co sądze o Hurghadzie i biurze podóży

IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 17:55
Jakiś już czas temu wróciłam z Hurghady :( ... czas tak szybko mija a ja
nadal myślami jestem w tym cudownym mieście. Czasami śmiać mi się chce jak
czytam opinie o tym mieście, ludziach i o biurach podóży. Ja byłam już w
Hurghadzie 4 razy ( w bardzo krótkich odstępach czasu) i za każdym razem
wyjeżdzam ze łzami w oczach i już w ostatnim dniu pobytu obmyślałam plan
powrotu. Jak wróciałam poraz trzeci z Hurghady w sierpniu poprostu
niewyobrazalam sobie tego ze dopiero wróce tam za jakiś długi okres czasu a
ze wakacje jeszcze trwały postanowiłam że pojade jeszcze raz w te wakacje,
pech chciał, że nie mogłam znaleźć nigdzie wolnych mijsc żeby wrócić jeszcze
przed 1 września, byłam zła ale szczęśnie mi dopisało że znalazłam storne
www.tiger-diving.com Porozmawiałam z Anią (Polka mieszkajaca tam na stałe) i
udało mi się wyjechać. Na początku miałam obawy co do wyjazdy (jechałam sama)
ale już na lotnisku jak ją zobaczyłam z mężem byłam już bardzo szczęśliwa (co
się później okazało czekali na mnie ponad godzine). Zdecydowałam się na
mieszkanie w centrum miasta (bo jak wcześniej byłam w Hurghadzi męczyły mnie
ciągłe dojazdy do centrum na dyskoteki, a te fajniejsze są tylko tam). Ania
mieszkała niedaleko więc o każdej poze nocy i dnia mogłam do niej zajść i
pogadać jak się nudziłam ;) opowiadałam mi o tamtejszym życiu, o swoich
przygodach i przeżyciach z turystami przyjezdzającymi do nich na urlop.
Oczywiście miałam też do niej i do jej męża nr tel ale tylko się przydał jak
wysyłaliśmy sms-y żeby domówić się co do wyjścia wieczornego. Właśnie Ania
pokazała mi gdzie najtajniej i smacznie zjeść na co uważać, gdzie zrobić
zakupy, naprawde sympatyczna osoba i teraz wiem że jak następnym razem pojade
to za ich pośrednictwem gdyż będę pewna że jak będę chciała mieszkać w hotelu
to mi go nie zmienią a jak będe miała jakiś problem (nawet najmniejszy) to mi
o każdej porze pomogą. Poprostu będąc tam czułam się jak u rodziny a nie jak
u obcych ludzi. Moim zdaniem ludzie nazekający na biura podróży powini
pomyśleć może o takim małym biurze które traktuje każdego swego gościa jak
członka rodziny? zresztą co ja się tam będę rozpisywać poprostu każdy
powinien sam podjąć decyzje.
Teraz może troche opowiem o swoich odczuciach. Ja jezdze tam z nastawieniem
na dobrą zabawę i wiecznie piękną pogode i podziwianie podwodnego świata i
zawsze znajduje to czego szukam. Moimi ulubionymi dyskotekami są oczywiście
Papa's Beach i jeszcze jakaś na plaży ale nie pamiętam nazwy.(obie mieszczą
się w nowym centrum Sakkali) Zabawa zwykle zaczyna się po północy do godziny
4 rano a później zwykle ze znajomymi chodziłam jeszcze posiedzieć w jakimś
barze. U Ani nurkowalam z instruktorem polskim, wspanialy chlopak i moglam
zobaczyc jak tam pod woda jest pieknie (można poczuć się jak w filmie) Z
nurkowaia z nimi byłam bardzo zadowolona i w przyruwnaniu do innych baz
nurkowych mieli naprawde wspaniały jacht, zreszta wszystkie imprezy
zalatwione przez nich sa tanisze niz gdzie indziej.
Denerwuje mnie to jak ktoś pisze tu na forum że ludzie tam mieszkający to
same brudasy i na ulicy chcą tylko zaciągnąć do sklepu .... ja już po kilku
pobytach tam odczuwam to o wiele inczej gdyz to jest nieprawda że nieda się
od nich odczepić, poprostu trzeba na nich nie reagować i iść dalej. Ja będąc
tam sama (a jestem młoda dziewczyna) czułam się tam o wiele bezpieczniej niż
w POLSCE i nie obawiałam się że ktoś będzie chciał mi zrobić krzywdę mimo że
ciągle słyszłam że jestem piękna i ktoś chce się ze mną umówić ... ja uważam
to za bardzo przyjemne. Uwielbiam tam wracać i mam tyle szczęśnie że będę
mogła to może zrobić już w tym roku a jak nie to na 100% jade tam na przyszłe
wakacje ale przynajmniej na miesiąc (niestety z Polskich biur nie ma takiej
możliwości ale mam nadzieje że Ania poraz kolejny mi pomoże). Jak macie
jakieś pytania odnośnie Hurghady albo może będziecie chcieli pojechać ze mną
na wakacje tam to dajcie znać

pozdrawiam
Magda
    • Gość: Jurek Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.acn.pl 20.09.03, 18:53
      Przeczytałem twoją reklamę szkoły nurkowania i odniosłem wrażenie że coś mi tu
      nie gra.Tekst jest napisany dobrze jako materiał reklamowy a nie jako opis
      imprezy na której byłaś. Zajrzałem na podaną stronę i wszystko byłoby o.k.
      tylko powiedz mi jak dotarłaś do Hurgady, Chyba nie autostopem? Ta szkoła
      nurkowania (lubjak ją tam inaczej nazwiemy) nie załatwia transferów. Jeśli
      powiesz mi, że leciałaś z Frankfurtu, Pragi czy innego portu lotniczego to i
      tak nie uwierzę. Cena przelotów z tych miast samolotami rejsowymi jest równa
      cenie tygodniowego pobytu w raz z przelotem w hotelu 4*. Nie przypuszczam
      również, że udło Ci się nabyć latający dywan.

      Załatwienie każdego hotelu przez internet + fak w egipcie nie jest
      jakimkolwiek problemem. Można to załatwić trochę taniej niż oferują ten sam
      hotel biura podróży. Problem tylko gdzie nabyć latający dywan.
      Pozdrawiam
      P.S. Reklama jest dźwignią handlu
      • Gość: Baska Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:19
        Bilety do Egiptu sprzedaje Ecco Holiday. Bilet w obie strony kosztuje 270 $
        czyli praktycznie tyle co tydzien HB w hotelu ****. Oferte mozna sprawdzic na
        ich stronie www.eccoholiday.com, wybrac bilety lotnicze i oferte specjalna EWT.
        pozdrawiam
        Basia
        ps. jestem agentem Ecco wiec wszelkie posadzenia o post reklamowy beda
        uzasadnione:)
    • Gość: Magda Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 19:05
      ciesze się bardzo że uważasz to za reklame mimo że to nie miała być reklama
      tylko podziękowanie dla Anki za naprawde udany wyjazd. (Aniu jak to przeczytasz
      to jeszcze raz dziękuje za te wspaniałe wakacje i napewno do zobaczenia)
      A co do dostania się tam, to wyglądało to następująco. Ania załatwiła mi
      przelot za 1200zł z Warszawy i ona razem z mężem odebrała mnie z lotniska, za
      tą samą cene można też kupić bilet bezpośrednio w biuże podróży np. alfa star,
      oasis czy exim.
      • Gość: Jurek Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.acn.pl 20.09.03, 19:22
        Niestety, ja też próbowałem i nigdy nie było wolnych miejsc. Czekać na
        lotnisku z walizkami m"może ktoś nie poleci" to mi nie odpowiada.
        Pozdrawiam J.S
        • Gość: Magda Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 20:10
          Niepisałam że musiałam koczować na lotnisku, gdyz normalnie mialam wykupiony
          samolot i nie musiałam czekac czy coś się zwolni.
          Wydaje mi się że chyba kiepsko probowales z wykupieniem samego przelotu? z tego
          co się orientuje to jak są mijsca na wczasy to tak samo mozna wykupić tylko
          przelot, wiesz dla mnie taniej wyszło wykupić tylko przelot+mieszkanie
          (naprawde mi sie podobalo chociaz jak dla mnie troche za duze
          2sypialnie+salon+kuchnia+łazienka) gdyz do pokoju pojedyńczego musze duzo
          dopłacać i zwykle hotel miałam daleko od centrum
      • Gość: ORTOGRAF Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.gorzow.mm.pl 20.09.03, 19:24
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > ciesze się bardzo że uważasz to za reklame mimo że to nie miała być reklama
        > tylko podziękowanie dla Anki za naprawde udany wyjazd. (Aniu jak to
        przeczytasz
        >
        > to jeszcze raz dziękuje za te wspaniałe wakacje i napewno do zobaczenia)
        > A co do dostania się tam, to wyglądało to następująco. Ania załatwiła mi
        > przelot za 1200zł z Warszawy i ona razem z mężem odebrała mnie z lotniska,
        za
        > tą samą cene można też kupić bilet bezpośrednio w __biuże__ podróży np. alfa
        star,
        > oasis czy exim.
        BIURZE
    • Gość: polegipcjanin Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: 62.139.254.* 29.09.03, 02:23
      zapraszamy samotne panie na seks turystyke.egipcjan w pyte zaleczycie
      wszystkie kompleksy z polski.niestety u nich rosjanki sa na pierwszym
      miejscu.nie mowia im pozniej kocham cie chce tu zostac albo ty przyjedz ze mna
      do polski. dziewczynki z polski zapraszam czekamy na wasze dupeczki.wrocicie z
      tad szczesliwe jak magda i bedziecie chcialy wracac i wracac.
      • Gość: Magda Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 10:15
        mało wiesz o mnie i o tym co sie tam dzieje, wiec nie musisz sie wypowiadac, a
        o tym ze Egipcjanie wola rosjanki to ja wiem ;) (ale mimo to mozna sie dobrze
        bawic nie uprawiajac sexu)
        • Gość: kami Re: co sądze o Hurghadzie i biurze podóży IP: 62.114.154.* 30.09.03, 13:29
          A ja mysle,ze polegipcjanin to sfrustrowana Polka, ktora mieszka w Hurghadzie
          i odkryla, ze jej ulubieniec zdradza ja z Rosjankami. Nie wszyscy Egipcjanie
          zdradzaja (a Polacy to swietoszki?), ale tacy tez nie zaczepiaja kobiet na
          ulicach, wiec nie tak latwo ich poznac:)))
          Seksturystyka w Egipcie to jednak prawda: w niemieckich katalogach wycieczka
          do Hurghady figuruje pod taka wlasnie nazwa i cieszy sie ogromna
          popularnoscia:) Tutaj kazda zmora znajdzie amatora.... Ale przynajmniej kazda
          ta zmora wie, ze to tylko na raz i zdaje sobie sprawe z tego, ze tych zmor
          jest wiele...

Pełna wersja