Łódź to kulturalna wiocha

    • Gość: gosciu To jakiś żart Pana Organizatora :-) ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 22:28
      Jaka promocja? Chyba że o chodzi o taką promocję jaka zwykle jest w Łodzi?
      Tzn. że o festiwalu albo innej atrakcji dowiaduję się dopiero z artykułu o tym
      iż zdarzenie miało miejsce, albo ewentualnie dopiero w dniu gdy będzie miało
      miejsce, bo jakaś gazeta o tym napisała ;-), a wcześniej pan
      organizator-promotor jakoś nie rozsławił?

      Notabene, o tym że jest festiwal Eski czy jakiś inny ogólno ludzki spęd jakoś
      zawsze słychać i jest to rozgłoszone - tylko jakoś takie imprezy mnie nie
      interesują...
    • Gość: bumelant Łódź to kulturalna wiocha IP: *.sttb.pl 12.10.09, 22:29
      Kiepski festiwal z biletami za 69 złotych to było dla mnie stanowczo za drogo.
      Jak większość Łodzian, wybrałem piwo i parówki.

      Panie Hetman: Za rok prosimy o dobrą imprezę (piwo i parówki w cenie biletu
      mile widziane;P)
    • ulther Niech Gazeta ostrozniej dobiera cytaty! 12.10.09, 22:33
      Po co cytowac faceta, ktory spi...rzyl fajny festiwal? Hetman w
      zeszlym roku zrobil fajna edycje z Klaxons i Primal Scream. Bylem
      wtedy w Lodzi i widzialem mnostwo ludzi, czesc z nich potem widzialem
      na koncertach w Warszawie - stad wniosek, ze poprzednia edycja
      potrafila przyciagnac ludzi z innych miast - w tym z Warszawy, gdzie
      choc i tak jest niewiele koncertow to jak na polskie warunki
      zatrzesienie!!!!!!!


      PANIE HETMAN! Trzeba bylo sciagnac na festiwal BLOC PARTY,
      COLDPLAY'a, EDITORS, SOULWAX, RADIOSLAVE, ROISIN MURPHY, KINGS OF
      LEON itd. Wystarczylyby dwa znane zespolu i do tego Glasvegas i inni
      obiecujacy debiutanci. Pluj sobie Pan w brode a nie na LODZ!!!!!!
    • Gość: kangur Łódź to kulturalna wiocha IP: *.cdma.centertel.pl 12.10.09, 22:39
      do waszych opinii dodam jeszcze tylko to, ze "obrażalskie" i
      obrażające wobec łodzian, teksty pana Hetmana, to nic nowego.
      Przecie to przyjaciel Marka Żydowicza, od Camerimage, co co roku
      szantazuje miasto że jak nie dadzą mu więcej kasy, to wyniesie się
      do innego miasta.
      Czasem mam ochotę powiedzieć, a idź sobie, jak ci tu źle! Bo akurat
      Vena o ile się nie mylę dostała sporą kaskę z państwowych pieniędzy
      na swój pożal się boże festiwal, który normalnie na całym świecie
      powinien się odbywać, nie za publiczne pieniądze, bo to skandal,
      tylko za pieniądze sponsorów, boż to prywatna impreza i komercha.

    • Gość: Goniec Litosci! IP: *.toya.net.pl 12.10.09, 22:49
      Prawda. Łódź dzielą lata świetlne od bycia miastem europejskich standardów,
      pytanie czy taki festiwal jak Vena nas do tych standardów przybliża. Impreza
      ma 5 lat, to już nie czas na próby i błędy. Rojkowy Off festiwal ma 3 lata a
      już jest jedną z najciekawszych alternatywnych imprez w tej części świata.
      Tymczasem Vena skompromitowała się a z nią jej organizatorzy, którzy są
      prawdziwymi mistrzami obietnic (pamiętacie Blur, Neila Younga).
      Skompromitowali się też dziennikarze, podchwytując bezczelny i głupi tekst o
      chodzącej w kalesonach Łodzi. Czy frekwencja na średnio ciekawym zespole
      Glasvegas ma być miarą kulturalnego obycia kogokolwiek. Litości!
      • Gość: Rockandroll Hetman wyp... z Lodzi IP: *.toya.net.pl 12.10.09, 22:58
        Ty nieudaczniku, nie zwalaj na lodzian swojego partactwa. Nikt Ci nie da tyle kasy co Lodz na ktora plujesz. A skad wezmiesz pieniadze skoro w Pepsi maja Cie dosyc i po tym co pokazales w tym roku maja wstzrymac lub maksymalnie ograniczyc sponsoring? Jeszcze przyjdziesz żebrac po pieniadze do Miasta.
        • Gość: Skarbens Re: Hetman wyp... z Lodzi IP: *.w90-44.abo.wanadoo.fr 14.10.09, 16:05
          Z takimi wypowiedziami (zwlaszcza z takimi tytulami) zgadzam sie niezwykle
          rzadko, ale tym razem jestem na tak. Zenada. Obrazanie kogokolwiek za swoje
          du*ydanie zasluguje tylko na taki komentarz!
    • miejskie_narty GŁ to kulturalna wiocha 12.10.09, 22:56
      - Czy mam zapodać parówkę i piwo do zaproszenia, żeby redaktory przyszli na krzciny? - pytał przybyłych dziennikarzy organizator Chrzcin, dyrektor masarni Henryk Salcefiks Jr.

      W niedzielę zakończyły się uroczyste chrzciny nowej masarni należącej holdingu mięsnego Salcefiks and Sons Group GmbH Poland. Choć to jedna z najważniejszych openingowych imprez w Łodzi, chrzciny masarni nie zgromadził tłumów dziennikarzy. W czwartek na potańcówce przy zarzynaniu prosiaka w Masarni bawiło się 4 redaktorów. Nieco lepiej było w sobotę, gdy na udanym koncercie The Pigs pojawiło się kilkunastu dziennikarzy muzycznych (z czego ok. 8 bawiło się na sali, reszta zaś wybrała "strefę jadła"). A w niedzielę na koncert łódzkich zespołów Psychokiełba, Blisko Woła i Pornopręga przyszło do baru „U Lufy” około dwóch dziennikarzy.

      Dlaczego tak mało? Dziennikarze w Łodzi zostali w tym roku wyjątkowo rozpieszczeni. Nie tylko przez zniżki u Skrzydlewskiej, ale też przez aferę z AHE (PWSKRCA) czy Motor Car Show (darmowe paluszki). Na konferencje przylatywały też gwiazdy tej miary co Marcin Gortat (w leksusie), MET (via Internet) czy ekipa 3 filmowców z BBC.

      W porównaniu z nimi wykonawcy ściągnięci na Chrzciny mogliby śmiało zagrać na rozgrzewkę, ale nie aspirować do roli gwiazdy liczącego się eventu. To zresztą nie wszystko. O tym, co do kotleta, organizatorzy poinformowali zaledwie na półtora miesiąca przed eventem. To stanowczo za późno - portfele dziennikarzy były już dawno napełnione. Zabrakło też dobrej promocji - jeszcze pierwszego dnia festiwalu przed Masarnią wisiał baner reklamujący... wybory mister Tucznik 2000, który zakończył się 12 września.

      Czy to dlatego event Salcefiks Chrzciny, nie licząc warsztatów producenckich, które poprowadzili Zbigniew Byczyński, Gareth Bones i Tim Pork, okazał się frekwencyjną porażką? Szef eventu Henryk Salcefiks Jr. swoją opinię wyraził po zamykającym go niedzielnym koncercie Psychokiełby, wychodząc na scenę u Lufy: - Myślę, że Łódź to piękne miasto, w którym mieszkają wrażliwi, cudowni dziennikarze. Ale! Wczoraj zrobiliśmy jeden koncert, przedwczoraj drugi. Wydajemy milion osiemset tysięcy, żeby pobudzić mięsną Łódź, i się nam nie udaje. Jesteśmy tu, choć nas przekonują: "chodźcie do Wrocławia, Krakowa, Warszawy". W tym roku zagrał Schabvegas, w poprzednim były Primal Veal, Happy Mondays i Flaxons. Wszyscy powiedzieli, że jesteśmy ważni i potrzebni polskiej scenie mięsnej, a w Łodzi i tak nic nie wychodzi. To jest wiocha. Może do biletu powinniśmy dołączać parówkę i piwo? Bo tu nie ma ludzi, którzy przychodzą na eventy masaryczne. Przed chwilą wystąpiły cudowne, warte promocji zespoły, ale Łódź śpi. W kalesonach pogryza marchewkę. Zróbcie coś, bo wyniesiemy się z tego miasta. Albo zrobimy coś dużego razem z wami, albo następnych chrzcin nie będzie. Jestem zdruzgotany - wydajemy 200 tys. zł na promocję i żaden dziennikarz nie wie, że pod Łodzią jest Salcefiks Chrzciny Event. Tu mieszka 800 tys. ludzi, a do nas przyszło 15 dziennikarzy.

      Czy na SCE dziennikarze nie przyszli, bo oferta była mało atrakcyjna? Czy pismaki tłumnie bawią się tylko na imprezach organizowanych przez Eskę? Czy jesteśmy kulturalną wiochą? Piszcie - zapraszamy do dyskusji na forum.gazeta.pl/lodz


      • menton Re: GŁ to kulturalna wiocha 12.10.09, 23:37
        dobre!:D
      • Gość: szacun Re: GŁ to kulturalna wiocha IP: *.sttb.pl 13.10.09, 19:28
        genialna przeróbka;)
    • Gość: studencik Łódź to kulturalna wiocha IP: *.toya.net.pl 12.10.09, 22:56
      Właśnie, dzięki temu artykułowi, dowiedziałem się kiedy ten festiwal będzie,
      to znaczy kiedy był.
    • Gość: vulperus Łódź to kulturalna wiocha IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 12.10.09, 23:10
      zrobię ten festiwal za połowę kwoty z 10 razy lepszym odbiorem.Same chęci nie
      wystarczą, panie hetman-trza jeszcze umiejętności.Pan jesteś buraczek (nawet
      nie pełen burak) obrażając miasto i jego mieszkańców za swoje dyletanctwo.
    • nefnef Łódź to kulturalna wiocha 12.10.09, 23:24
      Cóż, pieniądze trzeba wydawać z sensem - a na koncertach powinno się zarabiać
      a nie tracić. Swoją drogą to informacja o festiwalu pozostawiała dużo do życzenia.
    • Gość: hog Gazeta Wyborcza =DNO IP: *.astral.lodz.pl 12.10.09, 23:24
      GŁ po raz kolejny stara sie obrzucic miasto i mieszkancow gównem o
      przepraszam nie pudruje
    • Gość: Obiektywny Łódź to kulturalna wiocha IP: *.toya.net.pl 12.10.09, 23:30
      Jak czytam tych co piszą, że Łódź jest kulturalną wiochą - właśnie trzymam w
      ręku bilet na jeden dzień w Jarocinie:

      59 zł. (jeden dzień, na wszystko było grubo poniżej 200zł.), skład:

      17 lipca
      16:00-16:20 Persona Non Grata
      16:40-17:00 Rockaway
      17:20-18:00 Kumka Olik
      18:20-19:20 Acid Drinkers
      19:40-20:40 Ignite
      21:00-22:00 Happysad
      22:30-23:30 Bad Brains
      00:00-01:15 Editors

      18 lipca
      16:40-17:00 The Black Tapes
      17:20-18:00 Czesław Śpiewa
      18:20-19:20 The Automatic
      19:40-20:40 Myslovitz
      21:00-22:00 Armia
      22:30-23:30 New Model Army
      00:00-01:15 I AM X

      19 lipca
      16:00-16:20 Laureat Konkursu
      16:40-17:00 Laureat Konkursu
      17:20-18:00 Plagiat 199
      18:20-19:20 Maria Peszek
      19:40-20:40 The (International) Noise Conspiracy
      21:40-22:15 Tilt
      22:35-23:45 Kazik Na Żywo
      00:45-02:15 Animal Collective

      I teraz, szanowni panowie z Kaliskiej - porównajcie co oferujecie za 69zł. Już
      nie wymagam, żebyście sprowadzili Kazika, Myslovitz czy np. Dezertera. Lub
      kogoś znanego z zagranicy... Wystarczyło załatwić chociaż Cool Kids Of Death,
      Normalsów (łódzkie kapele!!!) i dorzucić np. Świetliki. Na pewno frekwencja
      byłaby znacznie lepsza.

      Kolejna sprawa - dlaczego nikt nie robi u nas koncertów na stadionach? Mało
      ich mamy? Tylko niszczeją... A koncert na stadionie jest znacznie
      efektowniejszy, bilety tańsze... W tym mieście wszyscy mieszkańców mają w
      d..ie, zrobią co jakiś czas chałę na Pietrynie/starej hali sportowej dla
      dyskomułów i dresów obsrywających wszystkie bramy po kolei...

      Niestety, najpoważniejsze wydarzenie muzyczne to Juwenalia na PŁ, bo na
      Lumumbowie zbyt dużo ludzi nastawia się na atrakcje "pozasportowe".
      Szczególnie fani jednego łódzkiego klubu z pomorskiej, czego dowodem (poza
      słynną strzelaniną) może być przebieg koncertu w tym roku O.S.T.R.

      Co do kultury - nie piszcie głodnych kawałków, że ich nie brakuje - Camerimage
      czy Festiwal IV Kultur itd. - marketingowo nie są atrakcją . Nikt nie pójdzie
      na takie "elitarne" imprezy, jeżeli kogoś to nie interesuje. Sam nie pójdę na
      coś, co mnie nie interesuje, bo ktoś mi powie że "event" i wypada. W grudniu
      natomiast na pewno wpadnę do Deko na Myslovitz i na pewno będzie na jednym
      koncercie więcej ludzi, niż na tym całym, żałosnym festiwalu w Kaliskiej. Nie
      chcę obrażać tym stwierdzeniem zespołów tam występujących, bo ich obrazili
      "organizatorzy".
      • Gość: kiki Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: *.toya.net.pl 26.10.09, 09:57
        to chyba nie kaliska orgaznizowala vene...
    • Gość: Ano Nie to miejsce, nie ten czas, nie ci wykonawcy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 23:47
      Nie te pieniądze
      1. Październik - bzdura. Komu chce się przyjeżdżac do Łodzi w październiku na
      alternatywną imprezę ? Optymalny czas - przełom maja i czerwca.
      2. Miejsce - jest fajna nowa hala, więc może tam, a może w Manufakturze czy na
      Piotrkowskiej (ale termin podałem wyżej)
      3. Wykonawcy - Glasvegas - OK - na piątym miejscu lineupu byliby ciekawostką.
      A podobno miał być Blu - nie było, czyli kompromitacja.
      4. 200 tys. na promoccję - tym sobie można tyłek podetrzeć.

      Ogólnie - ci sami ludzie kolejny raz pokazali, że są nieudacznikami,
      Jak chcecie zobaczyć, jak wygląda festiwal alternatywny, to się do Mysłowic
      przejedźcie.
    • Gość: KK Hetman wyp...... kanciarzu :))) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.10.09, 23:53
      Janusz nie kłam że teraz wyniesiesz się z Łodzi bo chodziło ci po
      głowie to już rok temu, to raz:)))dwa powiedz ile zapłaciłeś za
      Glasvegas i drugich szkotów (bo byli do ściągnięcia za 40 tys. euro)
      więc na co wydałeś ten 1,8 mln zł:)))nie było reklamy, porządnych
      zespołów i znów daliście d... organizacyjnie ale kąta wam się pewnie
      powiększyły:)))do tej pory mi wisiało co robiłeś ale nie pozwolę by
      by frajer obrażał łodzian:)))to właśnie wiocha bawiła się u was bo
      nikt znający się na dobrej muzie by tam nie wdepnął:)))wyp... cię z
      Camerimage i niech Morawski zrobi to samo w przypadku Veny jeżeli
      chce ratować ten festiwal:)))spadaj z Łodzi bo nikt tu cię niechce
      przybłedo:))))
      • Gość: wiem Re: Hetman wyp...... kanciarzu :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 22:34
        Krzysiu, nie gorączkuj sie tak, brakuje ci mozliwości zaistnienia?
    • Gość: parówkowy skrytoż Panie Dyrektorze Hetman, zapraszamy w podróż ! IP: *.toya.net.pl 12.10.09, 23:53
      m 3 godz. 30 min

      Łódź
      1. Kieruj się Aleja Tadeusza Kościuszki na północ w stronę Aleja ZHP
      1,2 km
      2. Dalej ulicą Zachodnia
      1,9 km
      3. Dalej ulicą Snycerska
      0,3 km
      4. Skręć łagodnie w lewo w Zgierska
      Przejedź przez 1 rondo

      5,0 km
      5. Dalej ulicą Łódzka
      2,9 km
      6. Skręć łagodnie w prawo w Aleja Armii Krajowej
      0,4 km
      7. Skręć łagodnie w prawo w Piątkowska
      0,7 km
      8. Skręć w lewo w Arkadiusza Musierowicza
      0,4 km
      9. Skręć w prawo w Łęczycka
      0,6 km
      10. Dalej ulicą Ozorkowska
      1,8 km
      11. Dalej ulicą Trasa 1/E75
      3,8 km
      12. Na rondzie 3 zjazd na A2/E30
      1,4 km
      13. Skręć w prawo na rozwidleniu, kieruj się w stronę A2/E30 i wjedź w A2/E30
      81,8 km
      14. Zjedź
      0,4 km
      15. Na rondzie zjazd nr 2 w Trasa 72
      4,2 km
      16. Skręć w prawo w Europejska
      1,4 km
      17. Skręć w lewo w Kolska
      89 m
      18. Skręć łagodnie w prawo w Trasa Warszawska
      2,6 km
      19. Skręć w prawo w Przemysłowa
      0,9 km
      20. Jedź dalej prosto przez Trasa 25/Trasa 266
      38 m
      21. Skręć łagodnie w lewo, pozostając na Trasa 25/Trasa 266
      Jedź dalej drogą Trasa 25

      9,0 km
      22. Skręć łagodnie w prawo, pozostając na Trasa 25
      94 m
      23. Skręć łagodnie w prawo w Ślesińska
      2,1 km
      24. Dalej ulicą Slesińska
      0,6 km
      25. Dalej ulicą Trasa 25
      41,3 km
      26. Skręć łagodnie w prawo w Ignacego Daszyńskiego
      11 m
      27. Skręć w 1 w prawo w kierunku św. Ducha
      0,3 km
      28. Skręć łagodnie w lewo w Rynek
      82 m
      29. Dalej ulicą Inowrocławska
      1,5 km
      30. Dalej ulicą Trasa 15/Trasa 25
      17,2 km
      31. Skręć w lewo w Stanisława Staszica
      1,4 km
      32. Skręć w prawo w Trasa 25
      24 m
      33. Zawróć na Biskupa Antoniego Laubitza
      1,4 km
      34. Dalej ulicą Szosa Bydgoska
      0,8 km
      35. Dalej ulicą Trasa 25
      37,6 km
      36. Skręć łagodnie w lewo, pozostając na Trasa 25
      Przejedź przez 2 rond(a)

      1,5 km
      37. Na Rondo Bernardyńskie zjazd nr 1 w Bernardyńska
      0,5 km
      38. Wjedź w Rondo Jagiellonów
      40 m

      Bydgoszcz
    • Gość: Obiektywny Łódź to kulturalna wiocha IP: *.toya.net.pl 13.10.09, 00:09

      Heh, przedmówca wspomniał jeszcze o festiwalu Rojka w Mysłowicach - to co robi
      Rojek, to dbanie o promocję swojego miasta!

      Z ciekawszych festiwali dodać jeszcze można Przystanek...

      Jeżeli chodzi o promocję miasta przez UM to zapomnijmy. Parada zawsze była dla
      mnie obojętna, bo to nie moja muzyka. Ale w śmiesznym referendum "gdzie masz
      ch..u czapkę" głosowałem za nią, bo to była promocja... Do tego sport - w
      zakichanym Toruniu miasto postawiło Apatorowi najnowocześniejszy stadion
      żużlowy na świecie na 20.000 widzów, u nas dają ok. 1.000.000 na WSZYSTKIE
      kluby, chociaż przynajmniej dwa są bardziej znane niż Apator... Jakie mamy
      muzea w Łodzi? Jak mam namówić kogoś z rodziny z Poznania, Wrocławia czy
      Warszawy, żeby przyjechał do Łodzi obejrzeć muzeum... WŁÓKIENNICTWA? Kogo to
      interesuje? Albo pokazać fontannę, których mają więcej? Albo centrum handlowe
      - Manufakturę? Lepiej nie, bo jak ktoś był w Starym Browarze w Poznaniu, to w
      manufakturze padnie ze śmiechu... Lepiej już do Nieborowa lub Łowicza
      wywieźć... Rewitalyzacja - zamieniajmy lofty na drogie apartamenty, których
      już nikt nie chce kupować... Porównajcie stan kamienic w Łodzi, z kamienicami
      z Wrocławia czy Poznania... Ba, porównajmy z miastami powiatowymi - Leszno,
      Świdnica... Płakać się chce, oglądając nasze "miasto".
      • Gość: gosc Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: 212.191.130.* 13.10.09, 07:23
        A to ciekawe, bo moim znajomym z Poznania bardziej od Starego
        Browaru. Co do muzeów to w Łodzi mamy jedne z najważniejszych muzeów
        sztuki nowoczesnej na świecie - MS i MS2. Oferta kulturalna też nie
        jest najgorsza, w tym tygodniu koncert jednego z najciekawszych
        artystów w Polsce - Janusza Radka. Więc może nie jest najgorzej...
        Ale fakt, to raczej wbrew działaniom UM niż z ich powodu...
        • Gość: . Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 15:29
          znaj proporcje... MS i MS2 to są może najważniejsze muzea sztuki nowoczesnej ale
          w woj. łódzkim (i, tu zaryzykuję, świętokrzyskim). Oczywiście należy być dumnym
          ze swojego miasta ale jest pewna granica, za którą duma zmienia się w
          prowincjonalizm i śmieszność. I Ty niestety tę granicę przekroczyłeś.
          Ale wolę takich ludzi, którzy chcą się swoim miastem cieszyć niż wiecznych
          "narzekaczy". I jedni, i drudzy mają kompleksy, tyle że z tych pierwszych, po
          odpowiedniej edukacji, coś jeszcze można wycisnąć.
          Pozdrowienia z "bratniego" regionu.
      • Gość: kiki Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: *.toya.net.pl 26.10.09, 10:00

        Nieborów Łowicz i Sromów :)
    • Gość: nwck Łódź to kulturalna wiocha IP: *.45.rev.vline.pl 13.10.09, 02:27
      O tym że Łódź jest kulturalną wiochą można by napisać obszerny esej.
      Brak wyrobionych odbiorców kultury, ludzi otwartych na nowe zjawiska i trendy,
      to główny grzech tego miasta.
      Od lat na koncertach w Jazzdze, Kaliskiej widuje te same twarze, które ze
      zblazowaniem zaliczają kolejne koncerty tych samych od lat wykonawców.
      Kisimy się we własnym sosie i ubieganie się o prestiż Europejskiej Stolicy
      Kultury 2016, to bezczelny tupet kilku ubiegających się o granty i profity
      "mecenasów", którzy jednak nie mają żadnej atrakcyjnej oferty kulturalnej
      zarówno dla Łodzian jak i dla odbiorców z poza naszego miasta.
      Tyczy się to również Veny, która po bardzo obiecującym ubiegłym roku
      wpadła w typowo łódzki obraz przeciętności i bezbarwności.
      Ja osobiście wole jechać do Warszawy na solowe występy Peches, czy Gossip, na
      Free Form Festival, na Unsound do Krakowa, czy Plateaux do Torunia niż
      zadowalać się III ligowymi artystami tylko dlatego, że grają pod nosem.
      • Gość: dd Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: 83.142.203.* 13.10.09, 09:25
        Zobaczcie ile osób po studiach ucieka z tego miasta ... to kto ma chodzić na
        koncerty ...
    • Gość: tyry Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 06:14
      Może zamiast parówki i piwa po prostu zorganizować popularniejszych wykonawców?
      • Gość: archie Re: Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.09, 09:49
        Zgadzam się z przedmówcą. Czy Pan Dyrektor Festiwalu nie zadał sobie
        pytania w zeszłym roku dlaczego tylko podczas koncertu Klaxons była
        pełna sala? / a jednak można bez parówki:)/
    • Gość: Ula Re: Łódź to kulturalna wiocha IP: *.bul.uni.lodz.pl 13.10.09, 07:41
      Jest jeszcze jedna sprawa - zarobki... Łodzianie zarabiają duzo
      mniej niż mieszkańcy innych dużych miast, ja od zawsze by się
      utrzymać muszę pracować na 2 etatach i kokosów z tego nie mam.
      Wyjście na płatny koncert to dla mnie kosztowna rozrywka i na
      dodatek czasochłonna... Dopóki płace nie będą na tyle rozsądne, by
      dało się przeżyć miesiąc za jedną pensję łodzianie będą chodzić na
      darmowe lub bardzo ważne dla siebie koncerty...
    • Gość: nieważne Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.09, 08:07
      Panie Januszu! Uważam, że Pana słowa są obraźliwe dla Łodzian. Jako
      szef festiwalu powinien Pan zachować te komentarze dla siebie i
      skupić się na stworzeniu festiwalu wyjątkowego i przyciągającego jak
      magnes. Tymczasem to co Pan proponuje po prostu nie jest
      interesujące. Obrażanie Łodzian nie zwiększy frekwencji w przyszłym
      roku. Myślę, że faktycznie powinien Pan wynieść sie do innego
      miasta, jeżeli za kiepską frekwencję wini Pan Łodzian zamiast
      zastanowić się nad przekazem, celem i promocją festiwalu. "Kiepskiej
      baletnicy i rąbek spódnicy przeszkadza".
      • Gość: stefek Co roku klapa , bo brak promocji..... IP: 212.160.172.* 13.10.09, 09:03
        A WIELKI PAN SZEF Wielkiego FESTIWALU obraża Łodzian. Zrób sobie
        facet festiwal w Ciechocinku to bedą komplety kuracjuszy , a nie w
        mieście gdzie nie jest za bogato każesz ludziom / uczniom i
        studentom płaic 69 złotych za bilet. Najlepiej mieć pretensje do
        mieszkańców Z tym festiwalikiem jest problem od początku , i nie
        tylko frekwencyjny - problem z promocją medialną! Ludzie nie wiedzą
        o Pana festiwaliku, panie obrażalski. Pewnie chodzi o to że za dużo
        było gości z darmowymi biletami i wejściówkami a za mało pieniążków
        w kasie. ale o to pretensje do siebie.....
    • Gość: zawiedziony Łódź to kulturalna wiocha? IP: 217.76.120.* 13.10.09, 09:40
      Jeśli ktoś sprowadza tanie gwiazdy, wyciga na to kasę od sponsorów i miasta a później mówi, że Łódź to wiocha powinien natychmiast zniknąć z tego miasta. Temu panu już dziękujemy.
    • maroos Re: Łódź to kulturalna wiocha 13.10.09, 10:02
      Biorac pod uwage zespoly wystepujace na tegorocznej Venie to mysle,
      ze ten festiwal zostal pomyslany jako niszowy...a wiec nie ma co sie
      dziwic, ze przyszlo 2,000 osob, a nie 20,000.
      Poza tym w ostatnim czasie w kraju i Lodzi sporo sie dzialo (kraj -
      Heineken, Jarocin, Off Festiwal, Woodstock, Lodz - ME koszykarzy,
      siatkarek, do tego niedlugo walka Goloty). Tak wiec mysle, ze budzet
      wielu osob na atrakcje sie juz wyczerpal albo jest na wyczerpaniu.
      No i zgadzam sie z osoba, ktora zauwazyla, ze pazdziernikowa pogoda
      nie zacheca jakos szczegolnie do podrozy w poszukiwaniu zabawy.
      Moje propozycje dla zwiekszenia frekwencji to:
      1. inny, bardziej letni czas (wyglada na to, ze czerwiec jest
      jeszcze slabo obsadzony jesli chodzi o festiwale i mozna by sie
      przebic).
      2. zaproszenie jakiegos zespolu albo zespolow, ktore by przyciagnely
      uwage mediow i fanow. Nawet Off Festiwal mial bardziej interesujacy
      sklad (chociazby krajowi Janerka, Pustki czy Maria Peszek).
      3. zapewnienie sobie medialnego patronatu jakiegos znanego
      ogolnopolskiego radia (mysle, ze Trojka odwalila dobra robote dla
      Off Festiwalu).

      Mysle, ze tak niska obecnosc festiwalu w mediach wynika z tego, ze
      nie sa one szczegolnie zainteresowane poswiecaniem czasu
      festiwalowi, ktory nie przyciaga gwiazd i tym samym szerokiej uwagi
      publicznosci. A i podejrzewam, ze PR organizatorow sie nie spisal,
      bo nie natknalem sie na zadne relacje w ogolnopolskich mediach.
      • jazzman1979 Re: Łódź to kulturalna wiocha 13.10.09, 11:17
        Dokładnie ! Ja myślałem że to niszowy festiwal, nazw wykonawców nie kojarzę, a
        siedzę w rocku.
    • Gość: rodslow Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.lodz.mm.pl 13.10.09, 10:47
      myślę, że organizator zawalił sprawę i powinien się poważnie
      zastanowić nie nad tym czy łódź to wiocha, ale nad tym, jak promować
      duży festiwal. co innego zaprosić legendarną już grupę Happy Mondays,
      czy The Klaxons, którzy przecież mieli prawdziwe 'hity' rockowe na
      listach przebojów, a co innego zaprosić zespoły tak niszowe jak
      Glasvegas, czy Frankmusic, które są w Polsce zupełnie nieznane(ja
      akurat znam bo jestem anglistą) i nigdzie ich tu nie grają.
      Przypomne również, że nie było prawie żadnej promocji tego festiwalu.
      To, że ktoś wywali billboard na piotrkowskiej nie oznacza, że już
      zrobił promocję, a gdzie były ogólnopolskie stacje radiowe, tv etc???
      jak się chce robić dobry festiwal to też trzeba mieć kim, a jak sie
      nie ma kim, to sie ma wioche a nie festiwal.
    • Gość: Rafał Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.lodz.mm.pl 13.10.09, 11:18
      Problem jest i nie dotyczy wyłącznie muzyki w tym rockowej. Podobny brak
      zrozumienia i wiedzy o wydarzeniach sportowych pojawił się w czasie ostatniej
      imprezy sportowej ME w siatkówce i koszykówce. Gdyby nie tłum samochodów,
      które nie miały gdzie parkować i zastawiały miejsca parkingowe mieszkańców
      okolicznych wieżowców, można by było zdać pytanie - Przepraszam czy to grają!?
      Propagowanie imprez Łodzi kompletnie nie wychodzi, nie słyszy się o tym. Na to
      zapewne składają się bardziej atrakcyjne imprezy społeczno-kulturalne w
      Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy Krakowie. 2. problem to zapewne kwestia
      zarobkowania w Łodzi, a nie brakiem zainteresowania. Jest to powodem
      odwoływania koncertów. Źle dobierany repertuar - czego przykładem może być
      zbliżający się Sylwester na który miasto przeznaczyło 3 mln zł (inne źródła
      podają 1,5 mln zł). Brak współpracy, brak wyczucia. Zapewne jest to temat,
      który zasługuję na szerszą dyskusje, ale nie wyłącznie z ludźmi z UM - bo
      według ich dobrego poczucia humoru wszystko idzie w dobrą stronę. Mimo
      wszystko jest potencjał są ośrodki kultury, potkań, zabawy, ale za słowami
      muszą iść czyny bo miasto staje się mało atrakcyjne i pozostaje w cieniu
      Warszawy.
    • Gość: tomek Łódź to kulturalna wiocha? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.10.09, 11:20
      Coś niestety w tym jest. Wystarczy wspomnieć jak kilka lat temu podczas finału
      "Big star festiwal" na stadion Orła wjechały radiowozy na sygnale i wyłączono
      prąd grającemu właśnie zespołowi Sweet Noise a wszystko to na "życzenie"
      Jerzego Kropiwnickiego. Na tegorocznym pikniku wojewódzkim grał Power of
      Trinity a przed sceną góra 150 osób.Cała ulica Piotrkowska pusta i nic się nie
      działo.
      Ale czemu się dziwić skoro w Łodzi nie promuje się nawet Mistrzostw Europy w
      koszykówce i siatkówce?
    • Gość: szymon.h czas na rozliczenie tego magla finansowego !! IP: 91.198.234.* 13.10.09, 11:32
      na festiwalu nie było żadnej osoby która kupiła bilet na to wydarzenie,
      frekwencyjną klapę uratowały zespoły konkursowe oraz ich znajomi a także
      znajomi oraz znajomi znajomych wolontariuszy, którzy jak co roku przy tym
      festiwalu odwalają wielką pracę za co nie uzyskują żadnego wymiernego
      podziękowania. trzeba pewne sprawy wyjaśnić mieli budżet 1,8 miliona zł, niech
      ktoś z urzędu miasta Łodzi się obudzi, wykona kilka telefonów do managementów
      zespołów które grały na venie i będzie wiedział, ile tak naprawdę te marne
      zespoły kosztowały a co za tym idzie gdzie są nasza miejskie pieniądze, gdzie
      jest ta kampania marketingowa za 200 tys zł. jak nawet hala wytwórni nie była
      obrandowana ?!? jak niby nasze miasto zostało dzięki temu Festiwalowi
      wypromowane !?! jak można w tak płytki sposób wylewać swoje żale na nas
      Łodzian w momencie gdy za 1,8 mln mamy anonimowe wydarzenie z anonimowymi
      pseudo gwiazdami.
      • podpisanym im większa aglomeracja tym więcej kasy miejskiej 13.10.09, 11:53
        do podziału,w tym również dla dzielących. im większa przestrzeń tym
        więcej miejsca na wszystko, w tym na wałki. to nic odkrywczego, to
        oczywista oczywistość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja