Dodaj do ulubionych

10-latka dostała rozwód z powodu gwałtów

17.07.08, 18:34
wiadomosci.onet.pl/1790738,441,item.html


Nujood Ali ma dziesięć lat, ale była już mężatką, a teraz jest
rozwódką. Jej małżeństwo zostało zaaranżowane, a jej mąż – trzy razy
od niej starszy – regularnie bił ją i gwałcił.
- Kiedy wyszłam za mąż, bałam się. Nie chciałam wyjść z domu.
Chciałam zostać z moimi braćmi i moimi siostrami, moją mamą i tatą –
powiedziała mała Nujood telewizji CNN. - Nie chciałam z nim spać,
ale on mnie zmuszał. Bił mnie i obrażał - mówi.

Kiedy dziewczynka bawi się ze swoim rodzeństwem, wygląda jak
uosobienie niewinności, nieśmiało się uśmiecha, ale widać, że jest
skora do zabawy. Jednak to przez co przeszła, budzi u niej złość i
wstyd. Zapytana, czy jej małżeństwo było prawdziwą torturą, nie
odzywając się kiwa głową. Rodzice Nujood wydali ją za mąż w lutym za
mężczyznę, który miał około trzydziestu lat, a którego dziecko
opisuje jako osobę starą i brzydką. Jak mówią teraz rodzice
dziewczynki, byli przekonani, że oddają ją pod opiekę rodziny jej
męża, ale Nujood opowiadała, że mężczyzna często bił ją, aby zmusić
ją w ten sposób do uległości. Wtedy dziewczynka poprosiła o litość i
ratunek swoją rodzinę.

- Kiedy usłyszałam o tym, moje serce zawrzało; on nie powinien spać
z nią – powiedziała matka Nujood, która prosiła, aby nie ujawniać
jej nazwiska. Na początku jednak kobieta powiedziała swej córce, że
nie może jej pomóc – że teraz należy ona do swojego męża.

Ojciec Nujood, Ali Mohammed Ahdal, powiedział, że jest zły, że taka
krzywda spotkała jego córkę. - On jest przestępcą, przestąpcą –
powtarza mężczyzna. - Robił jej okrutne rzeczy. Nie dotrzymał
obietnicy, którą mi złożył. Miał nie podchodzić do niej, dopóki ona
nie skończy dwudziestu lat – mówił oburzony ojciec.

Były mąż dziewczynki nie chciał komentować całej sytuacji, choć CNN
próbowała uzyskać od niego komentarz.

Rodzice Nujood, podobnie jak wiele innych rodzin w Jemenie,
skorzystali z okazji, kiedy zdecydowali się wydać córkę za mąż.
Ponad połowa jemeńskich dziewcząt bierze ślub przed ukończeniem
osiemnastego roku życia – alarmuje organizacja typu „nonprofit”
Oxfam International, która walczy z ubóstwem i niesprawiedliwością.
Niejednokrotnie małe dziewczynki zmuszane są do tego, by poślubiły
dużo starszych od siebie mężczyzn, w tym także takich, którzy mają
już po jednej żonie – informuje organizacja Oxfam.

- Zawsze istnieje ryzyko, że dziewczynka zrobi coś, co przyniesie
hańbę rodzinę: ucieknie z jakimś mężczyzną, będzie w związku z
jakimś chłopcem. Rodziny mają więc takie obawy, właściwie wręcz
fobię - mówi Suha Bashren z Oxfam International.

Bashren twierdzi, że tradycja wydawania za mąż małych dziewczynek
stwarza sytuację kryzysową na skalę całego państwa. Kobieta pracuje
z małymi dziewczynkami, aby chronić je przed zbyt wczesnym
wychodzeniem za mąż, a co często za tym idzie, także przed
wykorzystywaniem. Bashren alarmuje też, że Jemen jest jednym z tych
państw, w których umieralność podczas porodów jest jedna z
najwyższych na świecie.

Także jemeński rząd próbuje poradzić sobie z tym problemem,
organizuje specjalne spotkania prawne i religijne. Eksperci mówią
jednak, że wydawanie za mąż małych dziewczynek jest nadal nie tylko
społecznie akceptowane, ale wciąż oceniane jest jako coś zupełnie
właściwego i normalnego.

- Wiele osób nie widzi w tym niczego złego i nie uważa tego za
wykorzystywanie dziecka – mówi Bashren.

W Jemenie historia małej Nujood nie jest niczym nowym, ani
niezwykłym, ponieważ dzieci wydawane są za mąż od pokoleń. Minimalny
wiek wymagany do małżeństwa w tym państwie jeszcze dziesięć lat temu
wynosił 15 lat, ale prawo zostało zmienione tak, że nawet młodsze
dzieci mogą zawierać związki małżeńskie. Prawo stanowi też jednak o
tym, że mąż może skonsumować związek jedynie wtedy, kiedy jego żona
osiągnie dojrzałość płciową.

Najbardziej jednak niezwykły w tym przypadku jest fakt, że taka mała
dziewczynka zdecydowała się wywołać spór na tak dużą skalę i nie
bała się mówić o tym publicznie.

Nujood powiedziała, że postanowiła uciec od męża. Opisała wizytę w
swym rodzinnym domu, kiedy odzyskała wolność i pojechała sama do
budynku sądu, gdzie zażądała rozmowy z sędzią.

- On zapytał mnie czego od niego chcę. Ja powiedziałam: Chcę
rozwodu. On na to: Jesteś mężatką? A ja odpowiedziałam, że tak –
wspomina dziewczynka.

To, co działo się później przyciągnęło uwagę wielu osób. Nujood
dostała rozwód, ale zgodnie z islamskim prawem zwanym szariat, jej
mąż musiał otrzymać rekompensatę i nie został nawet oskarżony.
Dziewczynka musiała zapłacić swemu mężowi ponad 200 dolarów.
Pieniądze na ten cel przekazał prawnik z organizacji praw człowieka,
który ją reprezentował w sądzie. Dla walecznej dziewczynki, decyzja
sądu i tak jest jednak zwycięstwem.

- Zrobiłam to, żeby ludzie usłyszeli moją historię i pomyśleli o tym
zanim wydadzą swoje córki za mąż w tak młodym wieku, jak mnie –
powiedziała Nujood nieśmiało się uśmiechając.

Teraz, kiedy jest w domu rodzinnym, mówi, że nie wychodzi na
zewnątrz, aby się pobawić – uwaga, która skupia się wokół jej osoby
przeszkadza jej. Niektórzy nadal potępiają dziewczynkę za to, że
opowiedziała głośno swoją historię i nie zastosowała się do
obowiązującej tradycji.

Obrońcy praw człowieka zapowiadają, że zmiana praktyk stosowanych w
Jemenie zajmie więcej niż jedno pokolenie.

- Te dziewczynki żyją w okolicznościach, o których nikt nawet nie
chce mówić – powiedziała Bashren z organizacji Oxfam.

Obserwuj wątek
    • shakirra1 Polscy tatusiowie lubia sie czasem zabawic... 18.07.08, 18:45
      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080519/AKTUALNOSCI/396098835

      Do 12 lat więzienia grozi 49-letniemu Piotrowi Ch. ze Starego
      Miasta. W piątek usłyszał zarzut dopuszczenia się czynności
      seksualnych wobec małoletniej córki.
      Mężczyznę zatrzymano we wtorek po tym, jak jego 13-letnia córka
      trafiła do szpitala z silnym krwotokiem. Pogotowie wezwali sąsiedzi,
      do których dziewczynka uciekła. Chwilę później leżajska policja
      zatrzymała jej ojca jako podejrzewanego o usiłowanie dokonania
      gwałtu.
      Na wniosek prokuratora rejonowego w Leżajsku sąd zastosował wobec
      Piotra Ch. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania
      na 3 miesiące. Ze względu na charakter sprawy nie mogę udzielić
      więcej informacji - wyjaśnia Barbara Klein-Królikowska, rzecznik
      leżajskiej policji.

      Dziewczynka jest pod opieką psychologa. Prawdopodobnie nie był to
      pierwszy wybryk jej ojca.

      - Miał problem ze sobą od dłuższego czasu. Kiedyś przyszedł do
      sąsiadki nago. Z domu z kolei wypędzał dzieci, kiedy zapędzał się do
      żony - mówi jeden z mieszkańców Starego Miasta.
      Obydwoje są bezrobotni. Od dłuższego czasu korzystają z opieki
      społecznej. Mają kilkoro dzieci, w tym tylko jednego syna. Córki to
      gimnazjalistki i uczennice szkoły podstawowej.

      - Wszystkie grzeczne. Kto by pomyślał, że ich ojciec jest zdolny do
      czegoś takiego - mówią mieszkańcy podleżajskiej wsi.

      www.kidprotect.pl/2008/07/10/ojciec-gwaci-swoje-corki/
      52-letni Stanisław L. osiem lat temu zmienił życie nieletnich córek
      w koszmar. Zmuszał dziewczynki, by zaspokajały jego potrzeby
      seksualne, dotykał je w miejsca intymne. Żeby żona mu nie
      przeszkadzała, bił ją i maltretował, aż wyprowadziła się z domu.

      Sprawa tego, co dzieje się w jednym z domów w powiecie jarosławskim,
      wyszła na jaw dopiero niedawno, kiedy najstarsza z córek zdecydowała
      się opowiedzieć o koszmarze organom ścigania.

      - Kobieta ta jest już pełnoletnia, jednak to, o czym opowiedziała,
      wydarzyło się w latach 2001 - 2007, kiedy dziewczyny były nieletnie
      i mieszkały z ojcem - mówi Marian Haśko, szef jarosławskiej
      prokuratury.

      Stanisław L. już kiedyś odsiadywał wyrok za gwałt na córce. Wyszedł
      po odbyciu części kary. I wtedy się zaczął ponowny dramat jego
      rodziny! Od 2000 do 2005 roku wiadomo, że znęcał się nad żoną w taki
      sposób, że kobieta nie wytrzymała i wyprowadziła się z domu. Musiała
      zamieszkać w schronisku dla bezdomnych. Jej oprawca został w domu z
      nieletnimi córkami.

      Obecnie jedna z nich jest już pełnoletnia i z nim nie mieszka. W
      domu zostały trzy dziewczynki, w wieku 16, 13 i 5 lat. Kiedy
      najstarszej siostrze zaczęły się skarżyć, że ojciec grożąc siekierą
      zmusza je do rozbierania się i że je gwałci, ta postanowiła
      powiadomić policję.

      Prokuratura już postawiła Stanisławowi L. zarzuty molestowania
      płciowego dwóch córek, w okresie, kiedy nie ukończyły one 15. roku
      życia.

      - Ma też zarzut znęcania się nad rodziną - mówi prokurator Marian
      Haśko. - Wystąpiliśmy dla niego o tymczasowy areszt. Za czyny, które
      popełnił, grozi mu do 12 lat więzienia.

      serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3021550.html
      K. gwałcił córkę przez 13 lat. Wszystko działo się w bloku, który
      jest pod szczególnym nadzorem miasta.
      Artukul jest bardzo dlugi.

      poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/854806.html
      SĄD - Wyrodny ojciec gwałcił córkę
      20.05.2008
      Wczoraj poznański Sąd Apelacyjny uchylił wyrok uniewinniający
      lekarza i ojca nastoletniej dziewczyny, która miała przerwać ciążę w
      prywatnym gabinecie w styczniu 2004 roku.

      Proces toczący się przed poznańskim Sądem Okręgowym był niejawny z
      uwagi na drastyczność sprawy i dobro pokrzywdzonej. Z tego też
      powodu nie podajemy nawet inicjałów oskarżonych ani miejscowości.
      Ojciec odpowiadał za to, że nakłonił 15-latkę do zabiegu, zawiózł ją
      do lekarza i zapłacił za aborcję. Natomiast ginekologowi prokurator
      zarzucił, że podał dziewczynie - za zgodą jej rodziców - leki
      wczesnoporonne.

      Wbrew pozorom, nie był to przypadek lekkomyślnej gimnazjalistki,
      której zatroskani rodzice pomogli usunąć ciążę, by nie obarczać
      córki przedwczesnym macierzyństwem. Nie można bowiem wykluczyć, że
      ojcem nienarodzonego dziecka był jego dziadek - ojciec
      pokrzywdzonej...

      Mężczyzna odbywa obecnie karę 7 lat pozbawienia wolności za
      gwałcenie swojej małoletniej córki. Dobrowolnie poddał się karze,
      wyrok jest prawomocny. Sprawa, którą dzisiaj zajął się poznański Sąd
      Apelacyjny, wyszła na jaw podczas przesłuchań wyrodnego ojca. O
      przeprowadzonej dwa lata wcześniej aborcji mówiły córka i żona
      mężczyzny. Nie potrafiły jednak podać, kiedy nastolatka była w
      ciąży. Dzień, w którym miała być u ginekologa, dziewczynka spędziła
      w szkole. Obrońcy oskarżonych skrzętnie wykorzystali wszystkie te
      wątpliwości, podając również prawdopodobny motyw - zemsty nad
      gwałcicielem. W marcu poznański Sąd Okręgowy uznał, że przedstawione
      dowody nie potwierdzają jednoznacznie winy oskarżonych.
      Uniewinniający wyrok zaskarżył prokurator. Jak się okazało
      skutecznie. Wyrok został uchylony, a Sąd Okręgowy ponownie zajmie
      się tą sprawą.

      www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080707/AKTUALNOSCI/620219453

      Lębork > Gwałcił córki latami
      Lęborska Prokuratura Rejonowa oskarżyła 54-letniego Stefana U. o
      gwałty i molestowanie 16-letniej córki. Dziewczyna została ofiarą
      kazirodcy, gdy miała sześć lat. Wcześniej ojciec gwałcił starszą
      córkę. To dzięki niej mroczny dramat młodszej siostry ujrzał światło
      dzienne.

      Akt oskarżenia w tej przerażającej sprawie trafił właśnie do Sądu
      Rejonowego w Lęborku.

      - Zarzuciliśmy mieszkańcowi gminy Nowa Wieś Lęborka, że od września
      do grudnia 1998 roku, a później jeszcze przez półtora roku
      wykorzystywał seksualnie córkę Natalię. Molestował już sześcioletnią
      dziewczynkę. Gdy urosła, zaczął ją gwałcić. Szarpał, uderzał w
      głowę, po twarzy. Gwałtów i kazirodztwa dopuścił się w recydywie, bo
      wcześniej siedział pięć lat w więzieniu za starszą córkę - mówi
      Henryk Szubelak, lęborski prokurator rejonowy.

      Anna, pierwsza ofiara ojca, sama w przeszłości uciekała przed
      kazirodcą i spała na dworcach. Teraz znalazła u niej schronienie
      zapłakana i przerażona Natalia po ucieczce z domu. Gdy Natalia
      wyznała, ze ojciec gwałci ją od lat, Anna natychmiast powiadomiła
      policję.

      Stefan U. jest ślusarzem. Ma ośmioro dzieci w wieku od ośmiu do 30
      lat. Został zatrzymany po kilku dniach, bo po doniesieniu starszej
      córki ukrywał się w lasach. Nie przyznaje się do kontaktów
      seksualnych z Natalią.

      MAM WKLEJAĆ WIĘCEJ?
        • abdulwisimullaha Re: Polscy tatusiowie lubia sie czasem zabawic... 21.07.08, 12:08
          Udziela Pani porad technicznych.

          Muszę. Muszę ich dopasować, bo bardzo często są to dzieci. Co może
          wiedzieć o tych rzeczach 14-letnia dziewczynka? U nas można wydać za
          mąż po pierwszej miesiączce.

          To może mieć nawet 12 lat.

          Może. I co takie dziecko ma wiedzieć o życiu? Miałam takie
          pacjentki. Przychodzą do ginekologa, bo czas mija, a ona nie jest w
          ciąży. Przecież jest za młoda. Od pierwszego okresu musi upłynąć
          rok, dwa lata, żeby zajść w ciążę. U nas nie ma żadnej edukacji
          seksualnej.

          Nasze dziewczyny nic o tym nie wiedzą. Pytają mnie, czy to, co było,
          to był stosunek, czy nie. Czy był zakończony, czy to, co czuła, to
          jest satysfakcja?
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,3557286.html
    • abdulwisimullaha Re: 10-latka dostała rozwód z powodu gwałtów 21.07.08, 16:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24864&w=63954422&a=63954422
      "Mężczyzna może ożenić się z dziewczyną mającą mniej niż dziewięć
      lat, nawet
      jeśli dziewczyna ta jest jeszcze niemowlęciem karmionym piersią.
      Mężczyźnie
      zabronione jest jednak odbywanie stosunków seksualnych z dziewczyną
      mającą
      mniej niż dziewięć lat, inne czynności seksalne takie jak gra
      wstępna,
      pocieranie, całowanie, i sodomia są dozwolone. Mężczyzna, który
      odbył
      stosunek seksualny z dziewczyną mającą mniej niż dziewięć lat, nie
      popełnił
      przestępstwa, lecz tylko wykroczenie, jeżeli dziewczyna nie jest w
      trwały
      sposób uszkodzona. Jeżeli jednak dziewczyna jest w trwały sposób
      uszkodzona,
      mężczyzna musi dbać o nią przez całe jej życie. Dziewczyna ta nie
      będzie się
      jednak liczyć jako jedna z czterech stałych żon tego mężczyzny.
      Mężczyźnie
      temu nie wolno też ożenić się z siostrą tej dziewczyny."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka