Restauracja hotelowa - nowy obyczaj

07.09.08, 00:14
Pierwszy raz byłem w hotelu , w którym chyba najliczniejszą grupą
byli Polacy . Hotel był tylko z All Inkl. I tak się zastanawiam ,
może ktoś mi wyjaśni , po co ludziom reklamówka (torba) w czasie
posiłku . Na dodatek zauważyłem często dziwnie noszona , wisi na
palcach dłoni na której trzymamy talerz podchodząc do bufetu , druga
ręka w tym czasie służy oczywiście do nakładania jedzenia . Mam
pytanie z tym zwiazane , po co ta reklamówka , czy to nowa moda ,
czy może .... no niewiem .
Druga rzecz która mi się rzuciła w oczy to polskie wyrośnięte
dzieciaki . Już wyjaśniam : w restauracji był kącik kulinarny dla
dzieci "Kids Corner" , były tam na przemiennie jakieś makarony ,
burgery , frytki itp. Muszę stwierdzic , że nasze dzieciaki
korzystajace z tego kacika to naprawdę wyrośnięte maluchy , raz
rzucił mi sie w oczy widok dwójki chłopców dobrze ponad 180 cm
wzrostu i zdrowo ponad 100 kg wagi , jak wymietli całą podrzewacz
frytek na dwa talerze , te mniejsze dzieci takie do 140 cm wzrostu i
wagi około 30-35 kg nie miały szans , z naszymi "maluchami" , one
też chciały frytki , ale starczyło tylko dla tamtych dwóch
pierwszych , obsługa następną porcję do podrzewacza dopiero
smażyła , więc trwało to trochę , a miny innych dzieci były
smutne . Ktoś jeszcze ma jakieś ,takie dziwne , spotrzeżenia ,
które by wymagały pomocy w zrozumieniu sytuacji , może dołączy opis
zaistniałej sytuacji do tego wątku i ktoś światły się zlituje , i
nam wyjaśni ciemnym ludziom .

Pozdrawiam Wojtek
    • madze.faka Wyjasnienie. 07.09.08, 04:21

      Torebka reklamowka przyrosla do reki Polakom pewnego
      wieku jeszcze w czasach Gierka. Nosili ja na wypadek
      gdyby cos rzucono (na rynek oczywiscie). Jej przydatnosc
      przekazali nastepnemu pokolemiu (swojemu tylko). To nowe
      pokolenie torbaczy-reklamowych weszlo z torebkami do Europy
      i w Twoim przypadku do Egiptu. Do zebracze pokolenie wrzuca
      do toreb wszystko. Wszystko sie im przyda. Nawet jedzenie
      w all inclusive.

      W hotelach w Europie poznasz Polaka bez trudu. Jedni maja
      torebke przyrosnieta do dloni (cwiercinteligenci ordynarny
      plastik, polinteligenci maja torebki ekologiczne) inni maja
      na sobie wyszukane sportowe kamizelki mysliwsko-wedkarskie
      w kolorze opalonego gowna. Zwyczajnych i normalnych Polakow
      nie zauwazysz. Oni nie odrozniaja sie od turystow z innych
      krajow europejskich.

      Moja zyczliwa rada - przestan jezdzic/latac/plywac tam gdzie
      jest wiecej niz 10% Polakow. Uwierz mi - nie bedziesz zalowal
      i nic nie stracisz. Mozesz nawet zyskac :). Czytasz to forum?
      Dziwisz sie czasem? Ja juz nie :). Ale jezdze w kierunki malo
      uczeszczane przez rodakow. Unikaj jak zarazy forum gdzie powstaje
      LISTA WYLOTOWA. To torebkarze sie zwoluja :).
      • wp-2007 Re: do madze.faka 07.09.08, 13:20
        Również -moim zdaniem listy wylotowe nie powinny znajdowac sie na
        forum . Przecież nic ciekawego nie wnosza do dyskusji o Egipcie. No
        chyba ,ze znajduja sie na forach prywatnych i słuzą jedynie
        do ...''podtrzymania ich przy życiu''.wp2007
    • tiesin Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 09:40
      To nie wszystko:) Najlepsze są takie kwiatki jak:

      - 2-3 dni przed wyjazdem na fakultet podpierniczanie pieczywa z restauracji w celu przygotowanie sobie bułeczek/kanapeczek [niepotrzebne skreślić] z najbardziej rozpoznawanym polskim produktem na świecie czyli turystyczną,
      - WRZĄTEK! W opcji AI proszenie o wrzątek [w celu przyrządzenia chińskiej zupki].


      Z innego forum: "a z anegdot, mialam kiedys klientke, ktora, UWAGA, przywiozla ze soba 5 butelek wody kranowej z Polski do mycia zebow i mialy ze soba tylko zlotowki. a przyjechala sama z dzieckiem ktore jezdzilo jeszcze w spacerowce. jako wyjasnienie powiedziala ze pani w biurze podrozy powiedziala ze ma ta wode zabrac - przypuszczam ze pani jej mowila aby nie myc zeby egipska woda kranowa :-)"

      Ale i tak jesteśmy lepsi niż Włosi, Angole czy nowe Ruskie ;-)
      • radioaktywny Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 10:37
        Ja jeszcze dorzucę dwa modelowe zachowania:
        1. Rzucanie się w wejścia do podstawionych autobusów na wycieczki fakultatywne.
        Osobnicy słabsi, bądź stojący na wyższym poziomie rozwoju sa spychani/tratowani.
        2. Zajmowanie w autobusie więcej niż jednego miejsca za pomocą postawionej torby
        (często foliówki), poduszek, czy kurtkami, a następnie ciężkie milczenie gdy
        osoby stojące, bez miejsca, pytają czy to miejsce jest zajęte.
    • iberia.pl Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 11:44
      polactwo w najczystszej postaci....szkoda gadac.
      Dlatego staram sie omijac skupiska naszych rodakow bedac za granica,
      a przytoczony przez Ciebie przyklad tylko mnie w tym utwierdza.
      • kolina7 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 12:42

        Widac tez ten ciagly stan wyimaginowanego zagrozenia.
        Cbawa, ze czegos zabraknie. Recznika, lezaka, miejsca
        w autobusie (podbieganie na plycie lotniska do autobusu
        - zupelnie bez sensu - ci co wchodza pierwsi ostatni
        wysiadaja), jedzenia w hotelowym stole szwedzkim.
        Ta nasza polska cwanosc i rozbieganie oczu. Rzadko mozemy
        sie zrelaksowac (na trzezwo). Ciagle jest cos do zabrania
        i do zdobycia. Ciagle czegos nam brakuje lub cos nam przeszkadza.
        Cholera, spoko jestesmy na WAKACJACH! Nie pchajcie sie tak
        do wszystkiego i nie oddychajcie mi czyms cuchnacym na karku.

        Meskie polskie wasy towarzysza nam zawsze. Nie trzeba pytac
        o narodowosc. To widac. Gdyby byly watpliwosci to rzut oka
        na stopy turysty wyjasni do konca. Tylko Polak nosi w Egipcie
        skarpety do sandalow. No bo, noga sie poci. Dzinsy w kant tez
        mamy elegancko wyprasowane - nigdy nie wiadomo gdy prezydent
        Mubarak zaprosi nas do palacu. Z bizuteria nasi mezczyzni tylko
        troche ustepuja nju-Rosjanom. Rosjanie nosza na sobie wiecej
        meskiego zlota. No, ale nju-Rosjanie sa od nas zamozniejsi.

        Ktos slusznie wyzej zauwazyl, ze my, Polacy, w grupie za granica
        jestesmy nie do zniesienia. I na szczescie takich grup nie znosze.
        Wolno mi, mamy demokracje.

        Pozdrowienia,
        k.
        • iberia.pl Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 12:51
          kolina7 napisała:

          > Meskie polskie wasy towarzysza nam zawsze.


          ???? jakis nowy trend z tym wąsami ? Litosci....
        • imka.allegro Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 13:04
          > Ktos slusznie wyzej zauwazyl, ze my, Polacy, w grupie za granica
          > jestesmy nie do zniesienia. I na szczescie takich grup nie znosze.
          > Wolno mi, mamy demokracje.

          Litości, pliiiiz, proszę o nieuogólnianie :))

          Na dwóch objazdówkach jakich byłam (raz tydzień, raz dwa tygodnie) nie
          zauważyłam żadnego z powyżej opisanych objawów. Mimo że bezdyskusyjnie byli to
          'Polacy w grupie za granicą'. I w ogóle spostrzeżenia jakie zawiera ten wątek,
          czytam jak bajkę o żelaznym wilku :)) I tylko mnie utwierdzają w przekonaniu, że
          od hotelowisk należy się trzymać z daleka ;)

          A skarpety do sandałów założył pilot wracając - głupio by wyglądał w sandałach z
          gołymi nogami w Warszawie w drugiej połowie listopada ;-> (zostawił buty w
          hotelu w Kairze na samym początku wycieczki i niestety zginęły, nie zostawiać
          nic w Santanie bo się nie znajdzie).

          Imka
          • kolina7 Takie rozne, ogolnie polskie. 07.09.08, 13:24
            imka.allegro napisała:


            " Litości, pliiiiz, proszę o nieuogólnianie :)."

            Imka, zgodnie z zyczeniem :). Moje obserwacje dotyczyly
            molochow hotelowych do ktorych czesto jezdza rodacy. Pisze
            o razacych anomaliach i odchylach od sredniej europejskiej.
            Z dobrych przykladow, sympatycznych i obytych hotelowo rodakow
            tez moglabym zrobic dluga liste.

            Co do skarpet w meskich sandalach to nie ustapie :). Sandaly
            wynaleziono grubo przed odkryciem skarpet. Podobno Polak pierwszy
            zastosowal skarpety przy sandalach. My, Polacy lubimy ulepszac dobre
            juz wynalazki. Historia Twojego przewodnika byla podbramkowa.
            Bardziej mesko wygladalby jednak bez skarpet.
            Dalabys sie uwiesc facetowi z wasami w sandalach i skarpetach?

            • imka.allegro Re: Takie rozne, ogolnie polskie. 07.09.08, 13:47
              :)))
              DGCC ;) Dość dawno dałam się uwieść facetowi nie tylko z wąsami, ale i z brodą -
              a na dodatek - łysemu! Zgroza, prawda? ;)

              Co do sandałów i skarpet - mi taki zestaw raczej nie przeszkadza (albo raczej:
              kompletnie nie zwracam na to uwagi) i szczerze mówiąc nawet nie zdawałam sobie
              sprawy z tego, że jest odbierany aż tak negatywnie. Dla mnie większym
              'wykroczeniem' byłyby zbyt skąpe stroje przy posiłkach - no ale może ja
              staroświecka jestem ;)

              > Historia Twojego przewodnika byla podbramkowa.
              > Bardziej mesko wygladalby jednak bez skarpet.

              No widzisz - dla niektórych 'bardziej męsko' a dla innych 'wariat, z gołymi
              stopami w listopadzie?!' :)))

              Ale wątek fajny. Jeśli kiedyś nabiorę ochoty na leżakowanie w hotelu, to go
              sobie poczytam ponownie i poczekam aż mi ochota przejdzie ;)
              Zwłaszcza że zdaje się, że nie tylko do naszej nacji pojawiają się uwagi
              krytyczne ;->

              Imka


              • kolina7 Re: Takie rozne, ogolnie polskie. 07.09.08, 14:07

                Nie mam nic przeciwko lysym. Lysi sa mescy i maja wiecej
                miejsca do calowania :). Siedzenie rozebranym przy wspolnym
                stole nie wymaga komentarza. Podobno tacy sie tez zdarzaja.

                Dla mnie facet w listopadzie boso jest bardziej interesujacy
                niz gosc w sandaloskarpetach. Tzn. ten w skarpetach nie interesuje
                mnie wcale.

                Tym, ktorzy watek chca przeniesc na inne nacje przypominam, ze
                tematem jestesmy my, Polacy. Co nas inne narody odchodza :).
                • tiesin Re: Takie rozne, ogolnie polskie. 08.09.08, 22:21
                  Kolina a co powiesz na następującą sytuację:

                  Wycieczka do Luksoru, 7 godzin. Wyjazd ok. w nocy [Marsa Alam]. Klima w busie oczywiście na full, bo jakżeby inaczej. Polarki, bluzki i... sandały. Przecież nie będziesz w Luksorze charzała w pełnym obuwiu. Czy jeśli ktoś założy stopowe cieplaki tylko do lodowatego autokaru również ucierpi Twoje poczucie estetyki?

                  Mnie także denerwują rzeczone sandałoskarpciaki jednak w niektórych (podkreślę to słowo) sytuacjach trzeba podejść do rzeczy na luzie i z uśmiechem ;-) Gdybym miał się stresować każdą podobną sytuacją to bym chyba ześwirował ;-)
          • jadokama Do towarzystwa "świętych inaczej" 07.09.08, 13:27
            Cyt. Mateusz7
            "...widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"

            itd.itd i kto tu jest wiecznie niezadowolonym,zgorzkniałym i zdewociałym polskim turystą?
        • tiesin Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 13:32
          "Ktos slusznie wyzej zauwazyl, ze my, Polacy, w grupie za granica
          jestesmy nie do zniesienia."

          A znasz jakąś narodowość, co jest? No, oprócz Japończyków bo oni mali są, cisi i ogólnie nie zawadzają. O tym, że gdzieś tam człapią pomiędzy nogami informuje tylko kliknięcie aparatu fotograficznego [jednego z pięciu ;-)].

          Osobiście najbardziej nie trawię wszelkiego rodzaju italusów, spaniszów, portugisów itp... Tych słychać co najmniej na 3 kilometry od miejsca w którym się znajdują- nawet jeśli tylko rozmawiają. Kiedy zaczynają się przekrzykiwać to już znieść nie można. Ogólnie- najgorsi z możliwych :)

          Anglicy mają w głębokim poważaniu wszystkie zakazy, nakazy. Wielce oburzeni kiedy na obiad dostaną coś z miejscowej kuchni zamiast hamburgera, obżerają się wszystkim co popadnie a potem krzyczą, że hotel do kitu bo wszyscy od nich mają faraonkę. Nawaleni jak bela wrzeszczą, ryczą, chodzą pomiędzy balkonami itp...

          Francuzi są standardowo panami świata. Oczekują, że skoro mówią po francusku wszystko dla nich będzie naj naj. Inne nacje traktują z pogardą i dystansem.

          Nowe ruskie w dostojnych sukniach i spodniach od garniaka chodzący po plaży, obowiązkowo z komórą w restauracji. Nawet bojówki ubrane na wycieczkę muszą mieć dostojny znaczek Boss. W grupach młodych ludzi głośni i wywyższający się.

          Niemcy- starsi nieszkodliwi. Młodsi to taka troche łagodniejsza wersja angoli.


          Przy nich wąsy i reklamówki naszych rodaków wydają się być drobnym pikusiem do wyśmiewania na forach a nie powodem do psucia urlopu.
          • fuzzy69 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 21:24
            I tu się z Tiesinem nie zgodzę. Japończycy - głośni, buńczuczni,
            ryczący jak stado kóz. Daj i jeszcze karaoke to zawał murowany.
            Chyba odreagowują za granicą swoje wyspiarsko-pracowe stresy ;-) Jak
            ich widzę, obchodzę szerokim łukiem.
            F
        • iwo_nka Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 13:43
          Co prawda nie w Egipcie ale w Tunezji biale (dawno temu) frotowe prawie
          podkolanowki zalozone do sandalow lub tzw.krokodyli w trakcie wycieczki na
          wielblady widzialam u turystow?! z Francji w ilosci 100%skarpet u 100% obecnych.
          prosze wiec nie stosowac uogolnien!!! ;-)
    • wp-2007 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 07.09.08, 17:42
      Nie potrafie zrozumieć dlaczego sznowni forowicze tak sie denerwuja
      moimi postami. Przecież są one jak najbardziej na temat.Przeciez
      sandały na gołą stope , reklamowka czy białe skarpetki to mały
      pikus na którego nie kazdy zwraca uwage.Natomiast relacje opisywane
      przez forowiczów którzy byli naocznymi swiadkami pewnych zdarzeń / o
      których nadal można poczytac w historii tego forum/. Osobiście lubie
      wypoczywac w towarzystwie naszych rodakow.Ktos tu fajny post napisał
      o drzazdze i belce - nic dodac nic ująć. Natomiast jak czytam
      wypowiedzi forowiczow którzy dobrze sie czuja wśród '' fajnych
      kolesi'' lub w towarzystwie innych rodakow których sposob pisania
      wierszówek na tym forum może wiele czytającemu powiedzieć o danej
      osobie - to rzeczywiście ,że może NAM PRAWDZIWYM TURYSTA - być
      niezbyt komfortowo , kiedy znajdziemy sie w orbicie oddziałowywanie
      danej osoby czy ..grupy osob. wp2007
    • cola2008 Re: Prośba 07.09.08, 23:22
      Ale Wy macie problemy:/ Rozumiem ze zachowanie niektorych ludzi np chlopców
      ktorzy wyjadali dzieciom frytki jest warte tej dyskusji ale to, ze ktos nosi
      wasy i skarpety do sandalow-razem lub osobno, bez roznicy, to jest to takie
      ciekawe zeby rozprawiać o tym na forum? Przeciez kazdy ubiera sie tak jak MU sie
      podoba, dba o swoj wizerunek rowniez tak, jak lubi i tak, jak MU sie podoba.
      Rozumiem, ze kazdy ma własne zdanie na dany temat, ja tez, np nie lubie facetow
      w koszulkach bez rękawów, wg mnie taki facet wygląda co najmniej nieciekawie ale
      to jego sprawa, moze dobrze sie w tym czuje. Tak samo z wasami czy skarpetami.
      Dziwie sie ze debatujecie na taki temat, wysmiewacie sie z ludzi ktorzy nie
      ubieraja sie tak jak wy uwazacie ze jest w porządku. A może jestescie stylistami
      mody?
      • wojtek37k Re: cola2008 08.09.08, 07:53
        Ci "chłopcy" od frytek mieli po jakieś 35 lat na oko - nazwałem ich
        dziećmi wyrośniętymi , bo kto inny podchodzi do Kids Corner :-))
        Rozumiem , że sama często do odkrytych szpilek zakładasz skarpety
        frote :-)) i Ci z tym dobrze , natomiast niektórzy posiadają
        bardziej wysublimowane uczucie estetyki i mogą o tym napisać .

        Pozdrawiam Wojtek

        • cola2008 Re: cola2008 08.09.08, 21:57
          Musiałabym podpatrzec twój styl ubierania zeby załozyc skarpety frote do szpilek
          ale na szczescie mam własne wysublimowane uczucie estetyki i dlatego tego nie
          robie:)
        • tiesin Re: cola2008 08.09.08, 22:16
          Wojtku a co jeśli ktoś, kto wybiera się do Egiptu ma bardzo delikatny żołądek? Chce sobie pozwiedzać lecz przygotowywane potrawy napawają go przerażeniem. Być może frytki to ostatnia deska ratunku dla takiej osobistości. Czy nie było ich w menu dla dorosłych?

          pozdrawiam serdecznie
          PN
          • wojtek37k Re: tiesin 09.09.08, 19:20
            No tak , pewnie masz rację , ale osobnik taki powinien sie
            zastanowic , że jedzie do innego kulturowo kraju , gdzie
            schaboszczaków , karkówki z grilla oraz innych pochodnych
            wieprzowiny nie znajdzie . W tym wypadku ma TRZY wyjścia : zachować
            się normalnie i próbować kuchni ala Egipt - to nie boli , jak nie
            może się przemóc to nie jechać w ogóle i ostatnie wyjście zobaczyć
            frytki i zachować się jak burak .
            Odpowiem jeszcze na drugie pytanie : frytki w tym hotelu były
            codziennie na lunch , w barze przekąskowym przy basenie . W
            restauracji podawano je tylko dla dzieci 3-4 razy na pobyt .
            To co od południa buraki jedne tak się stęskniły za frytami , że
            grupa dzieci obserwowała ich niemo z szeroko otwartymi ustami ,
            patrząc jak jakieś 1,5-2kg frytek znika na dwóch talerzach - no tak
            otworzyłaś mi oczy , chłopaki delikatne żoładki mieli .

            Pozdrawiam Wojtek
            • tiesin Re: tiesin 09.09.08, 19:42
              Widzisz Wojtku ja ich nie staram się w żadnym wypadku usprawiedliwiać. Nie wiem jak wyglądała sytuacja, trochę mi teraz to uświadomiłeś:)

              Ja już taki [podkreślam, taki- nie taka;-)], że w każdej sytuacji staram się dostrzec pewne drugie dno i nie oceniać od razu nawet największej mendy :)

              pozdrawiam serdecznie
              PN
      • janan2 Re: Prośba 09.09.08, 21:29

        > Dziwie sie ze debatujecie na taki temat, wysmiewacie sie z ludzi ktorzy nie
        > ubieraja sie tak jak wy uwazacie ze jest w porządku. A może jestescie stylistam
        > i
        > mody?
        Masz rozsądne podejście do rzeczy takie jakimi one są.Nie znęcaj się nad
        autorem,miał dobre zamiary.Krytykowanie jednak pewnych zachowań nie poprawi
        świata ani "polactwa".Dla mnie nawet wielbłąd może chodzić sobie w skarpetkach i
        do tego w sandałach,troszkę tolerancji i zrozumienia dla potrzeb chwili lub
        przyzwyczajeń.Jeśli już ktoś ma tak wysublimowane poczucie estetyki, to wrażeń w
        tym względzie powinien szukać akurat nie w Egipcie.Mamy takich a nie innych
        współplemieńców za których,owszem należy się niekiedy wstydzić.Ale żeby tak na
        serio.Wątpię;szkoda zdrowia niech robią sobie co chcą,co najwyżej można obśmiać
        ,ale na miejscu.To i tak nic nie da,po prostu walka z wiatrakami i nowobogackimi
        którym słoma z sandałów wystaje.Założyciel wątku miał jak sądzę zamiar wywołać
        lub napiętnować niektóre głupie zachowania.Wyszło jak zawsze na tym
        forum,nieuzasadniona riposta,zawrócenie do szeregu i nie wychylania się zbyt
        daleko.Więc porażka,choć zamiar dobry.Sam byłem nie raz świadkiem idiotycznych
        zachowań wartych potępienia.I to gorszych od frytek,sandałów,skarpetek czy
        podkoszulków.Nic jednak z tego nie wynikło no może poza obśmianiem.A może jestem
        zbyt tolerancyjny no i szukam przyczyn takich a nie innych zachowań nie
        potępiając od razu wsiech.Ale nie sądzę, aby tego typu osobnicy od frytek czy
        innych złotoklamkowych zachowań uczestniczyli w wymianie myśli lub poglądów na
        tym lub innym forum.Dlatego atak (słuszny)to jednak w próżnię.
        • trevally Re: Prośba 10.09.08, 09:33
          To wy ustawiacie takie znaki ?

          azahar2.files.wordpress.com/2007/08/ohdear.jpg
          :@)
    • dom_maklerski Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 14:48
      Jeżdżę co roku i co roku to samo. Oto moje spostrzeżenia:
      Rosjanie - kobiety w skali od wymalowanej lalki do plastikowego
      kur**a. Faceci hugo boss itp. - chodzące reklamówki wszystkich firm
      świata :-(

      Anglicy - charakterystyczna geriatria
      Niemcy - zapijaczeni, rubaszni
      Włosi - nie miałam okazji dużej ich ilości spotkać.

      Ogólnie: w moim hotelu polsko-rosyjsko-angielsko-niemieckoosobowym
      wszystko znikało ze stołów w pierwszej minucie (my przychodziliśmy
      na drugą turę, aby było luźniej). Później jedzenie donoszone było
      zlepkiem tego co zostało - ale i tak jak dla mnie było
      wystarczająco. Jak każdy "Polak" na koniec posiłku brałam w łapkę
      jakiś owoc i już po drodze go konsumowałam (zapewne wielu z Was
      stwierdzi, że godne potępienia). Nie robiłam zapasów żywieniowych i
      skończyło się to brakiem breakfastboxu przed wycieczką do Kairu (ale
      nic to, następnego dnia zjadłam więcej, po dniu niejedzenia :-).
      Niestety nie bardzo mięliśmy czas w Kairze na zjedzenie
      czegokolwiek. Większość współtowarzyszy była zaopatrzona, a my nie
      przewidzieliśmy opóźnień i odchodzaliśmy się przez cały dzień - stąd
      też następnym razem pójdę z własnym pudełeczkiem i zrobię sobie
      takiego boxa na wynos samodzielnie!!!

      Ale i tak co roku wracam do Egiptu - teraz wybieram się w marcu :-)
    • turistas Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 15:42
      Rece opadaja, WY krytykujecie, a sami prezentujecie poziom
      zrzedliwego POLAKA. Otoz, oburzeni "turysci ekstra klasy", w kazdej
      narodowosci znajda sie ludzie zachowujacy sie glupio, niestosownie
      czy smiesznie. BO TAKA JEST NATURA LUDZKA, a nie POLAKA. WASZE
      refleksje po wakacjach to glownie obgadywanie zachowan innych osob,
      otoz jestescie tacy sami- tylko ze zrzedzicie, pewnie siedzicie w
      tych hotelach zamiast cieszyc sie ze jest ladne morze, ze nie leje
      non stop jak w Polsce. Nawet nie odkryliscie ze to ze sobie
      pozrzedzicie nic WAM nie da, tyklo sami przedstawiacie sie w
      podobnym swietle.
      KISCIE SIE W SWOIM SOSIE, I OBY WAS BYLO STAC NA WAKACJE NA
      BEZLUDNEJ WYSPIE. Kolejna Polska wada-ZERO TOLERANCJI I KOLTUNSTWO
      MILI PANSTWO!!!
      • mloda.81 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 16:10
        turistas napisała:

        > KISCIE SIE W SWOIM SOSIE, I OBY WAS BYLO STAC NA WAKACJE NA
        > BEZLUDNEJ WYSPIE. Kolejna Polska wada-ZERO TOLERANCJI I KOLTUNSTWO
        > MILI PANSTWO!!!


        Ot własnie :-) Szczera prawda.
        • cola2008 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 10.09.08, 19:29
          "Nie znęcaj się nad autorem,miał dobre zamiary."

          janan2 mój post nie był skierowany do autora watku, tylko do osob ktore
          przeżywały styl ubierania niektórych ludzi wiec nie znecam sie nad Wojtkiem. Jak
          bys raczył zauwazyc napisałam:

          "Ale Wy macie problemy:/ Rozumiem ze zachowanie niektorych ludzi np chlopców
          ktorzy wyjadali dzieciom frytki jest warte tej dyskusji(...)"
          • janan2 Re: Restauracja hotelowa - nowy obyczaj 11.09.08, 21:23
            cola2008 napisała:

            > "Nie znęcaj się nad autorem,miał dobre zamiary."
            >
            > janan2 mój post nie był skierowany do autora watku, tylko do osob ktore
            > przeżywały styl ubierania
            >
            > "Ale Wy macie problemy:/ Rozumiem ze zachowanie niektorych ludzi np chlopców
            > ktorzy wyjadali dzieciom frytki jest warte tej dyskusji(...)"
            Może żle zrozumiałem czytając wszystkie wypowiedzi.Stąd ta zbitka taki
            konglomerat.Wychodziło na autora że wywołał poniekąd słuszny temat ale trochę
            przytyków jakby było.Nie tylko w Twojej wypowiedzi.Ale tak już jest kiedy
            wywołuje się zastępcze tematy i usiłuje poprawiać to co i tak nie można w biegu
            poprawić.Mamy takich rodaków jakich mamy,i nie zmieni tego w przelocie.Nie
            odbiegamy od innych nacji ze swoimi słabostkami (a nawet się wyróżniamy)ale
            przywiązywanie zbytniej uwagi do urlopowego luzu czy zapobiegliwych zachowań
            tudzież ubioru i to tak na serio,to jednak przesada.Troszkę tolerancji nie
            zaszkodzi,można obśmiać na miejscu i po problemie.A że czasami trzeba się
            wstydzić współplemieńców to też fakt.Obyśmy tylko zdrowo wrócili a pobycie a
            kultura przyjdzie z czasem i obyciem.To dłuuugi proces.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja