest dużo leżaków, zejście do morza jest
      jedno, trochę tam tłoczno, natomiast przy samej plaży jest prześliczna rafa.
      Jeśli zależy Ci na dobrym hotelu, nie wybieraj tego. Jeśli bardziej zależy Ci
      na plaży i na rafie, to jest to wybór ok.
      Ja sobie tego hotelu nie wybierałam, dostałam go w ramach programu Nefretete.
      Wcześniej byłam więc i w innych hotelach 4-gwiazdkowych (w Kairze i Hurghadzie)
      i ten się do nich nie umywa. Zachwycił mnie rafą i pustymi a czystymi basenami,
      ale wnętrze przyprawiało mnie momentami o palpitacje serca.
    • Gość: rafal Re: Sharm - Royal Paradise, Sharming Inn czy Maxi IP: *.myslenice.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 01:37
      Witaj,

      Wlasnie wrocilem z Royal Paradise (przed 2h) :-) i napisze Ci pare slow.

      Hotel wg Exim ma 4*+. Jesli chodzi o polozenie, atrakcje, ogrod, plaze, to
      zdecydowanie 4*+. Plaza jest bezposrednio przy hotelu z lezakami, materacami,
      recznikami i parasolami. Do plazy z hotelu jest jakies 500m. Trzeba przejsc
      przez ogrody, nastepnie uliczke wewnetrza i zejsc kawalek przez ogrod przy
      plazy z amifteatrem i dyskoteka. Plaza nie jest duza i nie nadaje sie do
      kapieli dla dzieci, bowiem od samego brzegu jest fragment ok. 20m plycizny z
      licznymi pozostalosciami po rafie i wszechobecnym zyciem w postaci rozgwiazd,
      wielokolorowych ryb i jezowcow. Przez te plytcizne postawiony jest mostek,
      ktory dochodzi na skraj rafy koralowej. Na jego koncu jest drabinka z zejsciem
      do wody. Musze powiedziec, ze przy Royal Paradise jest najladniejsza rafa jaka
      widzialem w Sharm. Bylem na wycieczce statkiem do Ras Mohammed, gdzie
      robilismy snorkling na 3 rafach i jesli chodzi o ilosc podwodnego zycia i
      kolorow, to ta niepozorna rafa przy RP jest najladniejsza. Co prawda sa
      ciekawiej uksztaltowane, ale tyle zwierzat co przy tej plazy, to nie
      widzialem. Zdecydowanie POLECAM!

      Co do pokoi, to sa takie se. Zaraz po przyjezdzie dostalismy bungalow z
      niedzialajaca klima, z niedzialajaca spluczka w WC i zatkanym prysznicem,
      ktory nie odprowadzal wody i bez balkonu. Na szczescie po interwencji
      zmienilismy pokoj na duzo ladniejszy w budynku glownym i z widokiem na morze
      i baseny, gdzie wszystko juz dzialalo jak trzeba. Nie wiem jak powinien
      wygladac pokoj w hotelu 4*+, ale na pewno byl ladniejszy niz w 3* hotelu na
      Krecie, w ktorym kiedys bylismy. Wiec moze 4* ? Bylo czysto, czesto sprzatane,
      room service ukladal fikusne potworki z recznikow i generalnie bylo calkiem
      milo. W koncu pokoj to tylko na noc, a w ciagu dnia jest duzo wiecej ciekawych
      rzeczy do roboty niz siedzenie w pokoju ;) Widzialem pokoje o numerach 2xx i
      1xx i sa bardzo podobne. 3xx i 4xx to bungalowy. Tych nie polecam.

      Jedzenie nie jest wcale zle. Dania podawane w postaci szwedzkiego stolu z ok.
      10 roznymi potrawami do wyboru. Jest z czego wybierac. Jedzenie dosc smaczne,
      chociaz szybko sie schladzalo. Najlepiej przychodzic tuz po otwarciu
      restauraci. Polecam zwlaszcza wysmienite pieczywo w wielu rodzajach (chyba
      ponad 10 roznych wypiekow) oraz swietne ciasta i slodkosci na deser. Czesto
      serwowana jest jakas rybka (codziennie mielismy inna), kurczak i wolowina.
      Kurczak jest niedobry, a wolowina zaleznie od dnia twardsza lub mieksza. Nie
      ma co sie oszczedzac z warzywami i owocami. Zemsty Faraona i tak sie nie
      uniknie :-\ Nie moge potwierdzic, ze jest nieczysto. Bardzo przyjemna
      restauracja. Nie wiem czego sie spodziewaja ludzie po 4*+ ale za taka cene jak
      2-tygodniowe wakacje w RP w Sharm, to ledwo mozna wypoczac nad polskim morzem
      w duzo gorszych warunkach. Nie rozumiem narzekan.

      W RP jest bardzo piekny ogrod. Naprawde! Odnioslem wrazenie, ze o ogrod dba
      sie bardziej niz o stan pokoi ;) Ale dzieki temu spedzanie czasu nawet na
      basenie jest bardzo mile. Baseny sa dwa. Oba bardzo czyste z czego jeden,
      wiekszy, jest troszke brudniejszy. Zazwyczaj rowniez bardzo oblegany (pewnie z
      powodu umcy umcy z glosnikow). Na mniejszym basenie jest przyjemniej, ciszej,
      mniej ludzi. Jest fontanna, lezaczki, cień.

      Obsluga w hotelu jest rozna. Generalnie z Egipcjanami bardzo duzo mozna
      zalatwic usmiechem i pozytywnym nastawieniem. Dobrze jest poznac podstawowe
      slowa w ich jezyku albo przynajmniej dziekuje = szukran, cześć = salam.
      Zadziwiające jak wiele taki niewielki wysilek moze pomoc :) Na recepcji jest
      jeden buc, ale moze akurat na niego nie trafisz. Reszta to bardzo sympatyczni
      ludzie, z duzym poczuciem humoru, otwarci. Poczawszy od boy'ów, przez room
      service, kelnerow, kucharzy az po kierownikow.

      Royal Paradise ma też dość dobrą lokalizację. Znajduje się o 20 funtów
      egipskich drogi taksówką od NamaBay (takie centrum i deptak, jak ktoś lubi
      disco) oraz 10 funtów od Old Market (namiastka arabskiego targu - tanio). Po
      drugiej stronie ulicy jest Alf Leila Wa Leila (inaczej Fantasia). Ładne,
      bajkowe miasteczko z licznymi atrakcjami w postaci tańców, pokazów, etc. Obok
      hotelu jest również super-kafejka "El Masry Caffe". MUSISZ TAM IŚĆ! Wspaniała
      atmosfera, dobra herbatka z miętą oraz szisza. W kafejce poproś Ossamę.
      Przesympatyczny człowiek! Odwiedzaliśmy go codziennie. Robiliśmy wspólne
      zdjęcia z nim i jego znajomymi, palilismy sziszę. Jakże czułe było
      pożegnanie... Dał mi w prezencie swoją arabską czapeczkę. Często spotkać tam
      również można pewnego Beduina, który organizuje wycieczki na Safari jeepem.
      Nie żadne 100 km asfaltem i 30 pustynią jak w ofercie Exim, ale prawdziwa
      pustynia cały czas. Koniecznie pozdrów Ossamę od Rafaela, Żanet i Dżoany z
      polski!

      GORĄCO polecam Ci Royal Paradise. Jak dla mnie to były naprawdę wakacje w
      królewskim raju :)

      Jedyne zgrzyty podczas pobytu spowodowane były przez biuro. Po pierwsze
      niektorzy rezydenci są beznadziejni, ale również na kilku naprawdę można
      liczyć. Pozdrawiam tutaj Abdula, który wspaniale się spisał podczas wycieczki
      do Kairu oraz Kamila, który odnalazł naszą zgubioną bransoletkę i stanął
      honorem oddając pieniądze za nieudaną wycieczkę na g. Synaj (autobus się 4
      zepsuł po drodze...).

      Aha, jeszcze jedno... W restauracji przy kupowaniu napoi do kolacji najlepiej
      płacić pieniędzmi, a nie brać check'ów rozliczanych przy wymeldowaniu.

      Co do Mexicany, to widziałem tylko raz, gdy dzisiaj podczas transferu
      odbieraliśmy stamtąd ludzi. Z zewnątrz bardzo ładny, nowy hotel. Dobre opinie,
      ale dla mnie hotel musi byc przy plaży. Ten miał bardzo daleko i w rachubę
      wchodził tylko busik dowożący gości na plażę. Podobnie Sharming Inn. Słyszałem
      dobre opinie o nim od ludzi na wycieczce do Ras Mohammed, ale hotel z własną
      plażą to dla mnie podstawa. A taka plaża i rafa koralowa jak przy Royal
      Paradise zdarza się bardzo rzadko. W zasadzie na naszej plaży połowa osób, to
      byli przyjezdni z innych hoteli :)

      Podsumowując, 2 tygodnie w Egipcie, w Sharm i Royal Paradise, to były moje
      najlepsze wakacje w życiu!
      • oryginal Re: Sharm - Royal Paradise, Sharming Inn czy Maxi 06.09.03, 19:10
        Wiesz, ja nie należę do osób zbyt wymagających i również pobyt w Royal Paradise
        uważam za udany i ogółem wakacje w Egipcie to jedne z najlepszych wakacji w
        moim życiu.
        A psioczę na ten hotel dlatego, że mam skalę porównawczą z innymi egipskimi
        hotelami i wiem, że temu do 4* dużo brakuje (w sensie - wewnątrz, bo to co na
        zewnątrz - ogród, baseny, plaża i rafa to zasługują na mocną 4 a nawet i
        więcej). Może w ciągu 1,5 miesiąca coś tam się zmieniło, najwyraźniej tak.
        My mieliśmy na obiadokolację do wyboru 2 zupy i z 6 gorących dań, przy czym
        wiadomo że pieczone bakłażany nie każdemu starczą by się najeść, więc dla
        niektórych te 6 dań, to po połączeniu max. 3 dania. Nie wiem czy się jasno
        wyraziłam ;) Co wieczór było do jedzenia to samo. Ani raz ryby, niestety. No
        ale cóż...
        A jeśli chodzi o czystość, to obrusy, na których stały dania były brudne (te
        białe satynowe i zwykłe bordowe najbardziej), po restauracji latały wróble. To
        akurat mnie denerowało. Bo choć potrafiłam przez 2 tygodnie jeździć brudnymi
        rumuńskimi pociągami, to akurat po hotelu spodziewam się tego minimum
        czystości. Zwłaszcza, że tak jak mówię, byłam i w innych 4 gwiazdkach.
        Dlatego moim zdaniem, jeśli bardzo Ci zależy na hotelu, nie wybieraj tego. A
        jeśli chcesz poużywać słońca, popływać z przecudnymi rybami - wybierz bez
        wahania.
Pełna wersja