"Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog...

10.12.09, 12:54
Ale wszystkie rejony zawstydziła ulica Wiejska w Warszawie!
Turbodymomen się chowa.
    • Gość: . "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: *.cable.smsnet.pl 10.12.09, 13:00
      Dla pijaczka rowerzysty jest miejsce w mamrze, dla morderców nie. Polska!
      Nawet te zawiasy mnie nie przekonują, rower to nie samochód.
      • apodemus Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 13:19
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Dla pijaczka rowerzysty jest miejsce w mamrze,

        I słusznie. Pijany rowerzysta też zagraża innym. Choćby tym, że jego
        nieprzewidziane manewry mogą spowodować, że ktoś zakończy jazdę na drzewie.

        > dla morderców nie. Polska!

        Na przykład dla kogo?
        Komu udowodniono morderstwo, a nie siedzi?

        > Nawet te zawiasy mnie nie przekonują, rower to nie samochód.

        Ale pojazd, który bierze udział w ruchu drogowym. Ma prawa i obowiązki.
        • zz26 ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 13:26
          > I słusznie. Pijany rowerzysta też zagraża innym. Choćby tym, że jego
          > nieprzewidziane manewry mogą spowodować, że ktoś zakończy jazdę na drzewie.

          naprawd euwazasz z erowarzysta ktoryma we krwii 0.3 promila i ktory jezdzi po
          sciezce rowerowej jest takim samym zagrozeniem co pijany kierowca?
          • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 10.12.09, 14:24
            Uderzenie przy prędkości 20 km/h, czyli przy stosunkowo powolnej jeździe rowerem, może być w wielu przypadkach niebezpieczne. Nie musi tu chodzić o zabicie kogoś (faktycznie, szansa niewielka), ale choćby o urazy, np. złamania.

            Zaznaczam, że mówię to, sam będąc bardzo aktywnym rowerzystą.
            • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.amend.com.pl 10.12.09, 14:41
              Wiadomo ze pijani rowerzyści mogą wyrządzić szkody. Tylko ze te szkody są
              zupełnie niewspółmierne do szkód które mogą wyrządzić pijani kierowcy. Karanie
              jednych i drugich tak samo to pomyłka.
              • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 10.12.09, 15:32
                Ale jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, w której rowerzystę zamkniętoby za pierwszy przypadek jazdy po pijaku. W zdecydowanej większości przypadków do więzienia trafia się dopiero za recydywę, a więc za wielokrotne stwarzanie zagrożenia. I to już jest bardzo konkretny i wiarygodny pretekst.
                • krwe Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 17:51
                  pracujesz w straży miejskiej,policji itp i nie masz co robić,czy po prostu
                  jesteś głupi?
                  • denea Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 22:08
                    krwe napisał:

                    > pracujesz w straży miejskiej,policji itp i nie masz co robić,czy
                    po prostu
                    > jesteś głupi?

                    Ale dlaczego ? Pijany rowerzysta to niekoniecznie student jadący
                    ścieżką rowerową w mieście, po piwie - i jakoś nie wierzę, że ktoś
                    taki może siedzieć.
                    Ci gibiący się za miastem środkiem drogi, ubrani na czarno jesiennym
                    wieczorem kamikadze naprawdę mogą być niebezpieczni. Narąbani w trzy
                    de, zobaczysz ich jak ci się zatoczą pod koła - co będzie gorsze w
                    tej sytuacji ? Kierowanie się instynktem czy rozsądkiem ? Bo albo
                    zrobisz coś sobie i pasażerom, albo takiego potrącisz/zabijesz i kto
                    wie, jak to się dla ciebie skończy :(
                    Pamiętacie jak zginął Kotański ?

                    Jak dla mnie to żadne przegięcie, choć może bardziej ekonomiczny
                    byłby areszt domowy w elektronicznej bransoletce.
                    A że są tacy, co jeżdżą stale, nawaleni jak messerschmitty - uwierz
                    na słowo. Znam gościa, który regularnie za to posiaduje i bardzo
                    dobrze, niech przynajmniej przez kilka miesięcy nie stwarza
                    zagrożenia dla innych :/ Bo rozumu mu niestety póki co nie przybyło
                    i jak nie siedzi, to wieczorami wraca na swoją wioskę, zataczając
                    się na wąskiej, zadrzewionej drodze wojewódzkiej z nieutwardzonym
                    poboczem :(
                • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 15:43
                  No za pierwszym razem wyrok w zawieszeniu. Sprawa, kłopoty w pracy, kłopoty ze
                  znalezienie nowej, "syf" w kartotece. Za wypicie piwa w trakcie wycieczki rowerowej.
                  • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:29
                    No dobra, ale w czym problem? Żeby odstraszyć od przestępstwa, kara musi być a) wysoka b) nieunikniona.

                    Zwróc uwagę, ile zadymy robi się wokoł tego tematu. Wniosek? Każdy doskonale wie, że czeka go kara. Jeśli mimo to wsiada na rower po piwie, to jest zwykłym bezmyślnym idiotą, a nie ofiarą złego prawa.
                    • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.acn.waw.pl 13.12.09, 15:25
                      > No dobra, ale w czym problem? Żeby odstraszyć od przestępstwa, kara musi być a)
                      > wysoka b) nieunikniona.
                      >
                      > Zwróc uwagę, ile zadymy robi się wokoł tego tematu. Wniosek? Każdy doskonale wi
                      > e, że czeka go kara. Jeśli mimo to wsiada na rower po piwie, to jest zwykłym be
                      > zmyślnym idiotą, a nie ofiarą złego prawa.

                      No tak. To może wprowadzimy dożywotnie wiezienie za przechodzenia na czerwonym
                      świetle. Wtedy te kilka tysięcy osób które będą do końca życia siedziały w
                      wiezieniu będą ofiarami własnej głupoty a nie złego prawa.
            • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 15:21
              Gość portalu: mkrs napisał(a):

              > ...przy prędkości 20 km/h, czyli przy stosunkowo powolnej jeździe rowerem

              to czym Ty jeździsz, że 20 km/h rowerem to powolna jazda?

              po zmroku, poza obszarem zabudowanym pijany pieszy widoczny jest najwyżej z
              kilku metrów, rowerzysta z kilkudziesięciu, bo nawet jak ma stary, zdezelowany
              rower to przynajmniej odblaski na pedałach mogą uratować mu życie.
              • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 10.12.09, 15:32
                Jak to: czym jeżdżę? Rowerem. 20 km/h to naprawdę niewielka prędkość.
              • prawdziwy.jonek Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 18:51
                jamnnik napisał:

                > Gość portalu: mkrs napisał(a):
                >
                > > ...przy prędkości 20 km/h, czyli przy stosunkowo powolnej jeździe rowerem
                >
                >
                > to czym Ty jeździsz, że 20 km/h rowerem to powolna jazda?
                >
                > po zmroku, poza obszarem zabudowanym pijany pieszy widoczny jest najwyżej z
                > kilku metrów, rowerzysta z kilkudziesięciu, bo nawet jak ma stary, zdezelowany
                > rower to przynajmniej odblaski na pedałach mogą uratować mu życie.

                przestan pitolic, trzezwy pieszy jest tak samo widoczny jak pijany osle a rower
                jak ci uratuje zycie przez pedaly to zycze powodzenia.
                • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 22:43
                  prawdziwy.jonek napisał:


                  > przestan pitolic, trzezwy pieszy jest tak samo widoczny jak pijany osle a
                  rower jak ci uratuje zycie przez pedaly to zycze powodzenia.

                  dojeżdżam 40km codziennie do pracy przez wiochy, wyjeżdżam przed świtem, wracam
                  po zmroku i po prostu wiem co mówię
                • Gość: 4g63 Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 15:35
                  > przestan pitolic, trzezwy pieszy jest tak samo widoczny jak pijany osle a rower
                  > jak ci uratuje zycie przez pedaly to zycze powodzenia.

                  trzeźwy i pijany pieszy to takie samo zagrożenie na drodze jak trzeźwy lub pijany rowerzysta - mam nowy pomysł - zamykać wszystkich powyżej 0,2 promila, niech policja najlepiej ustawia się od razu pod pubem!!!!
          • prawdziwy.jonek Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 18:44
            zz26 napisał:

            > > I słusznie. Pijany rowerzysta też zagraża innym. Choćby tym, że jego
            > > nieprzewidziane manewry mogą spowodować, że ktoś zakończy jazdę na drzewi
            > e.
            >
            > naprawd euwazasz z erowarzysta ktoryma we krwii 0.3 promila i ktory jezdzi po
            > sciezce rowerowej jest takim samym zagrozeniem co pijany kierowca?

            osle i matole jeden zaden kierowca przy 0,3 promila nie jest zabojca tak samo
            jak trzezwy ktory zabije! to jest tylko dla statystyk policyjnych! i tyle,
            mialem okazje byc we Włoszech jakies 14 lat temu(11 miesiecy) i wtedy bylo
            dozwolone u nich 0,8 promila alkocholu we krwi, i mozesz mi wiezyc czy nie ale
            jak wypijesz ze 3 piwa 6% to 0,8 nie bedziesz mial, i pili i jezdzili i nikomu
            nic sie nie dzialo, a tymbardziej 0,2! po prostu jest taki przepis i tyle, nic
            poza tym sie nie dzieje jak kierowca wypije np.piwo i jedzie, oczywiscie jak go
            policmajster zatrzymie to statystyke poprawi, na koniec pytanie co z tymi co po
            trzezwemu zabijaja?
          • apodemus Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 10.12.09, 19:51
            zz26 napisał:

            > naprawd euwazasz z erowarzysta ktoryma we krwii
            > 0.3 promila i ktory jezdzi po
            > sciezce rowerowej jest takim samym zagrozeniem
            > co pijany kierowca?

            Zgadzam się, że jest nieco mniejszym. Ale jest zagrożeniem. Każdy pijany
            "uzbrojony w pojazd" jest groźniejszy, niż pijany "nieuzbrojony".
            Poza tym, nie rozumiem pewnej rzeczy. Czy picie jest przymusowe zawsze i
            wszędzie? Czy ktoś tym "niewinnie skazanym" wlewał alkohol do gardła przemocą?
            Czy tak trudno po prostu nie pić, kiedy mamy w planie "powożenie" samochodem,
            rowerem, lokomotywą, czymkolwiek?
            • polsz Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 11.12.09, 09:13
              pijany nieuzbrojony w pojazd jest równie niebezpieczny jak ten na rowerze
              • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 15:55
                Jeden gość z mojego osiedla swego czasu kompletnie pijany wjechał rowerem w
                przystanek autobusowy. Efekt zniszczył sobie rower i potłukł się i wybił 2 zęby
                na wielkim betonowym koszu na śmieci.Co by było jak to samo wykonał by samochodem ?
                • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:27
                  A zdajesz sobie sprawę z tego, że interwencja policji nawet w tak błahych sprawach kosztuje? A z tego, że na przystanku równie dobrze mógł ktoś stać i zostać potrącony (pewnie nie śmiertelnie, ale z obrażeniami ciała jak najbardziej)? A czy wiesz, że oprócz zabijania ludzi istnieją inne przejawy szkodliwości społecznej?

                  Przypominam kolejny raz: do więzienia w praktyce trafia się za recydywę. Nie idzie się do paki za jednorazową jazdę rowerem po dwóch piwach.
                  • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 12.12.09, 12:44
                    Gość portalu: mkrs napisał(a):

                    > A czy wiesz, że oprócz zabijania ludzi istnieją inne przejawy szkodliwości
                    społecznej?

                    i jest ona oczywiście większa niż grzejąc ciężarówą w terenie zabudowanym
                    przekroczenie prędkości o 100km/h
                    • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 12.12.09, 13:26
                      Akurat za taką jazdę jest przewidziana znacznie wyższa kara, przewidziana przez artykuł dot. sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Strzał w stopę, Panie Kolego :)
                      • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 12.12.09, 15:15
                        Gość portalu: mkrs napisał(a):

                        > Akurat za taką jazdę jest przewidziana znacznie wyższa kara, przewidziana
                        przez artykuł dot. sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
                        Strzał w stopę, Panie Kolego :)

                        no to mnie oświeciłeś (wszak nie jestem wszystkowiedzący... jeszcze :D ),
                        mógłbyś mi jeszcze sprecyzować od jakiej prędkości zmienia się artykuł pod jaki
                        podpada i jaka kara jest przewidziana?
                        • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 12.12.09, 15:59
                          policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,7219283,Prawie_jak_Kubica__Pirat_pedzil_obok_szkoly_221_km_h.html
                          mandat kilkaset złotych i 10-13pkt karnych i w dodatku recydywa, możesz mi
                          wytłumaczyć dlaczego to tylko wykroczenie a nie sprowadzenie niebezpieczeństwa
                          katastrofy w ruchu lądowym?
                  • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.acn.waw.pl 13.12.09, 15:32
                    > A zdajesz sobie sprawę z tego, że interwencja policji nawet w tak błahych spraw
                    > ach kosztuje?

                    Dokładnie, wydajemy kupę pieniędzy na ściganie rowerzystów, sprawdzanie ich
                    trzeźwość i przetrzymywanie w wiezieniach tych co jechali rowerami po pijaku.

                    A
                    > czy wiesz, że oprócz zabijania ludzi istnieją inne przejawy szkodliwości społec
                    > znej?

                    I jakie to inne przejawy szkodliwości społecznej powodują ze pijanego rowerzystę
                    karmy tak samo jak pijanego kierowce ? Szkodliwość społeczna tych czynów dzieli
                    przepaść, kara jest taka sama.

              • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:32
                I dlatego pijanych mogących stanowić zagrożenie odstawia się do izby wytrzeźwień.
                • jamnnik Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? 12.12.09, 12:51
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):

                  > I dlatego pijanych mogących stanowić zagrożenie odstawia się do izby wytrzeźwień.

                  tego do izby a tamtego do więzienia
                  • Gość: mkrs Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: 195.2.222.* 12.12.09, 13:21
                    Bo ten pieszy spędza znacznie mniej czasu na jezdni, więc jest jednak znacznie mniej szkodliwy.
                    • Gość: jednoreki.bandyta Re: ileosob zabili pijani rowerzysci? IP: *.acn.waw.pl 13.12.09, 15:36
                      > Bo ten pieszy spędza znacznie mniej czasu na jezdni, więc jest jednak znacznie
                      > mniej szkodliwy.

                      Z wioski "A" do wioski "B" wyrusza dwóch pijaczków którzy razem wypili sobie po
                      winku. Jeden piechotą drugi rowerem. Który z nich będzie na drodze krócej ?
        • Gość: jednoreki.bandyta Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.amend.com.pl 10.12.09, 14:43
          > Pijany rowerzysta też zagraża innym. Choćby tym, że jego
          > nieprzewidziane manewry mogą spowodować, że ktoś zakończy jazdę na
          > drzewie.

          To tak jak pijany pieszy. Pijanych pieszych do wiezienia się nie wsadza
          • Gość: prostychłop Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 94.254.240.* 10.12.09, 16:49
            Poguglałemse chwilę by sprawdzić, jak bardzo poważnym problemem
            spłecznym są pijani rowerzyści.
            Wiadomo, że - jeśli już - najczęściej giną sami - ich nie chroni
            karoseria, pasy ani poduszki.
            Ale ilu oni zabili osób drugich, trzecich itd?
            W zeszłym roku rowerzyści zabili (będąc spracą wypadku)na
            drogach w Polsce:
            zero osób
            Dwa lata temu:
            zero osób
            Trzy lata temu:
            Dwie osoby
            Cztery lata temu:
            Jedną
            Pięć lat temu:
            Zero osób.

            Więcej lat nie znalazłem. I nie wiem ilu było pijanych - to
            statystyka WSZYSTKICH rowerzystów, nie znalazłem wyszczególnienia ilu
            z nich było pijanych.
            Problem naprawdę poważny. Nic dziwnego, że w polskich więzieniach
            skazani za jazdę rowerem na bani to NAJWIĘKSZA GRUPA SKAZANYCH.

            Skazanych kierowców, złodziei czy morderców - jest mniej.
            Widocznie są mniejszym problemem i nie warto tak bardzo ich ścigać.
            Rowerzyści groźniejsi.
            • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 17:30
              > skazani za jazdę rowerem na bani to NAJWIĘKSZA GRUPA SKAZANYCH.
              Poprzesz to jakąś liczbą?

              A co do szkód - szkody są jak najbardziej realne, bo pijany rowerzysta może np. spowodować wypadek, w którym samochód uderzy w kogoś innego (rowerzysta nie zabije więc nikogo, ale do wypadku śmiertelnego może dojść). Poza tym należy pamiętać o wszelkich innych obrażeniach ciała.
              • Gość: prostychłop Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 188.33.118.* 10.12.09, 20:10
                Gość portalu: mkrs napisał(a):
                > Poprzesz to jakąś liczbą?


                poprę
                11 Kwietnia 2009 - W więzieniach przebywa obecnie 1931 rowerzystów
                skazanych za jazdę po pijanemu. ..

                www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=7111
                krakow.gazeta.pl/krakow/1,47375,6473505,Rowerzysci_na_gazie_czekaja_na_wyrok.html

                recyklingidei.pl/twardowski_emdura_lex_sed_lexem_nietrzezwa_paranoja_jednosladow

                • Gość: ewrybadykombinerki Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 94.254.242.* 10.12.09, 21:07
                  Mkrs, ty słyszałeś o czymś takim jak google???
                  Spróbuj, spodoba Ci się...Jak się nauczysz korzystać, nie będziesz
                  musiał prosić.
                  Tego nawet Prosty Chłop się nauczył.
                  Gdy nauczysz się rozumieć co czytasz, nie będziesz musiał nawet tyle
                  pytać wciąż o to samo wujaszka google.
                  W minutę znazazłem IDENTYCZNE dane - wypadków SPOWODOWANYCH przez
                  rowerzystów Z UDZIAŁEM OFIAR ŚMIERTELNYCH.
                  Niekoniecznie zabitych bezpośrednio rowerem - Z UDZIAŁEM ofiar
                  śmiertelnych.
                  Tak czy siak - trafiony rowerem czy drzewem czy innym pojazdem
                  biorącym udział w wypadku - zabity jest zabitym przez SPRAWCĘ WYPADKU
                  - w tym przypadku - rowerzystę.
                  Tylu co rowerzyści zabijają w ciągu pięciu lat, to my, kierowcy
                  zabijamy codziennie tylko do południa.
                  Zapytaj gugla o stronę polskich zakładów penitencjarnych - i porównaj
                  ilu siedzi rowerzystów a ilu kierowców.
                  To jakaś paranoja, zagrożeniem dla społeczeństwa podobnym do wrotek
                  czy rowerów jest stawianie doniczek na parapetach.
                  Może przecież komuś na łeb spaść.
                  Trzeba by na to jakieś prawo jazdy.
                  I kontrolować trzeźwość przy stawianiu doniczek i otwieraniu okna...
              • polsz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 11.12.09, 09:15
                a pijany pieszy w żaden sposób wypadku nie spowoduje...
                Chłopie, kompromitujesz się takimi wypowiedziami
              • Gość: jednoreki.bandyta Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 15:51
                A co do szkód - szkody są jak najbardziej realne, bo pijany rowerzysta może np.
                > spowodować wypadek, w którym samochód uderzy w kogoś innego (rowerzysta nie za
                > bije więc nikogo, ale do wypadku śmiertelnego może dojść).

                Zabija ten kto spowodował wypadek. Liczba wypadków powodowanych przez pijanych
                pieszych jest znacznie większa niż przez rowerzystów. A dodatkowo sam wydziałem
                jak pijany gośc pakował sie do auta i na sugestie żony ze może by rower wziął
                powiedział ze poco przecież jak go złapią to kara taka sama. Na szczęście syn
                delikwenta złapał go za chabety i do chałupy zaniósł. Ciekawe ile osób zabili
                pijani kierowcy którzy mogli wybrac rower.
    • Gość: sprawiedliwość "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: 94.42.84.* 10.12.09, 13:05
      a co z doktorem Lubiczem?
    • 0x0001 "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 13:12
      "Więźniowie mogli przymierzyć alkogogle, które przekazują obraz, jaki widzi człowiek z dwoma promilami alkoholu w organizmie."

      Ciekawe, w jakim celu? Chyba akurat ci wiezniowie doskonale wiedza, jaki obraz widzi czlowiek z dwoma promilami alkoholu w organizmie.
      Pewnie jakies alkogogle ich nie przekonaja.

      Rownie dobrze mozna zalecac onanizm jako symulacje seksu z zywa osoba.
      • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 14:25
        > Ciekawe, w jakim celu? Chyba akurat ci wiezniowie doskonale
        > wiedza, jaki obraz widzi czlowiek z dwoma promilami alkoholu w
        > organizmie.

        No własnie nie do końca. Znam dziesiątki osób, które twierdzą, że po dwóch piwach mają zupełnie normalną reakcję. Gdyby mieli możliwość bezpośredniego porównania, ze stoperem w ręku, prawdopodobnie ciężko by im było uwierzyć - a to przecież ledwie ~0,5 promila.
        • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 15:28
          Gość portalu: mkrs napisał(a):


          > No własnie nie do końca. Znam dziesiątki osób, które twierdzą, że po dwóch
          piwach mają zupełnie normalną reakcję. Gdyby mieli możliwość bezpośredniego
          porównania, ze stoperem w ręku, prawdopodobnie ciężko by im było uwierzyć - a to
          przecież ledwie ~0,5 promila.

          ale gdy wpadasz trzeźwy autem do wiochy ze 120 na liczniku twoje szanse zabicia
          dziecka wbiegającego na drogę są znacznie większe niż taranując je rowerem po
          dwóch flaszkach wódki. a tamto jest tylko wykroczeniem...
          • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 15:34
            Po pierwsze: generalnie jestem zwolennikiem BARDZO ostrego karania za znaczne przekraczanie prędkości, więc nie do końca czuje się adresatem tego kontrargumentu

            Po drugie: zwróć uwagę, że trzeźwy kierowca jadący nawet 120 km/h ma szansę przytomnie wykonać manewr uniku. Dla pijanego kierowcy wyprowadzenie auta z niebezpiecznego toru jazdy może stanowić problem nawet przy prędkości 50 km/h
            • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 15:40
              Gość portalu: mkrs napisał(a):

              > Po drugie: zwróć uwagę, że trzeźwy kierowca jadący nawet 120 km/h ma szansę
              przytomnie wykonać manewr uniku. Dla pijanego kierowcy wyprowadzenie auta z
              niebezpiecznego toru jazdy może stanowić problem nawet przy prędkości 50 km/h

              ale ja pisałem o rowerzyście, który popełnia przestępstwo
              choć po naprawdę dużym spożyciu znacznie trudniej jest poruszać się rowerem niż
              samochodem
              • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 16:03
                I ja też o tym mówię. Nie do końca zrozumiałem jednak Twoje stanowisko: czy uważasz, że postępowanie wobec rowerzystów należy złagodzić, czy też zaostrzyć sankcje wobec kierowców? Wg mnie to drugie, a kary dla rowerzystów powinny pozostać takie, jakie są (czyli w praktyce grzywna za pierwszy raz i więzienie dopiero za recydywę).
                • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 12:46
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):

                  > I ja też o tym mówię. Nie do końca zrozumiałem jednak Twoje stanowisko: czy
                  uważasz, że postępowanie wobec rowerzystów należy złagodzić, czy też zaostrzyć
                  sankcje wobec kierowców? Wg mnie to drugie, a kary dla rowerzystów powinny
                  pozostać takie, jakie są (czyli w praktyce grzywna za pierwszy raz i więzienie
                  dopiero za recydywę).

                  a wg. mnie karanie rowerzystów więzieniem powoduje więcej szkody niż pożytku.
        • 0x0001 Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 10:45
          Gość portalu: mkrs napisał(a):

          > No własnie nie do końca. Znam dziesiątki osób, które twierdzą, że po dwóch piwa
          > ch mają zupełnie normalną reakcję. Gdyby mieli możliwość bezpośredniego porówna
          > nia, ze stoperem w ręku, prawdopodobnie ciężko by im było uwierzyć - a to przec
          > ież ledwie ~0,5 promila.


          To dlaczego policja nie zrobi placu na ktorym kazdy chetny mialby okazje zobaczyc, jak to sie jezdzi po dwoch piwkach? - z mierzonym czasem reakcji oczywiscie.

          A to dlatego, ze po takiej ilosci (dozwolonej np. w Holandii), jezdzi sie zupelnie normalnie - bardziej rozprasza glosna muzyka, rozmowa przez zestaw glosnomowiacy lub dziecko na tylnim siedzeniu.
          • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:25
            Taaa, a rozboje są mniej szkodliwe od gwałtów, więc pozwólmy na nie.
            • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 12:53
              Gość portalu: mkrs napisał(a):

              > Taaa, a rozboje są mniej szkodliwe od gwałtów, więc pozwólmy na nie.

              niezwykle inteligentny argument :D
              • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 12.12.09, 13:22
                Równie absurdalny, co Twój (tyle, że mój był absurdalny celowo, a Ty go napisałeś na poważnie). Krytykując moją wypowiedź, wyśmiewasz też własną.
                • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 15:11
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):

                  > Równie absurdalny, co Twój (tyle, że mój był absurdalny celowo, a Ty go
                  napisałeś na poważnie). Krytykując moją wypowiedź, wyśmiewasz też własną.

                  zacytuj więc co takiego absurdalnego napisałem
    • Gość: emigrant "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: 141.48.169.* 10.12.09, 13:14
      W Niemczech rowerzysta moze miec do 1,6 promila we krwi.
    • Gość: Wiesiek "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: 88.220.32.* 10.12.09, 13:21
      Alkogogle powinni przymierzac Ci, ktorzy dopiero moga popelnic
      przestepstwo. Nie Ci, ktorzy juz siedza.

      Czy mozna gdzies je przymierzyc?
      • Gość: gość niedzielny Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 14:54

        a co ? masz zamiar w najbliższym czasie popełnić przestępstwo i tuż po piwku
        wsiąść na rower ?
    • polsz "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 13:26
      zatrzymali 11 tys niegtrzeźwych, spowodowali "aż" 44 wypadki w których zginęło
      41 osób. Swoją drogą spowodowali rzeczywiście czy też w nich uczestniczyli. Bo
      jak ktoś jedzie na podwójnym gazie a kto inny ewidentnie spowoduje wypadek to
      i tak winę przypisuje się temu wciętemu. A ile wypadków spowodowali wtedy
      trzeźwi kierowcy? Ile w nich zginęło osób??
      • polsz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 13:28
        sorry, miało być 404 wypadki
        • Gość: MarekNieWacek Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasad... IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.09, 13:46
          można po pijaku iść sobie ulicą
          nie można po pijaku jechać rowerem po chodniku
          można po pijaku zjeżdżać na nartach
          nie można po pijaku roweru prowadzić ulicą
          można po pijaku jechać konno (jeśli koń nie pił)
          nie można na trzeźwo prowadzić konia po chodniku
          można się upić na 18-tce
          nie można upijać przed 18-tką
          kiedyś można było pić po 13-tej od 18-tu
          teraz można cały czas
          można se pić, nie trzeba tylko nigdzie iść i ani jechać
          leżeć sobie i pić można, byle nie w parku
          w parku są kupy na trawie i położyć się nie można
          jak ktoś już leży w parku, to pewnie pijak, więc niech se leży
          można mieć zapaść i leżeć pod szpitalem na trawie,
          ale leżących nie leczą, bo mogą być pijani
          pijanych się nie leczy, bo i poco, sami się leczą, poza tym leżą
          w parku to można se siedzieć na ławce i pić ale nie z butelki
          z butelki w torbie, tak
          z piersiówki nie
          w kościele można pić, ale tylko wino i tylko ksiądz i tylko czasem
          ale na pasterce wszyscy chleją z piersiówek i śpiewają
          pić śpiewając kolędy można, na juwenaliach śpiewać i pić można,
          ale na koncercie młodzieżowym nie można pić,
          na pikniku z dziećmi, w parku, pić można
          przed szkołą nie można, chyba że jest piknik
          ...
          • Gość: Mt Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 13:54
            > nie można po pijaku roweru prowadzić ulicą

            Można.
            • tom.gorecki Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 10.12.09, 14:05
              Hehe. Ale zdaniem milicji nie można.
              Poprawiacze statystyk w spoconych mundurach.

              Ciekaw jestem, czy można ich podać do sądu o nadużycie władzy i wziąć odszkodowanie...
              • Gość: mkrs Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: 195.2.222.* 10.12.09, 14:27
                > Hehe. Ale zdaniem milicji nie można.

                Przepraszam, ale o czym Ty chrzanisz? Osoba prowadząca rower jest w świetle PoRD pieszym, a więc ma prawo być pijana. Dopiero w razie wypadku może ponosić odpowiedzialność za jego spowodowanie.
                • tom.gorecki Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 10.12.09, 17:18
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):

                  > > Hehe. Ale zdaniem milicji nie można.
                  >
                  > Przepraszam, ale o czym Ty chrzanisz? Osoba prowadząca rower jest w świetle PoR
                  > D pieszym, a więc ma prawo być pijana. Dopiero w razie wypadku może ponosić odp
                  > owiedzialność za jego spowodowanie.

                  O tym, że do niedawna milicja (być może i ty) osobę pchającą rower traktowała
                  jak osobę rower ... prowadzącą.

                  Bo przecież idąc rower prowadzisz, czyż nie? Nie pchasz, nie ciągniesz ale
                  prowadzisz. Tak to nazywali i takie zarzuty stawiali niedorozgarniętym pijaczkom.

                  Ty wróciłeś ze zmywaka czy z pierdla bo jakiś niezorientowany w rzeczywistości
                  taki...
                  • Gość: mkrs Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: 195.2.222.* 10.12.09, 17:21
                    > milicja

                    > jakiś niezorientowany w rzeczywistości

                    ROTFL :D


                    A jeśli już mamy się czepiać słówek, właśnie tego powodu w PoRD mówi się bardzo wyraźnie o KIEROWANIU, a nie o PROWADZENIU pojazdów. Przestań więc wygadywać bzdury z łaski swojej.
                    • tom.gorecki Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 11.12.09, 08:08
                      > wyraźnie o KIEROWANIU, a nie o PROWADZENIU pojazdów. Przestań więc wygadywać b
                      > zdury z łaski swojej.

                      Ależ zapraszam do miejscowych bibliotek po gazety z roku wprowadzenia ziobrosądów i roku-dwóch po. Sporo rowerzystów posiedziało właśnie za "prowadzenie" dopóki ilośc spraw odrzuconych nie wzrosła a naciski na wyniki nie znikły.

                      Więc: "Przestań więc wygadywać b zdury z łaski swojej."
                      • Gość: mkrs Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:34
                        Ale jednocześnie sam przyznajesz, że dziś sytuacja jest lepsza.

                        Inna rzecz, że zawsze istnieje instytucja odwołania się od wyroku sądu. Jeżeli ludzie z niej nie korzystają, to cóż ja mogę na to poradzić?
                    • Gość: mstefek Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: *.matrix.pl 11.12.09, 14:03
                      > A jeśli już mamy się czepiać słówek, właśnie tego powodu w PoRD mówi
                      się bardzo
                      > wyraźnie o KIEROWANIU, a nie o PROWADZENIU pojazdów. Przestań więc wygadywać b
                      > zdury z łaski swojej.
                      Tyle, że do więzienia idzie się z Art. 178a Kodeksu Karnego.
                      • Gość: mkrs Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:31
                        Ale przepisy trzeba najpierw zrozumieć. W tym kontekście nie chodzi o prowadzenie roweru.

                        Zobacz kilka paragrafów wyżej - w KK przewidziana jest kara w postaci zakazu prowadzenia (a nie kierowania) pojazdu. Gdyby więc rzeczywiście chodziło o PROWADZENIE (a nie kierowanie), wówczas nielegalne byłoby odbieranie prawa jazdy. A mimo to prawo jazdy jest odbierane, więc oczywistym wnioskiem jest, że w rzeczywistości w KK chodzi o to, co w PoRD nazywamy KIEROWANIEM, a nie o prowadzenie.
                        • tom.gorecki Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 13.12.09, 12:10
                          Gość portalu: mkrs napisał(a):

                          > Ale przepisy trzeba najpierw zrozumieć. W tym kontekście nie chodzi o prowadzen


                          Przepisy da się zrozumieć. Twojego bełkotu nie, panie posterunkowy po
                          magisterium zaocznym w pipidówce.
                          Napisali ci, na czym milicja opierała swoje oskarżenie a sądy (na których
                          opierasz swoją wiarę w sprawiedliwość w :tym kraju") klepały wyroki na
                          polityczne zamówienie aby pokazać jak to walczy się z plagą...

                          Wsadzali ludzi za prowadzenie w stanie nietrzeźwym nawet, jak rowerzysta rower
                          pchał ("prowadził" zdaniem spoconego milicjanta w niepranym sorcie mundurowym)
                          - nadużywacie władzy, której wam tu i ówdzie brak.

                          Tymczasem pijani odpowiadają za jakieś 10% wypadków na drogach. Czyli niewielki
                          odsetek.
                        • jamnnik Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 13.12.09, 12:58
                          Gość portalu: mkrs napisał(a):

                          > Ale przepisy trzeba najpierw zrozumieć. W tym kontekście nie chodzi o
                          prowadzenie roweru.
                          >
                          > Zobacz kilka paragrafów wyżej - w KK przewidziana jest kara w postaci zakazu
                          prowadzenia (a nie kierowania) pojazdu. Gdyby więc rzeczywiście chodziło o
                          PROWADZENIE (a nie kierowanie), wówczas nielegalne byłoby odbieranie prawa
                          jazdy. A mimo to prawo jazdy jest odbierane, więc oczywistym wnioskiem jest, że
                          w rzeczywistości w KK chodzi o to, co w PoRD nazywamy KIEROWANIEM, a nie o
                          prowadzenie.

                          "prowadzene" i "kierowanie" pojazdem w przypadku samochodu znaczy dokładnie to
                          samo, w przypadku roweru już nie. Dowodzi to tylko, że ustawodawca tworząc KK w
                          ogóle nie brał pod uwagę rowerzystów. To Wy razem z prawnikami podczepiliście
                          ich pod te przepisy bo na nich łatwiej zbierać punkty w statystykach.
          • yamata Re: Trzeba tylko przestrzegać kilku prostych zasa 10.12.09, 15:03
            "MarekNieWacek" - Szacun ;) Świetne i treściwe podsumowanie polskiego absurdu
            alkoholowego. Niestety w naszym kraju sądy nie mogą kierować się na zdrowym
            rozsądkiem, bo to jak jazda po pijaku... zabronione! ;)

            W Stanach na przykład można. Można badać bez alkomatu. Można zaaresztować
            schlanego w trupa, a będącego na "lekkim gazie" pouczyć i puścić do domu.
            Można po trzech razach zamknąć w pierdlu. Można skierować do robót publicznych -
            z korzyścią dla społeczeństwa, a nie zaraz do mamra - z korzyścią tylko dla
            skazanego (wikt i opierunek za darmo). Wszystko to można w cywilizowanym kraju...

            Po co to całe pieprzenie, jak w programie "Uwaga Pirat" policja drogowa
            zatrzymuje gościa i chce mu wlepić ze 20 punktów za łamanie przepisów, ale nie
            może, gdyż pan ów prawa jazdy już dawno nie posiada, bo stracił je właśnie za
            punkty!
            No to może mandacik?
            Zamiast jak w Szwecji sprawdzić ile pan płaci podatków (a płacą wszyscy) i
            wlepić mu stosowny do dochodów mandat - dają mu do zapłacenia 500 zł, co pan
            uiszcza bez mrugnięcia okiem, bo już po samej "furze" widać, że może takich
            mandatów - bez bólu - płacić ze dwadzieścia dziennie....
            I co po tym wszystkim robi policja? Aresztuje? Nakazuje by ktoś pana do domu
            odwiózł? Otóż nie! Policja pana puszcza do domciu, i życzy szerokiej drogi, choć
            pan nie posiada uprawnień do poruszania się pojazdem mechanicznym po drogach i w
            dodatku powoduje stałe zagrożenie!

            I gościu wcale nie był pijany - czy to coś zmienia?

            Nie optuję za wsiadaniem po pijaku za kółko, ale nasze prawo eliminuje z menu
            nawet jednego "stronga". A gwarantuję że na mnie nie ma on żadnego negatywnego
            wpływu. Co innego na wątłą kobietkę, której picie może (choć nie musi) szkodzić
            w widoczny sposób...

            Granica jest zbyt niska, a kary za 1 piwo są niewspółmierne wysokie, co poraża
            szczególnie w kraju, w którym nie można stwierdzić kto siedział za kółkiem w
            śmiertelnym wypadku - gdyż obaj podejrzani się nie przyznają...
            Albo dostają dwa lata za wjechanie w przystanek pełen ludzi i zabicie pięciorga!

            To jest jawna paranoja, że lepiej niż nożem zabić człowieka samochodem! I to
            najlepiej po pijaku - wyrok będzie niższy...
            W pierwszym wypadku ryzykujemy 25 lat, w drugim maksymalnie 12. Wybór dla
            mordercy prosty. Nawet dla zawodowca...

            Ale co zrobić - to kraj absurdów i cudów wszelakich. Najczęściej zaś
            występującym - jest cud ludzkiej głupoty... Amen.
        • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 14:27
          To jeden wypadek na 20 kierowców. Bądź co bądź, sporo.
          • polsz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 11.12.09, 09:17
            jak już to na 30. Poza tym sprawdź co napisałem: "Swoją drogą spowodowali
            rzeczywiście czy też w nich uczestniczyli. Bo
            jak ktoś jedzie na podwójnym gazie a kto inny ewidentnie spowoduje wypadek to
            i tak winę przypisuje się temu wciętemu. "
    • brzezie76 "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 13:26
      Przecież ci wszyscy więżniowie to wyborcy Peło.
    • Gość: pijak "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 13:27
      Droga leśna to nie publiczna więc można sobie jeździć czym się chce i w jakim
      sie chce stanie.
      • Gość: zzz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 13:54
        W ustawie nie ma pojęcia "droga publiczna", to tylko pojęcie używane przez
        nieznających się na temacie dziennikarzy. Karane jest prowadzenie pojazdu w
        ruchu drogowym, na co moim skromnym zdaniem droga w lesie się łapie.
        • vogon.jeltz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 14:17
          > W ustawie nie ma pojęcia "droga publiczna", to tylko pojęcie
          > używane przez nieznających się na temacie dziennikarzy.

          Bredzisz. Jazda na rowerze po pijaku karana jest z art. 178a par. 2 Kodeksu
          Karnego, który stanowi:
          § 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka
          odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania
          inny pojazd niż określony w § 1 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
          albo pozbawienia wolności do roku.
          • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 15:41
            vogon.jeltz napisał:

            > > W ustawie nie ma pojęcia "droga publiczna", to tylko pojęcie
            > > używane przez nieznających się na temacie dziennikarzy.
            >
            > Bredzisz. Jazda na rowerze po pijaku karana jest z art. 178a par. 2 Kodeksu
            Karnego, który stanowi:
            > § 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka
            > odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania
            inny pojazd niż określony w § 1 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
            albo pozbawienia wolności do roku.

            czyli za prowadzenie roweru też zamykają nawet jak się na nim nie jedzie
            a nawalonego traktorzystę na polu można ukarać?
            • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 16:05
              Jakiś czas temu była sytuacja, w której jakiś nadgorliwy policjant spisał kogoś na podstawie tego artykułu za PROWADZENIE roweru. Sąd generalnie wyśmiał policjanta i stwierdził, że zdecydowanie nie o takie prowadzenie chodziło ;) Tak więc nie róbmy z igły wideł, bo problem nie istnieje.
              • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 16:25
                Gość portalu: mkrs napisał(a):

                > Jakiś czas temu była sytuacja, w której jakiś nadgorliwy policjant spisał
                kogoś na podstawie tego artykułu za PROWADZENIE roweru. Sąd generalnie wyśmiał
                policjanta i stwierdził, że zdecydowanie nie o takie prowadzenie chodziło ;) Tak
                więc nie róbmy z igły wideł, bo problem nie istnieje.

                jeden sędzia wyśmieje ale inny wpakuje nieboraka do pierdla
                a problem istnieje i jest poważny, w więzieniach siedzi prawie 2 tysiące ludzi
                którzy nikomu nic złego nie zrobili a jedyni przydają się do podnoszenia
                statystyk. Co to za kraj, który za byle g... wsadza swojego obywatela do więzienia?
                • Gość: zzz Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 16:59
                  Problem nie istnieje. Według kodeksu prawo o ruchu drogowym prowadzący obok
                  siebie rower jest pieszym.

                  To taki urban legend, że skazują rowerzystów za prowadzenie roweru obok siebie w
                  stanie nietrzeźwości. No chyba, że ktoś nie miał adwokata i miał pecha, że
                  trafił na prokuratora i sędziego mało rozeznanego w temacie.
                  • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 10.12.09, 17:28
                    Otóż to. Kodeks karny przewiduje karę w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, ale w tym konkretnym kontekście chodzi o zakaz kierowania (bo gdyby rzeczywiście chodziło tylko o prowadzenie, nie wolno byłoby odbierać prawa jazdy, bo prawo by nie przewidywało takiej kary). Jest więc logicznym, że prowadzenie wg KK = kierowanie wg PoRD. Jest to językowo-prawny chochlik, ale tak to należy interpretować.
    • daszek.fistaszek "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 13:36
      He, he, jechał po drodze gruntowej w lesie.... definicja drogi publicznej jest
      baaardooo szeroka i można do niej zakwalifikować praktycznie każdą drogę nie
      leżącą na terenie prywatnym.
      Wniosek: jazda na rowerze do 0,5 promila (3 piwka) powinna być dopuszczona z
      wyłączeniem jezdni i chodników, no bo niby dlaczego nie ma sobie po lesie,
      rekreacyjnie, po piwku, jechać na rowerze?
    • 2berber Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 10.12.09, 13:40
      Utrzymanie skazanego złapanego na rowerze po piwie
      kosztuje 2800 zł miesięcznie - koszty bezpośrednie.
      Dodać do tego utrzymanie aparatu ścigania i wymiaru
      sprawiedliwości co kosztuje - 2 x tyle?
      Proszę o spostrzeżenie tego faktu wszystkich którzy
      jedyną radę widzą w konieczności bezwzględnego karania.
      Wydanie 1/3 tych kwot na profilaktykę uczyni nasz kraj
      nie tylko przeraźliwie trzeźwym ale i bogatszym.
      To system jest zły, nie drobni pijaczkowie!
      • wanda43 Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 10.12.09, 14:17
        > To system jest zły, nie drobni pijaczkowie!

        System jest jeden - sztuka złapana, sztuka zaliczona do statystyk wykrywalności
        i premii. Dlatego jest taki burdel, dlatego siedzą rowerzyści, co to ścieżka
        przez pola po piwku na piwko. Jak do statystyk brakuje, to wsadza sie byle kogo
        nawet pod falszywymi zarzutami.
      • tokida Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 10.12.09, 17:47
        Otóż to. Pomyślcie ile kosztuje utrzymanie jednego z 460 debili-posłów, którzy
        uchwalili prawo pozwalające wtrącać do lochów drobnych wsiowych pijaczków na
        rowerach.

        Pijaczek ze wsi nie ma alternatywy ani w kwestii zabicia bólu istnienia ani w
        kwestii transportowej co stawia go w zdecydowanie gorszej sytuacji niż pijaczka
        miejskiego.

        Był jeden sędzia, który odważył się podważyć zgodność z konstytucją
        równoprawnego traktowania cyklisty na bani i naprutego gostka za kółkiem.
        Niestety "niezawiśli" sędziowie nie mogli podważyć idei socjalistycznego
        ustroju. Po kuriozalnej gimnastyce umysłowej owi "sędziowie" wysmarowali
        orzeczenie, że pierdel dla menelki po spożyciu "Byka" to słuszna słuszność.

        ------------------------------------
        www.tokida.blox.pl
        I dlatego uważam, że ZUS należy zlikwidować
        • Gość: mkrs Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. IP: 195.2.222.* 10.12.09, 18:00
          Jak mniemam, uważasz alkohol za świetny sposób na złagodzenie bólu życia? Gratuluję.
          • jamnnik Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 10.12.09, 18:28
            Gość portalu: mkrs napisał(a):

            > Jak mniemam, uważasz alkohol za świetny sposób na złagodzenie bólu życia?
            Gratuluję.

            ja wolałbym trawkę, ale za to też wrzucają do lochu
            • Gość: mkrs Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. IP: 195.2.222.* 10.12.09, 19:01
              Nie ma jak konstruktywne sposoby na rozwiązywanie życiowych problemów. Gratuluję jeszcze raz.
              • jamnnik Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 10.12.09, 22:56
                Gość portalu: mkrs napisał(a):

                > Nie ma jak konstruktywne sposoby na rozwiązywanie życiowych problemów.
                Gratuluję jeszcze raz.

                dziękuję, ale taki mi wystarczy zważywszy, że nie mam życiowych problemów, wolę
                ich unikać zamiast rozwiązywać. jak widzisz jestem zwolennikiem profilaktyki :),
                ale zamykanie ludzi do więzień tak na wszelki wypadek (za to że mogłoby się coś
                stać gdyby...) to nie jest profilaktyka tylko totalitaryzm

                • Gość: mkrs Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. IP: 195.2.222.* 11.12.09, 07:10
                  W takim razie po co w ogóle kogokolwiek zamykać? Najlepiej morderców i gwałcicieli karać słowami "aj ty zły, niedobry!", a potem puszczać wolno, bo przecież nie ma pewności, czy popełniłby przestępstwo ponownie.
                  • jamnnik Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 11.12.09, 11:36
                    Gość portalu: mkrs napisał(a):

                    > W takim razie po co w ogóle kogokolwiek zamykać? Najlepiej morderców i
                    gwałcicieli karać słowami "aj ty zły, niedobry!", a potem puszczać wolno, bo
                    przecież nie ma pewności, czy popełniłby przestępstwo ponownie.

                    :/ Ty naprawdę tak myślisz?
                    • Gość: mkrs Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:29
                      Nie. Myślę, że używasz idiotycznej argumentacji.
                      • jamnnik Re: Płacisz za niego podatniku 2800 na mc. 12.12.09, 12:39
                        Gość portalu: mkrs napisał(a):

                        > Nie. Myślę, że używasz idiotycznej argumentacji.

                        "Najlepiej morderców i gwałcicieli karać słowami "aj ty zły, niedobry!", a potem
                        puszczać wolno, bo przecież nie ma pewności, czy popełniłby przestępstwo ponownie."

                        to jest Twoja argumentacja, nie moja
    • naprawdetrzezwy Wy nie rizumiecie po jednokrotnym przeczytaniu? 10.12.09, 14:09
      "Pan Marek siedzi za włamania, kradzieże i jazdę rowerem po alkoholu. Ale uważa, że za to ostatnie niesprawiedliwie. - Bo to
      była droga leśna - przekonuje. Pan Wojciech spod Koluszek przyznaje,
      że rowerem jeździł po pijaku bardzo często. - Ale już nie będę, bo
      głupio trafić za taką głupotę do więzienia.

      Pan Marek siedzi za włamania, kradzieże i jazdę rowerem po alkoholu.
      Ale uważa, że za to ostatnie niesprawiedliwie. - Bo to była droga
      leśna - przekonuje. Pan Wojciech spod Koluszek przyznaje, że rowerem
      jeździł po pijaku bardzo często. - Ale już nie będę, bo głupio
      trafić za taką bzdurę do więzienia."


      Bo my rozumiemy od razu...
      ;>>>
    • bezzebnypirat "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. 10.12.09, 14:42
      Podniescie ten kretynski limit do 0,5 czy 0,8 promila jak w wiekszosci
      normalnych krajow, bo teraz to nie walka z pijakami za kierownica, tylko z
      normalnymi ludzmi. Nijak nie widze sensu wspierania waszej akcji, wiedzac, ze
      ZDECYDOWANA WIEKSZOSC ludzi, ktorzy dostaja za to wyroki miala wlasnie tak
      niewielka zawartosc alkoholu we krwi. Niebezpieczenstwo podowowali zadne, ale
      statystyki skutecznosci policji poprawiaja.

      Ale moze ja za dlugo mieszkalem za granica i zbyt przyzwyczailem sie do
      normalnosci. No nic, zycze dalszego owocnego gnebienia obywateli w imie... w
      imie niczego sensownego.

      PS Polecam odwiedzic Holandie w piatkowy czy sobotni wieczor po polnocy i
      zobaczyc jak tu wyglada ruch:-) Nie ma szans spotkac trzezwego rowerzysty, a
      Policja... mandaty wlepia jedynie tym, ktorzy nie maja sprawnego swiatelka z
      przodu i z tylu. POWAZNIE!
      • Gość: mkrs Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: 195.2.222.* 10.12.09, 15:36
        Zmierz sobie kiedyś czas reakcji (ale ze stoperem w ręku, a nie metodą "bo mnie się wydaje") i drogę hamowania (znów: z miarką, a nie subiektywnie) przy "kretyńskich" 0,2 promila. Tyle w temacie.
        • bezzebnypirat Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. 10.12.09, 16:25
          Dopuszczalne 0,5 w Niemczech czy 0,8 w UK nie sprawia, ze ludzie masowo gina tam
          na drogach. Powiem wiecej, gina tam zdecydowanie rzadziej niz w Polsce.

          Jezeli w 0,5 jest takie niebezpieczenstwo, to powinno sie rowniez zabronic
          jezdzic po mniej niz 8 godzinach snu podczas danej doby, po klotni z zona czy
          powyzej 55 roku zycia. O zabronieniu wciagajacych rozmow ze wspolpasazerami czy
          glosnego sluchania muzyki podczas jazdy nawet nie wspomne...
        • Gość: zgrywus Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: *.acn.waw.pl 10.12.09, 16:44
          ... no i co z tego ?? Na jakiego wała mi zajebiście szybki czas
          reakcji, kiedy jadę zmęczony całe 15 - 20 na godzine po pustym
          chodniku ??? Mam się chronić przez spadającymi metorami ?? A uwierz
          mi, że nawet po 6 browarach jestem w stanie dojrzeć, że :
          - zbliżam się do skrzyżowania....baaa nawet potrafie przed nim
          wychamować, mimo, że robię to o całą sekundę dłużej niż na trzeźwo :-
          ))
          - ktoś sobie idzie po chodniku, trzyma w ręku smycz, która rozwija
          się przez cały chodnik za śierściuchem na drugim końcu i baaaa...
          jestem w stanie wyminąć "ten zestaw" po chodniku.
          - itd.

          Ale rozumiem zwolenników bezpieczeństwa kierownik roweru musi być
          zawsze maksymalnie gotowy :-)) bo inaczej stwarza zagrożenie :-))).
          Oczywiście niewspółmierne do pianego kierowcy, ale co tam,
          bezpieczeństwo jest najważniejsze, to wartość sama w sobie :-)))

          • Gość: mkrs Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: 195.2.222.* 10.12.09, 17:33
            Jest jeszcze jedna sprawa.

            Rowerzyści domagają się możliwości bezpiecznego poruszania się. Skoro więc chcą dla siebie uzyskać przywileje i pełnię praw, powinni też wziąć na siebie pełnię zobowiązań.

            A jeździć po chodniku w większości sytuacji nie masz prawa, pamiętaj o tym.


            > Ale rozumiem zwolenników bezpieczeństwa kierownik roweru musi być
            > zawsze maksymalnie gotowy :-)) bo inaczej stwarza zagrożenie :-)))

            Właśnie takich kierowców i rowerzystów boję się najbardziej, sam będąc rowerzystą. Takich właśnie aroganckich gogusiów, którym wydaje się, że nawet po pijaku wiedzą doskonale, co robią.
            • jamnnik Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. 10.12.09, 18:32
              Gość portalu: mkrs napisał(a):

              > Właśnie takich kierowców i rowerzystów boję się najbardziej, sam będąc
              rowerzystą. Takich właśnie aroganckich gogusiów, którym wydaje się, że nawet po
              pijaku wiedzą doskonale, co robią.

              ... no to teraz rozumiem z jakich to kompleksów rodzi się chęć zamykania do
              więzień zupełnie niegroźnych obywateli
              • Gość: mkrs Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: 195.2.222.* 10.12.09, 19:01
                Kompleksów? Chyba na punkcie tego, że nie mam jaj, żeby pić przed jazdą ;) Jeśli uważasz, że strach przed aroganckimi gnojami mającymi w dupie prawo i bezpieczństwo to przejaw kompleksów, to chyba masz ze sobą spory problem.
                • Gość: lajkonik Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 21:13
                  Piszesz o sytuacjach zupełnie różnych. Facet na chodniku czy nawet
                  ścieżce., pod Warszawą, po której chodzi jeden człowiek na godzinę
                  to nie jest miejsce, gdzie rowerzysta mający nawet 0,7 promila
                  sprawia zagrożenie. W tej samej miejscowości, jeżeli wjedzie na
                  jezdnię powinien zostać zamknięty. Tyle w temacie

                  P.S. Podwyższyć limit na 0,5%, bez rozróżnienia stanów. Póki co
                  sprawdzać czy 0,4 i spada czy rośnie. Owe gogle mogą mieć
                  zastosowanie dla naprawdę pijanych, powyżej 1 promila. Poniżej
                  gorzej jest z czasem i euforią (gdy stężenie rośnie)
      • Gość: Monarchista Re: "Glupie prawo, ale prawo" - niestety. IP: 213.17.138.* 10.12.09, 15:47
        bezzebnypirat napisał:

        ...PS Polecam odwiedzic Holandie w piatkowy czy sobotni wieczor po
        polnocy i
        > zobaczyc jak tu wyglada ruch:-) Nie ma szans spotkac trzezwego
        rowerzysty, a
        > Policja... mandaty wlepia jedynie tym, ktorzy nie maja sprawnego
        swiatelka z
        > przodu i z tylu. POWAZNIE!

        ""Nocą policjant usiłuje zatrzymać rowerzystę, pędzącego z górki na
        złamanie karku. Woła:
        - Zatrzymać się! Pan nie ma świateł!
        A rowerzysta:
        - Z drogi! Ja nie mam także hamulców!"
    • Gość: KAROL "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: 94.254.141.* 10.12.09, 16:10
      Ja tam tylko "za włamania" widzę, dobrze skqrwielowi niech tam skiśnie w tym
      pierdlu. (tak ostatnio miałem włamanie w domu).
    • Gość: Pless "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: *.ekspres.net.pl 10.12.09, 17:24
      Taki pijany rowerzysta moze doprowadzic do smierci wielu ludzi-
      chyba ze smiechu.
      Takie strzelanie do much z armaty jest wielce zabawne i osmiesza
      wymiar sprawiedliwosci.
    • Gość: edek "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... IP: 217.98.73.* 10.12.09, 17:33
      Panie Wojciechu,zdecydowanie ma pan rację.W Augustowie pijany dyrektor szkoły
      jechał rowerem chodnikiem przy jeziorze, sprawę umorzono bo nie było znaku że to
      ścieżka rowerowa.[a może że dyrektor?]
    • krwe "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 17:47
      jakim prawem w ogóle wrzuca sie do jednego wora pijanych kierowców i
      rowerzystów po piwku ???.to chyba tylko w tym rządzonym przez debili kraju to
      możliwe.rzygać się chce!.
      utrzymujcie debile tych rowerzystów po piwe dalej.polska bogaty kraj stać was
      na to!
      • Gość: autor Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: *.jmdi.pl 11.12.09, 18:33
        do krwe. Skoro tak rzucasz bezmyślnie debilami na prawo i lewo, to
        nie życzę ci synku aby taki nieszkodliwy pijaczek po 2-3 piwkach lub
        więcej wyjechał pod koła twojego samochodu, w chwili, kiedy będziesz
        podróżował ze swoją rodziną. Jedno jest pewne omijając go uderzysz w
        inną przeszkodę a skutki... sam pomyśl zanim cokolwiek napiszesz.
    • grego-riuss a Zientarski się z tego smieje 10.12.09, 18:03
      Siedzą biedacy za jazdę rowerem po piwku, a morderca w ciepłych bamboszach w
      przytulnym domu planuje kupno owego samochodzika.
    • dulflingren Prowadząc pojazd w ruchu lądowym trzeba być trzeź- 10.12.09, 18:16
      wym!Nawet po podworku nie można jeździć po pijaku.Znam przypadek
      kiedy to policja zabrała gościowi prawo jazdy mimo,że on stał pod
      sklepem -ale siedział w aucie(był pijany).Pozatym to karanie
      pijanych rowerzystow chyba ma na celu aby nie powodowali,że auta
      omijając ich zdarzyć się mogą z innymi autami.a swoją drogą dodam,że
      piesi i rowerzyści bez odblaskow po zmroku to MASAKRA!Można kogoś
      zabić niechcąco w głupi sposob,mimo,że wina rowerzysty(bez
      świateł),jednak dobrze ,że policja ściga rowerzystow pijanych czy
      bez świateł po zmroku.
      • jamnnik Re: Prowadząc pojazd w ruchu lądowym trzeba być t 10.12.09, 18:47
        dulflingren napisał:

        > piesi i rowerzyści bez odblaskow po zmroku to MASAKRA!Można kogoś
        > zabić niechcąco w głupi sposob

        ale policji nie interesuje poprawa bezpieczeństwa tylko statystyki złapanych.
        gdyby było inaczej to zmuszali by rowerzystów do poprawy swojej widoczności,
        choćby groźbą wyższego mandatu jeśli nie zamontuje odblasków, ale kogo to
        obchodzi, poprawa bezpieczeństwa na drogach przez zamykanie swoich kierowców do
        więzień to wszystko na co stać Polaków
    • Gość: bej czy jest tu jakis lekarz???... IP: 123.19.125.* 10.12.09, 19:17
      Chyba powinni leczyc sie ci, ktorzy wymyslaja pokazywanie tych
      koszmarnych, i rzeczywiscie dzialajacych na pijakow za kierownica
      filmow - nie tym, ktorzy tego potrzebuja.
      Jaki jest sens maltretowania biedaka, ktory wraca rowerem 3
      kilometry przez las lub przez pola do domu, po piwie???
      Dlaczego policja nie wylapuje tych tysiecy pijanych wyrostkow,
      ktorzy pijani wracaja z dziewczynami samochodami z dyskotek?
      W kazdy piatek, w kazda sobote... Zjawisko jest nagminne i przynosi
      straszne smiertelne zniwo. Alkoholowy szpan jest zmora calej Europy
      w piatek i sobote, widzialem to wszedzie.
      Nie marnujcie sil i srodkow dla poprawienia statystyk "lapalnosci i
      karalnosci"!!!
    • carla.makluski "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 19:59
      Niektórzy ludzie są beznadziejni.
    • adamadmiral "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 10.12.09, 22:10
      W Grecji ,Hiszpanii ,Włoszech czy Francji połowa tych 'pijanych polskich kierowców nigdy by nie miała problemów z prawem.I nikomu korona z głowy tego powodu nie spadła .stąd te statystyki polskie są jakie są ,a łatwo jest płakać ,że koszty resocjalizacji przestępców są takie wysokie...Polska to dziwa kraja...
      • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 10.12.09, 23:12
        adamadmiral napisał:

        > W Grecji ,Hiszpanii ,Włoszech czy Francji połowa tych 'pijanych polskich
        kierowców nigdy by nie miała problemów z prawem.I nikomu korona z głowy tego
        powodu nie spadła .stąd te statystyki polskie są jakie są ,a łatwo jest płakać
        ,że koszty resocjalizacji przestępców są takie wysokie...Polska to dziwa kraja...

        nie dziwna tylko zarządzana przez ludzi, którzy jeśli nie zechcą, nie będą
        dmuchać w balonik, a im więcej takich haczyków w prawie tym więcej obywateli się
        na niego złapie i potem będą bardziej posłuszni...
      • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 11.12.09, 07:09
        Konflikt z prawem a konflikt z bezpieczeństwem to dwie zupełnie różne sprawy. Czas reakcji, precyzja manewrów i droga hamowania są gorsze nawet przy 0,2 promila. Świadczą o tym suche dane liczbowe.
    • dawid_kp szacowny pan Stockinger natomiast... 10.12.09, 22:47
      będzie nas z telewizorni zabawiał na Sylwestra. Może zwróci się ze specjalnym,
      poruszającym wezwaniem do więźniów - rowerzystów po piwku.
    • polsz "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkogog... 11.12.09, 09:10
      mam znajomych na wsi pod Częstochową. Tam jak chłop chlapnie kilka piw to
      wsiada do samochodu. Nauczyła ich tego właśnie policja. Bo gliny łapią
      rowerzystów wychodząc z założenia, że jak na rowerze to na pewno wcięty a
      kierowców samochodów zostawiają w spokoju. Oto do czego prowadzą debilne przepisy
    • needmoney Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 11.12.09, 10:12
      Żenada nieroby z milicji żeby poprawić statystyki łapią pijaczków na rowerach i przysparzają państwu tylko kosztów.
      Ale nawalonego kierowcy to już nie są w stanie złapać (bo może to być kolega z innej komendy ;-) dochodzi do tragedii a te debile jakieś akcje organizują zamiast wziąć się do roboty ...
      • Gość: petrus Re lepiej siedziec ze szklanka niz za szklanke IP: *.pools.arcor-ip.net 11.12.09, 15:51
        zapewniam i zdecydowanie polecam
      • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 12.12.09, 11:32
        Bzdury pieprzysz. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, ile jest obecnie organizowanych akcji masowego badania alkomatami, "trzeźwych poranków" itp.
        • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 12:49
          Gość portalu: mkrs napisał(a):

          > Bzdury pieprzysz. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, ile jest obecnie
          organizowanych akcji masowego badania alkomatami, "trzeźwych poranków" itp.

          widocznie za mało
          • Gość: mkrs Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog IP: 195.2.222.* 12.12.09, 13:25
            A mimo to bardzo dużo, bo jak widać złapanych i ukaranych jest coraz więcej. Jak na ironię, gdyby było więcej, pewnie by się polactwo oburzyło, że robimy z Polski państwo policyjne.
            • jamnnik Re: "Siedzę za szklankę wina": więźniowie w alkog 12.12.09, 15:20
              Gość portalu: mkrs napisał(a):

              > A mimo to bardzo dużo, bo jak widać złapanych i ukaranych jest coraz więcej.
              Jak na ironię, gdyby było więcej, pewnie by się polactwo oburzyło, że robimy z
              Polski państwo policyjne.

              tu się mylisz, "polactwo" oburza się gdy wyłapujecie i zamykacie do więzień
              nieszkodliwych nieboraków jednocześnie puszczając wolno co bardziej znanych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja