Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!!!!!!

09.04.09, 14:35
Własnie wróciłam z SS. Zakochana zauroczona w jednym jedynym - jak
myślałam z wzajemnością.
Kolezanka podesłała mi na wszelki wypadek linka do tego forum i tak
trafiłam na fotobloga. nie spie od wczoraj, on mnie bombarduje
telefonami, smsami - ja nie odpowiadam
Nie znalazlam nic na niego na tym forum, moze słabo szukam, ale
fotoblog mi wystarczy
Chce mi sie wyć nad swoja glupota
W czerwcu mial mnie przedstawic rodzinie :(
Skur...
    • icky85 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 09.04.09, 14:36
      witamy w klubie hehe
    • alazeem Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 09.04.09, 14:39
      Icky ty też??????????????
      Moze Ty masz z nim te foty na nk?
      Błagam podajcie linka, bo póki nie zobaczę nie uierzę że to taki
      kawał...
      • dalia155 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 09.04.09, 17:50
        alazeem poczytaj sobie watek Z UKOCHANYM POD JEDNYM DACHEM to cała
        prawda o nich i podziekuj kolezance za wskazanie tego forum .
    • suzi99 A ja nie jestem w szoku :))))) 10.04.09, 11:58
      oh, my love Hamada, co tam dziewczyny słychać u tego weneryka - erotomana?
      Pierwszy raz też wróciłam zakochana jak nie wiem co. Drugi raz pojechałam do niego po 3 miesiącach, bo tak pięknie pisał o miłości do mnie..... Wynajęłam pokój na 4 dni, bo on miał takie problemy w domu, mama bardzo chora i wszystkie pieniądze na operacje przeznacza. HA HA HA.
      Kolejnym razem, spędziłam z nim bajeczny miesiąc, głównie w pościeli :), i znowu ja za wszystko płaciłam, nawet za prezerwatywy :-). Tylko, że tak mnie poniosła ta namiętność, że ostatniego wieczoru przeleciał mnie bez prezerwatywy - no przecież mieliśmy wziąć ślub, a w Polsce okazało się, że z tej mojej naiwnej miłości i oddania temu jedynemu - dostałam syfa. Nawet zrobiłam test na HIV - na szczęście ta "atrakcja" mnie ominęła.Oczywiście poczułam się w obowiązku powiedzieć mu o tym, oczywiście zaprzeczył.

      Dziewczyny dajcie sobie spokój, to kawał dziwkarza, na początku nie prosi o kasę, ale z czasem rodzina zaczyna mu bardzo chorować :-) HA HA HA.
      Jego standardowy tekst to zabiorę cie do rodziny, oni na ciebie czekają, matka chce cie poznać, bogu dziękuje że mam ciebie najpiękniejsza kobieto na świecie. Tylko, że do takiego wyjazdu nigdy nie dojdzie, bo zawsze spadają na jego rodzinę jakieś plagi egipskie :-).
      Jestem pewna na 99%, że on ma żonę i syna. Powiedział mi to jeden z pracowników tego hotelu - Mario, który go nie znosi, ja oczywiście wiedziałam lepiej. Miłość mojego życia jest uczciwa. Ha Ha Ha.
      I jeszcze jedna rzecz bardzo charakterystyczna, którą zajarzyłam - jak kłamie to się śmieje w bardzo specyficzny sposób.

      Cieszę się bardzo, że razem z wenerką wyleczyłam się z Hamady i jego przyrodzenia, a wierzcie mi poznałam jego "wacka" z każdej strony :-P. On przeleci wszystko co się rusza i jest z Europy.
      Pozdrawiam wszystkie zakochane. Ha Ha Ha. I życzę zdrowia.


      • buba-0 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 10.04.09, 14:00
        Boże..., odebrało mi mowę i nadzieję......
        • soniaa_26 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 11.04.09, 19:46
          to bylo niezle....... sens tego fotum!!!!!!! HAHAHAHA POZDRAWIAM :D
          z naciskiem na ZDROWIE!!!!! :D
          • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 08:56
            Dzięki suzi!!!!

            Stalaś się dla mnie najcudowniejszym lekarstwem

            "Choroba" a w zasadzie syf o imieniu Hamada mnie już nie
            dotyczy :):):):)

            ale powiem szczerze że po przeczytaniu twojego wątku dłuuuuuuuuugo
            szorowałam się szorstką gąbką pod prysznicem.

            A na badania tez sie chyba wybiorę, tak "pro forma", bo nasz kontakt
            cielesny byl ze wzgledu na warunki, bardzo ograniczony

            Dzieki Bogu!!!!

            • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 09:08
              alazeem napisała:

              > A na badania tez sie chyba wybiorę, tak "pro forma", bo nasz
              kontakt
              > cielesny byl ze wzgledu na warunki, bardzo ograniczony
              >
              > Dzieki Bogu!!!!

              Ha Ha Ha nie ma za co :-) , a chaty ci nie kazał wynająć? Ciekawa
              jestem jak to wyglądało między wami,i jakie kity ci wciskał.
              Może zrobimy mu profil psychologiczny, ja mam teraz dużo czasu bo
              jestem szczęśliwą mamą :-)
              • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 09:30
                Mówił że jestem najwspanialszą kobieta pod słońcem i że ma szczęscie
                że jestem własnie jego hahahaha
                Mówił że jego matka bedzie bardzo szczęsliwa kiedy mnie pozna, że
                już jej o mnie wspominał i że mam jak najszybciej tam pojechac z
                nim.

                Co do intymnych spraw to w czasie tzw. akcji, szeptał mi gorączkowo
                do ucha, że MUSIMY zrobić coś żeby być gdzieś razem, sami, oczywićie
                że rozpalam go do utraty zmysłow i tak dalej...

                Ja to odbierałam raczej jako chęć "wepchania" się do mojego pokoju
                i ...co tu sie czarować, nie miałam nic przeciw.
                Okazało się że On miał, bo bał się o pracę (nie dziwię się - stracić
                taką znoszącą złote jaja kurę:):):) )
                Teraz widzę, że sugerował mi wynajem chatki.
                Zreszta powiedzial ze jak przyjade nastepnym razem to nie chce zebym
                mieszkala w hotelu, moze zeby mnie nie przestraszyc nie wywalił od
                razu ze mam zabulic za miejsce schadzek
                cały czas jeszcze jestem w szoku
                ja naprawde chcialam tam jechac, do niego do tej jego mamusi, nawet
                zastanawialam sie jak sie mam ubrac na te okolicznosc :):):):)
                POwiedzial ze mama mnie pokocha od razu, jest tego pewien

                MASAKRA TO WSZYSTKO

                Co do usmiechu to nie rozroznialam pewnie caly czas klamał wiec cały
                czas miał jeden.
                Często mi mówił żebym na siebie uważała, ciekawe czemu???

                • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 09:52
                  alazeem napisała:

                  > Mówił że jestem najwspanialszą kobieta pod słońcem i że ma
                  szczęscie
                  > że jestem własnie jego hahahaha

                  No nie mogę, to tak jak ja bym tam była ha ha ha :-)

                  > Mówił że jego matka bedzie bardzo szczęsliwa kiedy mnie pozna, że
                  > już jej o mnie wspominał i że mam jak najszybciej tam pojechac z
                  > nim.

                  Opowiadał mi z tego co pamiętam o rodzince, miał chyba czterech braci

                  > Co do intymnych spraw to w czasie tzw. akcji, szeptał mi
                  gorączkowo
                  > do ucha, że MUSIMY zrobić coś żeby być gdzieś razem, sami,
                  oczywićie

                  Ha ha ha

                  > że rozpalam go do utraty zmysłow i tak dalej...
                  > Ja to odbierałam raczej jako chęć "wepchania" się do mojego pokoju
                  > i ...co tu sie czarować, nie miałam nic przeciw.
                  > Okazało się że On miał, bo bał się o pracę (nie dziwię się -
                  stracić

                  Bardzo namiętnie całował, trochę był narwany, ciągle powtarzał przed
                  sexem, że całe ciało aż mu się trzęsie aby ..... :-) ha ha ha
                  To on już nie pracuje w restauracji, że miałaś możliwość zabrania go
                  na numerek do pokoju? Co on teraz robi? awansował ? Może w barze
                  pracuje? Ha ha ha

                  > taką znoszącą złote jaja kurę:):):) )
                  > Teraz widzę, że sugerował mi wynajem chatki.
                  > Zreszta powiedzial ze jak przyjade nastepnym razem to nie chce
                  zebym
                  > mieszkala w hotelu, moze zeby mnie nie przestraszyc nie wywalił od
                  > razu ze mam zabulic za miejsce schadzek

                  Jak mu powiedziałam, że ma zapłacić połowę to cały dzień się do mnie
                  nie odzywał bo był taki urażony no i ta rodzina taka chora

                  > cały czas jeszcze jestem w szoku
                  > ja naprawde chcialam tam jechac, do niego do tej jego mamusi,
                  nawet
                  > zastanawialam sie jak sie mam ubrac na te okolicznosc :):):):)
                  > POwiedzial ze mama mnie pokocha od razu, jest tego pewien
                  >
                  > MASAKRA TO WSZYSTKO
                  >
                  > Co do usmiechu to nie rozroznialam pewnie caly czas klamał wiec
                  cały
                  > czas miał jeden.
                  > Często mi mówił żebym na siebie uważała, ciekawe czemu???

                  Ten śmiech to taki nerwowy rechot ha ha ha :-)

                  A numery telefonów już mu się zmieniły? ha ha ha .
                  Ja to padne ze śmiechu :-) :-) :-)
                  • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 10:11
                    ja byłam pierwszy raz w Egipcie, pierwszy raz w Arabskim kraju.
                    Kiedyś jeździłyśmy z kolezankami do Wloch i tam jesli bylo cos
                    miedzi ktoras z nas a fakcetem z hotelowej obslugi, po prostu
                    przychodził do pokoju - jesli pracowal do poznej nocy to przychodzil
                    rano, nad ranem, po popliudniu - jak sie dalo
                    Myslalam ze w Egipcie bedzie podobnie, ale tam kelner nie moze wejsc
                    do pokoju goscia - jest to rownoznaczne z utrata pracy - tak mowil
                    Hamada.
                    Moze kiedys juz podpadl. Przejrzalam forum i nie widzialam ani
                    jednego wpisu ktory mowilby ze facet z obslugi nocowal w pokoju
                    swojej lubej

                    Pracuje w restauracji, awansu nie bylo ;)
                    • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 10:15
                      co do numeru tel, to w piatek wywalilam swoja telefoniczna karte,
                      nie moglam czytac tych jego obludnych smsow i sluchac ciaglych
                      sygnalow
                      Rodzinie powiedzialam ze zmienilam operatora bo ma duoz tansza oferte
                      rozmawialm z nim tylko raz po powrocie
                      milosc, tesknota, szalenstwo rozpacz
                      totalna ze mnie idiotka
                      • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 10:20
                        Muszę juz uciekać - nie mam komputera wiec nie wiem kiedy dane mi
                        bedzie znowu tu wpaść. Moze to i lepiej bo przestane sie nakrecac.
                        Piszcie mimo wszystko, pewnie niedlugo bedzie nas niezła gromadka ;)
                        pozdrawiam
                    • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 10:18
                      Jest tak możliwość, ale tylko kiedy oni nie pracują w budynku
                      restauracyjnym, tylko w barze nad basenem, sama to widziałam i
                      jeszcze kolo chciał mi zapłacić abym trzymała język za zębami.:-)
                      :-)
                      Który masz numer telefonu, bo umrę z ciekawości? ha ha ha
                      • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 14.04.09, 10:20
                        Nie no, a ja taka ciekawa jestem, chociaz pierwsze trzy cyfry. pls
                        pls
                • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 15.04.09, 22:16
                  alazeem napisała:

                  > Często mi mówił żebym na siebie uważała, ciekawe czemu???

                  Kochanie doskonale pamiętam to jego take care, take care... ok? I am worry...
                  To było takie opiekuńcze :-). Kiedy on był moja miłością ha ha ha, angielskim operował kiepsko :-). Czy tak jest dalej? Najlepiej to on swoim "narządem operował" :-) Tego nigdy nie zapomnę HA HA HA HA :-(
                  • alazeem Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 16.04.09, 08:52
                    wpadłam na sekunde, bo az mnie skrecalo co tu słychać ;)

                    Ja akurat jestem na anglistyce, wiec krytycznie podchodze
                    do "mówców" i obiecalam sobie ze nie bede sie go czepiac (w myślach
                    oczywiscie). niemniej bylo trudno
                    za to jesli chodzi o smsy to szyrfanci z NASA mogliby miec problemy
                    z ich odczytaniem
                    Gada w kółko to samo czyli nieskomplikowane standardy (jakie to
                    wydawało mi sie słodkie...)
                    Mowil Ci ze uwielbia dzieci???? I ze chce je szybko miec?
                    Co do jego narzadu to wprawdzie mialam z nim styczność ale na
                    szczescie "nie absolutna".
                    Pozdrawiam serdecznie czlonkinie " HAMADA CLUB" :):):)
                    • suzi99 Re: A ja nie jestem w szoku :))))) 16.04.09, 19:46
                      alazeem napisała:

                      > Gada w kółko to samo czyli nieskomplikowane standardy (jakie to
                      wydawało mi sie słodkie...)

                      Tak słodkie... ale do pewnego czasu. Przez cały czas będąc w Polsce słyszałam
                      przez telefon opowiem ci wszystko o moim życiu kiedy przyjedziesz do mnie drugi
                      raz. Przyjechałam, ale o jego życiu niczego się nie dowiedziałam. Fakt , życie
                      to on mi pokazał, ale z innej strony :-) :-) :-) ha ha ha ha ha ha

                      > Mowil Ci ze uwielbia dzieci???? I ze chce je szybko miec?

                      Owszem mówił, nawet mieliśmy wybrane imiona dla naszych dzieci, tylko, że ja już
                      nie pamiętam jakie :-) - jakieś arabskie

                      > Co do jego narzadu to wprawdzie mialam z nim styczność ale na
                      szczescie "nie absolutna".

                      Nie wiem co tam z nim wyprawiałaś i gdzie? Bo ja nie widziałam takiej możliwości
                      w Naama. Raz byliśmy na plaży, też ja musiałam zapłacić strażnikowi. Tam mi się
                      oświadczył. Oświadczał mi się trzy razy. Nigdy nie zapomnę tego księżyca, tam
                      też był nasz pierwszy raz :-)
                      Bardzo jestem ciekawa twoich przeżyć z nim, ale nie wiem czy stać cie na to, aby
                      o tym opowiedzieć na forum.
                      Dobrze by było, aby dziewczyny poznały wszystkie jego chwyty.
                      Jak mi się coś przypomni, to będę pisać.
                      Mimo to, że ty założyłaś ten wątek , to ja się czuję jego matką, bo ja ze
                      wszystkich "klubowiczek" najwięcej "wrażeń" z nim przeżyłam. Wczoraj
                      przeglądałam zdjęcia i pomyślałam: chłopcze jaki ty jesteś żałosny :-)

      • suzi99 KU PRZESTRODZE I DLA PEŁNEGO OBRAZU - HAMADA 14.04.09, 18:28
        www.photoblog.pl/facecizegiptu/25194283
    • alazeem Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 14.04.09, 10:29
      kurczę, nie pamiętam - kojarze że na początku były dwie dziewiątki i
      0
      099 albo 990
      te dwie dziewiatki mi zostalz w pamieci, reszty nie pamietam

      • suzi99 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 14.04.09, 10:34
        alazeem napisała:

        > kurczę, nie pamiętam - kojarze że na początku były dwie dziewiątki
        i
        > 0
        > 099 albo 990
        > te dwie dziewiatki mi zostalz w pamieci, reszty nie pamietam
        >
        Ja właśnie znalazłam jego nr zaczynał sie na 102 ha ha ha
    • alazeem Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 14.04.09, 10:44
      ja wyrzuciłam tą kartę ale 99 pamietam doskonale
      teraz żaluje w sumie, moglam sobie z nim pogadac, ale pewnie by sie
      wyparl - szkoda nerwow
      musze leciec naprawde
      pozdrowenia i do "zobaczenia"
    • peligrosa777 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 06.05.09, 13:48
      O kur...!!!!!!
      Wiec to jednak prawda????
      Zajeb...ie ;/;/;/;/;/;/;/;/;/
      • suzi99 Witamy peligrosa777 :-) 06.05.09, 17:44
        peligrosa777 napisała:
        > O kur...!!!!!!
        > Wiec to jednak prawda????
        > Zajeb...ie ;/;/;/;/;/;/;/;/;/

        A na co liczyłaś kochana, że to afrykański książe?
        Widzę, że przybywa "ukochanych" Hamady :-), sezon się zaczyna, aż strach pomyśleć co będzie do października :-). Peligrosa777 ciebie też zaliczył? Potrafi być cudowny ha ha ha. Ile nas jest naprawdę? Pewnie nie wszystkie się ujawniają :-).
        NIE MA CO SIĘ WSTYDZIĆ DZIEWCZYNY, TAKIE ŻYCIE... HA HA HA HA..... JA TEŻ DŁUGO MYŚLAŁAM, ŻE JESTEM JEDYNA I WYJĄTKOWA :-) teraz jestem wyjątkowa dla kogoś innego - na szczęście :-)
        Pozdrawiam
    • adgam73 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 06.05.09, 14:47
      tak sobie czytam czyli mh jak sie nie oświadcza, płaci za mnie , nie
      jest erotomanem ale lubi sex , przysyła sensowne sms-y , umawia sie
      na skeyp , planuje przyjaz do polski , ale chce mieszkac w
      hotelu.... ( juz był )jest zwiazany z rodzina to co fajny chłopak mi
      sie trafił ????
      • peligrosa777 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 06.05.09, 15:09
        Czy Ty też mówisz o Hamadzie???????
        Boże, tchu mi brak...
        A swoja drogą do Polski by mógł sukinkotek przyjechać, powitałybyśmy
        go tłumnie na lotnisku :):):):)
        • adgam73 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 06.05.09, 15:31
          nie , nie o moim chłopaku , tak dla kontrasu , nie wszyscy sa tacy
          jak Hamad
          • wwmm Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 08.05.09, 09:22
            Dziewczyny, czy się już wyleczył, bo też bym z nim co nieco pokręciła.....
            • alazeem Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 08.05.09, 10:17
              Koleżanko!!!!

              Tu jest kolejka!!!
              Z tego co wiem, w 2009 już nie ma wolnych terminów, ale możesz się
              już na 2010 zapisać ;) ;) ;) ;)

              Chory, nie chory - to przecież NASZ jedyny ;)
    • suzi99 Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 08.05.09, 12:39
      Buba, tobie już przeszło? ty chyba najbardziej to przeżyłaś,
      chciałaś znowu pogadać kochana , co się dzieje? Jestem do twojej
      dyspozycji :-*
    • zawsze_shahata Re: Hamada z Sonesta club - jestem w szoku!!!!!!! 14.07.09, 01:39
      Kochane niezłe ciacho z tego Hamady gdyby nie te choroby to bym się u niego
      zapisała na 2010 bo w tym roku pojechać nie moge.Ja na szczęscie nie dałam się
      przelecieć mojemu chociaż przyznam,ze potem troche żałowałam bo całował
      zajefajnie i w dotyku też miał wyczucie.Do pokoju przychodził ale tylko po to
      ,żeby przynieść mi owoce a jak znalazłam się w zasięgu jego wzroku to potrafił
      gonić za mną poza budynkiem w którym pracował.Teraz dopiero zdałam sobie sprawe
      jak się biedaczek narażał.Jeżeli ktoś lubi sex w toaleci to moge go polecić bo
      to mi proponował chociaż z początku niezajażyłam o co mu chodzi bo mówił coś o
      toalecie a mi się nawet nie chciało z niej skorzystać więc poszłam w swoją
      strone ale się nie obraził dzwoni i pisze od roku.
Pełna wersja