Dodaj do ulubionych

Andrzej G., Andrzej G., Andrzej G...

24.10.09, 23:18
Nie lubie, gdy grubszy bije chudszego, gdy mlodszy wali w starszego.
Ale dzis z ciekawosci jak wyglada Lodz-sportowa zerkam katem oka na
telewizor, przed ktorym siedzi moja druga polowa i sie wkurza na
ilosc reklam, oo krew na twarzy starszego...
--
"Aż 57 proc. mężczyzn w Polsce ma wspólnego przodka w linii męskiej,
który żył ok. 10 tys. lat temu nad Morzem Czarnym."
Obserwuj wątek
      • nett1980 Re: Po ryjach się okładają? 24.10.09, 23:29
        Bija sie i reklamami widzow okladaja co 3 minuty.Szla fama, ze
        najlepsze miejsca wykupili. Tomaszewskiego i Ibisza widzialam.
        Andrzej drugi raz na deskach, nie lubie, nooo nie lubie
        KOOOONIEC???
        --
        "Aż 57 proc. mężczyzn w Polsce ma wspólnego przodka w linii męskiej,
        który żył ok. 10 tys. lat temu nad Morzem Czarnym."
        • aaa202 Że też jesteś w stanie na to patrzeć. 24.10.09, 23:36
          ja dziś "Kochankowie mojej matki", "Marcowe migdały" i "Żółty
          szalik", czyli lektura obowiązkowa, której nigdy nie zmogłam.
          Przy "szaliku" zaczęłam się rozpraszać.
          A boksem, no niestety, brzydzę się.
          W "Kochankach" migawki z Jontka na Moniuszki, w którym już u
          prywaciarza "robiła" moja własna matka.
          • nett1980 Re: Że też jesteś w stanie na to patrzeć. 24.10.09, 23:42
            Alez ja to uchem bardziej ogladalam, siedze przed kompem pewnie do
            rana, a kanapa i maz przed tv sa w tym samym pokoju. Patrzec nie
            moge, tyle co katem oka, no nie lubie jak sie ludzie bija. Chociaz
            to sport, to walka, to zasady walki wg mezczyzn i Iwony Guzowskiej.
            --
            "Aż 57 proc. mężczyzn w Polsce ma wspólnego przodka w linii męskiej,
            który żył ok. 10 tys. lat temu nad Morzem Czarnym."
          • paralentum W jontku!!! 24.10.09, 23:43
            Jejuśku tam była niepowtarzalna pizza jak sądzę kucharz który ją
            stworzył nie widział włoskiej pizzy nawet na zdjęciu ale to ciasto z
            groszkiem było pycha!! Tylko dlaczego nazywało się pizza?? Nie
            przypominało jej w niczym, kompletnie
            • Gość: aaa Tak, pizza była interesująca;) IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.09, 07:55
              Z tego co pamiętam, właściciel (zresztą gość, ktory gó... w złoto
              umiał zamienić) sprowadził piece do pizzy (na moje oko wyglądały jak
              piece do pieczywa. Były to takie metalowe wielkie szafy z półeczkami
              z metalowej blachy), a potem dopiero się zastanawiał, jak to
              wykorzystać. Zatrudnił człowieka od ciasta, który miesił drożdżowe
              ciasto wieczorem, nad ranem przychodził i wypiekał płaskie blaty.
              Blaty były krojone, smarowane pomidorowym sosem, szły na to kiełki
              rzodkiewek (toooony kiełków szło), plastry szynki, ananas, elegancka
              palemka z pora, różyczka z marchwi. Ludzie stali w kolejkach po
              tę ...pizzę:)
              • paralentum Re: Tak, pizza była interesująca;) 25.10.09, 09:55
                Ale z piizą ten placek w sumie miał tyle wspólnego co z hamburgerem
                tyle że nikt o tym nie wiedział wszyscy milcząco umówili się że to
                pizza, takie uroki komuny. Ja tam chyba ze dwa razy byłem na tym
                specjale i najbardziej mnie urzekł
                • Gość: aaa Nie no, to było już po komunie IP: 78.8.201.* 25.10.09, 12:04
                  to był szalejący kapitalizm:)
                  Ludzie to jedli, bo to była moda, jak dziś sushi (które zapewne
                  najczęściej też ma niewiele wspólnego z oryginałem).

                  Pierwsze polskie nibyhamburgery też wspominam z sentymentem i
                  naprawdę żałuję, że tak już się nie robi. Była to zwykła pszenna
                  buła, w środku był bity kotlet z prawdziwego mięsa, mnóstwo warzyw.
                  Zamiast kotleta mogła być smażona kostka rybna albo smażony w
                  panierce kawał żółtego sera.
                    • aaa202 Może i było oregano 25.10.09, 12:31
                      Tę pizzę w Jontku jadłam raz, kiedy mnie matka wyhaczyła na
                      Pietrynie na wagarach i stwierdziła, że skoro postanowiłam cały
                      dzień się włóczyć, to niech ja zeżrę chociaż coś.
                      Moja matka pracowała w kilku łódzkich lokalach, ale na pl. Wolności
                      nie.

                      Na wakacjach jadłam włoskie pizze. Co prawda na Sycylii, ale może
                      się liczy. I one nie są takie wypaśne, wielkie, bogate w składniki
                      jak te nasze. Czyli mimo lat, dzielących prostokątny kawał
                      drożdzowego ciasta z kiełkami i garniturą z pora i marchwi od
                      dzisiejszej pizzy, nadal zachowujemy tutaj własną wizję.
                  • paralentum Re: Nie no, to było już po komunie 25.10.09, 12:24
                    Masz rację to było po formalnym wyprowadzeniu sztandaru (ze sali),
                    jontek pokazał że polak potrafi. Nawet jak się nie wie jak wygląda
                    pizza można otworzyć pizzerię. A hamburgery fakt były najlepsze na
                    świecie, żeby go ugryźć trzeba było otworzyć usta szerzej niż u
                    dentysty :-))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka