Z 10-miesięcznym dzieckiem...

20.09.08, 12:43
Witam! Planujemy z mężem polecieć w marcu 2009 do egiptu z naszym
synkiem. Będzie miał wtedy skończone 10 miesięcy. Chcemy lecieć do
sharmu do jakiegoś fajnego 5* hotelu lub bardzo dobrego 4* -
najważniejsze żeby było tam czysto, ładnie, prywatna plaża przy
hotelu, podgrzewany basen i fajny All. Proszę o namiary na takie
obiekty;) no i super jak by była piaszczysta plaża i fajna rafa w
pobliżu. A może któryś z hoteli leży nad jakąś błękitną laguną??? ;-
) Z góry dziękuję za pomoc!
    • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 21.09.08, 17:41
      ??
    • jad01 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 22.09.08, 13:11
      Ja byłem z synem w Sharm (Iberotel Fanara 06.2006), gdy miał skończony równo 1
      rok. Pobyt udał się wspaniale. Syn co prawda był wtedy jeszcze częściowo na
      najlepszym dla mężczyzny sposobie odżywiania się ...ale jadł też "Gerbery",
      kaszki i gotowaną żywność miejscową w hotelu(żona decydowała co może zjeść razem
      z nami).
      Nie obyło się jednak bez picia wody z basenu jedzenia piachu z plaży itp. Hotel
      jak każdy miał + i - ile generalnie uważam, że opcja z pokojem rodzinnym warta
      jest rozważenia.(+)pokoje, ogród, czystość, baseny w tym dla dzieci(nie wiem czy
      i które są podgrzewane w czerwcu było to bez znaczenia), wyżywienie ale to
      kwestia gustu były też osoby niezadowolone (-) plaża trochę za mała, ciasno
      ustawione leżaki w 3 rzędach, brak pomostu ale to było w 2006 r. i mogło się coś
      zmienić.
      Nagrodą za niewygody na plaży jest rafa, ale nie dla 10m malucha.

      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 23.09.08, 21:22
        ... rafa napewno nie dla synka ;-) ale rodzice pewnie chętnie na
        zmianę posnurkują ;-)
        Słyszałam, że zejście do plaży po schodach? czy było to dla was
        uciążliwe? ciężko z nich znieść np spacerówkę?
        Czy plaża jest piaszczysta i można choć kawałek normalnie wejść do
        wody czy odrazu rafa i skały?
        Jak masz jakieś ciekawe zdjęcia to chętnie obejżę.
        Pozdrawiam!
        • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 24.09.08, 21:36
          czekam na kolejne wypowiedzi / podpowiedzi ;-)
    • andrzejr7 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 25.09.08, 14:07
      Sorry,zrobisz jak zechcesz,ale dziecko 10 miesięcy!Mam wrażenie,że robisz to dla
      siebie a dziecko nie ma przecież wyboru.Przy biegunce odwodnienie postępuje u
      maluchów błyskawicznie.Można ryzykować tylko po co?Jest jeszcze kilka krajów bez
      takiego zagrożenia.
      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 26.09.08, 19:07
        Dziecko jest karmione piersią i słoiczkami, woda z Polski tylko
        butelkowana... myślę, że ryzyko biegunki dla takiego malucha jest
        minimalne. Pozatym byłam już w Egipcie i tam hotele 4/5* są naprawdę
        przyzwoite i zadbane - w europie mało tak dużych i ciekawych
        kompleksów a jak są to ze 3 razy droższe.
        • draw_12 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 26.09.08, 19:42
          nie takie maluchy podróżują do Egiptowa, naprawdę. Jesli nawet ktoś ma
          pobudki,że to robi "dla siebie" to co z tego? czy rodząc dzieci wyzbywamy się
          wszelkich praw. W Egiptowie byłam 6 razy, zawsze z dziećmi. W przyszłym roku
          pewnie z 6 - 7 m-cznym. Najmniejsze jakie widziałam to 3 m-czne dziecko Dunki i
          Hiszpana - na udręczone i umierające nie wyglądało. Oczywiście lipiec odpada ale
          w chłodniejsze miesiące - dobrej zabawy.
          • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 27.09.08, 10:16
            dzięki za słowa poparcia :-) myslę że dla dziecka to też będzie
            frajda... zmiana otoczenia, ciepło i pogodnie... nie to co u nas
            zimny Bałtyk i chłodne wiatry... A poza tym jak rodzice zadowoleni
            to i maluszek szczęśliwy, więc nie ma się co udręczać... dzieci to
            nie choroba... trzeba tylko zachować rozsądek.

            draw_12 to napisz w jakich hotelach byłaś i które polecasz?
      • iberia.pl Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 02.10.08, 09:13
        andrzejr7 napisał:

        > Sorry,zrobisz jak zechcesz,ale dziecko 10 miesięcy!Mam wrażenie,że
        robisz to dla
        > siebie a dziecko nie ma przecież wyboru.Przy biegunce odwodnienie
        postępuje u maluchów błyskawicznie.Można ryzykować tylko po co?Jest
        jeszcze kilka krajów bez takiego zagrożenia.


        nie przesadzaj, jesli ktos nie chowa dziecka pod kloszem to naprawde
        taki wyjazd moze byc przyjemnoscia.
    • monikakum Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 27.09.08, 12:07
      Lecimy z 10 miesięczniakiem do Crowne Plaza w Sharm, hotel 5*. Po
      przyjeździe dam znać jak było.
      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.09.08, 21:09
        Ok. To czekam na Twoją relację :-) Życzę miłego wyjazdu!
        • lamciad Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.09.08, 21:31
          My za dwa tygodnie z niespełna 9 miesięczniakiem:)Tyle tylko,że do
          Hurghady,bo tam przynajmniej dobre kliniki na miejscu.Więc jeżeli
          choć trochę rozważasz również ten rejon to z chęcia podzielę się
          info po powrocie.
          • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 29.09.08, 10:18
            Jasne ten rejon też wchodzi w grę :-) Czekam na relację. Pozdrawiam!
    • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 02.10.08, 08:22
      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 08.10.08, 21:11
        ??
    • dancim Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 08.10.08, 23:27
      Niedawno wróciliśmy w dwójką dzieci (3 lata i 1 rok) z Taby z hotelu Sofitel 5*. Po pierwsze to nie słuchać bredni o klątwie faraona. Nie ma reguły. Ja z żoną podczas dwutygodniowego pobytu zaliczyliśmy jednodniowe poranne przeczyszczenie które po wzięciu podwójnej dawki Nifuroksazytu ustąpiło do godziny 11. Dzieciom nic nie było. Jadły praktycznie to co my na stołówce. Młodszy jadł dodatkowo kaszki przygotowane na egipskiej wodzie butelkowanej tylko oczywiście przegotowanej. Żadnej zemsty nie było. A gadanie że małe dzieci to nie na takie wyjazdy to brednie. Nasz szkrab w trzecim dniu pobytu zaczął chodzić więc mieliśmy ubaw.
      Pozdrawiam i życzę miłego urlopu.
      • mrozek20 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 09.10.08, 00:14
        Ja za tydzień lece z 18-miesięczną córką do Caribbean World w Soma Bay (południe
        od HGR). Nie słuchajcie bredni o zemście i ryzyku dla dzieci.
        Przecież one jeszcze nawet flory bakteryjnej nie mają w żołądku wykształconej.
        Jako iż na forum jest pełno takich bredni, dzisiaj w aptece się zapytałem i
        koleś mi powiedział, że jak chce, to niech kupie jakiś przewiwbiegunkowy soczek
        marchewkowo-ryżowy dla dzieci, to będe miał czyste sumienie.

      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 09.10.08, 20:46
        Jak możesz to opisz ten hotel i jego atrakcje (plusy i minusy). Ma
        jakieś udogodnienia dla rodzin z dziećmi? Zdjęcia mile widziane :-)
        Pozdrawiam!
        • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 23.10.08, 19:31
          • tacomabelle ja odradzam 23.10.08, 22:11
            10-miesięczne dziecko jest już mocno mobilne, wakacje spędzicie na
            uganianiu się za nim, a jedyne chwile oddechu będziesz miała kiedy
            ci przyśnie w ciągu dnia...

            wiem bo sama zaliczyłam to w Grecji...

            przynajmniej mieliśmy dla siebie wieczory, byliśmy w większym (też
            dzieciatym) towarzystwie, hotel był kameralny, więc wieczorem można
            było posiedzieć w barze w ogrodzie przy basenie, pokoje były blisko
            i mogliśmy brać odbiornik niańki... w Egipcie hotele są zwykle
            więlkie więc zostaje wam siedzenie w pokoju albo targanie dziecka
            wieczorem ze sobą w wózku...

            po własnych doświadczeniach stwierdziłam, że wyjazd z dzieckiem
            mniejszym niż 2-3 lata to więcej gonitwy niż odpoczynku...

            pamiętaj też, że do Egiptu leci się ponad 4 godziny, my lot w obie
            strony spędziliśmy na uspokajaniu i łapaniu malucha...
            • zla_wiedzma Re: ja odradzam 24.10.08, 10:08
              tacomabelle napisała:

              > 10-miesięczne dziecko jest już mocno mobilne, wakacje spędzicie na
              > uganianiu się za nim, a jedyne chwile oddechu będziesz miała kiedy
              > ci przyśnie w ciągu dnia...
              >
              Nie bardzo rozumiem chyba na tym polega rola rodzica ? Decydując
              sie na urodzenie dziecka godzimy sie na wszystkie "niewygody". Ja od
              początku podróżuję z dzieckiem, no coż faktycznie nie mogę kiedy
              zapragnę wylegiwać sie na leżaku i mieć wszystko w nosie ale .. cos
              za coś.
              • tacomabelle Re: ja odradzam 24.10.08, 10:46
                Zadza się, tylko ze decydujac się na tak daleki wyjazd z dzieckiem w
                tym wieku, robisz to przede wszstkim dla siebie. Nie oszukujmy się,
                takiemu maluchowy wszstko jedno czy jedzie nad Morze czerwone czy na
                agroturystykę w Bieszczady. A skoro jedziemny dla siebie, to
                jedziemy przede wszystkim po to aby samemu wypocząć. A z takim
                dzieckiem raczej nie wypoczniesz.

                Jak najbardziej jestem za tym aby jeżdzić z dziećmi, ale z dziećmi w
                takim, wieku, kiedy ryzyko zdrowotne jest juz mniejsze, maluch jest
                już w miarę samodzielny i potriafiący się świadomie cieszyć z morza,
                i rybek, a odpoczynek wakacyjny dotyczy wszystkich czlonków rodziny.

                Oczywiście są dzieci i dzieci, tak samo rodzice i rodzice. Ja jadąc
                po roku cieżkiej pracy na wakacje chcę po prostu także coś mieć z
                tych wakacji, a nie spędzić ich w 100% pod kątem troski o dziecko.

                Zupełnie inaczej się spędza wakacje kiedy dziecko ma 2,5-3 lata w
                porównaniu z rocznym czy kilkumiesięcznym.
    • asiorekmi Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 24.10.08, 09:45
      My byliśmy w drugiej połowie września z roczniakiem i czterolatką. To fakt, że
      jadąc z dziećmi człowiek nie może liczyć na błogie leniuchowanie na leżaku czy
      wieczorne szaleństwa, ale wyjazd zaliczam do bardzo udanych. Ciepełko, super
      warunki, dzieci od rana do wieczora mogły chlapać się w basenie czy morzu.
      Byliśmy w 5* hotelu w Makadi Bay jakieś 40 km od Hurghady. Warunki super, cisza
      spokój, wybierając hotel patrzyłam na to by w razie czego lekarz był na miejscu.
      Dla młodego wzięłam czajnik, kaszki i mleko dostawał na egipskiej przegotowanej
      mineralce. Do tego słoiczki z Polski. Podjadał też trochę w restauracji i nic mu
      nie było. Wieczorem zasypiał w wózku, a mu jeszcze mogliśmy posiedzieć z
      godzinkę czy dwie, porozmawiać, wypić drinka. Wybraliśmy się nawet na rejs
      statkiem na Giftun. Musisz sama zdecydować, bo Ty najlepiej znasz swoje dziecko
      i jego możliwości. Co do lotu samolotem to też sie trochę obawiałam, ale zarówno
      do jak i z lecieliśmy późnym wieczorem i młody smacznie spał na moich kolanach.
      Przy starcie i lądowaniu dawałam mu coś do picia i nie zauważyłam żadnych
      problemów związanych ze zmiana ciśnienia. Jeśli się zdecydujecie to zyczę
      udanych wakacji :)
      • lamciad Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 24.10.08, 10:09
        opisałam moje spostrzeżenia w osobnym wątku,ale rada to JECHAC
        JECHAC JECHAC i nie słuchać głupot.Matczyny instynkt raczej nie
        zawodzi,więc sama zdecyduj co dla Twojego dziecka będzie dobre.
        • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 10:52
          Wątpliwości już nie mam czy jechać;-) zresztą nie miałam od samego
          początku;-)
          lamciad czy możesz polecić hotel, w którym byliście? opisz
          pokrótce... Pozdrawiam!
    • taba18 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 13:12
      Skoro nie masz wątpliwości to mój post pewnie Cię nie odwiedzie od
      pomysłu wyjazdu do Egiptu, ale jednak napiszę...
      Byłam w marcu z 12-miesięczną córeczką. Hotel mocne 4 gwiazdki. Mała
      dostawała probiotyki, jadła tylko słoiczki i kaszki z polski, piła
      przegotowaną wode mineralną. I zachorowała. Mega biegunka i wymioty.
      Podawane leki zwracała, była w takim stanie, że nie mogła pić.
      Doszło do odwodnienia. Była w szpitalu, dostawała kroplówki.
      Koszmar, którego nikomu nie życzę. Lekarz powiedział, że to ameboza
      i do zarażenia moze dojść nawet przez kąpiel - ameba wnika do
      organzimu przez śluzówkę. Dodam, że lekarze nie byli zdziwieni, bo
      takich przypadków mają dużo...
      • papalaya Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 13:35
        Ryzyko zachorowania maluchów to jedna sprawa, faktycznie ja też nie
        rozumiem po co pchać się z tak małymi dziećmi w ten klimat i
        standardy, skoro dwa-trzy razy bliżej mozna znaleźć ciepłe morze i
        słońce w Włoszech, Grecji czy Chorwacji czyli w cywilizowanej
        Europie. Maluch i tak nie będzię kontemplowal piramid czy snorkowal
        na rafie, jemu wystarczy chlapanie się w brodziku i grzebanie w
        piachu. No ale potrzeby rodziców są ważniejsze...

        Inna sprawą jest to, ze dziecko w tym wieku jest ogromnie ruchliwe.
        Nie polezy już spokojnie przy cycu przysypiając co chwilę, tylko
        trzeba za niam zasuwać. Odpoczynek rodziców jest przy takim
        dzieciaku rzeczą mocno wątpliwą. trzeboa go stale pilnować, bo nie
        jest jeszcze na tyle duże aby rozumieć polecanie, jest też zbyt małe
        aby go zostawiać w mimiklubie z innymi dziećmi. Wieczorem też nie ma
        szansy na posiedzenie w ogrodzie przy barze z drinkiem. Trzeba
        pilnować małego. Ja zwykle rozwiązywalam ten problem elektryczną
        niańką. Nio ale to były male kameralne hoteliki gdzie zasięg 30 m do
        pokoju pozwalał stosować to urzadzenie. Przy egipskich hotelowych
        molochach, raczej nie będzie to dzialąc, o czym przekonali się
        znajomi, którzy mieli w lini prostej z pokoju do baru ponad 300 m.

        No ale jeśli ktoś chce spędzić wakacje w Egipcie pilnujac dzieciaka
        i biegając za nim, jego wybór...zawsze bedzie kilka fotek do
        wylansowania na naszej-klasie...
        • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 15:27
          ... > No ale jeśli ktoś chce spędzić wakacje w Egipcie pilnujac
          dzieciaka
          > i biegając za nim, jego wybór...zawsze bedzie kilka fotek do
          > wylansowania na naszej-klasie ...

          Nie rozumiem twojego toku myślenia... przecież jak ktoś ma dziecko
          to musi go pilnować wszędzie nie tylko na wakacjach! czy ty myślisz
          że w domu lub nad zimnym bałtykiem dzieciak jest spokojniejszy i
          bardziej odpoczniesz?? posiadanie dziecka to nie jest chwilowy
          kaprys i nie przejdzie szybko jak grypa. Czy po urodzeniu potomstwa
          jesteśmy skazani przez kilkanaście lat na siedzenie w domu i
          rezygnację z wszelkich wyjazdów... współczuje ludziom z takim
          podejściem do życia! i jeszcze raz powtarzam - dzieci to nie
          choroba !
          • des4 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 16:11
            viki0 napisała:

            >
            > Nie rozumiem twojego toku myślenia... przecież jak ktoś ma dziecko
            > to musi go pilnować wszędzie nie tylko na wakacjach! czy ty
            myślisz
            > że w domu lub nad zimnym bałtykiem dzieciak jest spokojniejszy i
            > bardziej odpoczniesz??

            Wszędzie bedziesz gonić za dzieckiem w tym wieku i nikt tu nie pisze
            o zimnym Bałtyku, bo jest sporo fajnych miejsc bliżej Polski, tylko
            po co wlec dzieciaka aż do Egiptu skoro ty nie odpoczniesz, ani on
            nie będzie sobie zdawał sprawy gdzie jest, wsyżej ci to napisali,
            nie złapalaś???

            posiadanie dziecka to nie jest chwilowy
            > kaprys i nie przejdzie szybko jak grypa. Czy po urodzeniu
            potomstwa
            > jesteśmy skazani przez kilkanaście lat na siedzenie w domu i
            > rezygnację z wszelkich wyjazdów... współczuje ludziom z takim
            > podejściem do życia! i jeszcze raz powtarzam - dzieci to nie
            > choroba !

            Ty jakaś kopnięta jesteś??? Dlaczego kilkanaście lat??? już 2-3
            letnie dziecko jest zupełnie inne - potrafi się samodzielnie bawić
            na plaży, także z innymi dziećmi, można je już zostawić w
            miniklubie, nie musisz targać słoiczków, rozumie polecenia, chociaż
            z ich wykonywaniem jest róznie.

            Dzieci to nie choroba, ale wyjazd jest po to aby i dziecko i rodzice
            mieli z niego jak najwięcej frajdy i aby i ini i ono odpoczęli. A ja
            na wlasnym doświadczeniu stwierdzam, że jadąc na wakacje z dzieckiem
            w tym wieku nie odpoczniesz, wolę więc jechać bliżej i bardziej
            cywilizowanie, a daleką wyprawę zostawić na czas kiedy i ja i
            dzieciak będziemy z niej się najbardziej cieszyć.
            • zla_wiedzma Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 16:20
              des4 napisał:

              > Ty jakaś kopnięta jesteś???
              A Ty nie jesteś ? Nie pojmujesz SZCZEŚLIWY RODZIC=SZCZEŚLIWE DZIECKO
              • papalaya Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 16:34
                zla_wiedzma napisała:

                > des4 napisał:
                >
                > > Ty jakaś kopnięta jesteś???
                > A Ty nie jesteś ? Nie pojmujesz SZCZEŚLIWY RODZIC=SZCZEŚLIWE
                DZIECKO

                w drugą stronę to nie działa??? 10-miesięczne dziecko jest
                szczęśliwe u babci w ogrodzie po jabłonką...czy i wtedy rodzic też
                ma być szcześliwy???? to po co aż do Egiptu??? co z tego że jestem
                szczęśliwa, skoro i zmęczona, to samo mogę sobie zafundować znacznie
                bliżej i za mniejszą kasę...
                • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 17:42
                  papalaya napisała:

                  > zla_wiedzma napisała:
                  >
                  > > des4 napisał:
                  > >
                  > > > Ty jakaś kopnięta jesteś???
                  > > A Ty nie jesteś ? Nie pojmujesz SZCZEŚLIWY RODZIC=SZCZEŚLIWE
                  > DZIECKO
                  >
                  > w drugą stronę to nie działa??? 10-miesięczne dziecko jest
                  > szczęśliwe u babci w ogrodzie po jabłonką...czy i wtedy rodzic też
                  > ma być szcześliwy???? to po co aż do Egiptu??? co z tego że jestem
                  > szczęśliwa, skoro i zmęczona, to samo mogę sobie zafundować
                  znacznie
                  > bliżej i za mniejszą kasę...


                  Jak masz babcie z ogrodem i jabłonką albo matkę która za ciebie
                  wychowuje dzieci to możesz skorzystać... ja niestety nie mam ani
                  takowej babci ani mamy która by mnie mogła wyręczyć - więc dla mnie
                  posiadanie dziecka to opieka nad nim 24 h na dobę i rzadna różnica
                  czy pojadę bliżej czy dalej... tak samo wypocznę. A skoro dzidzi i
                  tak obojętne gdzie będzie bo ważne że ze mną to czemu mam go nie
                  zabrać właśnie do Egiptu do hotelu 5* o dobrym standardzie?? ja nie
                  kojarzę wakacji ze spaniem do południa i przesiadywaniem w barach do
                  rana a dziecka nie mam zamiaru oddawać jak bagażu do przechowalni!
                  • zla_wiedzma Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 17:59
                    Może będę ciut bezczelna a co mi tam.
                    des4 stawiam że Ty własnie masz babcie nad morzem i zostawiasz
                    dzieci u niej na 2-3 mieś. Zapewne męczą Cie dzieci na "samotnych"
                    egzotycznych wyjazdach i dlatego jest taki a nie inny ton Twojej
                    wypowiedzi. Co do oddawania dzieci do miniklubu ... ale moje dziecko
                    woli spędzać czas z nami a my z nim. Poza tym nawet jak mu powiem ,
                    że ma np. nie wchodzić do głębokiego basenu to nie znaczy że z
                    ciekawość czy dziecięcej głupoty tego nie zrobi ! Niezależnie czy 6
                    lat czy 6 miesięcy tak samo go musisz pilnować, ba powiem wiecej
                    czasem tego starszego trzeba bardziej pilnować niż straszaka. Nie
                    mam babaci dzadka cioci wujka, którzy mi pomagają tak (dlatego może
                    łatwiej mi zrozumieć viki0). Łatwo nie jest ale wszystko ma swoje
                    plusy i minusy
                  • tacomabelle nie rozumiem dlaczego jesteś taka zacietrzewiona 29.10.08, 07:55
                    i przekręcasz wszystko co mówią inni???

                    Nie masz babci z ogódkiem? Ok, to można pojechać do fajnego
                    pensjonatu w górach. Klimat też inny.

                    Opieka 24h/dobe.? Fajnie, ale fajnie jest też nie utrudniać sobie
                    życia i samemu podłapać trochę relaksu i odpoczynku, bo żadna matka
                    cyborgiem nie jest.

                    Ktoś pisał o spaniu do południa w tym wątku? Albo o przesiadywaniu w
                    barach do rana? O jakichś przechowalniach? Widzę, że tworzysz dziwne
                    wizje na swój własny użytek.

                    Twoja wola, możesz jechać. Tylko, że z tego wyjazdu ani ty, ani
                    dziecko nic nie bedziecie mieli....
                    • zla_wiedzma Re: nie rozumiem dlaczego jesteś taka zacietrzewi 29.10.08, 09:58
                      Ja zacietrzewiona ? Ja przekręcam ? Tworze wizje powiadasz...
                      ciekawe co Ty tworzysz?
                      Fakt irytują mnie wypowiedzi, że "z dzieckiem to nie urlop" albo >
                      Twoja wola, możesz jechać. Tylko, że z tego wyjazdu ani ty, ani
                      > dziecko nic nie bedziecie mieli....
                      Nie tylko ja podróżuję z dzieckiem, jest wiele innych mam, które
                      robią to z powodzeniem. Zakładam, że viki0 zna swoje dziecko i wie
                      czy ono lubi podrózować i jak tę podróż znosi. Moj syn znosił lepiej
                      podrózowanie niż my dorośli wiec nie opowiadaj że nikt z tego nic
                      nie ma prócz udreki. Wiec jeśli możesz nie domonizuj bo nie jada w
                      środku lata, rodzice najlpeiej znają swoje dziecko a nie Ty. Nie ma
                      szablonu na dzieci wiec nie feruj wyroków, że urlop bedzie nie udany
                      i tylko tyle no i nie zacietrzewiaj się ;)
                      pozdrawiam
                      • tacomabelle Re: nie rozumiem dlaczego jesteś taka zacietrzewi 29.10.08, 10:18
                        To twój drugi nick viki? Po podniecenie i przekręcanie wytpowidzi
                        identyczne. Gdzie ja, albo ktoś inny podzielajacy moje zdanie
                        napisał ze taki wyjazd to sama udręka?

                        Napisałam, że jeśli ktoś chce jechać 3-4 tys. km tylko po to aby
                        ganiać za dzieciek, a samemu nie wypocząc, to moim Zdanie tkai
                        wyjazd mija się z celem, bo to smao mozna mieć za mniejsze pieniądze
                        bliżej domu i w bardziej cywilizowanym kraju. Napisałam też, że i
                        tak w końcu każdy wybierze sobie to co chce.

                        Nie pisalam też o jeździe w środku lata i temperaturach, tylko o tym
                        że takie dziecko wymaga z racji wieku wyjatkowej czujności o
                        mobilności. Być moze twoje dzieci siedziały w tym wieku grzecznie w
                        wózku, moje były za to arcyruchliwe i aktywne. Być może ty jesteś
                        Matką Polką i zworem poświęcenia macierzyńskiego. Ja nie, jesli jadę
                        gdzieś na wakacje, zwładszcz daleko, to ważne dla mnie jest aby
                        relaks i odpoczynek dotyczył nie tylko dzieci, ale i rodziców. Jeśli
                        się spełniasz i relaksujesz przy opiece nad dziećmi towoja sprawa i
                        chwala ci za to. Ja nie, moja praca jest dosyć ciężka...niektórych z
                        forum stać czasowo i finansowo na kilkukrotne wyjazdy, ja musze
                        pilnować interesu, więc jeśli już jadę, też chcę wypoczać.
                        • zla_wiedzma Re: nie rozumiem dlaczego jesteś taka zacietrzewi 29.10.08, 11:05
                          To jedno nas łaczy ja też jadę na wakacje po to by odpocząć
                          ewentualnie troche pozwiedzać. Wg Ciebie macierzyństwo to
                          poświęcenie ? Moje dziecko stety czy niestety nigdy nie należało do
                          nadmiernie spokojnych i tak zresztą jest do dziś (od samych narodzin
                          domagał sie "towarzystwa" i był zainteresowany światem-marzyłam by
                          pospał kiedy mi sie chce spać ale nie wiem czy raz tak sie
                          zdarzyło). Różnica polega na tym, ze ja czerpie wiele radosci z
                          macierzyństwa i opieka na ruchliwym malcem tez należy do tego
                          macierzyństwa. Ja również pracuję. Czy równie ciężko jak Ty nie
                          wiem. Zapewniam Cie, że lekko mi nie jest ale... Wyobraź sobie że
                          też bywam zmeczona. Dlaczego uparcie twierdzisz, że nie ma sensu
                          lecieć z dzieckiem 3 tyś. km. Podróż samolotem zajmuje ok 4
                          godz. ,zależy jeszcze skąd nad Bałtyk mimo znacznej róznicy
                          odległości ta podróz mi zajmuje więcej czy to samochodem o pociągu
                          nie wspomnę. viki nie leci chyba sama. Mogą na zmianę doglądać
                          malucha i to jest klucz do sukcesu. Zagorożenia sa wszędzie w
                          bardziej cywilizowanej Turcji czy Europie również. Jesteś uparta i
                          nadal twierdzisz, że na da sie wypocząć z dzieckiem. Twoja sparwa ja
                          nie będę Cie przekonywać bo to nie ma sensu. Masz prawo do własnego
                          zdania ja swojego i tak nie zmienię i kropka. Tyle pozdrawiam i
                          udanych wakacji życzę wg uznania pod jabłonką z dziećmi czy w
                          Egipcie bez dzieci. Twoje życie Twoja sparawa każdy robi wg uznania.
                          Tylko nie feruj ostatecznych wyroków że URLOP BEZ DZIECI. Ja nie
                          piszę, że każde dziecko nadaje sie na taką podróż. ROZSĄDEK po
                          drugie ROZSĄDEK i po trzecie znajomość własnego dziecka i napewno
                          urlop bedzie udany. Ja też byłam pełna obaw ale w sumie zawsze sie
                          troche boję jak to bedzie i czy bedzie ok. Nikt nie zagwarantuje ani
                          Tobie ani mnie ze na Rodos dzieciom nic nie bedzie. Nawet pod
                          jabłonką są zagrożenia ale nie da sie życ pod kloszem. Jeszcze rz
                          ROZSĄDEK I ZNAJOMOŚĆ DZIECKA = udany urlop
                          pozdrawiam nie taka zła wiedzma
                  • iberia.pl Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 30.10.08, 14:14
                    viki0 napisała:

                    > ja nie kojarzę wakacji ze spaniem do południa i przesiadywaniem w
                    barach do rana a dziecka nie mam zamiaru oddawać jak bagażu do
                    przechowalni!


                    czy wg Ciebie matka/rodzice, ktorzy zostawia dziecko na tydzien z
                    babcia a sami w tym czasie poleca do Hiszpanii czy Egiptu to wyrodni
                    rodzice, ktorzy babcie traktuja jak przechowalnie a dziecko jak
                    bagaz?
                    • des4 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 30.10.08, 18:49
                      iberia.pl napisała:

                      > viki0 napisała:
                      >
                      > > ja nie kojarzę wakacji ze spaniem do południa i przesiadywaniem
                      w
                      > barach do rana a dziecka nie mam zamiaru oddawać jak bagażu do
                      > przechowalni!

                      >
                      >
                      > czy wg Ciebie matka/rodzice, ktorzy zostawia dziecko na tydzien z
                      > babcia a sami w tym czasie poleca do Hiszpanii czy Egiptu to
                      wyrodni
                      > rodzice, ktorzy babcie traktuja jak przechowalnie a dziecko jak
                      > bagaz?
                      >
                      >



                      my tak robimy mniej więcej co dwa lata, latem wakacje z dzieciakami,
                      jesienią/zimą rozparcelowujemy towarzystwo po dziadkach, skaczemy
                      sobie gdzieś na tydzień we dwoje i jesteśmy niegrzeczni...;) w tym
                      roku Marsa al Alam za dwa tygodnie:)

                      polecam, wspaniałe dla higieny psychicznej i zacieśnienia więzow
                      małżeńskich...;)
                      • zla_wiedzma Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 31.10.08, 10:32
                        des4 napisał: > jesienią/zimą rozparcelowujemy towarzystwo po
                        dziadkach, skaczemy
                        > sobie gdzieś na tydzień we dwoje i jesteśmy niegrzeczni...;) w tym
                        > roku Marsa al Alam za dwa tygodnie:)
                        >
                        > polecam, wspaniałe dla higieny psychicznej i zacieśnienia więzow
                        > małżeńskich...;)

                        Tylko idzie o to, że nie każdy ma taki komfort ;) a urlop z
                        dzieckiem też może być przyjemny :)
                        • des4 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 31.10.08, 12:56
                          owszem urlop z dziećmi jest przyjemny, ale odpoczynek od dziatwy raz
                          na jakiś czas i wyjad we dwoje może być jeszcze
                          przyjemniejszy...oczywiście jeśli inne przyjemności brać pod uwagę...
                      • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 31.10.08, 22:25
                        a ile twoje dzieci mają lat? bo napewno nie np. 11- miesięcy... jak
                        towarzystwo starsze to pewnie chętnie zostaje z dziadkami i wtedy
                        popieram. Mój synek narazie za mały na rozłąkę z rodzicami, a nawet
                        gdyby nie był to i tak chciałabym zeby z nami też świat zwiedzał.
                    • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem...do viki0 31.10.08, 22:20
                      Trochę tak to odbieram.... przynajmniej do takiego momentu kiedy
                      dziecko podrośnie i samo zdecyduje że woli spędzić wakacje z
                      dziadkami a nie z rodzicami - wtedy to już jego swiadomy wybór.
                      Decydując się na macierzyństwo zdawałam sobię sprawę, że życie
                      zmieni się o 180 st i naprawdę nie brakuje mi chwil tylko we dwoje
                      bo we trójkę jest jeszcze fajniej;-) fakt jestem zmęczona ale
                      szczęśliwa.
            • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 17:26
              des4 napisał:

              > viki0 napisała:
              >
              > >
              > > Nie rozumiem twojego toku myślenia... przecież jak ktoś ma
              dziecko
              > > to musi go pilnować wszędzie nie tylko na wakacjach! czy ty
              > myślisz
              > > że w domu lub nad zimnym bałtykiem dzieciak jest spokojniejszy i
              > > bardziej odpoczniesz??
              >
              > Wszędzie bedziesz gonić za dzieckiem w tym wieku i nikt tu nie
              pisze
              > o zimnym Bałtyku, bo jest sporo fajnych miejsc bliżej Polski,
              tylko
              > po co wlec dzieciaka aż do Egiptu skoro ty nie odpoczniesz, ani on
              > nie będzie sobie zdawał sprawy gdzie jest, wsyżej ci to napisali,
              > nie złapalaś???
              >
              > posiadanie dziecka to nie jest chwilowy
              > > kaprys i nie przejdzie szybko jak grypa. Czy po urodzeniu
              > potomstwa
              > > jesteśmy skazani przez kilkanaście lat na siedzenie w domu i
              > > rezygnację z wszelkich wyjazdów... współczuje ludziom z takim
              > > podejściem do życia! i jeszcze raz powtarzam - dzieci to nie
              > > choroba !
              >
              > Ty jakaś kopnięta jesteś??? Dlaczego kilkanaście lat??? już 2-3
              > letnie dziecko jest zupełnie inne - potrafi się samodzielnie bawić
              > na plaży, także z innymi dziećmi, można je już zostawić w
              > miniklubie, nie musisz targać słoiczków, rozumie polecenia,
              chociaż
              > z ich wykonywaniem jest róznie.
              >
              > Dzieci to nie choroba, ale wyjazd jest po to aby i dziecko i
              rodzice
              > mieli z niego jak najwięcej frajdy i aby i ini i ono odpoczęli. A
              ja
              > na wlasnym doświadczeniu stwierdzam, że jadąc na wakacje z
              dzieckiem
              > w tym wieku nie odpoczniesz, wolę więc jechać bliżej i bardziej
              > cywilizowanie, a daleką wyprawę zostawić na czas kiedy i ja i
              > dzieciak będziemy z niej się najbardziej cieszyć.

              Walnięty to jesteś chyba ty i czytać nie umiesz!!! przeczytaj
              pierwszego posta: czy ja w ogóle zapytałam czy jechać z dzieckiem do
              egiptu???? nie... pytam tylko tych co byli gdzie/do jakiego hotelu
              pojechać!!! dużymi literami napisać??? żeby takie tumany jak ty
              zrozumiały i nie wp...y się nie tam gdzie trzeba!!!

              Ps. sorry pozostałym za ton wypowiedzi ale z niektórymi nie da się
              grzecznie...
        • zla_wiedzma Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 16:11
          papalaya napisała:
          > pilnować małego. Ja zwykle rozwiązywalam ten problem elektryczną
          > niańką. Nio ale to były male kameralne hoteliki gdzie zasięg 30 m
          do
          > pokoju pozwalał stosować to urzadzenie. Przy egipskich hotelowych
          > molochach, raczej nie będzie to dzialąc, o czym przekonali się
          > znajomi, którzy mieli w lini prostej z pokoju do baru ponad 300 m.
          >
          > No ale jeśli ktoś chce spędzić wakacje w Egipcie pilnujac
          dzieciaka
          > i biegając za nim, jego wybór...zawsze bedzie kilka fotek do
          > wylansowania na naszej-klasie...

          Wtrące swoje trzy grosze bo mnie irytują tego typu wypowiedzi,
          DZIECI to nie choroba !!! Jeżeli ktoś sie decyduje na wyjazd z
          dzieckiem nie chodzi mu w sensie stricte o wypoczynek (czyli spanie
          do 12-tej potem obiadek plaża piwko dyskoteka) chodzi o oderwanie
          sie od codzinności. Masz rację dla dziecka nie ma znaczenia gdzie
          jedzie (bynajmniej takiego malucha) ale czy to jest źle że rodzice
          chcą cos dla siebie zrobić ? A w domu co też "eketryczny pastuch" i
          spokój ? Meczarnia jest dla takich rodziców co to na 24h/24h
          pozostawiają dzieci z babciami ciotkami a potem na wyjeździe jest
          zderzenie z rzeczywistością. Widziałam takich kilka przypadków
          MASAKRA. A co tu mowa o jakimś lansowaniu ? Wiesz aż przykro sie
          czyta twoj post.
          pozdrawiam i więcej rozsądku życzę
          • zla_wiedzma ps. 28.10.08, 16:13
            a czy sądzisz papalaya, że 6-cio letniego dziecka nie trzeba
            pilnować ?
            • papalaya Re: ps. 28.10.08, 16:41
              zla_wiedzma napisała:

              > a czy sądzisz papalaya, że 6-cio letniego dziecka nie trzeba
              > pilnować ?


              trzeba, ale można je zostawić w mniniklubie, można mu powiedzieć,
              żeby nie robiło pewnych rzeczy, można je pilnować samemu leżąc na
              leżaku, można je zostawić bawiące się z innymi dziećmi, można jwe
              wziąć na snorkowanie, można je wziąc do piramid, co więcej będzie
              wiedziało o co chodzi i to pazmiętało...

              proste no nie???
              • viki0 Re: ps. 28.10.08, 17:53
                papalaya napisała:

                > zla_wiedzma napisała:
                >
                > > a czy sądzisz papalaya, że 6-cio letniego dziecka nie trzeba
                > > pilnować ?
                >
                >
                > trzeba, ale można je zostawić w mniniklubie, można mu powiedzieć,
                > żeby nie robiło pewnych rzeczy, można je pilnować samemu leżąc na
                > leżaku, można je zostawić bawiące się z innymi dziećmi, można jwe
                > wziąć na snorkowanie, można je wziąc do piramid, co więcej będzie
                > wiedziało o co chodzi i to pazmiętało...
                >
                > proste no nie???

                Jasne, że można... ale można też zabrać mniejszego malucha chociażby
                po to żeby zmienić klimat i otoczenie (to też daje relaks) a nie
                tylko po to by nic nie robić i leżeć plackiem. Można też pojechać
                drugi raz jak dziecko podrośnie i zabrać je na wspomniane wyżej
                atrakcje...
          • papalaya Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 16:38
            ty tyś jakaś z wirtualnej bajki jesteś, wiadomo, że dizeko to nie
            choroba, ale w tym wieku jest dośc absorbujące, na tyle aby
            nie "uszczęśliwiać" i rodziców dalekim wyjazdem tylko po to aby się
            nim non-stop zajmować...

            lans? bo to jest lans, najpierw MY, potem ewentualnie dziecko, bo
            taki wyjazd wyjazdem dla dziecka nie jest...

            dlaczego ty i tobie podobne operujecie wciąż ekstremami -
            kilkanaście lat bez wakacji, dzieci 24h/dobę a dziadkami - dla
            fanatyków wszystko jest czarno-białe...
          • iberia.pl Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 28.10.08, 17:28
            a ja mysle, ze kazda z Was ma troche racji.
            • aali-yah Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 29.10.08, 09:50
              Na samym początku chciałam wyrazić moje ubolewanie w kierunku ludzi,
              których poglądy sięgają wręcz już skrajności(nie mówiąc obraźliwie
              dna), traktując wyjazd rodzinny w katergoriach przymusu i męczarni.
              Pomijając wiek, jeżeli pojedzie się z dzieckiem, zamiast do Egiptu,
              tylko np. na agroturystykę to to znaczy, że mniej lub jakoś inaczej
              trzeba spełniać swoje obowiązki rodzicielskie i mniej się jest
              zmęczonym wieczorem? Każdy etap wiekowy jest charakterystyczny i bez
              znaczenia gdzie, tak samo wymagający poświęcenia. Strach przed
              ewentualnymi komplikacjami zdrowotnymi, przynajmniej w moim
              przypadku wcale nie jest mniejszy kiedy jedziemy na wakacje np do
              Chorwacji. Nie mam żadnej gwarancji zdrowego pobytu bez komplikacji
              wyjeżdżając gdziekolwiek, więc stres i obawy są te same.

              wracając do tematu postu, to śmiało polecam HOTEL HILTON DREAMS w
              Sharm el Sheikh-znajomi byli tam 4 razy i za każdym razem są bardzo
              zadowoleni, Dodam tylko, że w tym roku byli z 2 dzieci w wieku 5
              miesięcy i 4latka.
              Osobiście polecam hotel Albatros Palace Resort w Hurghadzie. Miejsce
              nowootwarte i godne polecenia. Więcej szczegółów na holidaycheck.pl
              W grdniu właśnie się tam wybieramy z 4letnim dzieckiem......i
              nie będę udawać, że się nie stresuje i nie martwie...bo oczywiście
              że się stresuję, rok temu byliśmy na wyspach kanaryjskich i tak samo
              byłam pełna obaw. Grunt to zdrowy rozsądek i przestrzeganie zasad
              ostrożności, z którymi wcześniej jako rodzice już się zaznajamiamy
              wybierając się do danego miejsca. A jak będzie w rzeczywistości
              okaże się na miejscu i bez sensu są wszelkie polemiki.
              • aali-yah Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 29.10.08, 11:39
                Zapomniałam wspomnieć, że hotel HILTON DREAMS jest usytuowany w
                Naama Bay i jest blisko `deptaków`, jedyne mały minus-na plażę
                trzeba przejść przez ulice, ale to w zasadzie nie problem.

                Hotel również cieszący się dobrą opinią to TROPICANA AZURE CLUB,
                Nabq Bay


                Gdybyście zdecydowali się na
                • monikakum Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 29.10.08, 23:03
                  Z wyjazdu wróciliśmy wczoraj, jesteśmy bardzo zadowoleni. Bylismy w
                  Sharm. Wypoczywaliśmy nad basenem tuż przy plaży, do morza
                  schodziliśmy na zmianę na snurkowanie. Mój synek skończył 10 mcy
                  własnie w Sharm. Jeśli masz jakieś pytania, pytaj.
                  • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 31.10.08, 22:46
                    Hej! czy w tym hotelu co byliście są jakieś udogodnienia dla dzieci
                    typu: łóżeczko turystyczne i krzesełka do karmienia? jak możesz to
                    opisz hotel: wady i zalety. Masz jakieś spostrzeżenia co do wyjazdu
                    z takim maluszkiem (coś wam się szczególnie przydało, albo czegoś
                    bardzo brakowało)?
                • viki0 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 31.10.08, 22:31
                  Dzięki za porady ;-) wkońcu jakaś konkretna odpowiedź... fajne te
                  hotele... Albatros fajnie się prezentuje i ceny nie są kosmiczne.
                  Pozdrawiam!
                  Ps. chyba nie dokończyłaś posta ;-)
    • july64 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 30.10.08, 13:22
      Palmyra 4* Egipt / Sharm El Sheikh
      Zakwaterowanie: pokoj 2-osobowy,
      Wyżywienie: All Inclusive
      Wylot: Katowice godz. 07:45
      Przylot: Sharm El Sheikh godz. 13:00
      Cena za osobę:2008 PLN
      10.03.2009 - 18.03.2009 (8 nocy)
      Razem cena z dzieckiem: 4016 PLN

      Położenie
      Obiekt usytuowany w zatoce Nabq Bay, ok. 250 m od morza. Prywatna plaża w zatoce
      Shark's Bay z rafą koralową, oddalona ok. 15 min od hotelu (leżaki, parasole i
      ręczniki oraz dowóz z hotelu są bezpłatne). Ok. 20 km do centrum Naama Bay (1
      raz w tygodniu bezpłatny bus do Naama Bay). Lotnisko ok. 7 km.
      Hotel
      Rozległy hotel należący do belgijskiej sieci The Three Corners Hotels & Resorts.
      Kompleks 5 budynków o niskiej zabudowie rozmieszczonych na całym terenie; 157
      pokoi typu standard i suite oraz pokoje rodzinne. Do dyspozycji gości: hol z
      recepcją 24 h i kantorem wymiany walut, sejf w recepcji (bezpłatnie),
      restauracja główna, restauracja á la carte "Chez Pascal" (dodatkowo płatna),
      lobby bar, bar przy basenie i na plaży, kawiarnia orientalna, taras słoneczny, 2
      duże baseny, basen dla dzieci (podgrzewany zimą), bezpłatne leżaki, parasole i
      ręczniki przy basenach, dyskoteka "Ali Baba", sklepy z pamiątkami, kącik
      internetowy, pralnia, parking. Kategoria lokalna: 4*
      Pokoje
      Funkcjonalnie urządzone pokoje 2-os. (możliwość podwójnej dostawki).
      Indywidualnie sterowana klimatyzacja, telefon, TV-SAT, radio, minibar, łazienka
      z prysznicem, WC, suszarka do włosów, balkon lub taras.
      Wyżywienie

      Sharm Cliff 4* Egipt / Sharm El Sheikh
      Zakwaterowanie: pokoj 2-osobowy,
      Wyżywienie: All Inclusive
      Wylot: Katowice godz. 07:45
      Przylot: Sharm El Sheikh godz. 13:00
      Cena za osobę: 2027 PLN
      10.03.2009 - 18.03.2009 (8 nocy)
      Razem z dzieckiem: 4054 PLN

      Położenie
      Hotel położony jest niedaleko zatoki Naama Bay, w odległości ok. 600 m od
      centrum miasta i promenady. Prywatna piaszczysta plaża znajduje się w odległości
      ok. 5 min drogi od hotelu, zejście z niewielkiego wzgórza (leżaki, parasole
      bezpłatne). W określonych godzinach hotel oferuje również darmowy bus do plaży.
      Lotnisko ok. 15 km.
      Hotel
      Obiekt stanowi część kompleksu Sharm Holiday, składa się z budynku głównego i
      2-piętrowych bungalowów. 211 pokoi typu standard, 12 pokoi typu suite. Do
      dyspozycji gości: recepcja z kantorem wymiany walut, lobby bar, restauracja
      główna, restauracja z tarasem, oferująca owoce morza, kawiarnia orientalna, bar
      przy basenie oraz na plaży, 2 duże baseny (1 podgrzewany zimą) z wydzieloną
      częścią dla dzieci, bezpłatne leżaki i parasole przy basenach, sklep z
      pamiątkami, kawiarenka internetowa, lekarz na telefon, parking. Ponadto goście
      hotelu Sharm Cliff mogą korzystać z rozrywek hotelu Sharm Holiday. Kategoria
      lokalna: 4*
      Pokoje
      Komfortowo umeblowane pokoje 2-os. (możliwość podwójnej dostawki). Indywidualnie
      sterowana klimatyzacja, telefon, TV-SAT, mini-bar, sejf, łazienka z prysznicem
      lub wanną, WC, suszarka do włosów, balkon lub taras. Część pokoi z widokiem na
      morze.
      Wyżywienie
      All Inclusive.
      - Śniadanie, lunch, kolacja w formie bufetu (7
      00-10:00; 13:00-15:00; 19:00-22:00)
      - lekkie przekąski w barze przy basenie (17
      00-18:30)
      - Popołudniowa kawa, herbata, napoje chłodzące
      - lokalne napoje alkoholowe i bezalkoholowe w wyznaczonych barach (10
      00-23:00)
      Sport i rozrywka
      Bezpłatnie: 2 baseny, siatkówka plażowa, aerobik, program animacyjny, występy
      folklorystyczne, dyskoteka w hotelu Sharm Holiday. Odpłatnie: nurkowanie i
      sporty wodne na plaży. Dodatkowo goście hotelu Sharm Cliff mogą korzystać z
      centrum fitness (sauna, łaźnia turecka, jacuzzi, siłownia, masaże), kortu
      tenisowego, boiska do squash'a w hotelu Sharm Holiday (dodatkowo płatne).
      Dla dzieci
      Bezpłatne łóżeczka dla niemowląt, wydzielony brodzik, plac zabaw, program
      animacyjny, opiekunka (odpłatnie).
      Bliskość rafy koralowej gwarantuje moc wrażeń i aktywny wypoczynek.


      St.george 4* Egipt / Sharm El Sheikh
      Zakwaterowanie: pokoj 2-osobowy,
      Wyżywienie: All Inclusive
      Wylot: Katowice godz. 07:45
      Przylot: Sharm El Sheikh godz. 13:00
      Cena za osobę od: 2027 PLN
      Razem z dzieckiem: 4054 PLM
      10.03.2009 - 18.03.2009 (8 nocy)
      Położenie
      Hotel w rejonie Ras-Um-Sid (Hadaba), pomiędzy Naama Bay i oddaloną o ok. 3 km
      starą częścią miasta - Sharm El Maya. Do centrum Naama Bay kursuje bezpłatny
      bus. Plaża z dostępem do rafy koralowej znajduje się w starej części Sharm El
      Sheikh ok. 2 km (leżaki, parasole i ręczniki bezpłatne), transport z hotelu
      bezpłatnym busem (ok. 5 min); druga plaża jest płatna - 40 LE. Lotnisko ok. 18 km.
      Hotel
      Dwupoziomowy kompleks otwarty w 2005 r., należący do belgijskiej sieci The Three
      Corners Hotels & Resorts. 262 pokoje standardowe, w tym również dla osób
      niepełnosprawnych. Część pokoi posiada aneks kuchenny. Do dyspozycji gości:
      recepcja 24 h, sejf, kącik internetowy (odpłatnie), restauracja główna, 2
    • july64 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 30.10.08, 13:22
      oczywiście www.ostatniemiejsca.pl

      tel. 602-150-205
      • kokosowo3 A my jedziemy bez syna... 23.11.08, 19:58
        Kochane Mamy! Każda z Was ma trochę racji ale my zdecydowaliśmy się
        na wyjazd bez 15-miesięcznego syna. Mam z tego powodu ogromne
        wyrzuty sumienia ale... Chcemy spędzić z mężem uroczy tydzień,
        poświęcając czas tylko sobie nie biegając za naszym szkrabem! To
        prawda co pisze większość mam-wyjazd z tak małym dzieckiem to zero
        leniuchowana! Zostawiamy go u dziadków i mam nadzieję że będzie mu
        dobrze! Boję się że będzie tęsknił i płakał :-(
      • sprezynka777 Re: Z 10-miesięcznym dzieckiem... 04.12.08, 14:43
        My bliśmy rok temu w syczniu z 9-miesieczną cora w hotelu Hilton
        Long Berach w Hurghadzie. Obszerniej opisałam wyjazd z maluchem na
        forum wakacje.pl (sprezynka). We wrzesniu polecielismy z 1,5roczna
        w Turcji. Przy zachowaniu środków ostrożności może to być super
        urlop.
Pełna wersja