Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzegam

15.04.09, 12:22
Dla tych co jeszcze nie byli to myślę jest ważna wiadomość.
W całym tym egipskim kotle turystycznym, gdzie na każdym kroku spotyka się
tubylców którym tylko jedno w głowie, sprzedać byle co, dać lub zrobić byle co
dla turysty, aby tylko zarobić, są licencjonowani przewodnicy. Są to rodowici
Egipcjanie z umiejętnością posługiwania się językiem polskim, lepszą lub gorszą.
Człowiek z natury ufa takiemu i stara się przyjmować przekazywane informacje
jako pewnik. I tu robimy błąd, oni też starają się na nas zarobić jak
najwięcej i dla własnych korzyści po prostu oszukują lub kłamią.
1- nigdy nie wierzcie w to, że tylko w tzw. instytutach kupicie oryginalny
papirus i że w tzw. fabrykach czy to figurek kamiennych czy to perfum,
kupujecie za najlepszą cenę super towary.
2 - poza "kartuszami" nie kupujcie od nich nic innego. A i to można bez
problemu kupić za lepszą cenę u byle jakiego złotnika koło hotelu.
Przewodnicy najzwyczajniej mają układy finansowe z tymi miejscami gdzie Was
zawożą i dostają działkę za każdą grupę. Wciskają turystą zwyczajny " bajer" i
wymuszają zakup. Nie raz usłyszycie słowa, że tylko tu są oryginały za
najlepszą cenę.
A jak jest naprawdę?

ad 1 -1- Papirusa oryginalnego kupiłem w małym sklepiku w Safadze za 1/2 ceny
z tzw. instytutu, choć korciło mas kupić tam.
Sprawdziliśmy i jest to oryginał wielkości, A4 - za 20 EL a w instytucie za
taki sam chcieli 80 EL
Ale jeśli już ktoś ma straszną ochotę na papirusa z instytutu to zdecydowanie
polecam Luxor niż Kair, bo jest o 20-30 % taniej.

ad 1 -2- Fabryka rzeźby z kamienia w Luxorze to ździerstwo na najwyższym
poziomie. Ceny z kosmosu a towar najzwyczajniej w świecie obrabiany przez
maszyny a nie człowieka.
Przykład - córka chciała strasznie skarabeusza z zielonego alabastru,
kosztował u nich 30 $,. Tak to nie pomyłka 30 dolarów, po negocjacjach stanęło
na 10 dolarów. Lecz dała się namówić, że kupimy coś w kiosku tańszego bo cena
straszy. I dosłownie kilometr dalej wsiadaliśmy do łodzi by popływać po Nilu i
dzieciaki sprzedawały tego samego skarabeusza z tego samego zielonego
alabastru za 1 dolara. Kupiliśmy od razu 2 sztuki, dla córki i babci.
Porównaliśmy je z tymi z fabryki, kupionymi przez naszych znajomych z hotelu i
okazało się, że nasze są nawet lepiej wykonane, ale jest to dokładnie to samo.
ad 1-3- Fabryka perfum - ceny z kosmosu, flakoniki 4 szt. w opakowaniu za 80
EL a potem to już tylko drożej. Bajerowali nas przez pół godziny, jakie to
super oryginalne wyciągi kwiatowe, oryginale bazy perfum bez alkoholu itd.
Smarowali nas tymi perfumami po rękach i wszyscy pachnieli jak gwiazdy. Po
czym okazało się, że po trzech- czterech godzinach po zapachu nic nie pozostało.
Tu byliśmy przygotowani by odpuścić ten temat, bo nasza znajoma to kupiła dwa
miesiące wcześniej i pokazała mojej żonie jaki to " chłam".

AD 2 - 1 Kartusze kupiliśmy od przewodnika podczas wyprawy do luxoru.
Faktycznie srebro i złoto i tu raczej nie ma picu.
Za srebrny chcą 10 $ za srebrno złoty 15$ a za złoty 18 - 20 $ w zależności od
wielkości.
Tylko trafiło nas gdy ostatniego dnia poszliśmy na włóczęgę po sklepach w
Safadze i od niechcenia weszliśmy do złotnika.
Za identyczny Kartusz chciał 5 $ a nie 10 $ i to po dwóch minutach targu. Też
oryginał z próbą i certyfikatem. Za łańcuszek z trzech kolorów złota chciał
130 EL a na koniec sprzedał za 50 EL.

Ad 2-2 W Gizie podczas wycieczki przewodnik sprzedawał podwójne wydanie DVD z
historią Egiptu. Fantastyczny prezent dla córki.
Zaufałem i kupiłem za 80 EL.
Niestety już w Polsce okazało się, że na pierwszej płycie nic nie ma a
zawartość drugiej to PIRAMIDALNE nieporozumienie i totalny chłam.
Jakość filmów jest taka, że nawet na komputerze nie można tego oglądać, nie
mówiąc już o telewizorze . Dabbing to mało zrozumiały tekst jakiejś kobiety
która chyba czyta z kartki a zawartość to parę nic nie pokazujących filmików i
zdjęcia migające na przemian.
POWTARZAM nie kupujcie tego - to jest dziadostwo w jakości 20-tej kopi z 50-ej
, nie ma nic wspólnego z jakością DVD, żadnej treści i żadnej wiedzy w tym nie ma.
Niestety tu zaufałem licencjonowanemu przewodnikowi i zostałem oszukany. W tej
sprawie właśnie rozpoczynam pisanie listu do Ecco Hliday z żądaniem zwrotu
albo pieniędzy lub wymiany tego badziewia na inne gdzie przynajmniej dwie
płyty będą grały.

Nie piszę tego z powodu jakiejś złości lub czepiackiej natury. My z wyprawy do
Egiptu jesteśmy ogromnie zadowoleni, hotel w którym mieszkaliśmy był naprawdę
super, obsługa, wycieczki też.

Piszę to tylko po to by uchronić innych przed skutkami zbytniej ufności w
stosunku do Egipcjan, nawet tych pozornie przyjaznych.
    • zla_wiedzma Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 13:34
      Ja mogę jedynie od siebie dodać, że kupiłam "DVD" od naszego przewodnika (Tui)
      bo miało być super ekstra fajowe, masa informacji itd . Czytałam co prawda na
      forum, ze nie warto ale ja to na swoich błędach się lubię uczyć heheh. Niestety
      forumowicze mieli racje nie warto było, marna prezentacja power pointa... O tym
      co piszesz chyba większość wie. Biznes is biznes, tak jest wszędzie i my tego
      nie zmienimy... Ale może ktoś nie był świadomy ;). Mam koleżankę, która jest
      przewodnikiem i faktycznie jest jak piszesz ale po prostu MUSZĄ tak postępować
      czy kupisz coś czy nie to jest wielka machina. My przed "fabryką perfum" w
      Luksorze powiedzieliśmy, że mamy dość i nie chcemy już tam iść. Odstaliśmy
      swoje. Nic na to nie poradzisz.. albo się z tym godzisz albo podróżujesz na
      "własną rękę"...
      • janan2 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 15:24
        zla_wiedzma napisała:

        Nic na to nie poradzisz.. albo się z tym godzisz albo podróżujesz na
        > "własną rękę"...
        Założyciel wątku ujął sprawę jasno.Tak tam jest-niestety.No i chyba nie ma na to
        rady poza podróżowaniem samemu lub po swojemu.To ma swoje przyczyny.Przede
        wszystkim kultura islamska to bakszysz no i targowanie się na potęgę.Kradzieży
        nie ma tak jak u nas ale za to dopuszczalne jest oszustwo.Handlowe przede
        wszystkim.To nie jest przestępstwo tylko "zaradność" taka miejscowa.Nas traktują
        jak chodzące bankomaty,kto z tym się nie zetknął w realu obojętnie gdzie może
        być w szoku.Przewodnicy to osobny problem.Było jednak lepiej gdy prowadzili to
        nie miejscowi tylko narodowi.Trasy owszem też zahaczały o te same miejsca,ale
        nie było tak namolnego robienia interesów przy okazji fakultetów.Od chyba kilku
        lat jest zakaz zatrudniania cudzoziemców(no chyba że tam mają pobyt)jako
        przewodników.Taka polityka tego kraju.Nie będą siedzieć Egipcjanie jako
        bezrobotni,tylko mają uczyć się języków i przemysł turystyczny zatrudni ich jako
        znawców.Taki "uczony" języka przykładowo w Instytucie Polskim niekiedy włada
        naszym językiem w stopniu mniej niż złym.I to tylko w ściśle określonych
        tematach.Każde boczne pytanie to już wielki problem.Zazwyczaj nic nie wie lub
        umyka z konkretami.Bywają też dobrzy,co uczyli się w Polsce.Ale jedni i drudzy
        swoje główne zajęcie traktują jak poboczne.Głównym jest jakby biznes przy
        okazji objazdu czy zwiedzania.Lepiej już samemu gdzieś się wybrać,choć nie każdy
        może.szczególnie teraz gdy zlikwidowali te poronione pomysły z konwojami.
    • adobrowolska Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 13:53
      Macie stu procentową rację:)
      Pozdrawiam
    • magdalena.graczyk Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 14:10
      Oj święta prawda to wsyztsko co piszecie ,
      My daliśmy sie namówić na "perfumy" z "fabryki" w Kairze że jak się
      kupi 4flakoniki to jedna jest gratis , ale namówiliśmy znajomych z
      hotelu żeby kupili razem z nami i tak każdy z nas miał po 1 flakonie
      tych niby wyjątkowych esencji które to do Francji są
      importowane...ehhh w każdym bądz razie mój chłopak kupił sobie
      wcześniej na bazarku inny flakon-taniej i o wiekszej pojemnosci i po
      przyjezdzie do domu rozcieńczył je z alkoholem i okzało się ze te
      kupione na bazarku naprawde sa ładne i w miare trwałe a te z
      wycieczki z Kairu to jakieś nieporozumienie esencja "zsiadła" sie z
      alkoholem i powstało jakby takie geste mleko o niezidentyfikowanym
      zapachu masakra heh ale za to oparliśmy sie przewodniczce naszej
      wycieczki(Polce od iluś tam lat mieszkającej w Kairze) przed wyprawa
      do "fabryki papirusu" woleliśmy posiedzieć sobie przed ta fabryka na
      ławeczce i poobserwować te ich magiczne triki jakie wyczyniaja
      podczas jazdy samochodem ubaw był przy tym niesamowity:)
    • thermo2009 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 15:43
      W tym wszystkim najbardziej boli mnie, że cierpią dzieci lub osoby starsze. W
      naszym przypadku ucierpiała córka. Jakież było jej rozczarowanie jak zaczęła
      oglądać upragniony film z Egiptu. Tak strasznie chciała babci pokazać historię i
      to co widziała. A prawie się popłakała jak mnie zawołała na pomoc i uświadomiłem
      jej, że jedna płyta nie działa a druga ma taką jakość jaką ma. Mnie osobiście
      trafiło ale, że z natury rozpatruję sprawy na chłodno, poczekałem do następnego
      dnia i napisałem protest do Ecco. To w końcu oni polecili i zatrudnili tego
      cwaniaka. Co z tego będzie? nie wiem bo sprawa w toku :):) ale smrodu mu za ten
      numer narobię bo źle, bardzo źle trafił.
      No a druga sprawa to starsi ludzie. No nie wiem czy też tak macie ale szlak mnie
      trafia jak ludzie, którzy jadą w podróż życia, a takie mieliśmy dwie pary w
      grupie, są kantowani przez tych cwaniaków. No co jak co ale mogli by sobie w
      przypadku tych osób, darować.
      Nie wiem co z tego będzie ale mam zamiar namieszać szczególnie temu zawodnikowi
      z Kairu po całości. Na jego nieszczęście znalazłem sposób. Jeśli nie zareaguje
      to jego dni jako przewodnika Ecco są policzone.

      I wiecie, myślę, że warto co jakiś czas odświeżać niektóre ważne tematy. Moja
      małżonka spędziła na tym forum długie godziny szukając informacji przed
      wyjazdem. Ale na temat o tych DVD nie trafiła.

      A za rok i tak pojadę ponownie do Egiptu bo strasznie nam się tam podobało. No i
      tym razem nie snurkowanie tylko na całego pod wodę.
      No i córka będzie już w takim wieku, że popłyniemy razem.
      • janan2 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 16:10
        thermo2009 napisał
        > Nie wiem co z tego będzie ale mam zamiar namieszać szczególnie temu zawodnikowi
        > z Kairu po całości. Na jego nieszczęście znalazłem sposób. Jeśli nie zareaguje
        > to jego dni jako przewodnika Ecco są policzone.

        No nie wiem czy to coś da.Ci goście mają tam układy że ciężko to ruszyć.Wkracza
        w to polityka.Zatrudniają swoich nie bez przyczyny.Raz że nakręcają biznes a
        wszyscy niewierni to są do obłupienia.Od razu zasługa u Allacha no i nie ma
        sentymentów.Drugie chyba ważniejsze.Zatrudniają pewniaków którzy wiedzą co mają
        mówić i jakie treści przekazywać.Taki Polak przewodnik nie będzie tak pięknie
        opowiadał w meczetach o religii czy ich wierze przykładowo.Zresztą w ogóle nie
        wiadomo co za treści przekazuje.Kto to dopilnuje,sprawdzi i jeszcze tyle
        nacji.Egipt jest jednak państwem policyjnym.Dlatego czarno to widzę że będzie
        sukces.Choć życzę jak najlepiej,oby się udało choć w jednym przypadku.A może
        szkoda zawracać sobie gitary i jechać drugi raz bogatszy w doświadczenia?.A to
        odpuścić.Szkoda nerwów.

        > I wiecie, myślę, że warto co jakiś czas odświeżać niektóre ważne tematy. Moja
        > małżonka spędziła na tym forum długie godziny szukając informacji przed
        > wyjazdem. Ale na temat o tych DVD nie trafiła.

        Na temat DVD sam pisałem że oszukują.Ale na innym forum niestety.Miałem podobne
        zdarzenie.Słono opłacone zdjęcia z pod wody.Miała być określona ilość.Niestety
        zdziwiłem się bardzo.Tylko kilka moich było z nurkowania,reszta to dograne nie
        wiadomo czyje z jakiegoś akwarium czy inny plagiat.Nic nie zrobi.A na miejscu
        nie było możliwości sprawdzenia.Więc tak czy tak to kupuje się kota w worku i
        niestety przepłaca.

        • thermo2009 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 16:40
          Zrobię te zamieszanie dla czystego sportu z tzw. uśmiechem na twarzy.
          Ponieważ przez zupełny przypadek znalazłem sposób, no niestety nie mogę o tym
          pisać, dostanie ten jegomość e-mail z krótkim zapytaniem.
          Myślę, że się zes...a ze strachu pod siebie.
          Nie daruję mu tego DVD i z radością będę czekał na jego wiadomość z tłumaczeniami.
    • mariuszxxxx Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 15:58
      Heheheheh, jak byłem nad morzem martwym i kupowalismy kosmetyki w
      sklepie(oczywiscie najtanszym,poleconym przez przewodnika) to przy
      kasie pytano nas od której Pani przewodnik jestesmy?I kasjerka
      wpisywała na liste wartość zakupów obok imienia pANI PRZEWODNICZKI.
      Nad m martwym spedzilismy 20 minut(bo bardzo spieszylismy sie do
      sklepu.......),a w sklepie 2 godz.
      • deoand Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 17:08
        No juz dawno pisałem jeszcze w czasach gdy Egipcjanom zależało na
        turystach bo ich nie było tylu a przynajmniej nie było tylu Ruskich ,
        że Egipt to zabytki historii a reszta to bród smród ubóstwo i do tego
        jeszcze oszustwo !!!

        i pisz wymaluj nic sie nie zmieniło !!!

        co do DVD to trzeba robić własny film i też nie będzie najwyższej
        jakości ale przynajmniej własny ..
        Film z Muzeum Kairskiego albo z Luksoru powinien być jako taki a te
        wszystkie robione przez amatorów z wycieczki na Sahare czy tym podobnych
        to jak ktoś juz powiedział " kot w worku "

        o tym że przewodnicy czy tam piloci maja prowizje to wiadomo nie od
        dziś .. w Maroku nam nasz marokański pilot to uczciwie powiedział ale
        prowadził nas tam gdzie oczywiście musiał natomiast nie namawiał do
        kupna .. chcesz to kupuj nie to nie ... i tak ludzie kupowali !!

        ale oczywiscie , że taniej kupisz na rynku - natomiast jak cos jest
        kupione gdzies tam w fabryce papirusów powiedzmy w Kairze po jakies
        sensownej cenie to będziesz miał/a satysfakcję że masz cos oryginalnego z
        Egiptu z konkretnego miejsca .. przecie papirusy można kupic w Łodzi w
        Tesco ... i będzie to samo !!

        inna sprawa , że trzeba wywierać presje jeśli w ogóle można aby ceny
        były nie z sufitu / tzn z sufitu to one zawsze są / więc niech chociaż
        będą z tego podwieszanego hahah .

        a tak naprawdę to nic tam sie nie zmieni ...

        za pierwszym razem jeśli nie czytałeś/aś / wcześniej forum płacisz frycowe
        za następnym jesteś już prawie Egipcjaninem a za setnym Egiptomaniakiem
        i nic Ciebie wtedy nie zadziwi ani nie ostudzi twojej miłości do
        Egiptu .

        ano tacy tez bywają bo P.B. i Allach różnych maja stołowników !!

        pzdr deoand
        • janan2 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 18:24

          > jakości ale przynajmniej własny ..

          Zawsze więc wożę kamerę.Bardzo dużo godzin filmu z różnych krajów.No ale trzeba
          sobie pobiegać niestety.Tam kupowane to jak określiłeś wielka zagadka i na 99%
          oszóstwo.
          > wszystkie robione przez amatorów z wycieczki na Sahare czy tym podobnych
          > to jak ktoś juz powiedział " kot w worku "

          To ja już dawno to stwierdziłem.No i niestety sam sobie tego "kota" kupiłem.A
          nieech tam.Coś jednak zostało z tych fotek,nie do końca oszukali bo w zamian
          wgrali własne.Szkoda tylko ponad 200 fotek które znikły bezpowrotnie przy
          wgrywaniu z aparatu.

          > Egiptu z konkretnego miejsca .. przecie papirusy można kupic w Łodzi w
          > Tesco ... i będzie to samo !!

          To jednak nie to samo.Kupione tam to jednak mają wartość sentymentalną.Mam osiem
          w domu.Oprawione,nieprzepłacone takie wspomnieniowe z podpisem robaczkami
          wykonawcy i każdy z innego miejsca.Jednak żaden z domów czy instytutów.
          > za pierwszym razem jeśli nie czytałeś/aś / wcześniej forum płacisz frycow
          > e
          > za następnym jesteś już prawie Egipcjaninem a za setnym Egiptomaniakie
          > m
          > i nic Ciebie wtedy nie zadziwi ani nie ostudzi twojej miłości do
          > Egiptu .

          No bez przesady.Są i inne całkiem ciekawe miejsca.Dwa trzy razy starczy przy
          pewnej aktywności.A potem to już tylko powtórki.Choć zawsze można coś nowego
          jeszcze odkryć za drugim czy trzecim razem (oczywiście turystycznie).Ale żeby
          znowu taki przechył?Rafy tylko żal i ciepłej wody,no i alternatywy na zimę
          powiedzmy brak w bliskiej zagranicy.
        • rydzyna1213 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 19:59
          w Muzeum Kairskim to sobie za bardzo pofocić nie można :-(((
          • janan2 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 15.04.09, 21:54
            rydzyna1213 napisała:

            > w Muzeum Kairskim to sobie za bardzo pofocić nie można :-(((

            Wiadomo.Ale na zewnątrz można.W dolinie królów też czy w muzeum w Shaqquali.Ale
            widziałem że cichcem robią.Noktowizorem lub telefonem,nawet malutkimi kamerami
            cyfrowymi.To jakieś tam antydotum na powszechne oszustwa przez tuziemców.Choć
            nie pochwalam tej metody.Odniosłem nawet wrażenie że czekają na to aby
            złapać,nic się nie dzieje za wyjątkiem oczywiście znacznego bakszyszu i już
            wszystko wolno.U nich wszystko na sprzedaż,a starożytny Egipt i zabytki to nie
            ich kultura.Udają że pilnują no bo z tego żyją.
            • rubio.3 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 17.06.09, 15:14
              A ja myślę ,że to zależy na jakiego przewodnika się trafi czy oszukuje czy nie.
              Generalnie wiadomo ze na całym świecie przewodnicy i piloci maja rebuchę z
              miejsc,w które prowadzą turystów, ostatnio był nawet o tym program w TVN Style,
              bardzo ciekawy i otwierający oczy na tę całą machinę turystyczna. Ja byłam
              dwukrotnie w Kairze i Luksorze. Pierwszy raz w październiku gdzie na każdej
              wycieczce był inny przewodnik, i w marcu teraz gdzie na obydwu był ten sam. I
              powiem szczerze, ze żaden z nich nie nagabywał szczególnie żeby coś kupić, płyty
              DVD to pokazali tak bardziej informacyjnie niż z chęcią sprzedaży, ale tez nie
              wiem co na nich było, może takie byle co jak Wy piszecie. Prawda jest taka ,ze
              jadąc gdziekolwiek trzeba zasięgnąć języka i czytać o kraju wyprawy a to że
              człowiek musi się targować w Egipcie to piszą we wszystkich internetowych
              przewodnikach, a zanim sie pojedzie na wycieczkę fakultatywna do Luksoru albo
              Kairu to trzeba się wywiedzieć na miejscu jakie są ceny co by nie przepłacić. A
              co do znajomości przez przewodników języka polskiego lepszej czy gorszej, jeśli
              się ktoś spodziewa perfekt gramatyki i składni i szerokiej dyskusji w naszym
              rodzimym języku to tez wymaga za dużo. I gwarantuje ze lepiej jechać na
              wycieczkę gdzie jest przewodnik z nie najlepszym polskim, niż super
              anglojęzyczny, bo niestety na safari był takowy i 3/4 Polaków nic nie
              zrozumiało. Wiedzy przewodników o tym co opowiadają nie jesteśmy w stanie
              zweryfikować, bo rzadko się trafia w grupie ktoś kto ma chociaż podstawową
              wiedzę na temat historii Egiptu, ale akurat w Kairze byłam z koleżanką
              historyczką i zadawała dość konkretne pytania z poza zakresu wycieczki, i udało
              jej się uzyskać informacje, także może nas tak bardzo nie wkręcają. To tyle mam
              nadzieję , że te wszystkie nasze rady komuś się w przyszłości przydadzą nie
              tylko w Egipcie.
    • d_dbb Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 17.06.09, 17:50
      Naiwnosc zalozyciela watku jest wrecz rozbrajajaca:)

      Przeciez tak jest ZAWSZE, wszedzie na swiecie gdzie jedziemy z
      wycieczka!!!

      W Turcji fabryka dywanow, skor itp.We Wloszech winiarnia,regionalne
      dania, pizzeria czy lody. W Izraelu pamiatki (obu religii) czy
      kosmetyki nad Morzem Martwym,na Krecie wycieczki fakultatywane i
      obiad w danej kanajpce a nie innej,w Hiszpanii...Pisac dalej???Itp.
      itd.

      Skoro jestesmy dorosli i swiadomie wybieramy (a nie mam powodow,zeby
      w to watpic)to albo godzimy sie na to,ze
      piloci/przewodnicy/rezydenci chca (na nas) zarobic i wciskaja
      najczesciej (nie zawsze!)kit.
      Albo sluchamy, ogladamy a potem z usmiechem, grzecznie
      odpowiadamy:"Nie ,dziekuje bardzo".

      Autor watku chcial ostrzec i to jest ok,ale jesli juz tytul
      powinnien brzmiec "Nie ufajcie przewodnikom".Na egipskich nie ma co
      sie obrazac,a juz na pewno post factum urzadzac awantur, bo z
      wlasnej woli(nie przymuszonej, choc pewnie kuszonej:) czlowiek dal
      sie nabic w butelke.


      PS. swoja droga to urocze,ze wciaz szukacie "oryginalnych
      papirusow":)
      • madzialena75 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 18.06.09, 20:15
        Z Kretą to chyba przesadziłeś... jeździłam na wycieczki, był tzw. czas wolny i
        żadnych propozycji "ukierunkowanych" nie było...
      • walet ludzie , zacznijcie myslec 18.06.09, 21:13
        d_dbb napisała:

        > Naiwnosc zalozyciela watku jest wrecz rozbrajajaca:)
        >
        > Przeciez tak jest ZAWSZE, wszedzie na swiecie gdzie jedziemy z
        > wycieczka!!!

        Jak przyjemnie czyta się takie wypowiedzi !
        Pozwalają one utwierdzić się w przekonaniu,ze prawo Kopernika / Greshama
        nie zaczęło jeszcze regulować rynku naszych mózgów.
        Część z nich ma jednak czynną jeszcze funkcje "myślenie" .

        d_dbb - pozdrawiam serdecznie:)

    • luizaa2 Re: Nie ufajcie egipskim przewodnikom - ostrzega 18.06.09, 09:01
      Ja też kupiłam płytę od przewodnika zatytułowaną "Egipskie spojrzenie" i jestem
      z niej bardzo zadowolona. Są tam fajne zdjęcia dobrej jakości. Może jestem jakoś
      szczególnie mało wymagająca...
      • koniczynka777 Re: Hmm 18.06.09, 13:03
        Ja takze kupilam Egipskie spojrzenie od przewodnika w Muzeum
        Kairskim ijestem zadowolona,jest an niej mnostweo fajnych
        zdjec,odtwarza sie bez zarzutu:)

        Bizuterii nie kupuje z miejsc niepewnych z pamiatkami to i w Polsce
        jest poodbnie ze podwoza do znajomego sklepu,mimo ze gdzieindziej
        jest taniej..jak to bylo w Betlejem...
Pełna wersja