Kapiel w morzu Martwym

01.06.09, 22:50
Chcialem się dowiedzieć na czym polega kąpiel w morzu Martwym w
czasie wycieczki do Izraela.
Czy to jest tylko moczenie stóp jak słyszałem.
A po ewentualnej kapieli czy jest dostęp do prysznica bo z taką
dawką soli nie wyobrażam sobie dalszej podrózy.
    • giwi Re: Kapiel w morzu Martwym 01.06.09, 23:02
      Naciera się błotkiem i moczy w morzu całe ciało. :-) Są prysznice, oczywiscie.
    • walet Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 00:12
      Ogólnie przeżycie dość marne , ta kąpiel to taplanie się w wodzie
      o głębokości 80 cm ,pływać się nie da ze względu na prawo Archimedesa,
      warunki do przebrania się są super prymitywne , prysznic na szczęście jest .
      Po kąpieli godzina stracona w sklepie no bo obowiązkowo trzeba kupić te "wspaniale" kosmetyki z M.Martwego a pilotka musi zarobic "commission" .
      W moim przypadku kuriozalny był także fakt ,ze w drodze powrotnej
      wróciliśmy w to samo miejsce ( spora dewiacja) aby niektórzy mogli odebrać przygotowane dla nich w sklepie kosmetycznym faktury VAT , do odliczenia na granicy...
      W sumie stracone kilka godzin , których tak brakuje w Jerozolimie .
    • dariusznow Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 08:37
      walet bzdury pisze lub miał pecha

      moje wspomnienia są b miłe

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,dariusznow,18.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1059318,2,388.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1059317,2,387.html
      szkoda tylko że byliśmy tam w nocy



      • bogna71 Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 08:53
        Powiem tak: ciekawe uczucie, jak leżysz na wodzie trzymając ręce i nogi w
        powietrzu i nie toniesz;)
        Są trudności, żeby z powrotem stanąć na nogi. Na dnie, zamiast piasku -
        kryształki soli. Jak ktoś ma podrapane nogi, czy jakąś inną część ciała, to
        auć!! Prysznice są na plaży, jest problem, żeby opłukać, hmmmmmmm.....,
        śluzówki;) z soli, no chyba, że się nie przejmujesz tym, że ludzie patrzą, jak
        usiłujesz wypłukać sól z miejsc "strategicznych";)
        Moje dziecko wlazło do kostek i wyskoczyło jak oparzone - więcej nie chciał wejść.
        Można to zaliczyć, ale raczej nie powtórzyłabym tego przeżycia.
    • miriam_73 Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 10:02
      Przy jednodniowych wycieczkach do Jerozolimy postój jest w Ein Boquek, w płd
      części MM gdzie błota nie ma, więc niestety ponacierać sie błotkiem nie da...:
      travel.webshots.com/photo/2247635200053734009sRWRNm

      Są tylko piekne kulki solne, których można sobie trochę pozbierać, po powrocie
      do hotelu dobrze wysuszyć na słońcu i przywieźć jako pamiątkę (na granicy nigdy
      nie miałam z tym problemów). Przy objazdach, czasem grupy jeżdżą nad północną
      część MM i tam błoto po prostu jest na plaży dostępne:
      travel.webshots.com/photo/1395039902053734009HQjtzZ
      Ja tam się zawsze kąpię cała, o ile można to kąpielą nazwać - raczej poleżenie
      sobie na powierzchni wody, bo pływac się nie za bardzo da - za duża wyporność.
      Koniecznie wziąc jakąś gazetę i zrobic sobie fotkę na wodzie z lekturą w ręku ;-)

      Na plaży sa prysznice, wieć zawsze można (i trzeba) się opłukać z tej wody, plus
      zwykle też pilot daje kwitki na przebieralnię, gdzie sa i kabiny i toalety.

      Aha - pod żadnym pozorem nie należy się przed wyjazdem golić czy depilować, bo
      wejście do wody nie bedzie wówczas przyjemne! Wszelkie podrażnienia, skaleczenia
      i zadrapania sa bardzo mocno odczuwalne.
      • emma65 Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 12:58
        Dodam tylko, że taka kąpiel nie może trwać długo.
        Za pierwszym razem, jak się wchodzi jakieś kilka minut,
        najdłużej to o ile pamiętam kilkanaście.
        Przynajmniej tak nam radzono czynić.
        A kosmetyki z MM sugeruję kupić.
        Bardzo ładnie leczą różne skorne problemy.
        • teodorr241 Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 17:01
          Dziękuję wszystkim za rady i informacje
    • laracroft82 Re: Kapiel w morzu Martwym 02.06.09, 17:55
      jak chcesz mozesz pomoczyc tylko stopy ;) ale duzo osob korystalo z
      kąpieli..oczywiscie nalezy bardzo uwazac zeby nie zachłysnac sie woda bo moze to
      miec tragiczne w konsekwencji skutki ( przedwodnik nam opowiadał ze był taki
      przypadek, kiedy kobieta zachłysneła sie woda i wyladowała na dwa tyg na
      intensywnej terapii)..oczywiscie jest dostep do prysznica, gdyz ze wzgledu na
      zasolenie zapach jest dosyc nieprzyjemny..pozdrawiam
    • kihotka Re: Kapiel w morzu Martwym 03.06.09, 19:41
      jak juz tu pisano sa prysznice ale warunki srednie. Jedyna moja rada to zeby sie
      nie golic np dzien przed, kapiel w morzu martwym zaliczalam rano, wczesniej
      wieczorem ogolilam pachy, nogi i troche pieklo. wiec lepiej tak na swiezo nie
      isc tam. ale przezyc sie da, ja zreszta mialam tez uczulenie na slonce na rekach
      i troche na nogach, niestety porozdrapywane bo nie moglam wytrzymac wiec kapiel
      nie byla az tak przyjemna ale o dziwo, na drugi dzien cala wysypka zniknela:)

      pozdrawiam:)
Pełna wersja