jeszcze raz quady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 13:58
jeszcze raz quady, już się miałem zdecydować na solówkę podobno bezpieczna,
ale evka pisze o wypadkach średnio co druga wycieczke, jak to jest naprawde,
jade z 13 letnia corka
    • Gość: Minius Re: jeszcze raz quady IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 14.09.03, 14:15
      Wszystko zależy od kierowcy, jeśi zachce Ci się wyprawiać harce lub wjeżdżać na
      wzniesienie na skos zamiast podd kątem prostym, to będziesz miał wywrotkę.

      Na naszej wyprawie banka właśnie tak próbowała wjechać na wydmę. Zamiast na
      wprost to bokiem. No i obtarła sobie nogę.

      Ale kilka informacji o Quadach. Jedzie się jedynie na 5 biegu (bieg
      automatyczny, bez zmieniania przełożeń), z prędkością 20-50 km/h.

      Pierwszy jedzie organizator, a za nim gęsiego reszta quadów. Na końcu quad
      kolejnego organizatora. Na motocyklach crossowych jadą po bokach organizatorzy
      i filmowcy, którzy pilnują porządku. Nie wolno zbliżać się do quada z przodu na
      mniejszą odległość niż 5 m (w nocy 15 m). Masz w quadzie 3 hamulce (2 ręczne +
      1 nożny). Pod kciukiem prawej ręki masz dźwigienkę gazu. Pod kciukiem lewej
      ręki masz klakson. Nie wolno zmieniać biegów na inny niż ustawiony przez
      organizatorów.

      Jazda jest dość długa z jedną przerwą na krótki odpoczynek i
      poprawienie "arafatek". W drodze powrotnej na podziwianie Drogi Mlecznej. Po
      dojechaniu do wioski Beduinów jest długa przerwa kilka godzin (jazda na
      wielbłądzie, info o życiu Beduinów, ciepły posiłek, zachód słońca nad pustynią,
      muzyka i tańce w wiosce (czyli coś jak balanga z "Góralami"), a z niej powrót
      po zmroku.

      Nie przeginasz z udawaniem kozaka, nie masz wypadku.
    • Gość: Minius Od jakiego wieku quady - odp. IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 14.09.03, 14:17
      Jazda na quadach solówką jest od 16 lat, więc albo pojedziesz z córką, albo
      córka wcale nie pojedzie na quadach. Choć spokojnie możesz ją powierzyć
      organizatorom. Po pierwsze mają do perfekcji opanowane quady, a po drugie,
      gdyby jechała w pierwszym quadzie, odpadnie jej frajda kurzu prosto w twarz z
      kolejnych.
      • Gość: renik Re: Od jakiego wieku quady - odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 14:45
        dzieki Minus dzieki
    • Gość: Piotrek Re: jeszcze raz quady IP: 195.116.219.* 16.09.03, 14:09
      ja bylem ze swoja dziewczyna i bylo super.
      jechalismy we dwojke na jednym quadzie.
      w sumie to byly 4 quady plus 2 organizatorow(w druga strone tylko jeden quad
      organizatora;-) naprawde jezdzi sie super i na poczatku dokladnie obserwuja jak
      sobei uczestnicy radza i tak dobieraja trase, w drodze powrotnej zapytal sie
      czy chcemy wracac szybsza trasa i "ciekawsza" oczywiscie bylismy ZA i
      poszalelismy troche;-))

      co do biegow to my zmienialismy sami a nie jechalismy na takim jak ustawil
      ogranizator no i napewno jechalismy szybciej niz 50 km;-)
      na poczatku oczywiscie wolniej bo nie wszyscy sobie radzili, ale pozniej jak
      sie okazalo ze wszyscy sobie dobrze radza to jechalismy szybciej.
      generalnie jak sie jedzie za przewodnikiem to niema problemu, on wybiera taka
      trase ze ciezko o wywrotke

      pzdr
      piotrek
    • Gość: Przemo Re: jeszcze raz quady IP: *.gorzow.mm.pl 17.09.03, 07:16
      Czy na quady trzeba zabrać coś ze sobą np. gogle żeby piach się do oczu nie
      dostał?
      Czy organizator rozdaje je przed wycieczką?
      Poradźcie co jeszcze dzięki.
      • Gość: Minius Re: jeszcze raz quady IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 17.09.03, 07:52
        Gogle to zdcydowanie za mało, bo chronią jedynie oczy. A tu będziesz miał
        pustynię w oczach, uszach i nosie.
        Najlepsza jest duża chusta, np. tzw. "Arafatka", którą Ci organizatorzy
        odpowiednio zawiążą. Lepiej kupić ją wcześniej, choć i przed imprezą rónież Ci
        zaproponują. Nie wskazane branie elektroniki (kurz), choć mój aparat świetnie
        się sprawdził i nic mu nie było.
        • Gość: Przemo Do Miniusa IP: *.gorzow.mm.pl 18.09.03, 07:24
          Dziękuję Ci za radę powiedz mi jeszcze czy tą chustę kupić tam na miejscu czy
          gdzieś u nas i ile kosztuje?
          • pc_maniac Re: Do Miniusa 18.09.03, 07:43
            Chodzi tu bardziej o rozmiar ("arafatki" są duże, więc poza głową starczają
            jeszcze na owinięcie twarzy), niż o kolorystykę. Jeśli macie taką w domu,
            odpada Wam kupowanie, choć "arafatka" może być również pamiątką z kraju
            arabskiego.

            Co do ceny w Hurgadzie w sklepiku to (mam nadzieję, że dobrze pamiętam,
            najwyżej po południu skoryguje mnie moja żona) płaciliśy coś ok. 15 LE za
            jedną, oczywiście po targach i przebieraniu , bo niektóre miały felery
            produkcyjne lub plamy.
            • imonate Re: Do Miniusa 18.09.03, 09:57
              Arafatki kosztowały 15 EL w sklepie gdzie obowiązywały raczej stałe ceny, my
              natomiast kupiliśmy je parę metrów dalej po 10EL.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja