Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący???

04.06.08, 12:35
Wybieram się do Sharm w lipcu i chciałabym udac sie do klasztoru św.
Katarzyny tylko,ze jak czytam jakie to wyczerpujace to juz sama nie
wiem. Napiszcie jak wyglada droga- czy droga pod gore jest stroma?
Czytalam, ze mozna "wypozyczyc" wielbłada. Czy ktos z tego
korzystał? Ile kosztuje wielbłąd i czy warto?
    • admuch Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 04.06.08, 12:42
      Przejscie do klasztoru z parkingu gdzie sie zatrzymuje autobus to jakies mniej wiecej 100 metrow, droga wogole nie jest stroma bo pod gore to sie niewiele wchodzi, chyba ze chodzi tobie o gore Mojzesza a to juz inna bajka.
    • konstansa Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 04.06.08, 12:49
      Tak jest, chodzi mi o gore Mojżesza. W opisie wycieczki czytam o 3h
      drogi pod gore!!! Ponawiam pyt. o wielbłądach.
      • brehia Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 04.06.08, 22:56
        Rzeczywiście, droga na górę Mojżesza jest dość męcząca, ale dla osoby w średnim
        wieku i średniej kondycji - do przejścia i to bez popadania w skrajne
        wyczerpanie. Jeśli chodzi o wielbłądy - wszyscy wręcz pchają ci wielbłąda do
        rąk. Subiektywnie, osobiście i z punktu widzenia osoby, która cierpi na lekki
        lęk wysokości - NIE POLECAM. Wielbłąd sam w sobie jest wysoki, a siedzenie na
        wielbłądzie, ze świadomością, że tuż obok jest głęboka/stroma
        rozpadlina/przepaść - to wymaga mocnych nerwów :). Ja nie skorzystałam z w/w
        powodów, a przejażdżka na wielbłądzie po płaskiej plaży wydała mi się
        wystarczająco ekstremalnym przeżyciem. Wracając do meritum - weź wygodne buty,
        coś do picia i coś cieplejszego do ubrania. Miłej wycieczki!
        • ob.serwator_1 Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 05.06.08, 00:05
          Wjechałem na wielbłądzie. Zapłaciłem 10$ było to w 2006 r.
          Polecam ! Natomiast zejdź drogą dla pątników nie tą wielbłądzią.
          Bardziej stroma, lecz też bardziej maliwnicza.
      • r1na Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 21.07.08, 23:01
        W maju 2008 wjazd wielbladem kosztowal 16$.
        Ale podpisze sie dwiema lapkami pod postem "brehia" :)
        Nie odwazylabym sie wsiasc na wielblada i jechac na nim, kolyszac sie nad przepasciami... Dostalabym zawalu, zdecydowanie lepiej czuje sie blizej ziemi.

        A wielbladow to tam w brud, ida za Toba i dmuchaja do ucha :)

        Nam droga na sam szczyt zajela 2.10. Z odpoczynkami i tempem w miare spokojnym. Dodam tylko ze z kondycja u mnie cienko :)
        Ale dalam rade!

        • jadzik18 Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 22.07.08, 19:55
          Ja powiem tak: gdy wchodziłam na tą górę, myślałąm sobie, że już
          nigdy nikt mnie nawet wołami by mnie tam nie zaciągnął. Dla mnie to
          było bardzo męczące, szczególnie pod górę, kilka razy się osunęłam
          ze skały, ludzi było pełno, pchali się, wielbładów też ogrom...ale
          góra śliczna, te widoki i wschód słońca też zrekompenspował mi całe
          zmęczenie...cieszę się że doszłam o własnych siłach, bo w pewnych
          momentach miałam ochote się cofnąć :)
    • fastul Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 23.07.08, 20:04
      jakie buty? sandały mogą byc? nie biegaja zwierzątka pod nogami:) i
      jakie spodnie? długie?
      • jadzik18 Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 23.07.08, 21:44
        Ja miałam adidasy i bojówki i takie ubranie polecam...sandały to
        niezbyt dobry pomysł, bo kamyki mogą wpadać do butów i wogóle można
        pokaleczyć nogi, ale widziałam na drodze kilku odważnych (nawet w
        japonkach :P)
        • 78dario Re: Klasztor św. Katarzyny zbyt wyczerpujący??? 23.07.08, 22:40
          Ja oczywiście jak zwykle pod prąd zdobyłem szczyt w klapkach,
          spodenkach i koszulce. Mówiąc po naszemu na szczycie nieco pi...ało,
          ale w drodze powrotnej (koniecznie schodami pokutnymi) szybko o
          chłodku o poranku zapomniałem.

          Dobrej zabawy życzy Dario.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja