Dopalacze legalne! Prokuratura umorzyła dochodz...

IP: *.coe24.net 06.11.09, 19:27
zwyciężył zdrowy rozsądek
    • Gość: who_the Re: Dopalacze legalne! Prokuratura umorzyła docho IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.11.09, 19:31
      Dokladnie, to wielkie zwyciestwo elementarnego zdrowego rozsadku. Chociaz jestem
      niemal pewien, ze raczej predzej niz pozniej pojawi sie znowu watek zakazywania,
      grozenia palcem i watpliwosci, czy w sklepach nie siedzi diabel wcielony. Oby i
      wtedy wygrala wolnosc do aplikowania sobie tego, na co ma sie ochote (choc jest
      ona w Polsce, jak zreszta w znakomitej wiekszosci krajow na swiecie, i tak
      drastycznie ograniczana).
      • Gość: gość Niech kupują! Niech biorą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 20:03
        Niech się odurzają... i niech zdychają od tego syfu!

        Będzie więcej mieszkań, pracy i społeczeństwo się oczyści z durnoty.

        :)
        • Gość: who_the Re: Niech kupują! Niech biorą! IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.11.09, 22:28
          owszem, 'niech sie odurzaja'. nie twoja sprawa. twoj komentarz odnosi sie tylez
          do kupujacych 'dopalacze' co do kupujacych piwo czy wodke. wobec tego rozumiem,
          ze ci od piwa i wodki takze 'niech zdychaja'?
    • aaa202 Cóż, czlowiek lubi się odurzać 06.11.09, 20:53
      problem tylko w tym, żeby robić to z umiarem.
      Jedni swoją granicę znajdują, dla innych poszukiwania kończą się
      tragedią.
      Żadne zakazy, żadna penalizacja tego nie zmieni.

      Wóda, leki, podduszanie, taniec derwisza, odmawianie różanca, czy
      banalne dostępne bez recepty docipowe tantum rosa (już dwie saszetki
      dają ponoć niezły odlot). Jest wiele sposobów, by całkiem legalnie
      się otumanić.
    • Gość: Marian Koniuszko Dopalacze są legalne! Prokuratura umorzyła doch... IP: *.toya.net.pl 07.11.09, 09:30
      W każdym społeczeństwie znajdzie się grupa, która jest słaba i podatna na
      wynalazki podsuwane przez cwaniaków pazernych na kasę. Jesteś ograniczony i
      lubisz być pozbawiany kasy?Twoja sprawa. Stara rzymska zasada mówi - chcącemu
      nie dzieje się krzywda...tylko proszę później nie dzwonić po pomoc, gdy
      tabletka wpadnie nie w tę dziurkę, w którą powinna...
    • Gość: cynik Smutni to ludzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.09, 11:44
      którzy nie potrafią bawić się bez prochów...
      A wyobraźnia bez dopalaczy nie pracuje...
    • Gość: WERT Alkoholowa patologia IP: 217.76.112.* 07.11.09, 14:28
      Polacy znaleźli się w szczególnej sytuacji wynikłej z historycznych
      uwarunkowań czasów Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
      Po załamaniu się gospodarki zbożowej, właściciele wielkich
      latyfundiów zaczęli opłacać poddanych najpierw zbożem a potem
      wyprodukowanym za bazie tego zboża alkoholem.
      Stworzony przymus spowodował że przez stulecia wykształcały się w
      organizmie Polaków zmiany genetyczne doprowadzające do uzależnienia
      od alkoholu. To uzależnienie było odwrotnie proporcjonalne o
      statusu społecznego.
      O ile w okresie Drugiej RP zauważyć można było znaczny spadek
      spożycia alkoholu to Polska Ludowa. powróciła do tradycji
      rozpijania Narodu. Na bazie produkcji alkoholu konstruowano budżet
      Państwa.

      Po 1989 roku otwarto wszystkie furtki by zorganizowane grupy
      przestępcze mogły zrobić interes na handlu alkoholem - podobnie jak
      amerykańskie gangi lat dwudziestych i trzydziestych.
      Dziś mamy sytuację że różne Gudzowate, Palikoty i inne przygłupy
      kontrolują polskie zakłady spirytusowe.

      Rząd wydaje ogromne pieniądze na tak zwaną kampanię trzeźwości,
      różne agencje zbijają na tym kasę a wszystko zostaje po staremu.

      Dlatego wyrażam swoją opinię na temat działania tych prostaków. Tej
      chorobie Społeczeństwa winni są w pierwszym rzędzie politycy - w
      tym różne przygłupy wymyślające "abstynenckie" hasła.

      Więc w ramach czegoś co nazywa się "kampanią antyalkoholową"
      wzywam, byśmy walczyli z przyczynami a nie ze skutkami.
      Zacznijmy od osądzenia polityków.
      Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć obywatela?
      Dość dawno temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać zapijaczoną
      gębę pewnego obywatela naszego pięknego kraju o bogatych
      tradycjach, który w alkoholowym amoku krytykował otaczającą go
      rzeczywistość. Pomyślałem sobie: "brawo! Skoro już wiesz co jest
      nie tak czas żebyś to zaczął naprawiać". Spotkało mnie jednak
      rozczarowanie gdyż wspomniany wyżej obywatel (czy raczej
      odbytwatel) oczywiście był zirytowany panującą sytuacją w kraju ale
      nie podjął żadnych działań mających ją naprawić. Przyczyny były
      dwie:
      1. Mózg obywatela był zbyt przeżarty alkoholem żeby podjąć
      jakikolwiek proces myślowy.
      2. Obywatel po prostu nie wiedział jak naprawić kraj. Brakowało mu
      odpowiedniej wiedzy którą oczywiście mógłby nabyć gdyby czas
      przeznaczony na picie przeznaczył na zdobywanie tej niezwykle
      przydatnej wiedzy.

      I w ten sposób dochodzimy do sedna problemu. Może nie każdy zdaje
      sobie z tego sprawę ale ilość spożywanego alkoholu w społeczeństwie
      rośnie wtedy kiedy występują różnego rodzaju kryzysy ekonomiczno-
      społeczne. Innymi słowy - ludzie tankują wtedy kiedy wystawieni są
      na stres Chcą zapomnieć o swoich problemach systematycznie niszcząc
      komórki nerwowe które są odpowiedzialne za postrzeganie tego
      problemu. W ten sposób problem znika - dla nich! Nie zostaje on
      jednak rozwiązany - jest wręcz przeciwnie! Obywatel nadźgany
      bimbrem wcale nie ma odpowiednich kompetencji żeby zmienić panujący
      ustrój polityczny.

      Jest na szczęście jedno lekarstwo na to żeby żyć w lepszym państwie
      i jednocześnie uniknąć problemu alkoholizmu. Wystarczy żeby każdy
      obywatel za każdym razem kiedy będzie miał ochotę sobie golnąć,
      zajął się czytaniem literatury fachowej dotyczącej ogólnie
      rozumianej polityki. Tylko wtedy istnieje gwarancja że problem
      zniknie na prawdę. Wykształcony obywatel po prostu złapie byka za
      rogi i dopnie swego. Natomiast zapijaczoną hołotą najłatwiej się
      rządzi. Nie wie taki co i jak i można mu wciskać różne ściemy które
      połknie ze smakiem nie zastanawiając sie nawet nad tym czy w środku
      nie ma trucizny.

      Można nawet odnieść wrażenie że ten stan rzeczy podtrzymywany jest
      celowo. Pewien narodowo-socjalistyczny polityk - Adolf Hitler
      powiedział nawet: "żeby otumanić społeczeństwo wystarczy przydział
      każdemu obywatelowi 8 litrów spirytusu na rok".
      Czy rzeczywiście to celowa robota - nie wiem. Wiem natomiast że
      jeśli chcemy coś znaczyć jako społeczeństwo powinniśmy odstawić
      picie na rzecz edukacji.

    • chateau Dopalacze są legalne! Prokuratura umorzyła doch... 08.11.09, 00:27
      Czyli te całe dopalacze to ściema.
      Skoro toksykolodzy nie znaleźli w tych wynalazkach substancji psychoaktywnych
      to znaczy, że to placebo :)))
      • Gość: ormo-czuwa Re: Dopalacze są legalne! Prokuratura umorzyła do IP: *.pools.arcor-ip.net 08.11.09, 09:54
        To nie dopalacze, to znieczulacze. Tak tak, prosty schemat, nie
        mozna w domu i w miescie wydolic i jako mlody nie ma sie sily na
        sk....,to sa srodki i tacy, co pomoga sie "wyluzowac" i odskoczyc w
        swiat marzen i iluzji. Tak jest, sciema, ale psychiczna.
    • a22adam CO TO QR... ZNACZY ? :] 17.11.09, 05:21
      Co to wogole za slowo "dopalacze" ? ?
      Co Ono wlasciwie znaczy i co za "przypał" je wymyslil ? ? ?
      Niech mnie ktos oswieci. - Prosze !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja