jarecki946
16.05.08, 17:50
witam
wczoraj wróciłem ze zlotu z hurgady. ponizej kilka informacji na
gorąco jeszcze.
hotel ali baba.
-ogólnie hotel
pierwsze wrażenia super, ładne duże lobby, fajne dekoracje itp.
basen hotelowy imo za duzy, ladnie wyglada, ale jak trzeba go
codziennie obchodzic, to sie trzeba nałazić, mogliby zrobić jeszcze
jedną kladke.
fajny bar w basenie, ze stołkami w wodzie. budynki mieszkalne z
zewnątrz wyglądały ładnie, jednak pomiędzy korytarzami jest coś na
wzór patio w krztałcie długiego prostokąta gdzie rośną roślinki, ale
tam juz jest syfek.
Roslinnośc pomiedzy budynkami i na całym hotelowym terenie
wspaniała, zielono i kolorowo, ma to jednak swoje minusy, zeby bylo
tak ładnie musi być podlewane 'nawozem', robią to bardzo wczesnie
rano ok. 5,6 podewają wtedy po prostu szambem, i smierdzi okropnie.
na szczescie ok. 9 juz tego nie czuc.
plaża najładniejsza w jasmin, ale i przy alibabie nie jest źle, nie
są to kamienie a raczej kamyki i nie na całej długości. jednak w
jasmine są najlepsze parasole z wysuszonej trzciny(chyba) dają
calkwoty cień, te w alibabie i aladdnie są taką jakby 'siateczką' co
powoduje ze jednak promienie słoneczne sie przedostają.
- pokój
na recepcji 10$ w łape załatwiło takie pokoje (2) jakie chciałem,
tzn chodziło o lokalizacje i o to by były obok siebie.
na miejscu okazało sie ze nie działa tv i nie swieci lampa na
tarasie, zgłoszone na bierząco do recepcji, zostały w ciągu 20 min.
wymienione.
potem równie szybko uporano sie z przeciekającym kiblem (ciekawe czy
gdyby nie te 10$ tez byłoby tak szybko).
pokoje i łazienki czyste, choć juz widac nieco 'zużyte', przydałoby
im sie odświeżenie. klima działa głośno, choć mi jakos dalo sie
przyzwyczaic
woda codziennie 4 butelki na pokój, choć jak któs chce więcej (duzo
zuzywałem dla mojego niemowlaka) to zaden problem, wystarczy łan
dalar zostawic co drugi dzien na łózku i nie ma co z nią robic.
mydło hotelowe śmierdzi szambem, lepiej wy....ic od razu do kosza i
poprosic zeby nie dokładali nowych :)
ręczniki wymieniane codziennie.
- jedzenie restauracja główna
ogólnie raczej słabo. przede wszystkim nie duzy wybór. mialem
wrazenie ze jest 2 róznych szefów kuchni. jednego dnia nie dało sie
naprawde znaleźć niczego do jedzenia, bo z wszystkim było coś nie
tak, jak nie półsurowa kaczka, to spalony kurczak, nie mówiąc juz o
smaku, nastepnego dnia kurczaczek pychotka, wołowinka mięciutka i
smakowita. mieszane uczucia dla podniebienia. wino podlego smaku,
zmieszane pół na pół z wodą gazowaną dało sie jednak wypic.
słabiutko tez z owocami (banany i pomarańcze, albo banan i arbuz) i
z ciastami tez słabiutko. stroje kelnerów nienaganne i tu znów łan
dalar czyni cuda, biegają wtedy szybciutko z piciem. ale generalnie
przerost formy nad treścią.
uwaga. są 3 sale, na których podają to samo, z tym ze sala z oknami
na zewnąrz jest dla palących (ruscy kopcą tam jak smoki), pozostałe
2 dla niepalących.
często jak ktos przychodził na 18.30-19.00 musiał czekać na stolik,
nie bylo tego problemu po 20.
- jedzenie bary plazowe i basenowe.
tez słabe. głównie frytki (te akurat smaczne) i pizza (taka sobie,
ujdzie) lub hot dog (czyli buła z ochydną parówką) lub hamburger
(tez podły), lub shoarma, ta chyba najlepsza, choć daleko jej do
nawet tej którą mozna kupic w restauracjach w PL i jakies sałatki
(bary plażowe). Najlepsze chyba jedzenie było w barze plazowym
Jasmin, gdzie była kofta, albo miesko grilowane smakiem
przypominające karkówke, plus rózne sałatki (nawet tzatziki)
- obłsuga, generalnie miła, choć zdarzali sie mniej lub bardziej
sympatyczni. generacja łan dalar :), sami ręki nie wyciągają, ale
chętnie przyjmują i diametralnie zmieniają swoje podejscie do gości.
- temperatury. w czasie 8-15 maj, byly w ciągu dnia od 28-36 stopni,
pierwsze dni były bardzo wietrzene, tak wietrzne, ze przeszkadzał
ten wiatr, ostatnie gorące i totalnie bez wiatru. morze temp 24.
podobnie w basenach.
- taxi bez długich targów do sakali czy do starej hurgady 20le. My
jeździlismy taxi-busem w 5 doroslych i 1 dziecko i wózek,
podejrzewam ze mala pojedzie za 15le.
bylismy z 8 miesiecznym bobasem, spisał sie rewelacyjnie, zarówno w
samolocie i jak i na miejscu, ale to opisze nastepnym razem
pozdrowienia dla TWA :)
jarecki