Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totalna

20.10.08, 09:03
KLAPA. Co do opieki rezydentek to naprawdę wielki pozytyw. Miałam tę
nieprzyjemność, że mi sie dziecie rozchrowało i konieczna była
wizyta u lekarza. Reakcja rezydentek NATYCHMIASTOWA (dosłownie).
Organizacja wycieczek tez na 5+. Przewodnicy bardzo symaptyczni, ale
niestety nie "mówiący po polsku". Z małym zakresem wiedzy, a
szkoda... Rozłożyli mnie na łopatki stwierdzeniem ze do piramid nie
warto wchodzić, do mumi i innych też nie warto jedynie co warto to
kupić płytę za 15$ (akurat tego naprawdę nie warto bo to prezentacja
power point-sama sobie winna jestem bo czytałam, ze nie warto).
Ciekawe po co lecieć 3 tyś. km czy ile tam jak nic nie warto ? ;).
Szkoda, że takie biuro jak Scan=Tui nie ma naprawdę dobrego
przewodnika. Dla porównania chwilę staliśmy przy grupie z Eximu i tu
zupełnie inna bajka.. Ciekawa jestem jakie są wasze wrażenia ?
    • imka.allegro Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 20.10.08, 09:21
      A ja akurat bardzo mile wspominam Ashrafa, TUI-owego przewodnika (i jednocześnie
      tłumacza, opiekuna i niańkę ;) na sześciodniowym rejsie po Nilu. Polszczyzna
      może nie nieskazitelna, ale zero kłopotów ze zrozumieniem i komunikacją, wiedza
      egiptologiczna odpowiednia, zaangażowanie w opiekę nad grupą bez zarzutu.
      Widać zależy od tego, na kogo się trafi :)

      Imka
    • zla_wiedzma Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 20.10.08, 09:32
      o to miło słyszeć, bo następny Egipt to rejs po Nilu, to już nie
      idzie o nieskazitelność polskiego ;) ale o wiedzę w przypadku
      Aleksandra, Adama (to ich polskie imiona ;)) niestety ..... sama
      sympatia nie wystarczy
      • imka.allegro Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 20.10.08, 11:48
        Wiedzę Ashrafa oceniam na co najmniej wystarczającą (ponoć studiował egiptologię ;)
        Natomiast nie ukrywam, że czasami też prezentował podejście w stylu 'nie warto'.
        Nie warto było jego zdaniem wychodzić do Esny, nie warto było iść do Muzeum
        Luksorskiego (obu tych rzeczy nie było w programie).
        Niemniej jednak, ponieważ bardzo chcieliśmy do tego muzeum trafić, to pamiętał o
        tym i w odpowiedniej chwili zatrzymał konwój dorożek przed Muzeum podczas
        objazdu Luksoru i przyleciał nas wysadzić ;)
        Do muzeum i tak byśmy trafili, ale dla mnie w tym momencie liczył się fakt, że
        pamiętał o naszej zachciance :)
        A czy warto czy nie - kwestia dyskusyjna. Oczywiście porównywał z Muzeum
        Kairskim, gdzie ekspozycja jest bez porównania bogatsza. Natomiast ja się bedę
        upierać że warto zajrzeć i do Muzeum Luksorskiego.

        Imka



    • asik801 Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 20.10.08, 14:12
      No ja się z tym stwierdzeniem nie zgodzę:)
      Bylam z TUI w Egipcie, Turcji.... przewodnicy super:) Przewodnik w
      Egipcie przy wycieczce do Kairu z Hurghady- Osama- super się
      orientował i nawet dobrze mówił po polsku:) W Turcji to już wogole
      rewelacja- przewodnikiem był Farouk ( nie wiem czy dobrze napisałam)-
      osoba która współpracuje przy robieniu programów np. o Istanbule z
      NBC. Też nawet dobrze mówił po polsku...ewentualnie jak jakieś
      słówko było za trudne to poprawiała go rezydentka TUI która była
      jako pilot.
      Tak więc w obu przypadkach byłam bardzo zadowolona.
      • w-iki Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 22.10.08, 19:14
        Fakt, że nie zawsze przewodnikami są Polacy jest dla mnie plusem. Kiedy gdzieś jadę, lubię patrzeć, jak ludzie żyją, rozmawiają, gestykulują, myślą... chyba o to w podróżowaniu chodzi :)
        • zla_wiedzma Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 22.10.08, 20:53
          Pewnie, że fajnie jak "tubylec" jest przewodnikiem, bo wtedy napewno
          można dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy np. dotyczących kultury
          danego karju. W moim przypadku akurat tak nie było. Byli bardzo
          sympatyczni ale dowcipy o teściowych czy o Polkach mało mnie
          intersowały w starozytnym Egipcie ;). Nie kwestionuję "fachowości" w
          innych krajach bo ze Scanem byłam pierwszy raz..Te wycieczki,
          które "zaliczyłam" z rodzinką jesli chodzi o przewodników jak już
          pisałam średnio udane. Reszta na 5+
          • w-iki Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 26.10.08, 10:03
            Faktycznie :) nie tylko obeznanie z tematem, ale i poczucie humoru bywa inne u obcokrajowców. To też ma swój urok, jedank i ja nie zawsze potrafię się w takich żartach odnaleźć.
      • petronellla Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 22.10.08, 22:31
        Ja tez bylam z TUI na wycieczce w Kairze i tez mialam przewodnika o
        imieniu Ossama. Jesli rozmawiamy o tej samej osobie, to ja sie nie
        zgodze, ze on jest dobrym przewodnikiem. Ossama polska przewodnika
        po Cairo to byla dla mnie zmora tej wycieczki. Dostalismy poltorej
        godziny czasu wolnego pod piramidami, a trzydziesci minut w Muzeum.
        Ossama polska przewodnika po Cairo oswiadczyla, ze studiuje
        archeologie, ale niestety nie wykazal sie swoja wiedza, nie byl w
        stanie odpowiedziec na zadne nasze pytanie. Podobnie bylo w Muzeum-
        wy mata 30 minuta, ja nie widziec, czego wy chciec zobaczyc, wy
        szukac, 30 minuta, zbiorka na dwor.
        Bylam za to na fakultetywnej z Eximem i wrocilam zachwycona.
        Oprowadzal nas po Luksorze przemily dziadek-Polak. Uroczy,
        kompetentny, a do tego przesympatyczny.
        • asik801 Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 23.10.08, 14:14

          To musimy mówić chyba o zupełnie dwóch różnych osobach. Ten Ossama,
          który nam opowiadał o Kairze może nie władał super poprawną
          polszczyzną, ale naprawdę wiedze umiał przekazać. Pod piramidami
          mieliśmy stwierdzilabym nawet za mało czasu wolnego bo ja moglabym
          tam sobie jeszcze co nie co pooglądać. Opowiedział nam o piramidach
          itp. Odpowiadal na nasze pytania. W autokarze zanim podjechaliśmy
          pod piramidy już nas wprowadzał w starożytny Egipt. W Muzeum
          Kairskim też uważam ze mogłoby być dużo wiecej czasu- ale ja to bym
          chciała dokładnie wszystko obejrzeć poczytać itp. Natomist
          chodziliśmy po muzeum dobre 2 godzinki, zwiedziliśmy salę mumii,
          opowiadała nam o eksponatach... historię. Więc ja nie mogę narzekać.
          Opowiadal nam o życiu egipcjan, obyczajach itp.
          Więc pewnie to była inna osoba- u nich co drugi to ma to samo imię:)
          Jednak przewodnik TUI po Efezie- bezkonkurencyjny!!! Ten człowiek (
          Farouk) tłumaczył nam nawet znaczenia wzorów na kolumnach,
          historię... takiej pasji i zaangażowania w swoją pracę nigdy
          wcześniej nie widziałam :)))
    • tissot32 Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 23.10.08, 12:17
      Byłem we wrześniu na 7-dniowym rejsie po Nilu z TUI/Scanem.
      Przewodnik był niestety najgorszym elementem tej imprezy. Statek i
      program były jak dla mnie adekwatne do zapłaconej ceny, ale Ahmed,
      bo tak zwał się nasz przewodnik, zupełnie do niej nie przystawał.
      Słaby polski, kiepska wiedza z zakresu historii i sposób jej
      przekazywania, lenistwo oraz notoryczne spóźnienia - to jego znaki
      firmowe. To nie powinno przytrafić się w żadnym biurze podróży, a
      tym bardziej takim, gdzie klient płacąc słono (np. 95 EUR za Abu
      Simbel) oczekuje wysokiego poziomu obsługi.
      • zla_wiedzma Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 23.10.08, 12:41
        Ja sie tak zastanawiam...czy nie napisać choćby emaila do centrali
        (być może "zleją"), bo w sumie organizacja jest dobra, opieka
        rezydentów sprawna a przewodnicy ? Jak przewodnik po muzeum może sie
        upierac ze maska Tutanhamona waży 121kg (taki banalny przykład) gdy
        opisana jest że ok. 11.
    • lukasz.ladon Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 23.10.08, 14:16
      Ja mam odmienne spostrzeżenia na ten temat. Byłem w tym roku ze
      Scanem w Hurgadzie, wykupiliśmy 2 wycieczki: do Kairu i do Luksoru.
      Na obu przewodnikami byli Egipcjanie którzy mówili po polsku, ze
      śmiesznym akcentem ale dało się zrozumieć. Fajne było m.in. to, że
      oprócz informacji typowo przewodnikowych o obiektach które
      zwiedzaliśmy, przewodnicy nie żałowali nam informacji o np.
      współczesnych aspektach życia w Egipcie, kulturze, polityce itp.

    • sanpja Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 08:12
      O ile się dobrze orientuje to Scan nie ma swoich przewodników (chyba
      że zmieniło się to w tym roku). Tylko wynajmują firmę która ma
      przewodników mówiących po polsku. Ci sami przewodnicy mogą za chwilę
      pojechać z Eximem czy Triadą.
      Niezadowolenie trzeba zgłaszać od razu rezydentowi a ten jeśli jest
      w porządku zgłosi to w firmie która organizuje wycieczki. I taki
      przewodnik może więcej już nie jeździć jako przewodnik tylko np.
      opiekun grupy dowożący ją do Kairu a tam dołączy przewodnik.
      My tak mieliśmy właśnie.
      • sanpja Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 08:15
        Napisałam Scan ale chodzi też o TUI.
      • lukasz.ladon Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 09:30
        No dokładnie tak to wygląda, dopiero w Kairze czy Luksorze dosiadł
        się właściwy przewodnik, a wcześniej opiekował się z nami jakis
        Ahmed który po Polsku coś tam mówił, ale słabo, za to sami
        przewodnicy super :)
        • zla_wiedzma Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 09:58
          Fakt nie wpadłam na to by złosić to rezydentce (chyba dlaetgo, że
          nie sądziłam iż coś to zmieni), pilot a przewodnik to dwie rózne
          sprawy, no cóż każdy ma inne doświadczenia ale jak widać nie jestem
          odosobniona w swoich odczuciach
          • petronellla Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 10:55
            Ja rozmawialam po wycieczce z rezydentka, ktora mi powiedziala, ze
            przeciez wiekszosc sie nie skarzy i ze skontaktuje sie z pilotem
            wycieczki. I co to da? Koles wiecej na gadu-gadu posiedzi ze
            swoja "polska-przyszla-zona" i nauczy sie nowych slowek?
            Wspominalam o tym tez w biurze TUI i uslyszalam, ze przekaza
            centrali. Co z tym zrobili- ja sie tylko domyslam....
            • sanpja Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 24.10.08, 11:52
              No widzisz, większość nie mówi o tym rezydentowi bo nie wiem o tym
              albo myśli że to nic nie da.
              Ja niby jestem doświadczona w zorganizowanych wyjazdach
              zagranicznych a w tym roku sama dałam się nabić Neckermanowi w
              bambuko.
              • w-iki Re: Przewodnicy Tui, Scan Holiday dla mnie totaln 26.10.08, 10:07
                Staram sie zgłaszać takie uchybienia, jeśli są... i chyba czasami to działa, jeśli jest więcej niezadowolonych osób. Ale zeby nie robic z siebie zrzedy, to powiem, ze pare razy napisalem tez maile chwalace obsluge w roznych miejscach. Grunt, to utrzymanie rownowagi :)
    • janan2 Wielka improwizacja i klapa.Przewodnicy egipscy 26.10.08, 11:42
      Ale czym bardziej"rasowe" biuro typu Triada czy Kopernik tym gorzej.Podzielam
      poglądy założyciela i większości wypowiadających się na tym wątku co do
      przewodników.Całkowity brak profesjonalizmu,znajomości przedmiotu czy
      historii.Lapsusy językowe,różne przekłamania,tendencja do wyolbrzymiania czy
      marniutkie umiejętności językowe.To norma.Obserwowałem to nieco z boku w
      Kairze.Byłem indywidualnie i mogłem obserwować ten tabun różnych grup pędzonych
      na akord po np. muzeum.Głównym zajęciem tych "przewodników"wydaje się handel
      wydmuszkami, kartuszami lub innym badziewiem.Z takie pieniądze to zasługują co
      najwyżej na kopa w d...ę.Godzina zwiedzania muzeum i dwie na zewnątrz na
      handel.Zgroza.Pod piramidami wielbłąd i handel ważniejszy od samych piramid.W
      świątyniach np.koptyjskiej brak jakiegokolwiek szacunku dla obrządku.Nawet
      ceremonii pogrzebowej nie potrafili uszanować pędząc tabuny zwiedzających po 5
      minut na obiekt.O samych zabytkach nie wspominając.No może poza jednym
      wyjątkiem.Meczetów.Tam zamiast podziwiać architekturę trzeba pilnie i długo
      wysłuchiwać zasad ich religii.Wszędzie dodatkowo znajomi lub rodzina królika
      powiązani z przewodnikami.W Luksorze to już plaga z naganiaczami i bakszyszem w
      każdym miejscu.Przewodnik zazwyczaj się zmywa,a tam w każdym zaułku czyha
      tamtejszy menel czy nie wiem dotąd kto;no i zaprasza nie za darmo-zwiedzać,bez
      słów w ludzkim języku.I jeszcze jąkały potrafią się chwalić jakie to one
      "uczone" w instytucie polskim w Kairze z zasobem koło 1000 słów,no i z
      przewodnikiem w ręku po zabytkach.Jak coś nie wie to doczyta,ale zazwyczaj pędzi
      dalej bo nie rozumie o co pytają.Lepiej poczytać wyjaśnienia.Są po niemiecku
      angielsku czy cyrylicą.To bardziej wiarygodne,jak nie do końca się wie gdzie się
      jedzie i co zwiedza.A wszystko wzięło sie z prozaicznej sprawy.Drążyłem
      temat.Wyjaśnienie?Nie będzie pracował polski przewodnik bo u nas tuziemcy nie
      mają zajęcia.Należy się uczyć języków i rugować cudzoziemskich pracowników.Poza
      tym ci nigdy do końca nie wiadomo o czym mówią,a to grożne.Mniejsza o
      profesjonalizm,grunt aby były dochody z tej turystyki.To raczej krótka
      perspektywa,ale to ich problem.Byłem pod "wrażeniem" takiej opcji.Dobrze że się
      nie załapałem i tylko obserwowałem licząc wyłącznie na samych siebie.Zenada.A
      zwiedziłem dużo od tamy,począwszy do Kairu głównie bez przewodników poza
      pierwszym etapem do Luksoru w czerwcu.Czym tańsze biuro tym gorszy przewodnik.To
      zasada.Rezydent do niczego nie był mi potrzebny,co najwyżej mogła go boleć głowa
      od nadmiernego znikania.
      • sanpja Re: Wielka improwizacja i klapa.Przewodnicy egips 26.10.08, 14:04
        Akurat ja miałam to szczęście, że w Kairze trafiłam na świetnego przewodnika ,
        miał na imię Hani i bardzo dobrze mówił po polsku, miał świetną wiedzę.
        Jednak prawdą jest, że zainteresowany był sprzedażą kartuszy czy namawiał do
        przejażdżki wielbłądem pod piramidami.
        Jednak nie robił tego zbyt nachalnie. Szczerze mówiąc nawet gdy dał nam wolny
        czas my nadal go obstąpiliśmy i chodził z nami. Pojechał również z nami w dwa
        miejsca, które wcale nie były w planie wycieczki.
        Podziękowaliśmy mu za to i poskładaliśmy się dla niego i dla kierowcy.
        Nie było nikogo w autobusie kto nie dałby kilku funtów.
        Byliśmy nim zachwyceni. Niestety ten przewodnik, był z nami tylko w Kairze a do
        i z Kairu jechał z nami opiekun/pilot, który bardzo kiepsko mówił po polsku.
        Wykupując wycieczkę do Luksoru zastrzegliśmy sobie, że chcemy dobrze mówiącego
        po polsku i z dobrą wiedzą przewodnika. Byliśmy w tej dobrej sytuacji iż
        wykupiliśmy sobie wycieczkę indywidualną na dwa dni tylko dla 8 osób ( 2 rodzin)
        . Dostaliśmy świetnego przewodnika który dobrze mówił w naszym języku - później
        okazało się że kiedyś był w Polsce i ma żonę Polkę.
        Od razu powiedzieliśmy mu że nie jesteśmy zainteresowani kupowaniem nic nie
        wartych pseudo pamiątek i uszanował nasze życzenie. Kilka razy zapytał czy
        chcemy kupić to lub tamto ale gdy widział że nie jesteśmy zainteresowani nie
        nalegał.
        Również zwiedziliśmy z nim nie tylko to co było w programie i również później
        podziękowaliśmy zarówno jemu jak i kierowcy.
        Mi się udało, ale widziałam jakich przewodników miały inne grupy i wierzę, że
        możecie być niezadowoleni. My też mieliśmy takiego na objazdówce, że "pożal się
        Panie Boże".
        Ale powiem tak - w Tunezji miałam taką przewodniczkę Polkę że wolałabym chyba
        zwiedzać sama lub mieć niedouczonego egipcjanina.
        • janan2 Re: Wielka improwizacja i klapa.Przewodnicy egips 26.10.08, 14:57

          > Byliśmy nim zachwyceni. Niestety ten przewodnik, był z nami tylko w Kairze a do
          > i z Kairu jechał z nami opiekun/pilot, który bardzo kiepsko mówił po polsku.
          > Wykupując wycieczkę do Luksoru zastrzegliśmy sobie, że chcemy dobrze mówiącego
          > po polsku i z dobrą wiedzą przewodnika. Byliśmy w tej dobrej sytuacji iż
          > wykupiliśmy sobie wycieczkę indywidualną na dwa dni tylko dla 8 osób ( 2 rodzin
          > )
          > . Dostaliśmy świetnego przewodnika który dobrze mówił w naszym języku - później
          > okazało się że kiedyś był w Polsce i ma żonę Polkę.
          > Od razu powiedzieliśmy mu że nie jesteśmy zainteresowani kupowaniem nic nie
          > wartych pseudo pamiątek i uszanował nasze życzenie. Kilka razy zapytał czy
          > chcemy kupić to lub tamto ale gdy widział że nie jesteśmy zainteresowani nie
          > nalegał.
          > Również zwiedziliśmy z nim nie tylko to co było w programie i również później
          > podziękowaliśmy zarówno jemu jak i kierowcy.
          > Mi się udało, ale widziałam jakich przewodników miały inne grupy i wierzę, że
          > możecie być niezadowoleni. My też mieliśmy takiego na objazdówce, że "pożal się
          > Panie Boże".Ale to inna bajka.Widocznie wiedzieliście przedtem o
          obyczajach.Nie wolno wrzucać wszystkich do jednego wora.Bywają
          dobrzy,szczególnie ci co byli w Polsce lub mają z nią powiązania.Trochę
          przegiąłem,al dużo zależy od biura no i te 30 przewodników jest na poprawnym
          poziomie tak na "oko".Reszta niestety nie.Takim nie żal dać zwyczajowego
          bakszyszu na pożegnanie.Ale masówka ma tych gorszych.Byleby szybko i byle
          jak.Dziwi więc wyciąganie ręki po bakszysz który i tak jest wliczony do
          fakultetu i to bez wiedzy zainteresowanych.Dotyczy to też kierowcy.Też mieliśmy
          przewodnika.Ale w mieście umarłych.Miał wątpliwości,ale był,nawet dobrze znał
          temat architektury,czasu budowy,stylu czy kto był jej "właścicielem.Bo to nas
          interesowało,pięknie choć chyba niebezpiecznie po przekroczeniu akweduktu.Tam
          dopiero są perełki i stylu i piękna.Warto było,ale to nie dla turystów.Ale to
          zamknięta enklawa i mimo że cmentarna prawie w całości zamieszkała włącznie z
          pałacykami-grobowcami które sa niszczone przez "mieszkańców".Dlatego uśrednianie
          wszystkich przewodników egipskich to może być i chyba jest obrazą dla tych
          lepszych.Ale to loteria na kogo trafi i chyba zależy wyłącznie od
          organizatora.Nawet ten przewodnik z tego co widziałem nie jedzie autobusem tylko
          dochodzi po przyjeżdzie do Kairu.Więc powinni wynajmować takich co coś wiedzą no
          i mówią.Widocznie to kwestia ceny.
          • petronellla Re: Wielka improwizacja i klapa.Przewodnicy egips 26.10.08, 20:24
            Nasunal mi sie jeszcze jeden problem- fakultet do Jerozolimy, ale
            tym razem chodzi mi tez o zachowanie turystow. Ja zauwazylam, ze
            wiekszosc osob myli wycieczke z pielgrzymka. Bylam chyba z Itaka,
            oprowadzal nas Abram- dla mnie wzorcowy pilot i rozpetala sie niezla
            awnatura, gdyz mielismy 2 godziny opoznienia, a czesc osob
            postanowila skorzystac z propozycji polskiego ksiedza i udac sie na
            msze. Dalsze zwiedzanie, w tym Sciana Placu zawisly na wlosku. I tu
            punkt dla Abrama- zdecydowal sie realizowac program mimo wielu
            glosow sprzeciwu.
Pełna wersja