O co chodzi z tymi listami wyjazdowymi ?

01.08.08, 12:11
No właśnie, o co chodzi?
Nie macie dość siebie na codzień ?
Czyż nie lepiej w ciszy i spokoju hotelowego leżaka kontemplować lazur morza?
Czyż nie lepiej z książką w jednej ręce i piwkiem w drugiej ;-) oddawać się
słodkiemu lenistwu ?
Czy tylko ja nie lubię towarzystwa rodaków podczas zagranicznych wakacji ?
    • trevally Re: O co chodzi z tymi listami wyjazdowymi ? 01.08.08, 12:33
      Rodacy pewniej się czują w stadzie - zaqwsze łatwiej o kogoś kto
      mówi w obcym narzeczu, kompana do kielicha i do narzekania hehe

      Zgadzam się z autorem - nieco bez sensu jest lecieć gdzieś daleko
      aby na siłę szukać polskiego towarzystwa. Jeśli takowe samoczynnie
      znajdzie się na miejscu - fajnie, jeśli nie - również fajnie.

      Generalnie dziwne to jest dosyć - piszą ludzie "hotel opanowany
      przez Włochów/Rosjan/Niemców .... *

      /*-niepotrzebne skreślić

      Podobnie jak i narzekania na mentalność arabską ....

      Jak się nie chce przebywać w towarzystwie innych nacji to najlepiej
      zostać w kraju chyba ...
    • ciacho_29 Re: O co chodzi z tymi listami wyjazdowymi ? 01.08.08, 12:53
      dokładnie!:) ja tam wole pozostać anonimowa... a na brak towarzystwa
      nigdy nie narzekam, zawsze mozna poznac fajnych ludzi na miejscu i
      nie mówie tu tylko o Polakach.
    • iberia.pl witaj w klubie :-) 01.08.08, 17:52
      jadac taki kawal nie szukam towarzystwa rodakow, wystarczy, ze lece
      z nimi w jednym samolocie, a czasem mieszkam w tym samym hotelu.
      Tez nie pojmuje tego zjawiska "KOLONII dla doroslych".
      • kreola4 Re: witaj w klubie :-) 02.08.08, 08:52
        Smieszne sa te listy wyjazdowe. Niektorym ludziom daje to jedyny
        powod napisania czegos na forum. Po cholere mi sztucznie przyklejone
        towarzystwo nieznajomych rodakow w Egipcie. Znajomych i przyjaciol
        juz mam :). Moze zostalo to naszym rodakom z obozow harcerskich?
        • magdalas Re: witaj w klubie :-) 02.08.08, 10:42
          towarzystwo rodaków to jedna rzecz, druga to ogrom ludzi w hotelu. Co z tego że
          10 osób wpisze się na taką listę skoro w hotelu a) nie będą się szukać b) i tak
          się w tym tłumie nie znajdą
          jak już chce się koniecznie kogoś poznać to lepiej na miejscu to załatwić.
Pełna wersja