Dodaj do ulubionych

udało mi sie wrócić z Egiptu!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 12:55
wczoraj przyleciałam z Sharmu a nie było to takie proste! Pierwszy raz mi się
nie nudziło na lotnisku:)))Ale jaja!


Ola
Obserwuj wątek
    • Gość: oleńka Re: udało mi sie wrócić z Egiptu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 13:10
      dodam ze byłam zAlfą w amar sinie, moge tylko potwierdzic negatywne opinie o
      tym BP,Hotel super, jedzenie tak sobie bardzo monotonne na poczatku mi
      smakowało ale z czasem nawet jedząc kawior non stop staje sie nudne i
      nieciekawe.Cały pobyt był super z wyjatkiem Kairu zAlfą i wylotu to co mnie
      spotkało i tysiące innych turystów to przechodzi ludzkie pojęcie!!!

      Ola
    • zolza2003 Re: udało mi sie wrócić z Egiptu!!!! 01.12.03, 14:10
      Wszystko fajnie tylko:
      - jedzenie w hotelu nie zależy od biura
      - to, że na lotnisku był bałagan i pełno ludzi nie jest winą biura
      - rezydentka was "zostawiła" na lotnisku, bo dalej nie mogła wejść (takie są
      przepisy w Egipcie)

      A tak wogole to szkoda, że nie zostałaś
        • pc_maniac Re: udało mi sie wrócić z Egiptu!!!! 02.12.03, 07:53
          W poprzednich postach wylewasz pomyje na BP w całkiem innych kwestiach (za
          które nie są odpowiedzialni), więc teraz albo wymyślasz coś na poczekaniu,
          albo po prostu nie potraisz pisać tak by można było zrozumieć od początku o co
          Ci chodz.
          • Gość: olenka Re: udało mi sie wrócić z Egiptu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 12:21
            wczoraj bylam jeszcze mocno zdenerwowana i pod silnym wrazeniem tego co sie
            stalo!No to jeszcze raz od poczatku:BP Alfa jakie jest takie jest ich
            rezydenci potrafia sprzedawac tylko wycieczki a i to nie zawsze, nie przychodza
            na dyzury a jak sie juz ktorys zjawi to i tak nic nie zalatwi, przewodnik po
            Kairze byl do dupy, reszta mi sie bardzo podobała czyli hotel , jedzenie w
            miare, widoki przepiekne, morze czysciutkie nawet tłok na plazy mi nie
            przeszkadzał. Wszysko było OK! do momentu wyjazdu!sam wyjazd został juz opisany
            i nic nie wymyslam, ok 20 osob w Katowicach nie dostalo swoich bagazy nie wiem
            jak to sie skonczylo bo nie mialam juz sily z nimi czekac ale to jak byli
            zdenerwowani swiadczyło samo za siebie.Az mi ich bylo normalnie zal!

            Jezeli jeszcze cos jest niejasne to proisze pisz wszystko wyjasnie

            Ola
            P.s czytalam twoj opis hotelu Amar Sina i na podstawie twoich informacji
            wybrałam ten hotel i nie załuje bylo pieknie zwłaszcza te kolacje przy basenie
            no rewelacja!Dzięki
              • Gość: olenka Re: udało mi sie wrócić z Egiptu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 09:17
                moge uscislic ale generalnie mozna sie domys,lic:)Autokar dzięki organizacji
                tej pani przyjechal po nas 1.5 godziny opózniony-to jest raz, ludzie tez
                niektórzy mają mózg w torebce bo połowa autokaru nie miala paszportu ze soba
                normalnie az mi sie nie chce tego komentowac!!Na miejscu przed muzeum
                przewodniczka nie potrafila sobie z niczym kompletnie poradzic a juz w srodku w
                tlumie turystów to byl total, nie bylo jej slychac kompletnie!wiekszosc grupy
                ja olala i zwiedzalismy na wlasna reke! Szkoda gadac , ja wiem ze warunki w
                muzeum sa ciezkie ale innych przewodnikow owszem slyszalam jej nie!!Szkoda ze
                nie znam wloskiego albo niem9ieckiego ich slychac bylo swietnie to bym sie
                wiecej dowiedziala niz jest napisane na kartce pod exponatem:)

                Następnie stwierdziła , że pod piramidami jest obecnie tłok i w związku z tym
                pojedziemy teraz do instytutu papirusa zeby nie tracic czasu:))))Ale sciema,
                siedzielismy tam godzine! Potem wkoncu zawiozla nas do piramid i tak 10 min na
                zrobienie zdjec z tarasu widokowego szybko do autokaru i tam mowi ze mozna
                wejsc do 1 piramidy ale nie warto bo tam nic nie ma i smierdzi w srodku!
                Wywiozla nas prawie pod sfinksa i powiedziala ze mamy pol godziny zeby zwiedzic
                piramidy od sfinksa do piramidy ktora mozna zwiedzic jest spory kawalek+zakup
                biletu+wejscie do piramidy zajelo nam wiecej czasu niz nam dala no i skonczylo
                sie to awantura w autokarze lecialy hasla typu cos babo kamieni nie widziala,
                bylo zostac w tej piramidzie itp no nic to byla ewidentna wina przewodniczki
                ktora powinna nas podwiezc blizej! Potem 2 min w autobusie i wysiadamy pod
                sfinksem na co ja pytam awanturnikow po co wysiadaja przeciez sfinks to kolejne
                kamienie:))
                No i mielismy po tym bieganiu przy piramidach jechac na obiad ale wlasnie do
                niej ktos dzwonil z restauracji ze jest tlok i pojedziemy w zwiazku z tym do
                perfumerii zeby oczywiscie czasu nie tracic:)))kolejna sciema!I czasu w
                perfumerii godzina a na zwiedzanie piramidy pol godziny!!!

                Obiadek dobry no i potem przeprawa po ciemku przez targ i powrót do domu i tu
                nasza pancia stwierdzila ze obowiazuje zwyczaj dawania bakszyszu kierowcom bo
                malo zarabiaja! A przepraszam bardzo to nie jej biuro im placi?Ludzie sie
                wkurzyli i wiekszosc nie dala , ja dalam 10 le bo nie mialam wiecej w sumie
                kierowcy byli spoko to nie sa nic winni ze ta baba jest taka!

                To miniej wiecej tyle na ten temat!
                Acha jeszcze jedno jej wiadomosci byly conajmniej niewystarczajace i ciagle
                jeden pan który sie pasjonuje egiptem i posiada sporo informacji podwazal to co
                ta pani mowila

                Ola
                • corrina_f1 Re: O Kairze 03.12.03, 10:10
                  >>ludzie tez
                  >>niektórzy mają mózg w torebce bo połowa autokaru nie miala paszportu ze soba
                  >>normalnie az mi sie nie chce tego komentowac

                  1) Zastanwiam się, po jaką cholerę na wycieczkę do Kairu potrzebne były
                  paszporty? Przecież to nie inne państwo! Dla własnego (a raczej paszportu)
                  bezpieczeństwa zawsze lepiej poruszać się z kserem ,a sam paszport zdeponować w
                  hotelowym sejfie bo problemy, jakie wynikają potem przy zgubieniu dokumentu są
                  naprawdę wielkie. Z tego, co zrozumiałam, byliście na jeden dzień, potrzebę
                  posiadania paszportu uważałabym za konieczną ewentualnie w przypadku wycieczki
                  2 dniowej czyli potrzeby noclegu w hotelu (paszport potrzebny jest wtedy do
                  kwaterunku).

                  >>Na miejscu przed muzeum
                  >>przewodniczka nie potrafila sobie z niczym kompletnie poradzic a juz w srodku
                  >>w tlumie turystów to byl total, nie bylo jej slychac kompletnie!wiekszosc
                  >>grupy ja olala i zwiedzalismy na wlasna reke! Szkoda gadac , ja wiem ze
                  >>warunki w muzeum sa ciezkie ale innych przewodnikow owszem slyszalam jej nie!!
                  >>Szkoda ze nie znam wloskiego albo niem9ieckiego ich slychac bylo swietnie to
                  >>bym sie wiecej dowiedziala niz jest napisane na kartce pod exponatem:)

                  2) Może to żaden argument, ale, szczególnie w sezonie, warunki w Muzeum są
                  takie po prostu zawsze. Ten rok był szczególny, bo Egipt tak tani przyciągał
                  naprawdę mnóstwo turystów. Warto było poczytać przed wyjazdem fora albo strony
                  poświęcone Egiptowi, tam bardzo często opisane są wszelkie możliwe wycieczki,
                  więc przynajmniej teoretycznie można sobie ustalić jakieś tam wyobrażenie o
                  tym, co nas może czekać.
                  W samym Muzeum wiele osób świadomych posiadania jedynie 2 godzin i warunków
                  panujących tam celowo wybiera odłączenie się od grupy i zwiedza na własną rękę
                  z przewodnikiem w ręku. Inna sprawa, że tak czy inaczej zawsze warto sobie
                  wcześniej trochę poczytać o miejscach, do których sie wybiera, niektóre
                  przewodniki mają nawet dokładną rozpiskę sali ze wszystkimi wskazówkami, co
                  znacznie ułatwia samodzielne zwiedzanie.


                  >>Następnie stwierdziła , że pod piramidami jest obecnie tłok i w związku z tym
                  >>pojedziemy teraz do instytutu papirusa zeby nie tracic czasu:))))Ale sciema,
                  >>siedzielismy tam godzine! (CIACH...)

                  3) Być może to również nie będzie żadnym przekonującym argumentem, ale ...
                  praktycznie każda, szczególnie jednodniowa wycieczka do Kairu wygląda dokładnie
                  tak, jak opisałaś. Naprawdę mało komu zależy, żebyś obejrzała piramidy, Muzeum
                  czy Sfinksa, ważniejszym aspektem tej wyprawy jest kwestia czysto komercyjna,
                  tak więc sklepy z perfumami czy papirusem po prostu muszą się w niej znaleźć.
                  Ktoś na tym zarabia i często są to zarówno sklepy, jak i przewodnicy mający
                  prowizje od "swoich" sklepów, że turyści zostają zawiezieni właśnie tam.
                  Smutne, ale prawdziwe....A że czasem godziny im się nieco "poprzestawiają" i
                  czas poświęcony na piramidy staje się czasem w perfumerii czy papirusach..
                  Piramidy stoją tam zawsze i czy turysta do nich pojedzie, czy nie, praktycznie
                  mało zmieni, bo ceny biletów są niskie. W sklepie natomiast są określone
                  godziny, kiedy turysta ma się pojawić i jesli się nie pojawi, będzie to strata
                  dla sklepu. Nie kupi turysta, nie kupi nikt. Miejscowi raczej nie potrzebują
                  papirusów....


                  >>nasza pancia stwierdzila ze obowiazuje zwyczaj dawania bakszyszu kierowcom bo
                  malo zarabiaja! A przepraszam bardzo to nie jej biuro im placi?

                  4) Nie, nie płaci. bakszysz jest indywidualną sprawą każdego kto chce, lub nie
                  chce go dać. Poza przestudiowaniem planu Muzeum warto było jeszcze poczytać o
                  zwyczajach panujących w Egipcie. Ponieważ kwestia bakszyszu została już na tym
                  forum bardzo dokładnie wielokrotnie opisana, nie ma potrzeby robić tego po raz
                  kolejny. Dla rozwiania wątpliwości proponuję w wolnej chwili wpisać w
                  wyszukiwarke na forum "bakszysz" i poczytać. Naprawdę użyteczne info.


                  >>Acha jeszcze jedno jej wiadomosci byly conajmniej niewystarczajace i ciagle
                  >>jeden pan który sie pasjonuje egiptem i posiada sporo informacji podwazal to
                  co
                  >>ta pani mowila

                  Współczuję, że mieliście polską przewodniczkę, ja zwiedzałam Kair z najlepszym
                  przewodnikiem świata, Egipcjaninem oczywiście. jesli znajdziesz chwilę, bardzo
                  polecam lekturę :)

                  www.egipt.republika.pl/reportaz.html
                  pozdrawiam i życzę tylko udanych urlopów

                  Kasia
                  • Gość: olenka Re: O Kairze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 10:47
                    Na wycieczke do Kairu z Synaju trzeba miec paszport bo nie przepusci cie
                    straznik przez punkt kontrolny ci co nie mieli musieli wracac do hotelu!jakbys
                    poczytala forum to bys wiedziala ja przeczytalam i wzielam ze soba swoj!

                    Muzeum zwiedzalam na wlasna reke i uwazam w takim razie ze wogole nie potrzebny
                    byl nam zaden przewodnik bo i tak wszystko tra robic samemu

                    Wyobraz sobie ze wiem co to bakszysz i ze trzeba go zostawiac ale nie
                    wiedzialam ze na wycieczce ktora kosztuje 50 $ tez trzeba dac!
                    • corrina_f1 Re: O Kairze 03.12.03, 10:57
                      Przepraszam, umknęło mi gdzieś że jechałaś z Sharmu.
                      Cóż, miałam prawo nie wiedzieć, że paszport jest potrzebny, ja byłam w
                      Hurgadzie, dlatego ta informacja wywołała moje zdziwienie. Jadąc do Hurgady nie
                      było potrzeby czytać wszystkich postów o Sharmie.

                      Za wycieczkę do Kairu trochę przepłaciłaś, ja za 2 dni płaciłam 35 USD :)
                      Tak czy inaczej, bakszysz dawałam w każdej wymagającej tego sytuacji - w hotelu
                      w Kairze, kierowcy, kelnerowi. Tak po prostu wypada, tak powinno się robić.
                      Biednego kierowce nie obchodzi ile zapłaciłaś za wycieczkę, bo on z tego grosza
                      nie dostanie. Jeśli kogoś stać na wyjazd do egiptu to od 5 czy 10 LE bakszyszu
                      już naprawdę się nie zubożeje. Tłumaczenie że wycieczka kosztowała 50 USD jest
                      śmieszne...
                  • lahliq Re: O Kairze 03.12.03, 12:56
                    >Dla własnego (a raczej paszportu) bezpieczeństwa zawsze lepiej poruszać się z
                    kserem ,a sam paszport zdeponować w hotelowym sejfie bo problemy, jakie
                    wynikają potem przy zgubieniu dokumentu są naprawdę wielkie.

                    Ja też tak sądze, niemniej z powodu znalezionego ksera podczas odprawy w Polsce
                    miałam małe problemy... :) Musiałam je oddac celnikowi, ponieważ posiadanie
                    przy sobie ksera paszportu miało dowodzić, że "cos będę kombinować z
                    dokumentami"... :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka