Polacy pokochali egzotykę.

09.05.08, 12:08

Polacy pokochali egzotykę
Autor: Joanna Cabaj 09-05-2008

Biura podroży liczą na rekord sprzedaży. I planują inwestycje.
Triada idzie na giełdę po pieniądze na ekspansję zagraniczną, a
Itaka zamierza uruchomić własną firmę czarterową

– W tym roku sprzedamy wycieczki za ponad 500 mln zł – zapowiada
Piotr Zawistowski, prezes Triady. Wzrost o ok. 70 proc. rocznie jest
możliwy. Dotychczas w 2008 r. sprzedaż spółki zwiększyła się o 300
proc.

– Myśleliśmy, że ubiegły rok był rekordowy, ale wszystko wskazuje na
to, że wzrost sprzedaży w tym roku będzie jeszcze większy –
potwierdza Piotr Henicz, członek zarządu Itaki. W ciągu czterech
pierwszych miesięcy tego roku firma miała obroty średnio o 100 proc.
wyższe niż rok wcześniej. Podobną dynamikę odnotowało w I kwartale
Rainbow Tours.

– Przez cały ubiegły rok wysłaliśmy na wakacje 101 tys. osób, do
końca kwietna było ich już ponad 91,3 tys. – mówi Małgorzata
Kozakowska z biura Alfa Star. Na przyszły rok firma planuje m.in.
uruchomienie wycieczek w nowych kierunkach oraz kolejnych salonów
sprzedaży.

– Na egzotyczne wycieczki czarterowe jeździ tylko ok. 3 proc.
Polaków, podczas gdy średnia dla Europy Zachodniej to 25 proc. Mocny
złoty oraz znaczące podwyżki płac dają duży impuls do podróżowania –
wyjaśnia Piotr Zawistowski.

Triada przygotowuje się do debiutu giełdowego. Wybrała już doradcę –
Capital Partners. Debiut ma się odbyć pod koniec roku. Spółka nie
zdradza, ile środków chce pozyskać. Wiadomo, że głównym celem będzie
ekspansja na kraje Europy Środkowo-Wschodniej. – W grę wchodzą
przejęcia lub założenie własnej spółki. Nie będziemy natomiast
przejmować żadnego biura w kraju. Przy obecnej koniunkturze raczej
nie znajdzie się nikt, kogo można byłoby kupić po interesującej nas
cenie – wyjaśnia Zawistowski.

Ambitne plany ma też Itaka, która chce się uniezależnić od
Centralwings. – Rozmawiamy z firmą, która zajmuje się czarterami na
całym świecie. Chcemy w ciągu kilku miesięcy wspólnie założyć
spółkę, która będzie to robić w Polsce – zapowiada Piotr Henicz. Nie
chce na razie podawać kosztów przedsięwzięcia, ale w grę wchodzi
wzięcie w leasing kilku samolotów.

Źródło : Rzeczpospolita
Pełna wersja