thermo2009
15.04.09, 12:22
Dla tych co jeszcze nie byli to myślę jest ważna wiadomość.
W całym tym egipskim kotle turystycznym, gdzie na każdym kroku spotyka się
tubylców którym tylko jedno w głowie, sprzedać byle co, dać lub zrobić byle co
dla turysty, aby tylko zarobić, są licencjonowani przewodnicy. Są to rodowici
Egipcjanie z umiejętnością posługiwania się językiem polskim, lepszą lub gorszą.
Człowiek z natury ufa takiemu i stara się przyjmować przekazywane informacje
jako pewnik. I tu robimy błąd, oni też starają się na nas zarobić jak
najwięcej i dla własnych korzyści po prostu oszukują lub kłamią.
1- nigdy nie wierzcie w to, że tylko w tzw. instytutach kupicie oryginalny
papirus i że w tzw. fabrykach czy to figurek kamiennych czy to perfum,
kupujecie za najlepszą cenę super towary.
2 - poza "kartuszami" nie kupujcie od nich nic innego. A i to można bez
problemu kupić za lepszą cenę u byle jakiego złotnika koło hotelu.
Przewodnicy najzwyczajniej mają układy finansowe z tymi miejscami gdzie Was
zawożą i dostają działkę za każdą grupę. Wciskają turystą zwyczajny " bajer" i
wymuszają zakup. Nie raz usłyszycie słowa, że tylko tu są oryginały za
najlepszą cenę.
A jak jest naprawdę?
ad 1 -1- Papirusa oryginalnego kupiłem w małym sklepiku w Safadze za 1/2 ceny
z tzw. instytutu, choć korciło mas kupić tam.
Sprawdziliśmy i jest to oryginał wielkości, A4 - za 20 EL a w instytucie za
taki sam chcieli 80 EL
Ale jeśli już ktoś ma straszną ochotę na papirusa z instytutu to zdecydowanie
polecam Luxor niż Kair, bo jest o 20-30 % taniej.
ad 1 -2- Fabryka rzeźby z kamienia w Luxorze to ździerstwo na najwyższym
poziomie. Ceny z kosmosu a towar najzwyczajniej w świecie obrabiany przez
maszyny a nie człowieka.
Przykład - córka chciała strasznie skarabeusza z zielonego alabastru,
kosztował u nich 30 $,. Tak to nie pomyłka 30 dolarów, po negocjacjach stanęło
na 10 dolarów. Lecz dała się namówić, że kupimy coś w kiosku tańszego bo cena
straszy. I dosłownie kilometr dalej wsiadaliśmy do łodzi by popływać po Nilu i
dzieciaki sprzedawały tego samego skarabeusza z tego samego zielonego
alabastru za 1 dolara. Kupiliśmy od razu 2 sztuki, dla córki i babci.
Porównaliśmy je z tymi z fabryki, kupionymi przez naszych znajomych z hotelu i
okazało się, że nasze są nawet lepiej wykonane, ale jest to dokładnie to samo.
ad 1-3- Fabryka perfum - ceny z kosmosu, flakoniki 4 szt. w opakowaniu za 80
EL a potem to już tylko drożej. Bajerowali nas przez pół godziny, jakie to
super oryginalne wyciągi kwiatowe, oryginale bazy perfum bez alkoholu itd.
Smarowali nas tymi perfumami po rękach i wszyscy pachnieli jak gwiazdy. Po
czym okazało się, że po trzech- czterech godzinach po zapachu nic nie pozostało.
Tu byliśmy przygotowani by odpuścić ten temat, bo nasza znajoma to kupiła dwa
miesiące wcześniej i pokazała mojej żonie jaki to " chłam".
AD 2 - 1 Kartusze kupiliśmy od przewodnika podczas wyprawy do luxoru.
Faktycznie srebro i złoto i tu raczej nie ma picu.
Za srebrny chcą 10 $ za srebrno złoty 15$ a za złoty 18 - 20 $ w zależności od
wielkości.
Tylko trafiło nas gdy ostatniego dnia poszliśmy na włóczęgę po sklepach w
Safadze i od niechcenia weszliśmy do złotnika.
Za identyczny Kartusz chciał 5 $ a nie 10 $ i to po dwóch minutach targu. Też
oryginał z próbą i certyfikatem. Za łańcuszek z trzech kolorów złota chciał
130 EL a na koniec sprzedał za 50 EL.
Ad 2-2 W Gizie podczas wycieczki przewodnik sprzedawał podwójne wydanie DVD z
historią Egiptu. Fantastyczny prezent dla córki.
Zaufałem i kupiłem za 80 EL.
Niestety już w Polsce okazało się, że na pierwszej płycie nic nie ma a
zawartość drugiej to PIRAMIDALNE nieporozumienie i totalny chłam.
Jakość filmów jest taka, że nawet na komputerze nie można tego oglądać, nie
mówiąc już o telewizorze . Dabbing to mało zrozumiały tekst jakiejś kobiety
która chyba czyta z kartki a zawartość to parę nic nie pokazujących filmików i
zdjęcia migające na przemian.
POWTARZAM nie kupujcie tego - to jest dziadostwo w jakości 20-tej kopi z 50-ej
, nie ma nic wspólnego z jakością DVD, żadnej treści i żadnej wiedzy w tym nie ma.
Niestety tu zaufałem licencjonowanemu przewodnikowi i zostałem oszukany. W tej
sprawie właśnie rozpoczynam pisanie listu do Ecco Hliday z żądaniem zwrotu
albo pieniędzy lub wymiany tego badziewia na inne gdzie przynajmniej dwie
płyty będą grały.
Nie piszę tego z powodu jakiejś złości lub czepiackiej natury. My z wyprawy do
Egiptu jesteśmy ogromnie zadowoleni, hotel w którym mieszkaliśmy był naprawdę
super, obsługa, wycieczki też.
Piszę to tylko po to by uchronić innych przed skutkami zbytniej ufności w
stosunku do Egipcjan, nawet tych pozornie przyjaznych.