evelinkam
29.12.08, 18:06
ALFA STAR NIGDY WIĘCEJ!!! Byłam z rodzicami na objazdówce w październiku 2008
"Egipt od A do Z 4 – 14 dni". Za pieniądze, które zapłaciliśmy powinien być
zapewniony dobry standard. Natomiast przeżyliśmy pod koniec koszmar. Pomimo
opcji all inclusive i wszystkich dodatkowych opłat nie zwrócono uwagi na nasze
skargi. Przy tym chciałabym zwrócić uwagę, iż część objazdowa na statku
podczas rejsu po Nilu była wspaniała dzięki rewelacyjnemu przewodnikowi
Haniemu, który swoimi opowieściami umilał nam czas, czego nie można powiedzieć
o rezydentce w Sharm.
Krótki opis może przybliżyć "przygodę z Alfastar".
1. Opis naszym zdaniem niezgodnych z umową zdarzeń:
Wg informacji mailowej przedstawiciela AlfaStar w Szczecinie – oferty
katalogowej w dokupiliśmy 1 tydzień w wybranym hotelu czyli w
czterosłoneczkowym SeaGull (str.69 katalogu) w Hurghadzie płacąc dodatkowo
3x320zł.
dzień 1, 2 - We wcześniej wybranym hotelu SeaGull (nowym) dostaliśmy 3 łóżkowy
pokój od ulicy. Mając możliwość wykupienia różnych wycieczek wybraliśmy
nurkowanie po powrocie z objazdu po Egipcie. Zapłaciliśmy za to 2x50USD
nurkowanie do10m głębokości i 1x25USD tylko za pobyt na statku. Niestety
popełniliśmy błąd, biorąc za dobrą monetę zapewnienia przedstawiciela Alfa
Star w Hurghadzie, że na pewno wrócimy w wyznaczonym czasie.
dzień 3 - Po zwiedzaniu Luksoru zostajemy zaprowadzeni na obiad do
restauracji, gdzie jedzenie jest okropne. Wieczorem okrętujemy na statek
Solaris z trzema pokładami pasażerskim – jak się później okazało jedną z
wolniejszych jednostek. Mamy problemy z kabiną. Kabina jest przygotowana dla 2
osób. Dostawka – ławeczka w kabinie jest bardzo krótka. Nie mieściłam się na
niej i musiałam zamienić się z mamą łóżkami. Dopiero po interwencjach pojawiła
się dodatkowa pościel, ręczniki dla 3 osoby.
dzień 8 –Wieczorem lądujemy w hotelu Middle East Hotel -
www.middleeasthotel.com.eg/ Wszystko niby jest jak w galerii
internetowej. ALE –
Brak trzeciego łóżka, po interwencji przynoszą nam stare łóżko polowe. Gdy na
to się nie zgadzamy, obsługa dostarcza dodatkowe. W łazience cieknie woda na
podłogę, po interwencji dalej na podłodze jest kałuża. W drugiej łazience brak
żarówki. Obsługa wkręca nową żarówkę. Ta wybucha, kawałki szkła zostają na
podłodze, żarówki drugi raz nie wymieniają, szkło niedokładnie posprzątane.
Klimatyzacja chodzi jak traktor, trzeba wkładać korki do uszu.
dzień 9 – Po południu po zwiedzeniu Muzeum Narodowego, grupa zostaje
podzielona. Część jedzie do Hurghady, a część do Sharm el Shaikh, gdzie
również nas skierowano pomimo, że wykupiliśmy tydzień pobytu w Hurghadzie.
Dojeżdżamy do hotelu Grand Sharm (nie figuruje w katalogu AlfaStar) około
godziny 23. Pierwszy pokój przygotowany dla 2 osób otrzymujemy w budynku tuż
przy recepcji. Z naprzeciwka dobiega bardzo głośna muzyka z restauracji / sali
występu krokodyli i okolicznych klubów. Chcemy być w bardziej cichym miejscu.
Przenosimy się do bardziej odległego budynku. Jest cicho ALE – znowu lokal
nie jest przygotowany dla 3 osób. Klimatyzacja chodzi bardzo głośno. W
łazience bardzo trudno przełączyć prysznic. Zamiast ciepłej wody leci para.
Łazienka jest brudna, prysznic w takim stanie, iż trzeba się w nim kąpać w
klapkach. Po północy, po interwencji przyniesiono nam zaległą kolację,
przygotowano sofę (z materacem pamiętającym prawdopodobnie czasy faraona,
który był brudny (resztki okruchów, oraz po rozłożeniu nierówności wielkości
gór uniemożliwiały wyspanie się). Kilkakrotnie zgłaszanych usterek (również
rezydentce AlfaStar) nie naprawiono do końca naszego pobytu. Brak
bezpośredniego dostępu do morza. Do plaży dowożeni jesteśmy minibusem, który
nie jest w stanie zabrać jednorazowo wszystkich chętnych, na miejscu brak
wolnych leżaków, opcja All Inclusive zapewnia nam tam tylko napoje
bezalkoholowe, ponadto kilkakrotnie jesteśmy informowani, że wody mineralnej
też nie możemy dostać, bo jest ona przeznaczona do sprzedaży. Zaletami hotelu
były 2 ładne baseny, dość dobre wyżywienie.
dzień 10-13 –W 12 dniu mamy informacje, że musimy zostać dłużej 1 dzień – bo
się popsuł prom. W następnym dniu polecimy samolotem z Sharm do Hurghady. Mamy
z głowy nurkowanie, za które zapłaciliśmy 125USD.
dzień 14 – Jesteśmy w hotelu SeeGull - starym ok. 14 godziny. W zaproponowanym
pokoju znowu są tylko 2 miejsca. Przenosimy się do nowego SeeGull. Dostajemy
pokój na 4 piętrze z 3 miejscami do spania od ulicy. Wszystkie 3 osobowe
pokoje są od ulicy. Wszystko poza tym jest OK.
zamiast 7 dni w Hurghadzie zaliczyliśmy właściwie 1,5 dnia.
Mam nadzieję, że będzie to pomocne dla osób, które chcą wyjechać. Mam wszystko
udokumentowane zdjęciami.