wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lot

26.04.08, 22:03
z exim'em ale pytajcie. Było cudownie.
    • krissi Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 26.04.08, 22:53
      jakpływanie, nurkowanie i snorkowanie oraz wszelkie inne fizyczne
      aktywności ? Jaka plaża i zejście do wody?
      Pozdro. K.
      • agn_stefaniak Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 27.04.08, 07:40
        można robić wszystko. co do rozrywek na lądzie- siatka, aerobiki,
        waterpolo, a także szachy:-),co do wody. Plaza- szczerze mnie
        rozczarowała. Nie piasek ale lekki żwirek- pustynny, zejście do wody
        ok, płaskie. problem z miejscem na plaży spory. Ludzie frezerwują
        miejsca o 6 tej rano. a dokładnie- ruscy. Co do nurkowania. można
        robić wszystko. W morze idzie pomost. Dojdziesz na koniec i masz
        rafę jak na dłoni. Nawet nie musisz schodzić pod wodę. Przy plaży
        stoją łodzie, które zabierają cię na dalsze wyprawy już na
        nurkowanie, z butlą.
        • krissi Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 28.04.08, 22:55
          Ok. Dzięki.
    • spoe1452 Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 28.04.08, 20:04
      A co bylo z tym lotem?Jede z zona w ciazy i dzieckiem 4latka - czy
      dla nich nie bedzie zbyt klopotliwe(basen,jedzenie itp.)
      • agn_stefaniak Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 29.04.08, 18:58
        Ja też byłam z dzieckiem- 5 latką. Nie chciała wychodzić z basenu.
        Są dwa brodziki dla dzieci, więc jeśli masz małego plywaka to sprawa
        załatwiona. Zaopatrz sie w polsce w akcesoria- koło albo pływaczki.
        A co do żony- cóż. wszędzie jest klima, więc ok, na wolnym powietrzu
        jest ok pod parasolami. ale z racji na błogosławiony stan wycieczek
        bym nie polecała. Podczas naszej np do Luxoru( piękny) na dworze
        było 48 w plusie, a wiatru brak- ten od morza nie miał szansy
        dolecieć. więc zależy jak ciąże znosi:-)? Pociecha w hotelu nudzic
        sie nie będzie bo na pewno kogoś poznacie z dzieckiem, a wy-
        skrzeżcie się "przyjaciół" ze wschodu. A co do lotu- to mieliśmy
        okazję spędzic 12h na terminalu w Pyrziowicach dzięki awarii
        samolotu air italy.
        • agn_stefaniak Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 29.04.08, 18:59
          aha i jeszcze jedzenie- nie do przejedzenia przy opcji all. lody za
          free, więc dla młodego pociecha. Bogate śniadania z omletami,
          naleśnikami więc myśle że dacie rade. nasze żołądki nie miały
          żadnych problemów, choć przez dwa pierwsze dni nie jedliśmy warzyw,
          no i mineralna ....nawet do mycia zębów, cały czas.
          • spoe1452 Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 01.05.08, 18:53
            Dzieki, za info.
            Mamy tylko nadzieje ze z lotem bedziemy mieli zero klopotow.
            A w jakim pokoju byliscie, bo my mamy wykupiony Dune ale mam zamiar
            zalatwic nam przeniesienie do glownego budynku - co Ty na to?
            Pozdrawiam
            • agn_stefaniak Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 03.05.08, 12:35
              obowiązkowo przenosiny. Dune są oddalone od plaży i basenów. Są
              ładne ale na plaże ciuchcią. Ja zarezerwowałam lagoon i byłam bardzo
              zadowolona. Obyło się bez dolarka w paszporcie. Ale jak by ci sie
              nie podobał pokój to idź do recvepcji i i daj paszport z wkładką 20
              $. Działa, wiem od znajomych. Mieli Dune. Wylądowali w super pokoju
              z wielkim tarasem. także było warto. Ale co kto woli. Pokoje w
              lagoone są ładne. Wielkie łóżka, lodóweczka, sejf, tv, łazienki też
              ładne- tylko mały problem z wanną- mocno zużyta- ale to szukanie
              dziury w całym. Ale ci obrzydliwie zazdroszczę ze wyjazd diopiero
              [przed tobą. Zaraziłam egiptem sporą liczbę osób w pracy. i oni też
              się do wyjazdu szykują ...a ja tu muszę kwitnąć
              • spoe1452 Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 09.05.08, 16:19
                znow dziekuje.
                To zadzialamy z paszporcikiem...
                Juz odliczamy czas bo do 15 juz nie dlugo.
                pozdrowionka
    • mili81.pl Re: wróciłam z Le Meridien Makadi Bay, feralny lo 04.05.08, 11:14
      ja mam pytanie ..tez bede lecieć z eximem...wycieczke do Luxoru
      wykupiliście od nich czy od lokalnego biura...ile
      kosztowała ..mogłabyś cos o niej napisać...z góry dziękuje:)
      • agn_stefaniak wycieczka 05.05.08, 18:26
        wycieczke kupilismy od eximu. Nie pamietam ile kosztowała. na jeden
        dzień. zaopatrzeni w prowiant jechaliśmy busem do bazy autokarów.
        wyjazd o 6 tej rano. Potem już autokarem- nie był pełny więc było
        miło w konwoju 150-180 autokarów do luxoru. podróż nie była męcząca-
        klimatyzacja, trochę pospaliśmy, mała przespała całą drogę.
        dotarliśmy do Karnaku- na dworze 48 stopni w plusie slońce paliło
        obrzydliwie, także na dłuższy spacer siły nie było. turystów masę.
        Ale jestem tym miejscem zauroczona. najpiękniejszy punkt wycieczki.
        potem obiad w hotelu Sun Rise nad Nilem i droga na drugą strrone
        Nilu. zwiedzanie grobów, najpierw chyba Świątynia Hatszepsut, potem
        dolina królów- przyznam szczerze, że tam musze wrócic bo nasza mała
        nie miała siły na upale i musiałam z nią zostać. potem papirusy,
        zakład produkcji wyrobów z alabastru i na deser Kolosy Memnona. co
        do papirusów i alabastru- to nie dla mnie. Krótka przedmowa a potem
        w szponach sprzedających. biura maja umowy z nimi. cała historia-
        cudowna. podróż ok, przewodnik- egipcjanin pożeniony z polką wiec
        ciekawie, widoki za oknem autokaru- bajeczne- pustynia, skały,
        bieda, nil, szkoda tylko, że jeden dzień. ale mielismy krótki urlop
        i na więcej się nie zdecydowalismy. do hotelu wrócilismy o 22.30
        • zawsze.mysia25 Re: wycieczka 05.05.08, 20:05
          agn_stefaniak napisała:


          > dotarliśmy do Karnaku- na dworze 48 stopni w plusie slońce paliło
          > obrzydliwie, także na dłuższy spacer siły nie było. turystów masę.


          Będąc w lutym w Egipcie też byłam na wycieczce w Luksorze- ale zwiedzanie
          mieliśmy znacznie przyjemniejsze. Temperatura nie przekraczała 30 stopni, wiał
          lekki wiaterek, chwilami nawet było mi chłodno. Moja pięcioletnia córka
          wspaniale zniosła i Kair i Luksor...
          Podziwiam więc turystów, którzy w okresie upałów decydują sie na te wycieczki...
          nie wyobrażam sobie zwiedzania - zwłaszcza Doliny w temperaturze 50- 60 stopni-
          a przecież o taką temperaturę nie trudno w lipcu czy sierpniu.
          Ale wrażenia niezapomniane!
          • agn_stefaniak Re: wycieczka 06.05.08, 22:29
            dlatego już zdecydowaliśmy do kairu trafimy w styczniu, i będziemy
            napawać się egiptem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja