"Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok

27.10.09, 14:22
Pytanie absolutnie zasadnicze. Czy ci "lekarze" stracili dożywotnio prawo wykonywania zawodu? Czy też, za 6 lat w przychodni będzie przyjmował lek. med. sukinsyn?
    • quant34 Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 15:10
      Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego (art. 41 par. 1), sąd może (ale nie musi)
      pozbawić prawa wykonywania określonego zawodu bądź zajmowania określonego
      stanowiska w przypadku skazania za przestępstwo popełnione w związku z
      wykonywaniem takiego zawodu bądź zajmowaniem takiego stanowiska. W przeszłości
      stosowanie podobnych środków karnych bywało zaniedbywane, więc głowy nie dam,
      ale biorąc pod uwagę ciężar gatunkowy tej sprawy, byłbym bardzo zdziwiony gdyby
      takiego zakazu nie orzeczono. Z reguły zależy to w znacznej mierze od
      oskarżyciela (jeżeli o to nie wniesie, to sąd z urzędu może nie orzec zakazu)
      jednak w takiej sprawie z pewnością występował doświadczony prokurator, który
      nie zapomniałby o takim wniosku. Jestem na 99% pewien, że zakaz orzeczono.
      Jednak z całą pewnością nie był to zakaz dożywotni. Kodeks przewiduje możliwość
      orzeczenia takiego zakazu na zawsze tylko w przypadku przestępstwa seksualnego
      popełnionego na szkodę nieletnich, albo w przypadku powrotu do przestępstwa, w
      pozostałych przypadkach zakaz jest zawsze ograniczony do konkretnej ilości lat
      (w przedziale od 1 roku do 10 lat). Warto jednak nadmienić, że zakaz wykonywania
      określonego zawodu orzekany przez sądy na podstawie art. 41 par. 1 Kodeksu
      karnego jest tym samym co "pozbawienie prawa wykonywania zawodu". Takie
      pozbawienie orzekają organy dyscyplinarne działające przy samorządzie lekarskim
      i mam nadzieję, że w tym przypadku tak właśnie było, niezależnie od zakazu
      orzeczonego przez sąd.
      • Gość: alan Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok IP: *.56.220-216.q9.net 27.10.09, 15:36
        Czy moglby mi ktos wytlumaczyc dlaczego "lekarze" nie dostali
        dozywocia? Skoro nie ratowali to znaczy ze zamordowali z
        premedytacja.Mam nadzieje ze ktos z rodziny wynajmie platnego
        zabojce lub sam sie tym zajmie.Ja bym ta gnidy osobiscie wykonczyl.
        • kadykianus Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 16:16
          Rodziny ofiar, które umarły przy przypatrującym się im "lekarzu" mogłyby chyba wytoczyć tym "lekarzom" procesy cywilne i domagać się pieniędzy. Proces karny a proces cywilny tutaj to osobne sprawy. Jeśli odszkodowanie byłoby wystarczająco wysokie, to ten "lekarz" - mając prawo praktykowania - pracowały do końca życia na tych ludzi.

          W USA, w sprawie O.J. Simsona ława zasądziła od niego odszkodowanie dla ofiar, choć facet został w procesie karnym oczyszczony z zarzutów.

          Pomijam tu fakt, że nikt w USA, czarny czy biały, przy zdrowych zmysłach, nie wierzy w jego niewinność. To raczej legenda jego adwokatów, którzy opanowali tak doskonale niuanse i teorię biologii molekularnej, że zapędzali w kozi róg ekspertów oskarżenia :)

        • quant34 Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 16:56
          Gość portalu: alan napisał(a):

          > Czy moglby mi ktos wytlumaczyc dlaczego "lekarze" nie dostali
          > dozywocia? Skoro nie ratowali to znaczy ze zamordowali z
          > premedytacja.

          Dobre pytanie, sam się zastanawiam. Niestety nie znam kwalifikacji prawnej
          zarzutów postawionych lekarzom, ale coś mi tu nie pasuje. Nie mogli zostać
          skazani za przestępstwo nieudzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w
          niebezpieczeństwie utraty życia bo kodeks przewiduje za to maksymalnie 3 lata.
          Nie mogli także zostać skazani za współudział czy pomocnictwo w zabójstwie, bo z
          kolei za taki czyn kodeks przewiduje takie same granice kary jak samo sprawstwo
          zabójstwa (a więc minimum 8 lat, a w formie kwalifikowanej - minimum 12). W
          sprawie musiały istnieć jakieś okoliczności, których nie znamy. Jeżeli lekarze
          współdziałając z pielęgniarzami mordującymi pavulonem, celowo nie udzielali
          pomocy pacjentom w celu doprowadzenia do ich śmierci, to taki czyn powinien być
          kwalifikowany jako pomocnictwo, albo nawet współudział w zabójstwie. W takim
          przypadku o karze 5 czy 6 lat nie może być mowy (chyba, że sąd stosuje
          nadzwyczajne złagodzenie kary, ale w tej sprawie nie było przesłanek do takiego
          złagodzenia). Widocznie było jakoś inaczej skoro dostali takie wyroki, ale w tej
          chwili nie przychodzi mi do głowy jakie dokładnie przestępstwo im zarzucono
          skoro orzeczono kary 5 i 6 lat. Poszukam, może znajdę informacje na temat
          kwalifikacji ich czynów.
          • quant34 Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 18:51
            Poszperałem i chyba już wiem jak to było. Sanitariuszom postawiono zarzut z art.
            148 par. 2 pkt. 3 Kodeksu karnego (zabójstwo w wyniku motywacji zasługującej na
            szczególne potępienie) i za to ich skazano, stąd wyroki dożywocia i 25 lat
            (pomijam inne postawione im zarzuty). Lekarzom natomiast postawiono zarzuty z
            art. 160 par. 2 kk (umyślne narażenie człowieka na bezpośrednie
            niebezpieczeństwo utraty życia, w formie kwalifikowanej - w sytuacji gdy na
            sprawcy ciążył obowiązek opieki nad osobą narażoną) oraz zarzut z art. 228 par.
            3 kk - przyjmowanie korzyści majątkowej w zamian za zachowanie stanowiące
            naruszenie prawa (kwalifikowana forma przestępstwa łapownictwa). Przestępstwo z
            art. 160 par. 2 jest zagrożone karą do 5 lat, natomiast a 228 par. 3 kk do 10
            lat. Sąd wymierzając kary cząstkowe za poszczególne przestępstwa (zarzutów było
            więcej) wymierzył kary łączne i stąd wzięło się te 5 i 6 lat. Nie znam
            szczegółów tego procesu, ale podejrzewam, że lekarze nie zostali skazani za
            współudział bądź przynajmniej pomocnictwo w zabójstwie z uwagi na brak dowodów
            takiego zachowania, a nie dlatego, że sąd zastosował wobec nich jakąś taryfę
            ulgową. Tak czy siak, z pewnością nie udowodniono im wszystkich ich czynów
            (prawdopodobnie nawet nie wszystkie wykryto). Przed sądem nie postawiono także
            wszystkich osób, które najprawdopodobniej brały większy lub mniejszy udział w
            całym procederze. Niestety sprawiedliwość nie zawsze triumfuje, powiedziałbym,
            że triumfuje wręcz rzadko :/
            • kadykianus Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 21:06
              Czy to znaczy, że Sąd uwierzył, że lekarz nie wiedział, że sanitariusz podawał pavulon? Bo jak inaczej można skazać za nieudzielenie pomocy, gdy się miało obowiązek opieki (jak pisałeś) a nie za współudział? Przecież, jeśli ja wstrzykuje, a Ty to widzisz, i wiesz czym to grozi i nie ratujesz, to jest to współudział w zabójstwie jak jasna cholera. No, chyba, że powiesz, że nie widziałeś bym to zrobił. Czy taka mogła być linia obrony?
              • quant34 Re: "Łowcy skór": Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 27.10.09, 21:54
                Naprawdę nie wiem, nie miałem przecież w ręku akt tej sprawy. Jeżeli wyglądało
                to tak, jak to opisałeś, to jest to faktycznie współudział w zabójstwie (chociaż
                można próbować zaprzeczyć takiej kwalifikacji). Być może to, że owi lekarze
                widzieli mordowanie i biernie się przyglądali, było tylko faktem prasowym, a w
                procesie nie udało się tego udowodnić. Nie mam pojęcia. To był wielki proces, z
                ogromną ilością wątków i armią świadków. Prasa zrelacjonowała tylko pewien
                fragment ustaleń sądu i to w okrojonej formie. Wierzę jednak, że sąd zrobił co
                należało. Wiem, że nie zawsze tak bywa (oj, wiem jak cholera!) ale w tak głośnym
                procesie, który w dodatku przeszedł przez wszystkie możliwe instancje, jest
                zupełnie nieprawdopodobne aby sąd błędnie zakwalifikował czyny sprawców i wyrok
                się utrzymał. Po prostu nie znamy wszystkich ustaleń i dowodów przeprowadzonych
                w tym procesie.
Pełna wersja