Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 14:57
W miescie jest za duzo kotow. Zamiast ratowac pojedyncze osobniki,
litowac sie nad nimi i potem kreowac sie na wielkiego obronce
zwierzat (albo co gorsza na EkoLoga) powinno sie je sterylizowac i
ograniczac ich populacje, bo prawda jest taka, ze koty sa
szkodnikiem w naturalnym srodowisku i prowadza do eksterminacji inne
gatunki.
Inna sprawa ze ludzi ktorzy kupuja zwierzeta jako zabawki a pozniej
wyrzucaja - tez powinno sie dobijac. Dla ich wlasnego dobra.
    • Gość: szelasta Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 15:28
      ? jakbys poczytal tego bloga, to wiedzialbys, ze na opisywanym podworku wszystkie kotki sa wysterylizowane i wiekszosc kocurow wykastrowanych, wiec watpie, zeby bylo to jakiekolwiek kreowanie sie, po prostu sa ludzie, ktorzy potrafia jakos dzialac.
      "koty sa szkodnikiem w naturalnym srodowisku i prowadza do eksterminacji inne gatunki. "
      to jakis zart? niby jakie gautnki? myszy czy szczury, ktore moga zarazac chorobami nawet ludzi? z tego co wiem, to z kota jest mniejszy "szkodnik", bo zadne kocie chorobska nie przejda na czlowieka - pomijajac wscieklizne, ale to dotyczy wszystkich zwierzat, nie tylko kotow.
      na dodatek latwo tak gadac o 'ograniczaniu populacji kotow' - co rok urzedy miasta w calej Polsce organizuja bezplatne sterylizacje bezdomnych kotow. wiec skoro tak ci zalezy na zmniejszaniu ich populacji, to klatka w raczki i zapraszam do urzedow po potrzebne kwity. w koncu kot sam sie nie wykastruje ani nie wysterylizuje, potrzebne jest przy tym dzialanie czlowieka. ale tak to u nas juz jest - latwo narzekac, a nic nie robic. a jak sie robi cos dobrego, to (jak widac) tez jest zle, bo przeciez "mozna dobic". paranoja.

      zycze Ciemnorudowi szczescie, przepiekny kocur i najwyrazniej silny :)
      • Gość: qwer Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 16:04
        Gość portalu: szelasta napisał(a):


        > "koty sa szkodnikiem w naturalnym srodowisku i prowadza do eksterminacji inne g
        > atunki. "
        > to jakis zart? niby jakie gautnki?

        To nie żart. Przedmówca ma rację. Koty są szkodnikami - oczywiście w samym mieście nie, ale na wsiach, podmiejskich osiedlach tak. Włażą do lasu i wybijają ptactwo, drobne zwierzęta - dla zabawy, bo przecież tego nie zjedzą. Dzikie drapieżniki muszą konkurować z kotami dokarmianymi przez ludzi, i przegrywają, są na straconej pozycji. Bo kot wytłucze im potencjalne pożywienie, no a lis, kuna, łasica może liczyć tylko na to, co sama upoluje, a nie na codziennie pełną miseczkę whiskasa czy innej puriny:( Na takim przetrzebionym terenie drapieżnik musi więcej pochodzić, więc zużyje więcej energii.. nic nie złapie, będzie osłabiony, to wszystko kosztuje. I tak powoli koty wypierają naturalne leśne i polne drapiezniki. Wystarczy się przejśc po byle której wsi - na polu prędzej czy później trafimy na tutejszego spasionego kota, a i w lesie jest to możliwe (sama kilka razy widziałam).

        Oczywiście nie znaczy to, że kota należy "dobić". Powinno się prawnie wprowadzić nakaz sterylizacji kotów - niech właściciel płaci, jak chce mieć zwierzaka. Dzikie wyłapać, pokastrować, i problem w końcu zniknie. Ale nikt z tym nic nie robi..

        Co do opisywanego kota - czemu "został otruty"? Moze sam coś zeżarł. Nikt nikogo za rękę nie chwycił, a zaraz oskarżenia..

        • Gość: szelasta Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 16:56
          ale tu nie jest poruszany temat kotów wiejskich (a na ten temat można dużo
          mówić), tylko kotów żyjących w centrum dużego miasta, a przedmówca napisał, że
          kot w mieście jest szkodnikiem, więc jednak nie miał racji.

          co do otrucia - a skąd wiesz, że nikt nikogo za rękę nie złapał? nie ma tu nic
          na ten temat, więc czytelnicy mogą tylko gdybać. albo dostał od kogoś jedzenie z
          trutką albo zjadł zatrutego szczura czy mysz - w obu przypadkach ostatecznie
          struł się przez człowieka, więc żadne wielkie oskarżenia nie padają.
          • Gość: trzeba_bylo_dobic Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 23:46
            > ale tu nie jest poruszany temat kotów wiejskich

            Ten argument można porównać do sytuacji w której w zasadzie nie powinno się
            walczyć z ociepleniem klimatu, bo wzrost poziomu morza dotyka tylko Państwa
            leżące nad morzem...

            W dzisiejszych czasach miasta, jeżeli już czepiamy się słówek, miasta tworzą
            aglomeracje, stopniowo wchłaniając przylegające wsie i tereny podmiejskie oraz
            łącząc się z innymi miastami. Ponadto bezpańskie zwierzęta (psy koty) przenoszą
            się również na tereny wiejskie a potem do lasu. Jak widzisz, problem jest ogólny
            i należy podchodzić do niego w szerszym kontekście...
        • Gość: m Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 23:16
          Dzikie drapi
          > eżniki muszą konkurować z kotami dokarmianymi przez ludzi, i
          przegrywają, są na
          > straconej pozycji. Bo kot wytłucze im potencjalne pożywienie, no a
          lis, kuna,
          > łasica może liczyć tylko na to, co sama upoluje, a nie na
          codziennie pełną mise


          bzdury paplasz jak najęta. Lisy to zwierzęta łowne, zatem pospolite.

          "Na skutek prowadzonych akcji ochronnych w Polsce występuje obecnie
          problem nadmiernej ilości lisów, które w naturze dziesiątkowała
          wścieklizna." z Wikipedii.
          Co do łasic - różnie, są i wymarłe i zagrożone i pospolite, ale koty
          nie mają tu nic do rzeczy.
          • Gość: trzeba_bylo_dobic Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 23:40
            Jesteś w błędzie. Wyobraź sobie sytuację, w której z Twojej lodówki korzysta
            oprócz Ciebie dodatkowo pięciu sąsiadów. Nadal uważasz, że dzięki temu łatwiej
            będzie ci wykarmić swoją rodzinę ?

            Co do lisów, owszem jest ich nadmiar. Przedmówca zwrócił uwagę na ogólny
            problem, być może nie znając detali. W pierwszej kolejności wzrost liczby
            drapieżników uderza w drobne zwierzęta (np. zające, ptaki) dopiero przy
            niedostatku pożywienia - w drapieżniki. Jednakże mechanizm jest ten sam.

            PONADTO ZWRÓĆ UWAGĘ, ŻE KOT POLUJE RÓWNIEŻ GDY NIE JEST GŁODNY - INSTYNKTOWNIE,
            LUB TEŻ... DLA ZABAWY (A MOŻE DLA TRENINGU)
    • Gość: supdawg Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: 212.244.177.* 22.09.09, 16:04
      raczej człowiek jest szkodnikiem, który za bardzo się rozmnożył
    • Gość: kocie życie Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.09.09, 18:10
      Piękny i dzielny kocur! Życzę mu żeby wyzdrowiał i znalazł dobry dom.
      Sama przygarnęłam kilka bezdomnych kotów. To są moi najlepsi przyjaciele i
      autentyczna, najbliższa rodzina. Ludzie mogą się uczyć od kotów
      delikatności,wdzięczności i mądrości!
      Ten, co weźmie Ciemnoruda będzie szczęśliwy!
      Szczekających, wściekłych i okrutnych osobników na tym forum nie słuchajcie!
      Największą bestią jest człowiek! Taka prawda!
      • dr_ka Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu 22.09.09, 21:33
        Powodzenia Ciemnorudku! Mam nadzieję ,że znajdziesz swoje kochające, ludzkie serce..
      • Gość: trzeba_bylo_dobic Najprosciej zlitowac sie nad kotkiem... IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 23:54
        Brawo, wlasnie dzieki takiemu podejsciu w miescie koty maja sie jak paczki w
        masle... Ciekawe czy zdajesz sobie sprawe, ze twoja decyzja o "uratowaniu kotka"
        moze oznaczac smierc kilkudziesieciu innych malych zwierzat w ciagu roku
        (glownie ptakow) ? Uwzglednij je w swoim rachunku sumienia... Czy warto ratowac
        jednego kotka, skoro mordujesz kilkadziesiat innych istnien ?

        Oczywiscie nie jestem zwolennikiem dobijania kotka, ale problem jest znacznie
        szerszy - koty majace mozliwosc swobodnego poruszania sie sa naprawde duzym
        problemem ekologicznym. To drapiezniki, ktore poluja 24h/dobe, a sa naprawde
        swietnymi mysliwymi !!!
        • Gość: szelasta Re: Najprosciej zlitowac sie nad kotkiem... IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 00:17
          rozumiem, ze odnosisz sie do problemu kotow ogolnie. nie wiem czemu darzysz taka niechecia te zwierzeta (i szczerze mowiac nie obchodzi mnie to), ale zachowujesz sie jakbys w ogole nie przeczytal tego tekstu. ten kot szuka domu. po co te uwagi o polowaniu, o tym jak to koty niszcza jakies gatunki? na kogo rudzielec ma polowac W DOMU, jesli taki znajdzie, na wlasciciela?
          i rzeczywiscie, mozna zalowac tych golebi, ktore upoluje jakis bezdomny kot. ale chyba jeszcze bardziej zaluje tych ptakow, ktore niemalze codziennie widuje rozjechane na ulicy, bo kierowcy wrecz przyspieszaja jak je widza, taka frajda jest zabicie ptaka. takze radze troche odpuscic kotom, a krytyczniej spojrzec na nasz cudowny gatunek, bo jest gorszy od kazdego zwierzecia.
          na dodatek nigdy nie spotkalam zadnej osoby, ktora wolnozyjace koty uwaza za az tak ogromny problem ekologiczny, a ty nie wydajesz sie byc jakims specjalista w tej dziedzinie - bez obrazy ;)
        • Gość: echh :-) Re: Najprosciej zlitowac sie nad kotkiem... IP: *.chello.pl 23.09.09, 00:55
          od kiedy koty polują 24h/dobę? kot, który nie jest głodny nie będzie tracił
          drzemki i wylegiwania się na polowanie.
          gdyby nie koty w mieście, to myszy i szczury grasowałyby w najlepsze...
          pozdr
          • Gość: biedny los kocurka naj naj szkodnikiem na ziemi i w powietrzu oraz IP: 91.193.160.* 23.09.09, 05:55
            w wodzie jest czlowiek a dowodem jest juz samo to co niektorzy tu
            pisza ,,mam koty opiekuje sie blokowymi strylizuje dokarmiam lecze
            jest ich ok 20 i od nikogo nie mam pomocy i nie zycze sobie aby ktos
            na koty robil nagonke bo to moj czas moje poswiecenie i moje
            pieniadze a ze przy okazji z dobrodziejstw jakie daje posiadanie
            kota na posesji korzystaja inni ,to powinni sie tylko cieszyc ze nie
            musza do interesu dokladac a nie maja za to szczurow mysz i
            karaluchow ,,,koty lowne owszem atakuja ptaki ale wybieraja osobniki
            chore powolne radze pobserwowac zdrowy ptak zadko da sie zlapac ,co
            do dokarmiania koty nalezy karmic ale nie przekarmiac bo kot musi
            byc najedzony aby lepiej polowal glodny jest osowialy i powolny do
            niczego sie nie nadaje a co do kotow w lesie one same zadko tam
            chodza przewaznie sa wyzucane do lasu przez ludzi,,,a jak nie
            widzicie problemu to zapraszam do pobliskiego berlina ostatnio tam
            bylem niemcy pozbyli sie kotow i za to maja szczury ich wielkosci
            ktore po ulicach sobie bezstresowo maszeruja i nawet sie mnie nie
            baly jeszcze kilbaske polska wedzona prawie mi z reki
            jadly,,,podsumuje wam to tak tam gdzie kot nie ma mysz i szczurow
            oraz karaluchow zaden szczur itd nie zalozy gniazda jak czuje mocz
            kota pojawiu sie na waszej posesji owszem ale przelotem i albo
            zniknie albo zostanie przez kota upolowany...
        • mikelondon Re: Najprosciej zlitowac sie nad kotkiem... 23.09.09, 08:57
          Od dawna bylo wiadomo, że w Łodzi jest sporo patologii. Ale ten
          osobnik, który podpisuje się "trzeba_bylo_dobic" to już szczyt
          szczytów. Takich osobników jak on powinno się sterylizować i dobijać
          w razie potrzeby - zero empatii, czysta bestia. A wszystko podparte
          pesudonaukowym bełkotem, ktory do opisywanej sytuacji ma się tak jak
          jego post do człowieczeństwa. Mao oskarżał wróble o wyżeranie
          ziarna - poczytaj sobie durniu co z tego wynikło.
          Ciekawe czy to bydle by dobiło też własnego chorego przyjaciela?
          Pewnie tak - bo przecież musiałby tymże przyjacielem się opiekować i
          (nie daj Boże!) go karmić.
          O ochronie środowiska masz pewnie takie pojęcie jak ja o
          astrofizyce. ale poględzić i powciskać kit "ciemnemu ludowi" zawsze
          można...
          • Gość: trzeba_bylo_dobic Re: Najprosciej zlitowac sie nad kotkiem... IP: *.toya.net.pl 24.09.09, 01:46
            Odniosę się krótko do kilku Twoich żenujących wypowiedzi:

            > Takich osobników jak on powinno się sterylizować i dobijać
            > w razie potrzeby - zero empatii, czysta bestia.

            Rozumiem, że to ty jesteś tą "bestią" ? Wynika to z Twojego sposobu rozumowania
            - sam to pokazałeś w powyższym zdaniu.

            > A wszystko podparte pesudonaukowym bełkotem,

            Niestety Twój post nie jest poparty absolutnie żadnymi argumentami, poza agresją
            słowną...

            > Mao oskarżał wróble o wyżeranie ziarna - poczytaj sobie durniu co z tego wynikło.

            Jak wyżej - nie dość, że obrażasz innych, to sam propagujesz ideologiczne
            bełkoty. Proponuję, zamiast książek o psychopatach - częstszą lekturę prasy
            codziennej i rozmowy z ludźmi z otoczenia... może zyska na tym choć Twoja
            empatia, o kulturze osobistej nie wspominając...

            > O ochronie środowiska masz pewnie takie pojęcie jak ja o
            > astrofizyce.

            ...W takim razie może powinieneś się doszktałcić - fizyka podobno poszerza
            horyzonty.

            > ale poględzić i powciskać kit "ciemnemu ludowi" zawsze
            > można...

            ...skoro już musiałeś obrazić mnie, to oszczędź tego pozostałym
            uczestników/czystelników forum - zamiast wyzywać ich od "ciemnego ludu" radzę...
            zimny prysznic i więcej pokory. No i częstsze kontakty z otoczeniem... w realu! :)))
        • Gość: mi Miales/as kiedys kota? IP: *.pools.arcor-ip.net 23.09.09, 12:48
          Koty lowia glownie myszy i szczury. Wiem, bo widze co moje mi przynosza. Kot
          karmiony w domu rzadko je to, co zlapie, wiec lapie dla zabawy, a lowienie myszy
          jest duzo bardziej zabawne niz lowienie ptaka. Mysz nie odleci jak sie ja na
          chwile pusci i nie ma dzioba ani pazurow. Jezeli kotu udalo sie zlapac ptaka, to
          mial szczescie, albo ptak byl za wolny, bo chory/stary itd. Selekcja naturalna
          to sie nazywa. To samo robia mysliwi odstrzeliwujacy zwierzyne w lesie. Wilkow
          nie ma,wiec ktos musi dbac o las.
          Chociaz najwiecej ptakow ginie zima, z zimna,rowniez na wsi bo ludzie
          uszczelniaja strychy. U mojej babci w kurniku spi zima chmara wrobli i kilka
          dzikich golebi. Zywia sie kurzym ziarnem, koty napastuja je niezwykle rzadko, bo
          im sie nie chce, dostaja jesc w domu.

          Poza tym kot przez wiekszosc dnia i nocy spi albo drzemie. Tak kilkanascie
          godzin na dobe. To tak na marginesie.
    • Gość: astra Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.171.18.98.static.crowley.pl 23.09.09, 07:58
      No no, a za chwile bedziesz pisac 'w miescie jest za duzo szczurow'
      To ja wole koty, nawet za duzo
    • pediatra Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu 23.09.09, 10:05
      Wszyscy którzy uwarzają że to koty są odpowiedzialne za wytrzebienie
      drobnej zwierzyny odsyłam do związku łowieckiego. Dowie się że to
      właśnie owe lisy, nadmiernie rozmnożene sokoły oraz inne ptactwo
      pozbawiają nas m.in. ślicznych zajączków!!! Koty są tępione w
      najgorsze sposoby np. na żywca obdzieranie ze skóry, celowo kierowcy
      przejeżdzają je samochodami ku uciesze współpasażerów, czasami
      dzieci itd. Koty nie wiadomo czemu wywołują najgorsze instynkty
      ludzkie. Niedawno jeden z najpopualrniejszych prezenterów TVP w
      programie uważając za dobry żart nawoływał do walki z kotami. Koty w
      Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wytępiły gryzonie. Inne sposoby w
      tym wszystkie najnowocześniejsze środki nie radziły sobie ze
      szczurami. Mówmy o fakatach. Najokrutniejsi w tym wszystkim są
      włąśnie ludzie. Nie będę opisywał jak człowiek znęca się na
      zwierzętami np. na wsi, w zakładach mięsnych itd. Naturalna walka
      zwierząt między gatunkami w warunkach równowagi jest normą!!! Czy
      określenie zezwierzęcenie jest określeniem pejoratywnym?
    • Gość: mika Re: Chory, bezdomny Ciemnorud szuka domu IP: *.pools.arcor-ip.net 23.09.09, 12:26
      Sterylizowac- jak najbardziej, ale nie wiem czy wiesz ze jezeli w okolicy
      zlikwiduje sie koty, to baaardzo szybko zagniezdza sie tam szczury. Tam gdzie
      jest kot szczur-zwierze inteligentne- po prostu nie idzie. Poza tym wszystki tak
      zwane szkodniki rowniez czemus sluza: sprobuj zniszczyc populacje lisow w lesie,
      a myszy, kroliki i inne zwierzeta, ktorymi lisy sie zywia rozmnoza sie na potege
      same stajac sie szkodnikami.
    • Gość: papug Co za mundrola pisze że koty to szkodniki !!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.09, 16:28
      Łowią myszy i niszczą gniazda szczurów!! łapią muchy, karaluchy i
      inne pełzające badziewie!! A poza tym lisy,niestety, polują na koty
      i je zabijają.Kot jest bardziej potrzebny niż wam się wydaje !!!
      TYLKO IDIOTA NIE DOCENIA KOTA!!
Pełna wersja